Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
AngelSue

Czy to już koniec związku z facetem?

Polecane posty

Właściwie nie wiem czy mogę to nazwać w pełni związkiem, bo to wygląda tak, że spotykamy się kilka miesięcy, sypiamy ze sobą, no i spędzamy razem czas, ale tez razem nie mieszkamy.

Na samym początku bywały dni ciszy z jego strony, nawet czasem kilka dni, lub tydzień, a ja tez wtedy się mu nie narzucałam specjalnie bo wolałam żeby to on zdobywał mnie, więc kontakt był po równo.

Ale od jakiegoś pół roku sytuacja sie jakby się mogło wydawać ustabilizowała, już spotykaliśmy się regularnie, nie było problemów z jego milczeniem.

Aż do ostatniego tygodnia. W poprzedni czwartek się spotkaliśmy, było wydawało mi sie całkiem normalnie, były rozmowy, był seks, nie było spięć bo my się raczej nigdy nie kłócimy, choć miewamy nieporozumienia. Ale na tym spotkaniu, choć było miło nie był jakiś super czuły, jak to czasem potrafi np. nie trzymał mnie za rękę nie przytulał mocno, choć i ja tego nie inicjowałam.

Dzień później do mnie napisał, czy jestem wyspana i że jak zawsze było mu niesamowicie i cieszy się jeśli wieczór mnie także się podobał. Na spotkaniu wspomniałam o tym, że możemy spotkac się w najbliższy poniedziałek (czyli dzisiaj), a on się zgodził, ale powiedziałam, że jeszcze dam mu znać dokładniej co i jak.

Dlatego, że tego smsa napisał w czwartek dość późno odpisałam mu w piątek, że mnie też się bardzo podobał wieczór i kolacja i że co do poniedziałku dam jeszcze znać. Nie odpisał już nic, ale że to była odpowiedź na jego smsa, to nie uznałam tego za dziwne.

Przez weekend była cisza, ale często tak bywa bo on wtedy akurat miał dyżur, a pracuje w słubie zdrowia, więc zdradza się, że nie się odzywa, ja też nic nie pisałam.

Ale dzisiaj napisałam, ze przepraszam go, ale nadal boli mnie bardzo po wyrwaniu ósemki i nie dam rady, że dam mu znać jak tylko mi przejdzie to się umówimy. I... od 10.30 nie odpisał nic.

Co jest do niego niepodobne, bo on w takich sytuacjach sie raczej nie obraża, raczej proponuje, że może i tak się zobaczymy choć na chwilkę, a zresztą zwykle tak robił. A tu cisza.

Gdyby odpisał myslałam żeby do niego zadzwonic, ale nie chciałam w takiej sytuacji być nachalna, więc też zamilkłam.

Mam jakieś złe przeczucia, że może on kogoś poznał ostatnio? Bo jakos zmienił styl pisania, ubioru, ale może mi się wydaje...Doradzi ktoś coś? Nasz związek jest raczej dziwny, bo z początku miał byc to układ, później zaczęły się wyzwania miłości, deklaracje wierności i jakaś stabilnośc od pewnego czasu, a teraz znów takie akcje jakich dawno nie było...

Edytowano przez AngelSue

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Proszę, niech ktoś coś odpowie, bo jestem zdołowana totalnie.. 

Edytowano przez AngelSue

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, AngelSue napisał:

Proszę, niech ktoś coś odpowie, bo jestem zdołowana totalnie.. 

Wiesz co się teraz dzieje w służbie zdrowia czy też nie masz telewizora? Wyluzuj dziewczyno. Przecież nikt z nas nie wie co się stało. Od 10:30 dziś to nie jest długo. Gdyby nie odezwał się trzy dni to można się zacząć zastanawiać.

Dobrych snów. 😉

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, kāspej napisał:

Dlaczego kobiety decydują się na takie chore układy? Coś źle dzieje się na świecie i może to akt desperacji...

A długa historia.. Pewnie mnie zaraz tu zjedziecie z góry na dół, ale też nie jestem wolna, a raczej w zalegalizowanym związku. Więc nam to obydwu odpowiadało. On zresztą podobnie wolny nie jest, ma dzieci. Ale uczucie między nami jakieś bywało, takimi falami jakby.

