Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Pospieszny

Czy chemia może przyjść z czasem?

Polecane posty

Wiem, że wiele osób tutaj uważa, iż chemia musi być od samego początku, żeby z relacji wynikło coś więcej.

Czy nie można zacząć od zwykłej przyjaźni, która później przerodzi się w jakiś uczucie, a chemia przyjdzie z czasem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi się tak raz zdarzylo... ale finalnie nic z tego nie wyszło, więc nie wiem jak długo chemia by przetrwala, gdyby  realizować żądze zgodnie z planem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Onkosfera napisał:

Mi się tak raz zdarzylo... ale finalnie nic z tego nie wyszło, więc nie wiem jak długo chemia by przetrwala, gdyby  realizować żądze zgodnie z planem

Szczerze mówiąc, jestem za tym, żeby ta chemia była od samego początku. Jednak zaczynam myśleć, czy właśnie nie lepiej jest kogoś poznać, czuć się przy kimś luźno i być sobą z kimś kto nas nie stresuje, a dopiero z czasem, aranżować sytuacje gdzie jest odrobinę intymniej i starać się samemu wprowadzić tą chemię. Oczywiście friendzone nie może trwać zbyt długo bo potem może być już za późno. Bardziej chodziło mi o spowolnienie relacji na początku 😅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Pospieszny napisał:

Szczerze mówiąc, jestem za tym, żeby ta chemia była od samego początku. Jednak zaczynam myśleć, czy właśnie nie lepiej jest kogoś poznać, czuć się przy kimś luźno i być sobą z kimś kto nas nie stresuje, a dopiero z czasem, aranżować sytuacje gdzie jest odrobinę intymniej i starać się samemu wprowadzić tą chemię. Oczywiście friendzone nie może trwać zbyt długo bo potem może być już za późno. Bardziej chodziło mi o spowolnienie relacji na początku 😅

Super jest, jeśli jest od początku. Ale coś co przychodzi łatwo, może równie łatwo wyparować i zostanie nie wiadomo co.

Tymczasem gdy chemia pojawi sie po pewnym czasie, to myślę sobie, że człowiek ma pogląd na to co będzie cw tej relacji, jeśli namiętność w końcu uleci. Niestety to tylko teoria, niesprawdzona😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

17 minut temu, Pospieszny napisał:

Wiem, że wiele osób tutaj uważa, iż chemia musi być od samego początku, żeby z relacji wynikło coś więcej.

Czy nie można zacząć od zwykłej przyjaźni, która później przerodzi się w jakiś uczucie, a chemia przyjdzie z czasem?

Różnie bywa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chemia nie przychodzi z czasem, można się do kogoś przyzwyczaić, nawet kogoś pokochać bo dobry z niego człowiek, bo dobry ojciec bo to i tamto... Ale nie pokochasz go jako mężczyzny. I można tak przeżyć razem z 60 lat jak nasi pradziadkowie... Tylko wtedy były inne czasy. A co będzie jak nagle stanie się wielkie booom i chemia się pojawi z kolegą z pracy?

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem zwolennikiem rodzenia się chemii i zainteresowania z czasem, rozsądnie. Taka umęczona, wyhodowana w szkalnianych warunkach jest naprawdę pomyłką. Fascynacja osobowością, chemia, pożądanie muszą iść w pakiecie. Ma być Ci mało tej osoby pod każdym względem od samego początku. Ma zaskoczyć, mają być wspólne fale, porozumienie. W innym razie rodzi się więź na bliskości i przywiązaniu, przyzwyczajeniu. Łatwo można pomylić to z miłością. Taka moja opinia, być może życie innych pokazuje inaczej.

Chyba, że ktoś ma chemię z każdym i bez przerwy, zauracza się z częstotliwością weekendów w kalendarzu i bazuje tylko na wyglądzie- no to ja nie do takich to kieruję.

Edytowano przez Electra
  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Pospieszny napisał:

Wiem, że wiele osób tutaj uważa, iż chemia musi być od samego początku, żeby z relacji wynikło coś więcej.

Czy nie można zacząć od zwykłej przyjaźni, która później przerodzi się w jakiś uczucie, a chemia przyjdzie z czasem?

Można, choć to niełatwe.

Coś musi być niehalo, skoro brak.

Może stan zdrowia?

Chcesz, to ci na priv wyśle coś na temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Onkosfera napisał:

Super jest, jeśli jest od początku. Ale coś co przychodzi łatwo, może równie łatwo wyparować i zostanie nie wiadomo co.

Tymczasem gdy chemia pojawi sie po pewnym czasie, to myślę sobie, że człowiek ma pogląd na to co będzie cw tej relacji, jeśli namiętność w końcu uleci. Niestety to tylko teoria, niesprawdzona😏

Z punktu widzenia biochemii, psychologii,  jak najbardziej sprawdzona. Tyle że to sporo "pracy" wymaga i chęci, a otoczenie przecież istnieje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Bolek napisał:

Chemia nie przychodzi z czasem, można się do kogoś przyzwyczaić, nawet kogoś pokochać bo dobry z niego człowiek, bo dobry ojciec bo to i tamto... Ale nie pokochasz go jako mężczyzny. I można tak przeżyć razem z 60 lat jak nasi pradziadkowie... Tylko wtedy były inne czasy. A co będzie jak nagle stanie się wielkie booom i chemia się pojawi z kolegą z pracy?

