Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kulfon

Szkodliwe mity na temat milosci.

Polecane posty

2 minuty temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Ja nie studiowałam, ale czytałam i wiem czym sa neuroprzekaźniki i jak tworzą się połączenia neuronowe pod wpływem np. nawyków.

Bo chcesz wiedzieć, i bardzo dobrze. Wiedza daje spokój, pewność. Nie zaskakują Cię sprawy czy rzeczy, które dla niedouczonych są zaskoczeniem. Potrafisz sobie z tym poradzić, bo wiesz jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Mysle, ze raczej trzeba byc gotowym na milosc niz sobie na nia zasluzyc.

Masz rację. Miłość to wybory na które trzeba być gotowym. Nie ma czegoś takiego jak "zasłużyć sobie na miłość". Bo niby czym? Kupieniem drogich ciuchów, zrobieniem piersi, wypełnieniem ust? Jeśli kochamy siebie, to jesteśmy w stanie uwierzyć, że ktoś pokocha nas takimi jakimi jesteśmy. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mit wzajemności :

Jeśli ja kocham szczerze to on/ona też się we mnie zakocha

Mit siły :

Moja miłość jest tak silna że wszystko zwycięży i nie da jej się zabić oraz że nie trzeba o nią dbać bo zawsze będzie 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Mit wzajemności :

Jeśli ja kocham szczerze to on/ona też się we mnie zakocha

Mit siły :

Moja miłość jest tak silna że wszystko zwycięży i nie da jej się zabić oraz że nie trzeba o nią dbać bo zawsze będzie 

Ano  tak...

I potem są nieszczęścia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

A mi nie żal. Czuje pogarde jak do "zboczeńców". Może dlatego, że pamiętam krótki okres, kiedy sama w czyms podobnym tkwiłam i wiem co wtedy miałam w głowie i jak podświadomie jarało mnie to, ze "tyle się dzieje" jak źle się dzieje.. i uświadomiłam sobie, że na tamten czas bardziej mnie to jarało właśnie niż bym miała tworzyć zdrowy związek. 

To jest smutne. Gardzić takimi osobami? Raczej chce się wyciągnąć pomocną dłoń, aby wyciągnąć z tego bagna. Zwykły ludzki objaw. A co ta osoba z tą pomocną dłonią zrobi, to już jej sprawa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

- że sama miłość wystarczy aby być szczęśliwym 

- że trwa wiecznie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Tak? To spróbuj i powiedz mi na ile starczyło Ci cierpliwości 🙂

PRzekonasz się szybko, ze taka osoba, mimo pozornego przytakiwania Ci, ze ta relacja jej nie służy , jak będzie trzeba, to "sprzeda Cię za worek gruszek" i odwróci plecami jak tylko "wielka niespełniona miłość" skinie palcem. A jeszcze się nasłuchasz, że na cholere się wtrącasz, ona/on wszystko wie najlepiej co ma robić, a tak w ogóle to świetnie im się układa TERAZ. I tak do kolejnego kryzysu. Średnio jest ich kilkanaście w ciągu roku.

Ale praktyka więcej Ci powie, spróbuj 🙂

Pomagasz ile mozesz i zostawiasz. Nie oczekujesz uznania czy wzajemnosci. Na tym polega DAWANIE.

Nie chce, trudno, tej osoby małpy, cyrk. Nie poradzisz, to po co się stresować niepotrzebnie pogardą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

 

Negativ emo zostają w TOBIE, i TOBIE szkodzą.

Od toxicana trza się trzymać jak najdalej po prostu, wtedy Ci doo/py nie sprzedadzą, noża w plecy nie wbiją. Proste i skuteczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Jak ktoś ci dup.ę truje i zawraca i wydzwania, bo "musi sie wygadać", zaklina się, że chce to skończyć i skończy to !! (na śmierć ojca niemal sie zaklina), po czym mija kilka dni i okazuje się, że rpzez ten cały czas ta osoba czekała tylko na dogodny moment żeby tamten wykonał jakiś ruch i już jest spowrotem "szczęśliwa" z nim , to wybacz, ale u mnie coś takiego na podziw, szacunek oraz litowanie się nie zasługuje. 

blok nr, unikanie kontaktu, zakończenie relacji. Tak jest najlepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Nic nie pozostaje, bo mówię takiej osobie co o jej zahcowaniu myśle i kontakt ucinam. nie wyobrażam sobie udawac, ze deszczyk pada i wysłuchiwac godzinami ...enia.

