Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
marie3

Małżeństwo to układ niekorzystny dla kobiet

Polecane posty

Napisano (edytowany)
5 minut temu, Hellies napisał:

Coś czuję że ilość singli będzie coraz szybciej rosła. 😉 

Dziś wielu zajętych oficjalnie facetów żyje nieoficjalnie jak single. Jeśli nie dosłownie - poprzez notoryczne zdradzanie partnerek, to w kontekście podejścia do pomocy w domu, ogarniania życia poza seksem. Tak więc smiało mozna powiedzieć, że to co napisałam niewiele zmieni dla mężczyzn, ale może dużo zmienić dla kobiet. Bedą po prostu mniej cierpieć, gdy nie będa narażac się na rozczarowanie związane z wiarą w to, że mężczyźni wchodza w związki z kobietami z jakichś górnolotnych pobudek 😉 

Edytowano przez Pocahontaz
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, marie3 napisał:

Teraz i tak kobiety muszą same na siebie pracować. A przeważnie do tego kobieta ma rodzic dzieci, wychowywać, umiec gotować, sprzątać, a tak naprawdę mało który facet faktycznie przy wszystkim pomaga. Do tego świadczyć usługi seksualne bo to "obowiązek" i nie można nie mieć ochoty. Dużo facetów mysli ze tak właśnie będzie, a jak można czuć pożądanie to faceta który nie potrafi naprawić kranu, zarabia najniższa krajowa albo niewiele więcej bo mu się po prostu nie chce, nie ma ambicji, a więc go nie stać na mieszkanie, samochód, nie potrafi nic ugotowac, nie posprząta nawet swojego pokoju. Nie mówię że facet musi być bogaty i mieć od razu apartament w centrum, ale po 30 trzeba już coś miec, a ja trafiam na same fajtlapy. Jak facet wie że mam własne mieszkanie to już zlatuja się leniwe sępy. 

Co Ty w ogóle opowiadasz hehe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Hellies napisał:

Coś czuję że ilość singli będzie coraz szybciej rosła. 😉 

Już rośnie.

14 minut temu, Pocahontaz napisał:

kobieta, jeśli poślubiła gołodupca to budzi się z ręką w nocniku.

To wcześniej nie wiedziała, że ten koleś jest „gołodupcem”? A małżeństwa chyba nie zawiera się od tak - od razu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Pocahontaz napisał:

Dziś wielu zajętych oficjalnie facetów żyje nieoficjalnie jak single. Jeśli nie dosłownie - poprzez notoryczne zdradzanie partnerek, to w kontekście podejścia do pomocy w domu, ogarniania życia poza seksem. Tak więc smiało mozna powiedzieć, że to co napisałam niewiele zmieni dla mężczyzn, ale może dużo zmienić dla kobiet. Bedą po prostu mniej cierpieć, gdy nie będa narażac się na rozczarowanie związane z wiarą w to, że mężczyźni wchodza w związki z kobietami z jakichś górnolotnych pobudek 😉 

Nie wszystkim mężczyznom chodzi tylko o jedno. 😉  Trzeba po prostu umieć wybierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Argen napisał:

To wcześniej nie wiedziała, że ten koleś jest „gołodupcem”? A małżeństwa chyba nie zawiera się od tak - od razu.

Na pewno wiedziała.

Ale tak jak napisałam - standardowa Halynka nie szuka faceta jakościowego, a byle był, byle nie powiedzieli o Halynie "stara panna", więc zadowoli się wszystkim, byle kalesony chodziły po domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, AntyBazyl napisał:

Goowno prawda. Panie lubią po prostu fajnych facetów. Niejednokrotnie szaleją za młodszymi. 

Z nami jest podobnie. Takie są fakty. 

