Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

 

Hej dziewczyny, ja jestem po wizycie. Będę przygotowywać się do kolejnego transferu. Teraz mam rozpisane trochę inaczej leki, bo na jajniku mam 3 cm torbiel endometeialna, czyli standard endo wrocila 😒 od 19 dnia cyklu mam przyjmować gonapeptyl podskórnie. I od następnego cyklu w 2 dniu estrofem. Czy któraś z Was miala moze juz tak rozpisane leki przy endometrioze? Czy te zastrzyki cos pomogły? Bo szczerze mówiąc  nie dopytałam lekarza a teraz się zastanawiam jak to będzie.🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
23 minuty temu, Aga5992 napisał:

 

Hej dziewczyny, ja jestem po wizycie. Będę przygotowywać się do kolejnego transferu. Teraz mam rozpisane trochę inaczej leki, bo na jajniku mam 3 cm torbiel endometeialna, czyli standard endo wrocila 😒 od 19 dnia cyklu mam przyjmować gonapeptyl podskórnie. I od następnego cyklu w 2 dniu estrofem. Czy któraś z Was miala moze juz tak rozpisane leki przy endometrioze? Czy te zastrzyki cos pomogły? Bo szczerze mówiąc  nie dopytałam lekarza a teraz się zastanawiam jak to będzie.🤔

Ja tez choruje na endo. Z tych leków mialam tylko estrofem. 

Edytowano przez LuLa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MamaAniola napisał:

Ciekawe, bo u mnie statystyka 50 proc się sprawdza 🙂

Pierwsza procedura - z 8 komórek 4 zarodki, druga procedura - z 7 komórek 4 zarodki. 

U mnie też sie sprawdziło z 10 komórek, zostało 5 zarodków 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Goralka napisał:

Hej Kiteras, dzięki czuje się ok chociaż nudności mnie trochę od tygodnia męczą.jak na chwilę przestaną to znowu stres czy wszystko ok potem jak wracają to znowu że znowu męczą 😉 w sobotę byłam na wizycie i widziałam już bijące serduszko ❤️❤️❤️❤️ następna mam 04.03 mam nadzieję że wszystko będzie dobrze.  zostaje w Parens bo mój lekarz poprowadzi mi ciążę. Jutro i w piątek jadę na badania.a ty jak się czujesz kochana?ty jesteś w Parens czy już nie? 😘

Oo to cudowna wiadomość 🙂 co do nudności to mnie męczyły mnie jakies 2,3 tygodnie i odeszły nagle kiedy odkryłam ze ciepła woda z cytryna super na mnie działa, także polecam Ci spróbować. Ja piłam ją litrami 😉 trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze, fajnie ze nie musiałaś zmieniać lekarza. Janeczko nie prowadzi ciąży także ja zmieniłam, zależało mi żeby mieć lekarza z Ujastka bo tam planuje rodzic, u mnie już 20 tydzień i w poniedziałek mam badania połówkowe. Mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze 💕. Czuje się bardzo dobrze i właściwie nie mam żadnych ciążowych dolegliwości 🙂

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Zuzanna. napisał:

Dziewczyny czy jest jakaś strona gdzie można porównać ceny leków?

Kciuki za was zacisniete ✊✊✊

Czy tym razem nie masz już refundacji na leki? 

Wiem, że np lutinus w aptece przy invimed w Warszawie był tani chyba coś około 130 zł za opakowanie. Za to Gonal jak mi w tamtym roku przez pomyłkę dr wystawiła na 100% to w aptece prawie zawału dostałam jak wyszło 2900 zl😨!!! Tylko nie pamiętam ile opakowań było na tej recepcie. Na szczęście to była pomyłka i miałam korektę do recepty. Ale cena zwalila mnie z nóg!!!! 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, kiteras napisał:

Oo to cudowna wiadomość 🙂 co do nudności to mnie męczyły mnie jakies 2,3 tygodnie i odeszły nagle kiedy odkryłam ze ciepła woda z cytryna super na mnie działa, także polecam Ci spróbować. Ja piłam ją litrami 😉 trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze, fajnie ze nie musiałaś zmieniać lekarza. Janeczko nie prowadzi ciąży także ja zmieniłam, zależało mi żeby mieć lekarza z Ujastka bo tam planuje rodzic, u mnie już 20 tydzień i w poniedziałek mam badania połówkowe. Mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze 💕. Czuje się bardzo dobrze i właściwie nie mam żadnych ciążowych dolegliwości 🙂

