Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
MamaMai

Dieta mż zapraszam nowy wątek

Polecane posty

Ale Was się przyjemnie czyta od rana!!! Widzę ze humorki dopisuja😁 i tak powinno byc!

MamaMai ile maja Twoje dzieci?

Jasminka ale "żeś mnie teraz zaimponowała" tym doświadczeniem w ogrodzie!!! Ja przyznaje ze tak naprawde to slabo sie znam, cos tam wiem ale taka sredniawka. No i nie ukrywam ze najbardziej cieszą te kwitnace rośliny😊

Na śniadanie chlebek zytni, mix sałat, kabanos i papryka. Obiadek bedzie z wczoraj ale zamiast udka maly duszony mielony.

Milego dnia!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.02.2021 o 05:43, Jasminka napisał:

Ważenie 74.1 czyli 0.8 kg na plusie😠

Wiem ze jak na ostatni tydzień to wcale nie jest dramat ale zadowolona nie jestem.

     Kochana, nie smutaj  0,8 to u mnie z dnia na dzień przybywa w wahaniu się wagi... To Ty z MamMai jesteście dla mnie wzorem odchudzania 🙂  Stopniowo, powoli i do przodu 🙂  Wcześniej ładnie straciłaś kilka kg 🙂 Więc da się? Da się 🙂 

 

Dnia 19.02.2021 o 07:20, MamaMai napisał:

Jasminka u mnie też bez szału, wprawdzie jest spadek o 0,3 kg, ale to wynik z dwóch tygodni

     Kochana, przecież ważne, że o 0,3 kg mniej 🙂  A nie więcej 🙂  Więc brawo, brawo, brawo 👏 🙂  Lepiej właśnie powoli do przodu 🙂  

 

Dnia 19.02.2021 o 09:47, e-miska napisał:

A u mnie dzisiaj 74,3 kg wiec 0,2 kg w dol😊 szalu nie ma ale jak pomysle ze normalnie przy opychaniu sie slodyczami mogloby byc plus 0,2 kg na tydzien i niedlugo na wsdze byloby 80 kg.

    Brawo, brawo, brawo 👏 🙂  Właśnie o to chodzi żeby małymi kroczkami do celu 🙂 

 

Dnia 19.02.2021 o 18:22, Triple panic napisał:

Jas - nie przejmuj się; masa ciała potrafi się wahać nawet o 2 kg w ciągu doby - liczy się tendencja w dłuższej perspektywie, sądzę że mniej więcej miesiąca. Teraz najważniejsze - nie trać motywacji (i pij wodę 😉 ), bo jesteś na dobrej drodze do osiągnięcia celu.

    Potwierdzam. Wahanie wagi może być o 2 kg w ciągu doby. Często tak mam właśnie.   Z tym piciem wody to mi Kochana przypomniałaś. Ostatnio próbowałam pić wodę o temp. pokojowej. I czy to jest mineralna czy przegotowana to u mnie ta temp. ma znaczenie. Mnie lepiej wchodzi ciepła woda lub lekkie herbatki czy rozcieńczona woda + naturalny sok bez cukru typu malina czy aronia.

Ostatnio czytałam, że czerwona herbata rooibos pomaga m.in. na schudnięcie. Kiedyś stosowałam czerwoną herbatę liściastą pu erh i ładnie działała. Tylko muszę ją znaleźć o smaku cytrynowym bo bez dodatku smakowego to podchodzi jakoś mi zapachem lekko rybnym 😉  

 

  

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

E-mis moja córa ma 5 l., a syn 8 miesięcy.

