Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Moj synek chodzi do żłobka. Dzis szykujac go do kapieli zobaczylam ze ma pogryzioną rączke. Widac slad wszystkich zębów. Ugryzienie prawie pod pachą, wrazliwe miejsce. Jest to druga taka sytuacja. Jakies 2 mies temu była podobna sytuacja. Wtedy zartowalam z tego, myslalam ze juz wiecej nie bedzie takich sytuacji. Od tego momentu bylo kilka razy, ze dziecko było lekko podrapane zazwyczaj na buzi. Mowilam sobie ze pewnie sam sie podrapal bo slady były małe, a panie ze zlobka nic nie wspominały. Dzisiaj jednak gdy zobaczylam ten slad zrobiło mi sie przykro i az mnie serce zabolało ze w zlobku dzieje mu sie krzywda. Zaczynam myslec ze tamte podrapania to tez sprawka innego dziecka. Nie wiem jak zalatwic ta sytuacje. Nie chce zeby takie sytuacje miały miejsce i zeby jakies dziecko terroryzowało moje. Wiem ze jutro powiem w zlobku ze moje dziecko ma slad po ugryzieniu bo jestem juz zla i placac za opieke wymagam tego by bylo tam bezpieczne. Mial ktos z was podobna sytuacje i jak zalatwil sprawe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rób zdjęcia, i pokazuj. Coś takiego nie ma prawa się wydarzyć. Zgłoś to jak najszybciej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Oszukana napisał:

Moj synek chodzi do żłobka. Dzis szykujac go do kapieli zobaczylam ze ma pogryzioną rączke. Widac slad wszystkich zębów. Ugryzienie prawie pod pachą, wrazliwe miejsce. Jest to druga taka sytuacja. Jakies 2 mies temu była podobna sytuacja. Wtedy zartowalam z tego, myslalam ze juz wiecej nie bedzie takich sytuacji. Od tego momentu bylo kilka razy, ze dziecko było lekko podrapane zazwyczaj na buzi. Mowilam sobie ze pewnie sam sie podrapal bo slady były małe, a panie ze zlobka nic nie wspominały. Dzisiaj jednak gdy zobaczylam ten slad zrobiło mi sie przykro i az mnie serce zabolało ze w zlobku dzieje mu sie krzywda. Zaczynam myslec ze tamte podrapania to tez sprawka innego dziecka. Nie wiem jak zalatwic ta sytuacje. Nie chce zeby takie sytuacje miały miejsce i zeby jakies dziecko terroryzowało moje. Wiem ze jutro powiem w zlobku ze moje dziecko ma slad po ugryzieniu bo jestem juz zla i placac za opieke wymagam tego by bylo tam bezpieczne. Mial ktos z was podobna sytuacje i jak zalatwil sprawe?

A jesteś pewna, że tamto dziecko się po prostu nie broni przed twoim? 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Unlan napisał:

A jesteś pewna, że tamto dziecko się po prostu nie broni przed twoim? 

Głeboko wierze w to ze gdyby tak bylo zostałabym o tym poinformowana. Za kazdym razem gdy ide do zlobka odebrac dziecko slysze ze wszystko bylo dobrze, brak problemow. Z reszta na ten temat zamierzam jutro porozmawiac i zmusic do tego by gryzące dziecko zbadal psycholog, a pozostałe Pani pilnowaly by nie zblizalo sie do mojego syna. 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Oszukana napisał:

Moj synek chodzi do żłobka. Dzis szykujac go do kapieli zobaczylam ze ma pogryzioną rączke. Widac slad wszystkich zębów. Ugryzienie prawie pod pachą, wrazliwe miejsce. Jest to druga taka sytuacja. Jakies 2 mies temu była podobna sytuacja. Wtedy zartowalam z tego, myslalam ze juz wiecej nie bedzie takich sytuacji. Od tego momentu bylo kilka razy, ze dziecko było lekko podrapane zazwyczaj na buzi. Mowilam sobie ze pewnie sam sie podrapal bo slady były małe, a panie ze zlobka nic nie wspominały. Dzisiaj jednak gdy zobaczylam ten slad zrobiło mi sie przykro i az mnie serce zabolało ze w zlobku dzieje mu sie krzywda. Zaczynam myslec ze tamte podrapania to tez sprawka innego dziecka. Nie wiem jak zalatwic ta sytuacje. Nie chce zeby takie sytuacje miały miejsce i zeby jakies dziecko terroryzowało moje. Wiem ze jutro powiem w zlobku ze moje dziecko ma slad po ugryzieniu bo jestem juz zla i placac za opieke wymagam tego by bylo tam bezpieczne. Mial ktos z was podobna sytuacje i jak zalatwil sprawe?

