Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Monia2514

Mówi że nie kocha.

Polecane posty

Jestem z mężem od 11 lat razem 8 lat po ślubie. Mamy 4 letnią córkę. Od prawie roku przechodzimy kryzys ale to nie jest kryzys z awanturami czy coś takiego my się nigdy nie kłóciliśmy . Rozmawiamy normalnie wszystko jest normalnie ale on powiedział że mnie nie kocha że wypalil się . Ja od roku starałam się żeby było coś lepiej kupiliśmy mieszkanie a on twierdzi że nic się nie zmieniło że on nie chce dla mnie źle ale mnie nie kocha . Nikogo nie ma wiem to na 100% dba o mnie ale ja bym chciała żeby znowu było tak jak kiedyś żeby mówił że kocha a nie żeby udawał. Z jednej strony chce żeby było dobrze ale z drugiej nie chce żyć tak jakby obok 😔 potrzebuje pogadać z kimś kto był w podobnej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę że musisz z nim porozmawiać, czy on widzi szansę podjęcia terapii małżeńskiej, jeśli nie to powinniście ustalić we dwoje, co robicie z tym dalej.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tez bym proponowala terapie malzenska. Oczywiscie pod warunkiem, ze jestescie oboje chetni, zeby o ten zwiazek walczyc. Inaczej nie ma sensu zawracac sobie glowe. Pytalas go o przyczyne wygasniecia uczucia? Bo to tez jest wazne. Moze po prostu z czasem widzi on, ze do siebie nie pasujecie albo macie inna wizje dalszego zycia, albo ... 

Tak bez powodu nie przestaje sie kochac. Moze on po prostu nigdy tak naprawde nie kochal ale dopiero teraz to do niego dotarlo. Macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byliśmy na jednej wizycie u psychologa który nam powiedział że uczucie wygasło bo ze sobą nie rozmawialiśmy i niestety taka prawda nie mieliśmy wspólnych tematów. Teraz rozmawiamy ze sobą dużo więcej niż zawsze. Mamy córkę 4latka . On twierdzi że nie mamy wspólnych zainteresowań i że niby to przez to. Mówiłam że siła go nie trzymam i że może się wyprowadzić ale on nie chce się wyprowadzać. Ja dopóki on nie powiedział że nie kocha nic nie widziałam że coś się dzieje bo na prawdę jest dla mnie i dla naszej córki dobry u nas nie ma jakiś wyzwisk awantur jak z boku ktoś patrzy to na prawdę idealne małżestwo. Czy kiedyś mnie kochał ? Myślę że tak jak braliśmy ślub dzieci nie było więc to nie było z przymusu. Czasem też mi się wydaje że może to przez jego prace ? On pracuje w policji i wiadomo że dużo na psychikę idzie. Starałam się zawsze go wspierać samo to że od roku staram się go zrozumieć i pomoc. Jeżeli chodzi o walkę o to małżeństwo chyba oboje jesteśmy chętni bo inaczej już dawno by było po sprawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Monia2514 napisał:

....Ja od roku starałam się żeby było coś lepiej kupiliśmy mieszkanie a on twierdzi że nic się nie zmieniło że on nie chce dla mnie źle ale mnie nie kocha . Nikogo nie ma wiem to na 100% dba o mnie ale ja bym chciała żeby znowu było tak jak kiedyś żeby mówił że kocha a nie żeby udawał....

Skoro uczucie się wypaliło, to raczej mało prawdopodobne, że przywrócisz je Ty albo ktoś inny, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Trzeba czasu.... Nie wykluczone, że prócz przyjaźni i szacunku, Twój mąż nic więcej Ci już nie zaoferuje. To może być dla Ciebie bolesne, nie przeczę. Szczerość w tym wypadku jest żenująca, gdyż mąż nie zamierza odejść. Wypalenie uczuciowe jest częstym argumentem do rozstania. On jak widać, poczynił wraz z Tobą inwestycje prowadzące do kontynuacji związku. Co w takim razie spowodowało, że złożył to gorzkie wyznanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może trzeba więcej rzeczy robić razem. Jeśli zależy ci na mężu spróbuj wciągnąć się w to co go interesuje. Słuchaj jak najwięcej tego co mówi tak najlepiej się poznajemy. Doptytuj, interesuj się tym jak się czuje, co chce robić? Pomyśl czy coś w twoim wyglądzie się nie zmieniło? Może się znudził? Sama musisz dojść do tego.

