Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
dozgonny

Czy kobieta potrafi kochać?

Polecane posty

Czy kobiety potrafią kochać jednego mężczyznę i być stabilne emocjonalnie?
Obejrzałem pewien materiał filmowy i był tam taki ciekawy przypadek. Hipotetycznie zakładamy, że jest kobieta, która wiąże się z mężczyzną i tworzy z nim udaną relację, ale na boku flirtuje z innym mężczyzną, który poniekąd jest dla niej formą rozrywki i takiego akceleratora emocji. Marzy wręcz o nim i wzdycha wieczorami, a wszystko to w cieniu udanej relacji z mężem. Co to de facto oznacza? Czy kobiety potrzebują zarówno stabilizacji jak i dreszczyku emocji? Słyszałem już o kilku takich przypadkach. Czasami nawet tutaj poruszacie takowe wątki. Wygląda na to, że kobieta na męża wybiera sobie stabilnego, dobrze zapowiadającego się partnera, który z racjonalnych powodów jest strzałem w dziesiątkę. Zapewnia sobie tym samym stabilizację i niejednokrotnie odpowiedni poziom życia. Tymczasem często gdzieś tam na "zapleczu lub w krzakach" czai się obiekt pożądania, który reprezentuje dzikość i niezrealizowane fascynacje. To tak jak by pragnąć ferrari, ale wybrać forda. Forda trzymać w garażu, a ferrari mieć na skinienie.
W obliczu takiego "rozdwojenia jaźni" i powiedzmy to sobie szczerze dwulicowości, bo jak inaczej nazwać kogoś kto na co dzień kocha forda i robi wszystko by go o tym zapewnić, a od święta karmi się emocjami skrywanymi do ferrari. Wiem, wiem... ford, ferrari... głupie to trochę, ale wymyślone na kolanie, na potrzeby chwili. 
Często mawia się, że kobiety są niezdecydowane, a zatem niestabilne. Wszystkie takie jesteście? Dlatego dzielicie miłość na kawałeczki? Dlaczego udajecie przed innymi i gracie przed każdym inną rolę. Tak wiele słyszałem podobnych historii, że straciłem już wiarę w uczciwe i godne zaufania kobiety. Czy aby na pewno miłość, którą usiłujecie nam sprzedać wychodzi prosto z waszego serca? Może to tylko przekombinowana, chora i wyrachowana ambicja zagarnięcia wszystkiego. 2 piecznie na jednym ogniu. 2 ofiary, 1 oprawca. I wszystko w imię miłości? Czym ona jest? Chyba tylko urojeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie przejmuj się. Na żony tez sie wybiera te spokojn i nijakie bo to gwarancja a wzdycha się do tych szalonych zapewniających emocje. 

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

okłamuja same siebie że coś czują do swojego gachha, jedne zaryzykuja inne nie. Aczkolwiek strasznie iogólniasz i ilu ludzi tyle odczuć i obaw i cała paleta emocji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

I założę się, że temat szybko zniknie, bo nikt nie będzie się tutaj udzielał. 
Gdyby wątek dotyczył facetów to co innego... 

Edytowano przez dozgonny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, TakaJedna napisał:

Wydaje mi się, że gdyby relacja między kobieta a jej stałym partnerem była udana na wszystkich płaszczyznach to nie flirtowałaby "na boku". 

Jesteś w takiej relacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sprytne i przebiegłe... Wykorzystujecie nas do swoich celów. Kreujecie nasz negatywny wizerunek. Siebie zarazem wybielacie i na każdym kroku usprawiedliwiacie. Nigdy już nie zaufam żadnej z was. Tak, wiem... zaraz ktoś wyskoczy z tekstem, matce też nie zaufasz? To zupełnie inna kwestia i proszę tego wątku nie poruszać. Temat dotyczy związków, a nie stosunku dzieci do rodziców. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Pocahontaz napisał:

:classic_sleep:

I te świnie do siebie dopuszczacie... Co jest gorsze? Być świnią, czy współżyć ze świnią? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Pocahontaz napisał:

Czasem i świnia musi zobaczyć kawałek nieba.

😌

Czym się różni niebo od chlewu gdy wpuszcza się do niego świnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Coz moge Ci mądrego powiedziec. Zycie to nie koncert zyczen? 😎🤑

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, BardzoBrutalnaBabcia napisał:

Obejrzyj se plac zbawiciela. Na Polonii leci. Tak wygląda życie prawdziwe a nie odrealnione.

ogladałam to kiedys okropny przejskrawony niesmaczny film. ,,tak wyglada prawdziwe zycje,,-jak mozna uzyc takiego sformowania wobec filmu ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, BardzoBrutalnaBabcia napisał:

Obejrzyj se plac zbawiciela. Na Polonii leci. Tak wygląda życie prawdziwe a nie odrealnione.