Ooo dzięki spróbuje napewno i mam nadzieje że mi tez pomoże 😉ale to zleciało że masz już połówkowe, ale napewno będzie wszystko super 💪✊✊✊ daj znać po jak było 🙂 😘😘😘

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej mam do oddania menopur i cetrotide moze ktos zainteresowany ?okolice Wrocławia leki musza byc w lodowce 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Sylwi@ napisał:

Kciuki za was zacisniete ✊✊✊

Czy tym razem nie masz już refundacji na leki? 

Wiem, że np lutinus w aptece przy invimed w Warszawie był tani chyba coś około 130 zł za opakowanie. Za to Gonal jak mi w tamtym roku przez pomyłkę dr wystawiła na 100% to w aptece prawie zawału dostałam jak wyszło 2900 zl😨!!! Tylko nie pamiętam ile opakowań było na tej recepcie. Na szczęście to była pomyłka i miałam korektę do recepty. Ale cena zwalila mnie z nóg!!!! 

 

Cześć niestety nie mam już refundacji 😞 . Mam nadzieję że się wyrobimy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, margareta napisał:

Ja podeszłam tylko na encortonie i się udało. Miałam 20 mg. 

Nie wiem nic w temacie łączenia encortonu z tymi lekami. Ogólnie mój gin nie był zadowolony jak mówiłam mu że konsultuje się z immunologiem, ale szczerze mówiąc, z perspektywy czasu mam to gdzieś, ważne że transfer się udał. Oby i u Was tak było!

Hej. Od czego zależy dawka encortonu? Jak dziś sprawdzilam jaki dostalam i mam 5mg...kazda z nas ma inny... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny, dawno nie pisałam, ale czytam sobie codziennie Wasze zmagania z dolegliwościami ciążowymi ❤️ oraz z dalszymi zmaganiami. Ja przez cały miesiąc walczyłam z tarczycą i wygrałam, bo TSH po badaniu w zeszłym tygodniu wynosi 1.11 🙂 Jestem tym faktem przeszczęśliwa, natomiast tym razem rząd postanowił pokrzyżować nam plany. Jak wiecie, leczymy się w Czechach a wczorajsze obostrzenia wprowadziły kwarantannę po powrocie z Czech do Polski, więc nie ma opcji żebym jechała na monitoring i kilka dni później na transfer jak nas skontrolują na granicy. Jestem załamana, leczenie nie wchodzi do grupy wyłączeń z kwarantanny 😞 Czy jest ktoś jeszcze na forum kto jeździ do czeskich albo słowackich klinik? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może dlatego biorę juz gobod 8dc.a ty mialas wyższą dawke ale od owu..? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, justysiek napisał:

Hej dziewczyny, dawno nie pisałam, ale czytam sobie codziennie Wasze zmagania z dolegliwościami ciążowymi ❤️ oraz z dalszymi zmaganiami. Ja przez cały miesiąc walczyłam z tarczycą i wygrałam, bo TSH po badaniu w zeszłym tygodniu wynosi 1.11 🙂 Jestem tym faktem przeszczęśliwa, natomiast tym razem rząd postanowił pokrzyżować nam plany. Jak wiecie, leczymy się w Czechach a wczorajsze obostrzenia wprowadziły kwarantannę po powrocie z Czech do Polski, więc nie ma opcji żebym jechała na monitoring i kilka dni później na transfer jak nas skontrolują na granicy. Jestem załamana, leczenie nie wchodzi do grupy wyłączeń z kwarantanny 😞 Czy jest ktoś jeszcze na forum kto jeździ do czeskich albo słowackich klinik? 

Nawet nie gadaj. To przerażające! Wiadomo kiedy obostrzenia zmienią? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, LuLa napisał:

Nawet nie gadaj. To przerażające! Wiadomo kiedy obostrzenia zmienią? 

14 marca chyba będą wchodzić kolejne. Staram się pocieszać, że może z tego oczekiwania zajdę naturalnie w ciążę, ale strasznie się wczoraj zasmuciłam, szczególnie, że wizytę mam zaplanowaną na 01.03. 

