Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
serniczek

w ogole zaluje ze zyjez chcialbym sie nigdy nie urodzic ktos tez tak ma??

Polecane posty

Nie moge sie pogodzic z tym, ze mnie ktos zrobil ;(.

Wolalbym zebym nigdy nie istnial bo jestem goownem i do niczego sie nie nadaje ;(. Zdechne jak menel ;( Nic mnie wnzyciu przyjemnego nie czeka ;(.

Czekam na trumne albo urne ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, serniczek napisał:

Goowno osiagnac jestem goownem i odpadem do utylizacji ;(.

nie martw się serniczek, nawet tam dokąd trafisz znajdziesz amatorów na swoje smakości👌😗 może nawet cię przepakują i będziesz na nowo all exclusive😌

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj tyle wypalilem nikotyny i wypilem alko, ze ja juz mam dosc. Nie vedzie zadnej szkoly. Chce umrzec na raka. Ale byleby nikt za to nie musial placic.

Jestem w ogole glodmy a mam taka faze i tyle toksyn w organizmie ze nie mam checi nic jesc. Zreszta co ja mam zjesc... Szkoda mi zebow to jedzenie szczegolnie w nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mleko uht mi sie skonczylo a bez tego nie mam wyzery. Musze chociaz pol szklanki miec na.owsianke

Ale niby leosze roslinne ale mnie to jeebie ;(. W ogole po co ja staram sie jesc zdrowo ja zara wypije znowu litry piwa i wypale fajki i czuje sie jak totalny bezuzyteczny smiec i nawet nigdy kobiety nie bede mial, wlasciwie to nie mam po co zyc, dlatego najlepiej chcialbym juz odejsc z tego swiata ale nie chce sie zabic bo to selfish.

Po proatu chcialbym normalnienumrzec na raka pluc albo jezyka przez palenie szlugow albo zapic sie na smierc piwskiem. Chlac tyle zebym w koncu odszedl z tego swiata. O takiej smierci marze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Codziennie sie truje jakimis alholami i papierosami i to mnie wykqncza psychicznie, jestem goownem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znasz kogoś chorego na raka? Wiesz o czym piszesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Śmierć na raka jest bolesna. Masz doła i tyle. Ciesz się, bo masz papiery, mozesz zostać. Ułóz sobie plan działania. A owsiankę mozna zjeść na wodzie, ja taką jem i jest dobra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja lubie tylko muzyki sluchac w zyciu i nic wiecej.

Mam dobre sluchawki na szczescie. Muzyka mi z nich brzmi super bosko.

Ale ogolnie to moglbym jutro zdechnac i wcale mnie to nie interesuje. Czasem se mysle nie chce umierac ale.ogolnie im dluzej zyje tym coraz bardziej chce nie zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znowu dzisiaj piwska wypilem i mam dosyc znowu trzeva vedzie spalac piwo a glodny czlowiek ale nic nie zje bo juz tyle kalorii z piwskiem weszlo icjeszcze palenie.to jest dla mnie juz za wiele caly czas sie tylko truje uzywkami i tsk juz bedzie. Dlatrgo im szybcirj dostane rsks tym lepiej, posmiertnie juz nie bede musial pic i palic.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co mi ma zalezec na zdrowiu jak pale i pije a z drugiej strony nie chce bo chcialbym stracic orawictwo ale to nierealne. Po prostu juz nigdy nie strsce prawictwa i bede caly czas zyl trujac sie psleniem i alkoholem i bede juz do konca zycis odczuwal negatywne skutki bo nie wiem jsk przestac w ogole i w polsce i w anglii jest mj zle ja chxe gdzie indziej z dala od wielkiej brytsnii i polski ;( ale nie msm gdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobranoc Synu marnotrawny. Tak jak planowales, wkrec sie w jakis kosciol, to da Ci sile do zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie sie chce zyc tylko nie msm sily by przestac sie truc uzywkami i tsk juz bedzie.

Zycie jest jedno a mnie na nim nie zalezy. W ogole chcialbym juz sie urodzic w przyszltm wcieleniu i zaczac nowe zycie, bo terazniejsze msm zjeebane a lata leca zakola na glowie i coraz blizej 30 a ja jestem tylko menelem i pijakiem i smierdze papierosami i alkholem ... z tskim zyciem trzeba zdechnac w koncu chcialbym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie bredz, jestes inteligentnym i silnym gosciem, dasz rade.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zamieniasz się w pełnoprawnego menela: alkohol, papierosy, bezdomność i brak kasy. Wszystko, byleby tylko nie pracować. Gratulacje.

Jesteś wystarczająco młody, by zmienić swoje życie o 180 stopni, ale nikt nie jest w stanie podjąć tej decyzji za Ciebie. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trudno wole isc zdychac niz isc do pracy.

