Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Aami90

Dieta dukana 2021

Polecane posty

Żyje dziewczyny! Tylko młyn mam znowu. Praca w lesie, córka złapała ostrego zapalenia pęcherza. Cała akcja toczyła się  w nocy, myślałam ze zawału dostanę.. a opieka całodobowa to jakaś porażka. Byłam z mężem wczoraj na porządnej wycieczce rowerowej po górach cały dzień. Dałam do palnika 🙈Dziękuje za propozycje Zadowolona :) Cieszę sie ze daje Ci to satysfakcję. ja mam prace zdalna, która kocham. Jestem grafikiem. A ten TeamWork to nie jest powiązany z oriflame. Coś mi się kojarzy. Co do samej diety trwam. Nawet noe traktuje jej jako diety. Kompletnie nie ciągnie mnie do słodkiego i uwielbiam to. Ewik , zbadaj sobie poziom insuliny, glukozę i tarczyce. Ja tez byłam ospała po zjedzeniu słodyczy . Normalnie miewałam nawet zawroty. Zdiagnozowali mi insulinoopornosc i niedoczynnosc tarczycy. Przy tej insulinooporności je się produkty o niskim indeksie, dlatego dukan służy. Taka tylko sugestia. Mam nadzieje, ze nie uraziłam 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zadowolona zważ się 😊 Ewik, wytrwałości na wakacjach. Tyle pokus 😊 to lody, gofry... o mamo . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to faktycznie trochę stresów miałaś. Nie ma jak coś z dziećmi dzieje się i do tego późnym wieczorem czy w ładnie w nocy. Można faktycznie dostać zawału.

Ja robiłam takie badania 8 lat temu tzn tarczycę, ale to było już naprawdę dawno.

Może faktycznie powinnam to zrobić. Będą wakacje to chyba sobie zrobię takie badania. Bo może i coś jest na rzeczy. Faktycznie dawniej tak nie miałam po zjedzeniu słodyczy. A jakiegoś czasu tak jest ,że jestem taka właśnie ospała przymulona. 

Słodycze jak słodycze ale lody i arbuz to będzie największą pokusa😅. Ja że słodyczy mogłabym tylko lody jeść . 

Oczywiście teraz ich unikam. 

Ale ładnie wczoraj miałaś ruchu . To ta pizza i inne rzeczy już dawno poszły w zapomnienie . Faktycznie ta dieta jest super. Faza 3 w zasadzie to już nie dieta . Można jeść prawie wszystko. Ważne ,że można owoce jeść i codziennie warzywa. No za wyjątkiem jednego dnia. 

Umówmy się ,że po każdej diecie jak się zacznie objadać szczególnie słodyczami czy tłustym to nie ma opcji żeby nie przytyć . Tym bardziej jeśli ktoś ma skłonności do tycia. A ja mam.

Ja muszę wypracować przedewszystkim o już zawsze się trzymać stałych por posiłków. Jeść 5 razu dziennie. Bez tego ani rusz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zresztą jak je się te ,5 posiłków dziennie to wtedy nie ciągnie tak do rzeczy niedozwolonych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień 45. Ostatni dzień warzyw od jutra proteiny 

Zwazylam.sie dziś nie wytrzymałam. I na plusie 0,5. Po 4 dniach i tym nieszczęsnym kawałku tortu. Nie jestem zadowolona bo poprzednio na diecie chudłam na dniach warzywnych też. Nie wiem czemu się zwarzylam. Rano byłam zaspana i jakoś weszłam na tą wagę. Już nie powinnam mieć wzrostu wagi z powodu okresu chociaż jeszcze go mamm, ale zazwyczaj wzrost miałam na początku tylko. Do tego jakoś dziwnie mi brzuch urósł jestem taka wydeta i czuję się przez to jakbym przytyła. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Już jest 17 czerwca a ja liczyłam , że przez czerwiec zrzucę minimum 5 kg. A tu się okazuje ,że jak schudne 3 to będzie dobrze. 