Każdy ma jak woli. Ja tam wolę zyczliwie, a jak nic to nie daje to sorry geniuszu, radź sobie saamo jako wola twa 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

i tak tez robię

Co nie zmienia faktu, że uważam, ze takie osoby to wampiry energetyczne i ostatnie czego potrzebują to użalanie się nad nimi i głaskanie po główce

Pisałaś że gardzisz. Dlatego ja pisze ze to nieteges,  lepiej życzliwie i tyle :)P

Edytowano przez Santee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Bo pisze szczerze. W środku czuję do nich rodzaj pogardy, co nie znaczy, ze nie staram sie im pomóc. Ale tylko do czasu.

Pogarda to swoiste wywyższanie się ponad. lepiej to przewalczyć, coby samemu sobie kuku nie robic 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

 

Musisz po prostu zrozumieć, że to są nieszczęśliwi ludzie. Źle wychowani, z złymi wzorcami. Nikt ich tych dobrych nie nauczył, a teraz cieżko im to przyjąć do wiadomości. Musieliby się wyprzeć wszystkiego w co wierzyli i wierzą. Masz tu sporo takich przykładów, na tym forum 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Tak? To spróbuj i powiedz mi na ile starczyło Ci cierpliwości 🙂

PRzekonasz się szybko, ze taka osoba, mimo pozornego przytakiwania Ci, ze ta relacja jej nie służy , jak będzie trzeba, to "sprzeda Cię za worek gruszek" i odwróci plecami jak tylko "wielka niespełniona miłość" skinie palcem. A jeszcze się nasłuchasz, że na cholere się wtrącasz, ona/on wszystko wie najlepiej co ma robić, a tak w ogóle to świetnie im się układa TERAZ. I tak do kolejnego kryzysu. Średnio jest ich kilkanaście w ciągu roku.

Ale praktyka więcej Ci powie, spróbuj 🙂

Spróbowałam. Dałam poczucie, że ma we mnie wsparcie i żeby się nie wstydzila sięgnąć po moją pomocną dłoń. I choć serce bolało patrząc z boku na to jak idzie na dno, jak ginie w oczach, to cierpliwie czekałam. Doczekałam się happy endu.

Cierpliwości wystarczylo mi dlatego, że sama przez to przechodziłam. I ja odwracałam się plecami do wyciągniętej do mnie dłoni kiedy było "dobrze". Gdyby nie upór, cierpliwość osoby, która nie raz podawała mi dłoń, to nie wiem gdzie byłabym dzisiaj. 

1 godzinę temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

A jeszcze się nasłuchasz, że na cholere się wtrącasz, ona/on wszystko wie najlepiej co ma robić, a tak w ogóle to świetnie im się układa TERAZ. I

Typowy system obronny. Powinnaś to wiedzieć z autopsji. Ale to nie oznacza, że będę takimi osobami gardzić. Jest mi ich po ludzku żal. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

 Tylko trzeba dużo chęci i jeszcze więcej pracy w to włożyć. Pieprzenie i użalanie się nic nie kosztuje.

Wiem, NiecierpliwiznoTy :)))))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ToBezZnaczenia napisał:

Nie mam pojęcia, skąd wy te mity wgl bierzecie 

szukasz atencji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

i się nie dowiesz bociku/trollu/arogancie, bo nie o tobie dialog

Adieu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, ToBezZnaczenia napisał:

 

Masz zjazd to zrób sobie rundę dookola. Jeśli chcesz zabłysnąć wykaż się inwencją i napisz co za ciekawostki roją ci się pod kopułą.

Na razie j/w

Taki komunikat byle dziecko potrafi sklecić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Może dlatego moja empatia też ma granice.

 

To taka pogarda bardziej ze złości i bezsilności chyba.

Mniej więcej.

Także odruch obronny 

Niemniej, warto to przewalczyć. Jako że znasz temat neurobio, nie bedę sadził Ci z abony kazania <rotfl>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Santee napisał:

Masz zjazd to zrób sobie rundę dookola. Jeśli chcesz zabłysnąć wykaż się inwencją i napisz co za ciekawostki roją ci się pod kopułą.

Na razie j/w

Taki komunikat byle dziecko potrafi sklecić.

