Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Abecadło

W co on pogrywa?

Polecane posty

1 minutę temu, Abecadło napisał:

I czyli mam go zostawic w tym cholernie trudnym dla niego czasie? Chyba przyjaciele tak nie robią, a przyjaciolmi jestesmy przede wszystkim

Ty się zajmij sobą. Chłopak sobie poradzi. Ty się ucz, żebyś była samodzielna! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Zpaznokcilakier napisał:

Tego co mu w duszy gra, nie wiesz. Może być, że jego to, co ona wyprawia, kręci. Ma na nią fazę. 

To co powstrzymaloby go przed slubem a popchnelo do zdrady? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Abecadło napisał:

I czyli mam go zostawic w tym cholernie trudnym dla niego czasie? Chyba przyjaciele tak nie robią, a przyjaciolmi jestesmy przede wszystkim

Ale co w tym jest trudnego, bo nie pojmuję? Oczywiście poza tym, że seks z Tobą nie jest na tyle istotnym zobowiązaniem, co nazwanie Waszej relacji związkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Zpaznokcilakier napisał:

Ty się zajmij sobą. Chłopak sobie poradzi. Ty się ucz, żebyś była samodzielna! 

Tylko czy jesli teraz go zostawie, to bedzie znak ze naprawde mi na nim zalezy? Ze jest dla mnie wazny? Czy ze ide na latwizne? 🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Abecadło napisał:

To co powstrzymaloby go przed slubem a popchnelo do zdrady? 

Z tym ślubem to chyba coś nie bardzo. Może to wolny duch. Polatac, pospotykac się, dobrze zabawić,, miło spędzić czas i fruuu do domku. Bez zobowiązań, tak jak lubi. A ona może mu jeszcze z głowy nie wywietrzała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Abecadło napisał:

Ja 22, on 33

Przy tak dużej różnicy wieku, facet może Cię traktować jak zdobycz, którą ma okazję się pochwalić przed znajomymi...
Gdyby to miało trwać, to nadskakiwałby i zabiegał o ślub, żebyś czasem się nie rozmyśliła, żeby nie stracić okazji.
Nie jest w Tobie zakochany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, agent of Asgard napisał:

Ale co w tym jest trudnego, bo nie pojmuję? Oczywiście poza tym, że seks z Tobą nie jest na tyle istotnym zobowiązaniem, co nazwanie Waszej relacji związkiem?

Hmm zmiana calego zycia, na pewno nie jest mu latwo, niezaleznie od tego co chodzi mu po glowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Abecadło napisał:

Tylko czy jesli teraz go zostawie, to bedzie znak ze naprawde mi na nim zalezy? Ze jest dla mnie wazny? Czy ze ide na latwizne? 🤔

Jeśli go zostawisz, będzie to znak, że zależy Ci na sobie. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Nocny_Kochanek napisał:

Przy tak dużej różnicy wieku, facet może Cię traktować jak zdobycz, którą ma okazję się pochwalić przed znajomymi...
Gdyby to miało trwać, to nadskakiwałby i zabiegał o ślub, żebyś czasem się nie rozmyśliła, żeby nie stracić okazji.
Nie jest w Tobie zakochany.

On bardziej się boi, ze jeszcze nie wiem czego chce od zycia niz cieszy sie z mojego wieku jak wiekszosc rowiesnikow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Nocny_Kochanek napisał:

Przy tak dużej różnicy wieku, facet może Cię traktować jak zdobycz, którą ma okazję się pochwalić przed znajomymi...
Gdyby to miało trwać, to nadskakiwałby i zabiegał o ślub, żebyś czasem się nie rozmyśliła, żeby nie stracić okazji.
Nie jest w Tobie zakochany.

Tak. Wtedy walą się na kolana z pierścionkiem. A ten pierścionek ma takie wielkie oko, żeby wszyscy widzieli i podziwiali. Wija się wtedy jak węże, spełniają zachcianki i na krok nie odstępują! 

  • Like 1
  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
9 minut temu, agent of Asgard napisał:

Jeśli go zostawisz, będzie to znak, że zależy Ci na sobie. 

To prawda. Bo powinno Ci na sobie zależeć, przede wszystkim na sobie. Siebie chronić, siebie bronić i nie dać się używać. A Ty się dajesz jak w nagrodę, facetowi, który niczego nie jest pewien. Dostaje Cie na tacy i dobrze się ma. Gorzej z Tobą.  Takiemu, który jest w rozterce, rozedrgany. A daj spokój.   Znaczy nie Ciebie Agencie!! 

Edytowano przez Zpaznokcilakier
Ponieśli mnie
  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Tak. Wtedy walą się na kolana z pierścionkiem. A ten pierścionek ma takie wielkie oko, żeby wszyscy widzieli i podziwiali. Wija się wtedy jak węże, spełniają zachcianki i na krok nie odstępują! 

