Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

czy ktoś ją kiedyś oglądał? trochę mnie zawiodła bo przestała nagrywać mówiąc, że zaczyna czy tam ma jakąś prace i nie wygląda to dobrze dla firm jeśli nagrywa filmiki na youtubie po czym na swoim publicznym, dużym instagramie opowiada o swojej operacji biustu to to już jest dobre wizerunkowo? plus ogólnie pokazuje tam dużo z życia, nawet więcej niż na youtubie. Zdziwiła mnie ta operacja bo powiedziała, że to był zawsze jej ogromny kompleks a pamiętam jak często robiła haule ze strojami kąpielowymi i pokazywała się. Ja mając kompleks raczej bym się wstydziła przed 100 tysięczną widownią eksponować coś co jest dla mnie tak dużym problemem ale no nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja ja ogladam juz od dawna. Sara nigdy nie mowila ze bedzie sie skupiala na yt do konca zycia i zawsze miala inny plan kariery.

Mnie to nie zawodzi bo jest w porzadku osoba i fajnie, ze chociaz jest na insta 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oglądalam ja pamiętam filmiki o szkole w USA szkoda,że usunęła wszystkie filmy 😞 z ciekawosci weszłam na jej insta i nie tylko zrobiła piersi ale i usta 😞 wolna wola wiem ale mnie się tak nie podobają dziewczyny które sobie coś chirurgicznie robią że masakra taka spoko była a teraz jakie pozy eee to nie moja bajka haha ale sentyment pozostanie heh 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo lubiłam ją oglądać. Szkoda, że przestała nagrywać. Faktycznie trochę dziwne to tłumaczenie, że rezygnuje z youtuba bo nie chce żeby to wyglądało źle dla pracodawców a na instagramie relacjonuje więcej niż na youtubie więc jak to się ma do tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ona też coś mówiła że przestało ją to interesować, że czasami nagrywała z przymusu i dlatego czas z tym skończyć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To ona kupiła te mieszkanie na kredyt? trochę odważnie, że wyprowadzając się do innego miasta w którym wcześniej nie mieszkała tylko jedyne była kilka dni na wakacjach postanowiła od razu kupić mieszkanie. Ona wydawała mi się zawsze taka bardzo normalna i naturalna. Nie spodziewałam się po niej, że w tak młodym wieku powiększy biust. Jeszcze sobie powiększyła usta i nie wiem czy licówek sobie nie zrobiła bo jakoś inaczej jej uśmiech wygląda. Tylko zastanawiam się po co jej licówki skoro ona nosiła aparat na zęby i miała bardzo proste i białe. Nie wiem czemu teraz jest taka moda, że nawet jak ktoś ma spoko zęby to zakłada licówki (i to w bardzo młodym wieku) i zazwyczaj te osoby tłumaczą to tym, że chciały mieć białe zęby. Chyba łatwiej nawet regularnie wybielać własne niż opiłować w wieku 20 lat zęby pod licówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Swego czasu dodawała na tiktoku filmiki z wyjazdów/imprez - jak żywcem wyjęte z filmu spring breakers. Wiem że dziewczyna mieszka w juesej, takie ma towarzystwo, ale ostatnio bardzo mocno przesiaknela takim stylem życia, a patrząc po tym jaka była na filmikach na yt, to bym się nie spodziewała ze tak się zmieni. Nie oceniam czy to dobrze czy źle, po prostu uderzyło mnie to. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Jajeczilla napisał:

Swego czasu dodawała na tiktoku filmiki z wyjazdów/imprez - jak żywcem wyjęte z filmu spring breakers. Wiem że dziewczyna mieszka w juesej, takie ma towarzystwo, ale ostatnio bardzo mocno przesiaknela takim stylem życia, a patrząc po tym jaka była na filmikach na yt, to bym się nie spodziewała ze tak się zmieni. Nie oceniam czy to dobrze czy źle, po prostu uderzyło mnie to. 

No mi się wydawało, że ona jest raczej taką spokojną dziewczyną. Spójrzcie w 1 z najnowszych zdjęc na którym jest oznaczona na instgramie albo wejdźcie na insta Patrycji Smolik. Patrycja też ma zrobione licówki ale u niej wygląda to naturalnie w miarę a Sara jak się tam uśmiecha to trochę jak sztuczna szczęka to wygląda. Naprawdę tego nie rozumiem bo miała takie ładne swoje zęby.

