Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
marie3

Małżeństwo to układ niekorzystny dla kobiet

Polecane posty

Gość dobra zmiana
2 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

W daj spokój to wtedy nastąpi tylko rotacja .

Gdzieś się zwolni miejsce i przyjdzie następny jak dom i babka fajna 😉

nie sadze faceci patrza na co innego dlatego z perspektywy kobiety taki uklad jest bez sensu i w perspektywie długoterminowej często źle się kończy ale co kto lubi ja nikomu nie odradzam dobrze ze sa takie durne baby 😄 kto wie moze na stare lata tez zapragne sobie kupic jakas pania domu 😄 watpie zeby mi sie chcialo pracowac wiecej na dodatkowego pasozyta ale kto wie. ja tam sie ciesze ze baby sa glupie 😄 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
39 minut temu, dobra zmiana napisał:

nie sadze faceci patrza na co innego dlatego z perspektywy kobiety taki uklad jest bez sensu i w perspektywie długoterminowej często źle się kończy ale co kto lubi ja nikomu nie odradzam dobrze ze sa takie durne baby 😄 kto wie moze na stare lata tez zapragne sobie kupic jakas pania domu 😄 watpie zeby mi sie chcialo pracowac wiecej na dodatkowego pasozyta ale kto wie. ja tam sie ciesze ze baby sa glupie 😄 

 

Patrzysz na wszystko z perspektywy facetów ...

temat jest o czymś innym - co zyskuje kobieta na związku z przeciętniakiem (i pod względem finansowym i pod względem fizycznym) ? Moim zdaniem nic, tylko traci. 

Dobrze to wyszła za mąż np. Lewandowska - ma bogatego, przystojnego, który (chyba) ją nie zdradza. A dla reszty 90 % kobiet małżeństwo to strzał w stopę. 

facet chce "reprezentacyjną młodą d)upę"  i wtedy to jest dla niego "deal".

więc zrozum, że każda chce "bogatego, przystojnego i zaradnego" i wtedy to jest dla niej "deal".

jasne, że nie każda, a właściwie mało która takiego dostanie, podobnie jak mało który facet może mieć "reprezentacyjną młodą d)up)ę bo  taka kosztuje a nie kazdego stać, ale to już druga kwestia.  

Edytowano przez kejtred
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra zmiana
1 minutę temu, kejtred napisał:

co zyskuje kobieta na związku z przeciętniakiem (i pod względem finansowym i pod względem fizycznym) ? Moim zdaniem nic, tylko traci. 

bo ty nie rozumiesz jednego związki nie są po to żeby na nich coś zyskiwać. udany to taki na ktorym nikt nic nie zyskuje i nie traci poza tym co zyskuja i tracą wspolnie. 

podchodzisz do tego jak do biznesu i ja ci staram sie uświadomić w 3 temacie z rzędu  że z biznesowego punktu dla kobiety to zaden interes, dla faceta to swietny interes!!! pod warunkiem ze wymienia cyklicznie pania domu. jak nie wymienia to dla niego to jeszcze gorszy biznes 😄

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra zmiana
3 minuty temu, kejtred napisał:

asne, że nie każda, a właściwie mało która takiego dostanie, podobnie jak mało który facet może mieć "reprezentacyjną młodą d)up)ę ale to już druga kwestia.  

kazdy, sama to potwierdzasz, oczywiscie kazdy ktorego stac. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, dobra zmiana napisał:

bo ty nie rozumiesz jednego związki nie są po to żeby na nich coś zyskiwać. udany to taki na ktorym nikt nic nie zyskuje i nie traci poza tym co zyskuja i tracą wspolnie. 

podchodzisz do tego jak do biznesu i ja ci staram sie uświadomić w 3 temacie z rzędu  że z biznesowego punktu dla kobiety to zaden interes, dla faceta to swietny interes!!! pod warunkiem ze wymienia cyklicznie pania domu. jak nie wymienia to dla niego to jeszcze gorszy biznes 😄

no z przeciętniakiem żaden interes.

