Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Niby normalny

Jak długo potraficie żyć w izolacji ?

Polecane posty

Bez obecności drugiego człowieka czy nawet zwierzęcia? 

Po jakim czasie zaczyna wam już brakować kontaktu, a po jakim zaczyna wam odbijać? 

Pewnie dla większości nie jest to możliwe bo praca,rodzina, zwierzaki.

Ale czy są tu tacy co żyją w takiej izolacji bez absolutnie nikogo ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam sam od półtora roku. To pierwszy raz w życiu, gdy mieszkam całkowicie sam. Tyle tylko, że widuję się ze znajomymi. Nie wiem, ile trwała najdłuższa przerwa - 3, może 4 mce? Tylko wtedy sam miałem potrzebę izolacji, aby sobie wszystko przemyśleć. Teraz widuję się ze znajomymi przynajmniej raz w tygodniu.

Chyba jeszcze mi nie odbiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ze zwierzakiem sobie nie pogadasz ...

A wolałabyś zostać w tej sytuacji zamknięty z ludźmi których nie lubisz, no tak wyszło

To dopiero była by jazda ! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Ze zwierzakiem sobie nie pogadasz ...

A wolałabyś zostać w tej sytuacji zamknięty z ludźmi których nie lubisz, no tak wyszło

To dopiero była by jazda ! 

a czemu mam wybierać ludzi z którymi nie lubie przebywać ?

ze zwierzakiem nie pogadasz ale dla większości jest to jakieś oparcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe pytanie...

Nie mieszkam sama, nigdy Nie mieszkalam sama. Ze znajomyni Nie widuje sie Wcale... Chyba ze przez przypadek ewent. przez neta- Np Sytuacja z kolezanka... Juz po raz 3ci probuje sie z Nia spotkac (Jest w mym wieku i z mego miasta)-  Tyl. co Mi z tego jak Zawsze Jest COŚ. I odkladanie spotkania non stop.. Nie mam zwierzaka...

Na poczatku maja jade do matka i tan mam swoj pokoj, wiec pobede troszke sama i ti Mnie nawet cieszy...☺😀

Normalny - Skad te pytania? Wydajesz sie ciekawa osoba mimo zaburzenia z rozpoznawaniem sytuacji i emocji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Niby normalny napisał:

a czemu mam wybierać ludzi z którymi nie lubie przebywać ?

ze zwierzakiem nie pogadasz ale dla większości jest to jakieś oparcie.

Wyobraź sobie że jesteś właśnie w trakcie rozstania , odkrywasz że żona ma romans z sąsiadem, dzieci są od listonosza , a pies miał być rasowy a wyszedł kundel ...

i nagle sruuu przychodzi pandemia, tracisz pracę i zostajesz w takim miejscu w takim czasie z takimi ludźmi .... 

No niby nie mieszkasz sam ale co to za życie 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trudno powiedzieć, nigdy nie byłam sama, zawsze z kimś mieszkałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Wyobraź sobie że jesteś właśnie w trakcie rozstania , odkrywasz że żona ma romans z sąsiadem, dzieci są od listonosza , a pies miał być rasowy a wyszedł kundel ...

i nagle sruuu przychodzi pandemia, tracisz pracę i zostajesz w takim miejscu w takim czasie z takimi ludźmi .... 

No niby nie mieszkasz sam ale co to za życie 😄

Ja mieszkalem przez miesiąc z ex, nie polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
31 minut temu, KLAUN96 napisał:

Ciekawe pytanie...

Nie mieszkam sama, nigdy Nie mieszkalam sama. Ze znajomyni Nie widuje sie Wcale... Chyba ze przez przypadek ewent. przez neta- Np Sytuacja z kolezanka... Juz po raz 3ci probuje sie z Nia spotkac (Jest w mym wieku i z mego miasta)-  Tyl. co Mi z tego jak Zawsze Jest COŚ. I odkladanie spotkania non stop.. Nie mam zwierzaka...