Rob zdjęcia i porozmawiaj  z opiekunkami, monitoruj sytuację, niech się poprzygladaja co się dzieje. Jeśli ta sytuacja będzie się powtarzała, to zgłaszaj tak, żeby wpadła kontrol, nie wiem pod co podlega żłobek, ale wiem, że zaczyna się niewinnie, od pogryzienia, naderwania ucha, a później idzie w grube sprawy. Nie ma co lekceważyć, niech wreszcie ktoś weźmie odpowiedzialność za to co się dzieje!! 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam dziecko w żłobku z kamerkami i mogę cię uspokoić, że takie rzeczy się po prostu zdarzają. Jak czasem widzę, co moje dziecko tam wyrabia to w życiu bym nie powiedziała, że taka z niej rozrabiaka 😄 Też się zdarzało, że ktoś ją podrapał albo ugryzł, ale może ze 2-3 razy przez dwa lata. Jakby to się zdarzało częściej to bym reagowała. Nie musi mu się dziać krzywda, może po prostu jest kontaktowy albo np. przytula inne dzieciaki, a niektóre tak mają, że gryzą bo im np. zęby idą. Jak chętnie chodzi, to raczej nie jest mu tam źle 🙂 Ale oczywiście nie zostawiaj tego. Myślę, że powinnaś porozmawiać z opiekunkami. Tak już jest, że jak jakiś rodzic się interesuje, to bardziej uważają.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Oszukana napisał:

Mial ktos z was podobna sytuacje i jak zalatwil sprawe?

W przedszkolu gryźliśmy się jak wściekłe psy. To normalne. Z resztą nawet w podstawówce to się jeszcze zdarzało. Ba! Stella gryzła mnie prawie do krwi choć miała już 27 lat, kiedy się spotkaliśmy. To nie zawsze przechodzi. 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, oliwkab53 napisał:

Mam dziecko w żłobku z kamerkami i mogę cię uspokoić, że takie rzeczy się po prostu zdarzają. Jak czasem widzę, co moje dziecko tam wyrabia to w życiu bym nie powiedziała, że taka z niej rozrabiaka 😄 Też się zdarzało, że ktoś ją podrapał albo ugryzł, ale może ze 2-3 razy przez dwa lata. Jakby to się zdarzało częściej to bym reagowała. Nie musi mu się dziać krzywda, może po prostu jest kontaktowy albo np. przytula inne dzieciaki, a niektóre tak mają, że gryzą bo im np. zęby idą. Jak chętnie chodzi, to raczej nie jest mu tam źle 🙂 Ale oczywiście nie zostawiaj tego. Myślę, że powinnaś porozmawiać z opiekunkami. Tak już jest, że jak jakiś rodzic się interesuje, to bardziej uważają.

Moj syn chodzi od wrzesnia a to juz 2gi taki incydent. Dzisiaj nie chcial w domu nawet zjesc obiadu. A zazwyczaj po powrocie do domu potrafi pochlonąc wiecej niz ja. Smoczka od dawna dostaje tylko na noc a dzisiaj od wyjscia wolal dyda. Widac bylo ze cos jest nie tak. To juz lrzejaw agresji wobec innych dzieci i na pewno nie jest to normalne. Zwlaszcza to ze nikt mnie o tym nie poinformowal a na pewno musial plakac. Nie bede tego tolerowac wiec stad moje pytanie jak zalatwic sprawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poza tym jak dziecko gdyzie inne dzieci bo mu zeby ida to noech rodzice naucza zeby gryzlo zabawki no inne dzieci czuja bol i ich rodzice takze. Zwlaszcza gdy pogryzienie jest prawie do krwi. To dla mnie zadne wytłumaczenie ze gryzie bo mu zeby ida. Z jakiej racji moje dziecko ma eobic za gryzaka bo jakiemus dziecku zeby ida 🤦🏼‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Oszukana napisał:

Poza tym jak dziecko gdyzie inne dzieci bo mu zeby ida to noech rodzice naucza zeby gryzlo zabawki no inne dzieci czuja bol i ich rodzice takze. Zwlaszcza gdy pogryzienie jest prawie do krwi. To dla mnie zadne wytłumaczenie ze gryzie bo mu zeby ida. Z jakiej racji moje dziecko ma eobic za gryzaka bo jakiemus dziecku zeby ida 🤦🏼‍♀️

