Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Rozchwiana11

Jak odejść i uwolnić się od niego

Polecane posty

5 minut temu, robięjaklubię napisał:

Mam wrażenie, że teraz to wszystkie są specjalne. Jestem trochę inna niż większość, mam świadomość.

Mi bardzo pomogłaś, po tym co piszesz i w jak kulturalny sposób to robisz potwierdzasz tylko fakt, że jestes inna niż większość, wiekszosc teraz jest niestety zupelnie inna. Bardzo proszę, nie obrazajcie sie tu, jak chce ktos sie pośmiać to powiem wam, że w podstawówce wrzucili mnie do klasy specjalnej 😄 bo we wszystkich innych był komplet, ale to tylko na chwile heh 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Sidh`e Santee napisał:

Ciekawe, z czego wynosisz takie wnioski?

Ja w wypowiedziach Robie nie widzę nic, co mogłoby do nich prowadzić, biorąc pod uwage mocnoo niekompletne początkowo informacje przekazane przez Autorkę.

Dopiero teraz, po wymianie postów, okazuje się kim gościu jest, i jak funkcjonował.

 

Pierwszym mój post był napisany w tzw. Eter, nie sadzilam, że bedzie odzew, próbuje z siebie żal wyrzucić, myślę o wszystkim non stop, nagrywam to, a teraz uznalam, ze lepiej popisać. Tonący brzytwy sie chwyta. Z tego też względu pierwszy post byl niejasny, poplątany, ale jednak opisujący mniej więcej wszystkie czynniki, które tak na mnie zadzialaly. Faktem jest, że ta zdrada ruszyla machine. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Rozchwiana11 napisał:

 powiem wam, że w podstawówce wrzucili mnie do klasy specjalnej 😄 bo we wszystkich innych był komplet, ale to tylko na chwile heh 🙂

Przypadkiem do tej klasy z Tobą nie uczęszczał Potężny Warmianin i pasibrzuszek DoZo(L)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Rozchwiana11 napisał:

Mi bardzo pomogłaś, po tym co piszesz i w jak kulturalny sposób to robisz potwierdzasz tylko fakt, że jestes inna niż większość, wiekszosc teraz jest niestety zupelnie inna. Bardzo proszę, nie obrazajcie sie tu, jak chce ktos sie pośmiać to powiem wam, że w podstawówce wrzucili mnie do klasy specjalnej 😄 bo we wszystkich innych był komplet, ale to tylko na chwile heh 🙂

Przepraszam jeśli coś cię dotknęło co napisałam. Pisałam ogólnie o depresji, bo to podstępne choroba i robi z nas innych ludzi. Każde doświadczenie nawet trudne czegoś nas uczy. Życzę Ci byś wyszła z tego silniejsza.  

Z facetami się nie śpiesz, nie dopuszczaj za szybko do koryta, głupi odpuści a mądry tylko bardziej doceni, bo lepiej smakuje coś co trudno zdobyć. Przepraszam za rynsztokowe słownictwo, czasem mam słabości jak chcę dosadnie opisać. Ceń się to inni będą cię cenić, a jak nie będą to ich strata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
10 minut temu, Druhu napisał:

. Nie wierze, po prostu nie wierze, że istnieją tacy osobnicy, 

Poczytaj osobowość narcyztyczna.

Edytowano przez robięjaklubię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, robięjaklubię napisał:

Poczytaj osobowość narcyztyczna.

Opisz, szybciej zrozumiem niż teraz zacznę szukać wywodów napisanych akademickim żargonem. Nie wierzę w to co mówisz, mi się po prostu  w tej swojej pustej głowie nie mieści. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Druhu napisał:

Przypadkiem do tej klasy z Tobą nie uczęszczał Potężny Warmianin i pasibrzuszek DoZo(L)?

Nie ten rejon🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, robięjaklubię napisał:

Nie ten rejon🙂

Szkoda, Krzysio Lajger, Kaśka, Cywil, Roztocki, Marta Linkiewicz,  w jednej klasie, to byłoby coś 👌

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Druhu napisał:

Opisz, szybciej zrozumiem niż teraz zacznę szukać wywodów napisanych akademickim żargonem. Nie wierzę w to co mówisz, mi się po prostu  w tej swojej pustej głowie nie mieści. 

Nie da się w jednym zdaniu

Narcyzm (osobowość narcystyczna) wyróżnia się przeświadczeniem o własnej wyjątkowości i posiadaniu ogromnych możliwości w połączeniu z brakiem empatii i aroganckim podejściem do innych ludzi. To manipulanci, którzy wzbudzają w tobie poczucie winy, byś postąlił tak jak chcą. Mają skrajne emocje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Sidh`e Santee napisał:

To nie to.

