Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Cześć. Jestem z facetem od 2 lat. Mam 27 lat on 33. 

Problem w tym, że zazwyczaj kochaliśmy się regularnie, tzn 3-4 x w tygodniu i tak było od początku naszegi związku. Od roku mieszkamy razem. Moźna powiedzieć, ze zazwyczaj ja inicjuje seks, choć on też czasami. Od pewnego czasu od ok półtorej tygodnia mówi, że zaczęło go irytować to, że wszystko ja wiąże z seksem. Np przed snem nie chce się normalnie przytulić tylko oczekuję czegoś więcej lub też wracam do domu po całym dniu, biorę prysznic i już czegoś oczekuje względem niego i oczywiscie seksu. Może faktycznie tak jest bo często wracam i mówię że się strasznie stęskniłam namiętnie go całując

.wczoraj powiedział gdy zaczęło padać i gdy zaproponowałam ze może razem zostaniemy i spędzimy dzień w łóżku  że czasami ze mną się kocha mimo że nie ma ochoty by tylko mnie spełnić. Gdy to powiedział poczułam jakby ktoś dał mi w twarz. Może faktycznie lubię się kochać, ale nie wiedziałam, że to coś dziwnego że chce być blisko kogoś z kim chcesz dzielić życie. On twierdzi, że stosunek musi wynikać z nasrastajcego napięcia czyli np nie od razu ale po 2 czy 4 h od przyjścia do domu - tak stwierdził. Stwierdziłam ok - dzisiaj przez pół dnia unikałam wszystkiego jakichkolwiek domysłów seksualnych, chociażby przytulania, miłych słów (bo zazwyczaj w ten sposób to inicjuję) - położyliśmy się spać koło 22, a on tylko :'dobranoc', dał buzi i odwrocil się. Zapytałam :'tylko tyle?'. Powiedział, że znowu wracamy do tej samej rozmowy, że on nie zawsze ma ochotę, że nie chce znowu mi odmawiać i znowu traktuje to tylko przedmiotowo. Popłakałam się bo już nie wiem co mam robić. Czy coś faktycznie ze mną jest nie tak? Bo faktycznie dosyć często uprawialiśmy seks. Nigdy nie było dłuższej przerwy niż tydzień. Jakie powinnam znaleźć wyjście z sytuacji? Czy np dać sobie na wstrzymanie ok tygodnia czasu i gdy np sam zainicjuje to mu odmówić grzecznie np złym samopoczuciem? Osobiście nigdy mu nie odmówiłam.. Może w tym tkwi mój błąd? On odmawia mi jak jest zmęczony zazwyczaj. Chociaż dziś powiedział :'nie jestem zmęczony ale zwyczajnie nie mam ochoty'... 

Poza tą sfera wszystko jest w jak najlepszym porządku między nami. Po prostu nie rozumiem skąd taka różnica. Czy faktycznie coś ze mną jest nie tak, że pragnę swojego faceta, którego kocham? Wszystkie rozmowy na ten temat on sprowadza do tego, że ja traktuje to przedmiotowo, czyli że najchętniej robiłabym to codziennie, a on potrzebuje chwilę czasu by do tego doszło, np nie od razu tylko wieczorem? Nie rozumiem tego. Mam nadzieję, że ktoś z was miał podobna sytuację.  Czy dać na wstrzymanie i zobaczyć jego reakcje? Jak powinnam się zmienić? Co powinnam zrobić? Kolejne rozmowy nie mają sensu na ten temat 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znajdź gorącokrwistego jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Serdecznie proszę o poważne odpowiedzi... Naprawdę jestem w kropce.. Czy u Was w związkach jest podobnie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Kamila159 napisał:

 Po prostu nie rozumiem skąd taka różnica. Czy faktycznie coś ze mną jest nie tak, że pragnę swojego faceta, którego kocham? Wszystkie rozmowy na ten temat on sprowadza do tego, że ja traktuje to przedmiotowo, czyli że najchętniej robiłabym to codziennie, a on potrzebuje chwilę czasu by do tego doszło, np nie od razu tylko wieczorem? Nie rozumiem tego. Mam nadzieję, że ktoś z was miał podobna sytuację.   

