Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
romantyk1995

Dlaczego nie mogę znaleźć szczęście

Polecane posty

Jestem wysokim ciemnowłosym facetem o normalnej budowie ciała (nie za gruby nie za chudy), dość ciemnej karnacji , zachowującym się w cywilizowany sposób, ponadto wykształconym. 

Charakteru też jest moim zdaniem ok , chociaż nieraz zbyt dużo biorę do siebie oraz bywam zbyt temperamentny, mimo wszystko sądzę, iż zalety w moim przypadku przewyższają liczbę wad, nikt nie może zarzucić mi np. braku empatii tudzież bycia osobą nieszczerą, mówię to co myślę. 

Mam romantyczne usposobienie, jestem uczuciowym osobnikiem, pragnę odczuwać i dawać miłość, unosić się z drugą osobą ponad wszystko, rozwiązywać z nią problemy oraz być biorcą i dawcą wsparcia. 

Nie jestem ideałem, jednak wydaje mi się, że byłbym w stanie uszczęśliwić drugą osobę, pragnę tego. 

Pozdrawiam. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie szukaj, nie goń za szczęściem. Żyj swoim życiem, rozwijaj pasje, zainteresowania. Jeśli pisane jest Tobie szczęście to samo Cię odnajdzie. 

Powodzenia 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, romantyk1995 napisał:

Jestem wysokim ciemnowłosym facetem o normalnej budowie ciała (nie za gruby nie za chudy), dość ciemnej karnacji , zachowującym się w cywilizowany sposób, ponadto wykształconym. 

Charakteru też jest moim zdaniem ok , chociaż nieraz zbyt dużo biorę do siebie oraz bywam zbyt temperamentny, mimo wszystko sądzę, iż zalety w moim przypadku przewyższają liczbę wad, nikt nie może zarzucić mi np. braku empatii tudzież bycia osobą nieszczerą, mówię to co myślę. 

Mam romantyczne usposobienie, jestem uczuciowym osobnikiem, pragnę odczuwać i dawać miłość, unosić się z drugą osobą ponad wszystko, rozwiązywać z nią problemy oraz być biorcą i dawcą wsparcia. 

Nie jestem ideałem, jednak wydaje mi się, że byłbym w stanie uszczęśliwić drugą osobę, pragnę tego. 

Pozdrawiam. 

 

 

 

To zrób to.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie...Na wszystko przyjdzie Czas i pora. Rozwijaj sie itp Staraj sie Nie byc zdesperowany itp 

Powodzenia 🌷🌷😽

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo po pierwsze szczęście jest w Nas. 

4 godziny temu, romantyk1995 napisał:

Jestem wysokim ciemnowłosym facetem o normalnej budowie ciała (nie za gruby nie za chudy), dość ciemnej karnacji , zachowującym się w cywilizowany sposób, ponadto wykształconym. 

A gdybyś był bladym, rudym kurduplem to co? Czy atrakcyjność fizyczna jest biletem do miłosnej krainy??? 

4 godziny temu, romantyk1995 napisał:

zalety w moim przypadku przewyższają liczbę wad,

Najwidoczniej nie spotkałeś tej, która tak samo postrzega Cię. To co dla Ciebie jest zaletą niekoniecznie będzie tym samym dla drugiej osoby. 

4 godziny temu, romantyk1995 napisał:

dawać miłość

Milosc jest w nas. Można ją co najwyżej okazywać. 

Pozdrowionka🖐

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Solero napisał:

Nie szukaj, nie goń za szczęściem. Żyj swoim życiem, rozwijaj pasje, zainteresowania. Jeśli pisane jest Tobie szczęście to samo Cię odnajdzie. 

Powodzenia 😉

jeśli pech to samo go odnajdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Szczęście nie jest stanem naturalnym. Szczęście to rozedrgany stan wyjątkowy. To sekundy, minuty, dni, o których się wie, że nie mogą trwać wiecznie."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Benniee

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, romantyk1995 napisał:

Jestem wysokim ciemnowłosym facetem o normalnej budowie ciała (nie za gruby nie za chudy), dość ciemnej karnacji , zachowującym się w cywilizowany sposób, ponadto wykształconym. 

Opis pasuje do mojego sąsiada, który jakiś czas temu, zamieszkał w pobliżu. Ilekroć go mijam zastanawiam się dlaczego jest sam. 

Zauważyłam, że jest zamknięty w sobie i mało komunikatywny. Mruknie dzień dobry, ozięble i myk. Ciekawość jego osoby, jako nowego sąsiada, zachęcała nas do nawiązania kontaktu ale dystans jaki zachowuje, odstręcza.

