Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
amanda.mormont

seks bez zobowiązań - epidemia?

Polecane posty

Napisano (edytowany)
17 minut temu, Paryz London napisał:

A potem przychodzi uczucie i wszystkie plany biorą w łeb. I tyle z założeń. Nie mueliscue tak nigdy, że zauroczyliscie się w kimś, kto obiektywnie nie powinien być obiektem Waszego zainteresowania, tylko samo tak jakoś wyszło?

Serce nie sługa 😄

Plany to sobie można w kapcie włożyć jak w grę wchodzą uczucia 

Edytowano przez KorpoSzynszyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Hermetysta napisał:

Akurat w tym przypadku uczucia i rozsądek to dwa końce tego samego kija. Z dzieciatą znacznie trudniej o "uczucia", czy zakochanie. I to chyba głównie przez okoliczności, w jakich możesz zahaczyć dzieciatą a w jakich bezdzietną: ) Odpowiedz sobie na pytanie, w jakich okolicznościach możesz poznać bezdzietną kobietę, w jakich dzieciatą i spróbuj wczuć się w aurę obydwu sytuacji: )

To może i ma znaczenie w wieku 20-30 lat gdzie dużo osób jeszcze nie sparowanych, do tego prywatki, imprezy, wyjazdy w większej grupie znajomych. Ale tak koło 40-tki już prawie żadnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Serce nie sługa 😄

Plany to sobie można w kapcie włożyć jak w grę wchodzą uczucia 

Mam plan  żyć bez planu 😄

nareszcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Paryz London napisał:

Mam plan  żyć bez planu 😄

nareszcie.

Plany można mieć, ale wobec czegoś na co mamy większy wpływ 

Jak nie mamy to po co je mieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Hellies napisał:

To może i ma znaczenie w wieku 20-30 lat gdzie dużo osób jeszcze nie sparowanych, do tego prywatki, imprezy, wyjazdy w większej grupie znajomych. Ale tak koło 40-tki już prawie żadnego.

I tym zdaniem potwierdziłeś mój punkt: )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Hermetysta napisał:

I tym zdaniem potwierdziłeś mój punkt: )

Widzę że muszę pisać bardzo precyzyjnie. Wiek ma znaczenie w jakich okolicznościach możesz spotkać dzieciatą i bezdzietną kobietę. Nic poza tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Hellies napisał:

Widzę że muszę pisać bardzo precyzyjnie. Wiek ma znaczenie w jakich okolicznościach możesz spotkać dzieciatą i bezdzietną kobietę. Nic poza tym.

Przede wszystkim musisz nauczyć się myśleć głębiej. Po prostu zmierzam do tego, że zarówno prawdopodobieństwo spotkania bezdzietnej koreluje z pewnym przedziałem wiekowym, jak i cechy mentalne sprzyjające udany, relacjom emocjonalnym...

 Innymi słowy trudniej się zakochać w zgorzkniałej 30-ce plus, wypytującej o zarobki i oczekującej "odpowiedzialności" oraz oczywiście tego, że zakochasz się w "bombelku"... Kobiety, emocjonalne, które będą do Cb podchodzić na luzie zazwyczaj bombelków jeszcze nie mają...

 Inne okoliczności, inne problemy, inna mentalność. Rozchodzi się o prawdopodobieństwo tak naprawdę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Plany można mieć, ale wobec czegoś na co mamy większy wpływ 

Jak nie mamy to po co je mieć

W punkt.

Ile to miałam planów, a wyszło odwrotnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Hermetysta napisał:

Przede wszystkim musisz nauczyć się myśleć głębiej. Po prostu zmierzam do tego, że zarówno prawdopodobieństwo spotkania bezdzietnej koreluje z pewnym przedziałem wiekowym, jak i cechy mentalne sprzyjające udany, relacjom emocjonalnym...

 Innymi słowy trudniej się zakochać w zgorzkniałej 30-ce plus, wypytującej o zarobki i oczekującej "odpowiedzialności" oraz oczywiście tego, że zakochasz się w "bombelku"... Kobiety, emocjonalne, które będą do Cb podchodzić na luzie zazwyczaj bombelków jeszcze nie mają...

 Inne okoliczności, inne problemy, inna mentalność. Rozchodzi się o prawdopodobieństwo tak naprawdę...

Owszem podejście i cechy mentalne mają znaczenie, ale nie przypisywałbym tych najlepszych cech wyłącznie bezdzietnym. Pewnie już jesteś w takim wieku że i Tobie też o wiele trudniej się zakochać. Zacytuję koleżankę. 

1 godzinę temu, KorpoSzynszyla napisał:

Serce nie sługa 😄

I na tym poprzestanę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Hermetysta napisał:

Przede wszystkim musisz nauczyć się myśleć głębiej. Po prostu zmierzam do tego, że zarówno prawdopodobieństwo spotkania bezdzietnej koreluje z pewnym przedziałem wiekowym, jak i cechy mentalne sprzyjające udany, relacjom emocjonalnym...

 Innymi słowy trudniej się zakochać w zgorzkniałej 30-ce plus, wypytującej o zarobki i oczekującej "odpowiedzialności" oraz oczywiście tego, że zakochasz się w "bombelku"... Kobiety, emocjonalne, które będą do Cb podchodzić na luzie zazwyczaj bombelków jeszcze nie mają...

 Inne okoliczności, inne problemy, inna mentalność. Rozchodzi się o prawdopodobieństwo tak naprawdę...