Kwestia libido i atrakcyjnosci. Czasami tez tak mialem ale jak testosteron jest wysoko i libido wali po suficie to atrakcyjność schodzi na dalszy plan. Niech badania zrobi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Yyyy....masz 27 lat. Ostatni dzwonek by szukać kogoś odpowiedniego dla siebie. Nie będzie lepiej, nic się nie poprawi, żaden lekarz ani badania nic nie dadzą. Będzie za to gorzej, u niego i u ciebie. Niczego sobie nie przetłumaczaj, nie racjonalizuj, to nie twoja wina, on tak ma i będzie z czasem coraz gorzej. Serio, posłuchaj tego co piszę. 

Tego kwiatu pół światu. Jesteś wolna, szukaj kogoś kto mówi twoim językiem, bo ten chłop nie będzie patrzył na Twoje łzy. 

Edytowano przez Burza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Kamila159 napisał:

Serdecznie proszę o poważne odpowiedzi... Naprawdę jestem w kropce.. Czy u Was w związkach jest podobnie? 

Moze facet ma niskie libido? Tak sie zazwyczaj zaczyna a potem mess sex dwa razy do roku. Namow go na badania. Jesli badania wykarza ze wszystko w pozadku, to on po prostu tak ma. Zacznij sie wtedy powaznie zastanawiac co dalej. Bo dalej to bedzie tylko gorzej. Najpierw przez lata bedziesz udawala ze bez sexu mozna zyc, a potem znajdziesz sobie kochanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Daj mu czas. Nie naciskaj i nie obrazaj sie. Nie rezygnuj z przytulania i pocalunkow, ale nie naciskaj na seks dopoki on nie bedzie gotowy. Spedzajcie razem czas jak nowa para, ktora nie poszla jeszcze do lozka. Calujcie sie, dotykajcie, rozmawiajcie, budujcie seksualne napięcie. Moze to pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak sie ciagle podkladasz to jasne, ze nie ma ochoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Kamila159 napisał:

Cześć. Jestem z facetem od 2 lat. Mam 27 lat on 33. 

Problem w tym, że zazwyczaj kochaliśmy się regularnie, tzn 3-4 x w tygodniu i tak było od początku naszegi związku. Od roku mieszkamy razem. Moźna powiedzieć, ze zazwyczaj ja inicjuje seks, choć on też czasami. Od pewnego czasu od ok półtorej tygodnia mówi, że zaczęło go irytować to, że wszystko ja wiąże z seksem. Np przed snem nie chce się normalnie przytulić tylko oczekuję czegoś więcej lub też wracam do domu po całym dniu, biorę prysznic i już czegoś oczekuje względem niego i oczywiscie seksu. Może faktycznie tak jest bo często wracam i mówię że się strasznie stęskniłam namiętnie go całując

.wczoraj powiedział gdy zaczęło padać i gdy zaproponowałam ze może razem zostaniemy i spędzimy dzień w łóżku  że czasami ze mną się kocha mimo że nie ma ochoty by tylko mnie spełnić. Gdy to powiedział poczułam jakby ktoś dał mi w twarz. Może faktycznie lubię się kochać, ale nie wiedziałam, że to coś dziwnego że chce być blisko kogoś z kim chcesz dzielić życie. On twierdzi, że stosunek musi wynikać z nasrastajcego napięcia czyli np nie od razu ale po 2 czy 4 h od przyjścia do domu - tak stwierdził. Stwierdziłam ok - dzisiaj przez pół dnia unikałam wszystkiego jakichkolwiek domysłów seksualnych, chociażby przytulania, miłych słów (bo zazwyczaj w ten sposób to inicjuję) - położyliśmy się spać koło 22, a on tylko :'dobranoc', dał buzi i odwrocil się. Zapytałam :'tylko tyle?'. Powiedział, że znowu wracamy do tej samej rozmowy, że on nie zawsze ma ochotę, że nie chce znowu mi odmawiać i znowu traktuje to tylko przedmiotowo. Popłakałam się bo już nie wiem co mam robić. Czy coś faktycznie ze mną jest nie tak? Bo faktycznie dosyć często uprawialiśmy seks. Nigdy nie było dłuższej przerwy niż tydzień. Jakie powinnam znaleźć wyjście z sytuacji? Czy np dać sobie na wstrzymanie ok tygodnia czasu i gdy np sam zainicjuje to mu odmówić grzecznie np złym samopoczuciem? Osobiście nigdy mu nie odmówiłam.. Może w tym tkwi mój błąd? On odmawia mi jak jest zmęczony zazwyczaj. Chociaż dziś powiedział :'nie jestem zmęczony ale zwyczajnie nie mam ochoty'... 