Najlepsze jest to, że Czechy wystawiły mi zaświadczenie lekarskie, na które mogę bez problemu wjeżdżać do ich kraju, natomiast Polska nie uznaje leczenia jako dobry powód, żeby jechać za granicę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, justysiek napisał:

Hej dziewczyny, dawno nie pisałam, ale czytam sobie codziennie Wasze zmagania z dolegliwościami ciążowymi ❤️ oraz z dalszymi zmaganiami. Ja przez cały miesiąc walczyłam z tarczycą i wygrałam, bo TSH po badaniu w zeszłym tygodniu wynosi 1.11 🙂 Jestem tym faktem przeszczęśliwa, natomiast tym razem rząd postanowił pokrzyżować nam plany. Jak wiecie, leczymy się w Czechach a wczorajsze obostrzenia wprowadziły kwarantannę po powrocie z Czech do Polski, więc nie ma opcji żebym jechała na monitoring i kilka dni później na transfer jak nas skontrolują na granicy. Jestem załamana, leczenie nie wchodzi do grupy wyłączeń z kwarantanny 😞 Czy jest ktoś jeszcze na forum kto jeździ do czeskich albo słowackich klinik? 

Hej, w jaki sposób walczyłaś z tarczycą? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, justysiek napisał:

14 marca chyba będą wchodzić kolejne. Staram się pocieszać, że może z tego oczekiwania zajdę naturalnie w ciążę, ale strasznie się wczoraj zasmuciłam, szczególnie, że wizytę mam zaplanowaną na 01.03. 

Najlepsze jest to, że Czechy wystawiły mi zaświadczenie lekarskie, na które mogę bez problemu wjeżdżać do ich kraju, natomiast Polska nie uznaje leczenia jako dobry powód, żeby jechać za granicę. 

Wiadomo zresztą dlaczego. Nic nowego jak rządzący podchodzą do tej metody. Przykro mi. 💗

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Martuska napisał:

Hej, w jaki sposób walczyłaś z tarczycą? 

Głównie pewnie leki tutaj miały znaczenie, bo od miesiąca biorę Euthyrox 50 i mam go brać dalej 😞 W styczniu moje TSH wynosiło 4.35. Poza lekami drastycznie ograniczyłam gluten i laktozę + starałam się nie jeść cukru, ale nie najlepiej mi to wyszło 😄 Dietetyk mi powiedziała, że bez leków nie da się zejść z takiej wartości 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, LuLa napisał:

Wiadomo zresztą dlaczego. Nic nowego jak rządzący podchodzą do tej metody. Przykro mi. 💗

Jestem trochę w szoku, że nie ma wyłączeń, bo wiem ile osób np ze śląskiego Cieszyna leczy się w czeskim Cieszynie, bo jest taniej. Tu już nie chodzi o in vitro, ale o dentystów, czy pewnie nawet onkologów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, justysiek napisał:

Głównie pewnie leki tutaj miały znaczenie, bo od miesiąca biorę Euthyrox 50 i mam go brać dalej 😞 W styczniu moje TSH wynosiło 4.35. Poza lekami drastycznie ograniczyłam gluten i laktozę + starałam się nie jeść cukru, ale nie najlepiej mi to wyszło 😄 Dietetyk mi powiedziała, że bez leków nie da się zejść z takiej wartości 

Ja też mam euthyrox 50.

Moja wartość 2,73. Wynik robiony tydzień temu. We wtorek robię kolejny. 18 marca mam wizytę u endokrynologa, pewnie zwiększy mi dawkę leku. 

Wyeliminowanie cukru nie pomaga 😔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Martuska napisał:

Maj będzie nasz ❤

Razem będzie  nam raźniej ❤

♥️♥️♥️

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, LuLa napisał:

Hej. Od czego zależy dawka encortonu? Jak dziś sprawdzilam jaki dostalam i mam 5mg...kazda z nas ma inny... 

Hej ja zaczynalam od 5 mg ale mialam co najmniej 2 transfery nieudane z tą dawką. Poza tym pół roku przed udanym transferem miałam inny mocniejszy lek od immunologa, więc lekarz stwierdził też że da mi więcej encortonu, a tamtego leku nie będzie dawał. To wszystko zależy wg mnie jakie mamy schorzenia, jaki kir, cytokiny itd. Spokojnie, trzeba zaufać lekarzowi. Poza tym ginekolodzy przepisują też encorton i najczęściej jest to dawka 5 mg choć w covid bywało z tym różnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Martuska napisał:

Hej, w jaki sposób walczyłaś z tarczycą? 