A jak się nazywa na tiktoku?

Edytowano przez ariana1422

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam sie nie dziwie ani licówkom ani powiększonym piersiom - żyje jak większość dziewczyn w jej wieku w US i ma życie o jakim większość jej rówieśniczek w PL tylko może pomarzyć 🤷‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, SankiJednosladowe napisał:

Ja tam sie nie dziwie ani licówkom ani powiększonym piersiom - żyje jak większość dziewczyn w jej wieku w US i ma życie o jakim większość jej rówieśniczek w PL tylko może pomarzyć 🤷‍♀️

W USA to normalne, że po studiach można mieć dobrą pracę i fajnie zarabiać ale tych upiększeń jakoś jej nie zazdroszczę i nie każda dziewczyna tam sobie takie robi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, ariana1422 napisał:

No mi się wydawało, że ona jest raczej taką spokojną dziewczyną. Spójrzcie w 1 z najnowszych zdjęc na którym jest oznaczona na instgramie albo wejdźcie na insta Patrycji Smolik. Patrycja też ma zrobione licówki ale u niej wygląda to naturalnie w miarę a Sara jak się tam uśmiecha to trochę jak sztuczna szczęka to wygląda. Naprawdę tego nie rozumiem bo miała takie ładne swoje zęby.

A jak się nazywa na tiktoku?

Tik toka albo usunęła albo prywatny, jest oznaczona na pierwszym filmiku Patrycji, ale przenosi do konta user coś tam coś 😕

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Hauayudoin napisał:

tylko ze jej życie, to serio nie jest typowym życiem w US, a życiem na wysokim poziomie. Widać, ze dostała dobra prace i szasta kasa na lewo i prawo. Cycki i żeby zapewne tez na kredyt. takiego przeciętnego mieszkańca to nie stać na wizytę u dentysty raz w roku z leczeniem. I nie mów, ze wiele osób od nas może sobie o takim życiu pomarzyć- w Polsce licówki i sztuczne cyce nie są wyznaczkiem sukcesu, tak jak tam. I tak jak i tam, tak i tu, po studiach można mieć życie na poziomie, jak się o to zabiega i stara. 

Z tym, że i u nas i w Stanach można mieć takie samo życie na poziomie po studiach się nie zgadzam. Nauczyciele mają magistra i jakoś zarabiają najniższą krajową, to samo panie w przedszkolu. Gdzie w USA nauczyciel zarabia 4 tysiące dolarów miesięcznie albo i trochę więcej z czego za 4 tysiące dolarów można kupić o wiele więcej rzeczy niż u nas za 4 tysiące złotych a u nas nawet 4 tysięcy nie zarabiają (na pewno nie netto) moja przyjaciółka pracuje w niewielkim mieście w USA w sklepie odzieżowym i stać ją na drogie ubrania, iphona, opłacenie wynajmu mieszkania i jeszcze jej coś zostanie. U nas w Polsce nie znam osoby która pracowałaby jako sprzedawca w sklepie i miała od tak na tak na wiele zachcianek i jeszcze by jej zostawało. Z resztą się zgodzę. Akurat dentyści i lekarze w USA są bardzo drodzy więc pewnie wydała fortune na zrobienie licówek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KoszmarTwoj napisał:

Dla mnie stala się zbyt pusta i plastikowa. Fajnie,ze sie realizuje w pracy, ma z tego hajs i moze pozwolić sobie na wiecej niz przeciętna dziewczyna w us...ale od kiedy zaczela swoja przemiane zwiazane z dieta i zdrowym stylem zycia,tak popadla w jakąś skrajność. Wiadomo,ze z wiekiem zmienia się charakter,czy gust,ale u niej nastapilo to mega drstycznie (również) z chwila pojscia na studia

Zgadzam się z tobą. Była taką fajną dziewczyną a teraz taka plastikowa. Wydaje mi się, że może towarzystwo ją zmieniło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Hauayudoin napisał:

A ile z tych 4 tysięcy idzie na spłate zadłużenia miesięcznie? Wiesz ze tam każdy ma po kilka kart i rożnych kredytów? A przeciętny Amerykanin bez studiów to często ciągnie prace w 2,3 miejscach, dojeżdża po minimum 2h w jedna stronę do pracy i ma max 10 dni urlopu w roku. Wyjeżdżają za granice może raz w życiu, większość z nich nie rusza nosa poza swój stan. Żyją na kartach kredytowych, konsumpcjonizmem kompensują sobie problemy.  Serio imponuje Ci nadmierny konsumpcjonizm? Życie od kredytu do kredytu, najpierw studencki, potem mieszkaniowy, potem kredyt na dzieciaki i ich edukacje, a jak w miedzy czasie trafi się choroba, to zostają na bruku z niczym, out do przyczepy campingowej za miasto. Ubezpieczenie kosztuje kilka stówek miesięcznie, a jak musisz zrobić byle jakie badanie typu krew, czy słuch, czy usg, to mimo ze masz ubezpieczenie, to jeszcze dopłacasz jednorazowo drugie tyle. Nie daj Boże trafi się operacja. Takie rzucanie kwotami nic nie wnosi, jeżeli nie spojrzy się na to globalnie.

Napisałam, że wiem o tym,  że lekarze tam kosztują i pod tym wzgledem akurat nie jest tam kolorowo. Na kredytach żyją ale u nas to niby tak nie jest? większość osób kupująca u nas domy czy mieszkania też bierze je na kredy. Ja to mówię na przykładzie osób które znam bo nawet jak częśc z nich żyje tam na kredyty to tak czy inaczej żyje im się dobrze bo po spłaceniu raty dalej mają kasę na fajne życie i nie muszą się martwić, że im nie starczy. Porównuje to w taki sposób, że tam nawet na zwykłych stanowiskach typu sprzedawca czy pani sprzątająca można pozwolić sobie na o wiele więcej niż u nas. Skoro tam tak źle to czemu Polacy wyjeżdzający tam jakoś zostali i nie mają ochoty wracać? możesz mieć oczywiście swój punkt widzenia. Ja mówię na przykładzie osób które tam mieszkają i je znam a mają porównanie do tego jak pracowali w Polsce. Sami potwierdzają, że u nas jest o wiele lepiej jeśli chodzi o opiekę medyczną i studowanie ale biorąc całokształt to w USA mogą sobie pozwolić na o wiele więcej. W Polsce tak czy inaczej tez jakby chcieli kupic nieruchomość trzeba by było wziąć kredyt. Tylko, że pracuj u nas jako taki nauczyciel za 2 ileś, weź kredyt i kup sobie jeszcze iphona i samochód i jeszcze niech ci coś zostanie. Chyba średnio realne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Hauayudoin napisał:

Ale wiesz, ze w stanach to nie jest tak, ze każdy ma iPhone, maca i pije kawe ze starbucksa codzien rano? Tez tak myślałam kiedyś, dopóki nie zobaczyłam własnym okiem tej Ameryki, będąc tam.  Zwykli Ludzie żyją skromnie, kosztu życia i usług są ogromne, zacharowuja się. Obiad emerytów w mcdonaldzie, który jest najtańsza restauracja, to smutny widok. Zobacz sobie domy polskich imigrantów w Chicago- na przykład na kanale 50 na pół, gdzie kaska pokazuje dom rodziców- widać ze tam remontu nie było od lat 90 wczesnych. Pewnie do tej pory jeszcze nie spłacili kredytu na ten dom. Ciagle w biegu, zero socjalu typowego dla krajów europejskich, jeśli chodzi o długość urlopów wypoczynkowych, macierzyńskiego, emerytury, opieki zdrowotnej itp. A ty mi powiedz ze za 4K USD miesięcznie można tyyyle kupić. Serio nie masz pojęcia, o czym mówisz. 

