Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
robięjaklubię

Burza to do Ciebie

Polecane posty

Sorry burza, odpisałam Ci w temacie, ale został skasowany, a wydaje mi się, że może to być ważne.

Myślę, że Twój mąż traktuje Cię bardziej jak siostrę niż partnerkę. Nie pociągasz go (mimo że wyglądasz dobrze). Może on Cię kocha bardziej jak siostrę. Związek z taką osobą jest dołujący i mocno obniża poczucie wartości. Zastanów się czy chcesz tak żyć.

Zdrada może uderzyć w ciebie i nie wiadomo ile osób skrzywdzi. Jeśli się zakochasz będziesz w dylemacie cierpieć czy odejść. Chcesz z tym żyć.

Mam takie powiedzenie.

Jeśli nie wiesz jak zachować się w danej sytuacji, to po prostu zachowaj się przyzwoicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe dlaczego skasowali wątek? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Burza napisał:

Ciekawe dlaczego skasowali wątek? 

to robią użytkownicy po złości, nie ma co się tym przejmować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Możesz mieć rację z tą relacją siostrzaną. Nigdy nie chciałam występować w takiej roli. Zawsze miałam temperament i wprost o tym mówiłam i działałam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I pytanie: byłaś w takiej sytuacji jak ja? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Burza napisał:

I pytanie: byłaś w takiej sytuacji jak ja? 

Ja zaczełam tak czuć. Zależało mi na nim, by nic mu się nie stało, by mu smakowało, ale żaden seks.

Dlatego dobrze sobie uświadomić co się dzieje. On może nie być tego świadomy. Ja was nie znam, więc to tylko sygnał, żebyś się przyjrzała jak się zachowuje. Czy traktuje cię jak kobietę czy jak kumpelę, siostrę.

Edytowano przez robięjaklubię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Aaaa czyli stoisz po drugiej stronie. Rozumiem teraz odezwy do postąpienia przyzwoicie. 

Rozmów było 5 milionów, to trwa lata, stawiam sprawę na ostrzu noża i to nic nie daje. Myślę że każda osoba która doświadczyła sytuacji z mojej strony potwierdzi uczucie bezsilnej złości i niesprawiedliwość. 

Edytowano przez Burza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Burza napisał:

Aaaa czyli stoisz po drugiej stronie. Rozumiem teraz odezwy do postąpienia przyzwoicie. 

Rozmów było 5 milionów, to trwa lata, stawiam sprawę na ostrzu noża i to nic nie daje. Myślę że każda osoba która doświadczyła sytuacji z mojej strony potwierdzi uczucie bezsilnej złości i niesprawiedliwość. 

Ja już dawno nie jestem w tym związku. Odeszłam. Moje uczucie wygasło z różnych powodów i wiedziałam, że dalsze bycie razem to krzywdzenie nas oboje, bo ja już nic nie poczuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i ok, to jest inna sytuacja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Burza napisał:

No i ok, to jest inna sytuacja. 

Ile ma lat? z ciekawości jak jest starszy nie może

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Burza napisał:

Możesz mieć rację z tą relacją siostrzaną. Nigdy nie chciałam występować w takiej roli. Zawsze miałam temperament i wprost o tym mówiłam i działałam. 

Moze to byl blad .Odkrylas swe potrzeby a wiec slaby punkt  a on jesli ma jaka anse do ciebie to sie w ten sposob odgrywa na tobie.Zastanow sie  czy to mozliwe ?!

Ja znam z zycia takie przypadki a wydawalo  by sie ze facet ma permanentna chcice ! On w ten sposob "karal " partnerke za cos tam ! 

Zacznij nie manifestowac tych swoich potrzeb .Okazuj chlod .Nie manifestuj potrzeby zblizenia, bliskosci i patrz jak on zareaguje.Nie sadze aby sie przyznal ze cie w jakis spsob " karze" .Raczej to wyniknie  z jego zachowania w konkretnych sytuacjach i z tego co mowi .

Moze tez byc ze ma wyczerpujaca i stresujaca prace.Stres go po prostu wykancza

Ta Viagra nieuzywana tez wiele mowi ze on nie chce sie wysilac bo musialby troche popracowac biodrami a w najlepszym przypadku ty bys na nim pracowala.Mialby jednak orgazm a on go nie chce !To tak jakby cie odrzucal z twoja "nadmierna " wg niego seksualnoscia

Wiele wiec wskazuje na to ze jest jakas zadra spsychiczna miedzy wami i nie zostala ona przepracowna w rozmowach.Poglowkuj troche nad takim wariantem .Poskladaj do kupy rozne znane ci fragmenty waszego zycia . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, marinero napisał:

Moze to byl blad .Odkrylas swe potrzeby a wiec slaby punkt  a on jesli ma jaka anse do ciebie to sie w ten sposob odgrywa na tobie.Zastanow sie  czy to mozliwe ?!

Ja znam z zycia takie przypadki a wydawalo  by sie ze facet ma permanentna chcice ! On w ten sposob "karal " partnerke za cos tam ! 

Normalny facet zainteresowany kobietą tak się nie zachowuje. Dlatego uważam, że on nie jest nią zainteresowany fizycznie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, Burza napisał:

No i ok, to jest inna sytuacja. 

Czy on Cię zaczepia, podrywa, całuje w usta, czy ma potrzebę dotykania Cię?