Nie mam na koncie toksycznych relacji partnerskich, no to nie mam pretekstu, by się z wami po pleckach poklepywać. No ale faktyczne to ze mną jest coś nie tak, bo się w sumie na nikim nie przejechałem za mocno. Nasze wybory też o nas świadczą. Nie mówię, że popełnianie błędów i nauka na nich, to coś złego, ale karmienie truizmami powoduje u mnie odruch wymiotny, a tym mi zalatują te mity.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, ToBezZnaczenia napisał:

Nie mam na koncie toksycznych relacji partnerskich, no to nie mam pretekstu, by się z wami po pleckach poklepywać. No ale faktyczne to ze mną jest coś nie tak, bo się w sumie na nikim nie przejechałem za mocno. Nasze wybory też o nas świadczą. Nie mówię, że popełnianie błędów i nauka na nich, to coś złego, ale karmienie truizmami powoduje u mnie odruch wymiotny, a tym mi zalatują te mity.

Skoro truizmem jest to, że to mity, na czym polega miłość i czy ją przeżyłeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, ToBezZnaczenia napisał:

Nie mam na koncie toksycznych relacji partnerskich, no to nie mam pretekstu, by się z wami po pleckach poklepywać. No ale faktyczne to ze mną jest coś nie tak, bo się w sumie na nikim nie przejechałem za mocno. Nasze wybory też o nas świadczą. Nie mówię, że popełnianie błędów i nauka na nich, to coś złego, ale karmienie truizmami powoduje u mnie odruch wymiotny, a tym mi zalatują te mity.

W opracowaniach naukowych na temat psychologii, psychiatrii, neurologii, biochemii ty widzisz mity?

Ciekawostka przyrodnicza...

na moje widzę 3 alternatywy.

1  masz zjazd mental na abscie i szukasz atencji/trollingu, coby sobie podkarmić chore ego

2. jesteś zwykłym ignorantem, reszta j/w

3. lubisz kopać się z koniem

To głupie

I boli

Lubisz to Wonski?

Edytowano przez Santee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

No widzisz, to pewnie dlatego.

Ja takiego wsparcia w nikim wtedy nie miałam.  

A nie zwykłam prosić sie o to. Może dlatego moja empatia też ma granice.

Od dziecka myślałam, że jestem w stanie zmienić świat. 

Nieraz warto "ukorzyć" się i poprosić. To nie boli ani wstydem nie jest. A osobom, które tkwią w bagnie, przychodzi to z trudem ze "wstydu". Co jest błędem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, agent of Asgard napisał:

Skoro truizmem jest to, że to mity, na czym polega miłość i czy ją przeżyłeś?

Te mity są truizmami dla mnie, a nie to, że są mitami, uściślając. Tak sądzę, że było mi dane przeżyć. Na czym polega miłość. Nie wiem, jak mam ci na to odpowiedzieć, po prostu czułem, że to jest to w tamtym czasie. Sądzę, że wiąże się to z emocjonalnym uzależnieniem od drugiej osoby, co nie musi być destruktywne, ale jest niebezpieczne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Whit napisał:

Od dziecka myślałam, że jestem w stanie zmienić świat. 

 

Ja zmieniałem mocno "niechcący"...od dziecka....<rotfl>

Dziś raczej staram się to kontrolować,  bo niebezpieczne bywa, ale nie zawsze wychodzi.....🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Santee napisał:

W opracowaniach naukowych na temat psychologii, psychiatrii, neurologii, biochemii ty widzisz mity?

Ciekawostka przyrodnicza...

na moje widzę 3 alternatywy.

1  masz zjazd mental na abscie i szukasz atencji/trollingu, coby sobie podkarmić chore ego

2. jesteś zwykłym ignorantem, reszta j/w

3. lubisz kopać się z koniem

To głupie

I boli

Lubisz to Wonski?

Oczywiście, że jestem ignorantem. Nie przyznanie się do tego dopiero jest jej popisem. Można tylko swoją ignorancję ograniczać, ale nigdy nie przestaje się nim być. Odniosłem się do postu tematycznego i jasne, że nie czytałem całej dyskusji, ale ty z jakiegoś powodu poczułeś się dotknięty i wywołany do tablicy, co jest zastanawiające.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, ToBezZnaczenia napisał:

Sądzę, że wiąże się to z emocjonalnym uzależnieniem od drugiej osoby, co nie musi być destruktywne, ale jest niebezpieczne. 

To ze TY masz deficyty emocjonalne w zakresie tzw. "uczuć wyzszych" nie oznacza, że tak samo ma kazdy.

Nie jesteś wbrew swojemu mniemaniu pępkiem swiata.

Nie nauczyli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Santee napisał:

To ze TY masz deficyty emocjonalne w zakresie tzw. "uczuć wyzszych" nie oznacza, że tak samo ma kazdy.

Nie jesteś wbrew swojemu mniemaniu pępkiem swiata.

Nie nauczyli?

Widzę, że mamy na sali eksperta. Jesteś lepszy, niż mój psychiatra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×