Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Matthew1000

Czy są jeszcze jakieś szanse na związek po 30?

Polecane posty

Nie wiem dlaczego ale cały czas jest przekonanie że kawaler lub panna 30-35+ to osoby z którymi coś jest nie tak. Ja rozumiem że jeżeli kawaler lub panna w tym wieku jest na utrzymaniu rodziców i całą swoją pensję przeznaczają na alkohol i imprezy to ok ale są też wyjątki. Dam wam przykład po sobie. Gdy miałem 20 lat wyprowadziłem się od rodziców i wynająłem sobie mieszkanie, sam się utrzymuję, umiem sobie ugotować, posprzątać, uprać itp. Dziś mam 30 lat. I pomimo tego że jestem osobą niezależną i samodzielną ludzie cały czas patrzą na mnie spod byka i z przymrużeniem oka dlatego że jestem kawalerem. Na początku myślałem że kobiety pozytywnie patrzą na kawalerów samodzielnych i niezależnych ale życie i czas pokazało mi że wcale tak nie jest. Powiem wam że z własnego doświadczenia i obserwacji zauważyłem że samodzielni i niezależni faceci nie mają wcale tak łatwo żeby znaleźć kobietę i stworzyć związek. Sam już nie wiem czego oczekują kobiety ale skoro facet niezależny i samodzielny nie jest dla nich przykładem i nie imponuje to kobietą to się zastanawiam czy to aby z kobietami jest coś nie tak. Nie będę was ukrywał że ja gustuję w starszych od siebie kobietach 5-10 lat czy aby to jest wielka przeszkodą żeby stworzyć związek i założyć rodzinę? Znajomi którzy założyli rodziny kontakty się pourywały i zostało skromne grono znajomych. Imprezowiczem nie jestem i nie chodzę po klubach i dyskotekach bo mnie to już nie bawi.  Zastanawiam się i nic nie przychodzi mi do głowy. Byłem w związku z kobietą (starszą o 5 lat) która w końcu mnie odrzuciła z powodu że tak to nazwę obowiązków bo za mieszkanie trzeba zapłacić, rachunki, raty utrzymanie auta i przeszkadzało jej to że na pierwszym miejscu stawiałem wydatki a potem reszta. Drugi związek (starsza o 10 lat) nawet przez chwilę mieszkaliśmy razem wszystko było ok dopóki pewnego dnia oznajmiła że zostajemy przyjaciółmi wyprowadziła się i bach po 3 tygodniach wzięła ślub z innym i urodziła dziecko. Zaś próba nawiązania trzeciego związku okazała się totalną paranoją (starsza o 8 lat) mieszkała z córką z siostrą i jej rodziną i matką, i tylko przywieź, zawieź, odwieź daj i daj i jak się dziwiła że mieszkam sam że jak ja daję radę ona się nigdy nie wyprowadzi z domu, więc podziękowałem za znajomość. Jeśli możecie poradźcie w jakim kierunku zmierzać bo też na siłę się wiązać żeby nie być samemu to mija się z celem. Chciałbym w końcu założyć rodzinę i stworzyć związek z osobą która też daje coś od siebie i odwzajemnia jak i wspiera, ale boję się jednego żeby takie życie nie doprowadziło do jakiejś depresji bo wtedy to już pozamiatane. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
25 minut temu, Matthew1000 napisał:

 Chciałbym w końcu założyć rodzinę i stworzyć związek z osobą która też daje coś od siebie i odwzajemnia jak i wspiera, ale boję się jednego żeby takie życie nie doprowadziło do jakiejś depresji bo wtedy to już pozamiatane. 

Powiem tak, jeśli chodzi o znajomych pary na 14 par które poznałem tylko 3 nazwałbym normalnymi i szczęśliwymi, wszystkie osoby poznały się między 23/28 rokiem życia. Reszta jest z powodu kasy, wygody, dziecka, wyglądu. To, że widzisz czy masz znajomych w związkach nie wiesz jak realnie to wygląda. Osobiście teraz to zostają tylko serwisy randkowe (przed tym bar, pub jakieś ciekawe wydarzenia kulturowe), unikać wszystkich profili bez opisów, z masą zdjęć buźki, dekolt itp., nie kierować się tym, co mówi ku...s. Prowadzić dyskusje z ludźmi na grupach fb jakieś twoje zainteresowania. Osobiście powiem, że fotka, można było poznać ciekawe kobiety, sympatia.

