Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kebr

Chcę wyjść z dzieckiem od dziadków, ale mąż mi nie chce na to pozwolić

Polecane posty

9 minut temu, Leżaczek napisał:
16 minut temu, Sylwia1991 napisał:

Trochę mało informacji,aby oceniać. 

No właśnie też tak uważam.

Więc nie oceniaj, tym bardziej że nie masz pojęcia o temacie w którym usiłujesz się wypowiadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Sylwia1991 napisał:

Trochę mało informacji,aby oceniać.

Z jednej strony:

Mnie by było szkoda życia na przemocowego partnera/partnerkę. Nie mówię tylko o rękoczynach, ale także krzykach, obrażaniu, braku szacunku, agresji i całej przemocy emocjonalnej czy też materialnej. Każdy jest SAM odpowiedzialny za swoje szczęście i swój dobrostan. Ja bym odeszła z takiego związku.

Z drugiej strony:

Takie patologiczne związki żądzą się swoimi prawami. Ja tego nie rozumiem, ale ludzie w takich związkach trwają. Najpierw się pobijemy, będziemy na siebie kląć- a później się pogodzimy i wielka miłość. I tak w koło macieju.

 

Przemoc nie ma płci. Może być tak, że autorka trafiła na zaburzonego faceta, albo to ona jest zaburzona i facet ma dość, albo oboje są.

Cały Twój komentarz jest dobrze napisany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Bimba napisał:

Więc nie oceniaj, tym bardziej że nie masz pojęcia o temacie w którym usiłujesz się wypowiadać.

Ja w ogóle tematu nie zrozumiałem bo nie przeczytałem nagłówka.

 

6 minut temu, MalinaJagoda napisał:

Zadzwoń na policję. Zwykle takie kozaki są mocne dopóki nie zobaczą psów pod drzwiami. Wyjdziesz z policjantami.

Gdybym przeczytał odpowiedziałbym tak.

Mi się to nie kleilo do rodziców wrocili on kazal wypad do nich z powrotem bez sensu, to niech się pogodza xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, błękitnaa napisał:

Kolejne może dać każdy. Nie tylko partner. Natomiast dziecka, które się straci, nie zastąpi już żadne kolejne. 

To tak jakby facet powiedział żon można mieć wiele a matke ma się jedną. A nie lubicie mamisynkow u których matka jest na pierwszym miejscu. Tak samo faceci nie lubią być na drugim po dziecku. Jeśli tak robi to się związek zepsuje. Tak mówi psychologia. Facet musi postawic kobietę na pierwszym miejscu a kobieta faceta. Nie ma innej opcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Leżaczek napisał:

To tak jakby facet powiedział żon można mieć wiele a matke ma się jedną. A nie lubicie mamisynkow u których matka jest na pierwszym miejscu. Tak samo faceci nie lubią być na drugim po dziecku. Jeśli tak robi to się związek zepsuje. Tak mówi psychologia. Facet musi postawic kobietę na pierwszym miejscu a kobieta faceta. Nie ma innej opcji.

Być maminsynkiem, a szanować rodzicielkę to dwie różne rzeczy. 

Ale to prawda, żon można mieć wiele, a matkę ma się jedną. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Kebr napisał:

Pojechałam z mężem i z dwuletnim dzieckiem do dziadków, bo obydwoje mamy urlop. Po przyjeździe uslyszalam, że mam wyp...ć z powrotem. Chcę dziecko zabrać ze sobą i tu się pojawia problem taki, że on mi nie chce pozwolić pojechać z dzieckiem. Wczoraj wieczorem zachowywał się agresywnie w stosunku do mnie, groził mi kilka razy, że mnie uderzy. Nie wspominając o wyzwiskach i złośliwościach. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, żeby się stąd wydostać, to dzwonić na policję, żeby przyjechali i interweniowali. Ktoś coś może mi jeszcze poradzić?

Zadzwon na policje, niech przyjada. Powiedz, ze maz grozi Ci pobiciem i przetrzymuje dziecko w domu rodzicow. Innego wyjscia nie widze, mam nadzieje, ze przyjada.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, witek napisał:

Może, może.