Miłość ważniejsza od chemii, ale myślę, że właśnie mylisz miłość z uczuciem bardzo rozsądnym, wydaje się ono stabilne, trwałe bo nie oparte na chemii, a tak naprawdę jest pełne rozsądku, zimnego podejścia. Starasz się nie dlatego, że kochasz tylko żeby było z wygody lepiej. Wybaczasz nie dlatego, bo kochasz, ale dlatego że nie boli. Troszczysz się nie bo kochasz, ale jesteś wdzięczny, przywiązany. To jak dbanie o auto, bo skoro już je masz i ma Ci służyć to niech jest w dobrym stanie, a nie dlatego, że uwielbiasz ten egzemplarz i nie chcesz żadnego innego. Myślę, że nie masz pojęcia o czym mówisz. To jest złudzenie miłości. Na czymś takim nasi dziadkowie budowali dozgonne związki- na przywiązaniu i rozsądnie wypracowanej zgodzie.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

Miłość ważniejsza od chemii, ale myślę, że właśnie mylisz miłość z uczuciem bardzo rozsądnym, wydaje się ono stabilne, trwałe bo nie oparte na chemii, a tak naprawdę jest pełne rozsądku, zimnego podejścia. Starasz się nie dlatego, że kochasz tylko żeby było z wygody lepiej. Wybaczasz nie dlatego, bo kochasz, ale dlatego że nie boli. Troszczysz się nie bo kochasz, ale jesteś wdzięczny, przywiązany. To jak dbanie o auto, bo skoro już je masz i ma Ci służyć to niech jest w dobrym stanie, a nie dlatego, że uwielbiasz ten egzemplarz i nie chcesz żadnego innego. Myślę, że nie masz pojęcia o czym mówisz. To jest złudzenie miłości. Na czymś takim nasi dziadkowie budowali dozgonne związki- na przywiązaniu i rozsądnie wypracowanej zgodzie.

Przecież o to samo mi chodzi, przywiązanie i rozsądną zgoda jest ok i można tak żyć, problem pojawia się gdy się w kimś przypadkowo zakochasz...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Elektro - Zgadzam sie z Toba w pelnej rozciaglosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że porównała to do samochodu, miałem ponad 30 letnie autko z "dusza" dbałem o nie, nieraz je uszkodziłem, popsuło się, naprawialem choć przewyższało to wartość auta, miałem sentyment - "kochałem" 🙂 niestety w końcu musiało po wypadku iść na złom, do dziś ubolewam i wspominam. Mam nowy samochód rozsądnie wybrany, spełnia 99% oczekiwań, też o niego dbam, jest 100 razy lepsze od starego,  wszystko niby super ale już 3 raz zmieniłem je na nowszy model.... 

Edytowano przez Bolek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Bolek napisał:

Przecież o to samo mi chodzi, przywiązanie i rozsądną zgoda jest ok i można tak żyć

Wcześniej napisałeś "nawet kogoś pokochać". Zaprzeczasz sam sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Electra napisał:

Wcześniej napisałeś "nawet kogoś pokochać". Zaprzeczasz sam sobie.

A czy przyjaciela się nie kocha? Kocha ale w inny sposób, są różne rodzaje miłości. Można takiego partnera pokochać w jakiś sposób albo za to jaki jest, ale nie będzie to miłość taka jak powinna być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, Pospieszny napisał:

Czy nie można zacząć od zwykłej przyjaźni, która później przerodzi się w jakiś uczucie, a chemia przyjdzie z czasem?

Mozna. Ale bedzie to taki uklad jak opisala Elektra. Chemia to inna bajka. Chemii nie mozna stworzyc. Ona albo jest albo jej nie ma.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, ZUZANNA napisał:

Elektro - Zgadzam sie z Toba w pelnej rozciaglosci.

Jeśli godzisz się z takim życiem dotrwasz zgodnie razem do ⚰️. Jeśli zagryzasz ciągle zęby, bo ciągle są ku temu powody, aż dostajesz stałego szczękościsku zaczyna się jazda na noże na tym wspólnym wózku.

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Bez chemii seks jest namiętny jak oglądanie Familiady.

Można się zmusić żeby zrobić przyjemność osobie, z która się jest z rozsądku, ale myślę, że nikt nie jest na tyle głupi i śłepy żeby nie wyczuć, że nie ma w tym pożadania, ani autentycznej przyjemności.

Ja wolę być sama niż w beznamiętnej relacji.