Robię wszystko by zmiescić się w limicie, ale może być ciężko. Jestem po 2 posiłkach ale odczuwam głód dlatego zaraz zjem całą czerwoną paprykę, uspokoi też moją ochotkę na słodkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak chłop chce kosić to nie wolno przeszkadzać 😂

Bardzo lubiłam pracę na ogrodach, nie przeszkadzało mi chodzenie po drabinach z piłami czy pająki w krzakach ale miałam beznadziejną szefową. Była bardzo oficjalna i wymagająca i to było ok ale nie rozumiała sytuacji typu miesiączka i potrzeba dostępu do toalety. A klienci powiem Wam że raczej niezbyt przyjaźni jeśli chodzi o udostępnienie toalety. Prawdziwy zgrzyt nastąpił kiedy miałam iść na dzień mamy do przedszkola i wtedy powiedziała mi że czasami trzeba wybrać praca albo dzieci. 2 miesiące potem już tam nie pracowałam ☺ ale zamiłowanie do krzaków pozostało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale przypomniało mi się że ona ciągle odchudzala szefa bo on gruby gość a my mu ciasto żeśmy przemycały albo cukierki😂😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, MamaMai napisał:

Jestem po 2 posiłkach ale odczuwam głód

    Kochana, kiedy wcinałam węglowodany oczyszczone też tak miałam niestety. Teraz kiedy zjadam razowe to w ogóle nie ciągnie mnie na jedzenie po jedzeniu 😉 I do tego też radzę sobie tak, że do śniadania dodaję sobie 2 jajka na miękko i to mój głód trzyma w ryzach. I tu jest białko co odchudza + witaminy. A na śniadanie zjadam pół dużej kromki kupnego chleba bezglutenowego co IG ma powyżej 90. I potem w ciągu dnia już nie wcinam węglowodanów oczyszczonych. I u mnie to się sprawdza w walce z tą ciągotą na słodkie i ciągłe podjadanie. Mogę zjeść 2-3 posiłki do syta i to mi wystarcza. I bez uczucia głodu po jedzeniu.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mama a ja byłam przekonana ze syn starszy a maleństwo to cora😉

IleOnka jak na razie to czarna magia dla mnie to co piszesz o weglowodanach oczyszczonych, nieoczyszczonych itd😊 ale przyznaje ze szkole sie, oj szkole sie juz w tych tematach i pewnie niedlugo zalapie. Tak narawde to kiedys sie wcale nie zastanawialam nad tym wszystkim, wiadomo zeby bylo troche warzyw, mięcha itd. A tu sie okazuje ze to nie jest takie proste i zeby posilek byl syty i zdrowy trzeba troche pomyslec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

       Moja waga od ostatniego piątku:

66,6 - piątek /po Tłustym Czwartku... kiedy wyszedł mi górą pączek 😉

66,8 - sobota /po wc2/

66,9 - niedziela /po wc2/

67,9 - poniedziałek /po wc2 i śniadnku/

67,4 - wtorek 

67,1 - środa /po wc2/

67,4 - czwartek

67,6 - piątek /po wc2/

 

    W tym tygodniu jadłam makaron z zielonego groszku w niedzielę, który powoduje zaburzenia glikemii (wg grupy krwi) i efekt widać na wadze.  Od środy jadłam postną grochówkę i od razu waga wzrosła. To mi pokazuje, że jednak metoda wg grup krwi działa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

E Misia zarówno ja jak IleOnka musimy uważać na węglowodany. Chodzi o to żeby jak najdłużej nasz organizm nad nimi pracował. I choć u nas to kwestia nieprawidłowej glikemii to tak naprawdę węgle o niskim indeksie glikemicznym są po prostu najlepsze również dla zdrowych ludzi☺ dlatego warto zwracać uwagę na rodzaj pieczywa, ryżu czy makaronu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, ileONKA napisał:

    Kochana, kiedy wcinałam węglowodany oczyszczone też tak miałam niestety. Teraz kiedy zjadam razowe to w ogóle nie ciągnie mnie na jedzenie po jedzeniu 😉 I do tego też radzę sobie tak, że do śniadania dodaję sobie 2 jajka na miękko i to mój głód trzyma w ryzach. I tu jest białko co odchudza + witaminy. A na śniadanie zjadam pół dużej kromki kupnego chleba bezglutenowego co IG ma powyżej 90. I potem w ciągu dnia już nie wcinam węglowodanów oczyszczonych. I u mnie to się sprawdza w walce z tą ciągotą na słodkie i ciągłe podjadanie. Mogę zjeść 2-3 posiłki do syta i to mi wystarcza. I bez uczucia głodu po jedzeniu.   

