Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Lisiur

Czy jeśli ma się perfekcyjny seks ze swoim partnerem, to mając okazje i tak się zdradzi?

Polecane posty

Załóżmy że macie idealnego partnera, jesteście ze sobą idealnie dopasowani charakterami, podobacie się sobie fizycznie  i co najważniejsze w łóżku jesteście jak dwie połówki pomarańczy. Wspólnie realizujecie swoje najskrytsze fantazje i pragnienia. Obydwojgu przyjemność sprawiają te same rzeczy, nikt się do niczego nie musi zmuszać aby dać przyjemność. Jednym słowem ideał. To czy mimo wszystko, mając okazję i pewność, że zdrada nie wyda się, to czy zdradzilibyście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To zależy od człowieka i jego umiejętności panowania nad sobą oraz zasad moralnych. Jeden zdradzi nawet, gdy jest przekonany, że kocha i związek jest udany, a kto inny nie zdradzi nawet w kiepskim związku. Nie ma reguły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie,jeśli się kocha partnera i powyżej wymienione sytuację istnieją to oboje będą przy sobie szczęśliwi,po drugie jeśli by mi coś nie pasowało to bym rozmawiała o tym z partnerem A nie szukała kogoś innego,jeśli by mi coś nie pasowało i by się to nie poprawiło to bym zerwała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Lisiur napisał:

Czy jeśli ma się perfekcyjny seks ze swoim partnerem, to mając okazje i tak się zdradzi?

Kwestia emocji i siły woli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Lisiur napisał:

To czy mimo wszystko, mając okazję i pewność, że zdrada nie wyda się, to czy zdradzilibyście?

Nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Santee napisał:

Nie

Dałbyś sobie rękę uciąć za tę deklarację? A gdyby obca kobieta zdjęła przed Tobą majtki i rozchyliła uda? Jasne. 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Kropka. napisał:

Dałbyś sobie rękę uciąć za tę deklarację? A gdyby obca kobieta zdjęła przed Tobą majtki i rozchyliła uda? Jasne. 😉

Dałbym. Miałem wielokrotnie takie okazje, pisałem o jednej juz tutaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Lisiur napisał:

To czy mimo wszystko, mając okazję i pewność, że zdrada nie wyda się, to czy zdradzilibyście?

Nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Lisiur napisał:

Załóżmy że macie idealnego partnera, jesteście ze sobą idealnie dopasowani charakterami, podobacie się sobie fizycznie  i co najważniejsze w łóżku jesteście jak dwie połówki pomarańczy. Wspólnie realizujecie swoje najskrytsze fantazje i pragnienia. Obydwojgu przyjemność sprawiają te same rzeczy, nikt się do niczego nie musi zmuszać aby dać przyjemność. Jednym słowem ideał. To czy mimo wszystko, mając okazję i pewność, że zdrada nie wyda się, to czy zdradzilibyście?

Panie uwielbiają wymieniać bolce i żadne ideały tu nie pomogą.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tak, bo sex to nie wszystko, 

byłem w takiej sytuacji lata temu, gdzie byłem z kimś kto pod względem dopasowania seksualnego był idealny ... ale pod względem charakteru nie ... rozstaliśmy się bo pojawił się ktoś inny ... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jest duże prawdopodobieństwo, że się zdradzi jeżeli nigdy wczesniej nie miało się innego partnera. Ciekawość zrobi swoje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Olek80 napisał:

tak, bo sex to nie wszystko, 

byłem w takiej sytuacji lata temu, gdzie byłem z kimś kto pod względem dopasowania seksualnego był idealny ... ale pod względem charakteru nie ... rozstaliśmy się bo pojawił się ktoś inny ... 

Nie byłeś w związku, lecz w "zwiazku".

Myślę że autorce/owi nie o taki przypadek chodzi, przynajmniej tak post zrozumiałem.

Jeśli ma na myśli takie cos jak Ty, to i owszem, może się zdarzyć. 

 

Edytowano przez Santee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, jestem tego pewna, że można zdradzić.

