Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Trrr3

Przyjaciółka chłopaka zazdrość

Polecane posty

3 minuty temu, Lili_96 napisał:

Nic do tego nie ma pewność siebie, bo choćbyś czuła się zaje.bista to istnieje ryzyko że poleci do niej. Może to i nie zdrowe podejście, ale ja bym kazała kontakty z koleżanką ukrucić, ma swoją kobiete więc niech sie nią zajmie. Tym bardziej że tutaj mowa o jakimś prawie związku ich strony więc sorry, przyjaciółeczka do odstrzału. 

Ale oczywiście wszystko na spokojnie, rozmową 🙂

 

Jesteś osobą która w pełni rozumie co czuje. Dziękuje za odpowiedź i zrozumienie. Przed chwilą rozmawiałam jeszcze z moją dobrą koleżanką i ona też stwierdziła, że ryzyko jest duże zwłaszcza, że mam przystojnego faceta. I musiał coś do niej czuć skoro pisał, że nie wyobraża sobie życia bez niej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Ja miałam podobną sytuację tylko że to ja rozmawiałam z byłym. Uważałam to za normalną sytuację i były to bardzo swobodne a nawet intymne rozmowy, nawet na pograniczu flirtu. Problem pojawił się jak on rozstał się że swoją dziewczyną i też pisał że tęskni. Wtedy mój facet postawił sprawę jasno albo ja albo on.... poprosił o ucięcie kontaktu zupełnie. W pierwszym momencie wkurzyłam się bo jak to tak, jakim prawem on każe mi wybierać między przyjacielem którego znam dłużej niż jego, no i jakim prawem on mnie ogranicza? Zrobiłam mu awanturę i kategorycznie odmówiłam. Ale potem na chłodno przemyslałam sytuację,  zobaczylam że on widzi więcej niż ja widzę i że były faktycznie robi podchody i się czai... wtedy zerwałam kontakt i nigdy więcej się już do byłego nie odezwałam.

No właśnie oni też sobie bardzo swobodnie rozmawiają. Na każdy temat. A nie mam gwarancji, że jak mnie nie ma te tematy nie idą za daleko. A jeżeli Twój były zrozumial co stracił i chciał Cię odzyskać podjełaś najlepszą decyzje ucinając kontakt. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MaestroSyntetyczny napisał:

Spójrz na to z innej perspektywy. Układ z facetem jest do ogarnięcia, ale jak ma ogarnąć swoją głowę? Tutaj leży pies pogrzebany. 

Spadam. Męczą mnie takie rozmowy. 

Nawet mogłabym się z tym zgodzić, ale to że jest zazdrosna akurat o tą relacje, nie znaczy że od razu psychika leży. Jeżeli będzie to notorycznie się powtarzać i będzie szukała dziury w całym, to tak. Ale tutaj jest nieczysta relacja, i nic dziwnego że przeszkadza jej to że jej mężczyzna spotyka się regularnie z kobietą z którą się bzykał i prawie byli razem. 

👋 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Trrr3 napisał:

Jesteś osobą która w pełni rozumie co czuje. Dziękuje za odpowiedź i zrozumienie. Przed chwilą rozmawiałam jeszcze z moją dobrą koleżanką i ona też stwierdziła, że ryzyko jest duże zwłaszcza, że mam przystojnego faceta. I musiał coś do niej czuć skoro pisał, że nie wyobraża sobie życia bez niej. 

Nie ma sprawy 🙂

Cóż, jak jej pisze że nie wyobraża sobie życia bez niej i takie tam, no to dla mnie sprawa jest jakby jasna. Możesz w pore zareagować i pogadać z nim, ale niestety, próba zabronienia kontaktów może się skończyć okłamywaniem Ciebie. Tak czy siak, pogadaj z nim, powiedz mu że nie podoba Ci sie to i ma być jej mniej w Waszym życiu. Później zobaczysz co dalej, bo to już zależy od niego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Lili_96 napisał:

Nawet mogłabym się z tym zgodzić, ale to że jest zazdrosna akurat o tą relacje, nie znaczy że od razu psychika leży. Jeżeli będzie to notorycznie się powtarzać i będzie szukała dziury w całym, to tak. Ale tutaj jest nieczysta relacja, i nic dziwnego że przeszkadza jej to że jej mężczyzna spotyka się regularnie z kobietą z którą się bzykał i prawie byli razem. 

