Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Niburdiama

Najgorsza wada jest skąpstwo

Polecane posty

Napisano (edytowany)
11 minut temu, agent of Asgard napisał:

Wolę budyń z awokado, banana i kakao. Też zdrowy, a przynajmniej da się zjeść.

Jak widze kakao i budyn to odwracam glowe do sciany. 😎ale z awokado kto wie, kto wie...nie probowalam. 

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BBBrutal napisał:

Marsz pogrzebowy. Za życia nie lubiłam takich pokazówek to i po śmierci za moj zasiłek żreć nikt nie będzie. 

No okej, taniej wyjdzie. W sumie lepiej, sam pogrzeb to już wydatek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Electra napisał:

Myślę, że zanim każdy zajmie jakieś stanowisko musimy określić czym dla kogo jest skąpstwo. Racjonalne dysponowanie pieniędzmi nie jest skapstwem. Kupowanie dziesiątej torebki, zakupy na poprawę humoru, szastanie kasą na lewo i prawo nie jest normalne i nie powinno być wyznacznikiem co jest skapstwem. Zamówiona raz na sto lat pizza to dwa kilo schabu, kawa wypita z koleżanką to dwa kilo kawy z marketu, a jeśli ubrania to z ciucholandu? Nie dziękuję. Umiar. Nie można być niewolnikiem pieniądza, ani też żyć rozrzutnie. Nie mogłabym być z facetem, który wydaje wypłatę w myśl "naraz chooj, a potem stój", ale nie potrafiłabym również być z kimś kto przelicza w sposób chorobliwy kasę i pozbawia się całkowicie najmniejszych przyjemności dnia codziennego. Nocleg? Szukajmy taniego byle nie było obskurnie. Ubrania? Lepsze jakościowo wytrzymają dłużej, ale nie potrzebuję dżinsów za 300zl. Kiełbasa? Nie taka za 8.88zl/kilogram, bo tam mięsa nie uznasz, nic zdrowego. Umiar i raz jeszcze umiar.

A dlaczego piszesz, że facet =się pieniądze? A kobieta równa się co? Przecież kobiety też zarabiają. Nie mogłabyś być z facetem, który wydaje wypłatę w trymiga? Nie bardzo rozumiem. To może jakoś wspólnie, w myśl zasady, jedno zarabia na rozkurz, a drugie na rachunki. Czy jakoś. Cały czas mam wrażenie, że to facet miałby Ci cos zapewnić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Electra napisał:

Pięć razy makaron na pięć sposobów? Mogłabym😅

Z borowikami, ze szpinakiem, z sosem pomidorowym, aioli i lasagne😁

Mniam mniam 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 minut temu, Electra napisał:

Awokado nie jadłam, świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy nie piłam, ale wbiłam się w elyty spożywcze😅

Sok możesz sama wycisnąć, nie musisz być elitą spożywczą. Ja tak robię. Spróbuj czasem nowych rzeczy, to jest fajne. 
O jakiej rozpuście mówisz? Na trzy pomarańcze albo jedno awokado na próbę na pewno Cię stać. 

Edytowano przez agent of Asgard

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Zpaznokcilakier napisał:

zapewnić

Jeśli on wydaje wypłatę to raczej na swoje zachcianki, bo ja takich nie mam. Myślałam, że to logiczne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Electra napisał:

A ja myślę, że rozpieścił Cię Kitek i teraz dyma na zachciewajki🥺

Mi nie smakuje mnostwo rzeczy i krece nosem 😐 z mies nic nie zjem poza chuda szynka i kurczaczkiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Bennie1 napisał:

No okej, taniej wyjdzie. W sumie lepiej, sam pogrzeb to już wydatek. 

Aż się chce położyć w trumnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 minutę temu, BBBrutal napisał:

Aż się chce położyć w trumnie. 

Ja dziś sobie wyobrażam cały dzień jak to by było gdybym umarł w końcu. Nic by się pewnie nie zmieniło. 🤣 Odpadłbym jako podatnik.