Nic złapałam jakiegoś doła dziś i muszę się wyżalić 😅.  Lepiej pisząc niż jedząc 😅

Życzę wam dziewczyny miłego dnia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ewik, luz tak to jest, jak człowiek się za często wazy. Waga nami manipuluje, bo wahania zdarzają się każdemu. Na pewno jest Ciebie mniej, może przez ten tort zatrzymałas wodę. Zwazysz się za chwile i się miłe zdziwisz. Zobaczysz. Powinnaś się raz w miesiącu zmierzyc. Zrob sobie tez zdjęcie, potem po miesiącu porównuj. Zobaczysz, jaka będzie różnica. Nie łam się- rób swoje :) ja się przeziębiłam po tym rowerze , katar po kostki. Chyba mnie słońce dojrzało za bardzo 😅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie trzyma w ryzach fakt, ze wiem ze mogę sobie dwa razy w tyg pozwolić na coś zakazanego. Mega to fajne, bez wyrzutów sobie coś zjeść. Nie jem pełnego posiłku. Do tej pory głównie pizza zgrzeszyłam i szklanka piwa owocowego :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wzajemnie miłego dnia Ewik, głowa do góry. Jesteś dzielna i wiesz , ze walka musi trwać :) i te ciuchy, które na Ciebie czekają 🥰

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fajnie , że dalaczylam do forum i , że jesteście tu. Czasami człowiek potrzebuje słowa wsparcia i to bardzo pomaga. Tym bardziej jak przed kimś ( jak u mnie) długa droga w odchudzaniu. 

Może masz rację z tą wodą. Tylko spodziewałam się ,że ten kawałek tortu spowoduje ,że nie będzie mniej a nie ,że jeszcze wzrośnie.

Mnie martwią najbardziej wakacje. Wyjazd. I w cale nie to ,że zgrzesze tylko to ,że co ja będę jadła jak będziemy cały dzień poza domem. A tu trzeba jeść kilka razy dziennie. Chyba tuńczyka w puszcze na okrągło 😂. Będę w plecaku nosić😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To współczuję przeziębienia . Ja też mam katar po kostki ale alergia znowu. Kocham tragicznie oczy sądzą lzawie. Kaszle. Po ciąży było trochę lepiej a w tym roku znowu masakra chyba będę musiał się z lekami przeprosić jednak. Wcześniej brałam wziewne plus tabletki , ale w ciąży przestałam brać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kefir, maślanka, jogurty. Na obiad rybę , kurczaka z fura surówek :) dasz radę 😉 a maz się jeszcze nie zoorientowal , ze jesteś na dukanie ? Wspolczuje alergii, nie oszczędza Cię to ru , to tam masz problem (ta bolerioza paskudna). Mnie ten katar strasznie wkurza, wodnisty - kapie cały czas 🙄 nos mam, jak zaawansowany alkoholik 😅 najważniejsze, ze córka lepsza. Dziś zjadłam zakazanego placka ziemniaczanego z warzywami.. tak ki pachniał, ze stwierdziłam: trudno 😋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny. Ale gorąco, już od wczesnego rana. Jak są te upały to nie chce mi sie jeść tym bardziej tych ciężkich protein :classic_huh: 

Najchętniej jadlabym tylko warzywa ale wiem że tak nie można. Często opuszczam posiłki  a to też źle. Złapie w przelocie jajko albo tuńczyka, liście sałaty i ooo tak to wygląda 😀 Nie chce mi sie gotować w te upały. Na szczęście jestem sama przez kilka dni to nie musze. Dziś ugotowałam filety z kurczaka i tak je bede dzisiaj jesc w 3 porcjach. 🤪 Czasem też sięgne po odżywkę białkową taką bez cukru. Robie ją na mleku dorzucam kostkę lodu i wypijam, pycha.

A jakie są wasze patenty na jedzenie, gdy sie jesc nie chce ? 