No tez byłam kilka razy i znam osoby które tam mieszkają. One są zadowolone i żyje im się lepiej niż tutaj. Zrozum, że mam prawo mieć swoje zdanie a ty swoje. Napisałam ci, ze nie wszystko jest tam wspaniałe i idealne i są też minusy jak opieka medyczna choćby. Z tych osób które znam każdego stać akurat na iphona bo przede wszystkim tam jego cena w stosunku do zarobków nie jest zawyżona i każda z tych osób żyje w dobrych warunkach a niektórzy pracują na niskich stanowiskach. W Polsce na nowego iphona na pewno nie stać nawet połowy społeczeństwa. Myślisz, że jakby taka Sara skończyła ten sam kierunek studiów w Polsce i w Krakowie czy Warszawie znalazła prace w korpo to tutaj tez miałaby po 2 latach pracy pieniądze na operacje biustu, licówki, auto, torebki yvs i inne markowe ciuchy, kredyt na mieszkanie, częste wakacje i żyłaby na takim samym poziomie jak tam? bo piszesz tak jakby u nas w Polsce to nie trzeba było płacić wysokich podatków, ludzie nie braliby kredytów, wszyscy żyliby w dobrych warunkach a już na pewno lepszych niż w USA, większość ludzi miałaby dobrze płatną pracę, no i wspaniale, ze mamy socjale takie jak 500+. Nie przekonasz mnie bo po prostu znam osoby które tam mieszkają i tak jak już pisałam nie wszystko jest wspaniałe, na różne rzeczy narzekają ale same przyznają, że ich poziom życia jest tam wyższy i żyję im się lepiej niż żyło w Polsce.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Hauayudoin napisał:

Tak, operacja biustu w Polsce to są powiedzmy dwie lub trzy wypłaty w korpo w wawie. Taka sama operacja w stanach kosztuje 10x więcej i na pewno zrobiła ja na kredyt. To samo zeby. Widzisz, wszystko zależy od punktu widzenia- ja w moim korpo pracuje blisko z ludźmi z US i wiem, ze oni z moje firmy maja życie na poziomie, ale widzę tez dużo minusów w ich życiu- po macierzyńskim wracają do pracy 2 miesiące po urodzeniu dziecka, urlopu maja 10 dni a często nawet tego nie wykorzystują, bardzo daleko dojeżdżają do pracy. Czy narzekają? Ci, którzy nie znają europejskich standardów i socjalu, to nie narzekają, bo myślą ze tak jest wszędzie. Ci, którzy mieli assignments w Europie, juz maja porównanie i widza wady.W Stanach rozwarstwienie społeczne jest dużo większe niż w Europie, system klasowy serio istnieje. To, ze twoich znajomych stać tam na iphony to super, jednak wiele osób na to nie stać, bo to nie jest telefon za dolara tam, sprzet Apple wszędzie kosztuje tyle samo. Mi tez się dobrze żyje w Polsce, pewnie gdybym była nauczycielka, to płakałabym nad swoim losem i marzyła o american dreamie. 

To fakt operacja biustu jest tam droższa i takie rzeczy jak operacje, dentyści w Polsce są o wiele bardziej opłacali. Studia też są tam mega kosztowne i jest to straszne, że w młodym wieku ludzie już muszą brać kredyty. Ilość wolnych dni też zależy od tego jaka to praca bo Sara lata kilka razy do roku na wakacje. 

Ale mimo wszystko porównajmy to w USA w dużym mieście załóżmy ktoś zarabia 15 dolarów na godzine. Można za to kupić o wiele więcej niż u nas za 15 zł pracując za 15 zł za godzinę. U nas zarobki idą nieznacznie w górę a ceny paliwa, produktów spożywczych i nie tylko bardzo mocno poszły w górę i idą dalej. Tam za 15 dolarów można kupić na promocji markowe ubranie a u nas za 15 zł to co najwyżej ciuch w pepco i to nie wiadomo. Tak samo tam można wynająć dużym mieście typu Chicago kawalerkę która jest po remoncie za 1200 dolarów lub niewiele więcej. A znajdźmy u nas w Krakowie albo Warszawie nowoczesną kawalerkę za taką cenę już ze wszystkimi opłatami. To będzie graniczyło z cudem bo u nas w Warszawie kawalerki kosztują ponad 2 tysiące a porównajmy to do naszych zarobków.

"6000 zł – tyle według wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego wynosiło w 2020 roku średnie wynagrodzenie. 83 procent Polaków zarabia mniej niż oficjalna średnia krajowa . Z przytoczonego przez PB raportu wynika, że 34 procent ankietowanych zarabiało 2000-3000 zł netto, a 19 procent mniej niż 2000 zł netto. Ma to kolosalne implikacje nie tylko dla warunków bytowych pracujących, lecz także dla ich pozycji na rynku pracy. " a 42,5 proc. Polaków w wieku od 25 do 34 lat posiada skończone studia wyższe. Więc skoro u nas jest tak dobrze to skąd to wynika, że tak wiele osób mało zarabia i ceny produktów są bardzo wysokie w porównaniu do zarobków?

