Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
romantyk1995

Chciałbym w końcu

Polecane posty

8 minut temu, NieznajomyOn napisał:

Nic złego nie napisał, ale to że on by chciał i ma ciężkie życie, to nie oznacza, że użalając się nad sobą coś osiągnie.Każdy człowiek potrzebuje wsparcia i pomocy od drugiej osoby, ale tego się szuka wśród najbliższych osób.Jeśli takich nie ma, to jedyną opcją jest poznawanie ludzi i spojrzenie na siebie z innej strony niż tylko ''jak chciałbym w końcu, a mi nie wychodzi''. Wtedy trzeba chcieć zmienić samego siebie, by coś w ogóle osiągnąć i chociaż jest to cholernie ciężkie, to jednak możliwe do zrobienia.

Każdy ma prawo się poużalać. Zwłaszcza anonimowo. Dobra, skończ swoje filozfie  makaron. Nie jesteś dla mnie autorytetem żadnym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
10 minut temu, BoniBluBabciaBandzior napisał:

Każdy ma prawo się poużalać. Zwłaszcza anonimowo. Dobra, skończ swoje filozfie  makaron. Nie jesteś dla mnie autorytetem żadnym. 

Ma prawo, ale szkoda czasu na takie coś.Lepiej popłakać w samotności, a potem jak facet wziąć się w garść.Nie jestem i nie muszę być dla nikogo, ale wyraziłem swoje zdanie tylko.

Wyluzuj Boni 😉

Edytowano przez NieznajomyOn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, agent of Asgard napisał:

Niestety, ale Mizo ma rację. 
Ludzie, którzy „czują się smutni i puści” mają specyficzny rodzaj energii, który jest wyczuwany w sposób podświadome i odpycha od nich osoby, emanujące energią, poukładane, wewnętrznie spełnione - słowem takie, z którymi można tworzyć dobry związek. Przyciąga ona do nich osoby nie poukładane życiowo, pełne lęków, problemów, szukające kogoś, kto pomoże im się podnieść. Dokładanie tak, jak Ty.

Tylko dwie osoby pełne pustki i braków zazwyczaj nie są w stanie się wesprzeć, a tworzą związek toksyczny.

Mówisz „jeśli tylko znajdę kogoś, kto mnie pokocha, będę szczęśliwy i zmienię swoje życie na lepsze”. Ale to tak nie działa. Działa „jeśli się zmienię i będę szczęśliwy, wielu ludzi mnie pokocha, a ja znajdę kogoś, kto do mnie pasuje”. 

Ludzie, którzy pokonali swoje braki i nauczyli się być szczęśliwi, mimo niesprzyjających warunków, przyciągają do siebie osoby spełnione, szczęśliwe i korzystne zbiegi okoliczności. Nie bez powodu niektórzy twierdzą, że ich powodzenie wzrosło, gdy sobie kogoś znaleźli. 
Ale zwykle pierwsza zmiana następuje w nas. Zresztą tylko siebie i swoje podejście możemy zmienić.

Ale Ty oczekujesz od osoby, która Cię jeszcze nie kocha, rozwiązania Twoich problemów. To nie czas na to. Teraz jest czas, byś rozwiązał je sam. 

Brawo. Dokładnie o to mi chodziło. Do związków nadają się tylko osoby zdrowe emocjonalnie, taka jest prawda. Bo jak ktoś ma jakieś zaburzenia czy nieprzepracowane traumy to właśnie albo obarcza kogoś swoimi problemami i oczekuje, że się go będzie wyciągać z bagna, albo ma tak ciężki charakter i dziwne reakcje, że po prostu relacja z kimś takim będzie toksyczna. Osoba stabilna i przy tym inteligentna przy kimś takim na dłuższą metę nie wytrzyma i nie ma się co łudzić. No bo co normalny człowiek mógłby od takiego partnera pozytywnego otrzymać? Nic. To wsparcie by działało tylko w jedną stronę, bo jednostka slaba go nie odwzajemni i będzie się skupiała jedynie na sobie. Gdzie w tym by było partnerstwo? Nie wspomnę już o tym, że podryw na bycie ofiarą i branie na litość to już cios poniżej pasa - "bądź ze mną bo ja jestem taaaki samotny i nieszczęśliwy". Kuszący argument, nie ma co... 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Mizo napisał:

Brawo. Dokładnie o to mi chodziło. Do związków nadają się tylko osoby zdrowe emocjonalnie, taka jest prawda. Bo jak ktoś ma jakieś zaburzenia czy nieprzepracowane traumy to właśnie albo obarcza kogoś swoimi problemami i oczekuje, że się go będzie wyciągać z bagna, albo ma tak ciężki charakter i dziwne reakcje, że po prostu relacja z kimś takim będzie toksyczna. Osoba stabilna i przy tym inteligentna przy kimś takim na dłuższą metę nie wytrzyma i nie ma się co łudzić. No bo co normalny człowiek mógłby od takiego partnera pozytywnego otrzymać? Nic. To wsparcie by działało tylko w jedną stronę, bo jednostka slaba go nie odwzajemni i będzie się skupiała jedynie na sobie. Gdzie w tym by było partnerstwo? Nie wspomnę już o tym, że podryw na bycie ofiarą i branie na litość to już cios poniżej pasa - "bądź ze mną bo ja jestem taaaki samotny i nieszczęśliwy". Kuszący argument, nie ma co... 