Nie lubię takich melodramatów. Znam pełno takich młodych par z kredytami i widzę co się dzieje. To nie ma tu nic do rzeczy. Ten temat dotyczy czegoś innego. Ewentualnie musisz mi wytłumaczyć co masz ma myśli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Niburdiama napisał:

Coz moge Ci mądrego powiedziec. Zycie to nie koncert zyczen? 😎🤑

Dlaczego nie napiszesz tak kobietom, które tutaj żalą się na mężczyzn? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, dozgonny napisał:

Nie lubię takich melodramatów. Znam pełno takich młodych par z kredytami i widzę co się dzieje. To nie ma tu nic do rzeczy. Ten temat dotyczy czegoś innego. Ewentualnie musisz mi wytłumaczyć co masz ma myśli. 

Nic nie mam na myśli. Przyszlo mi bo oglądałam akurat.Mam wrażenie ze tobie nigdy nie dogodzi co by czlowiek nie napisal. Znowu próbujesz wałkować ten sam temat a potem zaczniesz kazać wyprdalac bo nie te strune ktos pociągnie. Bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Powtórzę raz jeszcze, ostatni,w milosci nigdy nie jest jak trzeba. Jak wszystko się zgadza to kasa sie nie zgadza. Jak kasa sie zgadza to chemia sie nie zgadza. Jak chemia i kasa sie zgadza to przekonania sie nie zgadzają. Jak kasa sie nie zgadza i chemia sie nie zgadza to poglady sie zgadzają. I tak w kółko. 

Nigdy nie jest jak trzeba wiec take it or leave it.  To co wybierasz? 😎🤑

Edytowano przez Niburdiama
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Pocahontaz napisał:

a kto wie czy w niebie świnie nie ganiają po chlewie?

Twierdzisz zatem, że wspomniane przez Ciebie niebo to tylko pozorny raj, a tak naprawdę inna forma chlewu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BardzoBrutalnaBabcia napisał:

Nic nie mam na myśli. Przyszlo mi bo oglądałam akurat.Mam wrażenie ze tobie nigdy nie dogodzi co by czlowiek nie napisal. Znowu próbujesz wałkować ten sam temat a potem zaczniesz kazać wyprdalac bo nie te strune ktos pociągnie. Bez sensu.

Jak masz pisać tylko po to by coś napisać to nic nie pisz. Zakładam temat by ludzie się wypowiedzieli w konkretnej sprawie, a nie pisali byle co od tak bo mogą i się nudzą. Ładnie poprosiłem o uzasadnienie, a Ty masz do mnie pretensje. Też zachowałaś się właśnie bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, dozgonny napisał:

Jak masz pisać tylko po to by coś napisać to nic nie pisz. Zakładam temat by ludzie się wypowiedzieli w konkretnej sprawie, a nie pisali byle co od tak bo mogą i się nudzą. Ładnie poprosiłem o uzasadnienie, a Ty masz do mnie pretensje. Też zachowałaś się właśnie bez sensu.

Sa ludzie, którym nigdy nic nie pasuje i zostają sami, a wybór jest tylko taki jak wyżej. Nie ma innego, czas zejsc z chmur, obłoków, ot taka jest rzeczywistość. I takie zwiazki do wyboru to co wybierasz? 

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Niburdiama napisał:

Powtórzę raz jeszcze, ostatni,w milosci nigdy nie jest jak trzeba. Jak wszystko się zgadza to kasa sie nie zgadza. Jak kasa sie zgadza to chemia sie nie zgadza. Jak chemia i kasa sie zgadza to przekonania sie nie zgadzają. Jak kasa sie nie zgadza i chemia sie nie zgadza to poglady sie zgadzają. I tak w kółko. 

Nigdy nie jest jak trzeba wiec take it or leave it.  

O i tu poruszasz ciekawe zagadnienie. Co mają poglądy do miłości. Przykładowo... Kobieta jest za aborcją, a facet nie, ale są razem. Połączyło ich uczucie, wzięli ślub... i co? Teraz się rozwiodą? A gdzie uszanowanie czyjejś odmiennej opinii? Moim zdaniem to głupota sprzeczać się o poglądy. Tak samo PIS i PO. Nigdy w życiu bym nie zostawił kogoś kogo kocham tylko dlatego, że zagłosowała na inną niż ja partię polityczną. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
3 minuty temu, Pocahontaz napisał:

to zbyt złożony temat jak na twoje prowokacje.

Czyli jak facet zada jakieś pytanie, które Tobie nie odpowiada to od razu prowokacja? Ciekawe...
A może zapędziłaś się w kozi róg i nie wiesz co napisać?

Edytowano przez dozgonny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, dozgonny napisał:

O i tu poruszasz ciekawe zagadnienie. Co mają poglądy do miłości. Przykładowo... Kobieta jest za aborcją, a facet nie, ale są razem. Połączyło ich uczucie, wzięli ślub... i co? Teraz się rozwiodą? A gdzie uszanowanie czyjejś odmiennej opinii? Moim zdaniem to głupota sprzeczać się o poglądy. Tak samo PIS i PO. Nigdy w życiu bym nie zostawił kogoś kogo kocham tylko dlatego, że zagłosowała na inną niż ja partię polityczną. 