Jeśli to wszystko nie pomoże to wiesz...., tak jak mówisz na siłę się nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie to bardziej wyglada na to, ze on ma ze soba jakis problem. To, ze nie macie wspolnego hobby to dla mnie raczej wymowka. Wlasnie jak sie ma rozne zainteresowania to jest sobie o czym opowiadac. Jak sie wszystko robi w malzenstwie razem, to na ogol wtedy szybko nastepuje znudzenie. On chyba jest takim typem co to nigdy nie bywa szczesliwym. Ani z toba, ani sam ze soba. Tym bardziej, ze poza tym co ci powiedzial to nie ma zadnego planu na swoje zycie. To dla mnie takie poczatkowe tadium depresji. Niech pojdzie na rozmowe do psychologa. On sie chyba sam w sobie zaplatal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

On ćwiczy to go interesuje próbowałam też to robić ale mnie to nie wciąga po za tym nie potrzebuje ćwiczeń bo noszę rozmiar XS po za tym nawet jak też ćwiczyłam to nic się nie zmieniło. Chciał żebym się pofarbowała pofarbowałam włosy bez zawahania. Ja daje z siebie wszystko ale boli mnie to że on nie daje sobie rady. Podczas rozmów  na ten temat oboje płaczemy. Czasem mam wrażenie że nasze nasze małżeństwo wskoczyło na jakiś etap rozwoju uczuć . Nie wiem do końca jak to nazwać . Ja jestem jego pierwsza dziewczyna pierwsza miłość . Poznaliśmy się jak ja miałam 17 on 19 lat a z czasem jednak ta miłość nastolatków przechodzi na inną fazę. Moje uczucia się nie zmieniły 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Monia2514 napisał:

Jestem z mężem od 11 lat razem 8 lat po ślubie. Mamy 4 letnią córkę. Od prawie roku przechodzimy kryzys ale to nie jest kryzys z awanturami czy coś takiego my się nigdy nie kłóciliśmy . Rozmawiamy normalnie wszystko jest normalnie ale on powiedział że mnie nie kocha że wypalil się . Ja od roku starałam się żeby było coś lepiej kupiliśmy mieszkanie a on twierdzi że nic się nie zmieniło że on nie chce dla mnie źle ale mnie nie kocha . Nikogo nie ma wiem to na 100% dba o mnie ale ja bym chciała żeby znowu było tak jak kiedyś żeby mówił że kocha a nie żeby udawał. Z jednej strony chce żeby było dobrze ale z drugiej nie chce żyć tak jakby obok 😔 potrzebuje pogadać z kimś kto był w podobnej sytuacji.

Nie ręcz za kogoś 100% że nikogo nie ma, co ma w głowie wie tylko on, być może się w kimś zauroczył. Nie tłumacz sobie ze to może przez stresująca pracę w Policji, zacznij się przyglądać uważniej Ty uważasz że jest ok bo nie ma awantur itp. On ma powody skoro odważył się powiedzieć że Cię nie kocha a prawdziwych nie musi wcale Ci mówić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Druhu

Gorszy retard niż Lady S, która jedzie z ukochanym na wakacje wygrane w kole fortuny XDDDD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Druhu napisał:

Gorszy retard niż Lady S, która jedzie z ukochanym na wakacje wygrane w kole fortuny XDDDD

To jest dość poważny temat i odpowiedź nie na miejscu staram się jakoś sobie poradzić z tą sytuacją dlatego potrzebuje normalnej rozmowy z kimś kto patrzy na to bezstronnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może dobrze by wam zrobiła rozłąka na jakiś czas. Czasem uczucia odchodzą i nie mamy na to wpływu. Czasem osoba, która już nie kocha jest z tego powodu nieszczęśliwa, bo chciałaby kochać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Druhu napisał:

Gorszy retard niż Lady S, która jedzie z ukochanym na wakacje wygrane w kole fortuny XDDDD

Z zazdrością Ci nie do twarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Druhu
14 minut temu, Lady S napisał:

Z zazdrością Ci nie do twarzy.

Raczej Tobie z kłamstwem. Retardzie nie brnij, bo nie dostaniesz kolejnej szansy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Druhu napisał:

Raczej Tobie z kłamstwem. Retardzie nie brnij, bo nie dostaniesz kolejnej szansy 🙂

Źle się dzisiaj czujesz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Druhu
Przed chwilą, Lady S napisał:

Źle się dzisiaj czujesz? 

