Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Transgression

Co myślicie o śmierci Polaka w Wielkiej Brytanii?

Polecane posty

Tego w śpiączce, który został odłączony od aparatury. 

Żona i dzieci chciały odłączyć, matka i siostry chciały ratować. WTF. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Była podobna sytuacja kiedyś, ale dotyczyła  dziecka. Rodzice  chcieli ratować, ale nie dostali zgody mimo, że szpitale z innych krajów oferowały swoją pomoc. 

Nawet protesty ludzi nie pomogły.

Edytowano przez Transgression

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem czemu rząd brytyjski nie zgodził się na transport do Polski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe pytanie lonelyman...

Osobiscie Jestem oburzona zachowaniem sadu i brytyjskiego Szpitala!! Jak tak mozna! 

Ale on zyl i mial szanse na przezycie!+Nawet minimalna swiadomosc! 

 

Z reszta... Nikt Nie jest w sytuacji takiej jak ten facet.. I nas to Nie dotyczy...Łatwo mowic : Odlaczajacie go itp 

Przeciez to Jest czyjs...: SYN,BRAT, MAZ, OJCIEC! 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, lonelyman napisał:

Nie rozumiem czemu rząd brytyjski nie zgodził się na transport do Polski.

To sad a nie rzad. Argumentacja byla taka, ze pacjent znajdowal sie w ciezkim stanie, niezdolny do transportu. Po wyroku sadu zadzialaly procedury szpitalne.

Tam podobno problem polegal na braku zgodnosci wsrod rodziny. Zona i dzieci zgodzily sie na odlaczenie aparatury podtrzymujacej zycie a o transport do Polski sadzila sie siostra i matka,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, KLAUN96 napisał:

Ciekawe pytanie lonelyman...

Osobiscie Jestem oburzona zachowaniem sadu i brytyjskiego Szpitala!! Jak tak mozna! 

Ale on zyl i mial szanse na przezycie!+Nawet minimalna swiadomosc! 

 

Z reszta... Nikt Nie jest w sytuacji takiej jak ten facet.. I nas to Nie dotyczy...Łatwo mowic : Odlaczajacie go itp 

Przeciez to Jest czyjs...: SYN,BRAT, MAZ, OJCIEC! 

Z tego co widzę to wydaje mi się że w obecnym świecie życie ludzkie ma coraz mniejsze znaczenie.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, KLAUN96 napisał:

Ciekawe pytanie lonelyman...

Osobiscie Jestem oburzona zachowaniem sadu i brytyjskiego Szpitala!! Jak tak mozna! 

Ale on zyl i mial szanse na przezycie!+Nawet minimalna swiadomosc! 

 

Z reszta... Nikt Nie jest w sytuacji takiej jak ten facet.. I nas to Nie dotyczy...Łatwo mowic : Odlaczajacie go itp 

Przeciez to Jest czyjs...: SYN,BRAT, MAZ, OJCIEC! 

Ja byłam świadkiem osoby która właśnie przez to przechodziła tylko nie w Anglii. Nie jest łatwo, bo ta osoba nie może decydować nie ma świadomości. Ale może za parę lat będzie możliwość pomocy. Chciałabym, żeby tak było, ale na razie się nie dowiemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, lonelyman napisał:

Z tego co widzę to wydaje mi się że w obecnym świecie życie ludzkie ma coraz mniejsze znaczenie.

Niestety zawsze tak było:classic_sad: teraz to lepiej widać . Przedtem zakłamanie i hipokryzja to ukrywały. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, KLAUN96 napisał:

Ciekawe pytanie lonelyman...

Osobiscie Jestem oburzona zachowaniem sadu i brytyjskiego Szpitala!! Jak tak mozna! 

Ale on zyl i mial szanse na przezycie!+Nawet minimalna swiadomosc! 

 

Z reszta... Nikt Nie jest w sytuacji takiej jak ten facet.. I nas to Nie dotyczy...Łatwo mowic : Odlaczajacie go itp 

Przeciez to Jest czyjs...: SYN,BRAT, MAZ, OJCIEC! 

Z tym, że u mnie była deklaracja nie chcę w razie wypadku tak żyć, śmierć mózgu i organy na przeszczep, ale to była świadoma decyzja, a nie wydawana przez innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, irukangi napisał:

Niestety zawsze tak było:classic_sad: teraz to lepiej widać . Przedtem zakłamanie i hipokryzja to ukrywały. 

