Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
MamaMai

Dieta mż zapraszam nowy wątek

Polecane posty

3 minuty temu, MamaMai napisał:

Dr who O co ci chodzi? W PL jest 500+ taki system, prorodzinną, właśnie jest w takim celu, masz pretensje do Milkyway o system?

Mamamai nie przejmuj sie trafiaja sie niestety takie egzemplarze…najgorzej ze internetowo czlowiezjest anonimowy i mozna wszystko napisac a twarza w twarz Nic by sie nie odezwala…

 taka nienawisc ludzka do drugiego Bo ma dzieci??? I dostaje na nie pieniadze??nie ma Czego zazdroscic😅 wiecej obowiazkow i nerwow…

a Tak z innej beczki Jutro mamy szczepienie, zobaczymy Co powie lekarka i Czy dostane fizjoterapie dla niej, Bo dalej nie probuje nawet stawac i troche die martwie🙁 

a Jak twoj synek??? Lepiej Juz?? Biedny Tak szybko przechodzi Juz te choroby przedszkolne.. No Ale pozniej bedzie spokoj, Dobrze Ze masz taka prace i Mozesz pracowac z domu No i pomoc meza bezcenna w takich sytuacjach.. 

zimno u nas Juz sie zrobilo, kombinezon na spacer To Juz muss, mimo ze w wozku To buzke i raczki miala zimne..Ale spacer zaliczony😊

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Milkyway38 napisał:

Mamamai nie przejmuj sie trafiaja sie niestety takie egzemplarze…najgorzej ze internetowo czlowiezjest anonimowy i mozna wszystko napisac a twarza w twarz Nic by sie nie odezwala…

 taka nienawisc ludzka do drugiego Bo ma dzieci??? I dostaje na nie pieniadze??nie ma Czego zazdroscic😅 wiecej obowiazkow i nerwow…

a Tak z innej beczki Jutro mamy szczepienie, zobaczymy Co powie lekarka i Czy dostane fizjoterapie dla niej, Bo dalej nie probuje nawet stawac i troche die martwie🙁 

a Jak twoj synek??? Lepiej Juz?? Biedny Tak szybko przechodzi Juz te choroby przedszkolne.. No Ale pozniej bedzie spokoj, Dobrze Ze masz taka prace i Mozesz pracowac z domu No i pomoc meza bezcenna w takich sytuacjach.. 

zimno u nas Juz sie zrobilo, kombinezon na spacer To Juz muss, mimo ze w wozku To buzke i raczki miala zimne..Ale spacer zaliczony😊

Odpukać, synek narazie w ogóle nie gorączkował, krostek ma może ogółem ze 40, to niedużo tak myślę wiedząc jaka może być skala, bo córka serio była calusienka w krostkach nawet miała krosty w buzi, no i długo je miała w dodatku gorączkowała nie miała siły apetytu, była raczej leżąca. Syn normalnie chodzi, grasuje, może trochę się obciął w jedzeniu, ale dosłownie delikatnie, tyle że w nocy budzi się znowu często i przez to jestem niewyspana. Na przyszły tydzień mam już wypisaną pracę zdalną, więc super bo przejme opiekę, najwyżej w nocy będę pracować, zresztą mama mówi że na ściśle ze 2 godziny może z nim posiedzieć w ciągu dnia. Jeszcze pogadam w pracy żeby nic pilnego mi nie dawali w ciągu dnia bo przy nim bedzie cięzko, a resztę opędze po prostu gdy uśnie. 

Ile twoja córeczka ma dokładnie miesięcy? Myślę że ma jakieś napięcie, tylko pytanie czy wzmożone czy obniżone. Pisałam już ze moja oprócz napięcia miała asymetrie ma ją ponoć i teraz, wprawdzie stała długo przy meblach, przez 3 miesiące zanim puścila się jak miała równo 15 miesięcy ale ogóle nie raczkowała, niewłaściwie siadala, obracała się na jedną stronę itp. Miała słaby tulow, nie mogła przez to złapać pionu bez podparcia, przez sflaczały brzuch nie umiała siedzieć w siadzie prostym tylko w te nieszczęsna literę W. Mojej koleżanki synek też to miał i zaczął chodzić jak miał skończone 17 miesięcy. Też go rehabilitowała, na NFZ i potem nawet równocześnie prywatnie. Ale jej powiedział jeden lekarz ze to mógł być też skutek jakiejś szczepionki😱 wiec na wszelki wypadek przestała go szczepiszczepić i wróciła do tematu dopiero jak miał prawie 3 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Milkyway38 napisał:

Mamamai nie przejmuj sie trafiaja sie niestety takie egzemplarze…najgorzej ze internetowo czlowiezjest anonimowy i mozna wszystko napisac a twarza w twarz Nic by sie nie odezwala…

 taka nienawisc ludzka do drugiego Bo ma dzieci??? I dostaje na nie pieniadze??nie ma Czego zazdroscic😅 wiecej obowiazkow i nerwow…

a Tak z innej beczki Jutro mamy szczepienie, zobaczymy Co powie lekarka i Czy dostane fizjoterapie dla niej, Bo dalej nie probuje nawet stawac i troche die martwie🙁 

a Jak twoj synek??? Lepiej Juz?? Biedny Tak szybko przechodzi Juz te choroby przedszkolne.. No Ale pozniej bedzie spokoj, Dobrze Ze masz taka prace i Mozesz pracowac z domu No i pomoc meza bezcenna w takich sytuacjach.. 

zimno u nas Juz sie zrobilo, kombinezon na spacer To Juz muss, mimo ze w wozku To buzke i raczki miala zimne..Ale spacer zaliczony😊

Odpukać, synek narazie w ogóle nie gorączkował, krostek ma może ogółem ze 40, to niedużo tak myślę wiedząc jaka może być skala, bo córka serio była calusienka w krostkach nawet miała krosty w buzi, no i długo je miała w dodatku gorączkowała nie miała siły apetytu, była raczej leżąca. Syn normalnie chodzi, grasuje, może trochę się obciął w jedzeniu, ale dosłownie delikatnie, tyle że w nocy budzi się znowu często i przez to jestem niewyspana. Na przyszły tydzień mam już wypisaną pracę zdalną, więc super bo przejme opiekę, najwyżej w nocy będę pracować, zresztą mama mówi że na ściśle ze 2 godziny może z nim posiedzieć w ciągu dnia. Jeszcze pogadam w pracy żeby nic pilnego mi nie dawali w ciągu dnia bo przy nim bedzie cięzko, a resztę opędze po prostu gdy uśnie. 

Ile twoja córeczka ma dokładnie miesięcy? Myślę że ma jakieś napięcie, tylko pytanie czy wzmożone czy obniżone. Pisałam już ze moja oprócz napięcia miała asymetrie ma ją ponoć i teraz, wprawdzie stała długo przy meblach, przez 3 miesiące zanim puścila się jak miała równo 15 miesięcy ale ogóle nie raczkowała, niewłaściwie siadala, obracała się na jedną stronę itp. Miała słaby tulow, nie mogła przez to złapać pionu bez podparcia, przez sflaczały brzuch nie umiała siedzieć w siadzie prostym tylko w te nieszczęsna literę W. Mojej koleżanki synek też to miał i zaczął chodzić jak miał skończone 17 miesięcy. Też go rehabilitowała, na NFZ i potem nawet równocześnie prywatnie. Ale jej powiedział jeden lekarz ze 

7 minut temu, MamaMai napisał:

Odpukać, synek narazie w ogóle nie gorączkował, krostek ma może ogółem ze 40, to niedużo tak myślę wiedząc jaka może być skala, bo córka serio była calusienka w krostkach nawet miała krosty w buzi, no i długo je miała w dodatku gorączkowała nie miała siły apetytu, była raczej leżąca. Syn normalnie chodzi, grasuje, może trochę się obciął w jedzeniu, ale dosłownie delikatnie, tyle że w nocy budzi się znowu często i przez to jestem niewyspana. Na przyszły tydzień mam już wypisaną pracę zdalną, więc super bo przejme opiekę, najwyżej w nocy będę pracować, zresztą mama mówi że na ściśle ze 2 godziny może z nim posiedzieć w ciągu dnia. Jeszcze pogadam w pracy żeby nic pilnego mi nie dawali w ciągu dnia bo przy nim bedzie cięzko, a resztę opędze po prostu gdy uśnie. 