Ewik a gdzie Ty jedziesz na te wakacje ? Będą tam sklepy ? A może gotowe wyżywienie ? Zawsze mozesz poprosić żeby dla Ciebie było samo białko z warzywami. No a jak sama bedziesz się żywić to mi bardzo ułatwiają puszki tuńczyka-wiem nie za zdrowe, jakieś serki, takie paczkowane szynki z kurczaka/ indyka. Ciacham to na kawałki i mieszam z sałatą. Są takie gotowe miksy sałat nawet w Biedronce, wtedy już nie ma wymówek. Otwierasz worek wsypujesz do maski, dodajesz albo pociachanego kurczaka albo jajko albo tuńczyka , jakiegoś pomidorka - są super te małe papryczkowe w wiaderku w Biedrze, gdzie indziej pewnie też :classic_laugh: i siup wcinasz i posiłek z głowy. Tak mówię o tej Biedrze bo mam akurat pod samym domem więc często tam kupuje. Kiedyś mnie przypiliło to kupiłam taką galaretkę raz z makrelą a raz z kurczakiem tylko nie jadłam marchewki i groszku, ktore w niej są. Pyyycha. Albo ryby po grecku ale bez tych warzyw. Warzywa zjadł mąż 😀 Tylko koniecznie trzeba czytać sklad, żeby żadnego cukru nie było, mąki. A jadłyście kiedyś serek wiejski z tuńczykiem ? Niezła bomba białkowa. A kiedyś na dukanie zrobiłam sobie lody z jakiegoś przepisu. Bylo tam mleko, slodzik i skyr, ten jogurt co ma 0 tłuszczu. Może teraz też zrobie. Wszyscy się lodami objadają na spacerach. :classic_dry:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A zamiast placków ziemniaczanych, jest jakiś przepis na placki z cukinii dozwolone na Dukanie. Tylko nie pamiętam co tam bylo w składzie. Trzeba by poszukac, też bym zjadła. Chociaż zauważylam że im więcej eksperymentowałam z jakimś pichceniem potraw podobnych do "normalnych" tym większą chętke miałam na grzeszki. A jak tak zagryze, jajko, fileta, pomidora, 2 liście sałaty to mi wystarcza. Kiedyś to wymyślałam, bigosy, lecza, serniki, rózne zapiekanki...no i za długo nie wytrwałam. A teraz 20 któryś dzień - widzicie, znów nie liczę 🙈 i dalej ciągne bez jakiś większych problemów. Im prościej jem tym lepiej. U mnie to działa. W końcu to tylko paliwo. Mózg można oszukać 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień 46. Proteiny. 

Tylko nabiału nie można więcej niż 500 g bo waga może nie spadać. A pozatym ja jogurtów nie lubię . Kefir tylko wypijam codziennie. I pół kostki sera zjadam las też nie codziennie . Mleko tyle co do kawy. 

My jedziemy do Rabki. Na 4 dni i później przenosimy się niedaleko Wadowic i z tamtad niedaleko jest do zatorlandu. W zatorlandxi czy rabkolandxie to same fasfudy są ewentualnie pierogi naleśniki. Czyli w sumie to czego mi nie wolno. Upiekę dzień przed wyjazd ciasto to będę mieć na 5 conajmniej dni i będę brała butelkę kefiru plus dwa kawałki ciasta( jajka otręby) drugie śniadanie będzie. Najwyżej na śniadanie wmusze w siebie mięso a omleta zrobię i wezmę żeby mieć na później .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo mięso może się.tak nie utrzymać na upale. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mój najstarszy syn jest mega niejadkiem jak chodzi o warzywa. Nie tknie nic poza kukurydza. Więc jak robię placki ziemniaczane to zawsze do nich ścieram cukinię . Polecam są pycha. Można przemycić i on nawet nie wie że jest i zje wtedy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ewik wczoraj robiłam takie placki na obiad dla dziewczyn i męża , poza cukinia ścieram marchewkę i czasem paprykę. U mnie pod tym względem jest ekstra. Jedzą wszystkie warzywa , aż wszyscy w szoku 😅 pewnie, ze dasz radę :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj u mnie marchewką i papryką.juz nie przejdą bo kolor 😊. Cukinia wtapia się w tło. Na szczęście młodszy syn i córka wcinają warzywa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień 47. 

Od dwóch dni boli mnie gardło . 

Mam nadzieję że nic mnie nie bierze tylko to alergia. 

Kompletnie nie mam ochoty dziś na jedzenie do tego biegunka mnie dopadła a jestem.drugi dzień na proteinach. Nie miałam takich sensacji poprzednio na diecie. Oby tylko chwilowe. 

Rano zjadłam omlet później trochę mięsa z rosołu kawałek ciasta otrebowego i nogę nieduża z kurczaka. I to wszystko na siłę . Pewnie przez ten upał. 