Jedni lubią starsze kobiety, które coś w życiu przeżyły, z którymi można pogadać na różne tematy. Inni wolą młodziutkie, żeby wozić się z nimi po mieście i robić cukierkowe focie na FB 😁

To tak jak z muzyką. Jedni doceniają twórczość np.z lat 80/90 a inni wolą współczesne kawałki lub jakieś klubowe remixy 😄

✌️

 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, marie3 napisał:

Teraz i tak kobiety muszą same na siebie pracować. A przeważnie do tego kobieta ma rodzic dzieci, wychowywać, umiec gotować, sprzątać, a tak naprawdę mało który facet faktycznie przy wszystkim pomaga. Do tego świadczyć usługi seksualne bo to "obowiązek" i nie można nie mieć ochoty. Dużo facetów mysli ze tak właśnie będzie, a jak można czuć pożądanie to faceta który nie potrafi naprawić kranu, zarabia najniższa krajowa albo niewiele więcej bo mu się po prostu nie chce, nie ma ambicji, a więc go nie stać na mieszkanie, samochód, nie potrafi nic ugotowac, nie posprząta nawet swojego pokoju. Nie mówię że facet musi być bogaty i mieć od razu apartament w centrum, ale po 30 trzeba już coś miec, a ja trafiam na same fajtlapy. Jak facet wie że mam własne mieszkanie to już zlatuja się leniwe sępy. 

A skąd masz mieszkanie bez kredytu po 30 bo jeszcze nie spotkałem kobiety która oszczędzała 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, marie3 napisał:

Teraz i tak kobiety muszą same na siebie pracować. A przeważnie do tego kobieta ma rodzic dzieci, wychowywać, umiec gotować, sprzątać, a tak naprawdę mało który facet faktycznie przy wszystkim pomaga. Do tego świadczyć usługi seksualne bo to "obowiązek" i nie można nie mieć ochoty. Dużo facetów mysli ze tak właśnie będzie, a jak można czuć pożądanie to faceta który nie potrafi naprawić kranu, zarabia najniższa krajowa albo niewiele więcej bo mu się po prostu nie chce, nie ma ambicji, a więc go nie stać na mieszkanie, samochód, nie potrafi nic ugotowac, nie posprząta nawet swojego pokoju. Nie mówię że facet musi być bogaty i mieć od razu apartament w centrum, ale po 30 trzeba już coś miec, a ja trafiam na same fajtlapy. Jak facet wie że mam własne mieszkanie to już zlatuja się leniwe sępy. 

Małżeństwo to układ niekorzystny dla kobiet

X

Lepiej dla faceta 😁

X

Jedne muszą pracować inne nie muszą statystyczne 6 na 10 ludności polskiej nie pracuje.

X

Facet też wychowuje. Ja umiem gotować tanio odżywczo i bez smaku. Sam sprzątam. W czym pomagać zrobiłaś syf to sprzataj po sobie. Nakupilas bibelotow i tekstyli, kwiatkow to odkurzaj je sobie. Kobiety bardziej chcą seksu znam kilka rozwodów bo facet chciał zbyt rzadko miał ochotę. Żeby umieć naprawić kran trzeba się tego nauczyć np od ojca ja ojca nie miałem, ale chyba wystarczy że ma na hydraulika oszczędności fundusz awaryjny lub budżet amortyzacji nieruchomości. Mnie stać na mieszkanie i samochód ale nie mam no i sam sprzątam swój pokój u mamy wielkości kawalerki Warszawa.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Leżaczek napisał:

Mnie stać na mieszkanie i samochód ale nie mam no i sam sprzątam swój pokój u mamy wielkości kawalerki Warszawa.

🤔

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Elciaa29 napisał:

🤔

Nad czym się zastanawiasz, mam kapitał mogę sobie kupić w każdej chwili...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Transgression napisał:

Z nami jest podobnie. Takie są fakty. 

Jedni lubią starsze kobiety, które coś w życiu przeżyły, z którymi można pogadać na różne tematy. Inni wolą młodziutkie, żeby wozić się z nimi po mieście i robić cukierkowe focie na FB 😁

To tak jak z muzyką. Jedni doceniają twórczość np.z lat 80/90 a inni wolą współczesne kawałki lub jakieś klubowe remixy 😄

✌️

 

Tylko nie takich jak ty😁🤔. Kobiety lubia fanych facetow, nie sfrustrowanych dziadow 😁😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Lola14 napisał:

Tylko nie takich jak ty😁🤔. Kobiety lubia fanych facetow, nie sfrustrowanych dziadow 😁😁