Ja tu widzę trochę inną zależność 

Akurat te starsze bezdzietne są zgorzkniałe i mają dziwne wymagania,oczekują statusu niemniej szefowa niż one i konkretnych deklaracji bo szkoda czasu 

A te dzieciate właśnie podchodzą do związków następnych bardziej na luzie i z większym dystansem nie wiązać z nimi większych nadziei w przeciwieństwie do bezdzietnych koleżanek 

Oczywiście są wyjątki , chyba kwestia charakteru 

A w tych czasach samotne matki mają kasę swoją i nie muszą szukać sponsora do wychowywania dzieci , już nie te czasy że samotna matka = mało kasy 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

A w tych czasach samotne matki mają kasę swoją i nie muszą szukać sponsora do wychowywania dzieci , już nie te czasy że samotna matka = mało kasy 

 

Taaa, bo to same biznesłumenki prowadzące firmy i żadna za 2,5 klocka za ladą nie stoi:D Ale bądźmy szczerzy, 500+ nieco zmienił obraz rzeczy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Hermetysta napisał:

 

Taaa, bo to same biznesłumenki prowadzące firmy i żadna za 2,5 klocka za ladą nie stoi:D Ale bądźmy szczerzy, 500+ nieco zmienił obraz rzeczy:)

Od razu zrobiły się bardziej ważne i niezależne do tego w sądach alimenty i prawie jak prezes firmy 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KorpoSzynszyla napisał:

Ja tu widzę trochę inną zależność 

Akurat te starsze bezdzietne są zgorzkniałe i mają dziwne wymagania,oczekują statusu niemniej szefowa niż one i konkretnych deklaracji bo szkoda czasu 

A te dzieciate właśnie podchodzą do związków następnych bardziej na luzie i z większym dystansem nie wiązać z nimi większych nadziei w przeciwieństwie do bezdzietnych koleżanek 

Oczywiście są wyjątki , chyba kwestia charakteru 

A w tych czasach samotne matki mają kasę swoją i nie muszą szukać sponsora do wychowywania dzieci , już nie te czasy że samotna matka = mało kasy 

Myślę, że zgorzkniałość ma mało wspólnego z posiadaniem dzieci i ich brakiem, a ze szczęściem i spełnieniem w życiu. Owszem, ktoś może być zgorzkniały, bo nie ma dzieci i rodziny, a chciałby, ale również z tego powodu, że ma i go to przerosło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Solero napisał:

Od razu zrobiły się bardziej ważne i niezależne do tego w sądach alimenty i prawie jak prezes firmy 😄

O alimkach zapomniałem, szczerze mówiąc. Kochanej kasiorki nigdy nie za wiele:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 2.04.2021 o 21:46, amanda.mormont napisał:

Czy mi się wydaje czy w obecnych czasach w wieku ok 40 lat trudno spotkać kogoś, kto chce się związać, nie ma zobowiązań i nie oferuje tylko bzykania? Mam pecha czy to jakiś trend w tym wieku?

Ja sądzę, że to niestety w dużej mierze pewien trend. Oczywiście, wyjątki się zdarzają, niemniej jednak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.07.2021 o 12:32, Hermetysta napisał:

 

To już twoja subiektywna ocena, więc dyskusja na ten temat nie ma sensu...

 

 W tym problem, że dzieci zostają w 90% przy matce, więc jeśli facet ma dzieci z poprzedniego związku to najprawdopodobniej matka jego dzieci znalazła już pomagiera do związania "końca z końcem"...

A kobieta, która ma dzieci a "kogoś szuka", najprawdopodobniej szuka właśnie takiego pomagiera. A facet mający przynajmniej resztki szacunku dla siebie takim pomagierem-bankomatem nie będzie.

Skad w tobie tak silne przeswiadczenie, ze nie jestes wart milosci i jedynie nadawalabys sie na pomiagiera jakiejs kobiety? Uscislajac, takiej majacej dziecko? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 2.04.2021 o 14:46, amanda.mormont napisał:

Czy mi się wydaje czy w obecnych czasach w wieku ok 40 lat trudno spotkać kogoś, kto chce się związać, nie ma zobowiązań i nie oferuje tylko bzykania? Mam pecha czy to jakiś trend w tym wieku?

Mysle, ze ludzie w tym wieku po prostu nie maja parcia na zwiazek, jako cel nadrzedny. Tak jak mlodzi.

40+ latki sa z reguly emocjonalnie i finansowo samowystarczalne, a moze i zbolale po jakis poprzednich zwiazkach.

Co nie znaczy, ze nie chcieli by sie moze zwiazac z kims w odpowiednim momencie, ale tak na start to chyba chca poznawac osoby tak dla samego poznania, dla przyjemnej znajomosci, a moze sie zdarzyc i tak, ze w swoim czasie sie zakochaja i zauwaza, ze moga harmonijnie zyc pod jednym dachem. Wtedy zwiazek wchodzi w gre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, awaria napisał:

Skad w tobie tak silne przeswiadczenie, ze nie jestes wart milosci i jedynie nadawalabys sie na pomiagiera jakiejs kobiety? Uscislajac, takiej majacej dziecko? 

 

 

Primo - Nie pisałem o sobie.

Secundo - O kant d**y roztłuc taką "miłość" dzieciatych, kiedy są bezdzietne w zasięgu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.07.2021 o 19:32, Hermetysta napisał:

 

To już twoja subiektywna ocena, więc dyskusja na ten temat nie ma sensu...

 

 W tym problem, że dzieci zostają w 90% przy matce, więc jeśli facet ma dzieci z poprzedniego związku to najprawdopodobniej matka jego dzieci znalazła już pomagiera do związania "końca z końcem"...

A kobieta, która ma dzieci a "kogoś szuka", najprawdopodobniej szuka właśnie takiego pomagiera. A facet mający przynajmniej resztki szacunku dla siebie takim pomagierem-bankomatem nie będzie.

Jeżeli dwoje ludzi chce być ze soba to muszą się liczyć że każdy ma swoją przyszłość o to trzeba mieć na uwadze 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×