Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Matthew1000

Czy są jeszcze jakieś szanse na związek po 30?

Polecane posty

Dnia 17.06.2021 o 20:56, Maz-Stanu-POLSKA napisał:

Czytaj ze zrozumieniem. Mowie o atrakcyjnosci a nie wartosci, jak juz to wartosci na rynku matrymonialnym a nie personalnie. Choc juz jak o tym rozmawiamy - mowisz o dojrzalosci a zwracasz sie do mnie jak arogancka nastolatka, powinnas zauwazyc ze w ogole nie zwracam na to uwagi. To jest wlasnie problem kobiet po 30tce, wciaz uwazaja ze one beda stawiac warunki - nie jest tak. Z reszta w ogole tak nie jest w szczegolnosci jezeli chodzi o High Value Man. Dla mnie arogancja, pasywna agresja, podcinanie pewnosci siebie u faceta od razu skresla taka osobe. Autorka tym bardziej powinna wziac do siebie to co mowie, bo tego rodzaju odpowiedzi tylko podkreslaja to co mowie. Niektore kobiety sa same i beda same przez to ze podejmowaly zle decyzje, albo przez mindset.

A co do tych zmarszczek itd... litosci. Nie tak nie bedzie, a przynajmniej nie w przypadku wszystkich facetow, tak samo jak i kobieta nie bedzie zwracala uwagi na golodupca, czy nieporadnego faceta, ktory jednak ma dobre serduszko i liczy ze ktos go za to pokocha... zaiste pelna dojrzalosc.

Kobiety gołodupca też  nikt nie pokocha w tych czasach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, kardulaki napisał:

Kobiety gołodupca też  nikt nie pokocha w tych czasach.

Ja nie zwracam na to zbytniej uwagi. Byleby chciala cos ze soba robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Maz-Stanu-POLSKA napisał:

Ja nie zwracam na to zbytniej uwagi. Byleby chciala cos ze soba robic.

Co masz na myśli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, kardulaki napisał:

Co masz na myśli?

Doslownie, od kobiety nie oczekuje ze bedzie miala kase itd. Wazne by chciala cos w swoim zyciu i nie byla zepsuta wspolczesnymi glupimi ideologiami.

  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Maz-Stanu-POLSKA napisał:

Doslownie, od kobiety nie oczekuje ze bedzie miala kase itd. Wazne by chciala cos w swoim zyciu i nie byla zepsuta wspolczesnymi glupimi ideologiami.

Pytałam o to co masz   myśli mówiąc "żeby kobieta chciała coś w swoim życiu " " chciała coś ze sobą robić "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kardulaki napisał:

Pytałam o to co masz   myśli mówiąc "żeby kobieta chciała coś w swoim życiu " " chciała coś ze sobą robić "

Miala zainteresowania przekraczajace, netflixa, spanie, jedzenie i podrozowanie. Chodzi o osobowosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a może nie chcieć pracowac?

Bo ja nie chcę. Bardzo nie chce.

nie lubie tez podrozować:( Lubię za to mieć czas i obserwować tych, ktorzy żyją naprawde:) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałam Twój post z zaciekawieniem. Uważam, że niezależność i odpowiedzialność jest bardzo ważną cechą u mężczyzny, ale coraz rzadziej występuje. Niestety wielu facetów w wieku około 30 lat woli imprezy, rozrywkowe życie i luźne relacje. Rozumiem, że nie bez powodu w Twoim typie są kobiety starsze o 5-10 lat, ale jeśli uważasz, że związane jest to z docenieniem pewnych cech, o myślę, że możesz zmienić swoje "parametry". Mam 33 lata, przez 8 lat małżeństwa czekałam aż mój były mąż dorośnie do bycia partnerem w pełnym tego słowa znaczeniu. Były, więc nie dorósł. Jest w Twoim wielu. Wiele kobiet, w tym "panien z odzysku", bazując na opisie, mogłoby być zainteresowane. Widać, że doszedłeś do tego sam, bo czuć dumę w Twoich słowach. Rozumiem Cię w 100%, pierwsze mieszkanie kupiłam w wieku 21 lat. Za stare auto? Za małe mieszkanie? Razem można zmienić na nowsze, większe, a takie materialistyczne podejście jest dla mnie osobiście ujmą, bo my, kobiety powinnyśmy być niezależne. Bycie "utrzymanką" odeszło już chyba do lamusa. Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Dnia 7.04.2021 o 18:15, zuzannke napisał:

pogięło cie

 

po to mam faceta, by wreszcie nie chodzić do pracy, byc w domu i miec w d.. siedzenie w biurze 8-16, bo ten czas mogę spedzić milej. Pomyslales o tym? Jesli wolisz w ten sposób marnowac życie i jeszcze ''motywować'' partnerkę do aktywnosci zawodowej, to pedałuj dalej!