z bogatym i przystojnym owszem - ale pod warunkiem, że ma się jakieś swoje zabezpieczenie finansowe na wypadek jakby wybrał młodszy model (bo z tym się zgodzę, że to zawsze może mieć miejsce). Ale wolę już by bogaty i przystojny kopnął mnie w d)upę po latach dla młodszego modelu niż mam całe życie marnować się opieraniu, gotowaniu, sprzątaniu i dokładania się do rachunków jakiemuś nieudacznikowi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra zmiana
7 minut temu, kejtred napisał:

no z przeciętniakiem żaden interes.

z bogatym i przystojnym owszem - ale pod warunkiem, że ma się jakieś swoje zabezpieczenie finansowe na wypadek jakby wybrał młodszy model (bo z tym się zgodzę, że to zawsze może mieć miejsce). Ale wolę już by bogaty i przystojny kopnął mnie w d)upę po latach dla młodszego modelu niż mam całe życie marnować się opieraniu, gotowaniu, sprzątaniu i dokładania się do rachunków jakiemuś nieudacznikowi. 

piszesz w takim tonie jak ja bym cie namawial do tego zebys gotowala i sprzatala komuś kogo masz za nieudacznika 😄

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra zmiana

jak nie masz 30 lat to jeszzcze masz szanse na bogatego i przystojnego, ale starego,  pozniej to juz jedynie bogatego, a po 40 to bedziesz z nadzieja patrzyła na tych ktorzy teraz sa nieudacznikami i liczyła że przygarną ja to tak widze 😄 z bisznesowego punktu widzenia a takie masz podejscie to tylko tak sie ten interes opłaca tym facetom. doradzam udawac cale zycie ze jestes w tym frajerze zakochana jest szansa ze sie duren nie kapnie ze udajesz i nie wymieni 😄

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co wy piszecie? Bez względu na to jak i jest status materialny podstawa każdego związku jest miłość, podobne podejście do życia itp itd.  I tu właśnie jest pies pogrzebany. Podobne podejście do życia - ja zawsze chciałam mężczyznę który będzie głowa rodziny, będzie chciał tradycyjnej rodziny.  Nawet jeśli mielibyśmy żyć na średnim albo i nieco niższym poziomie. Z resztą znam takich ludzi. Żaden biznesmen, jakiś tam wykwalifikowany technik ale rodzina bardzo szczęśliwa, tradycyjna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra zmiana
2 minuty temu, EwaWa napisał:

tradycyjna

raczej ciemnota 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, dobra zmiana napisał:

raczej ciemnota 😄 

A jak wygląda twoje oświęcone zycie? 

Prześlizgnąć się przez życie jak najmniejszej wysiłkiem, trzymając się spódnicy kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, dobra zmiana napisał:

bo ty nie rozumiesz jednego związki nie są po to żeby na nich coś zyskiwać. udany to taki na ktorym nikt nic nie zyskuje i nie traci poza tym co zyskuja i tracą wspolnie. 

Hipokryta z Ciebie. Cały czas pisałeś o tym, że "związek z pasożytem to kiepski interes dla faceta" i  kobiety oferują facetom coś na co nie ma popytu, że fajnie byłoby mieć wykształconą bogatą kobietą z pozycją by się nią chwalić,  więc jednak też patrzysz na to pod kątem start i korzyści tylko, że wyłącznie z perspektywy faceta - żeby wam się to kalkulowało. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra zmiana
Przed chwilą, kejtred napisał:

Hipokryta z Ciebie. Cały czas pisałeś o tym, że "związek z pasożytem to kiepski interes dla faceta" i  kobiety oferują facetom coś na co nie ma popytu, że fajnie byłoby mieć wykształconą bogatą kobietą z pozycją by się nią chwalić,  więc jednak też patrzysz na to pod kątem start i korzyści tylko, że wyłącznie z perspektywy faceta - żeby wam się to kalkulowało. 