IleOnka zgadzam się z Tobą w 100% Wiem że to wina źle zbilansowanej diety. Mam nadzieję że jutro już będzie lepiej. Już dzisiaj ciągoty na słodkie są mniejsze ale nie jest jeszcze należycie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, e-miska napisał:

IleOnka jak na razie to czarna magia dla mnie to co piszesz o weglowodanach oczyszczonych, nieoczyszczonych itd

              Węglowodany to wszystkie zboża i pochodne z tego tj. kasze, mąki, ciasteczka, chleb itp. + ziemniaki ponieważ również zawierają skrobię = mąkę ziemniaczaną. I to są wszystko węglowodany złożone. Te węglowodany złożone mogą być oczyszczone czyli wszelkie białe mąki, ryż biały czyli pozbawione błonnika - osłonki z ziarenka. I wtedy kiedy są tak oczyszczone to b. szybko powodują wzrost cukru (szybko się przyswajają) i powodują wyrzut insuliny - "hormonu tycia"

 Im częściej zjadamy te oczyszczone i więcej tym częściej powoduje to wyrzut tej nieszczęsnej insuliny przez trzustkę i powoduje szybki głód właśnie mimo, że dopiero zjedliśmy. Tak to działa.  

Są jeszcze węglowodany proste czyli wszystko co słodkie: cukier, mód itp. I one b. szybko podnoszą cukier i działają tak samo jak węglowodany oczyszczone. 

Węglowodany nieoczyszczone tj. wszystko co razowe i brązowe, typu brązowy ryż, razowe makarony itd. z błonnikiem to one właśnie powodują wolniejsze przyswajanie cukru i szybszy efekt najedzenia i dłuższy stan sytości. Od kiedy to odkryłam to nie chodzę głodna 🙂  Serio 🙂  A moje kg powolutku maleją oczywiście o ile nie jem cukru 😉  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

U mnie dziś uczta🤩🤩🤩

Schabowy 😍zrobiłam bułkę tarta z resztek wysuszonego chleba. Ciekawe jakie będą chleb z płatków, żeby nie było 😀

Edytowano przez Jasminka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

   Dobrego dnia dziewczynki 🙂  Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny😊 z chęcią się przyłącze do was jesli mogę... chce zrzucić pare kg a jak wiadomo w grupie raźniej 😜 mam 39 lat i troje dzieci, najmłodsze ma 5 mcy i po niej mam te pare kg więcej 😍 niestety ale po każdej ciąży walczę o powrót do formy...na dzień wczorajszy wazę 63,1 kg 

Dzisiaj zjadłam rano kromkę chleba z ziarnami i siemieniem lnianym i trochę sałatki ryżowej z kurczakiem.. mogę wam powiedzieć, gdzies czytalam ze 2 kromki chleba dziennie powinno się zjeść nie więcej, jak się chce mieć ładny i szczupły brzuszek😉 takze trzymam się tej reguły... ćwiczyć zacznę dopiero na jesień jak mała podrośnie trochę, dlatego narazie chce zredukować wagę a później zbudować trochę mięśnia😅💪

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Jasminka napisał:

E Misia zarówno ja jak IleOnka musimy uważać na węglowodany. Chodzi o to żeby jak najdłużej nasz organizm nad nimi pracował. I choć u nas to kwestia nieprawidłowej glikemii to tak naprawdę węgle o niskim indeksie glikemicznym są po prostu najlepsze również dla zdrowych ludzi☺ dlatego warto zwracać uwagę na rodzaj pieczywa, ryżu czy makaronu