Nie dawaj zgody na przejawy agresji względem Twojego dziecka. Zaczyna jako ofiara w żłobku i kończy jako ofiara w życiu dorosłym, bo nikt się za nim nie wstawił. Stop przemocy. Jeśli widzisz, że coś jest nie tak, że dziecko jest niespokojne i rozdrażnione, reaguj. To Twoje święte prawo, a powinnosc wobec dziecka! 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież to malutkie dzieci , które na bardzo długo czas są pozbawione rodziców.Chocby było tam 5 pań to i tak ich nie upilnują.Przykra sprawa ,że dzieci muszą chodzić do takich placówek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Persefona napisał:

Przecież to malutkie dzieci , które na bardzo długo czas są pozbawione rodziców.Chocby było tam 5 pań to i tak ich nie upilnują.Przykra sprawa ,że dzieci muszą chodzić do takich placówek.

Zgadzam sie. Dałabym wszystko zeby siedziec z dzieckiem w domu. Ale dziecko wychowuje sama. Nie mam innej mozliwosci. Po prostu nie mam. Jasne ze 5 pań na grupe dzieci to za malo dlatego najbardziej winni sa rodzice tych gryzacych dzieci podchodzac do tematu wlasnie w sposob jaki ktos opisal powyzej. Ze moze gryzie bo inne dziecko sie przytuli albo ida mu zeby. Nie. Dla mnie to nie jest powod do sprawiania bolu innym dzieciom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Małe dzieci tak mają, tu ugryzie, tam popchnie, tu talerz zrzuci. To są za małe dzieci, żeby nauczyć, że jak zęby idą, to maja gryźć gryzaki (są gryzaki w żłobkach w ogóle teraz?), no chyba, że komuś się udało roczniaka nauczyć, to chylę czoła. Ale zgadzam się, że trzeba o tym porozmawiać, bo nie może być tak, że twojego synka ciągle ktoś gryzie lub drapie. U znajomych zawsze działało "interesowanie się". Jak był taki bardziej roszczeniowy i przejmujący się wszystkim rodzic, to mam wrażenie, że opiekunki bardziej tego dziecka pilnowały.

Acha, i niekoniecznie będzie zawsze ofiarą. Raczej zrozumie o co kaman i następnym razem załatwi "napastnika".  Moja córa najpierw też dawała się ograć, bo np nie była przyzwyczajona, że weźmie zabawkę i ktoś jej tę zabawkę spróbuje zabrać (w domu tego nie praktykujemy przecież 😉 ), ale załapała reguły gry i już sobie nie pozwala.To potem widać w przedszkolu, które dziecko właśnie wyszło spod maminej spódnicy, a które już "swoje" przeszło w żłobku.

Edytowano przez oliwkab53

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, oliwkab53 napisał:

Małe dzieci tak mają, tu ugryzie, tam popchnie, tu talerz zrzuci. To są za małe dzieci, żeby nauczyć, że jak zęby idą, to maja gryźć gryzaki (są gryzaki w żłobkach w ogóle teraz?), no chyba, że komuś się udało roczniaka nauczyć, to chylę czoła. Ale zgadzam się, że trzeba o tym porozmawiać, bo nie może być tak, że twojego synka ciągle ktoś gryzie lub drapie. U znajomych zawsze działało "interesowanie się". Jak był taki bardziej roszczeniowy i przejmujący się wszystkim rodzic, to mam wrażenie, że opiekunki bardziej tego dziecka pilnowały.

Acha, i niekoniecznie będzie zawsze ofiarą. Raczej zrozumie o co kaman i następnym razem załatwi "napastnika".  Moja córa najpierw też dawała się ograć, bo np nie była przyzwyczajona, że weźmie zabawkę i ktoś jej tę zabawkę spróbuje zabrać (w domu tego nie praktykujemy), ale załapała reguły gry i już sobie nie pozwala.To potem widać w przedszkolu, które dziecko właśnie wyszło spod maminej spódnicy, a które już "swoje" przeszło w żłobku.