 

zaden hipokryta po prostu ty nazywasz zwiazkiem tez relacje biznesowa i moze jak pisalem do ciebei to tez uzywalem slowa zwiazek. reszty nie pisałem. no biznes na tym polega ze sie musi oplacac nic dziwnego w tym nie ma. z definicji ma przynosic korzyści nie wiem co cie dziwi to ty sprowadzasz relacje do interesu ja tylko powiedzmy ze w dyskusji przedstawiam rachunek zysków i strat i rpzepływów pienieznych z których wychodzi ze w perspektywie dlugoterminowej to kiepski biznes dla kobiety ale widze ze ty widzisz ryzyko niepowodzenia wiec i tak nie jest z toba tak zle bo dopuszczasz mozliwosc ze bedziesz wymieniona na mlodszy model.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra zmiana
1 minutę temu, dotcom napisał:

tylko love krowe z kotem jak kaczynski i milosc do wladzy !

lepszy kot niż baba z kafeterii 😄

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra zmiana

przynajmniej miły w dotyku i nie kaprysi tak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, dobra zmiana napisał:

zaden hipokryta po prostu ty nazywasz zwiazkiem tez relacje biznesowa i moze jak pisalem do ciebei to tez uzywalem slowa zwiazek. reszty nie pisałem. no biznes na tym polega ze sie musi oplacac nic dziwnego w tym nie ma. z definicji ma przynosic korzyści nie wiem co cie dziwi to ty sprowadzasz relacje do interesu ja tylko powiedzmy ze w dyskusji przedstawiam rachunek zysków i strat i rpzepływów pienieznych z których wychodzi ze w perspektywie dlugoterminowej to kiepski biznes dla kobiety ale widze ze ty widzisz ryzyko niepowodzenia wiec i tak nie jest z toba tak zle bo dopuszczasz mozliwosc ze bedziesz wymieniona na mlodszy model.

Nie za bardzo możemy się dogadać bo piszemy o dwóch różnych sprawach.

Ty cały czas oceniasz jaki kobieta ubija interes na byciu na utrzymaniu faceta. 

My tutaj cały czas piszemy o relacjach, które właśnie na tym nie polegają. O związkach z przeciętniakami przy których nie ma oparcia finansowego,  przy których trzeba się dokładać do domowego budżetu bo sam nie zapewnił by bytu rodzinie a jednocześnie wypełniać "kobiece" obowiązki domowe. Jaki to interes dla kobiety ? ŻADEN.

a wracając do Twojego ulubionego tematu o byciu - jak to ładnie ujmujesz - "pasożytem"., bo się tego strasznie uczepiłeś, to się powtórzę -  TAK, wolę być kilka lat pasożytem niż mam tyrać przy nieudaczniku. Nawet jeżeli taki facet w perspektywie kilku lat kopnie mnie w dh)upę) to wolę spędzić te kilka lat u boku faceta, który nie ma problemu z domeną, że to facet jest żywicielem rodziny. W najgorszym wypadku znowu wrócę do znienawidzonej pracy ale przynajmniej jakąś chwilę tego nie musiałam robić.  

Więc zrozum - kobieta na utrzymaniu ubija może nieidealny interes ale wciąż LEPSZY niż na związku z nieudacznikiem przy którym musi się dokładać by starczyło na opłaty. 

I to co jest dla was "dobrym dealem" niekoniecznie jest "dobrym dealem" dla kobiety - a do tanga trzeba dwojga.  Grunt to znaleźć sie w takiej relacji, w której taka "wymiana dóbr" będzie danej parze odpowiadać. 

Edytowano przez kejtred
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra zmiana
9 minut temu, kejtred napisał:

My tutaj cały czas piszemy o relacjach, które właśnie na tym nie polegają. O związkach z przeciętniakami przy których nie ma oparcia finansowego,  przy których trzeba się dokładać do domowego budżetu bo sam nie zapewnił by bytu rodzinie a jednocześnie wypełniać "kobiece" obowiązki domowe. Jaki to interes dla kobiety ? ŻADEN.

no INTERES zaden ale wy chyba nie rozumiecie ze one nie myślą biznesowo i nie wiążą sie z takich powdów jak wy i tu tkwi nieporozumienie.  z punktu biznesowego interes zaden. 

