Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Co myślicie o 36 letniej Ukraince, po dwóch rozwodach, bez dzieci. Mam jeszcze szanse ułożyć sobie życie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

36 to jeszcze młoda laska, jak bez bagażu w postaci dzieci to tym bardziej masz jeszcze przed sobą wiele możliwości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ma szanse, chociaż 2 rozwody będą prowokować do pytań dlaczego tak się stało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

A dla niej jesteś ja Niemiec dla Polki 20 lat temu.

Edytowano przez Bolek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Drugi mąż też zadawał sporo pytań, powiedział mi że mógł wcześniej dostrzec sygnały ostrzegawcze, podobno nasz związek wyglądał podobnie. To nieuczciwe zwalać odpowiedzialność na mnie. Obie osoby wchodzi w małżeństwo świadomie. I powinny go pielęgnować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, A.G napisał:

Co myślicie o 36 letniej Ukraince, po dwóch rozwodach, bez dzieci. Mam jeszcze szanse ułożyć sobie życie?

Tak. Z tym że jak zwiążesz się z pierwszym lepszym po to tylko żeby wejść w związek to pewnie dobrze sobie tego życia nie ułożysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.06.2021 o 11:56, A.G napisał:

Co myślicie o 36 letniej Ukraince, po dwóch rozwodach, bez dzieci. Mam jeszcze szanse ułożyć sobie życie?

po 2 rozwodach? no weź...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.06.2021 o 14:45, A.G napisał:

Drugi mąż też zadawał sporo pytań, powiedział mi że mógł wcześniej dostrzec sygnały ostrzegawcze, podobno nasz związek wyglądał podobnie. To nieuczciwe zwalać odpowiedzialność na mnie. Obie osoby wchodzi w małżeństwo świadomie. I powinny go pielęgnować. 

Uczciwe czy nie, potencjalny kandydat nie wie kto za co odpowiadał w poprzednich związkach, on poznaje Ciebie taką jak teraz. Z dwoma rozwodami na koncie. I normalne jest, że będzie chciał wiedzieć dlaczego do nich doszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, lex napisał:

po 2 rozwodach? no weź...

Samo wyszlo.. pierwszy ślub pomyłka,  po pół roku byl rozwód.  

Drugi myślałam ze to ten jedyny, byly nawet dwa osobne sluby, cywilny i kościelny.

Pojawilo się sporo kłótni, obojętność z jego strony. Wyprowadził sie niby na chwile ale juz nie wrócił.  😞

Ciągle za nim tęsknię. On jest juz w nowym związku.  I to bardzo szybko po rozstaniu.  Jakby nigdy mnie nie kochał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.06.2021 o 19:31, Hellies napisał:

Tak. Z tym że jak zwiążesz się z pierwszym lepszym po to tylko żeby wejść w związek to pewnie dobrze sobie tego życia nie ułożysz.

Lata lecą, nie jestem juz taka młoda, ciężko utrzymać figure. Boję sie ze niedługo nikt mnie nie zechce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

30 minut temu, A.G napisał:

Samo wyszlo.. pierwszy ślub pomyłka,  po pół roku byl rozwód.  

Drugi myślałam ze to ten jedyny, byly nawet dwa osobne sluby, cywilny i kościelny.

Pojawilo się sporo kłótni, obojętność z jego strony. Wyprowadził sie niby na chwile ale juz nie wrócił.  😞

Ciągle za nim tęsknię. On jest juz w nowym związku.  I to bardzo szybko po rozstaniu.  Jakby nigdy mnie nie kochał. 

ja mam bardzo proste podejscie w takich sprawach i nie wierze w rózowe króliczki i wróżki na końcu tęczy. Laska masz nie farta albo z jakiegoś powodu ciągnie Cie do pewnego typu facetów, którzy jak widać nie są materiałem na długi związek. Ja stawiam na 2 opcje. Zresztą nie tylko Ty, ja też wybieram pewnego rodzaju kobiety a potem sie z nimi męcze, bo nie widzę sygnałów ostrzegawczych a potem już za późno. Inne dziewczyny zupełnie mnie nie interesują nawet drażnią. Zatem zrób rachunek i przemyśl sprawę, może warto zaryzykować z innym typem. Moze nudny  domator, w okularach , spokojny, bez nałogów itp. Taki bedzie Ci wierny do śmierci i na boki nie pójdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, lex napisał:

 

ja mam bardzo proste podejscie w takich sprawach i nie wierze w rózowe króliczki i wróżki na końcu tęczy. Laska masz nie farta albo z jakiegoś powodu ciągnie Cie do pewnego typu facetów, którzy jak widać nie są materiałem na długi związek. Ja stawiam na 2 opcje. Zresztą nie tylko Ty, ja też wybieram pewnego rodzaju kobiety a potem sie z nimi męcze, bo nie widzę sygnałów ostrzegawczych a potem już za późno. Inne dziewczyny zupełnie mnie nie interesują nawet drażnią. Zatem zrób rachunek i przemyśl sprawę, może warto zaryzykować z innym typem. Moze nudny  domator, w okularach , spokojny, bez nałogów itp. Taki bedzie Ci wierny do śmierci i na boki nie pójdzie.

Kazdy z partnerow byl inny. Inny kraj, inna kultura.

Z drugim chodzilismy na terapie, nie moge powiedziec zeby sie nie starał. Ale uważam ze za szybko zrezygnował.  Próbowałam rozmawiać ze tyle lat razem, ze go kocham, ze nas więcej łączy niz z jego nową. Nie chce tego słuchać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, A.G napisał:

Kazdy z partnerow byl inny. Inny kraj, inna kultura. 

No to poszukaj słowianina. Polak, Ukrainiec, Czech, Słowak, i masz tą samą kulturę.