Są podobieństwa, ale drugman ma inne imperatywy

Nie mówię o nim tylko podaję przykład osoby, która potrafi tak postępować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, robięjaklubię napisał:

Narcyzm (osobowość narcystyczna) wyróżnia się przeświadczeniem o własnej wyjątkowości i posiadaniu ogromnych możliwości w połączeniu z brakiem empatii i aroganckim podejściem do innych ludzi. To manipulanci, którzy wzbudzają w tobie poczucie winy, byś postąlił tak jak chcą. Mają skrajne emocje.

To po kobiety żyją w związkach z takimi? Z tego co chcesz mi przekazać, oni nie są zdolni do niesienia pomocy swojej kobicie w żadnej sytuacji. Nie wierzę, że tak można. Innym, obcym gdybyś wzięła na celownik, to bym prędzej taką skłonność wykazał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Druhu napisał:

To po kobiety żyją w związkach z takimi? Z tego co chcesz mi przekazać, oni nie są zdolni do niesienia pomocy swojej kobicie w żadnej sytuacji. Nie wierzę, że tak można. Innym, obcym gdybyś wzięła na celownik, to bym prędzej taką skłonność wykazał. 

Takie osoby to doskonali manipulanci. Noszą na poczatku na rękach by zdobyć zaufanie, a potem manipulują gra na emocjach. Wszystko dla własnych korzyści. Nie mają empatii, nie reagują na płacz, a wszystko jest Twoja winą. Skomplikowane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, robięjaklubię napisał:

Takie osoby to doskonali manipulanci. Noszą na poczatku na rękach by zdobyć zaufanie, a potem manipulują gra na emocjach. Wszystko dla własnych korzyści. Nie mają empatii, nie reagują na płacz, a wszystko jest Twoja winą. Skomplikowane

Spoko spoko, ale nie masz czegoś takiego, że jak ze mną teraz gadasz to czujesz się znużona i zmęczona? Bo ja tak mam, ze względu że nie mogę ustami wjeżdżać ci co chwile  żeby interesujące przerywniki namiętnie czynić w trakcie tej zamuły. 😋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Druhu napisał:

Spoko spoko, ale nie masz czegoś takiego, że jak ze mną teraz gadasz to czujesz się znużona i zmęczona? Bo ja tak mam, ze względu że nie mogę ustami wjeżdżać ci co chwile  żeby interesujące przerywniki namiętnie czynić w trakcie tej zamuły. 😋

Nie kumam ale ok 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Rozchwiana11 napisał:

Codziennie wieczorem chodze na bardzo dlugie spacery, chodze wieczorem bo wtedy moge oddychać bez maski, ludzi nie ma.. Co do zdrady, można powiedziec, ze sie odegralam, w koncu jedną nogą bylam w innym zwiazku, ale mu to nie przeszkadza, on chce jedynie tylko tego, żebym ja z nim byla. Ta jego zdrada jest nawet nie do opisania, bo to był śmiech na sali co on odwalił, po prostu chciał cos sobie udowodnic, a niestety udowodnił sobie tylko tyle, ze na widok tamtej osoby mu nie stanął. To tak w skrócie. Dla mnie to patologia, nigdy w życiu bym mu tego wtedy nie zrobiła, jeszcze z takich głupich powodów jak zakompleksienie czy to, że sie kłóciliśmy i to nie z mojej winy. Zniszczyły mnie te awantury, te sytuacje.. Rano myslalam nad robieniem przysiadów, rozciąganiem, kupiłam rolki, ale ciągle na mnie czekają w szafie z metką. Mam niemoc kompletną, kiedyś cieszylam sie z wielu rzeczy, zabawa z psem byla dla mnie frajdą, dzis praktycznie go nie dotykam, nie mówię do niego.. Czuje sie okropnie i wole tu sobie popisac a noz widelec ktos ma równie beznadziejny okres w życiu.. Nie rozmawiam na takie tematy z bliskimi bo to wstyd i upokorzenie 

Spacery to wysilek raczej statyczny a nie dynamiczny,.Ma byc ruch dynamiczny, wysilkowy  aby sie z ciebie lal pot , strumieniami!  dlatego wskazalem na bieganie czy aeorobik.Wraz z wysilkiem wzrasta produkcja testosteronu a ten jest odpowiedzialny za "chec do zycia " i generalnie ogolna aktywnosc. Pomysl o tym.Przysiady jak najbardziej!  ale wraz z innymi dynamicznymi cwiczeniami .Ma sie z ciebie lac pot .To nakaz.! 

Kup sobie na allegro sloiczek Guarany , to jest lepsze od kawy i dluzej dziala.mniej szkodliwy.Rano i wieczorem i zobacz czy dostaniesz kopa w aktywnosci .Powinnas!

Skoro sie klocicie to znaczy nie za bardzo pasujecie do siebie.Szkoda zycia ! Poszukaj innego sobie faceta  a z nim odbadz rozmowe i wyjasnij mu ze macie inne style zycia wiec lepiej sie rozejdzcie.