Trzeba bywać w miejscach w których jest szansa na poznanie kogoś. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
43 minuty temu, sinmara napisał:

"Szczęście nie jest stanem naturalnym. Szczęście to rozedrgany stan wyjątkowy. To sekundy, minuty, dni, o których się wie, że nie mogą trwać wiecznie."

Nieprawda. Szczęście to podejście do życia, docenianie najmniejszej rzeczy, którą masz- Zdrowia, rodziny, dachu nad głową czy pełnego talerza. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każdy uważa, ze będzie szczęśliwy gdy - i tu każdy ma swój katalog szczęścia. 10tys na miesiąc, dom w Milówce, miłość albo piątka dzieci. Osiągnięcie to i znów pojawia się cel, który będzie miał być źródłem szczęścia. I tak całe życie ucieknie w pogoni za szczesciem... 

17 minut temu, Olimpia napisał:

dystans

Dystans to nie od razu bycie mrukiem i gburem. To prawda, są osoby które sprawiają wrażenie 'bez kija nie podchodz'. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
20 minut temu, Olimpia napisał:

Opis pasuje do mojego sąsiada, który jakiś czas temu, zamieszkał w pobliżu. Ilekroć go mijam zastanawiam się dlaczego jest sam. 

Zauważyłam, że jest zamknięty w sobie i mało komunikatywny. Mruknie dzień dobry, ozięble i myk. Ciekawość jego osoby, jako nowego sąsiada, zachęcała nas do nawiązania kontaktu ale dystans jaki zachowuje, odstręcza.

Trzeba bywać w miejscach w których jest szansa na poznanie kogoś. 

Szok, mi też przypomina sąsiada, który się wyprowadzil. I Twoj opis tez pasuje.

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Electra napisał:

Nieprawda. Szczęście to podejście do życia, docenianie najmniejszej rzeczy, którą masz- Zdrowia, rodziny, dachu nad głową czy pełnego talerza. 

Powiedziałabym raczej, że jest to zadowolenie, radość czy satysfakcja z życia. Coś, na co w pewnym stopniu możesz zapracować. Szczęście się po prostu zdarza i jest ulotne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, sinmara napisał:

Powiedziałabym raczej, że jest to zadowolenie, radość czy satysfakcja z życia. Coś, na co w pewnym stopniu możesz zapracować. Szczęście się po prostu zdarza i jest ulotne.

Myślę inaczej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
19 minut temu, sinmara napisał:

Powiedziałabym raczej, że jest to zadowolenie, radość czy satysfakcja z życia. Coś, na co w pewnym stopniu możesz zapracować. Szczęście się po prostu zdarza i jest ulotne.

Miej pracę, która przynosi Ci satysfakcję. Partnera, którego kochasz z wzajemnością, albo bądź sama niż z byle kim. Rób dla siebie coś co lubisz, dbaj o siebie. Żyj tak jak chcesz żyć i w zgodzie z samą sobą, a szczęście będzie codziennością, a nie świętem. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Electra napisał:

 

Dystans to nie od razu bycie mrukiem i gburem. To prawda, są osoby które sprawiają wrażenie 'bez kija nie podchodz'. 

Dystans znaczy dystans, Elektro i to miałam na myśli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Niburdiama napisał:

Szok, mi też przypomina sąsiada, który się wyprowadzil. I Twoj opis tez pasuje.

To już nic więcej nie zdradzamy, żeby nie stawiać autora w niekomfortowej sytuacji.  Bo to nigdy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie. Jakby co, zachowamy dyskrecję. Ten mój sąsiad bardzo przystojny jest🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Olimpia napisał:

Opis pasuje do mojego sąsiada, który jakiś czas temu, zamieszkał w pobliżu. Ilekroć go mijam zastanawiam się dlaczego jest sam. 

Zauważyłam, że jest zamknięty w sobie i mało komunikatywny. Mruknie dzień dobry, ozięble i myk. Ciekawość jego osoby, jako nowego sąsiada, zachęcała nas do nawiązania kontaktu ale dystans jaki zachowuje, odstręcza.

Trzeba bywać w miejscach w których jest szansa na poznanie kogoś. 

Może boi się otworzyć najzwyczajniej? 

Ludzie nieraz są zamknięci w sobie, ponieważ boją się ponownego zranienia. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Olimpia napisał:

To już nic więcej nie zdradzamy, żeby nie stawiać autora w niekomfortowej sytuacji.  Bo to nigdy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie. Jakby co, zachowamy dyskrecję. Ten mój sąsiad bardzo przystojny jest🙂

Ten mój ex sasiad tez 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, romantyk1995 napisał:

Może boi się otworzyć najzwyczajniej? 