Poza tą sfera wszystko jest w jak najlepszym porządku między nami. Po prostu nie rozumiem skąd taka różnica. Czy faktycznie coś ze mną jest nie tak, że pragnę swojego faceta, którego kocham? Wszystkie rozmowy na ten temat on sprowadza do tego, że ja traktuje to przedmiotowo, czyli że najchętniej robiłabym to codziennie, a on potrzebuje chwilę czasu by do tego doszło, np nie od razu tylko wieczorem? Nie rozumiem tego. Mam nadzieję, że ktoś z was miał podobna sytuację.  Czy dać na wstrzymanie i zobaczyć jego reakcje? Jak powinnam się zmienić? Co powinnam zrobić? Kolejne rozmowy nie mają sensu na ten temat 

zachowujesz się jak facet, a tak wogóle to chyba jesteś nimfomanką

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Kamila159 napisał:

Serdecznie proszę o poważne odpowiedzi... Naprawdę jestem w kropce.. Czy u Was w związkach jest podobnie? 

Niestety mam tak samo, tylko z miłości nie uciekłam na czas...i jestem bardzo nieszczęśliwa od lat.

Uciekaj, szukaj. Nic nie jest za późno. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo go kocham bo poza sprawami seksu dobrze się dogadujemy. W sumie gdy się kochamy też jest cudownie. Może faktycznie powinnam dam na wstrzymanie? Może przesadziłam? Faktycznie myślę o seksie z nim codziennie, ale to wynika z faktu że tak mnie pociąga. Nie jestem ani gruba, ani wydaje mi się że brzydka, wręcz przeciwnie, zawsze miałam duże powodzenie, więc jakieś zaniedbania nie wchodzą w grę. Po prostu jest mi przykro, że mój facet uważa że go wykorzystuje przez to. Jak można w ogóle tak pomyśleć? Stąd miałam pytanie czy wy faceci albo wasi faceci też musicie potrzebować napięcia by się kochać? Kto u was zazwyczaj to inicjuje? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 godzin temu, Kamila159 napisał:

 

Poza tą sfera wszystko jest w jak najlepszym porządku między nami. Po prostu nie rozumiem skąd taka różnica. Czy faktycznie coś ze mną jest nie tak, że pragnę swojego faceta, którego kocham? Wszystkie rozmowy na ten temat on sprowadza do tego, że ja traktuje to przedmiotowo, czyli że najchętniej robiłabym to codziennie, a on potrzebuje chwilę czasu by do tego doszło, np nie od razu tylko wieczorem? Nie rozumiem tego. Mam nadzieję, że ktoś z was miał podobna sytuację.  Czy dać na wstrzymanie i zobaczyć jego reakcje? Jak powinnam się zmienić? Co powinnam zrobić? Kolejne rozmowy nie mają sensu na ten temat 

Widac tu jak na dloni roznice w waszych temepramentach.To ty masz wieksze potrzeby niz on. Normalny facet w jego wieku bzyka sie codziennie minimum 1x bo tak go skonstruowala Natura. Musi to robic , ale jest pewna czesc facetow  jakies 2 % populacji ktorzy musza w jakis sposob w sobie wytworzyc "napiecieseksulane  " niczym kobieta 🙂 No! Trzeba to zaakceptowac bo oni tak maja.Ich psychika musi sie "nakrecic " na seks  z kobieta.

Jakie moze byc remedium ? Zaakceptowac stan rzeczy lub poszukac sobie goscia ktory lubi sie kochac codziennie.Ustalcie wiec z twoim partnerem w ktre dni sie bedziecie kochac regularnie.Np system ze co drugi czy 3ci dzien moze byc modelem i przestrzegaj go.

Inna sprawa jest sposb w jaki ci on  odmawia .Nie jestem przekonany czy to ze ma okazujesz tak duzo milosci nie powoduje ze rownowaga emocji w waszym zwiazku jest naruszona na towja strone.To ty inwestujesz wiecej w zwiazek niz on. Nie jest to dobry objaw bo facet takiej kobiety nie ceni.Facet jest wiecznym lowca i ceni tylko te zdobyc ktora wymaga iod niego wysilku w zdobywaniu.To nam zostalo z czasow jaskiniowych.Pewne instynkty i zachowania nie  wyparla wspolczenosc z calym technologicznym bogactwem.