A ciul, w sumie jestem tu anonimowa, to mogę tu to napisać, choć pewnie zaczniecie mnie zaraz krytykować jak tak można, ale mam to gdzieś.

Nie zmienia to faktu, że przez ten rok stał mi się bliski, a tu takie coś... nie wiem mam złe przeczucia bardzo.

Co do mojego męża nie mam ani grama wyrzutów bo to drań jakich mało, przy czym zdradzal mnie jeszcze wcześniej niż ja jego...
Ale nie mogę od niego narazie odejść bo to by mi bardzo skomplikowało życie- prowadzę działalność, tzn. mam swój taki zakład komsetyczny od rodziców, ale jest teraz i jego i w ogóle poplątana sytuacja na maxa.

Generalnie, to jeśli chodzi o nieruchomości po rozwodzie ja o wiele bym straciła, to tak w wielkim skrócie, no ale to też była moja wina, bo świadomie się z nim związałam.

A kochanek jest zupełnie inny, nigdy nie był dla mnie jakiś chamski, zawsze traktował mnie z szacunkiem, oprócz tego dystansowania sie, ale nie powiedzial mi nigdy nic przykrego, chamskiego, był czuły, pożądał jak nikt inny wczęsniej. W przyciewieństwie do męża. No i wiele, wiele innych cech mi się w nim podoba jak np. to, że jest bardzo inteligentny.

Na temat jego żony nie będę się wypowiadać, ale w pracy, gdzie jest kierowniczką( nie w mojej), ma też nie najlepsze opinie pod wzgledem traktowania ludzi.

A teraz jak myślę, że miałabym go stracic, to nawet ciężko mi to sobie wyobrazić... Wiem, że jemu przeszkadza, że mam tego męża po za nim.

Edytowano przez AngelSue

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Także tak całkiem serio chyba bez niego się poprostu zwyczajnie załamię. Szczególnie, że nie mam zbyt wysokiego poczucia wartości, mąż mi przez kilka lat wmawiał systematycznie, że jestem do niczego, trochę w to uwierzyłam. I jak kiedyś bylam w miarę pewna siebie- choć nigdy też nie jakoś bardzo- to teraz nawet ludzie z otoczenia, to zauważają, ze jestem spokojna, niesmiała itd.

Boże, tak mi źle jak pomyślę, że to może być koniec... To tylko jeden dzien jak mi nie odpisał, ale ja się boje odrzucenia bardzo. A jego odrzucenia szczególnie.

Kiedyś kilka lat temu zanim poznałam męża, rzucił mnie były, z którym byłam 2,5 roku, też to bardzo przeżyłam i było mi mega cięzki, ale i tak wtedy byłam silniejsza,a teraz to nie wiem jak bym to zniosła, na pewno bardzo źle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rozmowa, zawsze szczera rozmowa. tylko sex czy przyjazni i sex czy zwiazek.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, AngelSue napisał:

 

Gdyby odpisał myslałam żeby do niego zadzwonic, ale nie chciałam w takiej sytuacji być nachalna, więc też zamilkłam.

 

dziś do niego zadzwoń napisz co słychać jak się masz... tak bez zobowiązań luźno... bez tego kto ma pierwszy teraz napisać, bez milczenia, bez oczekiwań.. serdecznie 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, DavidoffZino napisał:

kolejny dowod zes jest niepelnosprawna umyslowo. taka to nawet kozlowi obciagnie. 

sluchaj kobieto, karcecie tylko z twojej gupoty

to ze kochanek jest dobry, idealnyto naturalne. nie pierdzi przy tobie, niesmierdzi mu z majtek i nie w...ia sie na ciebie bo przebywacie 1 dzien na 7 w tygodniu? 

