Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Teddy123

ssaruska

Polecane posty

13 minut temu, Hauayudoin napisał:

To sama nie wiesz czy przeliczać czy nie. Raz mówisz żeby nie przeliczać, a potem sama przeliczasz. Raczej weź cenę jednego produktu i przelicz ile godzin musisz na niego pracować tam a ile tu, jeżeli grasz taka wybitna ekonomistę. Coś tam wiesz ale g. Wno wiesz w sumie. Jedz do ju es ej i zryj najtańsze gowno bo tam są tanie ajfony i condo w murzyńskiej dzielnicy. Ale jak dostaniesz zapalenia zęba czy pęcherza to pierwzy lepszy lot weźmiesz do polski, żeby się leczyć w tym h. Jowym kraju.

Przelicza się jeśli lecisz tam z Polski ale jak mieszkasz i zarabiasz w dolarach to nie przeliczasz. Widzę, że argumenty się skończyły więc wyskakujesz z agresywnym tonem. Nie napisałam, że nasz kraj jest ujowy. Możesz zaznaczyć gdzie tak napisałam? pisałam, że jest ujowo pod względem zarobków i tego jak dużo ludzi nie zarabia u nas nawet średniej krajowej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, LemonadeMustardFish napisał:

 W stanach? nie am szans, ludzie pracujacy w stanach na kasie lub sprzatajac ledwo moga sie wyzywic i czesto potrzbeuja drugie pracy. Bajki ci ktos naopowiadal.

 

Naczyciele czesto potzrebuje drugiej pracy lub pracy w wakacje poniewaz nie stac ich na normalne zycie. 

jestes pewna ze nie pomylily ci sie stany z wielka brytania, w ktorej juz szybciej bedziesz w stanie przezyc z minimalnej krajowej. 

Stany Zjednoczone maja swietna reklame american dream, ale rzeczywistosc jest okropna, ale musialabys poczytac wiecej, niz wiadomosci od znajomych aby o tym wiedziec. 

To nie są bajki bo znam tych ludzi osobiście i u nich byłam. Widziałam gdzie pracują i gdzie mieszkają. I przecież wyraźnie pisałam, że nie wszystko tam jest super, że studia są dużym wydatkiem i są na minus, że opieka medyczna droga. Nawet napisałam dziewczynie wyżej, że porównując USA do Niemiec to Niemcy wypadają lepiej więc na tle niektórych krajów europejskich Stany nie są super ale dziewczyna mi napisała, że w odniesieniu do Polski tutaj są dobre zarobki, za 2 wypłaty można zrobić operację plastyczną i u nas w Polsce jest świetnie bo są socjale.

  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, LemonadeMustardFish napisał:

Jaaaaaasne... Sluchaj, mow co chcesz, ale to co piszesz jest tak dalekie od prawdy ze to juz jest zalosne. Ewidetnie nie masz pojecia na temat kosztow zycia w Stanach i dopisujesz sobie bajki i zyjesz klamstewkami jakich ci naopowiadali znajomy, To tak jak ci milionerzy ze zmywaka w UK... 

No właśnie wiem. Może ty masz inne doświadczenia co nie znaczy, że ja kłamie. Odnieś się do tego, ze w Polsce jest lepiej i Sara która pracuje w korpo w Stanach w korpo w Polsce miałaby pieniądze na markowe ubrania, utrzymanie samochodu, wynajęcie mieszkania w dużym mieście, częste wakacje, opłacenie kredytu i operacje plastyczną. Nawet z raportu urzędu statystycznego wynika, że zarobki w Polsce są bardzo małe zwłaszcza w odniesieniu do cen ale i tak to pewnie kłamstwa. 

Edytowano przez Teddy123
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Teddy123 napisał:

No właśnie wiem. Może ty masz inne doświadczenia co nie znaczy, że ja kłamie. Odnieś się do tego, ze w Polsce jest lepiej i Sara która pracuje w korpo w Stanach w korpo w Polsce miałaby pieniądze na markowe ubrania, utrzymanie samochodu, wynajęcie mieszkania w dużym mieście, częste wakacje, opłacenie kredytu i operacje plastyczną. Nawet z raportu urzędu statystycznego wynika, że zarobki w Polsce są bardzo małe zwłaszcza w odniesieniu do cen ale i tak to pewnie kłamstwa. 

Zobacz Jak zyje Ta laska josselyn, nie zarabia najnziszej Krajowej,praca biurowa, a na nic ja tam Nie stac. Za badanie krwi wydała z 500 dolarów, mając ubezpieczenie. Żyje na pokoju i nie mieszka wcale w dużym miescie, bo tam to chyba musiałaby bezdomna zostać. I tak, w Polsce gdy tracisz prace, lub chorujesz, to nie tracisz domu przy okazji, tak jak w US.  Chyba serio masz duże kompleksy związane z obecnymi zarobkami, skoro tak bardzo patrzysz na Stany przez różowe okulary. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Teddy123 napisał:

To nie są bajki bo znam tych ludzi osobiście i u nich byłam. Widziałam gdzie pracują i gdzie mieszkają. I przecież wyraźnie pisałam, że nie wszystko tam jest super, że studia są dużym wydatkiem i są na minus, że opieka medyczna droga. Nawet napisałam dziewczynie wyżej, że porównując USA do Niemiec to Niemcy wypadają lepiej więc na tle niektórych krajów europejskich Stany nie są super ale dziewczyna mi napisała, że w odniesieniu do Polski tutaj są dobre zarobki, za 2 wypłaty można zrobić operację plastyczną i u nas w Polsce jest świetnie bo są socjale.