Ludzie nieraz są zamknięci w sobie, ponieważ boją się ponownego zranienia. 

Jak długo można się bać?  Żyj, tak jak radzi koleżanka powyżej. Może czeka na Ciebie ktoś wyjątkowy. Szukaj 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, romantyk1995 napisał:

Jestem wysokim ciemnowłosym facetem o normalnej budowie ciała (nie za gruby nie za chudy), dość ciemnej karnacji , zachowującym się w cywilizowany sposób, ponadto wykształconym. 

Charakteru też jest moim zdaniem ok , chociaż nieraz zbyt dużo biorę do siebie oraz bywam zbyt temperamentny, mimo wszystko sądzę, iż zalety w moim przypadku przewyższają liczbę wad, nikt nie może zarzucić mi np. braku empatii tudzież bycia osobą nieszczerą, mówię to co myślę. 

Mam romantyczne usposobienie, jestem uczuciowym osobnikiem, pragnę odczuwać i dawać miłość, unosić się z drugą osobą ponad wszystko, rozwiązywać z nią problemy oraz być biorcą i dawcą wsparcia. 

Nie jestem ideałem, jednak wydaje mi się, że byłbym w stanie uszczęśliwić drugą osobę, pragnę tego. 

Pozdrawiam. 

 

 

 

I tutaj jest problem, bo co za dużo, to nie zdrowo i to właśnie odbija się na twoich relacjach z kobietami 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.05.2021 o 21:37, romantyk1995 napisał:

 

Nie jestem ideałem, jednak wydaje mi się, że byłbym w stanie uszczęśliwić drugą osobę, pragnę tego. 

 

Podobno w momencie kiedy się odpuści, znajdzie się to szczęście. Proste bardzo, a jednak takie trudne. Zdążyłam zauważyć, że pomimo braku drugiej połówki, trzeba robić rzeczy, które się chce, nawet samemu. Jestem uznawana w gronie znajomych jako ta szalona, zabawna, zawsze pozytywna i często tak na prawdę jest. W danym momencie jestem szczęśliwa, jak przebywam z ludźmi, a potem nagle emocje opadają. Mam problemy jak każdy: trochę poważniejsze, trochę błahe, parę pewnie wymyślonych. Coraz bardziej zaczęłam spędzać czas z samą sobą, na doskonaleniu siebie. Patrzę w lustro i zaczynam się sobie podobać, mimo wad, które widzę. Nie mam idealnej figury, wystający brzuszek, fałdki, udka jak pień drzewo, ale zaczęłam coś z tym robić, zamiast się użalać. Odkryłam, że mam momenty, w których czuje się bezsilna, kiedy mam wrażenie, że wszystko jest do dupy(przykładowo teraz, weszłam na forum i szukam jakiś tematów, żeby coś porobić, na chess.com mi średnio idzie gra w szachy), ale potem to mija. Nie wiem kiedy, ale mija i potem znów jest spokój. Życzę Ci zatem skupienia się i przeanalizowania wartości, którymi chcesz się kierować w życiu, potem znajdywać te wartości w innych osobach i w końcu ktoś się znajdzie. Życzę tego Tobie i sobie po stokroć. 

Jedynie co mnie nurtuje to kwestia poznania kogoś ( jak mogę poznać kogoś kompletnie, skoro nie jestem w stanie poznać do końca samej siebie i przewidzieć dane reakcje? człowiek może być mega ciekawą osobą, a szansa na wspólną relacje przejdzie koło nosa, bo np. nie spodoba mi się T-shirt, w którym będzie ubrany, albo przed spotkaniem nie "założy" perfum i nie będzie kusił zapachem. Takie właśnie oto mam zagwozdki na wieczór, zostawiam wszystkich to czytających z takimi przemyśleniami). 


Wierzę, że na tym forum da się pogadać fajnie, bez obrażania, bez głupich komentarzy . . . wierzę . . .

 

Dnia 10.05.2021 o 21:37, romantyk1995 napisał:

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.05.2021 o 11:38, Electra napisał:

Miej pracę, która przynosi Ci satysfakcję. Partnera, którego kochasz z wzajemnością, albo bądź sama niż z byle kim. Rób dla siebie coś co lubisz, dbaj o siebie. Żyj tak jak chcesz żyć i w zgodzie z samą sobą, a szczęście będzie codziennością, a nie świętem. 

To dobrze, że masz takie życie, które mi doradzasz a szczęście jest chlebem powszednim. Ja mam inną definicję szczęścia. Po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, sinmara napisał:

To dobrze, że masz takie życie, które mi doradzasz a szczęście jest chlebem powszednim. Ja mam inną definicję szczęścia. Po prostu.

I szanuję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×