Edytowano przez Bennie1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skąpstwo...Nie wyobrażam sobie życia z kimś, kto rozlicza mnie z  każdej wydanej zł, kto robi zakupy z kalkulatorem, kto nie potrafi cieszyć się życiem poza przeliczaniem środków, kto nie potrafi spontanicznie zabrać mnie do restauracji, pizzerii, albo kupić drobiazg dla mnie, bądź do domu.

Rozrzutność. Wyrzucanie kasy na markowe gadżety/ubrania dla poprawy samopoczucia na kolejne 5 min. życia. Zaciąganie kredytów na wycieczkę, samochód itd., bo znajomi tak mają/robią. Wymiana mebli/sprzętu co 1,5 roku, bo trendy się zmieniły.

Jestem fanką złotego środka. Pieniądz ma dawać przyjemność, ma służyć człowiekowi a nie odwrotnie. Z drugiej strony nie po to pracuję, aby wyrzucać ciężko zarobione pieniądze na śmietnik.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Electra napisał:

Awokado nie jadłam, świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy nie piłam, ale wbiłam się w elyty spożywcze😅 nie jestem uszczypliwa, nie ta półka rozpusty 😉😉😆

Ja po prostu nie lubie masla. Nigdy nie lubilam. Margaryny tez nie zjem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BBBrutal napisał:

Aż się chce położyć w trumnie. 

Producent trumien napisał reklamę "w naszych trumnach będziesz wyglądał jak żywy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Bennie1 napisał:

Ja dziś sobie wyobrażam cały dzień jak to by było gdybym umarł w końcu. Nic by się pewnie nie zmieniło. 🤣 Odpadłbym jako podatnik.

Miesiąc smutku a potem wszyscy wracają do zajęć. Życie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Różniczka napisał:

Producent trumien napisał reklamę "w naszych trumnach będziesz wyglądał jak żywy"

Powinni napisać lepiej niż za życia. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, BBBrutal napisał:

Miesiąc smutku a potem wszyscy wracają do zajęć. Życie. 

No właśnie, bez różnicy, a ile oszczędzić można 🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, agent of Asgard napisał:

Sok możesz sama wycisnąć, nie musisz być elitą spożywczą. Ja tak robię. Spróbuj czasem nowych rzeczy, to jest fajne. 

Jem mało rzeczy, kwestia przyzwyczajenia. Wiesz, że mam chyba zaburzenia sensoryczne dotyczące konsystencji? Grysik, kasza manna i wszelkie inne ciapki z kawałkami (jogurt naturalny z żurawiną lub pomarańczą) sprawiają mi ogromny problem. Zupa krem z grzankami jeszcze dam radę, ale z resztą ciężko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Electra napisał:

Awokado nie jadłam, świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy nie piłam, ale wbiłam się w elyty spożywcze😅 nie jestem uszczypliwa, nie ta półka rozpusty 😉😉😆

Ale popatrz na to w ten sposob - Twoich ciast, deserow, tortow tez nigdy nie jem. Jaka oszczednosc pieniedzy ! 🙂

Chyba, ze bylyby to akurat kulki czekoladowo-kokosowe...od Kitka to czasem moge zjesc. I oblizac sie 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Dian41 napisał:

Pieniądz ma dawać przyjemność, ma służyć człowiekowi a nie odwrotnie. Z drugiej strony nie po to pracuję, aby wyrzucać ciężko zarobione pieniądze na śmietnik.

Moje podejście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Bennie1 napisał:

No właśnie, bez różnicy, a ile oszczędzić można 🤔

Ja dużo nie kosztuje ale mniejsza. Zamów podwójna trumnę pietrowa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Niburdiama napisał:

Ja po prostu nie lubie masla. Nigdy nie lubilam. Margaryny tez nie zjem. 