Tak, za moje dwie wypłaty z korpo, stać mnie na operacje cyc. Kow. Nie robię bo, w Polsce nie ma kultury sztucznych cyc. Ów jako wyznacznika sukcesu zawodowego. na szczescie. I tak, wole pracować w moim korpo w wawie, niż w tym samym korpo w austin, bo tam, to samo mieszkanie 50m kosztuje 6x więcej, niż w moim miescie, a nie jest wcale więcej warte. Tak samo jak ceny usług, usług medycznych. Oraz cenie polski/ europejski social, który ty blednie rozumujesz jako 500plus, którego nigdy na oczy nie widziałam, bo nie mam dzieci. Chodzi mi o długość urlopów wypoczynkowych, emerytury, długość urlopów macierzyńskich oraz publiczna edukacja i opieka zdrowotna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, LemonadeMustardFish napisał:

Nie wiesz co tak naprawde robi. Wiesz co mowi, ze robi, ale nie znasz jej prywatnie, nie znasz jej sytuacji zarobkowej. 
Postaw sie, a zasatw sie, jest rowniez ogromnym problemem w stanach. 

Pracujac w korpo w Polsce mozna pozwolic sobie na wiele rzeczy. Nie jestem pewna o jakich markach tutaj mowimy, wiec nie wypowiem sie na ten temat, ale pamietaj, ze kupowanie markowych rzeczy z drugiej reki jest ogromnie popularne. 
Przecietny ameykanin zaraz po studiach pracujac w korpo nie jest w stanie pozwolic sobie na to wszystko. Tutaj jest cos wiecej, albo miala wybitne wyniki na studiach i zostala headhunted a wysokimi zarobkami od zaraz, albo ma inne zrodla dochodu. Ale jej przypadek nie jest norma dla ludzi po studiach w stanach. 

A co do operacji, jesli masz dobre ubezpieczenie, niektore operacje plastyczne sa pokryte. 

 

Opierasz swoja opinie na tym co ktos pokazuje online i klamstewkach kolezanki kompletnie ognorujac fakty i sytuacje milionow ludzi ktorzy w Stanach mieszkaja. 

Hahah pewnie o Tommy hilfigher, GAP oraz Hollister. To są dla niej luksusowe marki:) szkoda tylko ze buty adidas są w US droższe niż u nas:) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kończę tą dyskusję bo widzę ktoś tu ma wielki problem z tym, że nie krytykuje Stanów i śmiem twierdzić, że można tam nawet przy nie największych zarobkach mieć pieniądze na takie rzeczy na które u nas w Polsce ludzie nie raz po studiach nie mają. Pisze chyba po raz 10, ze nie uważam Stanów za kraj idealny i że opieka medyczna jest tam droga a do Ciebie dalej nie dociera i powtarzasz się z tym w każdym poście. Napisałam też, że porównując USA do Niemiec to Niemcy są bardziej opłacalne więc patrzę obiektywnie a nie przez różowe okulary to dostałam emotkę śmiechu. Podsumowując USA jest złe, jest tam ogromna bieda i jeśli znam kogoś kto zarabiając tam na nie najwyższym stanowisku zarabia nieźle i stać go na wynajem mieszkania, iphona i utrzymanie auta to kłamie a w Polsce zarabia się świetnie, tutaj nie trzeba brać kredytów na mieszkania tak jak w Stanach, w dodatku jest tanio przeliczając zarobki co do cen produktów, nie to co w Niemczech czy Stanach tam jest drogo i źle. Nie zapomnij się przelogować na drugie konto.

Edytowano przez Teddy123
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Teddy123 napisał:

Kończę tą dyskusję bo widzę ktoś tu ma wielki problem z tym, że nie krytykuje Stanów i śmiem twierdzić, że można tam nawet przy nie największych zarobkach mieć pieniądze na takie rzeczy na które u nas w Polsce ludzie nie raz po studiach nie mają. Pisze chyba po raz 10, ze nie uważam Stanów za kraj idealny i że opieka medyczna jest tam droga a do Ciebie dalej nie dociera i powtarzasz się z tym w każdym poście. Napisałam też, że porównując USA do Niemiec to Niemcy są bardziej opłacalne więc patrzę obiektywnie a nie przez różowe okulary to dostałam emotkę śmiechu. Podsumowując USA jest złe, jest tam ogromna bieda i jeśli znam kogoś kto zarabiając tam na nie najwyższym stanowisku zarabia nieźle i stać go na wynajem mieszkania, iphona i utrzymanie auta to kłamie a w Polsce zarabia się świetnie, tutaj nie trzeba brać kredytów na mieszkania tak jak w Stanach, w dodatku jest tanio przeliczając zarobki co do cen produktów, nie to co w Niemczech czy Stanach tam jest drogo i źle. Nie zapomnij się przelogować na drugie konto.