W zlobku sa chociazby smoczki. Wcisnac takiemu smoczka i niech smoka gryzie. A poza tym tak da sie nauczyc. Moje dziecko tez ma swoje za uszami i tez wiele rzeczy probowalo tylko nikt nie robil sobie z tego rzartow i nie olewal tematu bo to przez zeby czy z nudy. Innych dzieci nie mozna bic gryzc szarpac i zawsze za wszystko byl karcony. Nie gryzie, nie szarpie, nie szczypie. Jedynie co to rzuca zabawkami tak jak dzisiaj wlasnie. Co zazwyczaj tez juz sie nie zdazalo i tez jest karcony. Lapie go za roczke i mowie ze nie wolno tak robic. Widzi ze jestem zla az pozbiera zabawki. Mowie jeszcze raz. To nie wina dzieci tylko rodzicow. Skoro gryzie w zlobku gryzie w domu. Trzeba reagowac od poczatku bo potem inne dzieci maja pogryzione rączki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Smoczki są, jak rodzice przyniosą. Nic nie wiem o "smoczkach z przydziału". Nigdy i nigdzie nie widziałam też, żeby opiekunki wpychały dzieciom smoczki, nie sądzę, że są w stanie każdego malucha indywidualnie przypilnować, czy on teraz tego smoczka potrzebuje, czy nie.

Ja to rozumiem, że trzeba mówić, reagować, karcić, ale ty musisz zrozumieć, że są rodzice, którzy tego nie robią i ich dzieci mogą być z twoim w żłobku. Mogą go uderzyć, popchnąć, zjeść mu kanapkę z talerza i tyle. On się w końcu nauczy i sobie nie pozwoli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Idź po prostu jutro do tego żłobka, pokaż tę pogryzioną rączkę i zapytaj. Jak jedna opiekunka powie, że nic nie wie, to zapytaj kolejnej. Jak zobaczysz kolejny ślad, to znów pytaj i tak do skutku. Możesz też iść do dyrekcji. Jako alternatywę możesz zabrać dziecko ze żłobka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, oliwkab53 napisał:

Małe dzieci tak mają, tu ugryzie, tam popchnie, tu talerz zrzuci. To są za małe dzieci, żeby nauczyć, że jak zęby idą, to maja gryźć gryzaki (są gryzaki w żłobkach w ogóle teraz?), no chyba, że komuś się udało roczniaka nauczyć, to chylę czoła. Ale zgadzam się, że trzeba o tym porozmawiać, bo nie może być tak, że twojego synka ciągle ktoś gryzie lub drapie. U znajomych zawsze działało "interesowanie się". Jak był taki bardziej roszczeniowy i przejmujący się wszystkim rodzic, to mam wrażenie, że opiekunki bardziej tego dziecka pilnowały.

Acha, i niekoniecznie będzie zawsze ofiarą. Raczej zrozumie o co kaman i następnym razem załatwi "napastnika".  Moja córa najpierw też dawała się ograć, bo np nie była przyzwyczajona, że weźmie zabawkę i ktoś jej tę zabawkę spróbuje zabrać (w domu tego nie praktykujemy przecież 😉 ), ale załapała reguły gry i już sobie nie pozwala.To potem widać w przedszkolu, które dziecko właśnie wyszło spod maminej spódnicy, a które już "swoje" przeszło w żłobku.

A jak dorosną to widać kto cwaniak,  a kto nie. Taka drogą nie chodzimy.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

A jak dorosną to widać kto cwaniak,  a kto nie. Taka drogą nie chodzimy.

Jak ktoś jest życiową mameją, to dla niego każdy asertywny i umiejący bronić swoich racji człowiek jest zły. Od "teraz ja się tym bawię", "ja tu siedzę", czy "to moja kanapka" do cwaniaka jeszcze droga daleka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, oliwkab53 napisał:

Jak ktoś jest życiową mameją, to dla niego każdy asertywny i umiejący bronić swoich racji człowiek jest zły. Od "teraz ja się tym bawię", "ja tu siedzę", czy "to moja kanapka" do cwaniaka jeszcze droga daleka.