Ile twoja córeczka ma dokładnie miesięcy? Myślę że ma jakieś napięcie, tylko pytanie czy wzmożone czy obniżone. Pisałam już ze moja oprócz napięcia miała asymetrie ma ją ponoć i teraz, wprawdzie stała długo przy meblach, przez 3 miesiące zanim puścila się jak miała równo 15 miesięcy ale ogóle nie raczkowała, niewłaściwie siadala, obracała się na jedną stronę itp. Miała słaby tulow, nie mogła przez to złapać pionu bez podparcia, przez sflaczały brzuch nie umiała siedzieć w siadzie prostym tylko w te nieszczęsna literę W. Mojej koleżanki synek też to miał i zaczął chodzić jak miał skończone 17 miesięcy. Też go rehabilitowała, na NFZ i potem nawet równocześnie prywatnie. Ale jej powiedział jeden lekarz ze to mógł być też skutek jakiejś szczepionki😱 wiec na wszelki wypadek przestała go szczepiszczepić i wróciła do tematu dopiero jak miał prawie 3 lata.

Milky daj znać jutro. Trzymam kciuki by się udało z tą fizjoterapią dla córci. Pytanie czy długo się u Was czeka na zabiegi od momentu wystawienia skierowania. Ale jak się jutro uda, na pewno będziesz spokojniejsza. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaczynam robić sobie jedzenie na jutro do pracy. Żeby nie przechwalić w tym systemie jestem bardziej zdyscyplinowana z jedzeniem. Ale nic nie ćwiczę. Dlatego jeśli nawet będzie spadek wagi, to pewnie niewielki, choć szczerze ucieszy mnie każdy byleby było w dół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z blogu fitwoman.pl : (....)ubocznym efektem drastycznego obcinania kalorii jest spowolnienie metabolizmu. Organizm przyzwyczaja się do mniejszej ilości kalorii i mimo tego nie chudnie. Twój organizm próbuje chronić Cię przed głodem. Kiedy nie dostarczasz odpowiedniej ilości pokarmu, zaczyna oszczędzać energię. Tempo przemiany materii zwalnia, to zjawisko nazywa się termogenezą adaptacyjną. Jak to działa? Utrata zaledwie 5% całkowitej masy ciała, może zmniejszyć współczynnik metabolizmu spoczynkowego nawet o 20%. Badania sugerują również, że spowolnienie tempa metabolizmu utrzymuje się nawet do roku po utracie masy ciała. Trening siłowy pomaga zapobiegać częściowemu spowolnieniu metabolizmu związanego z dietą, ponieważ pozwala utrzymać aktywną tkankę mięśniową.

Przyspiesz metabolizm - zacznij od zmian w diecie

Aby strawić, rozbić i przetworzyć białko, potrzebujesz zdecydowanie więcej energii niż w przypadku węglowodanów oraz tłuszczy. Dodanie do diety większej ilości białka zwiększa liczbę spalanych kalorii. Możesz również stosować odżywkę białkową po ukończonym treningu siłowym, dzięki temu dostarczysz odpowiedniego uzupełnienia aminokwasów oraz zaspokoisz głód.

 

Skutecznym sposobem na przyspieszenie przemiany materii jest zastąpienie herbaty i kawy, zieloną herbatą. Ponad wszelką wątpliwość dowiedziono, że zielona herbata wpływa na tempo przemiany materii oraz można ją uznać za skuteczny spalacz tłuszczu (...)

Podsumowanie

Tempo przemiany materii u zdrowego człowieka zazwyczaj zależy od uwarunkowań genetycznych. Rola metabolizmu odgrywa umiarkowaną rolę w nagłym przybieraniu na wadze. Za dodatkowe kilogramy najczęściej obwiniać powinniśmy nadmiar spożywanych kalorii, ich jakość oraz brak aktywności fizycznej. Wymienionymi metodami możesz wesprzeć swój metabolizm, jeśli jednak nie zaczniesz kontrolować ilości spożywanego jedzenia, nie ograniczysz produktów wysoko przetworzonych i nie zaczniesz prowadzić zdrowego trybu życia nie unikając aktywności fizycznej, walka o smukłą sylwetkę będzie przysłowiową walką z wiatrakami"

Niby oczywiste a jednak często gdzieś mi to umyka

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, MamaMai napisał:

Zaczynam robić sobie jedzenie na jutro do pracy. Żeby nie przechwalić w tym systemie jestem bardziej zdyscyplinowana z jedzeniem. Ale nic nie ćwiczę. Dlatego jeśli nawet będzie spadek wagi, to pewnie niewielki, choć szczerze ucieszy mnie każdy byleby było w dół.