Na poczatku maja jade do matka i tan mam swoj pokoj, wiec pobede troszke sama i ti Mnie nawet cieszy...☺😀

Normalny - Skad te pytania? Wydajesz sie ciekawa osoba mimo zaburzenia z rozpoznawaniem sytuacji i emocji...

Spotkania z przyjaciółmi są bardzo ważne, choćby żeby się komuś wygadać albo zwyczajnie napić.

 Jedziesz do matki więc do kogoś tam jedziesz.

Co do emocji i rozpoznawania sytuacji, patrząc na moją  rodzine ze strony matki jest to cecha dziedziczona,paktycznie wszyscy są zamknięci bez emocji i strasznie nie czuli, po stronie ojca jest jednak inaczej.

29 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Wyobraź sobie że jesteś właśnie w trakcie rozstania , odkrywasz że żona ma romans z sąsiadem, dzieci są od listonosza , a pies miał być rasowy a wyszedł kundel ...

i nagle sruuu przychodzi pandemia, tracisz pracę i zostajesz w takim miejscu w takim czasie z takimi ludźmi .... 

No niby nie mieszkasz sam ale co to za życie 😄

 Wiadomo że i tak się zdarza iż lepiej jest być osobno w izolacji niż z toksycznymi ludźmi.

Co z tego że pies to kundel a nie rasowy ? znaczy że gorszy ? sam zwierząt nie lubię ale czemu miałbym mniej go lubić za to że jest kundlem ?

Cytat

i nagle sruu przychodzi pandemia i tracisz prace"

no dokładnie jest tak u mnie.

Przez co nie mam kontaktu z ludźmi i z kimkolwiek spotykam się naprawdę bardzo rzadko. 

mieszkam sam, i jak wcześniej nie miałem zbytnio i tak kontaktu to mogłem się od czasu do czasu wygadać.

Skutki tego są oczywiście samotność ale pomijając to jest jeszcze kilka negatywnych czynników tej izolacji.

-Obojętność.

-Brak motywacji. 

-Ospałość.

-Lęk przed kontaktem ludźmi.

-Lekkie jąkanie się i problemy ze skleceniem kilku zdań.

-Obniżone libido.

Wcześniej było jak było ale teraz to się człowiek już się cofa.

Oczywiście mówię tylko o swoich zaburzeniach z izolacją związanych, choć jestem introwertykiem to muszę z kimś mieć kontakt.

 

 

 

Edytowano przez Niby normalny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przykre, mam nadzieję, że znajdziesz nową pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę że dużo ludzi ma podobnie. Nie twoja wina. Po prostu trafiliśmy na paskudny czas i trzeba go trochę przespać i przeczekać . Pewne rzeczy nie są od nas zależne i tyle. Zawsze można do kogoś zadzwonić i pogadać. Nadrobić zaległości czytelnicze . Ponudzić się i zaplanować coś na lepsze czasy. Ja mam swoją uprawę roślinek i robaczków. Wykorzystałam trochę czas na zadbanie o zdrowie. Może ty po prostu nie powinieneś mieszkać sam tylko z kimś? Albo kupić sobie zwierzaka ?

Ja dzisiaj rano widziałam pod swoim oknem młodego zajączka 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

 Zawsze można do kogoś zadzwonić i pogadać.

No właśnie nie jak się nie ma do kogo, izolacja nie jest związana z covidem.

Cytat

 Może ty po prostu nie powinieneś mieszkać sam tylko z kimś? Albo kupić sobie zwierzaka ?

Z kim miałbym mieszkać ?

Zwierzak odpada raz że nie lubie a dwa widząc po siostrze i jej kundlu widzę że jak ona sobie z nim nie radzi przez brak doświadczenia to ja tym bardziej bo nie posiadam takiej empatii jak i cierpliwości. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Niby normalny napisał:

Przez co nie mam kontaktu z ludźmi i z kimkolwiek spotykam się naprawdę bardzo rzadko. 

mieszkam sam, i jak wcześniej nie miałem zbytnio i tak kontaktu to mogłem się od czasu do czasu wygadać.