Moja dziś przeszczęśliwa bo mąż rozłożył wczoraj wieczorem niewielki basen i cały dzień w nim spędziła. Chłopcy niepocieszeni bo oni czekają na rozporowy. Może za tydzień mąż rozłożył albo dwa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli jeszcze chodzi o warzywa to mój najstarszy syn jadł wszystko dosłownie do 3 lat i 2 miesięcy. Nie było rzeczy, warzywa, owoca, którego by nie zjadł. Po tym czasie z dnia na dzień koniec nic nie tknie. Ani warzyw ani owoców. Moja mama do tej pory mówi, że jakby nie widziała jak ścian wszystko to by nie uwierzyła.,że jadl. A jak wspomnę ,że nie je komuś to słyszę ,że nie nauczony . Wtedy aż mnie trzepie. Podobno nawyki żywieniowe u dziecka kształtują się do 3 roku życia. A u mojego po tym okresie nastąpił koniec i regres w tym zakresie. Więc niestety nie ma reguły .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jak tam u ciebie kora dalej męczy katar? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ja to jestem inna niż Wy. Ja mam apetyt 😂 ograniczam się ale jeść to mi się chce. Zadowolona , wazylas się? Na pewno masz piękny spadek, skoro tak niewiele jesz. Ja ten moc sałat często kupuje, dodaje serek wiejski , pomidorki, ogórka , musztardę i zajadam. Pycha! Ewik, co do jedzenia dzieci. Moim  dziewczynom już się milion razy zmieniały smaki, wiec wiem jak to jest. Aktualnie nie jedzą zup i zrob im co chcesz. Nie wciskam, noe to nie 😉 ja dalej przeziębiona a nos mi się cały łuszczy 🙄 mimo wszystko chyba już jestem na jego finiszu. Jedna córka na antybiotyku , druga teraz dostała goraczki. Kijowy mamy ten czerwiec. Non stop coś. Zdrowiej, nie daj się Ewik! Pozdrawiam obie , walczcie dziewczyny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze napisze o bratanku. Nie chce nic jeść, wazy 14kg -ma 5 lat. Jak mu spróbują na sile dać, to wymiotuje. Okropne. Wspolczuje im , bo TK oszaleć można 🙄 człowiek się zamartwia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak tam dziewczyny ? Ja trochę przeginam z dieta . Muszę się opamietac 🙈 opieprzyć mnie proszę 😋 mam nadzieje , ze Wy lepiej ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, hej 🙂

Ja wróciłam z weekendu wyjazdowego, jak zwykle 😉 Prawie nic nie jadłam przez te upały. Dziubałam dosłownie po troszku.

Kora nie zważę się bo nawet nie mam wagi w domu 😜 

Nie chce mi się jeść. Jedyne co bym teraz zjadła to kawałek sernika takiego dukanowego oczywiście, do kawki.

No ale nie chce mi się robić, piekarnik uruchamiać w taki upał ? 🤦‍♀️ Chyba jednak musze się obejść smakiem.

Napije się coli bez cukru.

Ewik jeśli byś chciała się czegoś dowiedzieć o tej mojej pracy to dzisiaj o 21 będzie taki webinar na żywo, gdzie będzie mowa o tym co robimy, czym się zajmujemy. Tylko musiałabym Cię dodać do grupy na Facebooku, masz takowy ? 🙂 Kora ?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień 49 o ile się nie mylę. Gdzieś mi uciekł jeden wczorajszy dzień. Ale spoko dalej na diecie i jutro ważenie. 

Kora co to znaczy ,że przeginasz z dietą ? W którą stronę? Opychasz się czy mało jesz?

Ja dziś prawie nic nie jadłam. Rano omleta z 1,5 jajka resztę zostawiłam , kawałek tiramisu i ćwiartkę filepiersi z fileta. Masakra. Nie dam rady nic zjeść. Miałam mnóstwo roboty do tego upał i aż w gardle mi jedzenie stawało. Właśnie się modlę nad filetem żeby go dojesc z rana i masakra powiem wam. A przy tej diecie nie można nie jeść, ale czasami nie da się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam.fb ale z niego nie korzystam zakładałam tylko po to żeby mieć naessengera i nie wiem nawet czy hasło pamiętam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×