 

Edytowano przez Polak098

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.03.2021 o 20:28, Matthew1000 napisał:

Nie wiem dlaczego ale cały czas jest przekonanie że kawaler lub panna 30-35+ to osoby z którymi coś jest nie tak. Ja rozumiem że jeżeli kawaler lub panna w tym wieku jest na utrzymaniu rodziców i całą swoją pensję przeznaczają na alkohol i imprezy to ok ale są też wyjątki. Dam wam przykład po sobie. Gdy miałem 20 lat wyprowadziłem się od rodziców i wynająłem sobie mieszkanie, sam się utrzymuję, umiem sobie ugotować, posprzątać, uprać itp. Dziś mam 30 lat. I pomimo tego że jestem osobą niezależną i samodzielną ludzie cały czas patrzą na mnie spod byka i z przymrużeniem oka dlatego że jestem kawalerem. Na początku myślałem że kobiety pozytywnie patrzą na kawalerów samodzielnych i niezależnych ale życie i czas pokazało mi że wcale tak nie jest. Powiem wam że z własnego doświadczenia i obserwacji zauważyłem że samodzielni i niezależni faceci nie mają wcale tak łatwo żeby znaleźć kobietę i stworzyć związek. Sam już nie wiem czego oczekują kobiety ale skoro facet niezależny i samodzielny nie jest dla nich przykładem i nie imponuje to kobietą to się zastanawiam czy to aby z kobietami jest coś nie tak. Nie będę was ukrywał że ja gustuję w starszych od siebie kobietach 5-10 lat czy aby to jest wielka przeszkodą żeby stworzyć związek i założyć rodzinę? Znajomi którzy założyli rodziny kontakty się pourywały i zostało skromne grono znajomych. Imprezowiczem nie jestem i nie chodzę po klubach i dyskotekach bo mnie to już nie bawi.  Zastanawiam się i nic nie przychodzi mi do głowy. Byłem w związku z kobietą (starszą o 5 lat) która w końcu mnie odrzuciła z powodu że tak to nazwę obowiązków bo za mieszkanie trzeba zapłacić, rachunki, raty utrzymanie auta i przeszkadzało jej to że na pierwszym miejscu stawiałem wydatki a potem reszta. Drugi związek (starsza o 10 lat) nawet przez chwilę mieszkaliśmy razem wszystko było ok dopóki pewnego dnia oznajmiła że zostajemy przyjaciółmi wyprowadziła się i bach po 3 tygodniach wzięła ślub z innym i urodziła dziecko. Zaś próba nawiązania trzeciego związku okazała się totalną paranoją (starsza o 8 lat) mieszkała z córką z siostrą i jej rodziną i matką, i tylko przywieź, zawieź, odwieź daj i daj i jak się dziwiła że mieszkam sam że jak ja daję radę ona się nigdy nie wyprowadzi z domu, więc podziękowałem za znajomość. Jeśli możecie poradźcie w jakim kierunku zmierzać bo też na siłę się wiązać żeby nie być samemu to mija się z celem. Chciałbym w końcu założyć rodzinę i stworzyć związek z osobą która też daje coś od siebie i odwzajemnia jak i wspiera, ale boję się jednego żeby takie życie nie doprowadziło do jakiejś depresji bo wtedy to już pozamiatane. 

Nie szukaj starszej. Szukaj młodszej. Staresz kobiety mają już pewne wymagania ,oczekiwania w przeciwieństwie do ,,świeżych" dziewczyn które nie mają doświadczenia w związkach.

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, Woźny Olivier napisał:

No i małolatki mają jędrne cycuszki 😄

A no właśnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 31.03.2021 o 12:12, Angel123456 napisał:

Nie szukaj starszej. Szukaj młodszej. Staresz kobiety mają już pewne wymagania ,oczekiwania w przeciwieństwie do ,,świeżych" dziewczyn które nie mają doświadczenia w związkach.

