Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
klania

Nie chodzę na wywiadówki czy wychowawczyni faktycznie z takiego powodu może zgłosić na policje że nie interesuje się dzieckiem ?

Polecane posty

Zacznę od tego że nie poszłam na ani jedną wywiadówkę odkąd syn zaczęła chodzić do szkoły czyli licząc do 1 klasy już przez   5 lat i taraz na zebarniu zdalnym też mnie nie było. Gdy chodził do młodszych klas to wychowawczyni było wszystko jedno czy ja jestem czy mnie nie ma a teraz ta nowa wychowawczyni zadzwoniła do mnie i powiedziała że kompletnie nie interesuje się swoim dzieckiem i zastanawia się czy gdzieś tego nie zgłosić. Chodzi o to że mam psychiczny uraz do szkoły i nauczycieli. Jak sobie przypomnę co oni człowiekowi potrafią zrobić to bym ich tam...... na miejscu. Syn nie chodzi głodny jest czysty i nikt go nie bije. Pomagam mu w lekcjiach i sprawdzam czy się nauczył więc wiem co on umie. Nie widzę sensu w chodzeniu na wywiadówki. Jak powiedziałam dokładnie to samo wychowawczyni to powiedziała że nie zmienia to faktu że nie byłam na ani jednej wywiadówce odkąd go uczy. Zastanawiam się co jej nagle zaczęło przeszkadzać jak do tej pory nigdy w takich sprawach nie dzwoniła.  Wydaje mi się że to siedzenie w domu tak na nią wpłynęło. Ja nie mogę chodzić na wywiadówki bo mam silny uraz psychiczny do wszystkiego co ze szkołą związane. Próbowałam jej to wytłumaczyć ale chyba nie zrozumiała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze możesz umówić się na rozmowę telefoniczną,bo nie możesz przyjść. My w tym roku opuściliśmy wywiadówkę online,ponieważ nie mogliśmy się zalogować. Hasło nie działało. Prosiliśmy o nowe i olali nas... a odpowiadając na pytanie,jeśli dziecko nie ma zaległości w nauce,nie sprawia problemów a Ty jesteś na bieżąco to nie ma chyba żadnego.powodu bys musiala byc na wywiadówkach. Zawsze możesz wysłać meza jako i ja robie 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, KateZRzeszowa napisał:

Zawsze możesz umówić się na rozmowę telefoniczną,bo nie możesz przyjść. My w tym roku opuściliśmy wywiadówkę online,ponieważ nie mogliśmy się zalogować. Hasło nie działało. Prosiliśmy o nowe i olali nas... a odpowiadając na pytanie,jeśli dziecko nie ma zaległości w nauce,nie sprawia problemów a Ty jesteś na bieżąco to nie ma chyba żadnego.powodu bys musiala byc na wywiadówkach. Zawsze możesz wysłać meza jako i ja robie 😁

Właśnie nie mogę bo męża nie mam. Ja się zastanawiam czy wychowawczyni faktycznie może z takiego powodu gdzieś to zgłosić np. na policje bo mam nadzieje że nie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, klania napisał:

Właśnie nie mogę bo męża nie mam. Ja się zastanawiam czy wychowawczyni faktycznie może z takiego powodu gdzieś to zgłosić np. na policje bo mam nadzieje że nie 

Szczerze wątpię. Następnym razem zamiast byc szczera powiedz,ze pracujesz w tych godzinach i nie mozesz byc,ale z chècia z nia porozmawiasz przez telefon jesli ma jakies uwagi odnosnie ocen twojego syna. Milo I merytorycznie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja na miejscu nauczyciela zgłosiłabym to do opieki . Jeśli przez kilka  lat nie raczyłaś nawet zadzwonić do nauczyciela i zapytać  się  co było na  zebraniu to TAK nie interesujesz się dzieckiem . Mnie akurat drażnią rodzice którzy nie pojawiają się na wywiadówkach i maja w d... wszystkie problemy związane z organizacją imprez i wycieczek szkolnych . 

  • Like 2
  • Confused 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, AnnaMaria1982 napisał:

Ja na miejscu nauczyciela zgłosiłabym to do opieki . Jeśli przez kilka  lat nie raczyłaś nawet zadzwonić do nauczyciela i zapytać  się  co było na  zebraniu to TAK nie interesujesz się dzieckiem . Mnie akurat drażnią rodzice którzy nie pojawiają się na wywiadówkach i maja w d... wszystkie problemy związane z organizacją imprez i wycieczek szkolnych . 