Ja się zgodzę z tym, że porównując USA do niektórych krajów europejskich jak np Niemiec to one mogą gorzej wypaść bo w Niemczech zarabia się lepiej niż w Polsce a produkty mają adekwatne ceny do zarobków, są socjale, urlopy ale porównując USA do Polski to jednak uważam, że w USA żyję się lepiej pod względem finansowym.

A iphone nie kosztuje wszędzie tyle samo. W USA, w przeliczeniu, za podstawowy model (iPhone 13 128 GB) trzeba zapłacić 3140 zł. W Polsce ten sam telefon został wyceniony na 4199 zł. A przypomnijmy, że u nas większość nie zarabia nawet średniej krajowej. Tam iphone kosztuje około 1000 dolarów a porównując to na ich zarobki to nie jest tak dużo. Zwłaszcza, że dużo osób bierze tam na abonament który jest korzystny. 

Edytowano przez Teddy123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Hauayudoin napisał:

Przecież wynajmiesz w wawie kawalerkę za 1200 USD bez problemu z opłatami. Wyremontowana. W Krakowie tym bardziej. I tez znajdziesz masę osob w Chicago, których nie stać na wynajęcie kawalerki za 1200 usd i żyją na pokoju.

 ciuchy amerykańskich marek są tanie, ale już te z europejskich sieciówek kosztują tyle samo, lub trochę więcej niż u nas. Porządne jedzenie, tez sporo kosztuje, bo jedząc tani fastfood lub byle co z walmartu, to tylko cukrzycy się można nabawić. Wyjście do normalnej restauracji tez jest sporym kosztem.

Nie wiem dlaczego porównujesz 15 złotych do 15 dolarów, to jednak nie jest to samo:D sila nabywcza pieniądza to jedno, ale nie tylko to się liczy. W Polsce nie musisz brać kredytu 60-100k  usd na studia, oraz 20 k usd na poród czy byle jaka operacje kolana, zęba itp. 

I tak, inflacja w 2021 to jest problem globalny, nie tylko polski. w stanach najwyższa od 30 lat.

Nie miałam na myśli dolarów tylko złotówki. W USA za 1200 dolarów można wynająć taką kawalerkę a u nas za 1200 zł nie. Nie przelicza się dolarów na złotówki bo to nie ma sensu. Słyszałam to od osób mieszkających tam, że przy ich zarobkach i tym co można tam kupić dla nich 1200 dolarów to nie jest wow aż około 4000 tysiące za kawalerke jak dużo tylko 1200 dolarów to dla nich jak 1200 zł porównując to do ich zarobków. Tam pracując na najniższej krajowej możesz w półtora tygodnia nie licząc innych wydatków zarobić na opłacenie kawalerki a u nas pracując na najniższej krajowej zarabiasz 2 tysiące netto za cały miesiąc z czego wynajęcie kawalerki w Warszawie to 2000 plus jeszcze często dodatkowe opłaty. Więc tam w dużym mieście jesteś w stanie bez problemu opłacić kawalerkę jeśli pracujesz a u nas przy najniższej krajowej nie. Niektórzy mieszkają na pokojach ale wynika to z tego, że albo oszczędzają albo nie pracują na pełny etat. Znam osobę która zarabia z 4 tysiące dolarów miesięczne a mieszka na pokoju bo odkłada pieniądze i jej współlokatorką jest koleżanka. Przeliczanie tego ile u nas można kupić za 15 zł w sklepie a ile u nich za 15 dolarów ma sens. Bo mniej więcej tyle zarabia się tam za godzinę przy najniższej krajowej i tak samo u nas. Więc patrzę obiektywnie na to ile w USA możemy kupić za godzinę pracy a ile u nas pracując przy minimalnej płacy. A przecież ci odpisywałam co do tych studiów i operacji, ze akurat to się opłaca u nas bardziej więc nie wiem czemu w każdej wypowiedzi to wstawiasz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Hauayudoin napisał:

To sama nie wiesz czy przeliczać czy nie. Raz mówisz żeby nie przeliczać, a potem sama przeliczasz. Raczej weź cenę jednego produktu i przelicz ile godzin musisz na niego pracować tam a ile tu, jeżeli grasz taka wybitna ekonomistę. Coś tam wiesz ale g. Wno wiesz w sumie. Jedz do ju es ej i zryj najtańsze gowno bo tam są tanie ajfony i condo w murzyńskiej dzielnicy. Ale jak dostaniesz zapalenia zęba czy pęcherza to pierwzy lepszy lot weźmiesz do polski, żeby się leczyć w tym h. Jowym kraju.