Ale się uśmiałem. Spójrz jak się śmieje 😑

Znalazłem twój stary post z odkopanego tematu wychodzenia z romansu. Ostatnio zastanawiałem się jak znajdujecie czas na kochanków. No i już wiem jak kombinujesz z czasem 😁 Straszne kłamstwa siejesz u siebie w domu. Jeśli faktycznie masz męża to albo jest głupi i ślepy albo nie zauważa tego bo jest zajęty własną kochanką

😏

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Hellies napisał:

To takie typowo bezuczuciowe związki. Jakby temu facetowi naprawdę zależało i by kochał, to ambicji by mu też nie brakowało. Nie tylko tej zawodowej ale także pomagałby w domowych obowiązkach. Dlaczego? Dlatego że nie mógłby znieść tego, że kobieta którą kocha jest przeciążona obowiązkami.

Ale tak nigdy nie będzie bo kobiety biorą ładniejszych od siebie a taki nie będzie się starał bo może mieć każda inną.

 

3 godziny temu, Solero napisał:

Teraz doczytałem do końca i  wszystko rozchodzi się o mieszkanie. Może by tak zacząć budować związek na uczuciach a nie na korzyściach materialnych. Moim zdaniem to naprawdę będą większe korzyści bo i wtedy zaczną się chęci, mobilizacja do rozwoju. Gdy zakochane serce widzi szczęście w oczach kochanej osoby to widzi że to ma sens.

Tylko po co jej mieszkanie faceta jak swoje ma?

 

3 godziny temu, AntyBazyl napisał:

Może by tak zacząć budować związek na uczuciach a nie na wieku i wyglądzie kobiety? 

Facet zako...e się w wyglądzie to przepełnia kielich 🏆

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 23.01.2021 o 18:59, Pocahontaz napisał:

Dziś wielu zajętych oficjalnie facetów żyje nieoficjalnie jak single. Jeśli nie dosłownie - poprzez notoryczne zdradzanie partnerek, to w kontekście podejścia do pomocy w domu, ogarniania życia poza seksem. Tak więc smiało mozna powiedzieć, że to co napisałam niewiele zmieni dla mężczyzn, ale może dużo zmienić dla kobiet. Bedą po prostu mniej cierpieć, gdy nie będa narażac się na rozczarowanie związane z wiarą w to, że mężczyźni wchodza w związki z kobietami z jakichś górnolotnych pobudek 😉 

Ale one nie odpuszcza tematów związanych z małżeństwem, tylko dlatego, że ktoś napisał, że małżeństwo się nijak nie opyla. Będą szykowały suknie z welonem i koniec. Będą dążyły do tego, żeby mieć męża, dom i różowe bobasy. Notorycznie zdradzane przed małżeństwem, w jego trakcie, ale też po fakcie. Bo co ważne, to to, że mają przy sobie faceta. Nie są gorsze od koleżanek, bo mają! Urobione po kokardy, uchetane, zostawiane w domu, bo" musisz dbać o domowe ognisko", takie jakieś... Ale one nie mogą w ich mniemaniu czuć się gorsze, od Baski, Halinki i Aśki. Narzekają na mężów i partnerów, ale gdyby któryś miał plan, że je porzuci i jasno by im to zakomunikował, to byłby koniec świata. Wtedy odprawiają piruety, stoją na jeden nodze, 1 ręka mieszają w garnku, druga robią makijaż, zeby tylko nie zostać na przysłowiowym lodzie. Oczy wydrapią każdemu, kto w tej sytuacji daje im garść dobrych rad. Ze to się nie godzi, żeby ona taka była byle jaka, a on Pan Odchodzący, taki zaopiekowany i w du/pie ma, że ona się wiecznie stara. Oni jakoś nie zostają w malzenstwie /związku , kiedy im coś nie pasi. Mało który naprawia. Większość daje nogę. Bo może i chce. On kroi i sypie sól, a ona wymalowana jak ruska lalka, mówi, że on to robi z troski, bo ja kocha i nigdy jej nie zostawi. A kiedy on pakuje walizki, to ona rzuca mu się do nóg, żeby się może jednak zastanowił, bo koronnym argumentem jest ten, "że przecież gdzie Ty znajdziesz lepsza ode mnie?" zamiast podrzucić mu te świeżo wyprasowane koszule i skarpy, do walizy. Jako kobiety zawsze będziemy na przegranej pozycji. Bo to  idzie tup tup od małego potomka płci męskiej , matka wyciera nos, leje zupę w talerze i mówi - syniu jakiś Ty cudny, nikomu Cie nie oddam na zatracenie! I jest jak jest. On chowany na Pana Świata, a ona na Podręczna i Służąca. I jest co jest! Dramat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też nie widzę korzyści. Dlatego nie wychodzę za mąż. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 23.01.2021 o 17:56, Transgression napisał:

To oczywiste, że nie uda się związek z nieudacznikiem i biedakiem. Nawet jeśli byłby fajnym gościem i bardzo się starał to prędzej czy później i tak byś go zdradziła ze swoim szefem, który byłby o klasę lepszy od twojego chłoptasia. 

Kobieta musi mieć pana żeby się nie rozzuchwalała, a nie kolesia, który będzie o nią zabiegał jak o tlen.  Przynajmniej taka kobiet jak ty. 

 

Jest jeszcze jeden aspekt. Może być, że nie chodzi o zdaradzanie. Ale o to, że ten jak to piszesz biedny, jest zbudowany z kompleksow. I to w tych ludziach siedzi. Gdzieś to się rozgościło, to poczucie gorszosci. I wyłazi. Próba podtrzymania na duchu, kogoś tak zakompleksionego, to trudna robota. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Generalnie czasy się zmieniają i małżeństwo nie jest celem życiowym większości kobiet. Rośnie ilość związków partnerskich tzw "na kocią łapę " , rośnie świadomość kobiet i nie koniecznie pragną opiekować się jakimś dużym dzieckiem. Gdy już któraś zdecyduje się na ten ekscytujący taniec na linie, to zna partnera, a decyzja o małżeństwie jest świadoma i podjęta w odpowiednim (!) wieku.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co ma do zaoferowania kobiecie małżeństwo? 

Chyba same niekorzystne dla niej rzeczy ...

Najbardziej mnie śmieszą faceci którzy świadomie nie biorą ślubu a oczekiwania mają od wolnego związku jak od małżeństwa... 😄

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tu na forum same przeciwniczki wychodzenia za maz, a w okol praktycznie kazda 25-30 juz zaobraczkowana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, bebe111 napisał:

tu na forum same przeciwniczki wychodzenia za maz, a w okol praktycznie kazda 25-30 juz zaobraczkowana

cierpliwości 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał:

cierpliwości 🙂

moim zdaniem kazdy sam powinien sprobowac tego "miodu" i nie ma co z góry zakladac, ze bedzie zle

zreszta slubu nikt nie bierze po 3 miesiacach znajomosci, tylko przynajmniej kilku latach, a wtedy to krotko mowiac - widzialy galy co braly

a tutaj juz apokaliptyczne scenariusze o praniu, gotowaniu, zdradach i podcieraniu pupy meza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
9 minut temu, bebe111 napisał:

moim zdaniem kazdy sam powinien sprobowac tego "miodu" i nie ma co z góry zakladac, ze bedzie zle

zreszta slubu nikt nie bierze po 3 miesiacach znajomosci, tylko przynajmniej kilku latach, a wtedy to krotko mowiac - widzialy galy co braly

a tutaj juz apokaliptyczne scenariusze o praniu, gotowaniu, zdradach i podcieraniu pupy meza

A nie ma takich oczekiwań że po ślubie kobieta zrezygnuje ze swojej pracy zawodowej żeby dzieci chować ? Nie ma oczekiwań że zajmie się domem ? Nie ma oczekiwań żes szybkon nie odejdzie jeśli się coś zacznie psuć. Może od kobiet w związku nie oczekuje się poświęcenia a od mężczyzn pieniędzy na utrzymanie rodziny? 

Ale może tak nie jest ...?

