Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Witam mam mały problem.

Jakiś czas temu poznałam mężczyznę na wstępie wiedziałam że ma 3 dzieci i żonę z którą jest w separacji i zona złożyła pozew o rozwód. Z historii chlopaka dowiedziałam się ze zona ubliża mężczyźnie wyzywa go ma pretensje do niego o wszystko. Między nami było dobrze do pewnego czasu jak oznajmił mi ze ostatnio rozmawial ze znajomymi który ma rodzinę ze doszedł do wniosku ze on chce ostatni raz spróbować z ta zona zobaczyć czy się zejdą czy nie wyłącznie ze względu na dzieci. Oczywiście nie mogłam tego przyjac łagodnie oczywiście nie kazalam mu wybrać. Tylko zadalam mu pytanie co teraz będzie z nami jaki będziemy mieć kontakt. I sama nie wiem bo raz płacze mi do słuchawki i mówi ze zaluje ze nie wie czy dobra decyzje podjął ze musi zrezygnować ze mnie i nie chce zrywac kontaktu raz mówi że zastanawia się nad zerwaniem kontaktu bo chce być fer wobec żony i nie wie jaka decyzje ma podjąć.  

Sama nie wiem co mam robić bo kocham go dobrze nam było ze sobą rozumieliśmy się bez słów widać po nim ze jak nie naciskam na niego to wyznaje mi uczucia a jak naciskam to się denerwuje..

Co byście poradzili mi w tej sytuacji czekać bo jak on twierdzi narazie proboja się dogadać ale on nie wie co wyjdzie z tego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie marnować czasu, zająć się własnym życiem chyba że chcesz czekać aż on podejmie decyzję tylko nie masz gwarancji że wybierze Ciebie. Z drugiej strony on ma żonę, 3 dzieci po co tak komplikować sobie życie. 

  • Like 2
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Lilys napisał:

Nie marnować czasu, zająć się własnym życiem chyba że chcesz czekać aż on podejmie decyzję tylko nie masz gwarancji że wybierze Ciebie. Z drugiej strony on ma żonę, 3 dzieci po co tak komplikować sobie życie. 

Problem w tym ze raz myślę zeby dać mu spokoj a raz mysle ze zalezy mi na nim i ciężko jest  mi pogodzić się z ta wiadomością 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sam nie wie czego chce, ja bym się w coś takiego nie pakowała, widać, że facet mało stabilny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Wrednaika27 napisał:

Problem w tym ze raz myślę zeby dać mu spokoj a raz mysle ze zalezy mi na nim i ciężko jest  mi pogodzić się z ta wiadomością 

Nie Ty masz dać mu spokój ale on Tobie dopóki nie rozwiąże sytuacji, nie da się żyć w tzw. rozkroku trochę z Tobą trochę z żoną niech się facet ogarnie rany on ma 3 dzieci nie Wy jesteście tu najważniejsi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A skad wiadomo ze akurat ta żona jest wobec niego niefajna?  Większość zdradzajacych facetów skarzy sie kochance ze żona jest ble że chcą od niej odejsc ale tylko ze wzgledu na dzieci jeszcze sie meczy bla bla bla 

Prawda jest zazwyczaj taka ze po prostu szuka d.u.p.y do s.ek.s.u 

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zostawi Cie dla innej tak jak żone po jakimś czasie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego nie każesz mu wybierać? Chcesz żyć w trójkącie czy jak ?

A tak naprawdę to ty powinnaś podjąć decyzję co chcesz ze swoim życiem zrobić.