Powiem ci że Ja nie liczę na żadne rezultaty 😔 Poprostu wiem że już i tak nie schudnąć bardziej, tyle żeby wagę utrzymać chociaż.

Może gdybym więcej ćwiczyła 🤔 ale nie mam na to nie stety czasu. Tak że jest ,jak jest. Dziś już wzrost 71.5 bez WC. Ale się tym nie przejmuje bo to zawartość jelit i woda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Majax123 napisał:

Powiem ci że Ja nie liczę na żadne rezultaty 😔 Poprostu wiem że już i tak nie schudnąć bardziej, tyle żeby wagę utrzymać chociaż.

Może gdybym więcej ćwiczyła 🤔 ale nie mam na to nie stety czasu. Tak że jest ,jak jest. Dziś już wzrost 71.5 bez WC. Ale się tym nie przejmuje bo to zawartość jelit i woda. 

Majax ja dzisiaj zaczęłam dni płodne więc Ty zaraz zaczniesz, okres dostałam 2 -ego w sobotę, Ty w niedzielę, więc ten skok może właśnie z tego powodu. Jeśli uczciwie trzymasz dietę, to powinny przyjść rezultaty, jeśli to zastój trudno musisz przeczekać, kiedyś ruszy. A jeśli nie, a naprawdę robisz wszystko żeby tak było, to Kochana może czas rozważyć badania hormonalne, co?

Szczerze, ja skrycie liczę na spadek nawet niewielki. Choć pewnie przez owulacje guzik raczej z tego.bedzie, ale spokojnie poczekam na to nawet kolejny tydzień. Jeśli nie ruszy, wezmę się za ćwiczenia. Rozważe właśnie jeszcze więcej białka na diecie i zobaczymy. Z dietą wczoraj było dobrze wiec jestem z siebie zadowolona. Nie było słodyczy, nie było wieczornego podjadania, porcje w normie, ostatni posiłek 3 godziny przed snem. Znowu brawo ja😂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MamaMai napisał:

Majax ja dzisiaj zaczęłam dni płodne więc Ty zaraz zaczniesz, okres dostałam 2 -ego w sobotę, Ty w niedzielę, więc ten skok może właśnie z tego powodu. Jeśli uczciwie trzymasz dietę, to powinny przyjść rezultaty, jeśli to zastój trudno musisz przeczekać, kiedyś ruszy. A jeśli nie, a naprawdę robisz wszystko żeby tak było, to Kochana może czas rozważyć badania hormonalne, co?

Szczerze, ja skrycie liczę na spadek nawet niewielki. Choć pewnie przez owulacje guzik raczej z tego.bedzie, ale spokojnie poczekam na to nawet kolejny tydzień. Jeśli nie ruszy, wezmę się za ćwiczenia. Rozważe właśnie jeszcze więcej białka na diecie i zobaczymy. Z dietą wczoraj było dobrze wiec jestem z siebie zadowolona. Nie było słodyczy, nie było wieczornego podjadania, porcje w normie, ostatni posiłek 3 godziny przed snem. Znowu brawo ja😂

Nie trzymałam wczoraj diety, to była tragedia. Zjadłam chyba za 300 kcal 😁  a waga obecnie 70.8.  i nadal bez WC.

Dużo dziś czytałam i oglądałam na YouTube o tym keto . Dziś dzień taki przygotowawczy oczyszczający mimo braku WC 😁 ale może jeszcze się oczyszczę  do wieczora 🤔 Poza tym dużo wody i herbat. Od jutra codziennie od 1400 do 1600 kcal w tym 5% węglowodanów,15% białka i 80% tłuszczu to na adaptację, później makro trzeba będzie zmienić. 

Chcę spróbować, a co mi tam będzie na początek trochę tego liczenia i pilnowania ale jak by to miało przynieść rezultaty to wiem że warto 😉 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Majax123 napisał:

Nie trzymałam wczoraj diety, to była tragedia. Zjadłam chyba za 300 kcal 😁  a waga obecnie 70.8.  i nadal bez WC.