Najlepiej zwrocic czyjas uwage usuwajac swoja! 🙂Wiec zaprzestan "namolic "go na seks .Zacisnij zeby i przetrzymaj go az sam zacznie sie upominac o zblizenie a wtedy ty wykaz pewien opor aby go zmusic aby cie przekonal  do siebie.jelsi ta metoda wykaze ze absencja seksulana bedzie dluzsza niz tydzien to twoj cacet po prostu ma male libido i pomysl o znalezieniu sobie innego kochanka.

Mozesz libido faceta nieco poprawic serwujac mu surowki z korzenia selera , surowego buraka w towarzystwie innych warzyw.Jeden talarek selera i pol buraka dziennie to norma ,ale przyjmowane regularnie po ok 1 tygodniu powinny dac efekt ze mu sie bedzie czesciej "chcialo."Sa w sklepach selery w zalewie octowej Tez dobre ! Seler + cebula ,czosnek, lubczyk , owsianka z owsa to sa tradycyjne afrodyzjaki w kuchni polskiej .Mozna je tez gotowac w zupie np , traca wtedy swoj zapach.Z burakiem gotowanym jest nieco sprawa skomplikowana bo gotowany burak zmienia swoj sklad chemiczny i wzrasta jego kalorycznosc.Arbuz  podawany codziennie jest tez lagodnym stymulantem popedu u faceta .Poczytaj troche w necie o naturalnych afrodyzjakach w kuchni polskiej i po prostu karm swego faceta odpowiednia iloscia warzyw z napedem seksualnym 🙂

Inna sprawa moze byc ze jego praca dostarcza mu duzej porcji stresu.Tego juz nie przeskoczysz bez srodokow farmakologicznych typu Viagra  ale  on musi wyrazic zgode.Pol tabletki dla 20latka to az nadto .Bedzie cie dymal pol nocy 🙂 a korzen bedzie mial trwardszy od selera.:) 

 

Edytowano przez marinero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tym że on nie ma problemów ze wzwodem - ma praktycznie zawsze. Również kiedyś zaproponowałam to rozwiązanie, że możemy się kochać np w określone dni co 2 dni np. To powiedział, że najlepiej bym to zapisała i że to nie tak ma wyglądać. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że chyba przesadziłam. Faktycznie rzucam się na niego zawsze i nie jestem w stanie go sprawdzić dłużej niż 2 dni abstynencji. Co nie znaczy że zaniedbuję obowiązki domowe - codziennie jest ugotowane i posprzątane. Może teraz jedynym wyjściem jest czekać i zacisnąć zeby i gdy on zachce odmawiać? Poczekać np 2 tygodnie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Kamila159 napisał:

Z tym że on nie ma problemów ze wzwodem - ma praktycznie zawsze. Również kiedyś zaproponowałam to rozwiązanie, że możemy się kochać np w określone dni co 2 dni np. To powiedział, że najlepiej bym to zapisała i że to nie tak ma wyglądać. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że chyba przesadziłam. Faktycznie rzucam się na niego zawsze i nie jestem w stanie go sprawdzić dłużej niż 2 dni abstynencji. Co nie znaczy że zaniedbuję obowiązki domowe - codziennie jest ugotowane i posprzątane. Może teraz jedynym wyjściem jest czekać i zacisnąć zeby i gdy on zachce odmawiać? Poczekać np 2 tygodnie? 

Jesteś idealną kobietą dla odpowiedniego partnera. Nie zaszkodzi poczekać na jego ochotę. Ciekawe czy będzie ją mieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Kamila159 napisał:

Serdecznie proszę o poważne odpowiedzi... Naprawdę jestem w kropce.. Czy u Was w związkach jest podobnie? 

Znudziłaś mu się i będzie tylko gorzej. Będziesz się czuła upokażana i nieatrakcyjna aż odejdziesz albo sobie kogoś znajdziesz. Tak więc lepiej wcześniej niż później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Kamila159 napisał:

Wszystkie rozmowy na ten temat on sprowadza do tego, że ja traktuje to przedmiotowo, czyli że najchętniej robiłabym to codziennie, a on potrzebuje chwilę czasu by do tego doszło, np nie od razu tylko wieczorem? Nie rozumiem tego. 