👋 

Całe szczeście narazie sie nie mają jak spotkać bo wyjechała, ale w każdej chwili może wrócić. Sam fakt, że ich rozmowy są regularne nawet po kilka razy dziennie. Jest dla mnie ciężki do zaakceptowania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Lili_96 napisał:

Nawet mogłabym się z tym zgodzić, ale to że jest zazdrosna akurat o tą relacje, nie znaczy że od razu psychika leży. Jeżeli będzie to notorycznie się powtarzać i będzie szukała dziury w całym, to tak. Ale tutaj jest nieczysta relacja, i nic dziwnego że przeszkadza jej to że jej mężczyzna spotyka się regularnie z kobietą z którą się bzykał i prawie byli razem. 

👋 

Dlatego psycholog a nie forum. My gdybamy na podstawie tego co napisze Autorka. Psycholog wyciągnie z niej prawdę. To nie jest jakiś trudny przypadek, po prostu jest problem do rozwiązania i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MaestroSyntetyczny napisał:

Dlatego psycholog a nie forum. My gdybamy na podstawie tego co napisze Autorka. Psycholog wyciągnie z niej prawdę. To nie jest jakiś trudny przypadek, po prostu jest problem do rozwiązania i tyle. 

Jestem zwolennikiem rozwiązywania problemów u psychologa, ale najpierw niech ogarnie sprawe z facetem i postawi mu granice, proste. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

4 minuty temu, Trrr3 napisał:

Całe szczeście narazie sie nie mają jak spotkać bo wyjechała, ale w każdej chwili może wrócić. Sam fakt, że ich rozmowy są regularne nawet po kilka razy dziennie. Jest dla mnie ciężki do zaakceptowania. 

Zrób coś z tym. Nie ma sensu żebyś żyła w takim stresie

Edytowano przez Lili_96

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Trrr3 napisał:

Myśle poprostu logicznie. Ona będzie zawsze obok. Gdy się kłucimy ona będzie tą osobą która zawsze go zrozumie, stanie po jego stronie i będzie atrakcyjna ponieważ nie ma jej na codzień. Nie musi żyć z jej wadami. Potrafiłabym zaakceptować przyjaźń gdyby wczesniej nie byli razem. I nie pisał jej, że wciąż mu na niej zależy kocha ją itd za nim zaczeliśmy chodzic ze sobą.  Bo wierzyć teraz mu w jego słowa w 100 jest trudne i byłoby też naiwne. Ona też mu powiedziała że jeżeli jej bycie ma zagrażać naszemu związkowi to sie usunie . A dałam jej jasno raz do zrozumienia że mi sie to nie podoba. Mimo to dalej utrzymuje z nim kontakt. Ponad to jest osobą która zmienia facetow jak rękawiczki. Sama stwierdziła kiedyś, że żałuje, że nie dała mu szansy. Jaką mam mieć pewność z jej strony. Skoro jej nie znam, że nagle nie będzie chciała go podrywać?

Przyjaźn jest wtedy gdy dwie osoby nic do siebie nie czuły i nie czują. 

To nie jest ta sytuacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Lili_96 napisał:

Jestem zwolennikiem rozwiązywania problemów u psychologa, ale najpierw niech ogarnie sprawe z facetem i postawi mu granice, proste. 

Nie. Zobacz, Autorka szuka tylko potwierdzenia swoich racji. Nic więcej. Dla niej rozwiązaniem jest tylko zniknięcie tamtej kobiety. Jak zniknie to nic nie zmieni się. Dalej będzie drążyła problem, bo dojdzie do wniosku, że teraz zeszli do podziemia z kontaktami. 

Edytowano przez MaestroSyntetyczny
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, MaestroSyntetyczny napisał:

Nie. Zobacz, Autorka szuka tylko potwierdzenia swoich racji. Nic więcej. Dla niej rozwiązaniem jest tylko zniknięcie tamtej kobiety. Nic więcej. Jak zniknie to nic nie zmieni się. Dalej będzie drążyła problem, bo dojdzie do wniosku, że teraz zeszli do podziemia z kontaktami. 