Czyli w obecnej sytuacji, zapomniec o tym ze go kocham, ze jest dla mnie najwazniejszy i zerwac kontakt? 
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Abecadło napisał:

On bardziej się boi, ze jeszcze nie wiem czego chce od zycia niz cieszy sie z mojego wieku jak wiekszosc rowiesnikow

Nie każdy zastanawia się tak jak ON... ja w Twoim wieku miałem już ustaloną datę ślubu. Większość ludzi mając 22-26 lat brała ślub zakładała rodziny, rodziła dzieci. Nikt normalnie nie zastanawia się i nie oczekuje 2 lat na namyślenie się, mając 35 lat...
Moje dzieci są już dorosłe, a jak Twój facet w końcu zdecyduje się na rodzinę, to pierwsze dziecko będzie miał koło czterdziestki... To zapewne będzie chętnie się z nim bawił, grał w piłkę itp...
Daj sobie z nim spokój. Szukaj młodszego zdecydowanego na ślub 24-28 lat.

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Abecadło napisał:

Czyli w obecnej sytuacji, zapomniec o tym ze go kocham, ze jest dla mnie najwazniejszy i zerwac kontakt? 
 

Ja nie bardzo wiem, co to znaczy "zapomnieć o tym, że go kocham", bo przecież to niewykonalne na tym etapie. Ale żebyś zadbała o siebie! A Ty ciągle piszesz o nim, jakbyś musiała go co najmniej ratować z jakiej opresji. Nic o sobie  nie myślisz. Starasz się za, Was dwoje. A on jak panek, rozochocony, zadowolony, myśli o innej. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Abecadło napisał:

Tylko czy jesli teraz go zostawie, to bedzie znak ze naprawde mi na nim zalezy? Ze jest dla mnie wazny? Czy ze ide na latwizne? 🤔

To on się powinien martwić o to, że mógłby Cie stracić. Nie odwrotnie! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Ja nie bardzo wiem, co to znaczy "zapomnieć o tym, że go kocham", bo przecież to niewykonalne na tym etapie. Ale żebyś zadbała o siebie! A Ty ciągle piszesz o nim, jakbyś musiała go co najmniej ratować z jakiej opresji. Nic o sobie  nie myślisz. Starasz się za, Was dwoje. A on jak panek, rozochocony, zadowolony, myśli o innej. 

Moze faktycznie staram sie wiecej, ale skad pomysl ze mysli od innej? Uprzedzenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, baskabarbara napisał:

Z dzień się nie odzywaj tylko bez kłótni, ja tak zrobiłam miałam wszystko czarno na białym.

Juz tak bylo... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Abecadło napisał:

Czyli w obecnej sytuacji, zapomniec o tym ze go kocham, ze jest dla mnie najwazniejszy i zerwac kontakt? 

Ostateczną decyzję podejmujesz Ty, tylko warto podjąć ją świadomie i mając pełen obraz sytuacji. A z tego, co piszesz, wygląda to tak, że Twój partner jest w stanie spotykać się z dwiema kobietami jednocześnie, nie kończy jednej relacji, w której jest nieszczęśliwy, nie mając drugiej w zanadrzu, nie komunikuje wprost (ex, że nie ma co liczyć na ślub i dzieci). Ciekawe jest także to, że ten mężczyzna wie, że w przyszłości będzie chciał mieć z Tobą dom i dzieci, ale w chwili obecnej nie chce się deklarować. Zaproponuj mu, aby zastanawiał się przez te dwa lata bez seksu, zobaczysz, co się stanie. 😉

  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, agent of Asgard napisał:

Ostateczną decyzję podejmujesz Ty, tylko warto podjąć ją świadomie i mając pełen obraz sytuacji. A z tego, co piszesz, wygląda to tak, że Twój partner jest w stanie spotykać się z dwiema kobietami jednocześnie, nie kończy jednej relacji, w której jest nieszczęśliwy, nie mając drugiej w zanadrzu, nie komunikuje wprost (ex, że nie ma co liczyć na ślub i dzieci). Ciekawe jest także to, że ten mężczyzna wie, że w przyszłości będzie chciał mieć z Tobą dom i dzieci, ale w chwili obecnej nie chce się deklarować. Zaproponuj mu, aby zastanawiał się przez te dwa lata bez seksu, zobaczysz, co się stanie. 😉

Tak sie sklada ze zaproponowalam takie rozwiazanie, przystal na to, powiedzial ze nie zmusi mnie do niczego bo mnie szanuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, baskabarbara napisał:

i co?