Jasno się określił a Ty nadal nie rozumiesz. 

Wszystko może się przejść, seks też. Zwłaszcza codzienny z jedną i tą samą kobietą. Jesteś nachalna i nie dajesz możliwości aby Ciebie zapragnął. Tego nie udźwignie żaden mężczyzna, śmiem twierdzić. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 To wygląda jakby znudził mu się już seks z Tobą. Słaba sytuacja. A może być tylko gorzej. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

za bardzo go osaczasz, za czesty seks sie nudzi, pozatym tez sa w zyciu inne rzeczy, ludzie ktorzy kreatywnie korzystaja z zycia maja glowa zaprzatnieta innymi sprawami i seks schodzi na plan dalszy, dla mnie czasem nawet 3--4 tyg bez seksu sa normalne, potem lepiej smakuje a najbardziej mnie kreci jakas przygoda poznanie nowej kobiety, seks z siostra zony, uwiedzenie kobiety nieznajomej, bardziej taka roznorodnosc niz sam seks w sobie samym bardziej ta otoczka robi wieksza podniete, wiec moze postaraj sie o nia nakrecaj go w ciagu dnia pisz pikantne wiadomosci rozmawiaj w sposob zabarwiony erotyka to strasznie nakreca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, 84Michal84 napisał:

wiec moze postaraj sie o nia nakrecaj go w ciagu dnia pisz pikantne wiadomosci rozmawiaj w sposob zabarwiony erotyka to strasznie nakreca

W tym wypadku to się nie sprawdzi. Ona inicjuje seks. Jak dla niego już jest przesyt to go wręcz irytuje. Trzeba dać facetowi odpocząć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Olimpia napisał:

W tym wypadku to się nie sprawdzi. Ona inicjuje seks. Jak dla niego już jest przesyt to go wręcz irytuje. Trzeba dać facetowi odpocząć.

 Czyli jakie znajdujesz rozwiązanie? Gdy wczkraj olewałam, zaczął mnie strasznie zaczepiać. Myślałam że dąży do tego. Zaczęliśmy się przytulać po czym się odwrócił i poszedł spać. I znowu była klapa. Gdy zapytałam czy idzie spać powiedział a Ty znowu swoje? Już nie wiem jak mam aci tłumaczyć. Jak powinnam się zachowywać? Normalnie, nie dać po sobie poznać że coś jest nie tak? Tylko czekać na jego ruch? Dzisiaj wracam z pracy koło 19 i nie wiem.. Zobaczymy co będzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kamila159 napisał:

 Czyli jakie znajdujesz rozwiązanie? Gdy wczkraj olewałam, zaczął mnie strasznie zaczepiać. Myślałam że dąży do tego. Zaczęliśmy się przytulać po czym się odwrócił i poszedł spać. I znowu była klapa. Gdy zapytałam czy idzie spać powiedział a Ty znowu swoje? Już nie wiem jak mam aci tłumaczyć. Jak powinnam się zachowywać? Normalnie, nie dać po sobie poznać że coś jest nie tak? Tylko czekać na jego ruch? Dzisiaj wracam z pracy koło 19 i nie wiem.. Zobaczymy co będzie. 

tzn powinnas dac mu czas np z tydzien czy dwa i to nakrecac, ale to juz jest 1 mocny sygnal ze bedzie gorzej bo tobie nie pasuje taki tryb zycia, a jemu tak, juz jest kosc niezgody, pewnie z czasem bedzie sie to u niego zasilac bo ma inny sposob patrzenia na seks niz ty, wiec moze czas zeby poobserwowac jego zachowanie z meisiac dwa i jesli bedzie tak jak mowie to po prostu zmienic faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Kamila159 napisał:

 Czyli jakie znajdujesz rozwiązanie? Gdy wczkraj olewałam, zaczął mnie strasznie zaczepiać. Myślałam że dąży do tego. Zaczęliśmy się przytulać po czym się odwrócił i poszedł spać. I znowu była klapa. Gdy zapytałam czy idzie spać powiedział a Ty znowu swoje? Już nie wiem jak mam aci tłumaczyć. Jak powinnam się zachowywać? Normalnie, nie dać po sobie poznać że coś jest nie tak? Tylko czekać na jego ruch? Dzisiaj wracam z pracy koło 19 i nie wiem.. Zobaczymy co będzie. 