Nie zdradziłabym,gdybym kochała.

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Santee napisał:

Nie byłeś w związku, lecz w "zwiazku".

Myślę że autorce/owi nie o taki przypadek chodzi, przynajmniej tak post zrozumiałem.

Jeśli ma na myśli takie cos jak Ty, to i owszem, może się zdarzyć. 

 

Ja miałem taki ideał. Byliśmy idealnie dobrani względem charakterów, praktycznie we wszystkim zgodni, zero kłótni czy sprzeczek. Ona była we mnie wpatrzona jak w obrazek jeśli chodzi o wygląd, ja w nią też. Każdy fragment jej ciała był dla mnie perfekcyjny. W łóżku ideał, wszystkie nasze fantazje spełnialiśmy z rozkoszą i nikt się nigdy nie zmusił do czegoś tylko dlatego, że ta druga osoba chciała, tylko obydwoje ochoczo spełnialiśmy nawet najbardziej zboczone pomysły. Myślałem że nigdy nie pójdę na bok do innej.

I mimo to, gdy trafiła mi się okazja to to zrobiłem. Przez przypadek spotkałem na mieście z koleżankę, z którą byliśmy ze sobą w ostatniej klasie podstawówki. Gdy usłyszała czym zajmuje się zawodowo, to poprosiła mnie o pomoc, chodziło o naprawę komputera. Nic nie zapowiadało że może coś się stać. Ja przecież wpatrzony w swój ideał, a ona zaręczona. Jednak jak jej pomogłem w tym czym miałem pomóc, to wyciągnęła wino i ciastka, zrobiło się nastrojowo, zaczęliśmy wspominać to jak byliśmy parą, nasze pierwsze niezdarne pocałunki i macanki i od słowa do słowa wylądowaliśmy w łóżku. Następnego dnia gdy wróciłem do domu to moralniak był okropny, przeleżałem prawie cały dzień w łóżku i płakałem. Kilka dni później chciałem pogadać pogadać z tą koleżanką o tym co się stało, bo wyrzuty sumienia nie dawały mi spokoju i znowu skończyliśmy w łóżku. O dziwo po drugim razie nie miałem już moralniaka i zacząłem moją idealną dziewczynę zdradzać z koleżanką, której daleko było od ideału, była mniej atrakcyjna i w łóżku nie taka wyzwolona jak moja, a mimo to jak mieliśmy okazje to się "zapominaliśmy". Później doszły romanse z innymi kobietami, które też nie dorównywały mojej dziewczynie, a mimo to dochodziło do zdrad.

Napisałem to też i na erotycznym, ale tam jest mały ruch, tutaj więcej osób rozmawia 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Olek80 napisał:

tak, bo sex to nie wszystko, 

byłem w takiej sytuacji lata temu, gdzie byłem z kimś kto pod względem dopasowania seksualnego był idealny ... ale pod względem charakteru nie ... rozstaliśmy się bo pojawił się ktoś inny ... 

Nie kochałeś i tyle. Gdyby miała wady, a byłaby miłość to olałbyś je.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

Tak, jestem tego pewna, że można zdradzić.

Nie zdradziłabym,gdybym kochała.

Ja bardzo kochałem, a mimo to zdradziłem. Najgorszy jest pierwszy raz. Po pierwszym razie jest okropny moralniak, wręcz ból serca i chciałoby się wyznać partnerce wiarołomność i prosić o przebaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Lisiur napisał:

Ja miałem taki ideał. Byliśmy idealnie dobrani względem charakterów, praktycznie we wszystkim zgodni, zero kłótni czy sprzeczek. Ona była we mnie wpatrzona jak w obrazek jeśli chodzi o wygląd, ja w nią też. Każdy fragment jej ciała był dla mnie perfekcyjny. W łóżku ideał, wszystkie nasze fantazje spełnialiśmy z rozkoszą i nikt się nigdy nie zmusił do czegoś tylko dlatego, że ta druga osoba chciała, tylko obydwoje ochoczo spełnialiśmy nawet najbardziej zboczone pomysły. Myślałem że nigdy nie pójdę na bok do innej.