Swoją drogą, Panie Leżaczku, może Pan też powinien przemyśleć priorytety, skoro w sytuacji, w ktorej jeden partner grozi drugiemu rękoczynami, twoim pierwszym instynktem jest szukanie problemu w przywiązaniu stron krzywdzonej do dziecka.

Świat staje na głowie. 

Lezaczek zapewne obejrzal na ten temat jakis filmik na YT i juz sie czuje specjalista w temacie.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
8 minut temu, Leżaczek napisał:

Tak samo faceci nie lubią być na drugim po dziecku.

Dziecko i facet to nie są równorzędni partnerzy którzy mogą być traktowani zamiennie. 

To zupełnie różne dwa rodzaje miłości

Po urodzeniu dziecka kobiecie przybywa obowiązków, ubywa czasu, i tylko idi/ota może mieć o takie rzeczy pretensje.

 

Edytowano przez Bimba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, błękitnaa napisał:

Być maminsynkiem, a szanować rodzicielkę to dwie różne rzeczy. 

Ale to prawda, żon można mieć wiele, a matkę ma się jedną. 

I prawda jest taka że jak się nie postawi partnerki na pierwszym miejscu to się związek może rozleciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Bimba napisał:

Dziecko i facet to nie są równorzędni partnerzy którzy mogą być traktowani zamiennie. 

To zupełnie różne dwa rodzaje miłości

Po urodzeniu dziecka kobiecie przybywa obowiązków, ubywa czasu, i tylko idi/ota może mieć o takie rzeczy pretensje.

 

Tu nie chodzi o pretensje tylko to że miłość do partnera u kobiet wygasa zostaje perzucona na dziecko.

Gdy są te dwie rodzaje miłości to pewnie nadal się wszystko układa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nawet jak partner nie jest na pierwszym miejscu, to mu nie wolno straszyc i do bicia sie zabierac. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, błękitnaa napisał:

Być maminsynkiem, a szanować rodzicielkę to dwie różne rzeczy. 

Ale to prawda, żon można mieć wiele, a matkę ma się jedną. 

Jak się ma dobrą matkę lub normalną. Są też takie matki których lepiej nie mieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Sylwia1991 napisał:

Jak się ma dobrą matkę lub normalną. Są też takie matki których lepiej nie mieć.

To nie podlega dyskusji. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Leżaczek napisał:

Tu nie chodzi o pretensje tylko to że miłość do partnera u kobiet wygasa zostaje perzucona na dziecko.

Gdy są te dwie rodzaje miłości to pewnie nadal się wszystko układa.

Lezaczek, ty usprawiedliwiasz przemoc? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Anielika napisał:

Nawet jak partner nie jest na pierwszym miejscu, to mu nie wolno straszyc i do bicia sie zabierac. 

Jak nie jest na pierwszym to nie jest na żadnym. W tym cały problem. Pełno takich tematów gdzie pojawilo się dziecko i się wszystko psuje. A psuje się przez to podejście kobiety które nie widzą że robią źle. I jeszcze bronią swojego podejścia. Dziecko dzieckiem ale związała się z facetem to jest główna miłość która trzeba pielęgnować a nie się hapac.

3 minuty temu, Anielika napisał:

Lezaczek, ty usprawiedliwiasz przemoc? 

Największy cios zadaje kobieta z takim podejściem gdzie facet był jej tylko potrzebny do zajścia w ciążę. To jest największą patologia ona to rozpoczela a później się to ciągnie aż zaczynają się ...lac.

Nie usprawiedliwiam ale jak pisała wyżej

1 godzinę temu, Sylwia1991 napisał:

Przemoc nie ma płci. Może być tak, że autorka trafiła na zaburzonego faceta, albo to ona jest zaburzona i facet ma dość, albo oboje są.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście problem może być gdzieś indziej a ona go kocha tak jak kochała przed dzieckiem albo jeszcze bardziej bo dał jej to dziecko. Może to psychol mamy za mało informacji ja tylko na poprzedniej stronie zwróciłem uwage że tak może być przyczyną tego wszystkiego i jeśli tak jest to może da się naprawić wszystko. A coś jest na rzeczy że chce zabrać dziecko. Bo największym problemem powinno być że on ją wygania. Jak się kocha partnera. W każdym razie priorytety wyglądają na popsute. Tak czy inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×