 

Życiowy cel - być utrzymanką 😄

Edytowano przez MJ Sensimilla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Dnia 23.07.2021 o 14:38, MJ Sensimilla napisał:

Życiowy cel - być utrzymanką 😄

Coraz więcej takich, nawet tych pracujących które po kilku latach marzą na wyspach i kasie bez wysiłku, nawet patrząc w koło po znajomych, kobiety od 23+ do 43+ 😞. Osobiście nic w życiu tak naprawdę nie osiągnąłem, nie byłem osobą która to potrafiła. Do tego jestem nudny, minimalistyczny oraz urodą nie powalam. Czy z tego powodu mam się czuć gorszy za hu..., czy mam się zmienić by kogoś znaleźć niema mowy.  Jestem w związku bardziej z desperatką (bez dzieci, bagażu czy długów 🙂 ) tak samo goła z pracą jak ja,  mało urodziwa, ale charakter cudowny i powiem ci że bardziej to doceniłem ostatnio jak, płowa moich znajomych poszła z torbami lub płaci alimenty, bo piękna partnerka okazała się żmiją (tym bardziej że każdy z nich był pracowity i z kasą).

Szukać nadal, nic na siłę plus tak naprawdę mało osób jest w naprawdę świetnych związkach.

Edytowano przez Polak098

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Pewnie, że są. Sam bywam podrywany, a mam 35, zaraz 36.

Dnia 24.07.2021 o 16:04, Polak098 napisał:

Coraz więcej takich, nawet tych pracujących które po kilku latach marzą na wyspach i kasie bez wysiłku, nawet patrząc w koło po znajomych, kobiety od 23+ do 43+ 😞.

A to prawda, sporo takich. Niestety. Co prawda nie wyobrażam sobie jeździć na wakacje bez kobiety, jeśli jestem w związku, ale mój styl wakacjowania większości do gustu nie przypada. C'est la vie. Na miejscu zazwyczaj nie ma problemu ze znalezieniem chętnej na wspólne spędzanie czasu.

Wygląd u mężczyzny ma znaczenie wydaje mi się drugorzędne, ja adonisem nie jestem a problemów z chętnymi nie mam, tylko, że co po chętnych jak na związek się nie nadają. Z powodów jakie @Polak098 podał.

Edytowano przez Vagabunda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.03.2021 o 20:28, Matthew1000 napisał:

Nie wiem dlaczego ale cały czas jest przekonanie że kawaler lub panna 30-35+ to osoby z którymi coś jest nie tak. Ja rozumiem że jeżeli kawaler lub panna w tym wieku jest na utrzymaniu rodziców i całą swoją pensję przeznaczają na alkohol i imprezy to ok ale są też wyjątki. Dam wam przykład po sobie. Gdy miałem 20 lat wyprowadziłem się od rodziców i wynająłem sobie mieszkanie, sam się utrzymuję, umiem sobie ugotować, posprzątać, uprać itp. Dziś mam 30 lat. I pomimo tego że jestem osobą niezależną i samodzielną ludzie cały czas patrzą na mnie spod byka i z przymrużeniem oka dlatego że jestem kawalerem. Na początku myślałem że kobiety pozytywnie patrzą na kawalerów samodzielnych i niezależnych ale życie i czas pokazało mi że wcale tak nie jest. Powiem wam że z własnego doświadczenia i obserwacji zauważyłem że samodzielni i niezależni faceci nie mają wcale tak łatwo żeby znaleźć kobietę i stworzyć związek. Sam już nie wiem czego oczekują kobiety ale skoro facet niezależny i samodzielny nie jest dla nich przykładem i nie imponuje to kobietą to się zastanawiam czy to aby z kobietami jest coś nie tak. Nie będę was ukrywał że ja gustuję w starszych od siebie kobietach 5-10 lat czy aby to jest wielka przeszkodą żeby stworzyć związek i założyć rodzinę? Znajomi którzy założyli rodziny kontakty się pourywały i zostało skromne grono znajomych. Imprezowiczem nie jestem i nie chodzę po klubach i dyskotekach bo mnie to już nie bawi.  Zastanawiam się i nic nie przychodzi mi do głowy. Byłem w związku z kobietą (starszą o 5 lat) która w końcu mnie odrzuciła z powodu że tak to nazwę obowiązków bo za mieszkanie trzeba zapłacić, rachunki, raty utrzymanie auta i przeszkadzało jej to że na pierwszym miejscu stawiałem wydatki a potem reszta. Drugi związek (starsza o 10 lat) nawet przez chwilę mieszkaliśmy razem wszystko było ok dopóki pewnego dnia oznajmiła że zostajemy przyjaciółmi wyprowadziła się i bach po 3 tygodniach wzięła ślub z innym i urodziła dziecko. Zaś próba nawiązania trzeciego związku okazała się totalną paranoją (starsza o 8 lat) mieszkała z córką z siostrą i jej rodziną i matką, i tylko przywieź, zawieź, odwieź daj i daj i jak się dziwiła że mieszkam sam że jak ja daję radę ona się nigdy nie wyprowadzi z domu, więc podziękowałem za znajomość. Jeśli możecie poradźcie w jakim kierunku zmierzać bo też na siłę się wiązać żeby nie być samemu to mija się z celem. Chciałbym w końcu założyć rodzinę i stworzyć związek z osobą która też daje coś od siebie i odwzajemnia jak i wspiera, ale boję się jednego żeby takie życie nie doprowadziło do jakiejś depresji bo wtedy to już pozamiatane. 