Ok, zgadzam się z tym Panie Maestro. Postawienie granic to jedno, ale faktycznie, będzie żyła z obsesją że i tak mają kontakt. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, MaestroSyntetyczny napisał:

Nie. Zobacz, Autorka szuka tylko potwierdzenia swoich racji. Nic więcej. Dla niej rozwiązaniem jest tylko zniknięcie tamtej kobiety. Jak zniknie to nic nie zmieni się. Dalej będzie drążyła problem, bo dojdzie do wniosku, że teraz zeszli do podziemia z kontaktami. 

Właśnie nie bo dopóki ona się nie pojawiła wszystko było wporządku. Pisanie z kimś raz na jakiś czas czy rozmowa są wporządku. Ja poprostu nie widze tej znajomości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, bella_again napisał:

Przyjaźn jest wtedy gdy dwie osoby nic do siebie nie czuły i nie czują. 

To nie jest ta sytuacja.

Zgadzam się. Nawet ze swojego doświadczenia wiem, że nie ma takiej przyjaźni. Predzej czy później jedna strona coś poczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Trrr3 napisał:

Właśnie nie bo dopóki ona się nie pojawiła wszystko było wporządku. Pisanie z kimś raz na jakiś czas czy rozmowa są wporządku. Ja poprostu nie widze tej znajomości

Niestety tutaj dwie perspektywy są słuszne. Jak dla mnie, powinnaś tak czy siak zrobić porządek z ich znajomością, a później jeżeli dalej nie będziesz sobie z tym radzić, uderz z drugiej strony, z tej psychologicznej. 

Chociaż sądzę że Maestro ma racje, że to się na wywaleniu tej kobiety nie skończy. Bo będziesz pewna tego że za plecami kontaktu nie ma? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie jest żadna przyjaźń, on kiedyś chciał być nią, gdyby ona tez chciała to moze do dziś byliby razem a Ty prawdopodobnie jesteś dla niego tylko klinem, plastrem na ranę. Moze on teraz flirtuje z nią piszac i ludzi się ze wrócą do siebie. Tak czy inaczej ona mu sie co najmniej podoba albo i cos czuje do niej. A facet zawsze powie ,,to tylko koleżanka",zawsze. Nie ma czystek przyjaźni damsko-meskiej miedzy niedoszłymi. Powinnas powiedziec ze nie chcesz by mieli kotntakt właśnie dlatego ze kiedyś cos ich łączyło i sam dobrze wie ze to nie jest zwykla przyjaciółka bo chciał z nią być. Powiedz mu ze jeśli Cie kocha i szanuje to niech zerwie z nią kontakt. Masz prawo czuć sie niepewnie i mu to zasygnalizuj, niech dokona wybkru. To będzie test dla niego, jak sie zachowa. Jeśli nadal będzie z nia pisał to juz masz odpowiedz- jemu bardziej zależy a niej niż na Tobie i zaryzykuje nawet zerwanie z Toba byleby mieć z nią kontakt.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Trrr3 napisał:

nadal coś do niej czuje.

To czuje, a teraz wymiguje się. Odpuść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wygląda na to że on nadal coś do byłej czuje. Ale jesteś teraz ty. Życie to jest suma małych i większych wyborów. On musi się jednoznacznie określić ona abo ty.  Musisz być gotowa na przyjęcie tego niekorzystnego wariantu, i dać mu do zrozumienia że jakakolwiek będzie jego decyzja tak będzie ok. Powiedź mu że ma prawo do tego by być z osobą którą kocha i właśnie teraz jest czas na decyzję . Ale to on musi decydować w którą stronę ten związek pójdzie, za niego tej decyzji nie podejmiesz ....

Edytowano przez KorpoSzynszyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Wygląda na to że on nadal coś do byłej czuje. Ale jesteś teraz ty. Życie to jest suma małych i większych wyborów. On musi się jednoznacznie określić ona abo ty.  Musisz być gotowa na przyjęcie tego niekorzystnego wariantu, i dać mu do zrozumienia że jakakolwiek będzie jego decyzja tak będzie ok. Powiedź mu że ma prawo do tego by być z osobą którą kocha i właśnie teraz jest czas na decyzję . Ale to on musi decydować w którą stronę ten związek pójdzie, za niego tej decyzji nie podejmiesz ....