Ja po takiej akcji życzyła bym panu powodzenia w powrocie i zamknęła ten rozdział życia . W końcu facet który ze mnie rezygnuje chyba wie czym to skutkuje ...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Klasyczna przewałka. Jeszcze będzie tak, że oni do siebie wrócą, on skruszony, z podkulonym ogonem, będzie wykonywał jej polecenia, a ona jako prawowita małżonka i matka jego dzieci, zafunduje Ci piekło na ziemi. Nie licz wtedy na to, że on jakkolwiek stanie po Twojej stronie. Zostaw go. Zajmij się swoim życiem. Facet z 3 pociech, to żaden rarytas. Za jakiś czas, nawet gdyby oni się rozstali, była żona będzie do niego dzwoniła, żeby naprawił jej kran, przypilnował dzieci w weekend, odebrał jej auto od mechanika. Będzie roszczeniowa i zrobi to z pełną premedytacją. Po co Ci to? Mało to wolnych, młodych chłopaków bez zobowiązań? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jest jedna prosta zasada- zaczynamy nowy związek nie w trakcie ale po zakończeniu poprzedniego. i to bardzo prosta )ale tez i trudna zasada). Jego trochę rozumiem, dzieci, zona, tesciowa, jamnik, ale albo sie niech od tego odetnie albo niech w tym tkwi. Ale bez Ciebie. Związek z zonatym, nawet zajebistym facetem to prawie zawsze jazda bez trzymanki i atrakcje typu wizyta jego zony u Ciebie w pracy z wrzaskiem i słownictwem którego nie powstydziłaby  się najgorsza ulicznica w Berlinie 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Zpaznokcilakier napisał:

Klasyczna przewałka. Jeszcze będzie tak, że oni do siebie wrócą, on skruszony, z podkulonym ogonem, będzie wykonywał jej polecenia, a ona jako prawowita małżonka i matka jego dzieci, zafunduje Ci piekło na ziemi. Nie licz wtedy na to, że on jakkolwiek stanie po Twojej stronie. Zostaw go. Zajmij się swoim życiem. Facet z 3 pociech, to żaden rarytas. Za jakiś czas, nawet gdyby oni się rozstali, była żona będzie do niego dzwoniła, żeby naprawił jej kran, przypilnował dzieci w weekend, odebrał jej auto od mechanika. Będzie roszczeniowa i zrobi to z pełną premedytacją. Po co Ci to? Mało to wolnych, młodych chłopaków bez zobowiązań? 

Nie rozumiem tego fenomenu wymagania pomocy od byłych ! 

Skoro się ludzie rozstają to chyba właśnie po to żeby się nie oglądać za często, żeby mieć jak najmniej wspólnych rzeczy ze sobą ...

Nie wyobrażam sobie prosić by były przyjechał i coś dla mnie robił 

I tak samo ja bym odmówiła takiej pomocy w mało ważnych sprawach ...

Ech, jak widać rozstawać się też trzeba umieć

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, EvaPur napisał:

jest jedna prosta zasada- zaczynamy nowy związek nie w trakcie ale po zakończeniu poprzedniego. i to bardzo prosta )ale tez i trudna zasada). Jego trochę rozumiem, dzieci, zona, tesciowa, jamnik, ale albo sie niech od tego odetnie albo niech w tym tkwi. Ale bez Ciebie. Związek z zonatym, nawet zajebistym facetem to prawie zawsze jazda bez trzymanki i atrakcje typu wizyta jego zony u Ciebie w pracy z wrzaskiem i słownictwem którego nie powstydziłaby  się najgorsza ulicznica w Berlinie 

A co do żony to chyba bym ją śmiechem zabiła i zapytała czy aktu własności niewolnika z domu zapomniała zabrać. 

W końcu robi aferę niewłaściwemu człowiekowi 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał:

A co do żony to chyba bym ją śmiechem zabiła i zapytała czy aktu własności niewolnika z domu zapomniała zabrać. 

W końcu robi aferę niewłaściwemu człowiekowi 

Droga szynszylo, niestety byłam świadkiem takiej akcji w biurze i nikomu do smiechu nie było.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem facetem żonatym żonaty facet nie zostawi żony a tym bardziej jak ma 3 dzieci będzie bolało olej to.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KorpoSzynszyla napisał:

Nie rozumiem tego fenomenu wymagania pomocy od byłych ! 

Skoro się ludzie rozstają to chyba właśnie po to żeby się nie oglądać za często, żeby mieć jak najmniej wspólnych rzeczy ze sobą ...