Dużo dziś czytałam i oglądałam na YouTube o tym keto . Dziś dzień taki przygotowawczy oczyszczający mimo braku WC 😁 ale może jeszcze się oczyszczę  do wieczora 🤔 Poza tym dużo wody i herbat. Od jutra codziennie od 1400 do 1600 kcal w tym 5% węglowodanów,15% białka i 80% tłuszczu to na adaptację, później makro trzeba będzie zmienić. 

Chcę spróbować, a co mi tam będzie na początek trochę tego liczenia i pilnowania ale jak by to miało przynieść rezultaty to wiem że warto 😉 

 

Jeśli jesteś zdeterminowana mocno to powinnaś dać radę. Tylko Majax serio tu już bez żartów, musisz utrzymywać stan ketozy, rozumiem że każde odstępstwo spowoduje ze nie będzie rezultatów, tak? Czy się mylę?

A ja juz czuje ze puchne na plodnych. No trudno, znam ten stan, bez zaskoczenia. Nie mogę się zrazić tylko dalej robić swoje. Najgorsze że za kilka dni owulacja, to bedzie wyzwanie i to duuuuuuuuuuuze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MamaMai napisał:

Jeśli jesteś zdeterminowana mocno to powinnaś dać radę. Tylko Majax serio tu już bez żartów, musisz utrzymywać stan ketozy, rozumiem że każde odstępstwo spowoduje ze nie będzie rezultatów, tak? Czy się mylę?

A ja juz czuje ze puchne na plodnych. No trudno, znam ten stan, bez zaskoczenia. Nie mogę się zrazić tylko dalej robić swoje. Najgorsze że za kilka dni owulacja, to bedzie wyzwanie i to duuuuuuuuuuuze. 

Na początek najważniejsza jest adaptacją, później te makro trzeba zmienić. I z tego co tu się naczytałam i na oglądałam to ja już się jest w ketozie przez długi czas to nawet jak się z niej wypadanie to bardzo szybko organizm się od nowa adoptuję bo jest już nauczony korzystać z ciał ketonowych.

Nie mam zamiaru robić żadnych odstępstw bo jeśli zrobię ,to się nie uda adaptacją i wszystko pójdzie na marne.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też jestem bezdzietna 😊 ale nie zaglądam nikomu do portfela 😊😊 

 

 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, 

Muszę przyznać że wczoraj gorzej mi poszło z dietą. Tzn. dla jasności nie było żadnych śmieci, natomiast przekroczyłam limit o 195 kcal. Czyli wyszło prawie 1700 kcal. Kiepsko z uwagi ze przecież nie ćwiczyłam. Dziś powinno być lepiej.

Nie wiem kiedy mam się teraz ważyć, w sobotę owulacja, dzień przed chyba nie za bardzo skoro i tak jestem jak balon. A w niedzielę z kolei będzie dzień po, ale jeszcze w czasie płodnych i pytanie czy odpuchne???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MamaMai napisał:

Hej, 

Muszę przyznać że wczoraj gorzej mi poszło z dietą. Tzn. dla jasności nie było żadnych śmieci, natomiast przekroczyłam limit o 195 kcal. Czyli wyszło prawie 1700 kcal. Kiepsko z uwagi ze przecież nie ćwiczyłam. Dziś powinno być lepiej.

Nie wiem kiedy mam się teraz ważyć, w sobotę owulacja, dzień przed chyba nie za bardzo skoro i tak jestem jak balon. A w niedzielę z kolei będzie dzień po, ale jeszcze w czasie płodnych i pytanie czy odpuchne???

A ja swojej diety nawet nie zaczełam 😔 dlaczego ....???? A no dlatego że jestem już 3 dzień bez WC i nawet głodu nie czuję. 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Majax123 napisał:

A ja swojej diety nawet nie zaczełam 😔 dlaczego ....???? A no dlatego że jestem już 3 dzień bez WC i nawet głodu nie czuję. 😭

To może nabiał przyblokował cie w tym zakresie. Coś mi świta ze chyba ma takie właściwości. Poczytaj zresztą co i jak bo może herezje opowiadam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, MamaMai napisał:

To może nabiał przyblokował cie w tym zakresie. Coś mi świta ze chyba ma takie właściwości. Poczytaj zresztą co i jak bo może herezje opowiadam.