Tak, bo tam standardem jest taki magiczny wynalazek jak karta kredytowa. Ona pozwala tym ludziom po studiach kupować te wszystkie „markowe” ubrania oraz iphony. Bez niej, nie daliby rady jednocześnie opłacać rachunków za życie, rat kredytów wszelakich i kupować rzeczy. U nas tez juz powoli się to kredytowe szaleństwo rozkręca. Za 10 lat zaczną się bankructwa i nomadland:) 

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No własnie nie napisałam, ze sam iphone ma największe znaczenie. Wymieniłam różne rzeczy więc to ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem jeśli ze wszystkiego co napisałam wyciągnęłaś tylko to co napisałam o iphonach. Pisałam o cenach produktów spożywczych w przeliczeniu na zarobki między innymi ale na ten temat dalej nikt nie odpisuje tylko ciągle na jedno i to samo, nudne to już jest. Ile jeszcze powstanie tych powtarzających się odpowiedzi na temat tego, że opieka medyczna jest tam kosztowna i na temat tego, ze kłamie jeśli znam ludzi którym żyje się tam dobrze i że pewnie robią na boku nie wiadomo co jeśli stać ich na opłacenie czynszu, utrzymanie samochodu, kupienie telefonu czy ciuchów.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, LemonadeMustardFish napisał:

No ale wlasnie produkty spozywcze nie sa tanie. Jasne, te napakowane cukrem i tluszczem, ale swieze owoce i warzywa sa szalenie drogie, dobrej jakosci pieczywo rowniez. Nie wspominajac juz o pustyniach pokarmowych gdzie nie masz nawet jednego sklepu i bez samochodu nie zrobisz nawet zakupow. To, ze stac ich na kupienie mcdonalda codziennie nie znacz, ze pozywienie jest tanie. Zdrowe i swieze produkty sa drogie.

Na cale szczescie, w UE i Polsce mamy cost takiego co sie nazywa standardami zywnosci. W stanach zjednoczonych salmonella jest niesamowicie rozpowszechniona poniewaz ich kury nie sa szczepione wiec latwo sie zarazic poprzez mieso lub jajka. Ich kurczaki sa myte chlorem, poniewaz ich kury nie sa szczepione. Mam wymieniac dalej?

Patrz na Stany poprzez swoje rozowe okulary wciaz, ale jesli zrobisz chodz odrobine researchu, zobaczysz jak ma sie rzeczywistosc do tego co piszesz. 

I co z tego, ze znasz kilka osob, nie sa reprezentantami calego kraju. Tez znam w Polsce osoby ktore zyja na dobrym poziomie i co z tego? Znaczy to, ze wszyscy tak zyja. Ponownie, nie znasz dokladnej sytuacji finansowej swoich znajomych, wiekszosc ludzi nie powie ci jak blisko sa bankrupctwa.

 

W 2009, ogromna ilosc klasy srednie (ludzi ktorych bylo stac na dobrej jakosci zycie w normalnej pracy) potracila domy poniewaz recesja uderzyla ich po dupie Nie masz pjecia o czym mowiesz

Nie tylko beznadziejna żywność jest tam tania. Idąc do walmartu możesz często kupić jedzenie takie same jak w innych marketach a jednak taniej. Non stop dostaje te same argumenty, strasznie się powtarzasz z tych dwóch kont. Ciągle tylko tekst "różowe okulary". Chodziło mi o to, że te osoby które znam nie zarabiają tam powyżej średniej krajowej a mimo to żyją na dobrym poziomie. Gdyby było tak źle jak mówisz to mogłyby się spakować i wrócić do Polski skoro tutaj jest tak wspaniale, nie maja tam póki co nic kupionego tylko żyją na wynajmie więc nie trzyma ich tam aż tyle. A bieda w jakimś stopniu jest wszędzie, żadna nowość. Wiem, że tam też jak w każdym kraju są bezdomni i patologia co nie zmienia faktu, że dla wielu ludzi żyję się tam komfortowo i pracując za najniższą krajową w USA możesz sobie pozwolić na więcej niż w Pl. Ty masz różowe okulary jeśli twierdzisz, że tam jest fatalnie a w Polsce zarabia się wspaniale. Akurat w USA po studiach normą jest dobra praca a w PL niekoniecznie. Jeszcze wspomniałaś tu, że te luksusowe marki to pewnie hilfiger. No nie żeby coś ale w Pl hilfiger uchodzi za luksus. Tam można w outlecie kupić bluzę za 15 dolarów i nie jest to jakaś super marka a u nas taka sama lub podobna bluza kosztuje 5 stów. No ale przecież u nas się tak dużo zarabia, urząd statystyczny kłamie i ta cena jest taka adekwatna. Tak samo 7 zł za masło to tak mało przecież. Jeszcze coś pisałaś, że u nas można dostać dofinansowanie od NFZ na operację plastyczną? gdzie ty takie bajki słyszałaś XD operacje które są wykonywane tylko ze względów estetycznych nie są dofinansowywane. Nie będę już więcej odpisywać bo to nie ma sensu. I tak rzucisz enty raz tekst "różowe okulary", polajkujesz sobie samej odpowiedzi i użyjesz tych samych argumentów bo nie potrafisz pojąć, że nie każdy ma takie same doświadczenia. Jak Ci się nudzi to możesz popisać sama ze sobą.