Pieczywo, kasze, ryż to tylko razowe, orkiszowe lub pełnoziarniste, mąka tak samo... cukru uzywam tylko brązowego, xylitol lub miodu ale to małe ilości... ogolnie nie słodzę 

aha węglowodany najlepiej jeść do południa np owoce a popołudniu białko z warzywami... mi pomaga przy zrzucaniu wagi jak jem na kolacje białko ( jem No biały ser z łyżeczka miodu i masłem orzechowym 100%... to takie moje spostrzeżenia, chętnie poczytam co wy jecie😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witaj Milkyway💜 No to Ty masz tempo, 5 kiloskow od stycznia, no gratuluję! Też zaczynałam od podobnej wagi bo 68,9 kg, ale u mnie utrata wagi dłużej trwa, bo od lipca ubiegłego roku. A ile masz wzrostu i do jakiej wagi zmierzasz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Milkyway a powiedz karmisz jeszcze? Nie boisz się ciąć zapotrzebowania że utracisz pokarm? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No właśnie mnie gubią biały ryż, jasne makarony, białe buły, jakoś te ciemne trudno mi przez gardło przechodzą😵

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Milkyway zmien nick!!!😂😁😂😁😂😁 az mi sie zrobilam ochota na slodkie😁

Wlasnie ja to taka noga jestem w wymyslaniu dobrych potraw i posilkow, najchetniej to jak to w Polsce - kanapki na sniadanie, kanapki na kolacje, w miedzyczasie jak sie jest glodnym to kanapka😊 a na obiad kartofle, pyry albo ziemniaki

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witaj Milkyway☺ zapraszamy do wspólnej walki o lepsze zdrowie i wygląd ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś na kolację zrobię sobie 2 kanapki z serkiem plus 2 jajka i do tego sałata, papryka i pomidorki☺ i wypiłam dziś tylko 2 butelki 0 , 33 wody ale za to 3 duże kubki roiboosa i jeszcze 1 kubek będzie do kolacji( taki 0,5 litra😃). 

Na jutro mam już wywar na zupę buraczkową i dla reszty zrobię placki ziemniaczane a dla siebie naleśniki orkiszowe☺ taki będzie obiad bo kolacja i śniadanie to klasyka w postaci kanapek plus jogurt mały i owoc jako przekąski. 

Miłego wieczoru ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej,

Melduję, że z dietą już było nieźle, wprawdzie przekroczyłam limit o 147 kcal, ale i tak w porównaniu do wczoraj to niebo a ziemia. Odczytuję to jako dobry znak na jutrzejszy powrót na dobre tory. Na aktywność zabrakło dzisiaj czasu, tak jak przewidywałam. Ale mam włosy elegancko podcięte, od razu wyglądają na zdrowsze. Wizyta u fryzjera dobrze mi zrobiła, wróciłam do domu usatysfakcjonowana I cała happy. Teraz już tylko kąpu kąpu i relax.

 Do juterka 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry ⏰🌞☕

Zaczynam dzień od kawki jak zawsze ☺

Koło 8 zjem śniadanie: 2 kromki chleba plus serek, wędlina i warzywa☺

Na obiadek buraczkowa z razowym makaronem i placki ziemniaczane dla reszty a sobie planowany naleśnik ☺

Kolacja jeszcze nie wiem. 

Wczoraj były kabanosy w łóżku 😞

Właśnie się gapię w lustro i mam opuchnięte lewe oko🤔 słowo daje nikt mi nie sypnął😂 może mnie coś ugryzło. 

Nie wyszłam wczoraj jednak do ogrodu bo trochę czasu brakło i mam jeszcze cienką warstwę zmarzliny na powierzchni więc poczekam jeszcze parę dni. 

MamaMai fryzjer dobrze robi i na wygląd i na psyche ☺ na pewno jest pięknie 👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hi Girls,

Wstaję😟 ale chętnie bym jeszcze pospała. Tyle że dzieci wzywają. Kompletnie nie mam pomysłu na dzisiejsze jedzenie, muszę poszukać weny w lodówce. Dzisiaj będzie kiepsko z piciem wody, bo się skończyła, a do sklepu nie prędko wylegnę. Pozostają herbatki ziołowe.

