Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Dziewczynka z zapałkami

Związek? To brzmi tak nierealnie...

Polecane posty

2 minuty temu, Elciaa29 napisał:

Cuuu ? 😗

Takie rozmycie tła 😗

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Leżaczek napisał:

Takie rozmycie tła 😗

Ja nie pytam co znaczy bokeh bo wiem.

Chodziło o ustawianie ostrości na jedną osobę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Elciaa29 napisał:

Ja nie pytam co znaczy bokeh bo wiem.

Chodziło o ustawianie ostrości na jedną osobę. 

No i czego nie rozumiesz ta osoba musi być najważniejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Dziewczynka z zapałkami napisał:

Hahha nie całkiem masz rację 😂😘

Mój Boniu wklej sobie family lapkin na yt, nagrywają jak wygląda związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Leżaczek napisał:

No i czego nie rozumiesz ta osoba musi być najważniejsza.

Widocznie jestem za tępa 🖐

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Dziewczynka z zapałkami napisał:

Hahha nie całkiem masz rację 😂😘

😘 nosisz pampersy 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Dziewczynka z zapałkami napisał:

Hahha nie całkiem masz rację 😂😘

Myślę  jak się rozkręcisz  😎 to nas wyrzucą z tego forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, pęd sosny napisał:

z pewnością w dodatku znowu biedaczko nic nie spałaś 😂

Załatwiłam ci bana na tamto nowe konto , na to konto też potrzebujesz ? 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Generalnie to wydaje mi się, że jestem podobny z charakteru. Powiem co ja zrobiłem na pewnym etapie mojego życia. Znalazłem sobie pasję, która w pewnym stopniu pomogła mi się realizować i przede wszystkim wyjść z domu. Pasja ta może też przyczynić i przyczyniła się do poznawania nowych ludzi. To jednak niewiele mi pomogło w tym sensie, że trudno mi zaakceptować kogokolwiek. Nadal stronie od ludzi. Po części może dlatego, że nie rozumiem w pełni tego jak funkcjonuje ten świat, jak postępują ludzie i co oferuje nam nasza szara rzeczywistość. Nie mniej jednak na pewnym etapie ta pasja bardzo mi pomogła. Niestety utwierdziła mnie w przekonaniu, że z ludźmi trzeba postępować ostrożnia. Nie warto aż nadto się uzewnętrzniać. Chociażby odmienne poglądy polityczne. Dziś mało kto potrafi uszanować, że ktoś ma inne zdanie, a podobno na tym polega demokracja. Ponadto rozmowy jakie ludzie ze sobą prowadzą i ich tematyka. Bardzo często mi nie odpowiada. Przykładowo faceci lubią gadać o sporcie, o rybach, o alkoholu i kobietach. Jeśli chodzi o kobiety to nigdy nie wiem co im w głowie siedzi. Bywają irracjonalne i nieobliczalne, a przez to dla mnie trudne do ogarnięcia. Te które znam osobiście... każda ma coś za uszami co sprawiło by, że ostatecznie nie chciał bym być z żadną z nich. Najgorsze jest to, że dziś nikt nikogo nie może być pewnym. Jestem w podobnym wieku i też zawsze byłem sam. Podobnie jak i Ty nie wyobrażam sobie innego stanu rzeczy, ale jest we mnie swego rodzaju tęsknota... pustka, samotność... Czasami zaglądam na portal randkowy tak o, z ciekawości. Konto pozostało po tym jak się jeszcze łudziłem, że coś może ulec zmianie. Zatem gdy tak tam zaglądam to ręce mi opadają. Sporo tam osób po nieudanych związkach, małżeństwach.... z przeszłością. Mnie coś takiego odstrasza. To tylko dowodzi tego jak bardzo dziś relacje międzyludzkie są płytkie i nietrwałe. Liczy się to jak siebie kreujesz... ja nie potrafię udawać kogoś kim nie jestem. Jestem tak przeciętny i nudny jak to tylko jest możliwe. Kto by chciał kogoś takiego? Jakiś czas temu pewna kobieta z mojej mieściny rozwiodła się... i nic nie było by teraz w tym dziwnego gdyby nie fakt, że rozpowiadała ludziom, że jej mąż był nudny. Można? Można! Wielokrotnie czytam jak tutaj na łamach tego forum kobiety oczerniają mężczyzn i krytykują na każdym kroku narzekając, że ci potrzebują kury domowej, bez ambicji, która zastąpi im mamusię. Ja natomiast znam 2 przypadki gdy facet prał, gotował, sprzątał, a żona i tak odeszła. Relacje ludzi są dziś irracjonalne. Ideały? Zapomnij! Degeneracja, zawiść, kolesiostwo.... Może to i lepiej, że wychowujesz się poza tą dziczą. Może jesteś o wiele bardziej wartościowa od tego motłochu, który nie zdążył Ciebie zepsuć.... albo.... po prostu udajesz.... Nikomu już nie ufam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, dozgonny napisał:

Generalnie to wydaje mi się, że jestem podobny z charakteru. Powiem co ja zrobiłem na pewnym etapie mojego życia. Znalazłem sobie pasję, która w pewnym stopniu pomogła mi się realizować i przede wszystkim wyjść z domu. Pasja ta może też przyczynić i przyczyniła się do poznawania nowych ludzi. To jednak niewiele mi pomogło w tym sensie, że trudno mi zaakceptować kogokolwiek. Nadal stronie od ludzi. Po części może dlatego, że nie rozumiem w pełni tego jak funkcjonuje ten świat, jak postępują ludzie i co oferuje nam nasza szara rzeczywistość. Nie mniej jednak na pewnym etapie ta pasja bardzo mi pomogła. Niestety utwierdziła mnie w przekonaniu, że z ludźmi trzeba postępować ostrożnia. Nie warto aż nadto się uzewnętrzniać. Chociażby odmienne poglądy polityczne. Dziś mało kto potrafi uszanować, że ktoś ma inne zdanie, a podobno na tym polega demokracja. Ponadto rozmowy jakie ludzie ze sobą prowadzą i ich tematyka. Bardzo często mi nie odpowiada. Przykładowo faceci lubią gadać o sporcie, o rybach, o alkoholu i kobietach. Jeśli chodzi o kobiety to nigdy nie wiem co im w głowie siedzi. Bywają irracjonalne i nieobliczalne, a przez to dla mnie trudne do ogarnięcia. Te które znam osobiście... każda ma coś za uszami co sprawiło by, że ostatecznie nie chciał bym być z żadną z nich. Najgorsze jest to, że dziś nikt nikogo nie może być pewnym. Jestem w podobnym wieku i też zawsze byłem sam. Podobnie jak i Ty nie wyobrażam sobie innego stanu rzeczy, ale jest we mnie swego rodzaju tęsknota... pustka, samotność... Czasami zaglądam na portal randkowy tak o, z ciekawości. Konto pozostało po tym jak się jeszcze łudziłem, że coś może ulec zmianie. Zatem gdy tak tam zaglądam to ręce mi opadają. Sporo tam osób po nieudanych związkach, małżeństwach.... z przeszłością. Mnie coś takiego odstrasza. To tylko dowodzi tego jak bardzo dziś relacje międzyludzkie są płytkie i nietrwałe. Liczy się to jak siebie kreujesz... ja nie potrafię udawać kogoś kim nie jestem. Jestem tak przeciętny i nudny jak to tylko jest możliwe. Kto by chciał kogoś takiego? Jakiś czas temu pewna kobieta z mojej mieściny rozwiodła się... i nic nie było by teraz w tym dziwnego gdyby nie fakt, że rozpowiadała ludziom, że jej mąż był nudny. Można? Można! Wielokrotnie czytam jak tutaj na łamach tego forum kobiety oczerniają mężczyzn i krytykują na każdym kroku narzekając, że ci potrzebują kury domowej, bez ambicji, która zastąpi im mamusię. Ja natomiast znam 2 przypadki gdy facet prał, gotował, sprzątał, a żona i tak odeszła. Relacje ludzi są dziś irracjonalne. Ideały? Zapomnij! Degeneracja, zawiść, kolesiostwo.... Może to i lepiej, że wychowujesz się poza tą dziczą. Może jesteś o wiele bardziej wartościowa od tego motłochu, który nie zdążył Ciebie zepsuć.... albo.... po prostu udajesz.... Nikomu już nie ufam.

Introwetyk pozostanie introwertkiem choćby nie wiem jak się starał. 