Edytowano przez Teddy123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Teddy123 napisał:

Nie tylko beznadziejna żywność jest tam tania. Idąc do walmartu możesz często kupić jedzenie takie same jak w innych marketach a jednak taniej. Non stop dostaje te same argumenty, strasznie się powtarzasz z tych dwóch kont. Ciągle tylko tekst "różowe okulary". Chodziło mi o to, że te osoby które znam nie zarabiają tam powyżej średniej krajowej a mimo to żyją na dobrym poziomie. Gdyby było tak źle jak mówisz to mogłyby się spakować i wrócić do Polski skoro tutaj jest tak wspaniale, nie maja tam póki co nic kupionego tylko żyją na wynajmie więc nie trzyma ich tam aż tyle. A bieda w jakimś stopniu jest wszędzie, żadna nowość. Wiem, że tam też jak w każdym kraju są bezdomni i patologia co nie zmienia faktu, że dla wielu ludzi żyję się tam komfortowo i pracując za najniższą krajową w USA możesz sobie pozwolić na więcej niż w Pl. Ty masz różowe okulary jeśli twierdzisz, że tam jest fatalnie a w Polsce zarabia się wspaniale. Akurat w USA po studiach normą jest dobra praca a w PL niekoniecznie. Jeszcze wspomniałaś tu, że te luksusowe marki to pewnie hilfiger. No nie żeby coś ale w Pl hilfiger uchodzi za luksus. Tam można w outlecie kupić bluzę za 15 dolarów i nie jest to jakaś super marka a u nas taka sama lub podobna bluza kosztuje 5 stów. No ale przecież u nas się tak dużo zarabia, urząd statystyczny kłamie i ta cena jest taka adekwatna. Tak samo 7 zł za masło to tak mało przecież. Jeszcze coś pisałaś, że u nas można dostać dofinansowanie od NFZ na operację plastyczną? gdzie ty takie bajki słyszałaś XD operacje które są wykonywane tylko ze względów estetycznych nie są dofinansowywane. Nie będę już więcej odpisywać bo to nie ma sensu. I tak rzucisz enty raz tekst "różowe okulary", polajkujesz sobie samej odpowiedzi i użyjesz tych samych argumentów bo nie potrafisz pojąć, że nie każdy ma takie same doświadczenia. Jak Ci się nudzi to możesz popisać sama ze sobą.

Czy to, ze marka TH upozycjonowala sie w Polsce jako premium, swiadczy o tym,  ze w Polsce jest drozyzna a w Stanach Tanie zycie? Nie. A to, ze ceny zywnosci w walmart sa niskie, no coz… z czegos to musi wynikac, najgorszej jakosci zywnosc, pelna chemii Itp. Magda J. Tez o tym mowila- żywiąc się tam cera na dłuższa mete tragiczna, problemy z układem pokarmowym i tak dalej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, LemonadeMustardFish napisał:

I tym, tylko udowodnilas, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.

 

Jesli dla ciebie wyznacznikiem jakosci zycia jest nowy iphone to wspolczuje. I wiekszosci ludzi w Stanach nie stac na najnowszego iphone'a. 

Komplegnie ignorujesz wszelkie argumenty i popadasz ze skrajnosci w skrajnosc.

Bez przesady z tym iPhone. Moja córka studenta ma nowy model jej znajomi także. Byle uczeń zarabia w moim Ilinois 11 dolców na godzinę. I  na takiego iPhone zarobi w miesiąc może 1,5 miesiąca pracując po szkole.  A prostej pracy w brud. Nasz sąsiad za ścięcie trawnika zgarnia 30 dolców i obskakuje przy sobocie pół ulicy. Ma auto ( prezent) ale na paliwo zarabia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Hauayudoin napisał:

Czy to, ze marka TH upozycjonowala sie w Polsce jako premium, swiadczy o tym,  ze w Polsce jest drozyzna a w Stanach Tanie zycie? Nie. A to, ze ceny zywnosci w walmart sa niskie, no coz… z czegos to musi wynikac, najgorszej jakosci zywnosc, pelna chemii Itp. Magda J. Tez o tym mowila- żywiąc się tam cera na dłuższa mete tragiczna, problemy z układem pokarmowym i tak dalej. 

Oczywiście ,ze to zależy co jesz ,ale jak kupisz cebulę w siatce to za 3 dolary masz 3 lb, ale jak musisz kupić umytą i pokrojoną to zapalisz za funt 13 dolców . To samo będzie z mięsem , serem itd. Jedzenia z Walmart kijem nie tykam, ale prędzej zrobię zakupy w sklepie meksykanskim ( super mięso i awokado) niż we whole foods gdzie jest drogo i jakby luksusowo 😉

 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Azja w Ameryce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Azja w Ameryce napisał:

Bez przesady z tym iPhone. Moja córka studenta ma nowy model jej znajomi także. Byle uczeń zarabia w moim Ilinois 11 dolców na godzinę. I  na takiego iPhone zarobi w miesiąc może 1,5 miesiąca pracując po szkole.  A prostej pracy w brud. Nasz sąsiad za ścięcie trawnika zgarnia 30 dolców i obskakuje przy sobocie pół ulicy. Ma auto ( prezent) ale na paliwo zarabia 

 A powiedz ile córka ma kredytu studenckiego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Hauayudoin napisał:

 A powiedz ile córka ma kredytu studenckiego:)