Doczytałam, i tylko nabial pelnotlusty, jakies tłuste sery itp.mogą tak działać, natomiast jogurty naturalne, kefiry, sery kozie i podobne dobrze działają na perystaltyke jelit.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, MamaMai napisał:

Doczytałam, i tylko nabial pelnotlusty, jakies tłuste sery itp.mogą tak działać, natomiast jogurty naturalne, kefiry, sery kozie i podobne dobrze działają na perystaltyke jelit.

No tez tak od razu pomyślałam 😁 . będę musiała mniej tego twarogu w przyszłości zjadać bo dziś już za późno 😔 zjadłam trochę pomidorowej i oczywiście 250 g twarogu półtłustego.🤣🤣🤣😋😋😋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Codziennie przed wyjściem do pracy, w przedpokoju zadzieram bluzke w górę i w lustrze oglądam swój brzuch. Nie widać żeby coś tu się zmieniło na korzyść😢😥😢😥😢 Gdzieś tłumaczę sobie ze przeciez teraz spuchlam, "Nie patrz, ten brzuchol nie wygląda tak w rzeczywistości, za kilka dni się zmieni". Bo czy może być inaczej? "Przecież kiedyś schudnę, muszę, bo się tak staram...codziennie od tygodnia o tym myślę, codziennie sobie to powtarzam. Tylko szkoda ze teraz wypadła ta owulacja, bo bym się zważyła, chciałam zobaczyć czy tydzień stania na głowie😂 coś dał, może już coś schudłam??? Tak to teraz u mnie wygląda, ale odbieram to za dobry znak, nie zadną schizę. Po prostu nie daję przyzwolenia na to jak wyglądam, w myślach widzę siebie szczupła sprzed kilku........nastu😂 lat. Chcę żeby to wrocilo, tylko czy starczy siły, konsekwencji, samozaparcia, wytrwałości?. Czy znowu w weekend nie zaprzepaszcze starań z 5 ostatnich dni? Naprawdę czuję że jestem na dobrych torach, tylko żeby jeszcze wrócić do regularnych ćwiczeń i byłoby git. I wykreślić z kalendarza weekendy😂 Wieczory w sumie też😛Pomyślę nad realnym celem. Takie gadanie schudnie to za mało, trzeba wiedzieć do czego się dąży. Tak jak Terry określiła swój cel, ehh szkoda że nie pisze, to ja też tak zrobię, w weekend się zastanowię pora...ę, dodam odejmę, pomnoże, podzielę i zsumuje😂 i napiszę bo z celem jest łatwiej...choć w sumie trudniej😛😉😛😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czesc dziewczyny,

U mnie na wadze 66,3 kg czyli  wzrost o 0,4 kg. Nie dziwie sie bo byl tydzien na slodyczach, kanapkach z majonezem itd.

Czyam Was na biezaco i dopinguje, trzymam kciuki!!!

U mnie starszak ma kaszel, na szczescie oskrzela czyste. Dostal inhalacje z Nebbudu i Berodualu plus PectoDrill. Mlodszy ma katar, jemu zawsze siedzi taki gesty az w zatokach i ciezko mu sie dmucha nos. Ale poza tym ok, nie goraczkują a to najważniejsze bo dzis wieczorem wyjezdzamy na pogrzeb. Zmarla Babcia mojego meza. Teściowa jest załamana bo w kwietniu zmarła jej siostra, teraz Mama i w zasadzie nie ma więcej rodziny oprocz nas i tescia. Dlatego tez u mnie z dieta tragicznie. Ale slodycze dawaly łatwa energie i poprawialy humor.

Wy sie trzymajcie i uszy do gory!!! Mama brzuch jeszcze bedzie fajnie wygladal!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, E-MIŚKA napisał:

Czesc dziewczyny,

U mnie na wadze 66,3 kg czyli  wzrost o 0,4 kg. Nie dziwie sie bo byl tydzien na slodyczach, kanapkach z majonezem itd.

Czyam Was na biezaco i dopinguje, trzymam kciuki!!!

U mnie starszak ma kaszel, na szczescie oskrzela czyste. Dostal inhalacje z Nebbudu i Berodualu plus PectoDrill. Mlodszy ma katar, jemu zawsze siedzi taki gesty az w zatokach i ciezko mu sie dmucha nos. Ale poza tym ok, nie goraczkują a to najważniejsze bo dzis wieczorem wyjezdzamy na pogrzeb. Zmarla Babcia mojego meza. Teściowa jest załamana bo w kwietniu zmarła jej siostra, teraz Mama i w zasadzie nie ma więcej rodziny oprocz nas i tescia. Dlatego tez u mnie z dieta tragicznie. Ale slodycze dawaly łatwa energie i poprawialy humor.