Dzisiaj nie umiem z dystansem podziwiać twojej bujnej wyobraźni. Widzę retarda i to by było na tyle z mojej strony. Pa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Druhu napisał:

Dzisiaj nie umiem z dystansem podziwiać twojej bujnej wyobraźni. Widzę retarda i to by było na tyle z mojej strony. Pa. 

Nie dotkniesz mnie tymi słowami, więc jaki jest Twój cel?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Monia2514 napisał:

[...] Chciał żebym się pofarbowała pofarbowałam włosy bez zawahania. Ja daje z siebie wszystko ale boli mnie to że on nie daje sobie rady. [...]

Możesz się farbować, przebierać, w gruncie rzeczy pozostaniesz w jego oczach taka sama, z tą samą postawą, osobowością, zachowaniem. Jeśli chcesz szansy na przywrócenie uczuć męża, musi on zobaczyć Cię w innym świetle, w innej sytuacji, inaczej, niż dotychczas. Nie ma bardziej konkretnej rady. Podejmowanie terapii z powodu braku uczuć raczej nie przyniesie rezultatów, trudno, by na siłę skłaniać kogoś do miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Druhu
21 minut temu, Lady S napisał:

Nie dotkniesz mnie tymi słowami, więc jaki jest Twój cel?

Weź się za jakąś pracę i idź sobie. Zajęty jestem, za tydzień też. Odmaszerować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Nenesh napisał:

Możesz się farbować, przebierać, w gruncie rzeczy pozostaniesz w jego oczach taka sama, z tą samą postawą, osobowością, zachowaniem. Jeśli chcesz szansy na przywrócenie uczuć męża, musi on zobaczyć Cię w innym świetle, w innej sytuacji, inaczej, niż dotychczas. Nie ma bardziej konkretnej rady. Podejmowanie terapii z powodu braku uczuć raczej nie przyniesie rezultatów, trudno, by na siłę skłaniać kogoś do miłości.

Z jakiegoś powodu ta miłość się skończyła, czasem to:

1. brak wspólnych pasji, brak rozmów, celów, niezrozumienie

2. drażniące zachowania drugiej strony, tu może być wiele np. nadopiekuńczość, osaczanie, brak samodzielności, brak umiejętności słuchania, ciągłe narzekanie i oczekiwanie wsparcia we wszystkim, manipulacja, oskarżanie, ma cię za dużo na każde zawołanie.

3.brak pociągu fizycznego z powodu drastycznej zmiany wyglądu, niezadowolenie z seksu.

4. inna laska

Może gdyby udało się ustalić powody, można byłoby to odwrócić, pewnie nie zawsze, ale dlatego może terapia by pomogła.

Edytowano przez robięjaklubię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moze byc wlasnie tak jak piszesz autorko. Taka pierwsza milosc czasem przegrywa z czasem bo ktores z partnerow nagle sobie mysli: i to juz mialo byc wszystko, juz teraz do konca musze tak zyc. Moze odezwaly sie w nim tesknoty, ktore nie zostaly spelnione w mlodosci. Bo mlodosc jest po to, zeby sie wyszalec, wybawic, poznac roznych ludzi. Chodzi glownie o to, zeby miec na przyszlosc jakies porownania. Wtedy wiesz czego chcesz, a czego nie. Twoj maz nie ma zadnych porownan bo od zawsze bylas tylko ty. To jest u niego taki wczesny kryzys wieku sredniego 🙂 On by chcial jeszcze cos przezyc, na nowo sie zakochac, poczuc motylki. Tylko jak? Nie da sie, jak sie jest juz mezem i ojcem. Wiele zwiazkow rozlecialo sie z takiego powodu. On sie moze czuje jakby poszedl do slubu w garniturku od komunii ... i nagle ma wrazenie, ze ten garniturek jest juz dawno za maly na niego. Rozumiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może tak być. Tylko nie rozumiem u niego jednej rzeczy. Skoro mówi że nie kocha ją mu daje wolną rękę że jeżeli chce ma się wyprowadzić on się wyprowadzać nie chce to znaczy że walczy czy boi się samotności? To takie masło maślane sama w tym zaczynam się gubić 😔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Monia2514 napisał:

Rozmawiamy normalnie wszystko jest normalnie ale on powiedział że mnie nie kocha że wypalil się . 

może obejrzyjcie:
"Ślub od pierwszego wejrzenia", ale raczej jakąś wersję zagraniczną, oraz poczytaj o miłości w aranżowanych małżeństwach

musicie się rozkochać na nowo, i sprawić by czasownik miłować, pozostał czasownikiem, a nie anarchronizmem i pasywnym rzeczownikiem.
You need both to jump in order to fall in Love,
You need to use your angency and cause verb: to Love to be verb, not just outdated noun.