Nic nie ma i nie będzie mieć . Ma stypendium na naukę + niewielki grant na cukierki.  Za resztę czyli akademik, jedzenie płacimy my. ( Pracujemy obydwoje nie bierzemy na opłacenie naszej części kredytu ) Nasze koszty to ok 25 tys dolarów rocznie. Córka też pracuje ( na uczelni i ma płatne staże za miłe pieniądze. Gdyby nie miała stypendium musiałaby się dokładać do czesnego a tak nie musi. Stany ale to nie kraj gdzie dostaje się coś za darmo bez dania od siebie. Córka była świetną uczennicą przez całe  hs. Zaliczyla  15 ap klas z czego 13 zdała 5 , miała same A,  była kapitanem drużyny debaty i model UN, grała w water polo, była też w  math team i  science olimpiad team. Zdobyła sporo nagród, wyrobiła masę h wolontariatu i walnęła sat 1550 + . Przez ostatni rok hs prowadziła własną firmę i nawet nieźle jej to szło. Mówi 3 językami ( ma certyfikaty) i zna ASL.   Ona sobie na to stypendium zapracowała, ale jak nie utrzyma średniej na uniwersytecie to straci stypendium na naukę i będziemy liczeni jak wszyscy pozostali studenci tej uczelni po Fafsa.  (Tak są takie szkoły w stanach które wypełniają potrzebę i oczekują od rodziny tylko tyle na ile ja stać. Problem w tym ,że to szkoły wysoko selektywne i samo dostanie tam miejsca jest osiągnięciem i przywilejem. )

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Azja w Ameryce napisał:

Nic nie ma i nie będzie mieć . Ma stypendium na naukę + niewielki grant na cukierki.  Za resztę czyli akademik, jedzenie płacimy my. ( Pracujemy obydwoje nie bierzemy na opłacenie naszej części kredytu ) Nasze koszty to ok 25 tys dolarów rocznie. Córka też pracuje ( na uczelni i ma płatne staże za miłe pieniądze. Gdyby nie miała stypendium musiałaby się dokładać do czesnego a tak nie musi. Stany ale to nie kraj gdzie dostaje się coś za darmo bez dania od siebie. Córka była świetną uczennicą przez całe  hs. Zaliczyla  15 ap klas z czego 13 zdała 5 , miała same A,  była kapitanem drużyny debaty i model UN, grała w water polo, była też w  math team i  science olimpiad team. Zdobyła sporo nagród, wyrobiła masę h wolontariatu i walnęła sat 1550 + . Przez ostatni rok hs prowadziła własną firmę i nawet nieźle jej to szło. Mówi 3 językami ( ma certyfikaty) i zna ASL.   Ona sobie na to stypendium zapracowała, ale jak nie utrzyma średniej na uniwersytecie to straci stypendium na naukę i będziemy liczeni jak wszyscy pozostali studenci tej uczelni po Fafsa.  (Tak są takie szkoły w stanach które wypełniają potrzebę i oczekują od rodziny tylko tyle na ile ja stać. Problem w tym ,że to szkoły wysoko selektywne i samo dostanie tam miejsca jest osiągnięciem i przywilejem. )

 

Taki to raj, ta Ameryka.  dobrze, ze dzieciak się dobrze uczy. Gdyby nie to, koszty 2x większe. A i tak są wysokie. Powodzenia dla córki. Skonczy studia, będzie miała dobre życie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Hauayudoin napisał:

Taki to raj, ta Ameryka.  dobrze, ze dzieciak się dobrze uczy. Gdyby nie to, koszty 2x większe. A i tak są wysokie. Powodzenia dla córki. Skonczy studia, będzie miała dobre życie. 

Raj to może nie jest ,ale piekło też nie. Gdyby młoda nie była tak dobrą uczennicą  nie byłaby tam gdzie jest. Zwyczajnie by jej nie przyjeli. Nie jesteśmy winiarzami z Califorii ani hodowcami krów z Texasu.  Na czesne 80 tys rocznie + personalne wydatki nie byłoby nas stać niestety. 😞 Poszlaby na stanowy uni i skończyła za porównywalne koszty. Wspomniana w tym wątku Sara też nie skończyła Yale tylko stanowy Uni ma 24 lata mieszka sama, podróżuje , robi sobie biust czy co tam chce i stać ją na to ,bo pracuje.  Pytanie jest czy stać na to samo jej rówieśników w Pl czy gdziekolwiek indziej czy siedzą u mamusi lub w wynajętym dzielonym pokoju ,bo mimo braku kredytu do spłacenia nie stać ich na nic. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Azja w Ameryce napisał:

Raj to może nie jest ,ale piekło też nie. Gdyby młoda nie była tak dobrą uczennicą  nie byłaby tam gdzie jest. Zwyczajnie by jej nie przyjeli. Nie jesteśmy winiarzami z Califorii ani hodowcami krów z Texasu.  Na czesne 80 tys rocznie + personalne wydatki nie byłoby nas stać niestety. 😞 Poszlaby na stanowy uni i skończyła za porównywalne koszty. Wspomniana w tym wątku Sara też nie skończyła Yale tylko stanowy Uni ma 24 lata mieszka sama, podróżuje , robi sobie biust czy co tam chce i stać ją na to ,bo pracuje.  Pytanie jest czy stać na to samo jej rówieśników w Pl czy gdziekolwiek indziej czy siedzą u mamusi lub w wynajętym dzielonym pokoju ,bo mimo braku kredytu do spłacenia nie stać ich na nic. 