Tylko że te młodsze to zazwyczaj mnie odtrącają. I powody są trochę prymitywne: bo mieszka w wynajętej kawalerce, bo jeździ 15 letnim autem, bo ma obowiązki itp.. Dlatego szukam starszych, tak jak napisałaś  że mają już pewne wymagania ,oczekiwania. I myślę (taką mam nadzieję) że starsze kobiety będą pozytywnie spoglądały na moją samodzielność i niezależność. Ale jak to mówią że nadzieja jest matką głupich. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Matthew1000 napisał:

Tylko że te młodsze to zazwyczaj mnie odtrącają. I powody są trochę prymitywne: bo mieszka w wynajętej kawalerce, bo jeździ 15 letnim autem, bo ma obowiązki itp.. Dlatego szukam starszych, tak jak napisałaś  że mają już pewne wymagania ,oczekiwania. I myślę (taką mam nadzieję) że starsze kobiety będą pozytywnie spoglądały na moją samodzielność i niezależność. Ale jak to mówią że nadzieja jest matką głupich. 

Masz 30 lat to nie koniec świata jeszcze tyle przed Tobą, może wybierasz podobny typ kobiet i stąd rozczarowanie czasem warto dać szansę sobie i kobiecie która nie jest ucieleśnieniem Twoich  marzeń. Nie oczekiwać za dużo podejść na spokojnie, poznawać inne osoby i trafisz na odpowiednią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lilys napisał:

Nie oczekiwać za dużo podejść na spokojnie, poznawać inne osoby i trafisz na odpowiednią. 

Wiesz jedyne co oczekuję od kobiety to samodzielność i niezależność oraz wspólny dorobek bo nie liczę na to (nawet nie mam zamiaru) abym ja wszedł na gotowe czy ona. Chyba to nie dużo? 😛 Poznawać osoby i trafić na odpowiednią napisałaś, tylko gdzie? Jestem typem domatora gdyż wyrosłem z życia imprezowego i nie bawi mnie już to. Mam skromne i znikome grono znajomych (skurczyło się po tym jak pozakładali rodziny kontakty też znikome). Szczerze to tylko imprezy rodzinne głownie są u mnie życiem towarzyskim jak i spotkania ze skromnym gronem znajomych (3 dobrych kumpli kontakt mamy dobry) i czasami się trafiają imprezy zakładowe w pracy ale co z tego jak wszyscy przychodzą z partnerami (żona/mąż/partnerzy). Portale randkowe odpadają, powód napisałem przy pierwszym poście (Zaś próba nawiązania trzeciego związku okazała się totalną paranoją (starsza o 8 lat) mieszkała z córką z siostrą i jej rodziną i matką, i tylko przywieź, zawieź, odwieź daj i daj i jak się dziwiła że mieszkam sam że jak ja daję radę ona się nigdy nie wyprowadzi z domu, więc podziękowałem za znajomość.) Raz próbowałem zagadać do kobietki w kawiarni która siedziała przy stoliku sama i co? gdy się dosiadłem wstała i wyszła 😞 Festyny, imprezy kulturowe itp. to ludzie zazwyczaj chodzą w parach i paczkach znajomych. Czasami się zastanawiam jak niektórzy to robią (mężczyźni jak i kobiety) że nie mają problemów z nawiązywaniem znajomości i związków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Matthew1000 napisał:

Wiesz jedyne co oczekuję od kobiety to samodzielność i niezależność oraz wspólny dorobek bo nie liczę na to (nawet nie mam zamiaru) abym ja wszedł na gotowe czy ona. Chyba to nie dużo? 😛 Poznawać osoby i trafić na odpowiednią napisałaś, tylko gdzie? Jestem typem domatora gdyż wyrosłem z życia imprezowego i nie bawi mnie już to. Mam skromne i znikome grono znajomych (skurczyło się po tym jak pozakładali rodziny kontakty też znikome). Szczerze to tylko imprezy rodzinne głownie są u mnie życiem towarzyskim jak i spotkania ze skromnym gronem znajomych (3 dobrych kumpli kontakt mamy dobry) i czasami się trafiają imprezy zakładowe w pracy ale co z tego jak wszyscy przychodzą z partnerami (żona/mąż/partnerzy). Portale randkowe odpadają, powód napisałem przy pierwszym poście (Zaś próba nawiązania trzeciego związku okazała się totalną paranoją (starsza o 8 lat) mieszkała z córką z siostrą i jej rodziną i matką, i tylko przywieź, zawieź, odwieź daj i daj i jak się dziwiła że mieszkam sam że jak ja daję radę ona się nigdy nie wyprowadzi z domu, więc podziękowałem za znajomość.) Raz próbowałem zagadać do kobietki w kawiarni która siedziała przy stoliku sama i co? gdy się dosiadłem wstała i wyszła 😞 Festyny, imprezy kulturowe itp. to ludzie zazwyczaj chodzą w parach i paczkach znajomych. Czasami się zastanawiam jak niektórzy to robią (mężczyźni jak i kobiety) że nie mają problemów z nawiązywaniem znajomości i związków.

Dosiadanie się do kobiety w kawiarni to ryzykowne mogła się wystraszyć swoją drogą odważny jesteś 🙂 Wiadomo że fajnie jest mieć kogoś bliskiego ale nic na siłę bo wtedy trafiamy np na takie osoby jak opisałeś i dobrze się to nie kończy. Teraz ciężej kogoś poznać wiadomo ale nie ma się co załamywać nie jesteś u schyłku życia więc głowa do góry. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Lilys napisał:

Dosiadanie się do kobiety w kawiarni to ryzykowne mogła się wystraszyć swoją drogą odważny jesteś 🙂 Wiadomo że fajnie jest mieć kogoś bliskiego ale nic na siłę bo wtedy trafiamy np na takie osoby jak opisałeś i dobrze się to nie kończy. Teraz ciężej kogoś poznać wiadomo ale nie ma się co załamywać nie jesteś u schyłku życia więc głowa do góry. 

I tu muszę przyznać z ręką na sercu że jestem odważny 😉 Ale jak to kiedyś mi powiedzieli że do 40-stki mam czas 😛  Tylko żeby to się nie skończyło starokawalerstwem i depresją. Chociaż.... brat ojca miał 42 lata jak brał ślub a żona jego 41 i jedno dziecko mają 😛 (ale przypuszczamy że ktoś tak na prawdę ich zeswatał) I czasami przez myśli mi przechodzi też że prędzej mnie z kimś zeswatają niż samemu się poznamy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Matthew1000 napisał:

I tu muszę przyznać z ręką na sercu że jestem odważny 😉 Ale jak to kiedyś mi powiedzieli że do 40-stki mam czas 😛  Tylko żeby to się nie skończyło starokawalerstwem i depresją. Chociaż.... brat ojca miał 42 lata jak brał ślub a żona jego 41 i jedno dziecko mają 😛 (ale przypuszczamy że ktoś tak na prawdę ich zeswatał) I czasami przez myśli mi przechodzi też że prędzej mnie z kimś zeswatają niż samemu się poznamy. 

Do odważnych świat należy więc szanse masz tylko bez desperacji:) czasem lepiej być samemu niż z nieodpowiednią osobą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akurat taki problem ma sporo osob w Twoim wieku. Tinder to loteria i spory naklad czasu, zadna gwarancja. W czasie pandemii jednak nie ma innej opcji niz portale lub ... przypadek. Wiec zycze sporo cierpliwosci i powodzenia. Pandemia skonczy sie najwczesniej w roku 2022.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I jesli jest sie singlem po 30stce to nic to nie znaczy. Gorzej jest jak sie w tym wieku tkwi w jakims bezsensownym zwiazku. Jeszcze sporo zycia przed Toba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.03.2021 o 20:28, Matthew1000 napisał:

Nie wiem dlaczego ale cały czas jest przekonanie że kawaler lub panna 30-35+ to osoby z którymi coś jest nie tak. Ja rozumiem że jeżeli kawaler lub panna w tym wieku jest na utrzymaniu rodziców i całą swoją pensję przeznaczają na alkohol i imprezy to ok ale są też wyjątki. Dam wam przykład po sobie. Gdy miałem 20 lat wyprowadziłem się od rodziców i wynająłem sobie mieszkanie, sam się utrzymuję, umiem sobie ugotować, posprzątać, uprać itp. Dziś mam 30 lat. I pomimo tego że jestem osobą niezależną i samodzielną ludzie cały czas patrzą na mnie spod byka i z przymrużeniem oka dlatego że jestem kawalerem. Na początku myślałem że kobiety pozytywnie patrzą na kawalerów samodzielnych i niezależnych ale życie i czas pokazało mi że wcale tak nie jest. Powiem wam że z własnego doświadczenia i obserwacji zauważyłem że samodzielni i niezależni faceci nie mają wcale tak łatwo żeby znaleźć kobietę i stworzyć związek. Sam już nie wiem czego oczekują kobiety ale skoro facet niezależny i samodzielny nie jest dla nich przykładem i nie imponuje to kobietą to się zastanawiam czy to aby z kobietami jest coś nie tak. Nie będę was ukrywał że ja gustuję w starszych od siebie kobietach 5-10 lat czy aby to jest wielka przeszkodą żeby stworzyć związek i założyć rodzinę? Znajomi którzy założyli rodziny kontakty się pourywały i zostało skromne grono znajomych. Imprezowiczem nie jestem i nie chodzę po klubach i dyskotekach bo mnie to już nie bawi.  Zastanawiam się i nic nie przychodzi mi do głowy. Byłem w związku z kobietą (starszą o 5 lat) która w końcu mnie odrzuciła z powodu że tak to nazwę obowiązków bo za mieszkanie trzeba zapłacić, rachunki, raty utrzymanie auta i przeszkadzało jej to że na pierwszym miejscu stawiałem wydatki a potem reszta. Drugi związek (starsza o 10 lat) nawet przez chwilę mieszkaliśmy razem wszystko było ok dopóki pewnego dnia oznajmiła że zostajemy przyjaciółmi wyprowadziła się i bach po 3 tygodniach wzięła ślub z innym i urodziła dziecko. Zaś próba nawiązania trzeciego związku okazała się totalną paranoją (starsza o 8 lat) mieszkała z córką z siostrą i jej rodziną i matką, i tylko przywieź, zawieź, odwieź daj i daj i jak się dziwiła że mieszkam sam że jak ja daję radę ona się nigdy nie wyprowadzi z domu, więc podziękowałem za znajomość. Jeśli możecie poradźcie w jakim kierunku zmierzać bo też na siłę się wiązać żeby nie być samemu to mija się z celem. Chciałbym w końcu założyć rodzinę i stworzyć związek z osobą która też daje coś od siebie i odwzajemnia jak i wspiera, ale boję się jednego żeby takie życie nie doprowadziło do jakiejś depresji bo wtedy to już pozamiatane. 

Jasne, że jest szansa. Moja kuzynka ma 34 lata, pogodziła się już z tym, że będzie sama, ale w zeszłym roku poznała kogoś i nawet w tym roku ślub planują. Poznali się przez przypadek. Facet jest 5 lat młodszy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Mam 35 lat i jestem nastawiona na branie. Tak mam. Wiedzieli o tyk każdy, kto mnie poznał. Nie chcę sie zmieniać, inna nie bede.

Lubie byc ''nieodpowiedzialna'', dobrze mi tak i takie glupie posty jak twoje uzmysławiają mi, że powinien być odgórny zakaz pedałowania!

Edytowano przez zuzannke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 2.04.2021 o 12:56, Matthew1000 napisał:

Wiesz jedyne co oczekuję od kobiety to samodzielność i niezależność 

pogięło cie

 

po to mam faceta, by wreszcie nie chodzić do pracy, byc w domu i miec w d.. siedzenie w biurze 8-16, bo ten czas mogę spedzić milej. Pomyslales o tym? Jesli wolisz w ten sposób marnowac życie i jeszcze ''motywować'' partnerkę do aktywnosci zawodowej, to pedałuj dalej!