Hej Martuska, 

Rząd wszystko robi bez namysłu, ale chyba z tego co wczoraj oglądałam wiadomości to jeżeli będziesz mieć negatywny wynik testu na covid nie starszy niż 48h to wtedy bez kwarantanny w PL. Może być test antygenowy ten tańszy, w Wawie jak ostatnio robiłam to kosztował 120zl więc pewnie wszędzie podobnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Natkka napisał:

Hej Martuska, 

Rząd wszystko robi bez namysłu, ale chyba z tego co wczoraj oglądałam wiadomości to jeżeli będziesz mieć negatywny wynik testu na covid nie starszy niż 48h to wtedy bez kwarantanny w PL. Może być test antygenowy ten tańszy, w Wawie jak ostatnio robiłam to kosztował 120zl więc pewnie wszędzie podobnie. 

Hej to raczej do mnie niż do Martuśki 🙂 Test jest ok, ale nie mogę go zrobić w Polsce przed wyjazdem, tylko to musi być test zrobiony za granicą w miejscu pobytu także musiałabym zrobić test w Czechach i z nim wracać do Polski (co pewnie łączy się z dodatkowymi kilkoma godzinami czekania na wynik), z tego co czytałam to może być tylko RT-PCR. 

56 minut temu, Martuska napisał:

Ja też mam euthyrox 50.

Moja wartość 2,73. Wynik robiony tydzień temu. We wtorek robię kolejny. 18 marca mam wizytę u endokrynologa, pewnie zwiększy mi dawkę leku. 

Wyeliminowanie cukru nie pomaga 😔

A jaki miałaś wynik wyjściowy i jak długo bierzesz Euthyrox?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, justysiek napisał:

A jaki miałaś wynik wyjściowy i jak długo bierzesz Euthyrox?

26.01 -  6,490

(1 tabletka euthyrox 50)

1.02 - 2,16

16.02 - 2,73

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, Martuska napisał:

26.01 -  6,490

(1 tabletka euthyrox 50)

1.02 - 2,16

16.02 - 2,73

To w zasadzie na początku ładnie spadło, ale skoro ja dostałam 50 to przy wartości prawie 6.5 może ta dawka jest za słaba.  Tarczyca nie lubi stresu, ten wynik ostatni mógł być podwyższony przez jakiś pośpiech, nerwy czy wysiłek.  Ogólnie mi lekarz mówił, że nie ma co sprawdzać TSH szybciej niż 5 tygodni po rozpoczęciu kuracji.

Tak z dodatkowych rzeczy to  ja jeszcze suplementuję jod, witaminę D3 i różne witaminy B + zamieniłam kawę na yerba mate i ogólnie w ciągu dnia piję głównie rumianki, meliski, liście Damiana, a po godzinach tylko czerwone wytrawne wino. Nie wiem co, ale gorąco wierzę, że któraś z tych rzeczy pomogła mojej tarczycy. Dodatkowo dietetyk mi powiedziała, że nie powinnam jeść brokułów, kalafiorów, kapusty i soi, bo tego też tarczyca nie lubi. 

Edytowano przez justysiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Zuzanna. napisał:

Cześć niestety nie mam już refundacji 😞 . Mam nadzieję że się wyrobimy. 

Jeśli chodzi o leki, które można dostać że zniżką, jak np. gonal, menopur, heparyna, to cena jest ustalona urzędowo z góry i w każdej aptece będzie taka sama, czy to cena zryczaltowana czy pelnopłatna. Inne leki, których ceny się różnią, to takie ogólne porównanie cen jest na stronie gdziepolek.pl. U mnie w regionie najtaniej z reguły jest w aptekach słonecznych i niezapominajkach. Ale np.crinone najtaniej znalazłam w tamtym roku w aptece internetowej Melissa

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, justysiek napisał:

To w zasadzie na początku ładnie spadło, ale skoro ja dostałam 50 to przy wartości prawie 6.5 może ta dawka jest za słaba.  Tarczyca nie lubi stresu, ten wynik ostatni mógł być podwyższony przez jakiś pośpiech, nerwy czy wysiłek.  Ogólnie mi lekarz mówił, że nie ma co sprawdzać TSH szybciej niż 5 tygodni po rozpoczęciu kuracji.