Przelicza się jeśli lecisz tam z Polski ale jak mieszkasz i zarabiasz w dolarach to nie przeliczasz. Widzę, że argumenty się skończyły więc wyskakujesz z agresywnym tonem. Nie napisałam, że nasz kraj jest ujowy. Możesz zaznaczyć gdzie tak napisałam? pisałam, że jest ujowo pod względem zarobków i tego jak dużo ludzi nie zarabia u nas nawet średniej krajowej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, LemonadeMustardFish napisał:

 W stanach? nie am szans, ludzie pracujacy w stanach na kasie lub sprzatajac ledwo moga sie wyzywic i czesto potrzbeuja drugie pracy. Bajki ci ktos naopowiadal.

 

Naczyciele czesto potzrebuje drugiej pracy lub pracy w wakacje poniewaz nie stac ich na normalne zycie. 

jestes pewna ze nie pomylily ci sie stany z wielka brytania, w ktorej juz szybciej bedziesz w stanie przezyc z minimalnej krajowej. 

Stany Zjednoczone maja swietna reklame american dream, ale rzeczywistosc jest okropna, ale musialabys poczytac wiecej, niz wiadomosci od znajomych aby o tym wiedziec. 

To nie są bajki bo znam tych ludzi osobiście i u nich byłam. Widziałam gdzie pracują i gdzie mieszkają. I przecież wyraźnie pisałam, że nie wszystko tam jest super, że studia są dużym wydatkiem i są na minus, że opieka medyczna droga. Nawet napisałam dziewczynie wyżej, że porównując USA do Niemiec to Niemcy wypadają lepiej więc na tle niektórych krajów europejskich Stany nie są super ale dziewczyna mi napisała, że w odniesieniu do Polski tutaj są dobre zarobki, za 2 wypłaty można zrobić operację plastyczną i u nas w Polsce jest świetnie bo są socjale.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, LemonadeMustardFish napisał:

Jaaaaaasne... Sluchaj, mow co chcesz, ale to co piszesz jest tak dalekie od prawdy ze to juz jest zalosne. Ewidetnie nie masz pojecia na temat kosztow zycia w Stanach i dopisujesz sobie bajki i zyjesz klamstewkami jakich ci naopowiadali znajomy, To tak jak ci milionerzy ze zmywaka w UK... 

No właśnie wiem. Może ty masz inne doświadczenia co nie znaczy, że ja kłamie. Odnieś się do tego, ze w Polsce jest lepiej i Sara która pracuje w korpo w Stanach w korpo w Polsce miałaby pieniądze na markowe ubrania, utrzymanie samochodu, wynajęcie mieszkania w dużym mieście, częste wakacje, opłacenie kredytu i operacje plastyczną. Nawet z raportu urzędu statystycznego wynika, że zarobki w Polsce są bardzo małe zwłaszcza w odniesieniu do cen ale i tak to pewnie kłamstwa. 

Edytowano przez Teddy123
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kończę tą dyskusję bo widzę ktoś tu ma wielki problem z tym, że nie krytykuje Stanów i śmiem twierdzić, że można tam nawet przy nie największych zarobkach mieć pieniądze na takie rzeczy na które u nas w Polsce ludzie nie raz po studiach nie mają. Pisze chyba po raz 10, ze nie uważam Stanów za kraj idealny i że opieka medyczna jest tam droga a do Ciebie dalej nie dociera i powtarzasz się z tym w każdym poście. Napisałam też, że porównując USA do Niemiec to Niemcy są bardziej opłacalne więc patrzę obiektywnie a nie przez różowe okulary to dostałam emotkę śmiechu. Podsumowując USA jest złe, jest tam ogromna bieda i jeśli znam kogoś kto zarabiając tam na nie najwyższym stanowisku zarabia nieźle i stać go na wynajem mieszkania, iphona i utrzymanie auta to kłamie a w Polsce zarabia się świetnie, tutaj nie trzeba brać kredytów na mieszkania tak jak w Stanach, w dodatku jest tanio przeliczając zarobki co do cen produktów, nie to co w Niemczech czy Stanach tam jest drogo i źle. Nie zapomnij się przelogować na drugie konto.