 

  • Haha 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ojej,

a ja myslalam ze praca czasem sprawia przyjemnosc 🙂

ja lubie moja prace, moze zredukowalabym czas pracy o 20% ale zeby zupelnie zrezygnowac to nie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.04.2021 o 18:12, zuzannke napisał:

Mam 35 lat i jestem nastawiona na branie. Tak mam. Wiedzieli o tyk każdy, kto mnie poznał. Nie chcę sie zmieniać, inna nie bede.

Lubie byc ''nieodpowiedzialna'', dobrze mi tak 

Czyli żony z Ciebie nie będzie i wsparcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.04.2021 o 18:15, zuzannke napisał:

pogięło cie

 

po to mam faceta, by wreszcie nie chodzić do pracy, byc w domu i miec w d.. siedzenie w biurze 8-16, bo ten czas mogę spedzić milej. Pomyslales o tym? Jesli wolisz w ten sposób marnowac życie i jeszcze ''motywować'' partnerkę do aktywnosci zawodowej, to pedałuj dalej!

 

Więc życzę powodzenia, męża braknie i emerytury będziesz szukała w polu nie mając lat pracy a majątek zgarnie komornik nie mając pracy bo ten majątek też trzeba za coś utrzymać chyba że znajdziesz następnego frajera 😋

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze sa szanse na zwiazek. W milosci nie ma zadnych ograniczen. Nie ma zadnych dolnych oraz gornych limitow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.04.2021 o 18:15, zuzannke napisał:

pogięło cie

 

po to mam faceta, by wreszcie nie chodzić do pracy, byc w domu i miec w d.. siedzenie w biurze 8-16, bo ten czas mogę spedzić milej. Pomyslales o tym? Jesli wolisz w ten sposób marnowac życie i jeszcze ''motywować'' partnerkę do aktywnosci zawodowej, to pedałuj dalej!

 

Tak wspaniałą kobietę tylko z gromnicą szukać, szczyt marzeń każdego faceta :)

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wartosc faceta jest najwyzsza miedzy 35 - 40 lat. Wartosc kobiety do 25 lat potem spada a zalamuje sie diametralnie kolo 30. Nie sluchaj kobiet w sprawach relacji, taka moja rada. Ponad 60% osob w wieku 30-35 lat wciaz utrzymuja rodzice. Taki kraj, takie realia, jak sam widzisz jestes w mniejszosci skoro jestes zaradny. Kobiety sa hipergamiczne z natury i celuja w 1% najlepszych facetow w populacji czesto bedac samymi mocno... ponizej przecietnej. Taka jest natura kobiet i nie przeskoczysz tego. Sa jednak rowniez kobiety, ktore sa poskromic swoja hipergamie i szukaja mezczyzn do zalozenia rodziny itd. Takich kobiet szukaj. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.04.2021 o 02:59, Matthew1000 napisał:

Czyli żony z Ciebie nie będzie i wsparcia.

wsparcia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widać czegoś ci brak, wygląd, fajnej gadki, a, moze jesteś dla kobiet ...em... Ja tu widzę jedno, żadne się nie zakochała, było coś w stylu "mogę z nim być jeśli zapewni mi wygodne życie,  jeśli ja też mam się starać, pracować, płacić rachunki to z kimś lepszym nie z nim"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla kobiet 35+ niezależność nie jest jakąś strasznie pożądaną cechą. Jest to jest. Na pewno nie aż tak jak w przypadku kobiet 20-25. Są nawet takie 40stki które wołały by młodszemu pomatkować. Zwłaszcza te bezdzietne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, HajleSyllasje napisał:

Dla kobiet 35+ niezależność nie jest jakąś strasznie pożądaną cechą. Jest to jest. Na pewno nie aż tak jak w przypadku kobiet 20-25. Są nawet takie 40stki które wołały by młodszemu pomatkować. Zwłaszcza te bezdzietne.

Jest wręcz odwrotnie. Z wiekiem coraz bardziej cieszy niezależność. Chciałabym związku z doskoku- bez ślubu, wspólnej kasy i mieszkania razem. Spotkać się 2-4 razy w tygodniu i tak do us.ranej śmierci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.04.2021 o 23:21, Maz-Stanu-POLSKA napisał:

Wartosc kobiety do 25 lat potem spada a zalamuje sie diametralnie kolo 30.