Boże, na serio? Od faceta wymagasz jednoznacznego określenia? Przecież większość facetów kocha status quo. To odnośnie faceta. Autorka to zupełnie inna bajka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, BoniBluBuka napisał:

To niech sobie facet będzie sam i dupy nie zawraca kobiecie. 

Rozkaz BBB, Siostro Przełożona Wielokrotnie! 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, MaestroSyntetyczny napisał:

Boże, na serio? Od faceta wymagasz jednoznacznego określenia? Przecież większość facetów kocha status quo. To odnośnie faceta. Autorka to zupełnie inna bajka. 

Tak, sama jestem bardzo konkretną osobą i jasne deklaracje są mile widziane. Nawet status quo jest tylko przejściowym stanem

Ja lubię wiedzieć z czym/kim mam do czynienia, a ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BoniBluBuka napisał:

Zastanawiam się czy ludzie twojego pokroju potrafią być poważni czy tylko pajacują. Na dłuższa metę to męczące dla otoczenia gdy ktoś wiecznie struga glupa. 

Niechaj się męczą, a co mi tam. Ważne, że znoszą Twój niemęczący hejt. Tylko strugam głupa, Ty nim jesteś. Sorry za szczerość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Tak, sama jestem bardzo konkretną osobą i jasne deklaracje są mile widziane. Nawet status quo jest tylko przejściowym stanem

Ja lubię wiedzieć z czym/kim mam do czynienia, a ty?

Czytałem o dzieciach, które należałoby uśmiercać. Faktycznie, jesteś bardzo konkretną osobą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MaestroSyntetyczny napisał:

Czytałem o dzieciach, które należałoby uśmiercać. Faktycznie, jesteś bardzo konkretną osobą. 

Jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KorpoSzynszyla napisał:

Jestem.

Współczuję😪 Musi być Ci ciężko. Tylu ludzi nie po Twojej myśli chodzi po tym fajnym świecie😪

Edytowano przez MaestroSyntetyczny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Normalny, zakochany facet by taką lafirynde pogonił, a ten świetnie się bawi i liczy na coś więcej ciągnąć to. Współczuję. Ja bym go pożegnała bo to zmierza do jednego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, KorpoSzynszyla napisał:

Wygląda na to że on nadal coś do byłej czuje. Ale jesteś teraz ty. 

Zastanawiam się ile razy musiałabyś to przeczytać, żeby zrozumieć jak bardzo jest to prdolniete🙊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Wata napisał:

 Normalny, zakochany facet by taką lafirynde pogonił, a ten świetnie się bawi i liczy na coś więcej ciągnąć to. Współczuję. Ja bym go pożegnała bo to zmierza do jednego. 

Otóż to. Pewnie nadal kocha byłą i ma nadzieję ze w końcu ona zdecyduje sie z nim być a autorka jest dla niego klinem, opcja zastępcza (bo z kimś musi uprawiać seks). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Electra napisał:

Zastanawiam się ile razy musiałabyś to przeczytać, żeby zrozumieć jak bardzo jest to prdolniete🙊

Czasem nerwowo reaguje jak ktoś przez swoją głupotę chce drugiego nasadzić na minę. Piszesz...

;

4 godziny temu, KorpoSzynszyla napisał:

On musi się jednoznacznie określić ona abo ty.  

A wcześniej piszesz

4 godziny temu, KorpoSzynszyla napisał:

Wygląda na to że on nadal coś do byłej czuje. Ale jesteś teraz ty

O jakiej decyzji my mówimy, kiedy on kocha byłą? Rozumiem, że Ty będąc w takiej sytuacji chciałabyś być klinem? Czy tylko w ramach hobby innym zalecasz sprdolic sobie kawałek życia?

*Nigdy nie nadawałam się do pisania, w głowie milion myśli, a rozpisywać się nie ma czasu i wychodzi co wychodzi.

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MaestroSyntetyczny napisał:

Współczuję😪 Musi być Ci ciężko. Tylu ludzi nie po Twojej myśli chodzi po tym fajnym świecie😪

Nie mam z tym problemu, ale widzę że mi zaraz wmówisz, bo śmiem myśleć inaczej ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Electra napisał:

Zastanawiam się ile razy musiałabyś to przeczytać, żeby zrozumieć jak bardzo jest to prdolniete🙊

Rozumiem, że zamierzasz wyjaśnić mi co mam na myśli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×