Edytowano przez Teddy123
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No własnie nie napisałam, ze sam iphone ma największe znaczenie. Wymieniłam różne rzeczy więc to ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem jeśli ze wszystkiego co napisałam wyciągnęłaś tylko to co napisałam o iphonach. Pisałam o cenach produktów spożywczych w przeliczeniu na zarobki między innymi ale na ten temat dalej nikt nie odpisuje tylko ciągle na jedno i to samo, nudne to już jest. Ile jeszcze powstanie tych powtarzających się odpowiedzi na temat tego, że opieka medyczna jest tam kosztowna i na temat tego, ze kłamie jeśli znam ludzi którym żyje się tam dobrze i że pewnie robią na boku nie wiadomo co jeśli stać ich na opłacenie czynszu, utrzymanie samochodu, kupienie telefonu czy ciuchów.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, LemonadeMustardFish napisał:

No ale wlasnie produkty spozywcze nie sa tanie. Jasne, te napakowane cukrem i tluszczem, ale swieze owoce i warzywa sa szalenie drogie, dobrej jakosci pieczywo rowniez. Nie wspominajac juz o pustyniach pokarmowych gdzie nie masz nawet jednego sklepu i bez samochodu nie zrobisz nawet zakupow. To, ze stac ich na kupienie mcdonalda codziennie nie znacz, ze pozywienie jest tanie. Zdrowe i swieze produkty sa drogie.

Na cale szczescie, w UE i Polsce mamy cost takiego co sie nazywa standardami zywnosci. W stanach zjednoczonych salmonella jest niesamowicie rozpowszechniona poniewaz ich kury nie sa szczepione wiec latwo sie zarazic poprzez mieso lub jajka. Ich kurczaki sa myte chlorem, poniewaz ich kury nie sa szczepione. Mam wymieniac dalej?

Patrz na Stany poprzez swoje rozowe okulary wciaz, ale jesli zrobisz chodz odrobine researchu, zobaczysz jak ma sie rzeczywistosc do tego co piszesz. 

I co z tego, ze znasz kilka osob, nie sa reprezentantami calego kraju. Tez znam w Polsce osoby ktore zyja na dobrym poziomie i co z tego? Znaczy to, ze wszyscy tak zyja. Ponownie, nie znasz dokladnej sytuacji finansowej swoich znajomych, wiekszosc ludzi nie powie ci jak blisko sa bankrupctwa.

 

W 2009, ogromna ilosc klasy srednie (ludzi ktorych bylo stac na dobrej jakosci zycie w normalnej pracy) potracila domy poniewaz recesja uderzyla ich po dupie Nie masz pjecia o czym mowiesz

Nie tylko beznadziejna żywność jest tam tania. Idąc do walmartu możesz często kupić jedzenie takie same jak w innych marketach a jednak taniej. Non stop dostaje te same argumenty, strasznie się powtarzasz z tych dwóch kont. Ciągle tylko tekst "różowe okulary". Chodziło mi o to, że te osoby które znam nie zarabiają tam powyżej średniej krajowej a mimo to żyją na dobrym poziomie. Gdyby było tak źle jak mówisz to mogłyby się spakować i wrócić do Polski skoro tutaj jest tak wspaniale, nie maja tam póki co nic kupionego tylko żyją na wynajmie więc nie trzyma ich tam aż tyle. A bieda w jakimś stopniu jest wszędzie, żadna nowość. Wiem, że tam też jak w każdym kraju są bezdomni i patologia co nie zmienia faktu, że dla wielu ludzi żyję się tam komfortowo i pracując za najniższą krajową w USA możesz sobie pozwolić na więcej niż w Pl. Ty masz różowe okulary jeśli twierdzisz, że tam jest fatalnie a w Polsce zarabia się wspaniale. Akurat w USA po studiach normą jest dobra praca a w PL niekoniecznie. Jeszcze wspomniałaś tu, że te luksusowe marki to pewnie hilfiger. No nie żeby coś ale w Pl hilfiger uchodzi za luksus. Tam można w outlecie kupić bluzę za 15 dolarów i nie jest to jakaś super marka a u nas taka sama lub podobna bluza kosztuje 5 stów. No ale przecież u nas się tak dużo zarabia, urząd statystyczny kłamie i ta cena jest taka adekwatna. Tak samo 7 zł za masło to tak mało przecież. Jeszcze coś pisałaś, że u nas można dostać dofinansowanie od NFZ na operację plastyczną? gdzie ty takie bajki słyszałaś XD operacje które są wykonywane tylko ze względów estetycznych nie są dofinansowywane. Nie będę już więcej odpisywać bo to nie ma sensu. I tak rzucisz enty raz tekst "różowe okulary", polajkujesz sobie samej odpowiedzi i użyjesz tych samych argumentów bo nie potrafisz pojąć, że nie każdy ma takie same doświadczenia. Jak Ci się nudzi to możesz popisać sama ze sobą.

