Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kulfon

Szkodliwe mity na temat milosci.

Polecane posty

4 minuty temu, MaestroSyntetyczny napisał:

 Pragniesz szczęścia dla drugiej osoby, ale to szczęście ma konkretnie Twój wymiar, prawda? To Ty decydujesz czym jest owo szczęście. 

 

Nie.

Skoro się z kimś jest "do końca", wie się co jest dla niego szczęsciem, bo się tym dzielimy nawzajem. Wszystkim.

On/a decyduje, Ty pomagasz. Bo wiesz jak. Nie ma w tym egoizmu u żadnej z stron.

To dość proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Helenka Zy napisał:

 

To istnieje czy nie? Bo oczekiwania, jak to nazywasz, to również w ramach definiowania jednak miłości, tak?

Istnieje. Tylko trzeba się mocno napracować, coby byla "zawsze"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jesli ktos chce kogos uszczesliwiac i zmieniac na sile, nakazywac lub zakazywac to nie jest to oznaka milosci tylko braku zaufania do drugiej osoby i jej wyborow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, agent of Asgard napisał:

Miłość nie jest trudna z natury.

Jest bardzo trudna i "męcząca". Tak jak kolega zaznaczył, tam wyżej, nie piszemy o zauroczeniu. 

Kulfon, bardzo fajny temat. Szacunek kobieto. Szkoda, że tylko z doskoku wpadłem. Może kiedyś do tego wrócimy. Lecę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, MlecznaCzekolada6 napisał:

Trudna = kochanie kogoś kto kocha nas mniej. 🙂  ale niektórych to napędza najbardziej

Trudne jest kochanie kogoś, kto nas nie kocha i pozbycie się ego do tego stopnia, by nie chcieć zawłaszczyć tej osoby. Ale miłość odwzajemniona trudna nie jest. Rozmawiałem z kilkoma osobami, które są w wieloletnich, szczęśliwych związkach, w których od początku było wzajemne zainteresowanie, szczerość i ufność i są to zupełnie innej jakości relacje, niż większość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MaestroSyntetyczny napisał:

Jest bardzo trudna i "męcząca". Tak jak kolega zaznaczył, tam wyżej, nie piszemy o zauroczeniu. 

Kulfon, bardzo fajny temat. Szacunek kobieto. Szkoda, że tylko z doskoku wpadłem. Może kiedyś do tego wrócimy. Lecę. 

Ja też nie piszę o zauroczeniu. 
Miłość nie jest egoistyczna. Trudno się nauczyć kochać prawdziwie, czyli pragnąć szczęścia drugiej osoby, nie oczekując niczego w zamian, nie oczekując „zwrotu” poniesionych nakładów, szanując cudze wybory. To jest właśnie miłość.
Można kogoś kochać, ale dać tej osobie wolność lub dla własnego dobra z niej zrezygnować.
W tym sensie można powiedzieć, że miłość jest „trudna”.

Ale ja piszę o wzajemnej miłości, bo tylko taka ma sens. A ta trudna nie jest, bo nie ma tam gier i manipulacji, bo obie strony dbają o to, by się nawzajem dobrze zrozumieć oraz o dobre samopoczucie i komfort partnera.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś rozwinięcie "zauroczenia" w miłość jest bardziej trudne niz kiedys. Sam "mit" tejże tak w ogóle ma swoje uzasadnienie w historii naszej kultury.

Kiedys żeniono się wczesniej, nawet jako kilkuletnie dzieciaki. Robiono to zwykle w zamkniętych grupach społecznych, z dość precyzyjnymi zasadami.

Dawało to efekt łatwiejszego późniejszego "dogadywania się" współmałżonków, nawet jeśli nie było między nimi na początku "chemii"

I takie związki bywały bardzo szczęsliwe.

Dziś to wszystko musi być "wywalczane" w trakcie wzajemnego poznawania się, bo tak naprawdę chowani jesteśmy jako "obcy" innym, w zamkniętym kręgu rodziny, nie społeczności.

Edytowano przez Santee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

No zgadza się. Jak obydwu stronom zależy w podobnym stopniu to związek nie ma szans przekształcić sie w toksyczny. 