 

10 minut temu, kejtred napisał:

perspektywie kilku lat kopnie mnie w dh)upę) to wolę spędzić te kilka lat u boku faceta, który nie ma problemu z domeną, że to facet jest żywicielem rodziny. W najgorszym wypadku znowu wrócę do znienawidzonej pracy ale przynajmniej jakąś chwilę tego nie musiałam robić.  

no zgadza się, ale mnie się wydaje że ty byś mogła normalnie żyć i nie patrtzeć na wszystko w kontekscie biznesu jakbyś nie była nienażarta i tyle. poza tym nie lubisz swojej pracy i to cie wpędza w desperacje zmień pracę, przestań marzyć o domu 300metrów i facet ci będzie zbędny. 

12 minut temu, kejtred napisał:

Więc zrozum - kobieta na utrzymaniu ubija może nieidealny interes ale wciąż LEPSZY niż na związku z nieudacznikiem przy którym musi się dokładać by starczyło na opłaty. 

no ja to rozumiem i sie z tym zgadzam to jest oczywiste,że to lepszy biznes nawet jak krótkotrwały. 

 

12 minut temu, kejtred napisał:

I to co jest dla was "dobrym dealem" niekoniecznie jest "dobrym dealem" dla kobiety - a do tanga trzeba dwojga.  Grunt to znaleźć sie w takiej relacji, w której taka "wymiana dóbr" będzie danej parze odpowiadać. 

jakich was ja sam siedze przed monitorem ? no i znowu się zgadzam przeciez od pcozątku to pisze jak komuś pasuje to niech sobie biznesy robi jakie chce mogę sie facetom którzy robota nie wymieniają co dekadę dziwić ? jak moge to w porządku z wszystkim co napisałaś sie zgadzam. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, dobra zmiana napisał:

poza tym nie lubisz swojej pracy i to cie wpędza w desperacje zmień pracę, przestań marzyć o domu 300metrów i facet ci będzie zbędny. 

Gdybym robiła to co lubię raczej bym się nie utrzymała a co najmniej nie żyłabym na takiej stopie na jakiej chcę żyć.

i z jednym się z Tobą  zgodze. Bycie utrzymanką jest ryzykowne jeżeli nie ma się jakiegoś zaplecza finansowego i planu awaryjnego. Ja akurat jestem w takiej branży, że nie jest tak że nie ma drogi powrotu. Trzeba będzie wrócić do pracy to wrócę ale jak można sobie polepszyć to dlaczego nie spróbować ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zresztą to nie tyle praca jest sama w sobie straszna co kontakt z ludźmi i goniące terminy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra zmiana
3 minuty temu, kejtred napisał:

Gdybym robiła to co lubię raczej bym się nie utrzymała a co najmniej nie żyłabym na takiej stopie na jakiej chcę żyć.

i z jednym się z Tobą  zgodze. Bycie utrzymanką jest ryzykowne jeżeli nie ma się jakiegoś zaplecza finansowego i planu awaryjnego. Ja akurat jestem w takiej branży, że nie jest tak że nie ma drogi powrotu. Trzeba będzie wrócić do pracy to wrócę ale jak można sobie polepszyć to dlaczego nie spróbować ? 

z biznesowego punktu widzenia to masz rację jak można spróbować to trzeba próbować ja uważam że mieszanie interesów ze związkami kiepsko wychodzi. 

wolałbym żyć gorzej i robić cos co lubię, kobiety sa dziwne ale to wszystko przez ich nienażarcie 😄

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Pocahontaz napisał:

Dzięki za radę.

Może zacznij od siebie? 🙂

To nie jest temat o tym co ja powinnam mowić tym kobietom, tylko próbujemy zrozumieć przyczyny, dla których kobiety godzą się na bylejakie związki z facetami, byle ktoś  nie nazwał ich "Starymi pannami".