Wy sie trzymajcie i uszy do gory!!! Mama brzuch jeszcze bedzie fajnie wygladal!!!

E-mis, współczuję przeżyć. Odejście kogoś bliskiego z rodziny jest zawsze przytłaczające, tym bardziej ze od nas niezależne. Nie dziwię się że dieta kuleje, teraz masz ważniejsze rzeczy na głowie. Wrócisz do tematu jak się trochę sytuacja informuje. Trzeba mieć wolną głowę od przykrych przeżyć i wiadomo, też czas, by móc się skupić na odchudzaniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MamaMai napisał:

Codziennie przed wyjściem do pracy, w przedpokoju zadzieram bluzke w górę i w lustrze oglądam swój brzuch. Nie widać żeby coś tu się zmieniło na korzyść😢😥😢😥😢 Gdzieś tłumaczę sobie ze przeciez teraz spuchlam, "Nie patrz, ten brzuchol nie wygląda tak w rzeczywistości, za kilka dni się zmieni". Bo czy może być inaczej? "Przecież kiedyś schudnę, muszę, bo się tak staram...codziennie od tygodnia o tym myślę, codziennie sobie to powtarzam. Tylko szkoda ze teraz wypadła ta owulacja, bo bym się zważyła, chciałam zobaczyć czy tydzień stania na głowie😂 coś dał, może już coś schudłam??? Tak to teraz u mnie wygląda, ale odbieram to za dobry znak, nie zadną schizę. Po prostu nie daję przyzwolenia na to jak wyglądam, w myślach widzę siebie szczupła sprzed kilku........nastu😂 lat. Chcę żeby to wrocilo, tylko czy starczy siły, konsekwencji, samozaparcia, wytrwałości?. Czy znowu w weekend nie zaprzepaszcze starań z 5 ostatnich dni? Naprawdę czuję że jestem na dobrych torach, tylko żeby jeszcze wrócić do regularnych ćwiczeń i byłoby git. I wykreślić z kalendarza weekendy😂 Wieczory w sumie też😛Pomyślę nad realnym celem. Takie gadanie schudnie to za mało, trzeba wiedzieć do czego się dąży. Tak jak Terry określiła swój cel, ehh szkoda że nie pisze, to ja też tak zrobię, w weekend się zastanowię pora...ę, dodam odejmę, pomnoże, podzielę i zsumuje😂 i napiszę bo z celem jest łatwiej...choć w sumie trudniej😛😉😛😉

Oj MamaMai nie jesteś sama. Ja się zważyłam chcę widzieć swoją porażkę bo inaczej w ogóle nie będą miała nad tym kontroli i za chwilę będzie 80 kg😭 A na dzień dzisiejszy jest 71.4kg i to już po WC bo wczoraj wzięłam środki przeczyszczające. Ty też powinnaś się zważyć i nie patrzeć na to jakie to są dni, płodne czy nie płodne. My kobiety przecież cały miesiąc mamy złe dni bo albo owulacja dni płodne, albo miesiączką zaledwie tylko kilka dni w miesiącu może jest ok. 

A zacznij ważyć się zawsze w te dni płodne też i zapisuj wagę, co się zmienia z miesiąca na miesiąc. Bo u mnie nic się nie zmieniło 😭 miesiąc temu też miałam w połowie września 71 kg. A najmniej było 68kg, patrząc na mojej postępy a raczej ich brak jestem na +3kg😭😭😭 to jest dopiero porażka.

Edytowano przez Majax123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Milky, a co w końcu wyszło z tą fizjoterapia? Coś juz wiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MamaMai napisał:

Milky, a co w końcu wyszło z tą fizjoterapia? Coś juz wiesz?