20 godzin temu, A.G napisał:

Próbowałam rozmawiać ze tyle lat razem, ze go kocham, ze nas więcej łączy niz z jego nową. Nie chce tego słuchać. 

Bo jego już nie interesujesz. I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, lex napisał:

ja mam bardzo proste podejscie w takich sprawach i nie wierze w rózowe króliczki i wróżki na końcu tęczy. Laska masz nie farta albo z jakiegoś powodu ciągnie Cie do pewnego typu facetów, którzy jak widać nie są materiałem na długi związek. Ja stawiam na 2 opcje. Zresztą nie tylko Ty, ja też wybieram pewnego rodzaju kobiety a potem sie z nimi męcze, bo nie widzę sygnałów ostrzegawczych a potem już za późno. Inne dziewczyny zupełnie mnie nie interesują nawet drażnią. Zatem zrób rachunek i przemyśl sprawę, może warto zaryzykować z innym typem. Moze nudny  domator, w okularach , spokojny, bez nałogów itp. Taki bedzie Ci wierny do śmierci i na boki nie pójdzie.

Tacy „szarzy myszkowie” (i „szare myszki”) często nie zdradzają tylko i wyłącznie z braku okazji i tym silniejszą mają potrzebę dowartościowania się - jak tylko okaże się, że ktoś jest nimi zainteresowany, tracą wszelkie hamulce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każdy związek moze zakonczyc sie źle.. teraz łatwiej zmienić partnera niż walczyć o związek . 😕

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, agent of Asgard napisał:

Tacy „szarzy myszkowie” (i „szare myszki”) często nie zdradzają tylko i wyłącznie z braku okazji i tym silniejszą mają potrzebę dowartościowania się - jak tylko okaże się, że ktoś jest nimi zainteresowany, tracą wszelkie hamulce.

Masz racje, ale cos trzeba począć jak ma sie 2 rozwody. Laska sie nie poddaje i pragnie to zmienic. IMHO kazdy by skoczyl  w bok jesli byla by okazja bez konsekwencji. Tak sądze chociaż może nie wszyscy. Pewnie są tacy co wiernosc noszą na sztandarze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.07.2021 o 17:49, A.G napisał:

Lata lecą, nie jestem juz taka młoda, ciężko utrzymać figure. Boję sie ze niedługo nikt mnie nie zechce.

36 lat to jeszcze nie jest specjalnie dużo. Trzeba jednak dbać o siebie, np dobra dieta, może trochę ćwiczyć, no i się nie poddawać. Może w końcu kogoś sensownego poznasz. Komuś komu będzie zależało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

36-39 to jeszcze w miare mloda kobieta o ile dobrze wyglada, ale tak po 40 to juz trzeba sobie odpuscic.Te dwa rozwody znowu tak zle nie wygladaja, teraz wiele kobiet ma za soba przelotne zwiazki na kocia lape czyli nazwijmy po imieniu konkubinaty, a to chyba jeszcze gorzej, bo nikt nikogo nie traktowal powaznie.Rozwodu nikt nie planuje z gory, to przypadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.06.2021 o 04:56, A.G napisał:

Co myślicie o 36 letniej Ukraince, po dwóch rozwodach, bez dzieci. Mam jeszcze szanse ułożyć sobie życie?

majątek ma po ex mężach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.07.2021 o 23:00, kocham elciee napisał:

majątek ma po ex mężach?

Nie. Nie chodziło o majątek tylko o miłość, rodzinę... nie chce nic od byłego męża co nie należało do mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.07.2021 o 19:27, emigrantka napisał:

36-39 to jeszcze w miare mloda kobieta o ile dobrze wyglada, ale tak po 40 to juz trzeba sobie odpuscic.Te dwa rozwody znowu tak zle nie wygladaja, teraz wiele kobiet ma za soba przelotne zwiazki na kocia lape czyli nazwijmy po imieniu konkubinaty, a to chyba jeszcze gorzej, bo nikt nikogo nie traktowal powaznie.Rozwodu nikt nie planuje z gory, to przypadek

Przypadek? Raczej wychodzi podejście że po ślubie nie trzeba się starać, można pokazać prawdziwe.. ludzie myślą że jak złożyło się przysięgę to nieważna jak będzie źle to partner nie odejdzie.

Albo branie ślubu z kimkolwiek żeby nie być samemu, żeby łatwiej się żyło. Ignorując narastające problemy, różnice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każde małżeństwo jest inne, nie wolno generalizować. 

Ja za to poznałam pana w kawiarni, były dwie urocze randki. Trzymajcie kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.07.2021 o 06:42, A.G napisał:

Nie. Nie chodziło o majątek tylko o miłość, rodzinę... nie chce nic od byłego męża co nie należało do mnie.

czemu dwa niewypały pod rząd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.07.2021 o 10:49, A.G napisał:

Lata lecą, nie jestem juz taka młoda, ciężko utrzymać figure. Boję sie ze niedługo nikt mnie nie zechce.

a masz inne zalety oprócz figury?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.07.2021 o 20:14, A.G napisał:

Kazdy z partnerow byl inny. Inny kraj, inna kultura.

Z drugim chodzilismy na terapie, nie moge powiedziec zeby sie nie starał. Ale uważam ze za szybko zrezygnował.  Próbowałam rozmawiać ze tyle lat razem, ze go kocham, ze nas więcej łączy niz z jego nową. Nie chce tego słuchać. 

No i chyba tutaj pies pogrzebany, ze inna kultura.Kazdy ma inne oczekiwania od zwiazku i albo jedna strona sie podporzadkuje i zrezygnuje z bycia soba albo beda wieczne konflikty.Na poczatku roznice sa fajne, a potem sie je nazywa motywem, a przynajmniej zaczynaja mocno uwierac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×