Wtedy jest papier, czyli mniej wiecej jak u mnie. I wychodzi brodzenie po labiryncie, z którego kazdy juz chce uciec umęczony, bo muru nie przebije glowa.

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Niburdiama napisał:

Sa ludzie, którym nigdy nic nie pasuje i zostają sami, a wybór jest tylko taki jak wyżej. Nie ma innego, czas zejsc z chmur, obłoków, ot taka jest rzeczywistość. I takie zwiazki do wyboru to co wybierasz? 

Sprecyzuj jakie związki. O to właśnie pytam... jak wygląda w waszym wykonaniu związek? Czym konkretnie jest? Liczę na szczerość, a nie farmazony. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Niburdiama napisał:

Sa ludzie, którym nigdy nic nie pasuje i zostają sami, a wybór jest tylko taki jak wyżej. Nie ma innego, czas zejsc z chmur, obłoków, ot taka jest rzeczywistość. I takie zwiazki do wyboru to co wybierasz? 

Wiem ze nie istniejesz jako realna osoba a twoje tematy to glupoty ale wiedz ze tak niepowazny czlowiek który zmienia zdanie codziennie od wielkiej miłości i latajacych jednorozcow po obojętność jest właśnie przykładem na to jakich osób do związku należy unikac bo sa totalnie niestabilni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, dozgonny napisał:

Sprecyzuj jakie związki. O to właśnie pytam... jak wygląda w waszym wykonaniu związek? Czym konkretnie jest? Liczę na szczerość, a nie farmazony. 

Jest fikcja literacka, Kitek i myszku. Mniej wiecej tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, BardzoBrutalnaBabcia napisał:

Wiem ze nie istniejesz jako realna osoba a twoje tematy to glupoty ale wiedz ze tak niepowazny czlowiek który zmienia zdanie codziennie od wielkiej miłości i latajacych jednorozcow po obojętność jest właśnie przykładem na to jakich osób do związku należy unikac bo sa totalnie niestabilni. 

Pozornie tak, ale babciu diabeł tkwi w szczegółach.. moim skromnym zdaniem dal tylka na całej linii, poniewaz skoro tak dobrze mnie znal i wiedzial jaka jestem to po co sie pchał? To nie ja zainicjowałam kontakt. To nie ja wodzilam za Nim wzrokiem, to nie ja zagadywałam, to nie moja reka. A skoro powiedzial A to następne jest Be. I bierze się albo odrzuca a nie lawiruje, to czy aby na pewno ja nie jestem stabilna? Ja od Niego nic nie chcialam. Jak to mowi porzekadło widziały gały co brały, nic nie ukrywałam.

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

myślę ze jak jest zakochana to potrafi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, TakaJedna napisał:

Kobiety jak i mężczyźni potrafią kochać tylko relacje damsko-męskie nie zawsze są czarne lub białe... Czesto też patrzymy na pewne sytuacje przez pryzmat naszych wcześniejszych doświadczeń. 

Generalnie to pytam o to czy kobieta potrafi w swej całej skomplikowanej naturze skoncentrować się na jednej osobie i nie myśleć co by było gdybym była z kimś innym? Co wiąże się często ze wzdychaniem po nocach do tejże osoby. Czy postawa kobiet jest chwiejna nawet po wielu latach spędzonych razem czy tez potrafi się ustabilizować? Jeśli tak to na jakim etapie jej życia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Niburdiama napisał:

Pozornie tak, ale babciu diabeł tkwi w szczegółach.. moim skromnym zdaniem dal tylka na całej linii, poniewaz skoro tak dobrze mnie znal i wiedzial jaka jestem to po co sie pchał? To nie ja zainicjowałam kontakt. To nie ja wodzilam za Nim wzrokiem, to nie ja zagadywałam, to nie moja reka. A skoro powiedzial A to następne jest Be. I bierze się albo odrzuca a nie lawiruje, to czy aby na pewno ja nie jestem stabilna? Ja od Niego nic nie chcialam. 

To sie mówi do widzenia gdy sie wie ze nic z tego a nie czerpie sie satysfskcje z cudzego pchania. Ale rozumiem ze fikcja literacka rządzi sie swoimi prawami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Niburdiama napisał:

Wtedy jest papier, czyli mniej wiecej jak u mnie. I wychodzi brodzenie po labiryncie, z którego kazdy juz chce uciec umęczony, bo muru nie przebije glowa.

I to jest smutne... bo miłość powinna być ponad to wszystko co przyziemne. Równie dobrze można było by się rozwodzić bo ja lubię nosić czarne, a ty białe skarpetki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
3 minuty temu, BardzoBrutalnaBabcia napisał:

To sie mówi do widzenia gdy sie wie ze nic z tego a nie czerpie sie satysfskcje z cudzego pchania. Ale rozumiem ze fikcja literacka rządzi sie swoimi prawami.

to zgodnie z trybem rozumowania kogos stable zajmuje to pewien czas, by podjac decyzje skoro nie da sie uratowac  i nadszedł ten czas powiedziec goodbye i wyzwolić się, tak babciu? 

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×