Hej

byłam w środę, sprawdziła ja jeszcze raz i wzostowo i wagowo jest ok.. główka za to za mała wg niej ( niecałe 44cm) za mc mamy znowu kontrole i jesli parametry się nie poprawia to zleci nam jakieś badania.. co do fizjoterapii to tez kazała jeszcze mc odczekać … niby ma jeszcze czas i na sile nie ma co przyspieszać „ rozwoju” jesli w ciągu mca nie zacznie się podnosić to da nam skierowanie .. z jednej strony trochę mnie uspokoiła a z drugiej dalej mam obawy ze i tak skończy się na fizjoterapii… zobaczymy.. 

mną wszystkich świętych jedziemy do polski 😊 cieszę się ze spędzę pare dni z rodzina.. oby pogoda tylko dopisała .. dziadki die cieszą ze zobaczą wnuki, bo niestety w tym roku to ostatni wyjazd do polski.. święta spędzimy tutaj, prawdopodobnie teściowie będą u nas 😅 już się boje😉 

Wczoraj dostalam okres, Kapec Ze mnie straszny, robie dzisiaj tylko To Co Najwazniejsze .. pieke wlasnie ciastka Ze slonecznikiem a pozniej robie dzieciom pizze Ze szpinakiem i serem feta😋

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejka wszystkim!! 

Wczoraj się ważyłam 61.1. Dziś się ważyłam 60.1 😳 

Jutro dla pewności 3 razy stanę na wadze bo już jestem po śniadaniu. 

❤️

 

 

Edytowano przez Molly010

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Molly no to nieźle. Ale żeby aż taki spadek w ciągu jednego dnia? Zważysz się jutro kontrolnie i zobaczysz. Oby jednak pokazała się znowu ta mniejsza waga. Tego Ci życzę. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja jednak dalej jestem spuchnięta. Aż zaczynam się zastanawiać czy jednak nie utyłam. Wczoraj gumka od leginsów w pasie mi się werżnęla w ciało i zrobiły wałeczki😱😕😡. Totalna załamka. Nie wychodzi mi to jakoś. Mam limit 1500 kcal a zmian żadnych a nawet wizualnie jest gorzej. Bony w poniedziałek najpóźniej we wtorek się zważę. Przysięgam że nawet w najczarnieszych myślach nie sądziłam ze ta końcówka bedzie tak ciężka do zrzucenia. Zostały raptem 2 kg a to jest wręcz dla mnie awykonalne. Te wszystkie mądrości z neta, żeby jeść regularnie 4-5 posiłków dziennie, nie przekraczać limitu się juz nie sprawdzają, o kant d.... Nawet nie wiem jak nazwac co czuję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nawet próbowałam znaleźć w necie czy i dlaczego puchnie się w trakcie owulacji ale na ten temat są tylko śladowe informacje. Wychodzi że należę do jakiś wyjątków, których na palcach obu rąk można policzyć. Normalnie jestem jakimś ewenementem😒😕😒😕😒

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, MamaMai napisał:

Nawet próbowałam znaleźć w necie czy i dlaczego puchnie się w trakcie owulacji ale na ten temat są tylko śladowe informacje. Wychodzi że należę do jakiś wyjątków, których na palcach obu rąk można policzyć. Normalnie jestem jakimś ewenementem😒😕😒😕😒

Przecież ja też tak mam. 😭 20kg fajne spadło ,teraz 10 zgubić nie mogę 😭😭😭. Jestem też tym załamana. Temu też mam czasami myśli żeby to zakończyć bo to nie ma sensu. Potem znowu chcę zacząć itak w kółko. Będę wypijać od dziś minimum 3 litry wody dziennie , może jak będę się lepiej wypróżniać to waga będzie lepiej spadać bo też ma chyba jakiś wpływ. ach😞 załamać się można, ty chcesz tylko 2 kg a ja mam aż 10. To się chyba nie udało. Dziś dalej 71.3

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Majax123 napisał:

Przecież ja też tak mam. 😭 20kg fajne spadło ,teraz 10 zgubić nie mogę 😭😭😭. Jestem też tym załamana. Temu też mam czasami myśli żeby to zakończyć bo to nie ma sensu. Potem znowu chcę zacząć itak w kółko. Będę wypijać od dziś minimum 3 litry wody dziennie , może jak będę się lepiej wypróżniać to waga będzie lepiej spadać bo też ma chyba jakiś wpływ. ach😞 załamać się można, ty chcesz tylko 2 kg a ja mam aż 10. To się chyba nie udało. Dziś dalej 71.3

Majax a udaje Ci się trzymać dietę teraz na płodnych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jasminka chyba mocno zajęta obowiązkami przy tacie bo w ogóle nie pisze...  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×