Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Edytaco

Co zrobic....

Polecane posty

Przed chwilą, LoveSexOrgasm napisał:

Poczekaj dodam cie najpierw do ulubionych.😉

Zrób to natychmiast. Nie mogę czekać. Płonę z ciekawości co będzie po 16.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Edytaco napisał:

Uzi i LovesexOrgazm, chlopaki idzcie sobie gadac o koktajlach gdzoe indziej 

Ja tu mam delemat moralny i potrzebuje burzy mozgow 😂
 

Dzieci macie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Siedź cicho bo popuszczę no!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Uzi napisał:

Zrób to natychmiast. Nie mogę czekać. Płonę z ciekawości co będzie po 16.

Eee po 16 ide do domu grzecznie. 😅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Sidh`e Santee napisał:

KOrpo...

Bo Ty spodnie nosisz..;)))pppppp...

Nie, no czasami ściągam  😄

a tak serio to mogę sobie na takie coś pozwolić bo jestem niezależną kobietą

No i nie mam męża któremu ślubowała wierność więc nie będę oszczędzać łiły na stare lata 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, LoveSexOrgasm napisał:

Eee po 16 ide do domu grzecznie. 😅

Ja też. To najlepsze, ta niepewność jutra i tęsknota za literą pożądania. To wprost Kyler Riiki. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Edytaco napisał:

Uzi i LovesexOrgazm, chlopaki idzcie sobie gadac o koktajlach gdzoe indziej 

Ja tu mam delemat moralny i potrzebuje burzy mozgow 😂

Jezeli nie macie dzieci,to postaw sprawe jasno i jak twoj facet nadal bedzie olewal twoje potrzeby,to czas zaczac nowe zycie z kims innym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Edytaco napisał:

Uzi i LovesexOrgazm, chlopaki idzcie sobie gadac o koktajlach gdzoe indziej 

Ja tu mam delemat moralny i potrzebuje burzy mozgow 😂

Jakim cudem ty biedna tyle lat posuchy wytrzymałaś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, LoveSexOrgasm napisał:

Dzieci macie?

Mamy.

Podrosniete juz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Edytaco napisał:

Mamy.

Podrosniete juz

No to sprawa trudniejsza do zalatwienia bedzie pewnie. No ale zycie ma sie jedno i szkoda go przezywac w okrojony sposob.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odchodzę. 

Trzeba w końcu trochę popracować. Peace and love and sex and orgasm bro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Problem jest taki, ze ja wogole nie widze pozadania i takiej iskry w jego oczach. Czasem mnie bzyknie zeby tylko z krzyza spiscic. Jakbym mu nago na stole tanczyla to by mi najwyzej powiedzial :kochanie nie ...ol sie

Wiecie o co mi chodzi?

Chce czuc ze on na mnie leci

A on nie leci....😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Uzi napisał:

Odchodzę. 

Trzeba w końcu trochę popracować. Peace and love and sex and orgasm bro.

 I Love You Too Sister  😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Jakim cudem ty biedna tyle lat posuchy wytrzymałaś ?

Niewiem 😭

Dzieci male byly

Inne sprawy mialam na glowie.

A teraz sie we mnie jakis demon obudzil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pytanie związane z różnymi potrzebami seksualnymi u pary (często większymi u kobiety) przewijają się na tym forum nieustannie i bardzo często. Po pierwsze trzeba rozmawiać a pod drugie jeśli wspólne rozmowy i  wyjaśnienie problemu samemu się nie udaje szukać pomocy u specjalistów w zależności od najbardziej prawdopodobnych przyczyn tego stanu rzeczy - od terapeutów rodzinnych czy seksuologów do lekarzy różnych specjalności. Czasami jednak nie uda się pokonać różnic w libido i z taką sytuacją też się trzeba liczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Edytaco napisał:

Problem jest taki, ze ja wogole nie widze pozadania i takiej iskry w jego oczach. Czasem mnie bzyknie zeby tylko z krzyza spiscic. Jakbym mu nago na stole tanczyla to by mi najwyzej powiedzial :kochanie nie ...ol sie

Wiecie o co mi chodzi?

Chce czuc ze on na mnie leci

A on nie leci....😭

No po dwudziestu latach to tej iskry może nie być ... To normalne 

Nienormalne było że jej wcześniej też nie było ....

Nie wiem ile lat ma facet ale wygląda na to że wy od początku byliście jacyś tacy niedobrani ...

No trudno , albo zdrada albo rozwód 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Są małżeństwa które są otwarte na innych partnerów ...