To są problemy nauczycieli i szkoly. Rodzic musi jedynie uiścić opłatę. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, klania napisał:

Ja się zastanawiam czy wychowawczyni faktycznie może z takiego powodu gdzieś to zgłosić np. na policje bo mam nadzieje że nie 

Gdyby mogła to by to zrobiła a nie straszyła. Nie ma przymusu chodzenia na wywiadówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nauczyciel nic nie może zrobić z  tego powodu, że nie chodzisz na wywiadówki, zwłaszcza, że dziecko jest zadbane i nie ma zaległości. Ale szczerze, dziwię się tobie, że nie interesuje cię jakie dziecko jest w szkole,  czy ma jakieś problemy, bo na pewno tobie wszystkiego nie mówi, a w szkole dziecko często jest inne niż w domu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do autorki,  rozumiem,  że masz jakieś złe wspomnienia,  może gnębili Cię w szkole,  ale jesteś już dużą  dziewczynką, nikt Cię tam na wywiadówce nie skrzywdzi. Masz dziecko i przez 4 lata nie byłaś na żadnej wywiadówce.  Współczuję synkowi,  na żadne przedstawienia typu dzień mamy też nie chodzilaś? Ciesz się, że mieszkasz w Polsce   w Niemczech już by Ci dawno dziecko zabrali 

  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co za dziecinne podejście. Uraz do szkoły? Nie rozśmieszaj mnie, jaki uraz do szkoły? Po prostu jesteś skrajnie leniwa, do roboty tez nie chodzisz jak nie masz ochoty?

prawda jest taka, ze się dzieckiem nie interesujesz kompletnie. Szkoła to nie tylko oceny, ale tez środowisko, koledzy dziecka, relacje z rodzicami innych dzieci, a chociażby to, żeby sprawdzić czy dziecko nie przesiaduje godzinami w odrapanej ławce i wstrzymuje siku bo kibel wyglada jak menelnia.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety jeżeli nauczycielka ma podstawy sądzić że dziecku dzieje się coś złego (brak kontaktu z tobą jest w oczach kurateli tegoż podstawą) to może zawiadomić odpowiednie służby. 

Nie wiem czy stoi za tym jakieś konkretne pisane prawo, wiem natomiast że nie ma prawa które by zabraniało takiej interwencji. 

Zachęcam, dla dobra syna i swojego spokoju zacznij utrzymywać kontakt z kadrą pedagogiczną w szkole syna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak masz taki problem to rusz dupe i idz na psychoterapie. Rodzic ma obowiązek uczestniczyć w zebraniach szkolnych. Jestes niepoważna. TWoje osobiste urazy nie tłumaczą braku zainteresowania szkoła. Masz takie same obowiązki jak wszyscy inni rodzice, nie jesteś uprzywilejowana ksiezniczka. 

Ojciec niezainteresowany, matka tez. Biedne dziecko. 

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ijeszczetakie napisał:

Szkoda dzieciaka, mniej na uwadze, że jest to poruszane jako istotna kwestia na godzinie wychowawczej. Pomyśl co czuje Twoje dziecko stawiane w takim świetle, tym bardziej, że dzieci nie aniołki jak ich rodzic na wywiadówki chodzi. Raz, dwa razy nie być, zadzwonić zapytać, czy iść w trakcie godziny wychowawczej, ale być. Moja mama była na każdej mojej wywiadówce, przekazała mi co w tym tygodniu odje.bała moja klasa, co i tak w żadnym stopniu za każdym razem mnie nie dotyczyło, ale chociaż się pośmiała 🙂 No raz zwyzywałam typa ze starszej klasy na lekcji i po ryjcu dostał, ale święty nie był 🙂 

Moja mama tez chodziła na każdą wywiadówkę i pamietam jak balam się jej powrotu,bo miałam liścia za każdą 4. 🙂Poza tym byla to godzina przeglądania ocen innych dzieci oraz słuchania jak nauczyciel sobie nie radzi w swojej pracy. Ważniejszymi sprawami,stolami,toaletami zajmował się komitet rodzicielski a zwykle i tak na gadaniu sie kończyło.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma obowiązku chodzenia na tzw "wywiadówki". Ale utrzymywanie kontaktu ze szkołą to już inna bajka. Jeżeli odbierasz telefony ze szkoły, reagujesz na informacje, Twoje dziecko jest przygotowane (w tym sensie, że jeśli trzeba coś dodatkowego przynieść na zajęcia, czy ubrać galowy strój - to to realizuje), a Ty interesujesz się jego frekwencją (usprawiedliwienia nieobecności) oraz postępami w nauce, to wszystko w porządku i nie ma powodu do żadnych interwencji ze strony szkoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ijeszczetakie napisał:

Też kurde mocną miałam średnią, do 2 gim co roku wyróżniona, a później co roku jakoś wyżej niż 4,5 /4,40. W 1 gimnazjum miałam 4,95 i  to był ten raz kiedy byłam wyróżniona, a od 5.00 ludzie stypendia dostawali i się nie załapałam, no i już nie chciało mi się uczyć 😄 Przeważnie dzieci nauczycieli zgarnęły pieniążki. 🙂 

Ja brałam udział w olimpiadach i w sumie tylko mnie stresowali,bo ja bylam wykończona po takim dniu,a nauczycielka podchmielona z kwiatami. Bo mnie nauczyła...? Pozniej na apelu najwyzej wyczytali,że brałam udział w konkursie. 

Mnie dziwi to,ze jestem 20 lat po szkole a w systemie szkolnictwa nic nie nie zmieniło. Taka sama parodia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ijeszczetakie napisał:

To samo kangurki olimpusy, ale to pół biedy 😄 Najbardziej żałuję, że jeździłam na zawody w ręczną na bramkę i ćwiczyłam z typkami na zawody w siatkę, dziś na zmianę pogody kciuki bolą, powytrącane 🙂 

Oj nie,ja w sporcie zawsze bylam kiepska. Wf wspominam okropnie ...

Ja brałam udział w konkursach plastycznych,moje plakaty do dzis sa w szkole. To mi nawet przyjemność sprawialo

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mówiz, że nie masz mężka, no ale jakiegoś tam ojca ma. Jak jesteś w nim w sensownych stosunkach to może prócz dania dziecka na weekend niech też się w tygodniu zbierze w troki i skoczy na wywiadówkę co któryś raz choć. Będzie odhaczone, a skoro Ty masz traumę do szkoły to jest to bardzo sensowne. Przy okazji będziesz wiedzieć co się tam dzieje a nie będziesz się stresować tak jak byś sama się kontaktowała. Jak facet się nie nadaje to może ktoś inny mógłby choć współuczetniczyć. Niestety to co było zostawia czasem takie ślady, że rozumiem, że może to być spory problem. Ale też z punktu widzenia nauczyciela to wygląda jak byś nie dbała o dziecko. Więc może być ok, może chce dobrze dla dziecka i myśli, że nie interesujesz się. A może nie jest ok ta nauczycielka. Nie wiemy. Najgorzej jak uwierzy, że jesteś złą matką i zacznie misję przeciw Tobie. Zgłosić zawsze może i wszędzie. Nie ma przepisu o obowiązku, ale też jest to dość obciążające. Tak, że nawet jak wszystko jest ok to warto dla spokoju jakąś formę kontaktu, choćby sporadycznie i pośrednio przez kogoś mieć. No i będziesz wiedzieć czy wszystko ok z punktu widzenia szkoły. Może dzwoniła bo może coś jest nie tak, a Ty nie wiesz co.

Więc mniej stresu i opracuj jakąś formę kontaktu, najlepiej przez ojca dziecka czy kogoś to będziesz też sama wiedzieć co z synem.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ijeszczetakie napisał:

Plastyczne też,  chociaż zawsze wylepianki robiłam z wycinanki, recytatorskie były, tu w jednym za drugie miejsce zgarnęłam fajną figurkę jakiegoś typka z zagranicy, podoba mi się i z kangurka podobał mi się taki kalkulator z piórem zrobiony na magnez i czarny materiał, świetnie to wyglądało, ale przepiłam, za młoda byłam 🙂 A na zawody, aby w ręczną na bramkę, ale to też błąd, bo trenowałyśmy z chłopakami, ja taka mała, drobna, te baby wszystkie wielki, ale jak się zawzięłam to broniłam, No a w siatkę jak trenowaliśmy, bo nie bylo komu to też z ludźmi co mieli siłę, raz jakoś przyjęłam piłkę nie tak kciuk i dożywocie 🙂 

Masz ducha! 😄 ja ze sportu w szkole pamietam tylko moja nauczycielke,otyłą,która nosiła obcasy do dresu i ciągle się darła,ze jak nie będziemy biegac to dzieci nie urodzimy. Inna z prac technicznych prowadziła terror igly i nitki i straszyła,że jak się nie naucze szyc pościeli to meza nie znajdę...Ona jakoś umiała i do dzis nie ma. Trauma z tej szkoły:D

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Eva napisał:

Jak masz taki problem to rusz dupe i idz na psychoterapie. Rodzic ma obowiązek uczestniczyć w zebraniach szkolnych. Jestes niepoważna. TWoje osobiste urazy nie tłumaczą braku zainteresowania szkoła. Masz takie same obowiązki jak wszyscy inni rodzice, nie jesteś uprzywilejowana ksiezniczka. 