Tak jest, ale najważniejsze, że ktoś w pełni zdrowy taką ma wolę, jeśli kiedykolwiek coś mu się stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MiaYuko napisał:

Z tym, że u mnie była deklaracja nie chcę w razie wypadku tak żyć, śmierć mózgu i organy na przeszczep, ale to była świadoma decyzja, a nie wydawana przez innych.

I tu sie zgadzam, kazdy powinien o tych sprawach zawczasu zadecydowac sam co ma sie stac z nim w takim przypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MiaYuko napisał:

Tak jest, ale najważniejsze, że ktoś w pełni zdrowy taką ma wolę, jeśli kiedykolwiek coś mu się stanie.

Pytanie tylko czy "decydenci" będą łaskawi ją uszanować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, AZS56 napisał:

I tu sie zgadzam, kazdy powinien o tych sprawach zawczasu zadecydowac sam co ma sie stac z nim w takim przypadku.

Bo tak powinno zawsze być, to jest tak bardzo trudne dla bliskich, sama o tym wiem, ale tu nie ma decyzji innych i trzeba się z tym pogodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malutka Mi
58 minut temu, AZS56 napisał:

To sad a nie rzad. Argumentacja byla taka, ze pacjent znajdowal sie w ciezkim stanie, niezdolny do transportu. Po wyroku sadu zadzialaly procedury szpitalne.

Tam podobno problem polegal na braku zgodnosci wsrod rodziny. Zona i dzieci zgodzily sie na odlaczenie aparatury podtrzymujacej zycie a o transport do Polski sadzila sie siostra i matka,

Niezdolny do transportu... bo przyczyniliby się do śmierci pacjenta? Przecież i tak go zamordowali, więc co za różnica? Tak bardzo się przejmowali, że transport nie przeżyje? Nie wierzę, tu o coś innego chodziło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

skoro byli w stanie w maju 2018 r. zagłodzić w ten sposób małego chłopczyka wbrew woli rodziców na oczach całego świata to ja o  tym nic nie myślę już o tym kraju. dobrze, że UK się samo ocięło, jedyne co to kto mądry niech emigruje stamtąd.

nie wiem czemu zmarłego nie odbiło polskie wojsko, skoro był  obywatelem Polski, na rozkaz polskiej ambasady z rąk handlarzy organami

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, brokencat87 napisał:

nie wiem czemu zmarłego nie odbiło polskie wojsko, skoro był  obywatelem Polski, na rozkaz polskiej ambasady z rąk handlarzy organami

Z tego samego powodu co nie odbijają wraku Tupolewa !

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 minut temu, irukangi napisał:

Z tego samego powodu co nie odbijają wraku Tupolewa !

tak wiem:( Duda był na nartach, a kaczyński groził w tym czasie putinowi palcem w bucie

Edytowano przez brokencat87
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, lonelyman napisał:

Z tego co widzę to wydaje mi się że w obecnym świecie życie ludzkie ma coraz mniejsze znaczenie.

Masz rację, że Ci się tylko tak wydaje. W porównaniu do wcześniejszych epok, a nawet dziesięcioleci, ratuje się dużo więcej ludzi niż kiedyś. Nawet tych w stanie agonalnym, kiedy właściwie człowiek jest już tylko rośliną. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, NieLubieTatuazy napisał:

jesli żona i dzieciaczki tak zdecydowały.... swoją drogą fajna rodzinka

Fajna rodzinka powinna za wszelką cenę i wbrew opiniom lekarzy trzymać przy życiu kogoś, kogo życie już przy sobie trzymać nie chce?Po co? Bo tak jest ładnie, bo wypada? Taka postawa to skrajny egoizm. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, MiaYuko napisał:

Ja byłam świadkiem osoby która właśnie przez to przechodziła tylko nie w Anglii. Nie jest łatwo, bo ta osoba nie może decydować nie ma świadomości. Ale może za parę lat będzie możliwość pomocy. Chciałabym, żeby tak było, ale na razie się nie dowiemy.

Byłaś świadkiem w sprawie, czy świadkiem wydarzenia? Jeśli ktoś nie ma świadomości, to można założyć, że nie zależy mu szczególnie na decyzyjności, nie ma co nad tym specjalnie płakać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Malutka Mi napisał:

Niezdolny do transportu... bo przyczyniliby się do śmierci pacjenta? Przecież i tak go zamordowali, więc co za różnica? Tak bardzo się przejmowali, że transport nie przeżyje? Nie wierzę, tu o coś innego chodziło. 

