Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
.🌀,

Paranormalne historie userów Siema, wpadłem na pomysł aby kilka osób podzieliło się jakimiś historiami, swoimi lub bliskich, których racjonalnie wytłumaczyć nie potraficie.

Polecane posty

Znajomy wynajmował na studiach mieszkanie studenckie w kamienicy i jak to często bywa w kamienicach pokoje są przechodnie. Tzn. nie ma korytarza z którego się wchodzi do poszczególnych pokoi, tylko się przechodzi z jednego do drugiego, itd. W ostatnim pokoju drzwi były zamknięte i zastawione szafą. Właściciel tłumaczył to tym, że pokój jest sprzedany/wynajęty właścicielowi sąsiedniego mieszkania z drugiej klatki, który sobie do niego wybił drzwi od swojej strony.
Kiedyś jak wychodziliśmy z imprezy to na podwórku zastanawialiśmy, czy czasem nie ma tam sypialni, bo było dosyć głośno, a u niego świeciło się światło w tym pomieszczeniu.
Potem zupełnie zapomnieliśmy o temacie, a rok później jak kumpel się wyprowadził a wprowadziły się tam dalsze koleżanki to one nam powiedziały, że sąsiadka z klatki im opowiedziała, że to jest pokój syna właściciela, który w latach 80. zaginął w wieku 12 lat i nigdy nie został odnaleziony i wszystko w tym pokoju jest zostawione i czeka na jego powrót. 

 

W rodzinie krąży opowieść jak pradziadek był na wojnie, w bunkrze i przyszedł do niego jakiś żołnierz, żeby ten się zgłosił do komendanta na zewnątrz.
Jak pradziadek poszedł, to w bunkier uderzyła bomba i się zawalił. Komendant za to powiedział, że wcale pradziadka nie wolał i nikogo nie wysyłał.
Potem pradziadek szukał tego żołnierza, co mu niby uratował życie, ale nikt takiego nie widział, ani nie znał.

 

Well mam w domu takie miejsce które zawsze za dzieciaka śniło mi się jako złe i negatywne. Bałem się w nocy do kuchni iść napić, bo bałem się że z tego ciemnego kąta coś mnie złapie za ręke i porwie w ciemność.
Na starym planie mieszkania przed przebudową był to ciemny kąt kuchni, po przebudowie po częsci jest w moim pokoju. Pamiętam że kiedyś odwiedzała mnie znajoma, która "ma czucie" na te sprawy, i była sroga zima z -20 czy -30, tak zimno że nie dało się komfortowo wietrzyć a oboje jesteśmy palący, więc zaproponowałem że otworzę dzwi do kuchni, to przynajmniej będzie troche lepiej. Ona stwierdziła wtedy do mnie "nie otwieraj, bo bardzo nie podoba mi się to miejsce. To złe miejsce" zamurowało mnie i zjeżyło ze strachu, bo nigdy nikomu o tym nie mówiłem. Do dzisiaj nieswojo się czuję we własnej chałupie z tego powodu.

Gdy umierała moja babcia mówiła cały czas że ktoś ją odwiedza chociaż była sama w pokoju często. Były to dawno zmarłe osoby. Gdy siedzieliśmy z rodziną w drugim pokoju w mieszkaniu siostry z kuchni doszedł dzwięk jakby ktoś podniósł szklankę i uderzył nią o szklaną deskę do krojenia. Po wejściu szklanka była rozbita.

 

Jak zmarł mój wujek, to u mnie w domu w tej samej godzinie i minucie spadł przyklejony do sciany kalendarz.
Natomiast gdy zmarł dziadek, to w tej samej minucie, spadł telewizor z półki. Trzeba zaznaczyć, że nie miałem w domu zwierząt, a telewizor był wtedy jeszcze kineskopowu, więc duży, ciężki i ma nisko środek ciężkości, więc nie przewróci się jak aktualne telewizory, gty ktoś go popchnie. No i było to o 2 w nocy.
Natomiast u mojej cioci w momencie śmierci tego samego dziadka spadł wazon. 

 

Pewnego razu brat z żona spali u siebie w łóżku w mieszkaniu i żona (czyli moja bratowa) usłyszała dźwięk łóżka, jakby uginały się sprężyny, a chodziło o łóżko w drugim pokoju. Towarzyszyły temu pojękiwania i sapanie. Wstała i poszła do łazienki i zobaczyc jednocześnie co się dzieje. Gdy tylko wstała i z korytarza popatrzyła w tamta stronę, przerażona wróciła do łóżka i nie opuściła go do rana. Widok tego jak bzykam jej siostrę po imprezie u nich musiał być przerażający.

Kiedyś wracając wcześniej z pracy usłyszałem jakies jęki. Żona była w domu to poleciałem czym prędzej do pokoju sprawdzić czy z nią wszystko ok. Do dzisiaj włos mi się jeży jak sobie przypomnę co zobaczyłem. Żoneczka cała spocona, zdyszana nie była w stanie wydusić co się stało, a gdy zacząłem ją uspokajać usłyszeliśmy w szafie jakieś stuknięcie. Oboje zamarlismy, chwyciłem dziewczynę za rękę i czym prędzej wybiegłem z nią na zewnątrz nie oglądając się za siebie. Wróciliśmy dopiero następnego dnia z księdzem który poświęcił mieszkanie i przegnał złą duszę prawdopodobnie poprzedniego właściciela który z jakiegoś powodu postanowił nas nawiedzić tamtego dnia. Minęło 10 lat i nigdy się coś takiego nie powtórzyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Te dwie ostatnie jakoś nie pasują, zresztą ostatnia jest z Wattpada, reszty nie chciało mi się sprawdzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, .🌀, napisał:

Żoneczka cała spocona, zdyszana nie była w stanie wydusić co się stało, a gdy zacząłem ją uspokajać usłyszeliśmy w szafie jakieś stuknięcie

To nie duch, tylko kochanek był w szafie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Lady S napisał:

To nie duch, tylko kochanek był w szafie.

Też takie wrażenie odniosłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, agent of Asgard napisał:

Też takie wrażenie odniosłem.

Mamy kosmate myśli!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Lady S napisał:

Mamy kosmate myśli!

Dzisiaj Dzień Seksu, a ja już półtora roku w celibacie. 😈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, agent of Asgard napisał:

Dzisiaj Dzień Seksu, a ja już półtora roku w celibacie. 😈

Ej serio dzisiaj? O masakra, a mogłam jeszcze rano świętować. Teraz trochę too late.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Lady S napisał:

Ej serio dzisiaj? O masakra, a mogłam jeszcze rano świętować. Teraz trochę too late.

Przełóż na weekend.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×