Tu się trochę mylisz, pożądanie to co innego, może istnieć bez miłości, choć też często z miłością jest mylone

Edytowano przez Bolek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

Jeśli godzisz się z takim życiem dotrwasz zgodnie razem do ⚰️. Jeśli zagryzasz ciągle zęby, bo ciągle są ku temu powody, aż dostajesz stałego szczękościsku zaczyna się jazda na noże we wspólnym wózku.

Sama bym tego lepiej nie ujela. Ty madra kobieta jestes.

Edytowano przez ZUZANNA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak definiujecie chemie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, ZUZANNA napisał:

Chemii nie mozna stworzyc. Ona albo jest albo jej nie ma.

Można.

Tyle że to trudne, i muszą być jakieś podstawy ( np "jedność umysłow" swoista, zaangażowanie obojga by to budować )

Jeśli to normalna, zdrowa osoba, znaczy że poza przyjaźń raczej nic więcej się nie rozwinie, bo gdy znajdzie tego "chemicznego", po prostu do niego odejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ZUZANNA napisał:

Jak definiujecie chemie ?

Totalne piërdolniecie, dążenie do bycia razem nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Santee napisał:

Jeśli to normalna, zdrowa osoba, znaczy że poza przyjaźń raczej nic więcej się nie rozwinie, bo gdy znajdzie tego "chemicznego", po prostu do niego odejdzie.

Niekoniecznie. Popatrz na zwiazki dookola siebie. Takie gdzie ludzie w nich tkwia pomimo wszystko. Jest cos takiego jak przyzwyczajenie , wygoda , stabilnosc ekonomiczna. Jest tez strach przed podjeciem ryzyka , obawa przed nieznanym. Zycie nie jest czarno biale. Zycie ma wiele kolorow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Bez chemii seks jest namiętny jak oglądanie Familiady.

Można się zmusić żeby zrobić przyjemność osobie, z która się jest z rozsądku, ale myślę, że nikt nie jest na tyle głupi i śłepy żeby nie wyczuć, że nie ma w tym pożadania, ani autentycznej przyjemności.

Ja wolę być sama niż w beznamiętnej relacji.

Potwierdzam 🙂

Nic gorszego, niż "drewno", to potrafi po prostu zniechecić, lub gorzej :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ZUZANNA napisał:

Niekoniecznie. Popatrz na zwiazki dookola siebie. Takie gdzie ludzie w nich tkwia pomimo wszystko. Jest cos takiego jak przyzwyczajenie , wygoda , stabilnosc ekonomiczna. Jest tez strach przed podjeciem ryzyka , obawa przed nieznanym. Zycie nie jest czarno biale. Zycie ma wiele kolorow.

Ale to nie "Chemia" czy prawdziwy związek. Po prostu lenistwo, sama o tym tak piszesz. Właśnie w takich "związkach" najczęściej dochodzi do zdrad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Bolek napisał:

Totalne piërdolniecie, dążenie do bycia razem nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi

Dzisiaj miałam chemię - z rana. Totalnie wbrew zdrowemu rozsądkowi ( wszyscy już się obudzili). Jak dobrze mieć drzwi do pokoju z zamkiem.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Santee napisał:

Ale to nie "Chemia" czy prawdziwy związek. Po prostu lenistwo, sama o tym tak piszesz. Właśnie w takich "związkach" najczęściej dochodzi do zdrad.

Nie podciagalabym wszystkiego pod lenistwo. Mysle , ze to jednak zbyt duze uproszczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, MlecznaCzekolada6 napisał:

Bez chemii seks jest namiętny jak oglądanie Familiady.

Można się zmusić żeby zrobić przyjemność osobie, z która się jest z rozsądku, ale myślę, że nikt nie jest na tyle głupi i śłepy żeby nie wyczuć, że nie ma w tym pożadania, ani autentycznej przyjemności.

Ja wolę być sama niż w beznamiętnej relacji.

Chemia wcale nie jest potrzebna jak wydaje się tylko do łóżkowej ekwilibrystyki.

Jesli w łóżku jest dobrze, a nie ma uczuć to nic z tego nie będzie. Dotykaj, ale nie chcij za dużo. Dotykaj, ale nie mieszkajmy razem. Dotykaj, ale szanuj moją wolność i potrzeby, bo nie jestem Twoją własnością. Ja i Ty to dwa byty, żadne połówki jednego jabłka.

Jeśli jest rozsądny układ udający miłość, bo akceptujesz rozsądnie wady, dążysz do zgody i kompromisu, a jest chemia naprawdę wytworzona sztucznie czyli jej jakby nie było to nic z tego nie będzie. Wymień mi opony, ja ugotuję, ale nie dotykaj. Ty jesteś bałaganiarzem, ja jestem rozrzutna 1:1, ale nie dotykaj. Wyjdź z kumplami, chętnie w spokoju poczytam, ale jak wrócisz nie dotykaj.

Jeśli jest miłość to jest pożądanie na każdym polu- fizycznym, mentalnym, duchowym. Mów, słuchaj, dotykaj, po prostu bądź- wszystko naraz i na zawsze.

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×