Skutki tego są oczywiście samotność ale pomijając to jest jeszcze kilka negatywnych czynników tej izolacji.

-Obojętność.

-Brak motywacji. 

-Ospałość.

-Lęk przed kontaktem ludźmi.

-Lekkie jąkanie się i problemy ze skleceniem kilku zdań.

-Obniżone libido.

Wcześniej było jak było ale teraz to się człowiek już się cofa.

Oczywiście mówię tylko o swoich zaburzeniach z izolacją związanych, choć jestem introwertykiem to muszę z kimś mieć kontakt.

Ja już dawno mówiłam że dobry psychiatra potrzebny inaczej nie ruszy nic z miejsca.

Ale rób jak uważasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Niby normalny napisał:

Bez obecności drugiego człowieka czy nawet zwierzęcia? 

Po jakim czasie zaczyna wam już brakować kontaktu, a po jakim zaczyna wam odbijać? 

Pewnie dla większości nie jest to możliwe bo praca,rodzina, zwierzaki.

Ale czy są tu tacy co żyją w takiej izolacji bez absolutnie nikogo ? 

Ja z mamą a wcześniej jeszcze pies. Z psem było zupełnie inaczej ehh. Jak ja go kochałem.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, KorpoSzynszyla napisał:

Ze zwierzakiem sobie nie pogadasz

Nie znasz się. Codziennie widuję ludzi rozmawiających ze zwierzętami. Ba! Można rozmawiać nawet z odkurzaczem automatycznym! O asystencie Google nawet nie wspomnę. 😌

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Googas napisał:

a ja dawno mówiłem ze cię zbanuje.

Jestem taki szczęśliwy i dumny 🕺😁👍

Jeżeli uważasz że się do tego przyczyniłeś to niestety muszę cię zmartwić więc się tak nie podniecaj i nie pal głupa 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Nemetiisto napisał:

Nie znasz się. Codziennie widuję ludzi rozmawiających ze zwierzętami. Ba! Można rozmawiać nawet z odkurzaczem automatycznym! O asystencie Google nawet nie wspomnę. 😌

A z ręcznym można, czy to już zbyt duże dziwactwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Googas napisał:

nie dowiedziałaś ze konto elciaa29 poleciało do wora , a jednak 😎

Nic nie poleciało mam na razie zablokowane pisanie z tamtego konta ćwo'ku. Koniec rozmów z toba marnujesz mój czas.

Edytowano przez EIciaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja juz sam tez mieszkam dlugo bez mamy.


chyba z dziewczyna by mi bylo lepiej ( chyba)🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mi tam pasuje. Ze znajomymi widuje sie i laze z piesem, samotnosci nie odczuwam, ja tak odpoczywam, powiedzialabym ze w pracy nawet pogadam i wystarczy. Nieraz to "przebodzcowanie" wrecz wypoczac sie chce. Aspolczne co zrobisz xD. Chociaz jakby nikogo nie bylo to pewnie inaczej by sie gadalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Googas napisał:

a te 2600 punktów reputacji to cena  za zadzieranie ze mną, nie warto tego robić i to sobie raz na zawsze zapamiętaj.

Pisałem ci ze takie płoteczki to ja na sniadanie zjadam.

Kotarba, musisz mieć bardzo smutne życie, że punkty reputacji to dla Ciebie coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Googas napisał:

nie dowiedziałaś ze konto elciaa29 poleciało do wora , a jednak 😎

 

No poleciało, co zrobić. Czy zaliczasz to do swoich życiowych sukcesów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Kusza Myślivski napisał:

A z ręcznym można, czy to już zbyt duże dziwactwo?

Ja nie rozmawiam ale myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie. 😌

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×