Toksycznośc bierze się zwykle własnie z poczucia krzywdy i braku zaspokojenia potrzeb u jednej lub obydwu stron (gdy jest to związek z rozsądku np.) i zaczyna się robienie sobie wzajemnie "jazd" mniej lub bardziej perfidnych zagrywek. Fuj

Ale tak jak mówię, niektórzy mają skłonnośc do masochizmu psychicznego i dla nich miłośc bez bólu psychicznego to nie miłość.

Toksyczność związku nie zależy od tego, w jakim stopniu obu stronom zależy, tylko od wzorców relacji. Przykładem są Ilona i Paul Montana (tak, czytam plotki).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, agent of Asgard napisał:

Toksyczność związku nie zależy od tego, w jakim stopniu obu stronom zależy, tylko od wzorców relacji. 

Potwierdzam 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MaestroSyntetyczny napisał:

Ile takich miłości jest za każdym z Was? Ile razy można kochać? 

Jedna? Wiele? Kto wie...<rotfl>

Tu sporo ma do powiedzenia biologia indywidualna, jak i nastawienie.

Są "ciche myszki" i są "kochliwe"

Edytowano przez Santee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, MaestroSyntetyczny napisał:

Ile takich miłości jest za każdym z Was? Ile razy można kochać? 

..Ale takich "prawdziwych" to raczej więcej jak dwóch nie trafisz, bo życia za mało 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MaestroSyntetyczny napisał:

Ile takich miłości jest za każdym z Was? Ile razy można kochać? 

Nie wiem... We mnie coraz więcej. Kocham moich rodziców, moich przyjaciół i każdy mój związek to była miłość, a nie wygoda. Uczę się też coraz bardziej lubić ludzi, nawet jeśli nie akceptuję ich wyborów i zachowań. Nie wstydzę się już powiedzieć komuś tego, że go kocham, albo, że mi na nim zależy. Kocham siebie.

Tak jest łatwiej żyć. 

Myślę, że jak już dojdzie się do takiego punktu, że nie „kocha się kogoś”, a po prostu się „kocha”, można mieć wszystko. Bo tylko tego, co masz w sobie, nikt nie może Ci zabrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Ja masz dobre wzorce miłości to nie będzie Cie w ogóle ciągnąć w stronę nieodwzajemnionych uczuć i osób, z którymi takie relacje mógłbyś stworzyć. Dlatego pisałam o masochizmie - on zawsze idzie w parze z toksyczna i nieodwzajemnioną miłością.

Nie wierzę, że można mieć dobre wzorce, kochać siebie i tkwić w relacji, gdzie wiadomo, ze drugiej osobie zależy mniej albo wcale. 

Ludzie, którzy mają dobre wzorce, też interesują się ludźmi zaburzonymi, bo przecież wiele osób gra. Ale zwykle dość szybko orientują się w temacie i rezygnują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

No tak, chodzi o ta rezygnację właśnie, a nie walenie głową w mur i wzorce "ratownika" czy masochisty. Brzydzi mnie nawet słuchanie o tym, jak nie raz ludzie tkwią w tym i z takim podnieceniem opowiadają co ich złego spotyka ze strony partnera. Ble

Mi jest ich żal, bo też przez to przechodziłem, teraz sam ze zdumieniem zauważam, że ludzie tkwią w relacjach toksycznych na pierwszy rzut oka. Na Kafeterii jest dużo takich związków opisanych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

A mi nie żal. Czuje pogarde jak do "zboczeńców"

Nie zawsze jest tak, ze ma się wybór.

Bywa, ze partner/ka po latach zachoruje "na goofa" mocniej ( na początku leciutkie symptomy, akurat atrakcyjne raczej lub ich brak w ogóle ), a wówczas co?

1. Ślub, gdzie mówisz wyraźnie ze "w zdrowiu i chorobie"

2. nie daj boh dziecko, dzieci.

Wtedy to trudne jednak, odejsć.

Edytowano przez Santee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja ich żałuję dlatego, że źle się czują z efektami swoich wyborów, a nie mają na tyle samoświadomości, by wiedzieć, jak to działa. W pewnym sensie to nie ich wina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, MlecznaCzekolada6 napisał:

To co innego. Tu jest kwestia złożona.