to zapytam z ciekawości, bo się nie znam. Skończyłam "tylko i aż" UW. Czy w takim razie Twoja córka studiuje w lidze bluszczowej? Czy pomiędzy ligą bluszczową a stanowym uniwersytetem jest coś pomiędzy? I ile walnie kosztuje liga bluszczowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To ,że ktoś grał w piłkę 200 lat temu niekoniecznie kwalifikuje do bycia dobra szkołą dziś 😉 i niekoniecznie daje studentowi to czego potrzebuje w danym momencie. Corka dostała się na Columbia ,Cornell i Dourthmout, ale tam nie poszła . Żadna Ivy nie daje stypendium naukowego . Uważają ,że samo dostanie się tam jest wyróżnieniem. Wszyscy płacą po Fafsa czyli % od dochodu . Jaki  to % zależy od wielkości rodziny . Przy 4 osobowej rodzinie jest to 25 % dochodu - koszty stałe czyli kredyty na dom, samochód , ale nie zadłużone karty. Pełna stawka  za Harvard , Prinston czy  Columbia to 80 tys + personalne wydatki. To nie jest najdroższa opcja Chicago Uni przebił w tym roku 100 tys a ja ciekawa jestem kto będzie następny. Prywatnie obstawiam Nyu ( w nowym Yorku)  Młoda jest na południu w szkole z pierwszej 20 ( chyba w żadnym rankingu nie spadli niżej ) . . Mają najlepszą w Stanach szkołę edukacji specjalnej, dość dobrą muzykę ( produkcja muzyczna chyba jest najlepsza) drugą ekonomię po UPenn.  To ta sama półka to Duke, Rice , Nyu, Nortwestern czasem wyżej niż Cornel czy Dourthmout. Obronie trochę szkoły stanowe i napiszę , że one nie są złe. Są duże i jeśli się chce indywidualnego podejścia to raczej nie tam. Raczej nie będzie łączenia kierunków , opiekunów naukowych , dostępu do zespołu badawczego i innych wodotrysków. To się zdarza, ale raczej chlubny wyjątek niż reguła.  Nasz stanowy ma 3 informatykę w Stanach . ( Po carnegie melon i Mit ) , ale tam nie ma ani dostawały do badań ani języków obcych dla inżynierów, ani współpracy z innymi wydziałami. Taka specyfikacja uczelni. Wielu studentów sobie to chwali, ale nie jest to miejsce dla każdego. Zawsze jak już się dostanie  miejsce to trzeba patrzeć co się dostaje w konkretnej uczelni i za ile . Prywatnie uważam ,że dostanie się na sport nawet na Harvard jest bez sensu , bo poza ładnym wpisem w CV niczego się nie wyniesie , bo zmuszą studenta do treningów po x godzin dziennie i na studiowanie czasu nie będzie. Sportowiec skończy jakiś durny kierunek , ale mądrzejszy nie wyjdzie. Jak się ma zaplecze w postaci bizensu rodziców gdzie można przycupnać to proszę bardzo, ale przeciętny zjadacz hamburgerów lepiej wyjdzie jak skończy stanowy Uni .

 

 

Edytowano przez Azja w Ameryce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Azja w Ameryce napisał:

Raj to może nie jest ,ale piekło też nie. Gdyby młoda nie była tak dobrą uczennicą  nie byłaby tam gdzie jest. Zwyczajnie by jej nie przyjeli. Nie jesteśmy winiarzami z Califorii ani hodowcami krów z Texasu.  Na czesne 80 tys rocznie + personalne wydatki nie byłoby nas stać niestety. 😞 Poszlaby na stanowy uni i skończyła za porównywalne koszty. Wspomniana w tym wątku Sara też nie skończyła Yale tylko stanowy Uni ma 24 lata mieszka sama, podróżuje , robi sobie biust czy co tam chce i stać ją na to ,bo pracuje.  Pytanie jest czy stać na to samo jej rówieśników w Pl czy gdziekolwiek indziej czy siedzą u mamusi lub w wynajętym dzielonym pokoju ,bo mimo braku kredytu do spłacenia nie stać ich na nic. 

Ok, ale nie pluj na Polskę Ok? To serio jest jak jest, ale po studiach, jak się tylko chce, można sobie pozwolić na wiele, mając porównywalna prace jak ta Sara. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Hauayudoin napisał:

Ok, ale nie pluj na Polskę Ok? To serio jest jak jest, ale po studiach, jak się tylko chce, można sobie pozwolić na wiele, mając porównywalna prace jak ta Sara. 

A gdzie ja pluje? Konkretne przykłady proszę , bo na razie bawisz się w insynuacje i pomówienia. Polskie studia niestety niewiele dają. ( Wiedza teoretyczna , przestarzała, na uczelni niekoniecznie najlepsi , ale za to prawilni). Dzieciaki może i zdolne , ale upupione przez system niestety. Te same klasy , to samo spojrzenie...