Jemu zas doradz aby zrzucil wage o 5 kg i szukal partnerki przy ktorej czuje sie bezpiecznie 🙂 

Siedzac przed laptopem nie zmusisz sie do aktywnosci zyciowej .Dlatego powinnas zaczac cwiczyc fizycznie .Powoli z dnia na dzien wroci ci chec do zycia i aktywnosc.ja obstawiam ze gdybys przez 2 tygodnie poswiecala gimnastyce 30 min dziennie to po ok 2 tygodniach sie nie poznasz:) 

Faaceta zas odstaw bo nie nadajecie na tych samych falach.To toksyczny zwiazek i nic wam nie daje .Nie wnosi nic pozytywnego do waszego zycia ! Milosc uskrzydla jak mowia poeci i psycholodzy a tu widac ze sie dusisz ! 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
7 minut temu, Druhu napisał:

Spoko spoko, ale nie masz czegoś takiego, że jak ze mną teraz gadasz to czujesz się znużona i zmęczona? Bo ja tak mam, ze względu że nie mogę ustami wjeżdżać ci co chwile  żeby interesujące przerywniki namiętnie czynić w trakcie tej zamuły. 😋

Widzę że ciebie też w jakiejś piwnicy trzymają . Ogranij się , może z ciebie jeszcze fajny facet wyjść ale musisz ogłady i rigczu nabrać 

Edytowano przez KorpoSzynszyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Szczerze to nie wyobrażam sobie takiej sytuacji . Człowiek często siedzi w jakimś goofnie ze strachu czy bezsilności . I jest strach przed nieznanym . Ale jak człowiek przestanie myśleć, a zacznie robić to okazuje się że bał się niepotrzebnie i że finalnie wszystko układa się lepiej niż myślało się że będzie .

Ten związek to faza żałoby . Już go nie ma . To żałoba po związku. Złość i nienawiść kontra obraz przeszłości. Daj sobie czas na bycie tylko dla siebie . Zajmij się sobą jak dobrym przyjacielem , poszukaj ludzi przy ktorych możesz czuć się dobrze i swobodnie a życie naprawdę jest piękne i szkoda je marnować na smutek .

Aczkolwiek odbycie pełnej żałoby jest teraz wskazane . Dobre dni jeszcze przyjdą . Cierpliwości 🙂 wszsytko będzie dobrze ! A nawet lepiej niż się spodziewasz 🥀

Edytowano przez KorpoSzynszyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Sidh`e Santee napisał:

Nie wie, o co kaman...<rotfl>

To se w wyszukiwarce sprawdzi 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Druhu napisał:

To po kobiety żyją w związkach z takimi? Z tego co chcesz mi przekazać, oni nie są zdolni do niesienia pomocy swojej kobicie w żadnej sytuacji. Nie wierzę, że tak można. Innym, obcym gdybyś wzięła na celownik, to bym prędzej taką skłonność wykazał. 

Nie tylko kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Sidh`e Santee napisał:

Cipeusze też 😉

Nie wszyscy rodzą się oświeceni, jak Waćpan. Ktoś musi być cipeuszem. Na przykład ja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, agent of Asgard napisał:

Nie wszyscy rodzą się oświeceni, jak Waćpan. Ktoś musi być cipeuszem. Na przykład ja...

Kafeteria bawi i uczy 🙂 tego słowa nie znałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, agent of Asgard napisał:

Nie wszyscy rodzą się oświeceni, jak Waćpan. Ktoś musi być cipeuszem. Na przykład ja...

Wrażliwi ludzie trafiają często na takich ludzi. Wrażliwość to piękna cecha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał:

Kafeteria bawi i uczy 🙂 tego słowa nie znałam

To nowomowa. Słowotwórstwo. W staropolszczyźnie skojarzenia ze sromem niewieścim (tak, wiem, męski srom nie istnieje) uchodziły za wstydliwe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, robięjaklubię napisał:

Wrażliwi ludzie trafiają często na takich ludzi. Wrażliwość to piękna cecha.

Mawiają, że kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek. Dlatego ćwiczę przysiady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, agent of Asgard napisał:

Mawiają, że kto ma miękkie serce, musi mieć twardy tyłek. Dlatego ćwiczę przysiady.

Ja ćwiczę jedno i drugie, na zaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, robięjaklubię napisał:

Ja ćwiczę jedno i drugie, na zaś.

Ale miękkość czy twardość serca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, agent of Asgard napisał:

Ale miękkość czy twardość serca?