A teraz popatrz na siebie z boku - dla kobiet nie jesteś niezależnym facetem, tylko gościem który mieszka w klitce, jeździ wrakiem i kombinuje by mi starczyło do wypłaty, po wszystkich rachunkach nie starcza mu na nic innego jak na przeżycie. Co masz do zaproponowania kobiecie? Zamieszkaj ze mną na 20 metrach, będziemy siedzieć i patrzeć w tv bo jestem domatorem, koniecznie musisz pracować bo mnie nie stać na utrzymanie dwóch osób - ale chcę założyć rodzinę (jak?) - będziesz pracować do dnia porodu a potem wpłynie becikowe no i 500+. Łóżeczko ustawimy między kuchenką a prysznicem... Proponujesz kobiecie wegetację i dziwisz się że nie masz brania 😂

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dzidzia j

Mam nadzieję, że po 30-tce są jeszcze szanse na związek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak całkiem serio to ja nie rozumiem problemu. 30- latek to jeszcze naprawdę bardzo młody mężczyzna, tak samo kobieta. Pewnie ciężej już o szalona miłość bo człowiek w tym wieku nie jest już tak naiwny, nie wierzy w każde słowo i ciężko o taka nastoletnia miłość pełna wiecie kwiatkow i motylków- ale jak trafi swój na swego to czemu nie. Kwestie finansowe, lokum itd myślę że też w miłości nie mają znaczenia no w końcu zakładamy te różowe okulary. No ale właśnie w MIŁOŚCI. Może musisz bardziej iść za instynktem, tam gdzie cię serce czy tam ledzwie gną. Bo takie kalkulowanie to wiesz, trafisz też na taka co kalkuluje. Może tak prościej po prostu, po dzieciecemu. Kobieta Ci się podoba bo ma to coś co Ci się podoba, oczy, uśmiech, głos, nogę fajna czy co tam lubisz i wtedy może wiesz, jakaś chemia istnieje i ty jej też. Taka chłodna kalkulacja jest bezsensu a bo starsza bo madrzejsza- no to ona też Cię ocenia- no pracuje, samodzielny. Fajnie. No nie fajnie właśnie. Nie chciałabym być z kimś kto lubi we mnie to że samodzielna i w miarę ogarnięta.Chce kogoś kto mnie kocha bo nie ogarnięta i wiecznie zagubiona ale i tak mnie kocha. Czegoś bezinteresownego i Tobie tez tego życzę. 

A co do tych wszystkich modnych teorii ostatnio że kobieta to atrakcyjna do 25 roku życia a facet po 35 roku życia. Ludzie trochę polotu, fantazji jakiejś bo takie przekalkulowane to nie życie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Dnia 14.08.2021 o 15:06, Bolek napisał:

A teraz popatrz na siebie z boku - dla kobiet nie jesteś niezależnym facetem, tylko gościem który mieszka w klitce, jeździ wrakiem i kombinuje by mi starczyło do wypłaty, po wszystkich rachunkach nie starcza mu na nic innego jak na przeżycie. Co masz do zaproponowania kobiecie? Zamieszkaj ze mną na 20 metrach, będziemy siedzieć i patrzeć w tv bo jestem domatorem, koniecznie musisz pracować bo mnie nie stać na utrzymanie dwóch osób - ale chcę założyć rodzinę (jak?) - będziesz pracować do dnia porodu a potem wpłynie becikowe no i 500+. Łóżeczko ustawimy między kuchenką a prysznicem... Proponujesz kobiecie wegetację i dziwisz się że nie masz brania 😂