Ty masz w głowie na okrągło seks a co się z tym wiąże, większe potrzeby. Dzieli Was różnica na tej płaszczyźnie. On wyraźnie sygnalizuje ale do Ciebie to nie trafia. Możesz szukać innego partnera ale tak jak zaznaczyłam w poprzednim poście. Żaden facet nie wytrzyma tempa, które narzucasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
41 minut temu, Kamila159 napisał:

 Czyli jakie znajdujesz rozwiązanie? Gdy wczkraj olewałam, zaczął mnie strasznie zaczepiać. Myślałam że dąży do tego. Zaczęliśmy się przytulać po czym się odwrócił i poszedł spać. I znowu była klapa. Gdy zapytałam czy idzie spać powiedział a Ty znowu swoje? Już nie wiem jak mam aci tłumaczyć. Jak powinnam się zachowywać? Normalnie, nie dać po sobie poznać że coś jest nie tak? Tylko czekać na jego ruch? Dzisiaj wracam z pracy koło 19 i nie wiem.. Zobaczymy co będzie. 

Daj sobie absencje i obserwuj jego zachowanie.Nie naciskaj na seks i obserwuj kiedy i w jakich okolicznosciach zainicjuje jako pierwszy .To moze byc wskazowka w jaka strone powinny isc twoje starania.

Jednak po przeczytaniu tych dodatkowych twoich wyjasniem uwazam ze zmien faceta !

Nic ci sie z nim nie uda , lepiej nie bedzie ! i pora to sobie uswiadomic.Bedzie coraz gorzej bo facetom z wiekiem spada libido.Dojdziesz do sytuacji ze bedziecie sie kochac raz na 6 miesiecy  i to w sprzyjajacych okolicznosciach! 🙂Autorka  Burza ci moze cos na ten temat napisac 😉 

Mozesz sprobowac z tym selerem i burakiem ale to dziala na "fizycznie zmeczonego" faceta  a nie na "incela" 🙂 Seks tkwi w mozgu a jesli tam nie ma zaru to w zasadzie koniec ! Mentalnosci nie zmienisz:) 

Ja osobiscie wcale cie nie uwazam za nimfomanke .Daleko ci do niej 🙂 jestes zdrowa w pelni swych sil witalnych kobieta , jak najbardziej normalna. To on ma problem  jak na 33 latka ! 

Mozesz jeszcze sprobowac takiej techniki ze codziennie wysylaj mu co 2-4 godz  jakis seksowny sms wstylu" moja  "owieczka"  zaatesknila wlasnie za twoim juhasem :)" Uzywaj dwuznacznego, obrazowego jezyka. Wyslij mu ostatnia taka wiadomosc z 30 min przed pojawieniem sie ktoregos was w domu 🙂 .Musisz zaczac od rana .Jelsi to nie poskutkuje  to w zasadzie wyczerpalas wszelkie mozliwosci i pora zmienic faceta.Bezwzglednie  bo zameczysz sie  w tym zwiazku.Na razie to jest zar nowosci, ale z czasem ci to spowszednieje i zacznie frustrowac  co odbije sie na relacjach.Zgody nie bedzie ! 

Edytowano przez marinero
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Jak powinnam się zachowywać? Normalnie, nie dać po sobie poznać że coś jest nie tak? Tylko czekać na jego ruch?"