Zwał jak zwał. Czyli, że od najmłodszych lat w imię tego żeby nie być mameja, gryziemy, kopiemy i zaznaczamy swoje miejsce, bo tak! Hmm 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Akurat mam, bo moje dziecko niedawno ze żłobka wyszło. A ty i ten ktoś powyżej chyba macie kiepskie pojęcie o czytaniu ze zrozumieniem. Piszę o tym, że dziecko przestaje sobie pozwalać na niektóre tematy i mówi, że tego nie rób, to moje, nie pozwala sobie. Tak samo jest, jak ma rodzeństwo, co też przerabiałam u rodziny: grał taki jedynak z dorosłymi, zawsze mu dawali fory i było fajnie, jak przyjechali kuzyni i dostał "manto" (w planszówkę) z kretesem to był płacz straszliwy. Kuzyni jak dostali "manto", w ogóle się tym nie przejmowali, bo było ich trzech i jak grali/bawili się ze sobą, to raz jeden wygrał, raz drugi i byli do tego przyzwyczajeni. To samo jest jak jedynak idzie do żłobka/przedszkola albo nawet na plac zabaw czy do piaskownicy - nagle się okazuje, że może ktoś chcieć zabrać zabawkę albo właśnie ugryzie czy popchnie. NIE MÓWIĘ, że to jest w porządku, bo trzeba dzieciom zwracać uwagę, ale tak w życiu jest. Jak potem pójdzie do pracy to też jeden kolega będzie miły, inny nie, i trzeba umieć sobie radzić z każdymi przypadkami.

Edytowano przez oliwkab53
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze raz podkreślę, nie bycie mameją to nie gryzienie, kopanie, tylko nie pozwalanie sobie na niektóre rzeczy i asertywność.

Aczkolwiek może i tak... jak by moje dziecko n-ty raz ten sam ktoś kopnął i moje dziecko by mu oddało porządnie to chyba bym mu nie dała kary za to.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
20 godzin temu, Oszukana napisał:

Głeboko wierze w to ze gdyby tak bylo zostałabym o tym poinformowana. Za kazdym razem gdy ide do zlobka odebrac dziecko slysze ze wszystko bylo dobrze, brak problemow. Z reszta na ten temat zamierzam jutro porozmawiac i zmusic do tego by gryzące dziecko zbadal psycholog, a pozostałe Pani pilnowaly by nie zblizalo sie do mojego syna. 🙂

Gryzienie, to naturalny odruch obronny dziecka. Być może twoje dziecko popycha inne, lub wydziera komuś zabawki. Takie sytuacje w żłobkach są nagminne i normalne, więc nikt cię nie poinformuje. Te dzieci zachowują się jak bączki, obijają się o siebie, często płaczą, bo tęsknią i trzeba je przytulać. Trzeba większość z nich też przewijać i nakarmić, a ty wymagasz, żeby opiekunki dały radę wszystko zauważyć. 

Jak wymagasz idealnego bezpieczeństwa w miejscu, gdzie dzieci się zderzają i nabijają sobie w ten sposób guzy, to sobie wynajmij osobną opiekunkę i zabierz dziecko ze żłobka. 

Edytowano przez Unlan
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorko, rozmawiałaś z opiekunkami? Dowiedziałaś się czegoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zostawiając dziecko w żłobku wśród innych dzieci chyba sobie zdajesz sprawę, że dziecko będzie narażone na takie rzeczy. To jest sekunda jak dzieci bawią się niewinnie, a nagle jedno w przyplywie emocji ugryzie. Maluchy jeszcze nie do końca rozumieją, że to boli 2 osobe. Psycholog tu nie potrzebny😉 z paniami możesz porozmawiać i się dowiedzieć czy wiedzą o tym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.02.2021 o 23:20, Zpaznokcilakier napisał:

Zwał jak zwał. Czyli, że od najmłodszych lat w imię tego żeby nie być mameja, gryziemy, kopiemy i zaznaczamy swoje miejsce, bo tak! Hmm 

Dzieci gryza, kopia, bija, krzycza, popychaja, a nawet pluja, tupia nozkami i rzucaja sie na podloge. Prawie wszystkie przechodza te etapy i to jest normalne, tak jak normalny jest bunt dwulatka. Takie zachowania nalezy ukrócić juz na wstepie, jednak robienie z tego tragedii jest smieszne. Dzieci w zlobku i przedszkolu tez musza ustalic sobe hierarchie dziobania. Czasem odbywa sie to w ten sposob. Bawi mnie jak madki chca wysylac roczne dzieci lub dwulatkow do psychologa bo te kogos ugryzly. Serio? To cofnijcie sie te 30 lat i pomyslcie co Wam robiono i co Wy robilyscie innym. Nie mowie, ze takie zachowania nalezy tolerowac- w żadnym wypadku, tragedii z nich robic jednak tez nie. 