Ojciec niezainteresowany, matka tez. Biedne dziecko. 

Obowiazku nie ma. Warto jest jednak chociaz raz na jakis czas sprawdzic co sie dzieje w szkole. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.02.2021 o 19:46, AnnaMaria1982 napisał:

Ja na miejscu nauczyciela zgłosiłabym to do opieki . Jeśli przez kilka  lat nie raczyłaś nawet zadzwonić do nauczyciela i zapytać  się  co było na  zebraniu to TAK nie interesujesz się dzieckiem . Mnie akurat drażnią rodzice którzy nie pojawiają się na wywiadówkach i maja w d... wszystkie problemy związane z organizacją imprez i wycieczek szkolnych . 

Dokładnie.  Wywiadowka to cały szereg innych ważnych spraw.  Wszyscy rodzice powinni być i się interesować. A autorko płacisz w ogóle pieniądze na składki itd ? Masz uraz to szkolnych spraw z dzieciństwa? Teraz jestes dorosła,  warto posłuchać co mówią, 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc nie czytałem wszystkich wypowiedzi. Jestem mechanikiem od pewnego czasu uczącym w branżówkach (na Podhalu i w pow. Nowosądeckim) co prawda uczę starsze dzieciaki ale powiem Ci tak. Nauczyciel jak będzie chciał to zgłosi, nawet jak nie ma ku temu powodów. 

Jeśli są powody ku zgłoszeniu (niepokojace symptomy zachowania dziecka) to nauczyciel wezwie Cię na spotkanie, nie przyjedziesz to może nauczyciel zgłosi wyżej, jak mu się będzie chciało. Przeważnie nie zgłaszają, boją się, nie wiedzą czy oby na pewno mają rację, nie chce im się i odwlekają albo poprostu mają to w dupie.....

Ja akurat zgłaszam, wiem że mam już w branżówkach etykietkę konfidenta allllle.....

Gdyby moi bracia mieli w szkołach takiego konfidenta to nie siedzieli by w poprawczakach....

Ja mamy akurat nie miałem, tzn mamę mam ale na wózku i nie kontaktująca a ty się autorko nie zastanawiaj czy masz chodzić na wywiadówki, bądź że matką!!!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jako rodzic masz obowiązek współpracy ze szkołą oraz angażowania się w życie szkoły. Mówi o tym między innymi Ustawa o oświacie, Karta praw i obowiązków rodzica oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy.

Szkoła jak najbardziej ma prawo zgłosić Policji fakt nie uczestniczenia w wywiadówkach, powołując się na ww. akty prawne. I to nie będzie wszystko, co zgłoszą, ponieważ uczestnictwo w wywiadówkach to minimum. Zgłoszą także brak zaangażowania w życie szkoły, brak współpracy, brak wymiany informacji, brak wsparcia itd. W zależności od inwencji można z tego sporządzić kilka stron zarzutów.

Policja może przyjąć zgłoszenie. W tym wypadku odwiedzi Was dzielnicowy i sporządzi notatkę z odwiedzin. Jesli wyjaśnienia uzna za niewystarczające lub dopatrzy się innych nieprawidłowości, samodzielnie lub przez prokuraturę powiadomi o tym Sąd rodzinny. Sąd przyśle kuratora, który zrobi to samo raz jeszcze, przy okazji wypyta też sąsiadów oraz pracowników szkoły. Na tym albo się zakończy, albo Sad ograniczy prawa rodzicielskie i przydzieli kuratora, który będzie monitorowal sytuację w domu i sporządzał sprawozdania.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skąd ta trauma związana ze szkołą? Twój syn tez kiedyś może ją mieć, bo nic nie wiesz, o tym, co porabia przez kilka godzin dziennie. Myślisz, ze zawsze powie Ci o wszystkim? Jeśli tak, to się mylisz.

Niewielu ludzi lubi spotkania w szkole, ale większość chodzi. Jesteśmy rodzicami i dla dobra dziecka, możemy zmusić się do zrobienia czegoś, na co nie mamy ochoty. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×