Napisałaś, że jadasz masło z awokado. 😈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
12 minut temu, agent of Asgard napisał:

Sok możesz sama wycisnąć, nie musisz być elitą spożywczą. Ja tak robię. Spróbuj czasem nowych rzeczy, to jest fajne. 
O jakiej rozpuście mówisz? Na trzy pomarańcze albo jedno awokado na próbę na pewno Cię stać. 

A moze nie? W koncu gdyby miala trojke dzieci takich jak ja lub Ty to obawiam sie, ze budzet domowy musialby wynosic ok 10 tys...to faktycznie trzeba byloby zrezygnowac z awokado 😐plus edukacja to juz 15-20 tys...

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, BBBrutal napisał:

Ja dużo nie kosztuje ale mniejsza. Zamów podwójna trumnę pietrowa. 

Nie wolisz obok mnie? Fajnie by to wyglądało 😕

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Bennie1 napisał:

No właśnie, bez różnicy, a ile oszczędzić można 🤔

Zaloze funeralny temat bo tu prdola o żarciu i jest chaos. Zapraszam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Niburdiama napisał:

A moze nie? W koncu gdyby miala trojke dzieci takich jak ja lub Ty to obawiam sie, ze budzet domowy musialby wynosic ok 10 tys...to faktycznie trzeba byloby zrezygnowac z awokado 😐

Pamiętaj, że ja potrafię się zmieścić w 500 zł. 😈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BBBrutal napisał:

Zaloze funeralny temat bo tu prdola o żarciu i jest chaos. Zapraszam. 

Cudownie 🥰 W końcu coś normalnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, kaspej ban napisał:

Jak wydajesz swoje to mnie nie obchodzi, a jak moje to musi być wydajnie, inaczej won na drzewo. Co innego skąpstwo a wydawać z łbem.

 

Niestety musialbys mnie oddac z powrotem, bo przejadlabym Twoja wyplate 😐

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Dian41 napisał:

Skąpstwo...Nie wyobrażam sobie życia z kimś, kto rozlicza mnie z  każdej wydanej zł, kto robi zakupy z kalkulatorem, kto nie potrafi cieszyć się życiem poza przeliczaniem środków, kto nie potrafi spontanicznie zabrać mnie do restauracji, pizzerii, albo kupić drobiazg dla mnie, bądź do domu.

Rozrzutność. Wyrzucanie kasy na markowe gadżety/ubrania dla poprawy samopoczucia na kolejne 5 min. życia. Zaciąganie kredytów na wycieczkę, samochód itd., bo znajomi tak mają/robią. Wymiana mebli/sprzętu co 1,5 roku, bo trendy się zmieniły.

Jestem fanką złotego środka. Pieniądz ma dawać przyjemność, ma służyć człowiekowi a nie odwrotnie. Z drugiej strony nie po to pracuję, aby wyrzucać ciężko zarobione pieniądze na śmietnik.

Ja tylko oczekuje, zeby na awokado bylo i na chude mieso. 😐 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Electra napisał:

Jem mało rzeczy, kwestia przyzwyczajenia. Wiesz, że mam chyba zaburzenia sensoryczne dotyczące konsystencji? Grysik, kasza manna i wszelkie inne ciapki z kawałkami (jogurt naturalny z żurawiną lub pomarańczą) sprawiają mi ogromny problem. Zupa krem z grzankami jeszcze dam radę, ale z resztą ciężko.

Nie jem nic z tych rzeczy. 

Nie smakuje Ci czy źle sie z tym czujesz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, agent of Asgard napisał:

Napisałaś, że jadasz masło z awokado. 😈

Z awokado albo z innych produktow tak, ale nie to tradycyjne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, agent of Asgard napisał:

Pamiętaj, że ja potrafię się zmieścić w 500 zł. 😈

Widocznie masz inna przemiane materii, bo ja mam taka, ktora wyglada jak rzeton wrzucany do automatu, ktory po chwili jest z powrotem w szufladce do odbioru. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×