Nie wyobrażam sobie prosić by były przyjechał i coś dla mnie robił 

I tak samo ja bym odmówiła takiej pomocy w mało ważnych sprawach ...

Ech, jak widać rozstawać się też trzeba umieć

To, że Ty byś nie potrafiła, nie znaczy, że wszyscy. Tak bywa, że byle żony proszą o pomoc, byłych już mężów. Tak po ludzku, to mnie to wcale nie dziwi. Takie sytuacje się zdarzają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

separacja?

Poki nie ma rozwodu jest zonaty, niech to bedzie dla Was przestroga ze zonatch sie nie tyka dla wlasneego dobra?!

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, EvaPur napisał:

Droga szynszylo, niestety byłam świadkiem takiej akcji w biurze i nikomu do smiechu nie było.  

Też byłam świadkiem takiej sytuacji ale znajoma wykazała się nawet większą asertywności a niż ja 😄

bylo ciekawie tylko popkornu nie mieliśmy 

35 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

To, że Ty byś nie potrafiła, nie znaczy, że wszyscy. Tak bywa, że byle żony proszą o pomoc, byłych już mężów. Tak po ludzku, to mnie to wcale nie dziwi. Takie sytuacje się zdarzają. 

Rozstanie to rozstanie i nie ma że to że tamto . Prosić mogą a były powinien wtedy odmówić jeśli to nie sprawa życia i śmierci tylko upierdliwy drobiazg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślisz o kimś w tym wszytkim jeszcze poza sobą samą? Zadałaś się z żonatym facetem nie myśląc o jego żonie, teraz gdy on pomyślał o dzieciach Ty nie potrafisz tego zrozumieć, gdy on jest w rozsypce i nie wie co robić Ty dobijasz go i mącisz mu w głowie naciskami, no i na koniec - każesz mu wybierać między Tobą a jego dziećmi! 

Ogarnij się i zostaw faceta rodzinie! To, że on twierdzi, że żona to istna harpia nie oznacza, że tak rzeczywiście jest! Niepowodzenie w związku to najczęściej skutek błędów po obu stronach, Ty nie znasz jej wersji zdarzeń... Po jakimś czasie możesz odkryć że to w nim jest jakiś "błąd", "problem" i żałować że brałaś sobie faceta "z odzysku". Mało jest wolnych facetów na świecie?  Przemyśl sytuację, bo wielu może ucierpieć... także i Ty.
 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Też byłam świadkiem takiej sytuacji ale znajoma wykazała się nawet większą asertywności a niż ja 😄

bylo ciekawie tylko popkornu nie mieliśmy 

Rozstanie to rozstanie i nie ma że to że tamto . Prosić mogą a były powinien wtedy odmówić jeśli to nie sprawa życia i śmierci tylko upierdliwy drobiazg.

Człowieku!!! Tam jest 3 dzieci. To jak odmówi? To  musiałby być wyjątkowo podły człowiek, który odmawia pomocy matce swoich dzieci. Serio? Tak idziesz przez życie, że interesuje Cie wyłącznie Twój wlasny czubek nosa? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorka na siłę chce komplikować sobie życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KorpoSzynszyla napisał:

Też byłam świadkiem takiej sytuacji ale znajoma wykazała się nawet większą asertywności a niż ja 😄

 

To dobrze 🙂 . Ja tez umiem byc mocno asertywna, natomiast skoro autorka wątku pyta, to uczciwie chciałam uprzedzić co może oznaczać związek z żonatym.  

Ja będąc na studiach zrezygnowałam z romansu z czarnoskórym z uwagi na to że nie miałam ochoty wysłuchiwać głupich uwag czy obelg . Moją fantazję seksualną zrealizowałam dużo później, mieszkając już w GB. Inne warunki inny czas i było bardzo OK.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Wrednaika27 napisał:

Witam mam mały problem.