Znowu nadinterpretowujesz to co napisałem. 

Już wytłumaczyłem dokładnie jak to wszystko z mojej strony wygląda, wyraziłem się expressis verbis, to że nie zrozumiałeś tekstu nie jest moim problemem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, BoniBluBabciaBandzior napisał:

Każdy ma prawo się poużalać. Zwłaszcza anonimowo. Dobra, skończ swoje filozfie  makaron. Nie jesteś dla mnie autorytetem żadnym. 

Widzisz, tutaj sami znawcy, którzy wiedzą o mnie więcej, niż ja sam o sobie. 

 

Z takimi nie ma co polemizować, bo to Alfy i Omegi są...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, romantyk1995 napisał:

Widzisz, tutaj sami znawcy, którzy wiedzą o mnie więcej, niż ja sam o sobie. 

 

Z takimi nie ma co polemizować, bo to Alfy i Omegi są...

 

Bekę se kręć i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.04.2021 o 20:25, NieznajomyOn napisał:

Nie o to chodzi Boni, on publiczne wyznaje co mu doskwiera i myśli, że nagle któraś go pocieszy i zrozumie.Kobiety nie lubią takiego zachowania i też potrafią je wyczuć podczas rozmowy w realu itd..

 

Skąd Ty wiesz co lubią, a czego nie lubią kobiety? Znasz wszystkie i wiesz? Czy wybiórczo? Ale twierdzisz, że i tak wiesz? Coś ta Twoja teoria jest mocno naciągana. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
9 godzin temu, Zpaznokcilakier napisał:

Skąd Ty wiesz co lubią, a czego nie lubią kobiety? Znasz wszystkie i wiesz? Czy wybiórczo? Ale twierdzisz, że i tak wiesz? Coś ta Twoja teoria jest mocno naciągana. 

Z życia znam i po co ten powrót do przeszłości ? 😉

 

Edytowano przez NieznajomyOn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hebrayska
Dnia 30.04.2021 o 15:13, romantyk1995 napisał:

 

 

Z takimi nie ma co polemizować, bo to Alfy i Omegi są...

 

Tu to Omegi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, NieznajomyOn napisał:

Z życia znam i po co ten powrót do przeszłości ? 😉

 

Do jakiej przeszłości? Nie znasz wszystkich kobiet i tak naprawdę możesz zaobserwować jedynie te, w Twoim  środowisku (i  z tego wyciągnąć wnioski) To zbyt mało, żebyś mógł pisać takie rzeczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Do jakiej przeszłości? Nie znasz wszystkich kobiet i tak naprawdę możesz zaobserwować jedynie te, w Twoim  środowisku (i  z tego wyciągnąć wnioski) To zbyt mało, żebyś mógł pisać takie rzeczy. 

Tego wątku.Dlatego napisałem, że z życia czyli swojego, więc myślałem, że rozumiesz.Nie znasz mnie i nie wiesz jaki jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, NieznajomyOn napisał:

Tego wątku.Dlatego napisałem, że z życia czyli swojego, więc myślałem, że rozumiesz.Nie znasz mnie i nie wiesz jaki jestem.

Przecież tu nie chodzi o Ciebie. Tylko o to, co myślą kobiety. Nie potrzeba mi Cie znać, żeby wiedzieć, że piszesz androny. Cos wymyśliłeś i z uporem maniaka to powtarzasz. Ze niby wiesz co myślą kobiety. Jasne, uhm. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Przecież tu nie chodzi o Ciebie. Tylko o to, co myślą kobiety. Nie potrzeba mi Cie znać, żeby wiedzieć, że piszesz androny. Cos wymyśliłeś i z uporem maniaka to powtarzasz. Ze niby wiesz co myślą kobiety. Jasne, uhm. 

Jeśli jesteś kobietą, to po co mi zadajesz takie pytania ? Piszę to co znam z ''autopsji'' więc skoro masz inne spojrzenie na temat, to spoko nie wnikam i tym bardziej dziwie się, że mnie oceniasz.Nie musisz mi wierzyć, ale widzę masz z tym problem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×