I wlasnie powoli zdycham pijac i palac. No trudno, modle sie by w przyszlym wcieleniu mi sie lepiej udalo, bo w tym umre jako zapijaczony smierdzacy fajkami alkoholik praawiczek i tyle bedzie. Kwestia czasu jak nowotwor dostane, bo ja juz od dawna sie mecze i zycie jest bolesne to przy raczysku w kincu bede wiedzial, ze niedlugo dlugo oczekiwany koniec cierpienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, serniczek napisał:

Trudno wole isc zdychac niz isc do pracy.

I wlasnie powoli zdycham pijac i palac. No trudno, modle sie by w przyszlym wcieleniu mi sie lepiej udalo, bo w tym umre jako zapijaczony smierdzacy fajkami alkoholik praawiczek i tyle bedzie. Kwestia czasu jak nowotwor dostane, bo ja juz od dawna sie mecze i zycie jest bolesne to przy raczysku w kincu bede wiedzial, ze niedlugo dlugo oczekiwany koniec cierpienia

To twoja wina jeśli pracy się boisz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie uda Ci się w przyszłym wcieleniu, bo właśnie sobie grabisz. To znaczy zbierasz negatywną karmę - zamiast przepracować to, co miałeś do przepracowania. Natomiast co do raka, to można umierać na niego kilka lat. Jeśli chodzi o alkohol, to sądząc po alkoholikach, których widziałem, czekają Cię owrzodzenia, grzybica, gnijące rany, może robaki. Ale z tym też można kilka lat pożyć. Wybór należy do Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, agent of Asgard napisał:

Jesteś wystarczająco młody, by zmienić swoje życie o 180 stopni

Tego można dokonać w KAŻDYM wieku. Trzeba tylko chcieć. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Electra napisał:

Tego można dokonać w KAŻDYM wieku. Trzeba tylko chcieć. 

Masz rację, można. I w każdym wieku, niezależnie ile lat nam zostało, warto zawalczyć o swoje szczęście.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, agent of Asgard napisał:

warto zawalczyć o swoje szczęście

Grząski teren. I skojarzynka muzyczna😅

https://youtu.be/2RqI9fvw94s

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzisz, moje szczęście nie wiąże się w żaden sposób z naruszaniem cudzych granic.

Widzę, że też spać nie możesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No najlepsza bylaby szybka smierc.

Strzal w glowe albo przedawkowanie

Po co zyc w ogole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sernik bierz się za siebie, bo nikt nie zrobi tego zamiast ciebie. Deprecha ci przejdzie i będziesz żałował że sie nie spręzyłeś i nie zawalczyłeś. A czemu koczujesz pod namiotem, matka cię wyrzuciła, czy jak? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W ogole to ja dzieki innym ludziom tak mam.

Kiedys nie pilem nie palilemz bylem ssmotny gralem w komputer i mi bylo super dobrze. A potem wyslali mnie do szpitala, bo dorosly, tam zaczalem palic fajki paczke dziennie i mi tak juz zostalo ;/. Bo to dorosly bo ty musisz do psychiatry, bo nie chcesz isc pracowac, a trzeba isc do pracy... To teraz moze nie prscuje, ale nadal musze znosic uroki doroslego zycia czyli palic fajki i pic alkohol bo to takie fajne, a wszysxy ludzie jakich spotykam na swojej drodze to pijaki i palacze.

I ktos mi bedzie wmaeial, ze chce dla mnie dobrze, a teraz leze i zdycham, jestem przeczadzony fajkami i boli mnie serce, ja mam juz dosc w ogole. Zara znowu pojde do kogos kto pali i znowu albo zapale bo nie umiem odmowic albo bedd musial biernie palic. A skoorwysynem dla palaczy zeby spieerdalali ode mnie tez nie potrafie byc. Wiec pije i pale w towarzysteie zeby nie byc samotny, a potem zdycham tylko i mam mysli samobojcze, bo za duzo toksyn w organizmir ;(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, serniczek napisał:

No najlepsza bylaby szybka smierc.

Tylko, że Ty jej nie chcesz. Chcesz się poużalać nad sobą aby innym było Cię żal. Dzięki temu czujesz się dowartościowany. Taka chora manipulacja. Dlatego wcale mi Ciebie nie żal. Masz to, na co: "zapracowałeś".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No zapracowalem na to zeby teraz zdychac przez tyle lat.

To jeebac tskie zycie zeby musiec zdychac i zle sie czuc bo takie jest bycie doroslym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ide do towarzystwa i kazdy pije i psli a ja nie chxe to mam ochote automstycznir wyjsc od takoch ludzi i zeby spieerdalali ode mmie a onj tego nie rozumirja i zaraz do mnir problem wszyscy maja ja mam dosc.

W polsce to samo goowno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, AZS56 napisał:

wkrec sie w jakis kosciol, to da Ci sile do zycia.

W sumie to jest jakieś rozwiązanie. Lepsze niż dalej sie upadlać i staczać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×