Jakiś czas temu poznałam mężczyznę na wstępie wiedziałam że ma 3 dzieci i żonę z którą jest w separacji i zona złożyła pozew o rozwód. Z historii chlopaka dowiedziałam się ze zona ubliża mężczyźnie wyzywa go ma pretensje do niego o wszystko. Między nami było dobrze do pewnego czasu jak oznajmił mi ze ostatnio rozmawial ze znajomymi który ma rodzinę ze doszedł do wniosku ze on chce ostatni raz spróbować z ta zona zobaczyć czy się zejdą czy nie wyłącznie ze względu na dzieci. Oczywiście nie mogłam tego przyjac łagodnie oczywiście nie kazalam mu wybrać. Tylko zadalam mu pytanie co teraz będzie z nami jaki będziemy mieć kontakt. I sama nie wiem bo raz płacze mi do słuchawki i mówi ze zaluje ze nie wie czy dobra decyzje podjął ze musi zrezygnować ze mnie i nie chce zrywac kontaktu raz mówi że zastanawia się nad zerwaniem kontaktu bo chce być fer wobec żony i nie wie jaka decyzje ma podjąć.  

Sama nie wiem co mam robić bo kocham go dobrze nam było ze sobą rozumieliśmy się bez słów widać po nim ze jak nie naciskam na niego to wyznaje mi uczucia a jak naciskam to się denerwuje..

Co byście poradzili mi w tej sytuacji czekać bo jak on twierdzi narazie proboja się dogadać ale on nie wie co wyjdzie z tego..

tak to jest brać się za zajętego chłopa, mało wolnych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Zpaznokcilakier napisał:

Człowieku!!! Tam jest 3 dzieci. To jak odmówi? To  musiałby być wyjątkowo podły człowiek, który odmawia pomocy matce swoich dzieci. Serio? Tak idziesz przez życie, że interesuje Cie wyłącznie Twój wlasny czubek nosa? 

Pomoc a wyręczanie się kimś to jest istotna różnica 

A podane przykłady można spokojnie załatwić kimś innym 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, EvaPur napisał:

To dobrze 🙂 . Ja tez umiem byc mocno asertywna, natomiast skoro autorka wątku pyta, to uczciwie chciałam uprzedzić co może oznaczać związek z żonatym.  

To tak naprawdę nie powinien być jej problem bo ona nikogo nie zdradza 

50 minut temu, EvaPur napisał:

Ja będąc na studiach zrezygnowałam z romansu z czarnoskórym z uwagi na to że nie miałam ochoty wysłuchiwać głupich uwag czy obelg . Moją fantazję seksualną zrealizowałam dużo później, mieszkając już w GB. Inne warunki inny czas i było bardzo OK.  

Ja bym nie zrezygnowała tylko zachowała większą dyskrecję 

A ludzie zawsze gadają , taka ich natura . A najwięcej ci co boją się żyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ze ludzie gadaja to nic. Po co kobiecie facet który juz na zawsze ma chomato w postaci tylu dzieci i bylej? Nie dość ze alimenty to uwiazanie do końca życia. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, sztuczność napisał:

tak to jest brać się za zajętego chłopa, mało wolnych?

Chwilunia . Ona męża nie ma i może sobie brać kogo chce 

To facet tutaj jest nie teges 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
5 minut temu, BoniBluBabciaBandzior napisał:

Ze ludzie gadaja to nic. Po co kobiecie facet który juz na zawsze ma chomato w postaci tylu dzieci i bylej? Nie dość ze alimenty to uwiazanie do końca życia. 

A no naprzyklad mi by nie przeszkadzało o ile dzieci były by u faceta a nie u byłej 

Dzieci są fajne a zwłaszcza jak nie są twoje ! To sama radość zostaje i omija cię większość najgorszych związanych z macierzyństwem "atrakcji "

Edytowano przez KorpoSzynszyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał:

A no naprzyklad mi by nie przeszkadzało o ile dzieci były by u faceta a nie u byłej 

Dzieci są fajne a zwłaszcza jak nie są twoje ! To sama radość zostaje 

To tym bardziej bym nie chciała. Gdybys z nimi zyla 24/7 to musiałabyś traktować jak swoje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×