Jasminka a może robi Ci się na oku jęczmień?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, MamaMai napisał:

Hi Girls,

Wstaję😟 ale chętnie bym jeszcze pospała. Tyle że dzieci wzywają. Kompletnie nie mam pomysłu na dzisiejsze jedzenie, muszę poszukać weny w lodówce. Dzisiaj będzie kiepsko z piciem wody, bo się skończyła, a do sklepu nie prędko wylegnę. Pozostają herbatki ziołowe.

Jasminka a może robi Ci się na oku jęczmień?

MamaMai ja polecam kupić sobie dzbanek filtrujący do wody. Odkąd filtruje wodę nie mam kamienia w czajniku a i w smaku jest ok. Dzbanek to niewielki wydatek a przynajmniej mogę napić się kranówy, chociaż  kupuje wodę w szklanych butelkach o pojemności 0,33.

To nie jest jęczmień bo oko mnie nie boli ano nie szczypie po prostu wisi mi spuchnięty worek pod okiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry! Cześć Milky 🙂

Wpadam tu na szybką kawę przed pracą a tu tyle się wydarzyło 😉

U mnie ten tydzień kalorycznie idzie zgodnie z planem, staram się zwiększyć trochę podaż białek w miejsce węglowodanów. Namoczyłam właśnie fasolę na pasztet, czyli akurat na piątek będzie pieczony 😄 

Dzbanek filtrujący to super sprawa - używam od kilku lat, także ze względu na ograniczenie użycia plastiku. Ale ja w ogóle mam bzika na punkcie ekologii - zawsze wożę swoje torby i kartony na zakupy, w sezonie jeżdżę po owoce i warzywa bezpośrednio do gospodarstw (po kwiatki na taras zresztą też), pieczywo czy nabiał kupuję tylko od lokalnych rzemieślniczych wytwórców itp. Dlatego zima jest dla mnie tak trudna do przeżycia, bo lokalnie to można kupić ziemniaki, buraki i ogórki kiszone 😄 

Miłego dnia! 🤩  

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, MamaMai napisał:

Witaj Milkyway💜 No to Ty masz tempo, 5 kiloskow od stycznia, no gratuluję! Też zaczynałam od podobnej wagi bo 68,9 kg, ale u mnie utrata wagi dłużej trwa, bo od lipca ubiegłego roku. A ile masz wzrostu i do jakiej wagi zmierzasz? 

Dziekuje za przyjęcie 😘

mam 168 cm i chciałabym wrócić do wagi sprzed ciąży 57 kg... 😅 te ostatnie kg najciężej schodzą .. przynajmniej u mnie

pamietam jak po świętach się zwazylam i doznałam szoku, ze aż tyle na wadze... wiec ostro sobie powiedziałam ze do wiosny trzeba coś zrzucić... karmie piersią i i mnie ta waga raczej nie leciała, jak to wszyscy zachwalali🤦🏼‍♀️ Zaczęłam jeść wiec 3 posiłki dziennie i jakoś waga zaczęła spadać... a ty ile chcesz zrzucić??? 
dziewczyny będzie dobrze😊 każda z nas jest piekna tylko troszke nas „ za dużo”😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny a ćwiczycie coś??? 
ja narazie tylko spacery z mała 2-4 km tylko😒 jakoś mi się nie chce tak łazić bez celu, mała zreszta nie śpi w wózku tylko ogląda wszystko dookoła 😊 tęsknie za wiosna już, mam dość tej zimy, tego ubierania i tej korony😉 u mnie dzisiaj na śniadanie owsianka z jabłkiem i daktylami😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj na wadze 62,8 powoli do przodu😊 później idę ze starsza córka (10 lat) do lodziarni, już u nas otworzyli... sezon trzeba rozpocząć😅 ja oczywiście płace a ona sobie wybiera.. za lodami nie przepadam... zrobię sobie później domowe smoothie (kefir, mrożone maliny i łyżeczkę miodu)😋 taki słodycz dla mnie

zazdroszcze tego fryzjera, ja nie byłam od listopada.. u nas zamknięte są, maja otworzyć od 1.03 to zadzwonię i się zapisze😎 mieszkam w DE

milego dnia dziewczyny😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×