 

dlaczego obrażasz ją?! co tylko faceci mogą mieć kochanki? jest wiele kobiet co spotyka się z facetami tylko dla sexu, a są takie co jednego mają tylko w poniedziałku a drugiego tylko w piątki i dobrze im tak jest... poza tym to się nazywa singielka 🙂 kobieta co na nic nie liczy oprocz dobrej zabawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, ania H99 napisał:

dlaczego obrażasz ją?! co tylko faceci mogą mieć kochanki? jest wiele kobiet co spotyka się z facetami tylko dla sexu, a są takie co jednego mają tylko w poniedziałku a drugiego tylko w piątki i dobrze im tak jest... poza tym to się nazywa singielka 🙂 kobieta co na nic nie liczy oprocz dobrej zabawy

Bo kobieta w tym kraju to ma być matka Teresa, a facet... może robic co chce.

U nas sądze, że to nie byla, czy tam nie jest tylko zabawa, o ile to jeszcze bedzie trwac ale to prawda, że mężczyzni też nierzadko miewają romanse, na mniej lub bardziej poważnie.

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesz co, weź ty lepiej sobie daruj tą znajomość, bo nie jesteś pewna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, S0NIA napisał:

wiesz co, weź ty lepiej sobie daruj tą znajomość, bo nie jesteś pewna.

No to prawda, nie jestem go pewna...Nawet zaczęłam się zastanawiać czy nie znalazł sobie kogoś innego.

Dzisiaj nie patrzę w telefon bo i tak siedzę w domu na zwolnieniu, więc nie wiem czy sie odzywał, czy nie, nie chce się denerwować...

O tym, że mógł poznac kogos innego pomyślałam dlatego, że: było dobrze i nic nie zwiastowało kryzysu,a tu nagle brak odzewu w dzień, kiedy mieliśmy się spotkać, przestał mieć czas w niektóre dni co zawsze miał, zmienil troche styl pisania np. dodaje inne emotikonki- ok to może akurat wydawać sie, że się czepiam, ale to wszystko do kupy sprawia, że sama nie wiem co myśleć...

Słyszałam, że jeśli coś psuje się nagle, albo facet zrywa z dnia na dzień, to znaczy, że kogoś poznał. Ale ja bym się wtedy chyba załamała totalnie.

A poza tym, on jeszcze zanim go poznalam, miał opinię taaiego trochę porywacza. Także nie ufam mu całkowicie, choć robi aluzje niby pół żartem, że oczekuje ode mnie wierności typu, że jak spotkałam się tylko z koleżanką, to go uspokoilam, ale może ode mnie oczekuje, a sam robi co innego...

Edytowano przez AngelSue

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

podpowiecie co jeszcze? Nadal nie patrzyłam do tel jutro zobaczę... Ale mam złe przeczucia jakieś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, AngelSue napisał:

No to prawda, nie jestem go pewna...Nawet zaczęłam się zastanawiać czy nie znalazł sobie kogoś innego.

Dzisiaj nie patrzę w telefon bo i tak siedzę w domu na zwolnieniu, więc nie wiem czy sie odzywał, czy nie, nie chce się denerwować...

O tym, że mógł poznac kogos innego pomyślałam dlatego, że: było dobrze i nic nie zwiastowało kryzysu,a tu nagle brak odzewu w dzień, kiedy mieliśmy się spotkać, przestał mieć czas w niektóre dni co zawsze miał, zmienil troche styl pisania np. dodaje inne emotikonki- ok to może akurat wydawać sie, że się czepiam, ale to wszystko do kupy sprawia, że sama nie wiem co myśleć...

Słyszałam, że jeśli coś psuje się nagle, albo facet zrywa z dnia na dzień, to znaczy, że kogoś poznał. Ale ja bym się wtedy chyba załamała totalnie.

A poza tym, on jeszcze zanim go poznalam, miał opinię taaiego trochę porywacza. Także nie ufam mu całkowicie, choć robi aluzje niby pół żartem, że oczekuje ode mnie wierności typu, że jak spotkałam się tylko z koleżanką, to go uspokoilam, ale może ode mnie oczekuje, a sam robi co innego...

Ma opinie podrywacza, to nie bierze sie znikąd więc pewnie juz kręci z inna. A faceci wszystko potrafią gadać byleby tylko zaliczać laski...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Słuchaj poczekaj do jutra. Skoro ma kogos i dzieci to wiesz może cos sie stało. Zbyt mało czasu upłynęło.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×