Jeśli nie, to po prostu nie, i wiesz na czym stoisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie, nie, nie. Relacja przyjacielska, kumpel od żartów i podwożenia z zakupami. Kilkanaście lat małżeństwa w kubeł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
8 minut temu, Burza napisał:

Nie, nie, nie, nie. Relacja przyjacielska, kumpel od żartów i podwożenia z zakupami. Kilkanaście lat małżeństwa w kubeł.

No niestety, ale czasem lepiej wiedzieć na czym się stoi, to łatwiej podejmie się decyzję. U mnie 18 lat.

Edytowano przez robięjaklubię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
33 minuty temu, Burza napisał:

Nie, nie, nie, nie. Relacja przyjacielska, kumpel od żartów i podwożenia z zakupami. Kilkanaście lat małżeństwa w kubeł.

To znaczy ze nie masz wlasciwie wyjscia tylko zlozyc uszy po sobie i pokornie pogodzic sie z tym co masz.Przejsc na Buddyzm .Uczy jak zyc w pokorze.Modlitwa i medytacja niosa ulge zyciu ktore jest  cierpieniem 🙂 

Kochanka nie chcesz, a  z jego strony sciana w sprawie zycia intymnego.Pozostalo odnalezc cel zycia w umartwianiu sie .Ja bym tak zrobil.

 

Edytowano przez marinero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Burza napisał:

Ciekawe dlaczego skasowali wątek? 

Jeśli nie chcesz zostawiać męża, to możesz mu powiedzieć, że wasza relacja nie ma charakteru związku, bo w związku jest seks, jest tu co najwyżej przyjaźń. Możesz powiedzieć, że zamierzasz kogoś znaleźć ale nie będziesz wywracać życia do góry nogami. Tak będzie uczciwie i nie będziesz musiała się z tym kryć.

Efekt może być też taki, że zapała miłością a jak nie to wiesz co robić.

Nie ma co udawać, że wszystko jest cacy. Przesłanką do rozwodu jest brak pożycia, bo to charakteryzuje związek. Brak tego nie jest normalny. To po prostu nie jest związek. Nie mam tu na myśli przyczyn zdrowotnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, robięjaklubię napisał:

 Przesłanką do rozwodu jest brak pożycia, bo to charakteryzuje związek. Brak tego nie jest normalny. To po prostu nie jest związek. Nie mam tu na myśli przyczyn zdrowotnych.

tak, brak pożycia to przesłanka do rozwodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, robięjaklubię napisał:

Jeśli nie chcesz zostawiać męża, to możesz mu powiedzieć, że wasza relacja nie ma charakteru związku, bo w związku jest seks, jest tu co najwyżej przyjaźń. Możesz powiedzieć, że zamierzasz kogoś znaleźć ale nie będziesz wywracać życia do góry nogami. Tak będzie uczciwie i nie będziesz musiała się z tym kryć.

Efekt może być też taki, że zapała miłością a jak nie to wiesz co robić.

Nie ma co udawać, że wszystko jest cacy. Przesłanką do rozwodu jest brak pożycia, bo to charakteryzuje związek. Brak tego nie jest normalny. To po prostu nie jest związek. Nie mam tu na myśli przyczyn zdrowotnych.

Powiedziałam tak, mam możliwości nawiązania relacji w pracy, mówiłam o tym wprost. Trochę się sfoszył ale zasadniczo nic to nie zmieniło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Burza napisał:

Powiedziałam tak, mam możliwości nawiązania relacji w pracy, mówiłam o tym wprost. Trochę się sfoszył ale zasadniczo nic to nie zmieniło. 

No widzisz, lepiej się będziesz czuła niż po kryjomu jak złodziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Burza napisał:

Powiedziałam tak, mam możliwości nawiązania relacji w pracy, mówiłam o tym wprost. Trochę się sfoszył ale zasadniczo nic to nie zmieniło. 

Używasz wibratora?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Burza napisał:

Nie, nie, nie, nie. Relacja przyjacielska, kumpel od żartów i podwożenia z zakupami. Kilkanaście lat małżeństwa w kubeł.

O kurde przerabane,zal mi ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, LoveSexOrgasm napisał:

O kurde przerabane,zal mi ciebie.

A mówią, że najgorsze jest pierwsze 10 lat małżeństwa, później to już leci z górki 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Magda bez loginu napisał:

A mówią, że najgorsze jest pierwsze 10 lat małżeństwa, później to już leci z górki 😄

Magduniu używasz wibratora?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, duży ogórek napisał:

Magduniu używasz wibratora?

Dowcipniś 😄

Łatwiej policzyć na palcach jednej ręki czego na codzień nie używam 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Magda bez loginu napisał:

Dowcipniś 😄

Łatwiej policzyć na palcach jednej ręki czego na codzień nie używam 😄

Tylu latach jednak używasz, dzięki za odpowiedź, maszynki do bicia śmietany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Burza napisał:

Powiedziałam tak, mam możliwości nawiązania relacji w pracy, mówiłam o tym wprost. Trochę się sfoszył ale zasadniczo nic to nie zmieniło. 

No! To sprawa jest jasna.Nie ma co czekac .Najtrudniejszy jest pierwszy krok 🙂 Powodzenia 🙂 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, duży ogórek napisał:

Tylu latach jednak używasz, dzięki za odpowiedź, maszynki do bicia śmietany.

Co ma piernik do wiatraka? 😄

Piszesz zupełnie nie na temat,  tu trzeba pomóc Autorce 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Burza napisał:

Ciekawe dlaczego skasowali wątek? 

Pewnie dlatego, że żarły  się jak wściekłe wczoraj. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×