Tak z dodatkowych rzeczy to  ja jeszcze suplementuję jod, witaminę D3 i różne witaminy B + zamieniłam kawę na yerba mate i ogólnie w ciągu dnia piję głównie rumianki, meliski, liście Damiana, a po godzinach tylko czerwone wytrawne wino. Nie wiem co, ale gorąco wierzę, że któraś z tych rzeczy pomogła mojej tarczycy. Dodatkowo dietetyk mi powiedziała, że nie powinnam jeść brokułów, kalafiorów, kapusty i soi, bo tego też tarczyca nie lubi. 

Ten ostatni wynik na pewno był spowodowany przez stres, nie mam wątpliwości.

Do 18 marca czyli do wizyty u endokrynologa planuje zrobić jeszcze dwa oznaczenia tsh. Zobaczę co mi zaleci na wizycie.  

Mam nadzieję, że do maja uda mi sie uregulować tarczyce by móc spokojnie podejść do kolejnego transferu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Martuska napisał:

 

Martuska, jakoś od rana o Tobie myślę. Jak Twoje samopoczucie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MamaAniola napisał:

Martuska, jakoś od rana o Tobie myślę. Jak Twoje samopoczucie? 

Fizycznie już jest dobrze. Psychicznie prowadzę wewnętrzną wojnę między sercem a rozumem. Gdy dominuje rozum myślę racjonalnie, mam plan i czuje siłę do dalszej walki ale gdy odzywa się serce krzycze z rozpaczy 😔 taka emocjonalna huśtawka.  

Wierzę, że z każdym dniem będzie lepiej.

8 marca mam wizytę po zabiegu. Jeśli wszystko będzie ok to 9 wracam do pracy do swoich maluszków ❤ 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, justysiek napisał:

Hej dziewczyny, dawno nie pisałam, ale czytam sobie codziennie Wasze zmagania z dolegliwościami ciążowymi ❤️ oraz z dalszymi zmaganiami. Ja przez cały miesiąc walczyłam z tarczycą i wygrałam, bo TSH po badaniu w zeszłym tygodniu wynosi 1.11 🙂 Jestem tym faktem przeszczęśliwa, natomiast tym razem rząd postanowił pokrzyżować nam plany. Jak wiecie, leczymy się w Czechach a wczorajsze obostrzenia wprowadziły kwarantannę po powrocie z Czech do Polski, więc nie ma opcji żebym jechała na monitoring i kilka dni później na transfer jak nas skontrolują na granicy. Jestem załamana, leczenie nie wchodzi do grupy wyłączeń z kwarantanny 😞 Czy jest ktoś jeszcze na forum kto jeździ do czeskich albo słowackich klinik? 

Wystarczy zrobic test przy granicach kosztuje 150zł, wynik w 10 minut, wymazobusy stoja tuz przy granicach, moj tata jezdzi sluzbowo do czech pare razy w tygodniu i w taki sposob omija kwarantanne. Test jest wazny 48h. Wiadomo to dodatkowy koszt ale jesli jestes mobilna mozesz jechac sama w ten sposob we dwoje nie musicie robic testu i koszt jest nizszy. Pomysl o tym szkoda czekac kiedy to minie 

Edytowano przez Milach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Martuska napisał:

Fizycznie już jest dobrze. Psychicznie prowadzę wewnętrzną wojnę między sercem a rozumem. Gdy dominuje rozum myślę racjonalnie, mam plan i czuje siłę do dalszej walki ale gdy odzywa się serce krzycze z rozpaczy 😔 taka emocjonalna huśtawka.  

Wierzę, że z każdym dniem będzie lepiej.

8 marca mam wizytę po zabiegu. Jeśli wszystko będzie ok to 9 wracam do pracy do swoich maluszków ❤ 

To normalne kochana, wykrzycz się i wyplacz ile tylko chcesz. Ważne, żeby dać sobie prawo przeżywać żałobę po swojemu. Wiem, że się mówi, że czas leczy rany. Ja się nie do końca z tym zgadzam, ale wiem, że każdy ból da się oswoić i nauczyć z nim żyć. I Ty swój ból oswoisz. I mam nadzieję - poczujesz pewnego dnia, że tam u góry masz najlepsze możliwe wsparcie 👼 ja tak czuje codziennie.

Tule Cie do serducha. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×