 

slideshare.net/Trivia/marriage-love-vs-arranged
slideshare.net/m_vk2/love-vs-arranged-marriage?next_slideshow=1


I didn't love him during our wedding - How I found Love in an arranged marriage:
youtube.com/watch?v=_-SWbHdEbmQ
MY ARRANGED MARRIAGE PART 1/ MARRYING A STRANGER/HOW WE MET /OUR LOVE STORY| AMBW:
youtube.com/watch?v=_7HbKNTiORw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Monia2514 napisał:

Może tak być. Tylko nie rozumiem u niego jednej rzeczy. Skoro mówi że nie kocha ją mu daje wolną rękę że jeżeli chce ma się wyprowadzić on się wyprowadzać nie chce to znaczy że walczy czy boi się samotności? To takie masło maślane sama w tym zaczynam się gubić 😔

mozliwe ze to nie znaczy ze o cos walczy tylko ze po prostu nic mu sie nie chce, skoro nie ma wiekszej motywacji, tak jest wygodnie tak sie przyzwyczail, innej nie ma, po prostu chce spokoju, i zebys nie wymagała za duzo, przepalił się 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Monia2514 napisał:

Mówiłam że siła go nie trzymam i że może się wyprowadzić ale on nie chce się wyprowadzać. Ja dopóki on nie powiedział że nie kocha nic nie widziałam że coś się dzieje bo na prawdę jest dla mnie i dla naszej córki dobry u nas nie ma jakiś wyzwisk awantur jak z boku ktoś patrzy to na prawdę idealne małżestwo

wyprowadzka NiE jest za darmo, a Kasę już w Mieszkanie władował,
Kredyt zgaduję NiE spłacony, więc za to Mieszkanie, które wciąż zgaduję NiE jego będą wciąż wysyłać mu rachnuki

6 godzin temu, Monia2514 napisał:

Jestem z mężem od 11 lat razem 8 lat po ślubie. Mamy 4 letnią córkę
Rozmawiamy normalnie wszystko jest normalnie ale on powiedział że mnie nie kocha że wypalil się . Ja od roku starałam się żeby było coś lepiej kupiliśmy mieszkanie a on twierdzi że nic się nie zmieniło że on nie chce dla mnie źle ale mnie nie kocha

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o mieszkanie to już inna sprawa. Jak cała sytuacja się zaczęła z jego inicjatywy podpisaliśmy intercyzę i kupowaliśmy dopiero mieszkanie które jest moją własnością to była jego decyzja nie chciał abym z córką poszła na wynajem. Ja broń Boże go nie chce wyrzucić z mieszkania bo mi na nim zależy ale nie chce trzymać go siłą bo chce żeby był szczęśliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mysle, ze on chcialby byc znowu szczesliwy tylko nie wie co ma zrobic, zeby tak bylo. Dlatego siedzi cicho. Moze sie caly czas zastanawia 🙂 A czy on tak bez powodu sam z siebie ci powiedzial, ze cie juz nie kocha czy mialas do niego o cos pretensje i tak przy okazji ci to rzucil? I czy bylas do tej pory szczesliwa czy tez odczuwalas jakie braki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po prostu zauważyłam że się oddaliliśmy od siebie i zapytałam czy mnie zdradza nie wiem czemu tak się spytałam i wtedy doszło do rozmowy ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Monia2514 napisał:

Po prostu zauważyłam że się oddaliliśmy od siebie i zapytałam czy mnie zdradza nie wiem czemu tak się spytałam i wtedy doszło do rozmowy ...

To intuicja 🙂 Podazaj tym tropem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Monia2514 napisał:

Po prostu zauważyłam że się oddaliliśmy od siebie i zapytałam czy mnie zdradza nie wiem czemu tak się spytałam i wtedy doszło do rozmowy ...

Może ma kryzys. Każdy związek przechodzi go kilka razy. Może dobrym pomysłem byłoby pójść samej do psychologa od terapii rodzinnej i zapytać co zrobić, jak samemu się z tym uporać. Poczytaj opinie zanim się wybierzesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×