Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
duży ogórek

Zmarł mi piesek

Polecane posty

16 lat miał , do ostatniej chwili byłem przy nim, jakie to straszne.

  • Sad 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mój odszedł 2 lata temu, też tyle lat, biedny schorowany był, łezka się kręci w oku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał:

Piesek staruszek 😞 ale i tak szkoda wiernego towarzysza 

szkoda słów, wyczuwała nie głaskałem po główce, odszedłem na chwilę  to po cichu wyła, głaskałem   uspakajała.

ehh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciężkie chwile 😞 jak członek rodziny, współczuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, duży ogórek napisał:

16 lat miał , do ostatniej chwili byłem przy nim, jakie to straszne.

Współczuję Ci i przytulam 🤗. Też 14 letnią usypiałam 3 lata temu w domu, wszyscy byliśmy przy niej w piwnicy.  Ożywiła się przed uśpieniem i wstała na łapy,  poszła zrobić siku na śnieg. Każdego polizała, ogonem  machnęła........   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Piesek staruszek 😞 ale i tak szkoda wiernego towarzysza 

na psie lata 108 lat przeżyła 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, duży ogórek napisał:

szkoda słów, wyczuwała nie głaskałem po główce, odszedłem na chwilę  to po cichu wyła, głaskałem   uspakajała.

ehh

 

7 minut temu, PNINA napisał:

Współczuję Ci i przytulam 🤗. Też 14 letnią usypiałam 3 lata temu w domu, wszyscy byliśmy przy niej w piwnicy.  Ożywiła się przed uśpieniem i wstała na łapy,  poszła zrobić siku na śnieg. Każdego polizała, ogonem  machnęła........   

😭 zwierzątka też czują kiedy przychodzi czas odejść ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Współczuję, psy kochają najmocniej ❤

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo mi przykro, mnie też czeka wkrótce podobna sytuacja. Obecnie żyję ze świadomością, że nieuchronnie nadchodzi koniec mojego ukochanego owczarka niemieckiego. 10 lat temu wzięliśmy go ze schroniska jako 4/5-letniego psa. Ostatnio jest z nim już naprawdę źle. Na spacerze z tatą tylne łapy zupełnie odmówiły mu posłuszeństwa, nie mógł się utrzymać na nogach... ma ogromne problemy z tylnymi stawami, reumatyzm. Dużo leży, ma problemy z wstawaniem, szczególnie z gołych podłóg i z dłuższym utrzymaniem się na nogach. Jest coraz słabszy, bardzo dużo śpi i pije. Na razie dostaje jeszcze sterydy w zastrzyku od weterynarza i to mu jeszcze jakoś pomaga, ale to już ostatnie tygodnie, a może i dni. Chciałabym aby to się stało naturalnie, samoczynnie ale wszystko wskazuje na to, że trzeba będzie któregoś dnia, kiedy już żadne leki nie pomogą, podjąć tę okropną decyzję... nie wiem jak ja to przetrwam 😒😖😥

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Współczuję, Autorze, to jest bardzo bolesne kiedy odchodzi wierny przyjaciel. 

Eviqs, może to marne pocieszenie, ale jak na owczarka, to i tak długo jest z Wami. Problemy ze stawami to ich najczęstsza przypadłość, niestety. Przykro patrzeć jak sam nie może wstać pomagając mu przy tym. Jest to bardzo ciężka decyzja, ale chyba lepiej podjąć ją, niż patrzeć jak pupil się męczy, cierpi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.04.2021 o 00:47, Eviqs napisał:

Bardzo mi przykro, mnie też czeka wkrótce podobna sytuacja. Obecnie żyję ze świadomością, że nieuchronnie nadchodzi koniec mojego ukochanego owczarka niemieckiego. 10 lat temu wzięliśmy go ze schroniska jako 4/5-letniego psa. Ostatnio jest z nim już naprawdę źle. Na spacerze z tatą tylne łapy zupełnie odmówiły mu posłuszeństwa, nie mógł się utrzymać na nogach... ma ogromne problemy z tylnymi stawami, reumatyzm. Dużo leży, ma problemy z wstawaniem, szczególnie z gołych podłóg i z dłuższym utrzymaniem się na nogach. Jest coraz słabszy, bardzo dużo śpi i pije. Na razie dostaje jeszcze sterydy w zastrzyku od weterynarza i to mu jeszcze jakoś pomaga, ale to już ostatnie tygodnie, a może i dni. Chciałabym aby to się stało naturalnie, samoczynnie ale wszystko wskazuje na to, że trzeba będzie któregoś dnia, kiedy już żadne leki nie pomogą, podjąć tę okropną decyzję... nie wiem jak ja to przetrwam 😒😖😥

Jak możesz zrób  dietę,j mięso i warzywa jakoś się wzmocni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już po wszystkim 😞😪Wczoraj, tj. w środę Aleks odszedł za tęczowy most. Nie sądziłam, że nastąpi to tak szybko ale musieliśmy podjąć tę decyzję bo się męczył. Przyjechałam do rodziców (mieszkam od pół roku w innym mieście) aby wstępnie pożegnać się z Alim. Nie sądziłam natomiast, że to nastąpi już tego samego dnia i że tak szybko jego stan się pogorszy. Załatwiał się już w domu, a później w krótkich odstępach czasu zaczął wymiotować niestrawionym jedzeniem sprzed 2 dni! To było straszne i w niczym nie przypominało ani wyglądem, ani zapachem wymiocin. Nie przesadzę w tym momencie jeśli napiszę, że ta treść wyglądała jak brunatne odchody i taki też miała zapach 😞 Zauważyłam też, że jego język przybrał dziwną barwę, zrobił się jakiś taki brązowawy, a zawsze miał idealnie różowy. Myślę, że nastąpiła już niewydolność wielonarządowa. Od kilkunastu dni mama narzekała na okropne gazy u psa, już wtedy musiało się coś złego dziać... 😞Brzuch też miał dziwnie duży jakby zbierała mu się tam woda (kilkanaście lat temu musieliśmy uśpić poprzedniego o. niemieckiego, miał te same objawy).

Ja po serii ryczenia, jak zawsze po stracie ukochanego członka rodziny siedzę w internecie i usilnie próbuję znaleźć dowody na to, że zwierzęta żyją po "tamtej stronie" i że przychodzą po nas, swoich właścicieli, kiedy i na nich przyjdzie czas... chciałabym aby mi się przyśnił i dał jakoś znać, że nic go już nie boli i że jest mu tam dobrze... 😖😪

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×