Chodziło o propagandę. Jak zawsze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie znam sytuacji tego chlopaka, ale o tym chlopczyku zadecydowal sąd. I kierował się dobrem dziecka, bo stwierdził, ze by zbytnio cierpialo, a nie bylo szansy na jego wyzdrowienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Kulfon napisał:

Nie znam sytuacji tego chlopaka, ale o tym chlopczyku zadecydowal sąd. I kierował się dobrem dziecka, bo stwierdził, ze by zbytnio cierpialo, a nie bylo szansy na jego wyzdrowienie.

W w/w przapadku tez zadecydowal sad.

Z wpolityce:

"Chodzi o mężczyznę w średnim wieku, od kilkunastu lat mieszkającego w Anglii, który doznał zatrzymania pracy serca na co najmniej 45 minut, w wyniku czego, według szpitala, doszło do poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu. W związku z tym szpital w Plymouth wystąpił do sądu o zgodę na odłączenie aparatury podtrzymującej życie, na co zgodziły się mieszkający w Anglii żona i dzieci mężczyzny. Przeciwne są temu jednak mieszkające w Polsce matka i siostra, a także mieszkające w Anglii druga siostra mężczyzny i jego siostrzenica.

15 grudnia brytyjski Sąd Opiekuńczy - specjalny sąd zajmujący się wyłącznie sprawami dotyczącymi osób ubezwłasnowolnionych lub niemogących samodzielnie podejmować decyzji - uznał, że żona mężczyzny wie lepiej, niż jego matka i siostry, jaka byłaby jego wola. Orzekł też, że w obecnej sytuacji podtrzymywanie życia mężczyzny nie jest w jego najlepszym interesie i w związku z tym odłączenie aparatury podtrzymującej życie będzie zgodne z prawem, zaś mężczyźnie należy zapewnić opiekę paliatywną, by do czasu śmierci zachował jak największą godność i jak najmniej cierpiał. Sąd nie zgodził się też na przetransportowanie pacjenta do Polski, argumentując, że wiązałoby się to z dużym ryzykiem śmierci w trakcie transportu, co byłoby bardziej uwłaczające godności niż odłączenie aparatury.

Aparatura podtrzymująca życie została odłączona po raz czwarty. W pierwszych trzech przypadkach z powrotem ją przyłączono - po dwóch, pięciu i trzech dniach - w związku ze złożonym wnioskiem o apelację, którego nie przyjęto, w związku z nowymi dowodami przedstawianymi przez tę część rodziny, która walczy o podtrzymywanie życia oraz z powodu skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, której ten jednak nie przyjął."

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, AZS56 napisał:

Chodzimężczyznę w średnim wieku, od kilkunastu lat mieszkającego w Anglii, który doznał zatrzymania pracy serca na co najmniej 45 minut

No to nie wiem o co ta kłótnia, przecież już po krótkim czasie od zatrzymania pracy serca następuje niedotlenienie mozgu i człowiek staje się sztucznie podtrzymywanym przy życiu warzywem.

Edytowano przez Kulfon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Kulfon napisał:

No to nie wiem o co ta kłótnia, przecież już po krótkim czasie następuje niedotlenienie mozgu i człowiek jest sztucznie podtrzymywanym warzywem.

Zgadza sie, byl juz w stanie wegetatywnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Śmierć mózgu następuje już po kilku minutach po tym gdy serce przestaje bić. Nie wiem po co chcą wozić jego ciało podłączone do maszyny. Smutne, ale prawdziwe, też odłączalismy wujka od maszyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Kulfon napisał:

Śmierć mózgu następuje już po kilku minutach po tym gdy serce przestaje bić. Nie wiem po co chcą wozić jego ciało podłączone do maszyny. Smutne, ale prawdziwe, też odłączalismy wujka od maszyny.

On juz zmarl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Kulfon napisał:

Śmierć mózgu następuje już po kilku minutach po tym gdy serce przestaje bić. Nie wiem po co chcą wozić jego ciało podłączone do maszyny. Smutne, ale prawdziwe, też odłączalismy wujka od maszyny.

Nie zapomnijąc o tym, że dla żony i dzieci to również nie była łatwa decyzja. Pozwolić komuś odejść jest ciężko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, NieLubieTatuazy napisał:

jesli żona i dzieciaczki tak zdecydowały.... swoją drogą fajna rodzinka

Też bym wolała go odłączyć, pożegnać i pochować a nie patrzeć jak cierpi ze świadomością że nigdy nie będzie z nim dobrze. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×