 

Mowie o takim spotykaniu sie, bez zobowiązań typu ślub , dzieci jeszcze. Gdy ktoś np. jawnie jest zdradzany, płacze, rozrywa go niby, ale całuje stópki za każdym razem i błaga by ta osoba nie odchodziła.

Jak nie gardzić kimś kto gardzi sobą samym?

Pogarda?

NIe.

Raczej pomoc takiemu potrzebna.

Gdy gardzisz, budzisz SAMA W SOBIE negativ emocje, i się nimi urabiasz. Także biologicznie, bo mzzg sygnały wysyła do gruczołów produkujących hormony "nege"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

 

Cos Ci zaro na priv podeśle, bo tu linki nie hulajomm..;)P

Zwróć uwagę na kwestię o dobrych i złych ludziach..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Santee napisał:

Cos Ci zaro na priv podeśle, bo tu linki nie hulajomm..;)P

Zwróć uwagę na kwestię o dobrych i złych ludziach..

Podaj nagłówek artykułu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, agent of Asgard napisał:

Podaj nagłówek artykułu.

to nie art

yt

co to jest dobre wychowanie dzieci wiedzą lepiej

🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Santee napisał:

to nie art

yt

co to jest dobre wychowanie dzieci wiedzą lepiej

🙂

Yt faktycznie ostatnio blokują.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, agent of Asgard napisał:

Podaj nagłówek artykułu.

jeśli art  to np. to cuś na muscle-zone: Miłość i seks, a neuroprzekaźniki

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Santee napisał:

jeśli art  to np. to cuś na muscle-zone: Miłość i seks, a neuroprzekaźniki

To?

https://www.muscle-zone.pl/blog/milosc-i-seks-a-neuroprzekazniki/

Kurczę, czytałem niedawno coś dużo lepszego o neuroprzekaźnikach, ale chyba nie znajdę linka, mam tylko notatki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, agent of Asgard napisał:

To?

Kurczę, czytałem niedawno coś dużo lepszego o neuroprzekaźnikach, ale chyba nie znajdę linka, mam tylko notatki.

Tja.

Są lepsze, ale mi chodzi o łatwoprzyswajalność. Toto jest dla tumanów po sterydach :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie popełniają błędy, nie gardzę nimi, bo zwykle są pogubieni. Zresztą kto z nas nie popełnia błędów. Sama tkwiłam w toksycznym związku i przejawiałam, a nawet jeszcze czasem przejawiam toksyczne zachowania więc nie mogę nikogo oceniać. Wszystkiego się człowiek całe życie uczy sam, bo nic nas do tego nie przygotowuje, a często wręcz się nas bombarduje złymi wzorcami. Poza tym gdy ktoś tkwi w toksycznym związku to często samoocena spada do zera i naprawdę trudno się z czegoś takiego wyrwać. Podziwiam wszystkich, którym się to udało.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, agent of Asgard napisał:

 

Nie podejrzewam, żeby każdy tutaj studiował biochemię czy medycynę z specjalizacją neuro <rotfl>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Kulfon napisał:

Ludzie popełniają błędy, nie gardzę nimi, bo zwykle są pogubieni. Zresztą kto z nas nie popełnia błędów. Sama tkwiłam w toksycznym związku i przejawiałam, a nawet jeszcze czasem przejawiam toksyczne zachowania więc nie mogę nikogo oceniać. Wszystkiego się człowiek całe życie uczy sam, bo nic nas do tego nie przygotowuje, a często wręcz się nas bombarduje złymi wzorcami. Poza tym gdy ktoś tkwi w toksycznym związku to często samoocena spada do zera i naprawdę trudno się z czegoś takiego wyrwać. Podziwiam wszystkich, którym się to udało.

Zgadza się. I wowczas należy takiemu komuś POMÓC, nie gardzić nim. Robisz dobro i takiej osobie, i sobie.

Dawanie dobra JEST DOBRE :)))))))))

Tylko trzeba pamiętać, ze dajesz tyle ile MOŻESZ dać. Nie z szkodą dla siebie.

Chyba ze to ktoś bliski, bardzo. Wtedy to już wyższa szkoła jazdy.:)

Edytowano przez Santee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×