Ja bym porozmawiala z opiekunkami by zwracaly wieksza uwage na to co robia sobie wzajemnie dzieci i tyle. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, AgsAgsAgs napisał:

Dzieci gryza, kopia, bija, krzycza, popychaja, a nawet pluja, tupia nozkami i rzucaja sie na podloge. Prawie wszystkie przechodza te etapy i to jest normalne, tak jak normalny jest bunt dwulatka. Takie zachowania nalezy ukrócić juz na wstepie, jednak robienie z tego tragedii jest smieszne. Dzieci w zlobku i przedszkolu tez musza ustalic sobe hierarchie dziobania. Czasem odbywa sie to w ten sposob. Bawi mnie jak madki chca wysylac roczne dzieci lub dwulatkow do psychologa bo te kogos ugryzly. Serio? To cofnijcie sie te 30 lat i pomyslcie co Wam robiono i co Wy robilyscie innym. Nie mowie, ze takie zachowania nalezy tolerowac- w żadnym wypadku, tragedii z nich robic jednak tez nie. 

Ja bym porozmawiala z opiekunkami by zwracaly wieksza uwage na to co robia sobie wzajemnie dzieci i tyle. 

 

 

Ale! Nie wszystkie dzieci kopia, gryza itd. Nie wszystkie przechodzą bunt dwulatka, to znaczy, niektóre bardziej niż inne. Ale panie opiekunki w żłobku, czy nauczycielki w przedszkolu mają obowiązek łagodzenia takich sytuacji w zarodku. Po to są dorośli, żeby dzieci niepourywaly sobie głów. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Nie wolno godzić się na przemoc. To są malutkie dzieci, ale one się socjalizuja, nie można dawać zgody na takie zachowania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, oliwkab53 napisał:

Autorko, rozmawiałaś z opiekunkami? Dowiedziałaś się czegoś?

Tak rozmawiałam, dzisiaj zostalam przeproszona ze nikt mnie o tym nie poinformowal. Ogolnie nie zrobilam z tego szumu. Po prostu powiedzialam zeby zwrocili uwage bo moje dziecko 2 raz zostalo ugryzione. I to wlasciwie na tyle. Opiekunka ktora odbierala moje dziecko powiedziala ze nie wiedziala bo chyba jej wtedy nie bylo. Od poniedzialku mlody zmienia grupe wiec z tym gryzoniem juz nie bedzie. Pewnie trafia sie inne gfyzonie lub inne wypadki. Naleze raczej do ludzi kontrolujacych swoje emocje i jestem chyba wyrozumiala chociaz w pierwszej chwili bylam zla glownie o to ze nikt mi o niczym nie powiedzial to jednak nie mam do nikogo za zle bo moze wyleciec z glowy zwlaszcza gdy Panie sie zmieniaja. Na pewno bede teraz uwazniej obserwowac dziecko i robix zdjecia ewentualnych przypadkow. Jeszcze nadmienie ze przegrana w planszowke jak ktos wspomnial to nie to samo co gryzienie i sprawianie komus fizycznego bolu. Wychowuje syna sama i serio nie mam jak go rozpieszczac wydaje mi sie nawet ze nie ma za lekko jako dziecko z jednym rodzicem. 🙂 Nie jestem przewrazliwiona. Moze kogos chciec przytulic czy odebrac zabawke. Ale to nie powod do gryzienia i rodzice powinni uczyc od najmlodszego zeby nie robic innym krzywdy. To w pierwszej kolejnosci. Rozumiem ze nie da sie wszystkiego zrobic na raz. Moj tez jeszcze jest nie oszlifowany 😅 krzyczy w autobusie, czy rzuca zabawkami. Ale szczypanie i popychanie juz wyeliminowalismy. 🙂 wiec sie da!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, AgsAgsAgs napisał:

Dzieci gryza, kopia, bija, krzycza, popychaja, a nawet pluja, tupia nozkami i rzucaja sie na podloge. Prawie wszystkie przechodza te etapy i to jest normalne, tak jak normalny jest bunt dwulatka. Takie zachowania nalezy ukrócić juz na wstepie, jednak robienie z tego tragedii jest smieszne. Dzieci w zlobku i przedszkolu tez musza ustalic sobe hierarchie dziobania. Czasem odbywa sie to w ten sposob. Bawi mnie jak madki chca wysylac roczne dzieci lub dwulatkow do psychologa bo te kogos ugryzly. Serio? To cofnijcie sie te 30 lat i pomyslcie co Wam robiono i co Wy robilyscie innym. Nie mowie, ze takie zachowania nalezy tolerowac- w żadnym wypadku, tragedii z nich robic jednak tez nie. 