Kolega chcę ogarnięta kobietę (świadomą czego chcę, rodzinny itp.) plus ważne pewnie by sama wniosła do związku coś więcej niż siebie. Tymbardziej jeśli realnie ktoś myśli o rodzinie i przyszłości. Trzeba być wtedy świadomym że jednak trzeba być też osobą konkretną jeszcze mając 30+. Osobiście uważam że bez mieszkania lub realnych środków rodziny się nie zakłada. Co przez to rozumiem. Własne mieszkanie conajmniej 48 m (własnościowe) dwójka rodziców i dziecko, oszczędności min. 10k. Początkowo przed dzieckiem praca obojga później trzeba liczyć się matką nie pracująca, a za jakiś czas praca obojga i wydatki na opiekę. Jeśli nie jesteś w stanie przez jakiś czas sam utrzymać siebie, matki, dziecka zapewniając jakieś jeszcze  fundusze na drobne przyjemności (nie każdy jest wymagający, ale odpocząć trzeba). Daruj sobie myśl o rodzinie czy konkretnej kobiecie. (plus kobiety które wnoszą więcej do związku niż wygląd i bycie księżniczka szybko znikają z rynku 🙂

Edytowano przez Polak098

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ludzie się parują w każdym wieku i z różnym bagażem doświadczeń. Wiek między 30-40 jest trudny z powodu bycia starym w porównaniu z 20 latkami i jednocześnie 20 latki sądzą że mając 30-40 lat będą panami świata i tego oczekują od kogoś w tym wieku. Życie z dnia na dzień, jest czymś normalnym, bo niestety taki mamy model ekonomiczny, że nieliczni mogą się wybić i dobrze zarobić (chociaż często wtedy nie maja czasu na życie bo non-stop pracują), a cała reszta po prostu stara się przetrwać - co zdecydowanie atrakcyjnie nie wygląda jak ktoś spojrzy na to z boku ale takie są realia.

Odrzucanie poznawania się online jest strzałem w kolano, chodząc po barach nikogo rozsądnego nie znajdziesz a jedynie desperatki, które nie mają ambicji żeby poszukać trochę dalej niż za rogiem. W kawiarniach, bibliotekach, itp. jeśli nie jesteś na jakimś spotkaniu, to nawiązywanie kontaktów z każdą która ci wpadnie w oko prędzej ci przyprawi łatkę desperata niż pozwoli kogoś faktycznie poznać.

W internecie znajdziesz na pewno jakiś portal - i to często lepiej gdy nie będzie to coś typowo randkowego, a po prostu coś z zainteresowaniami. Unikniesz wtedy masy reklam agencji i panienek z własnym biznesem oraz botów. Jak nawiążesz rozmowę, to potem zawsze można pociągnąć to dalej, poznając kogoś jesteś w stanie kobietę do siebie przekonać, gdy tylko masz coś ciekawego do powiedzenia, gdy masz jakąś osobowość. Sprawy materialne jakoś mam wrażenie są drugorzędne w doborze partnera. Jeśli ktoś się tylko tym kieruje to wiadomo że to będzie relacja biznesowa a nie romantyczna.

Dlatego eksponuj bardziej swój charakter, zainteresowania a nie skupiaj się na swojej sytuacji pracowo-mieszkaniowej. Otwórz się na grupę wiekową -10 do +3 lata i powinno być dobrze.

Edytowano przez mistrzerotyki
literówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skoro moja ciocia dobrze po 60ce mogła znów się zakochać i to po wielu latach małżeństwa, oraz jako wdowa wziąć ślub kościelny, no to widać można zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W każdym wieku można znaleźć wystarczy się otworzyć, moja  dawna koleżanka dlugo sama i co poznała faceta w pracy maja dziecko i żyją do dzis razem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.04.2021 o 13:17, Matthew1000 napisał:

Tylko że te młodsze to zazwyczaj mnie odtrącają. I powody są trochę prymitywne: bo mieszka w wynajętej kawalerce, bo jeździ 15 letnim autem, bo ma obowiązki itp.. Dlatego szukam starszych, tak jak napisałaś  że mają już pewne wymagania ,oczekiwania. I myślę (taką mam nadzieję) że starsze kobiety będą pozytywnie spoglądały na moją samodzielność i niezależność. Ale jak to mówią że nadzieja jest matką głupich. 

Źle myślisz. Mi się zawsze podobali starsi faceci i to nie 5 lat a więcej. I co ? Po wielu próbach każdy okazal się duupkiem i takim co mu tylko chodzi o seks. W końcu postawiłam na chlopaka w swoim wieku i powiem,że jest ,,normalny". Normalne związki to przede wszystkim takie (sa wyjątki ale malo) w których jest różnica wieku mała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tytułowe pytanie jest nie na miejscu albowiem prawdziwe życie zaczyna się dopiero po 40-stce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×