No i bylo co sie dzieje, martwie sie, przyszedl pod blok, rozmawialismy i bylismy znow w punkcie wyjscia, nie wiem czy milczeniem da sie cos zalatwic. Jak u Ciebie sie rozwinelo to milczenie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Abecadło napisał:

W takim razie po co takue słowa, o wspolnym zyciu, mieszjaniu? Przed rodziną i znajomymi tez mnie nie ukrywa, wiec nie do konca rozumiem to zachowanie jesli jest tak jak piszesz

Bo dzięki nim może zamoczyć za darmo.

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Abecadło napisał:

Tak sie sklada ze zaproponowalam takie rozwiazanie, przystal na to, powiedzial ze nie zmusi mnie do niczego bo mnie szanuje

To teraz tylko wypada tego dopilnować, nie mieszkać razem i spotykać się z innymi. Oczywiście z szacunku dla niego, aby nie czuł żadnej presji. 

Edytowano przez agent of Asgard

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Abecadło napisał:

Moze faktycznie staram sie wiecej, ale skad pomysl ze mysli od innej? Uprzedzenia?

Wyczytałam to w Twoim poście. Ze  gdzieś tam pa&eta się ta dziewczyna, która wydzwania, czy też wydzwaniała do jego rodzicow, że jest beznadziejnym synem. Może o to chodzi. Że ona robi taki dym, nie daje o sobie zapomnjec i on ma mętlik w czaszce. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, baskabarbara napisał:

To też znam, tylko za tydzień jęczenie kiedy, a może by tak..

Hmm kazdy ma swoje potrzeby, lepiej ze jeczy do Ciebie niz do innej ;d

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, agent of Asgard napisał:

To teraz tylko wypada tego dopilnować, nie mieszkać razem i spotykać się z innymi. Oczywiście z szacunku dla niego, aby nie czuł żadnej presji. 

Czyli powoli sie usuwac az w koncu odpuscic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, agent of Asgard napisał:

To teraz tylko wypada tego dopilnować, nie mieszkać razem i spotykać się z innymi. Oczywiście z szacunku dla niego, aby nie czuł żadnej presji. 

I nie podawać się jak na tacy. Ban na d/u/d/e! 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, baskabarbara napisał:

Po pierwszym dniu zaproponowałam, że się rozejdziemy

Doszlas do tego ze to nie to czy zrobil cos co Cie do tego popchnelo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Abecadło napisał:

Czyli powoli sie usuwac az w koncu odpuscic?

3 strony postów, odpowiedzi,   a Ty się jeszcze pytasz! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Abecadło napisał:

[...] Miał wtedy dziewczyne, nie byli szczęsliwi, ona chciała czegoś wiecej, slubu, dzieci, a on nie chciał tego, na pewno nie z nią [...] między nami jest 11 lat rożnicy, na początku mowil ze strasznie duzo, potem mam wrazenie ze przestało mu to przeszkadzac [...] powtarza [...] ze chcialby kiedys ze mna zamieszkac, miec dzieci, tworzyc dom... Jednoczesnie powiedział ze potrzebuje masę czasu, mianowicie 2 lata, żeby sie na to wszystko zdecydować [...]

Te lata są obliczone na Ciebie, bo jesteś młoda. Z tego też względu mógł mieć nadzieję, że nie zechcesz się tak szybko pakować w dom i rodzinę, ale jednak wspomina o przyszłości, byś nie uciekła. Wygląda na to, że ten facet zwyczajnie nie widzi się w takiej roli - z Tobą, czy w ogóle, już, czy jeszcze - i dlatego się dystansuje. Niezależnie od zagrywek jego byłej. Jeśli myślałby o Tobie poważnie i był zdecydowany na bardziej zobowiązującą relację... cóż, człowiek z natury jest egoistyczny, dąży do celu mimo wszystko. 

1 godzinę temu, Abecadło napisał:

[... ] Ostatnio powiedział, że potrzebuje wiecej czasu dla siebie, zeby pomysleć? Jak myślicie Kochani? W co on pogrywa? [...]

Nieistotne. Najlepiej nie tracić czasu i nie czekać na nic, tylko zająć się sobą. Jeśli się kiedyś zdecyduje, wróci, i wtedy zdecydujesz, czy jeszcze chcesz go znać. Do tego czasu lepiej uciąć kontakt, niż się męczyć i doświadczać odtrącenia. Zaangażowany facet po prostu byłby.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, baskabarbara napisał:

Nie, on jęczał do sąsiadów, albo do mojego byłego, nie wiem i to tak żeby mi wstydu narobić. Czasami sobie siedział i w gry gral i jęczał, żeby mnie wku.rwić. Tylko, że oni z kafe się znali, to kierowała nimi peda.lska miłość chyba 😕 

Co to za dziwaczne zachowanie? Mieliście wtedy po 14 lat, czy jak? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×