Edytowano przez Teddy123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, LemonadeMustardFish napisał:

I tym, tylko udowodnilas, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.

 

Jesli dla ciebie wyznacznikiem jakosci zycia jest nowy iphone to wspolczuje. I wiekszosci ludzi w Stanach nie stac na najnowszego iphone'a. 

Komplegnie ignorujesz wszelkie argumenty i popadasz ze skrajnosci w skrajnosc.

Bez przesady z tym iPhone. Moja córka studenta ma nowy model jej znajomi także. Byle uczeń zarabia w moim Ilinois 11 dolców na godzinę. I  na takiego iPhone zarobi w miesiąc może 1,5 miesiąca pracując po szkole.  A prostej pracy w brud. Nasz sąsiad za ścięcie trawnika zgarnia 30 dolców i obskakuje przy sobocie pół ulicy. Ma auto ( prezent) ale na paliwo zarabia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Hauayudoin napisał:

Czy to, ze marka TH upozycjonowala sie w Polsce jako premium, swiadczy o tym,  ze w Polsce jest drozyzna a w Stanach Tanie zycie? Nie. A to, ze ceny zywnosci w walmart sa niskie, no coz… z czegos to musi wynikac, najgorszej jakosci zywnosc, pelna chemii Itp. Magda J. Tez o tym mowila- żywiąc się tam cera na dłuższa mete tragiczna, problemy z układem pokarmowym i tak dalej. 

Oczywiście ,ze to zależy co jesz ,ale jak kupisz cebulę w siatce to za 3 dolary masz 3 lb, ale jak musisz kupić umytą i pokrojoną to zapalisz za funt 13 dolców . To samo będzie z mięsem , serem itd. Jedzenia z Walmart kijem nie tykam, ale prędzej zrobię zakupy w sklepie meksykanskim ( super mięso i awokado) niż we whole foods gdzie jest drogo i jakby luksusowo 😉

 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Azja w Ameryce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Hauayudoin napisał:

 A powiedz ile córka ma kredytu studenckiego:)

Nic nie ma i nie będzie mieć . Ma stypendium na naukę + niewielki grant na cukierki.  Za resztę czyli akademik, jedzenie płacimy my. ( Pracujemy obydwoje nie bierzemy na opłacenie naszej części kredytu ) Nasze koszty to ok 25 tys dolarów rocznie. Córka też pracuje ( na uczelni i ma płatne staże za miłe pieniądze. Gdyby nie miała stypendium musiałaby się dokładać do czesnego a tak nie musi. Stany ale to nie kraj gdzie dostaje się coś za darmo bez dania od siebie. Córka była świetną uczennicą przez całe  hs. Zaliczyla  15 ap klas z czego 13 zdała 5 , miała same A,  była kapitanem drużyny debaty i model UN, grała w water polo, była też w  math team i  science olimpiad team. Zdobyła sporo nagród, wyrobiła masę h wolontariatu i walnęła sat 1550 + . Przez ostatni rok hs prowadziła własną firmę i nawet nieźle jej to szło. Mówi 3 językami ( ma certyfikaty) i zna ASL.   Ona sobie na to stypendium zapracowała, ale jak nie utrzyma średniej na uniwersytecie to straci stypendium na naukę i będziemy liczeni jak wszyscy pozostali studenci tej uczelni po Fafsa.  (Tak są takie szkoły w stanach które wypełniają potrzebę i oczekują od rodziny tylko tyle na ile ja stać. Problem w tym ,że to szkoły wysoko selektywne i samo dostanie tam miejsca jest osiągnięciem i przywilejem. )

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×