Nigdy nie mówię/piszę o rzeczach, które są mi obce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, dobra zmiana napisał:

no INTERES zaden ale wy chyba nie rozumiecie ze one nie myślą biznesowo i nie wiążą sie z takich powdów jak wy i tu tkwi nieporozumienie.  z punktu biznesowego interes zaden. 

 

no zgadza się, ale mnie się wydaje że ty byś mogła normalnie żyć i nie patrtzeć na wszystko w kontekscie biznesu jakbyś nie była nienażarta i tyle. poza tym nie lubisz swojej pracy i to cie wpędza w desperacje zmień pracę, przestań marzyć o domu 300metrów i facet ci będzie zbędny. 

 

Ale dlaczego kobieta ma przestać o czymś marzyć? Zobacz jak kobiety korzystają ze swojej młodości i urody, żeby te marzenia spełnić. A panowie chętnie spełniają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, kejtred napisał:

My tutaj cały czas piszemy o relacjach, które właśnie na tym nie polegają. O związkach z przeciętniakami przy których nie ma oparcia finansowego,  przy których trzeba się dokładać do domowego budżetu bo sam nie zapewnił by bytu rodzinie a jednocześnie wypełniać "kobiece" obowiązki domowe. Jaki to interes dla kobiety ? ŻADEN.

Żaden jeśli jesteś niezależna finansowo, masz swoje lokum itd Jeśli natomiast zarabiasz najniższa krajowa, mieszkasz z rodzicami i stać cię tylko na przetrwanie do wypłaty to związek z "nieudacznikiem" że średnia krajową już ci się opłaca, po połączeniu waszych dochodów wynajmie cię mieszkanie, będziecie jeździć na wakacje itd Nie będzie to luxus ale twoja stopa życiowa znacznie się podniesie.

9 godzin temu, kejtred napisał:

TAK, wolę być kilka lat pasożytem niż mam tyrać przy nieudaczniku. Nawet jeżeli taki facet w perspektywie kilku lat kopnie mnie w dh)upę) to wolę spędzić te kilka lat u boku faceta, który nie ma problemu z domeną, że to facet jest żywicielem rodziny. W najgorszym wypadku znowu wrócę do znienawidzonej pracy ale przynajmniej jakąś chwilę tego nie musiałam robić.

A mogła byś jednak pracować i pomagać "zywicielowi rodziny" wtedy była byś na stałe a nie na kilka lat, w końcu taki gość zauważa że żywi pasożyta i z tego względu zmienia na nowszy model. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Bolek napisał:

Żaden jeśli jesteś niezależna finansowo, masz swoje lokum itd Jeśli natomiast zarabiasz najniższa krajowa, mieszkasz z rodzicami i stać cię tylko na przetrwanie do wypłaty to związek z "nieudacznikiem" że średnia krajową już ci się opłaca, po połączeniu waszych dochodów wynajmie cię mieszkanie, będziecie jeździć na wakacje itd Nie będzie to luxus ale twoja stopa życiowa znacznie się podniesie.

nie zarabiam najniższej i tak mam swoje lokum (na kredyt ale jest). Zarabiam aktualnie tylko, że można powiedzieć jako singielka mam "luksusowe" zycie. Jeżeli zwiąże się z facetem, który zarabia mniej niż 10 k i porobimy sobie dzieci to stopa życiowo diametralnie mi spadnie a nie się podniesie.

 

21 minut temu, Bolek napisał:

A mogła byś jednak pracować i pomagać "zywicielowi rodziny" wtedy była byś na stałe a nie na kilka lat, w końcu taki gość zauważa że żywi pasożyta i z tego względu zmienia na nowszy model. 

to jak musze się dokładać do domowego budżetu to już nie nazywajmy tego "żywicielem rodziny" bo żywicielom by był gdyby sam umiał to zapewnić a tak oboje jesteśmy żywicielami. Facet mnie nie zastąpi przy ciąży, przy porodzie, przy karmieniu piersią. Dlatego jest ten podział ról. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bez sensu, żeby rodzić,  wychowywać dzieci,  zajmować się domem a dodatkowo jeszcze spada na Ciebie balast utrzymania rodziny czyli coś co powinno być na głowie faceta. To jest po prostu nie fair bo kalkulując to kobieta będzie mieć zawsze węcej obowiązków niż facet. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.01.2021 o 09:21, Kobietka napisał:

Błąd rozumowania. Kobieta niezależna, potrzebuje niezależnego mężczyzna  i z takim jest w stanie stworzyć związek.