A mnie nie ma co chwalić, zwł. tutaj,bo przedstawiam się na kafe  z reguły od najgorszej strony, tylko narzekam i sieję pesymizm.

Edytowano przez Dziewczynka z zapałkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Dziewczynka z zapałkami napisał:

Introwetyk pozostanie introwertkiem choćby nie wiem jak się starał. 

A mnie nie ma co chwalić, zwł. tutaj,bo przedstawiam się na kafe  z reguły od najgorszej strony, tylko narzekam i sieję pesymizm.

Jestem lepszy w te klocki... sama ludzi zapytaj. 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie myślę, że może związek 2 introwertyków byłby dobry. Każdy robił by sobie co chce i tylko czasami wychodzili by razem z inicjatywą spędzenia razem czasu. Naładowali by w ten sposób swoje akumulatory, zaspokoili potrzebę bliskości i dalej spędzali czas po swojemu. Oczywiście wszystko w ramach związku. Mieszkanie razem, ale osobno... każdy w swoim pokoju. 😄 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, dozgonny napisał:

Tak sobie myślę, że może związek 2 introwertyków byłby dobry. Każdy robił by sobie co chce i tylko czasami wychodzili by razem z inicjatywą spędzenia razem czasu. Naładowali by w ten sposób swoje akumulatory, zaspokoili potrzebę bliskości i dalej spędzali czas po swojemu. Oczywiście wszystko w ramach związku. Mieszkanie razem, ale osobno... każdy w swoim pokoju. 😄 

O kurdebele całkiem trafiony pomysł! Ja tak chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, dozgonny napisał:

Jestem lepszy w te klocki... sama ludzi zapytaj. 😄

No może... A ja sprawnie nawiązuje relacje, wydaję się być nawet otwarta . Jednak potem jest już tylko gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Dziewczynka z zapałkami napisał:

O kurdebele całkiem trafiony pomysł! Ja tak chcę.

No to masz już plan. Tylko musisz sobie poszukać introwertyka w swojej okolicy. Bo z tego co pisałaś masz dobrą pracę, a zatem raczej przeprowadzka nie wchodzi w grę. 🙂  I tu jest mały problem... introwertycy siedzą w domach, jak zatem go odszukać? Hmm... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Dziewczynka z zapałkami napisał:

No może... A ja sprawnie nawiązuje relacje, wydaję się być nawet otwarta . Jednak potem jest już tylko gorzej.

Gorzej dla innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, duży ogórek napisał:

Gorzej dla innych.

Tak, robię nieraz dobre wrażenie, zapowiadam się na fajna partię, otwartą, wygadaną...A potem się włącza mi przełącznik na tryb 'ucieczka " i robię  uniki i zniechęcam do siebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, dozgonny napisał:

No to masz już plan. Tylko musisz sobie poszukać introwertyka w swojej okolicy. Bo z tego co pisałaś masz dobrą pracę, a zatem raczej przeprowadzka nie wchodzi w grę. 🙂  I tu jest mały problem... introwertycy siedzą w domach, jak zatem go odszukać? Hmm... 

Może kogoś nie dostrzegam... czasem najciemniej pod latarnią .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
3 minuty temu, Dziewczynka z zapałkami napisał:

Tak, robię nieraz dobre wrażenie, zapowiadam się na fajna partię, otwartą, wygadaną...A potem się włącza mi przełącznik na tryb 'ucieczka " i robię  uniki i zniechęcam do siebie. 

Nie przejmuj się po prostu wyczuwasz ludzi, nawet lepiej,   spotkasz taką osobę  do której będziesz miała zaufanie.

Edytowano przez duży ogórek
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Dziewczynka z zapałkami napisał:

Może kogoś nie dostrzegam... czasem najciemniej pod latarnią .

U mnie choć miejscowość jest niewielka to stosunkowo niewielu ludzi mnie zna. Ja też nie garnę się do nich więc siłą rzeczy nie ma zbyt wielu okazji. Im większa miejscowość tym gorzej. U mnie jest około 5 tysięcy i to już stanowi problem. Z większych miast w pobliżu mam Zieloną Górę. Tam to bym zginął w tłumie na zawsze... a może wręcz odwrotnie... więcej ludzi, większe szanse? Trudno mi tak jednoznacznie powiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×