I mimo to, gdy trafiła mi się okazja to to zrobiłem. Przez przypadek spotkałem na mieście z koleżankę, z którą byliśmy ze sobą w ostatniej klasie podstawówki. Gdy usłyszała czym zajmuje się zawodowo, to poprosiła mnie o pomoc, chodziło o naprawę komputera. Nic nie zapowiadało że może coś się stać. Ja przecież wpatrzony w swój ideał, a ona zaręczona. Jednak jak jej pomogłem w tym czym miałem pomóc, to wyciągnęła wino i ciastka, zrobiło się nastrojowo, zaczęliśmy wspominać to jak byliśmy parą, nasze pierwsze niezdarne pocałunki i macanki i od słowa do słowa wylądowaliśmy w łóżku. Następnego dnia gdy wróciłem do domu to moralniak był okropny, przeleżałem prawie cały dzień w łóżku i płakałem. Kilka dni później chciałem pogadać pogadać z tą koleżanką o tym co się stało, bo wyrzuty sumienia nie dawały mi spokoju i znowu skończyliśmy w łóżku. O dziwo po drugim razie nie miałem już moralniaka i zacząłem moją idealną dziewczynę zdradzać z koleżanką, której daleko było od ideału, była mniej atrakcyjna i w łóżku nie taka wyzwolona jak moja, a mimo to jak mieliśmy okazje to się "zapominaliśmy". Później doszły romanse z innymi kobietami, które też nie dorównywały mojej dziewczynie, a mimo to dochodziło do zdrad.

Napisałem to też i na erotycznym, ale tam jest mały ruch, tutaj więcej osób rozmawia 🙂

Czegoś gdzieś brakowało w tym Twoim, stąd taka sytuacja. Najprawdopodobniej brak samokontroli. Taka pewna niedojrzałość, być może przez brak odpowiednich wzorców. Tak przypuszczam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Lisiur napisał:

Ja bardzo kochałem, a mimo to zdradziłem. 

😂

4 minuty temu, Lisiur napisał:

Najgorszy jest pierwszy raz

Na szczęście potem weszło Ci w krew.

Żenada.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Seks z partnerem (nawet udany) to co innego niż zakazany owoc. Zupełnie inne emocje. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powinieneś powiedziec o tym kobiecie bo może ma ochotę na innego bolca i tez by chciała poskakać a tak się wstrzymuje w imie chorej uczciwości. Ma prawo cię zdradzac. 

  • Like 2
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Lisiur napisał:

moralniak

Jeśli chcesz zdradzić nic Cię nie powstrzyma. Jeśli nie chcesz nic nie złamie Cię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tacy są faceci właśnie. Zdradzają i nie widza nic złego ale sami nie chcą zeby baba sobie dogodzila z innymi. Psy ogrodnika. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, LimBoska napisał:

Seks z partnerem (nawet udany) to co innego niż zakazany owoc. Zupełnie inne emocje. 

Chyba o to w tym chodziło, o zakazany owoc... Bo do dziś nie spotkałem takiej która dorównywałaby tamtemu mojemu ideałowi. Oczywiście zdrady się w końcu wydały i mnie zostawiła, wszystko dosłownie miesiąc przed planowanym ślubem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, BrutalnaBoniBlu napisał:

Powinieneś powiedziec o tym kobiecie bo może ma ochotę na innego bolca i tez by chciała poskakać a tak się wstrzymuje w imie chorej uczciwości. Ma prawo cię zdradzac. 

Niestety moja słabość do seksu na boku się wydała po 3 latach od pierwszej zdrady i ponad 6 letni związek się rozpadł. Zostawiła mnie miesiąc przed planowanym naszym ślubem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Lisiur napisał:

Niestety moja słabość do seksu na boku się wydała po 3 latach od pierwszej zdrady i ponad 6 letni związek się rozpadł. Zostawiła mnie miesiąc przed planowanym naszym ślubem. 

 Czytałam. Ale to nie na temat jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×