Błąd rozumowania.  Nie ważne jakiego ona potrzebuje i jakiego sobie wymarzy. Ważna jacy są mężczyźni. A znając mężczyzn będziesz miała prosty wybór. Taki który Cię zechce ale Ty nie będziesz nim zainteresowana, lub taki który będzie atrakcyjny dla Ciebie ale on nie będzie chciał Ciebie (bo nie lubi zbyt niezależnych kobiet)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piwrdzielicie glupoty z kazdwj atrony.

Nigdy nie zgodzę się że stwierdzeniem że niepracujaca kobiety to pasożyty bo sam mam taka zone i nie uważam jej za gorsza od innych, a wręcz za lepsza. Nie zamierzam jej też wymieniać tylko z powodu starości, nie uważam się też za frajera który daje się doic.

Z drugiej strony kobieta która na przemiennie mówi o miłości, korzyściach, interesie, chłodnej kalkulacji itp itd to też nikt godny uwagi. 

Jakikolwiek związek by nie był jego podstawą musi być miłość bo inaczej będzie z tego więcej złego niż dobrego. I zarówno mężczyzna jak i kobieta zawsze powinni wybrać związek z miłości nawet jeśli z "kalkulacji "wychodzi że stracą.  A przede wszystkim nie powinni tak kalkulować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, Bolek napisał:

A mogła byś jednak pracować i pomagać "zywicielowi rodziny" wtedy była byś na stałe a nie na kilka lat, w końcu taki gość zauważa że żywi pasożyta i z tego względu zmienia na nowszy model. 

na tytuł "zywiciela rodziny" trzeba zasłużyć.

zrozum, ze ciąża i poród to OGROMNY ciężar. Kobieta bardzo często wychodzi z tego ze zniszczoną sylwetką. Waszym zdaniem mamy do tej "przyjemności" jeszcze wam dopłacać  za to, że łaskawie nas zapłodniliście ? 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Jaaktozbyinny napisał:

Błąd rozumowania.  Nie ważne jakiego ona potrzebuje i jakiego sobie wymarzy. Ważna jacy są mężczyźni. A znając mężczyzn będziesz miała prosty wybór. Taki który Cię zechce ale Ty nie będziesz nim zainteresowana, lub taki który będzie atrakcyjny dla Ciebie ale on nie będzie chciał Ciebie (bo nie lubi zbyt niezależnych kobiet)

Błąd rozumowania 😂

Wiem jakich nie chciałam i wiem z jakim jestem. 

Ale wybory odbywają się w sposób krzyżowy i jedno i drugie musi chcieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, kejtred napisał:

na tytuł "zywiciela rodziny" trzeba zasłużyć.

zrozum, ze ciąża i poród to OGROMNY ciężar. Kobieta bardzo często wychodzi z tego ze zniszczoną sylwetką. Waszym zdaniem mamy do tej "przyjemności" jeszcze wam dopłacać  za to, że łaskawie nas zapłodniliście ? 

Nie znam statystyk ale założę się że o wiele więcej kobiet chce dziecka niż mężczyzn. W większości rodzicie na własne życzenie, na nawet gdy facet mówi że nie chce dzieci to i tak kombinujcie by was zapłodnił, dziecko to doskonałe narzędzie by zatrzymać frajera przy sobie. Jeśli kobieta nie chce dziecka a facet ja namawia to tak powinien zostać żywicielem i odpokutować swe zachcianki. W innych przypadkach kobieta jest "współwinna" brania porodu na siebie lub jest to jej osobisty wybór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×