Ja bym porozmawiala z opiekunkami by zwracaly wieksza uwage na to co robia sobie wzajemnie dzieci i tyle. 

 

 

Gdybym cofnela sie o 30 lat to szczerze powiem ze za pobicie czy ugryzienie kogos dostawałam po dupie. 🙂 i szczerze mowiac to byla najlepsza lekcja po ktorej momentalnie wiedzialam zeby juz tego nie robic. Teraz rodzic nawet nie upomni takiego gryzonia, baa on nawet nie widzi w tym nic zlego. Piotrus zabral mu zabawke wiec ma prawo urabac go w raczke prawie do krwi. Te gryzonie aa rozpieszczone bo ewidentnie widac ze na wszystko maja pozwalane. 🙂 ktos zabierze mu zabawke badz zblizy sie o krok za blisko to od razu protest gryzienie. 🙂 im wczesniej zdasz sobie z tego sprawe tym lepiej. 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, Piotruś zabierze mu zabawkę to Jasio mu ją odbierze z powrotem. A jeśli go przy okazji popchnie czy ugryzie, to już Piotrusia problem - mógł nie zaczynać.

Przeczytaj jeszcze 3 razy mój wpis o planszówce, najlepiej na głos, to może zrozumiesz, że tam nie było o gryzieniu.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Oszukana napisał:

Gdybym cofnela sie o 30 lat to szczerze powiem ze za pobicie czy ugryzienie kogos dostawałam po dupie. 🙂 i szczerze mowiac to byla najlepsza lekcja po ktorej momentalnie wiedzialam zeby juz tego nie robic. Teraz rodzic nawet nie upomni takiego gryzonia, baa on nawet nie widzi w tym nic zlego. Piotrus zabral mu zabawke wiec ma prawo urabac go w raczke prawie do krwi. Te gryzonie aa rozpieszczone bo ewidentnie widac ze na wszystko maja pozwalane. 🙂 ktos zabierze mu zabawke badz zblizy sie o krok za blisko to od razu protest gryzienie. 🙂 im wczesniej zdasz sobie z tego sprawe tym lepiej. 🙂

Na wstępie odpowiedzi na ten post chciałam ci bardzo pogratulować genialnej wręcz pamięci. Zazwyczaj ludzi nie pamiętają swojego dzieciństwa tak do 3-4 rż życia, a ty pamiętasz okres 1-2 swojego życia, bo widzisz 3 letnie dzieciaki już nie gryzą. 

20 godzin temu, Oszukana napisał:

. Moze kogos chciec przytulic czy odebrac zabawke. Ale to nie powod do gryzienia i rodzice powinni uczyc od najmlodszego zeby nie robic innym krzywdy. To w pierwszej kolejnosci. Rozumiem ze nie da sie wszystkiego zrobic na raz. Moj tez jeszcze jest nie oszlifowany 😅 krzyczy w autobusie, czy rzuca zabawkami. Ale szczypanie i popychanie juz wyeliminowalismy. 🙂 wiec sie da!

No popatrz, krzyczy w autobusie, rzuca zabawkami, a w żłobku anioł po prostu. Nikogo nie uderzy zabawką, nie popchnie, nie uszczypie. Szczypanie wyeliminowałaś odnośnie siebie i ewentualnie jego babci, czy cioci, ale niekoniecznie w stosunku do innych, mniejszych dzieci, niż twój dwulatek. Sądząc po miejscu, gdzie było ugryzienie, to twoje dziecko dostało szczęką od mniejszego dziecka od siebie o dobre pół głowy. 

Odbieranie na siłę innemu dziecku zabawki, to jest to tak naprawdę atak na to drugie dziecko  I tak, jest to powód do ugryzienia, bo mniejsze dziecko nie wie jak tą zabawkę obronić, to gryzie. Do psychologa, to ty sama powinnaś się udać. Sama masz niesforne dziecko, a inne mniejsze będziesz do psychologa wysyłać? Ty się dobrze czujesz? Rozumiem, ze jak dostawałaś wpi/erdol od matki za ugryzienie, to szczypanie i popychanie wyeliminowałaś u swojego dziecka tą samą metodą, bo to jak wyżej napisałaś to jednak najlepsza lekcja. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×