Chyba sobie żartujesz. Z wiekiem jestem bardziej wartosciowa- bardziej dojrzała i poukładana, odpowiedzialna. Nawet jeśli nie byłabym z wiekiem mądrzejsza to do pieprz.onej śmierci z moja wartością nic się nie dzieje. Jeśli wartość mierzysz ilością zmarszczek i wpływem grawitacji na cy.cki to ja Panu szalenie współczuję... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Electra napisał:

Chyba sobie żartujesz. Z wiekiem jestem bardziej wartosciowa- bardziej dojrzała i poukładana, odpowiedzialna. Nawet jeśli nie byłabym z wiekiem mądrzejsza to do pieprz.onej śmierci z moja wartością nic się nie dzieje. Jeśli wartość mierzysz ilością zmarszczek i wpływem grawitacji na cy.cki to ja Panu szalenie współczuję... 

To ze uwazasz ze jestes bardziej wartosciowa z wiekiem, nie znaczy ze jest to prawda w oczach mezczyzn. Z reszta sam poziom Twojej wypowiedzi sugeruje ze ta dojrzalosci i poukladanie to chyba bajka dla naiwnych. Ja rozumiem ze Trudno kobiecie to zaakceptowac, ze z wiekiem jest coraz mniej atrakcyjna ale niestety tak jest. Nie mowie ze nikogo nie pozna po 30 ale z cala pewnoscia liczba opcji sie zmniejsza radykalnie a nie powieksza. Mozesz z tym walczyc ale to nie zmieni realiow, najgorsze jest to ze Panienki same sobie wmawiaja te glupoty... a potem placz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Maz-Stanu-POLSKA napisał:

nie znaczy ze jest to prawda w oczach mezczyzn

Jestem wartościowa, a jeśli ktoś postrzega mnie inaczej to... Jego problem. 

2 minuty temu, Maz-Stanu-POLSKA napisał:

mniej atrakcyjna

Nic nie dzieje się z moją atrakcyjnością z wiekiem. Dla faceta, który mnie pokocha moje zmarszczki będą urocze, a niedoskonałe ciało będzie tulone z ogromną przyjemnością. Ludzie w każdym wieku wiążą się, a im później tym mam wrażenie mają większe szanse na świetny, dojrzały związek. Tobie współczuję podejścia. Proponuję już położyć się do trumny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Electra napisał:

Jestem wartościowa, a jeśli ktoś postrzega mnie inaczej to... Jego problem. 

Nic nie dzieje się z moją atrakcyjnością z wiekiem. Dla faceta, który mnie pokocha moje zmarszczki będą urocze, a niedoskonałe ciało będzie tulone z ogromną przyjemnością. Ludzie w każdym wieku wiążą się, a im później tym mam wrażenie mają większe szanse na świetny, dojrzały związek. Tobie współczuję podejścia. Proponuję już położyć się do trumny. 

Czytaj ze zrozumieniem. Mowie o atrakcyjnosci a nie wartosci, jak juz to wartosci na rynku matrymonialnym a nie personalnie. Choc juz jak o tym rozmawiamy - mowisz o dojrzalosci a zwracasz sie do mnie jak arogancka nastolatka, powinnas zauwazyc ze w ogole nie zwracam na to uwagi. To jest wlasnie problem kobiet po 30tce, wciaz uwazaja ze one beda stawiac warunki - nie jest tak. Z reszta w ogole tak nie jest w szczegolnosci jezeli chodzi o High Value Man. Dla mnie arogancja, pasywna agresja, podcinanie pewnosci siebie u faceta od razu skresla taka osobe. Autorka tym bardziej powinna wziac do siebie to co mowie, bo tego rodzaju odpowiedzi tylko podkreslaja to co mowie. Niektore kobiety sa same i beda same przez to ze podejmowaly zle decyzje, albo przez mindset.

A co do tych zmarszczek itd... litosci. Nie tak nie bedzie, a przynajmniej nie w przypadku wszystkich facetow, tak samo jak i kobieta nie bedzie zwracala uwagi na golodupca, czy nieporadnego faceta, ktory jednak ma dobre serduszko i liczy ze ktos go za to pokocha... zaiste pelna dojrzalosc.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×