I tak moglabys spedzic cale zycie? Nie dajac po sobie poznac, ze cos ci nie odpowiada i czekac na jego ruch? On przeciez wie, ze tobie obecny stan nie odpowiada ale nie moze tego zmienic. Nie widze przyszlosci tego zwiazku, poniewaz w tak bardzo waznej - szczegolnie w waszym wieku - kwestii macie diametralnie rozne potrzeby, co prowadzi u obojga do nasilajacej sie frustracji. Namawianie, prosby, grozby, ustalanie terminow czy inne proby "motywacji" moga sytuacje tylko pogorszyc. Z podobnym skutkiem mozesz probowac  namawiac go na jedzenie wprawdzie lubianej przez niego  potrawy, kiedy absolutnie nie jest glodny.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pikantne smsy nie wchodzą w grę.. Ponieważ i tak już twierdzi, że nic poza seksem nie widzę. I tak nie kochamy się codziennie, po prostu jego irytuje, że ja zaczynam od razu, że traktuje to jako spełnienie swoich zachcianek. Wręcz przeciwnie, wielokrotnie mówiłam mu ze tak nie jest. Zawsze dbam o jego potrzeby i nigdy nie jest wtedy pominięty. Sytuacja jest trudna ogólnie. Jestem w takiej kropce. Ja byłam taka od początku naszej znajomości, to jemu teraz zaczęło to przeszkadzać więc ja się nic nie zmieniłam.. Nie pozostaje mi nic innego jak przeczekać i zobaczyć jak to dalej będzie. W każdym razie dzisiaj wstał zły rano i wyszedł i nawet się nie pożegnał, tak jakbym ja się miała czuć winna za wczorajszą sytuację..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, Kamila159 napisał:

Pikantne smsy nie wchodzą w grę.. Ponieważ i tak już twierdzi, że nic poza seksem nie widzę. I tak nie kochamy się codziennie, po prostu jego irytuje, że ja zaczynam od razu, że traktuje to jako spełnienie swoich zachcianek. Wręcz przeciwnie, wielokrotnie mówiłam mu ze tak nie jest. Zawsze dbam o jego potrzeby i nigdy nie jest wtedy pominięty. Sytuacja jest trudna ogólnie. Jestem w takiej kropce. Ja byłam taka od początku naszej znajomości, to jemu teraz zaczęło to przeszkadzać więc ja się nic nie zmieniłam.. Nie pozostaje mi nic innego jak przeczekać i zobaczyć jak to dalej będzie. W każdym razie dzisiaj wstał zły rano i wyszedł i nawet się nie pożegnał, tak jakbym ja się miała czuć winna za wczorajszą sytuację..

Pozostaje ci wiec cierpiec w milczeniu i czekac az Pan I Wladca sie zlituje nad toba " To ironia 🙂 ale na miejscu .Taka jest twoja sytuacja 🙂 Nie jestescie partnerami 🙂 

Edytowano przez marinero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Kamila159 napisał:

Pikantne smsy nie wchodzą w grę.. Ponieważ i tak już twierdzi, że nic poza seksem nie widzę. I tak nie kochamy się codziennie, po prostu jego irytuje, że ja zaczynam od razu, że traktuje to jako spełnienie swoich zachcianek. Wręcz przeciwnie, wielokrotnie mówiłam mu ze tak nie jest. Zawsze dbam o jego potrzeby i nigdy nie jest wtedy pominięty. Sytuacja jest trudna ogólnie. Jestem w takiej kropce. Ja byłam taka od początku naszej znajomości, to jemu teraz zaczęło to przeszkadzać więc ja się nic nie zmieniłam.. Nie pozostaje mi nic innego jak przeczekać i zobaczyć jak to dalej będzie. W każdym razie dzisiaj wstał zły rano i wyszedł i nawet się nie pożegnał, tak jakbym ja się miała czuć winna za wczorajszą sytuację..

Dobrze jest sie tez przytulic czasem bez uprawiania seksu. Jesli po kazdym przytuleniu i pocalunku bedziesz oczekiwac seksu to doprowadzisz do tego, ze facet przestanie Cie dotykac jesli nie bedzie mial ochote na seks. Daj mu troche luzu. Zrobcie sobie przerwe od seksu. W tym czasie budujcie bliskosc inaczej. Jak cos jest non stop dostepne to sie moze znudzic. Jak cos nie jest w 100% dostepne to sie pojawia ekscytacja i pozadanie.

Oczywiscie moze byc tez tak, ze macie zupelnie inne libido. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A bierzesz tabletki anty? Jeśli tak, to zazdroszczę, że nadal Ci się chce tyle:)

 

No cóż-nikt nie lubi jak go się do czegoś zmusza. A seks dla obowiązku to każdego potrafi zniechęcić. Na samą myśl o takim nastawieniu mojego partnera by mi się odechciało.

Musisz po prostu wyluzować, albo włączyć sobie film i też będzie miło. Facet nie zawsze jest potrzebny:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie biorę tabletek anty. Nie wiem, ttlko przy nim mam tak wysokie libido. Sprawdzę kochani co będzie dalej i zobaczymy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×