Ja bym chyba szczerze z mężem o swoich potrzebach porozmawiała i zapowiedziała ich rychłą realizację i chyba bym pozwoliła żeby zdecydował czy chce rozwód czy nie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Edytaco napisał:

Mam meza. Od 20 lat ten sam. Byl moim pierwszym i jedym facetem. Jestesmy dobrym i zgodnym malzenstwem. Jest tylko jeden problem. SEX. Moj maz ma bardzo male potrzeby, ja wrecz przeciwnie. Nie robilam wczesniej z tego problemu bo uwazalam ze sex przeciez nie jest najwazniejszy. Tylko caly czas mysle ze cos trace... Jestem bardzo atrakcyjna, faceci sie mna bardzo interesuja, flirtuja, podoba mi sie to. Nigdy nie zdradzilam meza. Ale coraz czesciej o tym mysle. Jest kiepski w lozku. Nigdy nie mialam z nim orgazmu.10 min raz w tygodniu. Jest ciegle zmeczony, nie chce mu sie. Sex jest taki bez namietnosci zupelnie. Nie chce go zdradzac, ale z drugiej strony to az mnie w srodku rozsadza zeby przespac sie z innym facetem. Zaden romas. Poprostu sex. Co ja mam zrobic? Ochlonac i dac sobie spokoj? Czy isc na zywiol i sprobowac 

Zacząłbym od tego, że nikt nie odpowie za Ciebie na te pytania. 

Przede wszystkim kwestia priorytetów.  Czy opłaca się ryzykować rozpad,  Twoim zdaniem,  udanego związku  ("Jestesmy dobrym i zgodnym malzenstwem") dla samego seksu? 

Jaką masz gwarancję, że seks z innym facetem da Ci zadowolenie? W tym momencie żyjesz w sferze marzeń, że seks z innym to pewniak satysfakcji. Przyjmijesz do wiadomości, ze możesz się rozczarować? 

"Zaden romas. Poprostu sex." Jak wyobrażasz to sobie od strony  technicznej? Będziesz polować ma przypadkowych mężczyzn? Czy chodzi Ci o jednorazowy seks? 

"Nie robilam wczesniej z tego problemu bo uwazalam ze sex przeciez nie jest najwazniejszy."

Nigdy nie przeszkadzało Ci, że nie masz orgazmu? Ciekawe...

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Edytaco napisał:

Problem jest taki, ze ja wogole nie widze pozadania i takiej iskry w jego oczach. Czasem mnie bzyknie zeby tylko z krzyza spiscic. Jakbym mu nago na stole tanczyla to by mi najwyzej powiedzial :kochanie nie ...ol sie

Wiecie o co mi chodzi?

Chce czuc ze on na mnie leci

A on nie leci....😭

To już leciał nie będzie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Edytaco napisał:

Mam meza. Od 20 lat ten sam. Byl moim pierwszym i jedym facetem. Jestesmy dobrym i zgodnym malzenstwem. Jest tylko jeden problem. SEX. Moj maz ma bardzo male potrzeby, ja wrecz przeciwnie. Nie robilam wczesniej z tego problemu bo uwazalam ze sex przeciez nie jest najwazniejszy. Tylko caly czas mysle ze cos trace... Jestem bardzo atrakcyjna, faceci sie mna bardzo interesuja, flirtuja, podoba mi sie to. Nigdy nie zdradzilam meza. Ale coraz czesciej o tym mysle. Jest kiepski w lozku. Nigdy nie mialam z nim orgazmu.10 min raz w tygodniu. Jest ciegle zmeczony, nie chce mu sie. Sex jest taki bez namietnosci zupelnie. Nie chce go zdradzac, ale z drugiej strony to az mnie w srodku rozsadza zeby przespac sie z innym facetem. Zaden romas. Poprostu sex. Co ja mam zrobic? Ochlonac i dac sobie spokoj? Czy isc na zywiol i sprobowac 

Ja Ci dobrze radzę... Ty rob jak chcesz... to Ty będziesz musiała z tym żyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, robięjaklubię napisał:

Natrafiłam na fajny artykuł w temacie

 

to nie jest problem tylko mężczyzn ale również kobiet, osób mających potrzebę perfekcyjnej kontroli siebie i innych. Podczas dużego podniecenia czy orgazmu tracimy taką kontrolę dlatego faktycznie część osób nie wyobraża sobie aby móc w obecności innej osoby - partner "tak się zachowywać". Ale jest to problem w relacjach a nie samym seksie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, ddt60 napisał:

to nie jest problem tylko mężczyzn ale również kobiet, osób mających potrzebę perfekcyjnej kontroli siebie i innych. Podczas dużego podniecenia czy orgazmu tracimy taką kontrolę dlatego faktycznie część osób nie wyobraża sobie aby móc w obecności innej osoby - partner "tak się zachowywać". Ale jest to problem w relacjach a nie samym seksie.