Puppu dalej miękkie a sercem to lepiej nie mówić.🙁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Rozchwiana11 napisał:

Wzruszyłam sie jak to przeczytałam.. I to jeszcze jak! Blagam, żeby te leki mi pomogly.. Tak bardzo bym chciała zostawić przeszłość i nie patrzec na innych z pogardą, kiedyś kazdego traktowalam tak samo, dzis w kazdym dopatruje sie tego jak bardzo jest zły i jak duzo komus wyrządził krzywd. To jest chore juz u mnie. Czy takie rzeczy faktycznie mogą az tak działać na człowieka? Czy moze ze mna juz wczesniej bylo cos nie tak.. 

Nie było nie tak. Pod wpływem różnych sytuacji życiowych zwłaszcza tych trudnych, stajemy się albo silni, albo wątpimy i pogrążamy się w marazmie. Im bardziej, tym gorzej. Do tego dochodzą wibracje, aura. Inni to czują. Dużo zalezy od naszego nastawienia, ale jeśli do głosu dochodzą problemy natury psychicznej, to wtedy nie ma na co czekać. Trzeba się ratować. Czasem to iskra, impuls. Ze jeszcze nie wszystko stracone. Mam takie wrażenie, że ten człowiek wysysa z Ciebie życiowa energię, że się Tobą karmi. Bywa tak, że niektórych ludzi ze swojego otoczenia należy się pozbyć, bez żalu. Zeby zrobić miejsce dla dobrej energii. Musisz się wygrzebać z tego mordoru. Zawsze jest nadzieja, ale w chwilach zwatpienia, przydałby Ci się ktoś mądry i cierpliwy, ktoś na kim będziesz mogła się oprzec. Może masz jakąś koleżankę, która jest mocno po Twojej stronie?  Jesteś wrażliwa i dużo rzeczy i spraw bierzesz sobie do serca, a jeszcze więcej do głowy. To droga do zatracenia. Umów się na wizytę do lekarza. Nie czekaj. Każdy dzień z tymi okropnymi myślami, to dzień stracony. Uratuj się, zasługujesz na dobre życie i takiego życia chcesz. Ja wierze, ze Ci się uda. Najgorzej zwątpić  i wmawiać sobie różne nieprawdziwe rzeczy na swoj temat. Teraz to Twoja głowa zniekształca obrazy, coś jakby rzeczywistość  w krzywym zwierciadle. Ale jest nadzieja na zmianę. Na dobre życie, na szczęście i na usmiech! Najgorzej wykonać 1 krok. Nie wykonać wcale, to zrezygnować z siebie i życia. Tu jest tyle pięknych rzeczy i spraw, że byłoby szkoda się poddać! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jutro poodpisuje. Bylam na spacerze i pierwszymi raz mialam cos takiego, że nogi byly bardzo ciężkie, mięśnie zaczely drżeć i myslalam, że zemdleje, zaczelam oddechy regulować, ale panika mnie dopadla.. Przyspieszylam, żeby szybko wrocic do domu. Mój dzwonił, powiedzialam, ze źle soe czuje i ide spać.. To nie jest tak, ze on jest zły.. On się bardzo stara, czasem jego zlosc z powodu tego jak ja sie zachowuje do niego bierze górę, ale ogólnie stara się jak może, ciagle pyta jak się czuje, że bardzo mnie kocha, żebym sie przyzwyczaila bo kazdego dnia do smierci bedzie mi tak mówić... Ale wtedy tez mi mówił, ze kocha, choć wiadomo przy awanturach słowo kocham zamienialo sie w slowo ..... Ogólnie to ja mam teraz problem, bo gdyby on byl beznadziejny to bym zrezygnowala tu i teraz, a tak to on mi ciagle tlumaczy, ze każdy w zyciu moze zbłądzic, ze szkoda, ze nie umiem wybaczac bo on mi wiele wybaczył itd. Ale na całym świecie powtarza sie jedno, że po zdradzie powinno sie odejść i tak już mam wpojone do głowy, że należy niby wybaczyc, ale i zostawic bo takiemu komus nie można ufac. Chciałabym wiedzieć w sensie znac przyszlosc, czy moglabym byc z nim jeszcze szczęśliwa, czy moge nad swoją głową zapanować. Mam wrażenie, że utknęłam w przeszłości i oceniam go na podstawie tego co zrobił a nie tego jaki jest tu i teraz. Z drugiej strony okazja czyni złodzieja i chyba nie mozna takim ufac.. Nigdy nie byl bawidamkiem, stały w związkach, ale tez dotykają go bardzo słowa które idą z moich ust, ale nie potrafi potem o tym rozmawiać co czuje, nie lubi sie otwierać przede mną bo twierdzi że w kłótni potem kpię z tych rzeczy z których mi sie zwierzył. Eh.. Ide spac bo jestem dzisiaj konkretnym trupem. Dobranoc i dziękuję 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, robięjaklubię napisał:

a sercem to lepiej nie mówić.🙁

Mogę ci operacje zrobić, dużo dobrego ze swojego transplantować ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×