Edytowano przez KorpoSzynszyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał:

A nie ma takich oczekiwań że po ślubie kobieta zrezygnuje ze swojej pracy zawodowej żeby dzieci chować ? Nie ma oczekiwań że zajmie się domem ? Nie ma oczekiwań żes szybkon nie odejdzie jeśli się coś zacznie psuć. Może od kobiet w związku nie oczekuje się poświęcenia a od mężczyzn pieniędzy na utrzymanie rodziny? 

Ale może tak nie jest ...?

zadna z moich znajomych po macierzynskim nie zostala w domu, wszystkie wrocily do pracy. po dziecku wiadomo, ze wszystko sie zmienia, trzeba sobie pewne rzeczy poukladac, nie ma juz tyle luzu co wczesniej, ale w kwestii obowiazkow wszsytko jest do dogadania z MADRYM mezem.

ja nie znam zadnego malzenstwa o ktorych tu piszecie, gdzie chłop-jełop lezy przed tv, a baba zasuwa w okol niego, bo on po 8h pracy zmeczony. moze za komuny sobie baby pozwalaly na takie traktowanie, w obecnych czasach nie widuje juz takich niektorzystnych dla kobiety ukladow. mowie o tym co widze w swoim otoczeniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To zależy za kogo się za mąż wychodzi. 

Ja nie odbieram mojego małżeństwa jako niekorzystny układ  - w ogóle nie odbieram tego jako jakiś układ. Jesteśmy razem bo tego chcemy i jest nam dobrze.  Nie rezygnowałam z pracy po urodzeniu dzieci, nie zajmuje się sama domem, a mój mąż nie ma na głowie utrzymania rodziny. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
41 minut temu, bebe111 napisał:

zadna z moich znajomych po macierzynskim nie zostala w domu, wszystkie wrocily do pracy. po dziecku wiadomo, ze wszystko sie zmienia, trzeba sobie pewne rzeczy poukladac, nie ma juz tyle luzu co wczesniej, ale w kwestii obowiazkow wszsytko jest do dogadania z MADRYM mezem.

ja nie znam zadnego malzenstwa o ktorych tu piszecie, gdzie chłop-jełop lezy przed tv, a baba zasuwa w okol niego, bo on po 8h pracy zmeczony. moze za komuny sobie baby pozwalaly na takie traktowanie, w obecnych czasach nie widuje juz takich niektorzystnych dla kobiety ukladow. mowie o tym co widze w swoim otoczeniu

A jesteś pewna że to są zarejestrowane małżeństwa czy że żyją że sobą jak małżeństwa a ślubu nie mają?

Bo u mnie okazuje się często że mąż nie jest mężem, a żona żoną

ślubuntam nigdy nie było choć mieszkają razem mają dzieci i mówią sobie per mąż i żona 😄

Edytowano przez KorpoSzynszyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Owszem, ludzie moga byc ze soba szczesliwi, nawet w malzenstwie, co nie zmienia faktu, ze slub wiekszosci kobiet nie jest do niczego potrzebny. Mezczyznom pewnie zreszta tez nie. Slub oplaca sie brac moze jesli sie usidli jakiegos milionera, bo wtedy i ewentualny rozwod sie oplaca. A dla zwyklych szarakow rozwod to tylko koszt i strata nerwow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie podobają mi się te całe śluby, obrączki, wesela itd. Uważam jednak, że jeśli decydujesz się na wspólne życie i chcesz założyć rodzinę, to ten ślub wypada wziąć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Transgression napisał:

Nie podobają mi się te całe śluby, obrączki, wesela itd. Uważam jednak, że jeśli decydujesz się na wspólne życie i chcesz założyć rodzinę, to ten ślub wypada wziąć. 

Wypada bo rodzina będzie się krzywo patrzeć na parę mieszająca bez ślubu czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, KorpoSzynszyla napisał:

A co ma do zaoferowania kobiecie małżeństwo? 

Chyba same niekorzystne dla niej rzeczy ...

Najbardziej mnie śmieszą faceci którzy świadomie nie biorą ślubu a oczekiwania mają od wolnego związku jak od małżeństwa... 😄

 

A jaka jest różnica? Związek to związek. Papierek nadaje mu jakieś magiczne właściwości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Bolek napisał:

A jaka jest różnica? Związek to związek. Papierek nadaje mu jakieś magiczne właściwości?

A powinien?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×