Na pewno masz rację. Relacje to podstawa, przekładają się na wszystko. Uważam, że zamiast pochopnie się rozstawać, warto szukać rozwiązań. Często ludzie myślą byliśmy ze sobą tyle lat i nic się nie zmieniło, ale tak naprawdę samo się nie zrobi. Najgorzej jak jednej stronie jest dobrze a druga się męczy. Ciężko pewnie przekonać kogoś komu jest dobrze do zmian.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.04.2021 o 12:26, Edytaco napisał:

Mam meza. Od 20 lat ten sam. Byl moim pierwszym i jedym facetem. Jestesmy dobrym i zgodnym malzenstwem. Jest tylko jeden problem. SEX. Moj maz ma bardzo male potrzeby, ja wrecz przeciwnie. Nie robilam wczesniej z tego problemu bo uwazalam ze sex przeciez nie jest najwazniejszy. Tylko caly czas mysle ze cos trace... Jestem bardzo atrakcyjna, faceci sie mna bardzo interesuja, flirtuja, podoba mi sie to. Nigdy nie zdradzilam meza. Ale coraz czesciej o tym mysle. Jest kiepski w lozku. Nigdy nie mialam z nim orgazmu.10 min raz w tygodniu. Jest ciegle zmeczony, nie chce mu sie. Sex jest taki bez namietnosci zupelnie. Nie chce go zdradzac, ale z drugiej strony to az mnie w srodku rozsadza zeby przespac sie z innym facetem. Zaden romas. Poprostu sex. Co ja mam zrobic? Ochlonac i dac sobie spokoj? Czy isc na zywiol i sprobowac 

Mam tak samo jak ty. Tyle ,że u mnie 10 lat nie 20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No., Mam to samo z żoną. Może tyle tylko że jak już jest seks raz na 1,5   może 2 tygodnie ,jestem z niego zadowolony w 100%. Zawsze ja inicjuje. Najczęściej gdy to robimy ona ma orgazm. Próbuje coś urozmaicić, wzbogacić dodać pikanterii ale to na nić . Jest totalnie zamknięta .Nie ma żadnych fantazji, potrzeb ,zachcianek. Każda próba rozmowy kończy się na niczym. Wszystko co od niej słyszę to,:" nie wiem , nie znam się, ". Ja jestem po 50 . Nie czuje się staruchem, nie mam brzuchola . Nie jestem też jakimś demonem seksu który zawsxe i z każdą. Po prostu brakuje mi minimum zaangażowania z jej strony. Jest totalnie zamknięta. Chciałbym poczuć że jej zależy . Niestety ona jest z tych co jeśli zrobi obiad i pranie to znaczy że jest OK. Czasem mam ochotę iść na ... i powiedzieć jej o tym dodając że Ja też czasem coś ugotuje i żrem te jej obiady więc jest ok. A kur...a czas mija.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, AdamM napisał:

No., Mam to samo z żoną. Może tyle tylko że jak już jest seks raz na 1,5   może 2 tygodnie ,jestem z niego zadowolony w 100%. Zawsze ja inicjuje. Najczęściej gdy to robimy ona ma orgazm. Próbuje coś urozmaicić, wzbogacić dodać pikanterii ale to na nić . Jest totalnie zamknięta .Nie ma żadnych fantazji, potrzeb ,zachcianek. Każda próba rozmowy kończy się na niczym. Wszystko co od niej słyszę to,:" nie wiem , nie znam się, ". Ja jestem po 50 . Nie czuje się staruchem, nie mam brzuchola . Nie jestem też jakimś demonem seksu który zawsxe i z każdą. Po prostu brakuje mi minimum zaangażowania z jej strony. Jest totalnie zamknięta. Chciałbym poczuć że jej zależy . Niestety ona jest z tych co jeśli zrobi obiad i pranie to znaczy że jest OK. Czasem mam ochotę iść na ... i powiedzieć jej o tym dodając że Ja też czasem coś ugotuje i żrem te jej obiady więc jest ok. A kur...a czas mija.

Myślisz, że tylko w Twoim związku tak się dzieje. Są kobiety które mówią, że seks w pewnym okresie życia (30-40 lat) zupełnie przestał je interesować i robią to z obowiązku. Znam takie przypadki i nic z tym nie zrobisz. Żadne terapie, żadni specjaliści.  Po drugie seks raz na 1,5 czy dwa tygodnie czasami w zupełności wystarczy jeżeli człowiek jest już w długim związku i ma na karku ponad 40 lat. Czasami lepiej rzadziej, a konkretnie. Z inicjatywą ze strony kobiety bywa różnie. Z tym najczęściej kobieta się rodzi, albo nie. Chociaż bywa i tak, że na pewnym etapie związku kobieta zaczyna odczuwać potrzebę, podobania się mężczyźnie i przejęcia inicjatywy. Często z szarej gęsi, rodzi się wamp. Wszystko ma gdzieś swoje uzasadnienie. Geny, rodzina i wartości w jakich się dorasta, a często szukanie na siłę swojego ideału, przed którym mogłaby się otworzyć na 100 procent. Prawda jest taka, że człowiek to trudna istota do zrozumienia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, acordeon napisał:

Myślisz, że tylko w Twoim związku tak się dzieje. Są kobiety które mówią, że seks w pewnym okresie życia (30-40 lat) zupełnie przestał je interesować i robią to z obowiązku. Znam takie przypadki i nic z tym nie zrobisz. Żadne terapie, żadni specjaliści.  Po drugie seks raz na 1,5 czy dwa tygodnie czasami w zupełności wystarczy jeżeli człowiek jest już w długim związku i ma na karku ponad 40 lat. Czasami lepiej rzadziej, a konkretnie. Z inicjatywą ze strony kobiety bywa różnie. Z tym najczęściej kobieta się rodzi, albo nie. Chociaż bywa i tak, że na pewnym etapie związku kobieta zaczyna odczuwać potrzebę, podobania się mężczyźnie i przejęcia inicjatywy. Często z szarej gęsi, rodzi się wamp. Wszystko ma gdzieś swoje uzasadnienie. Geny, rodzina i wartości w jakich się dorasta, a często szukanie na siłę swojego ideału, przed którym mogłaby się otworzyć na 100 procent. Prawda jest taka, że człowiek to trudna istota do zrozumienia. 

   Wiesz ,nie zawsze tak było. Nie do końca chodzi o to żeby było 2x w tygodniu w środy i soboty. Chodzi generalnie o jakieś zaangażowanie ,wymianę czułości ,jakieś wyraźne sygnały że jej zależy, ze jestem ważny , itp. Te klimaty jakoś zaczęły siadać po urodzeniu drugiego dziecka. Nie chcę z niej robić wampa. 

 Dziwne bo wiosną ,jak zaczął się c19 mieliśmy niezły zakręt życiowy i sprawy toczyły się w kierunku rozstania. Nie pojmuje tego ale bzykaliśmy się wtedy niemal co drugi dzień ku obopólnej radosci i satysfakcji. Terapia pomogła wyprostować wszystko i  wyszliśmy na fajną prostą. Myśle że właśnie wtedy jej zalezało. Bynajmniej nie robiła tego z przymusu bo widać było ze czerpie z naszej bliskości radochę . Nie wiem ale jak teraz o tym myśle to ja też ,nie wiedzieć czemu sprawny byłem jak młody buchaj ,a jestem po 50.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.04.2021 o 12:26, Edytaco napisał:

Mam meza. Od 20 lat ten sam. Byl moim pierwszym i jedym facetem. Jestesmy dobrym i zgodnym malzenstwem. Jest tylko jeden problem. SEX. Moj maz ma bardzo male potrzeby, ja wrecz przeciwnie. Nie robilam wczesniej z tego problemu bo uwazalam ze sex przeciez nie jest najwazniejszy. Tylko caly czas mysle ze cos trace... Jestem bardzo atrakcyjna, faceci sie mna bardzo interesuja, flirtuja, podoba mi sie to. Nigdy nie zdradzilam meza. Ale coraz czesciej o tym mysle. Jest kiepski w lozku. Nigdy nie mialam z nim orgazmu.10 min raz w tygodniu. Jest ciegle zmeczony, nie chce mu sie. Sex jest taki bez namietnosci zupelnie. Nie chce go zdradzac, ale z drugiej strony to az mnie w srodku rozsadza zeby przespac sie z innym facetem. Zaden romas. Poprostu sex. Co ja mam zrobic? Ochlonac i dac sobie spokoj? Czy isc na zywiol i sprobowac 

A właśnie moze sposobem na większe zainteresowanie męża jest postawienie go w jakiejś sytuacji zagrozenia ? Tak żeby doszło do niego że jeśli się nie postara, nie zawalczy to zrobi to ktoś inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, AdamM napisał:

A właśnie moze sposobem na większe zainteresowanie męża jest postawienie go w jakiejś sytuacji zagrozenia ? Tak żeby doszło do niego że jeśli się nie postara, nie zawalczy to zrobi to ktoś inny.

A ty z twojej strony robisz wszystko dobrze w tym zwiazku? Moze nie widzisz problemow ktore dostrzega twoja zona. Dlatego tak jest jak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×