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Azja w Ameryce napisał:

A gdzie ja pluje? Konkretne przykłady proszę , bo na razie bawisz się w insynuacje i pomówienia. Polskie studia niestety niewiele dają. ( Wiedza teoretyczna , przestarzała, na uczelni niekoniecznie najlepsi , ale za to prawilni). Dzieciaki może i zdolne , ale upupione przez system niestety. Te same klasy , to samo spojrzenie...

Zgadzam się z tobą. Ja nigdzie nie napisałam, że w Stanach można nic nie robić i żyć jak pączek w maśle ale, że pracując nawet nie na super najwyższym stanowisku można żyć całkiem komfortowo to posypała się na mnie wielka krytyka. Tak samo jak wspomniałam, że znam ludzi którzy tam mieszkają i stać ich jakoś na opłacenie rachunków, przyjemności i nie narzekają to dziewczyna napisała, że pewnie znajomi mnie oszukują i dorabiają sobie po pracy w jakiś dziwny sposób i że cytuje "gówn* wiesz". W Stanach po studiach to nie jest nic dziwnego, ze masz dobre płatną prace a w Polsce to norma, że ktoś musi pracować nie w zawodzie bo nie ma pracy albo ta praca jest ale mało płatna (nie mówię o wszystkich kierunkach) moi znajomi ze Stanów na bank mnie oszukują i tak naprawdę ich na nic nie stać albo dorabiają w jakiś dziwny sposób. Nie mówię, że nikt nie ma dobrej pracy po studiach w Polsce ale nie jest to częste zjawisko. Gdyby było tak kolorowo to po co wiele wykształconych osób na bardzo wysokich stanowiskach musiałoby dorabiać jeszcze w weekendy na uczelniach? Ja tam nie znam nikogo kto w wieku Sary od razu po studiach pracując w korpo ma pieniądze na częste podróże, operacje plastyczne, licówki a dodajmy do tego, że ona ma jeszcze kredyt. U nas nawet mimo braku tego kredytu do spłacenia takich młodych ludzi nie stać od tak na takie rzeczy. Dziewczyna mi tutaj pisała, że to, ze nawet jeśli moim znajomym dobrze się żyje w USA to to nie oznacza, że innym też tam się dobrze żyję i nie mogę na to patrzeć w ten sposób. A jest hipokrytką bo sama na swoim przykładzie twierdzi, że w Polsce po studiach ma się dobrze płatną prace i ona po 2 wypłatach (odliczając oczywiście koszty życia codziennego bo za coś trzeba żyć) miałaby na operacje plastyczne. Więc sama szufladkuje Polaków na przykładzie tylko i wyłącznie swoich doświadczeń a nie patrząc na statystyki. Widzę, że ty mieszkasz w Stanach więc masz trochę do powiedzenia na temat tego jak tam jest ale mimo to ktoś tu wie lepiej od Ciebie.

  • Like 2
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Azja w Ameryce napisał:

A gdzie ja pluje? Konkretne przykłady proszę , bo na razie bawisz się w insynuacje i pomówienia. Polskie studia niestety niewiele dają. ( Wiedza teoretyczna , przestarzała, na uczelni niekoniecznie najlepsi , ale za to prawilni). Dzieciaki może i zdolne , ale upupione przez system niestety. Te same klasy , to samo spojrzenie...

Wiesz co, Tak Tak, Tylko amerykanskie uczelnie daje sukces:) Nie pytam się ciebie o ranking uczelni na swiecie, a o to, żebyś przestała powielać mity o Polsce, skoro ostatni raz byłaś w niej 20 lat temu. Dużo się zmieniło od tego czasu, biznes jest taki sam, jak i tam u was. A system bankowy i infrastrukturę wszelako macie do bani, daleko za niektórymi afrykańskimi krajami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Hauayudoin napisał:

Wiesz co, Tak Tak, Tylko amerykanskie uczelnie daje sukces:) Nie pytam się ciebie o ranking uczelni na swiecie, a o to, żebyś przestała powielać mity o Polsce, skoro ostatni raz byłaś w niej 20 lat temu. Dużo się zmieniło od tego czasu, biznes jest taki sam, jak i tam u was. A system bankowy i infrastrukturę wszelako macie do bani, daleko za niektórymi afrykańskimi krajami. 

W Polsce byłam tuż przed covid 😉 czyli nie tak dawno. Mam w Polsce rodzinę , znajomych , przyjaciół. Internetu też mi jeszcze nie odcięli 😉 tv też mam. I nie nie twierdzę ,że tylko amerykańskie uni dają sukces. Dają możliwości o których w Polsce można pomarzyć niestety. Jeśli znasz jednego 19 latka który pracuje na uczelni robiąc badania ( nie ważne z jakiej dziedziny) , prowadź pod okiem doktorantów zajęcia , sprawdza prace innych studentów i jest przy tym traktowany jak członek kadry mimo tego ,że ledwo z hs wyrósł to zmienię zdanie. Ja o nikim takim jej słyszałam a po tej stronie dużej wody znam takich dzieciaków kilkanaście na różnych uczelniach , bo system jest inny.  Dlatego mówienie , że zdrowie jest drogie i bieda nie pokazuje całej sytuacji. Owszem zdrowie tu kosztuje , ale są ubezpieczenia, płatność na raty i itd. Dalej twierdzę, że tu żyje się łatwiej. Przykładem niech będzie Sara bohaterka tego wątku czy choćby mało popularna YouTube rka Pani Kruk . Mąż informatyk ona po pedagogice w Polsce nawet mieszkanie nie mieli . Wynajmowali 10 lat chyba w Stanach są chyba 4 ( młodsze dziecko urodziło się tu) i niedawno kupili dom 300m2 . Na kredyt , ale co z tego . Stać ich na comiesięczną na ratę. Jeśli chodzi o banki to nie wiem kto Ci głupot nagadał , ale mam wszystko czego potrzebuję. Przelew jak muszę robię na telefon używając Zeli. W powszechnym użyciu są karty płatnicze i zapłacisz nimi wszędzie nawet za cole w automacie. To w Polsce przeżyłam szok gdy pani w kiosku nie chciała przyjąć płatności kartą za bilet na merto i kazała mi kupić coś jeszcze by było 10 zł , bo bank jej zje caly zysk od transakcji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Azja w Ameryce napisał:

 To w Polsce przeżyłam szok gdy pani w kiosku nie chciała przyjąć płatności kartą za bilet na merto i kazała mi kupić coś jeszcze by było 10 zł , bo bank jej zje caly zysk od transakcji. 

Rada na przyszłość - po prostu kup e-bilet.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, WiosnaWiosna napisał:

Rada na przyszłość - po prostu kup e-bilet.

Albo powiedz babce, ze zgłosisz to, ze utrudnia transakcje- bo to nielegalne. Zaraz będzie miała mokro w gaciach i zapłacisz karta nawet za paczkę zapałek. W stanach 8 lat temu ludzie nie wiedzieli co to jest paypass w wielu miejscach. Przelew z banku do banku idzie 3 dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Hauayudoin napisał:

Albo powiedz babce, ze zgłosisz to, ze utrudnia transakcje- bo to nielegalne. Zaraz będzie miała mokro w gaciach i zapłacisz karta nawet za paczkę zapałek. W stanach 8 lat temu ludzie nie wiedzieli co to jest paypass w wielu miejscach. Przelew z banku do banku idzie 3 dni.

Dlaczego ty tak na siłę dosrywasz tym Stanom na każdym kroku i chcesz udowodnic nawet osobie która tam mieszka, że wiesz od niej lepiej, ze tam nie żyję się dobrze XD dowaliłaś się o studia a jak kobieta ci wyjasniła o co jej chodzi to już cisza. Jeszcze z góry założyłaś, że 20 lat nie była w Polsce. Skąd to wzięłaś? gdzie tak napisała? wymyślasz sobie coś czego nikt nie powiedział. Nawet jak się tu pojawi 10 osób które mieszkają w Stanach i powiedzą coś ze swojej perspektywy to i tak będziesz szła w zaparte i mówiła, że to bajki.

Tak samo napisała "Sara też nie skończyła Yale tylko stanowy Uni ma 24 lata mieszka sama, podróżuje , robi sobie biust czy co tam chce i stać ją na to ,bo pracuje.  Pytanie jest czy stać na to samo jej rówieśników w Pl czy gdziekolwiek indziej czy siedzą u mamusi lub w wynajętym dzielonym pokoju ,bo mimo braku kredytu do spłacenia nie stać ich na nic. " to jej odpisałaś, że ma nie pluć na Polskę. Gdzie ona obraziła Polskę?

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Teddy123 napisał:

Dlaczego ty tak na siłę dosrywasz tym Stanom na każdym kroku i chcesz udowodnic nawet osobie która tam mieszka, że wiesz od niej lepiej, ze tam nie żyję się dobrze XD dowaliłaś się o studia a jak kobieta ci wyjasniła o co jej chodzi to już cisza. Jeszcze z góry założyłaś, że 20 lat nie była w Polsce. Skąd to wzięłaś? gdzie tak napisała? wymyślasz sobie coś czego nikt nie powiedział. Nawet jak się tu pojawi 10 osób które mieszkają w Stanach i powiedzą coś ze swojej perspektywy to i tak będziesz szła w zaparte i mówiła, że to bajki.

Tak samo napisała "Sara też nie skończyła Yale tylko stanowy Uni ma 24 lata mieszka sama, podróżuje , robi sobie biust czy co tam chce i stać ją na to ,bo pracuje.  Pytanie jest czy stać na to samo jej rówieśników w Pl czy gdziekolwiek indziej czy siedzą u mamusi lub w wynajętym dzielonym pokoju ,bo mimo braku kredytu do spłacenia nie stać ich na nic. " to jej odpisałaś, że ma nie pluć na Polskę. Gdzie ona obraziła Polskę?

Nie będę dyskutować o wyższości amerykańskich uczelni nad reszta śwista. Cenie sobie to, ze w Polsce edukacja wyższa jest darmowa i każdy może jej spróbować, a nie Tylko jakis ulamek, ktory ma na to fundusze. To co powiedziala Ta cala wyspa, tylko Potwierdza to, co mysle o tym kraju. 

  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Hauayudoin napisał:

Nie będę dyskutować o wyższości amerykańskich uczelni nad reszta śwista. Cenie sobie to, ze w Polsce edukacja wyższa jest darmowa i każdy może jej spróbować, a nie Tylko jakis ulamek, ktory ma na to fundusze. To co powiedziala Ta cala wyspa, tylko Potwierdza to, co mysle o tym kraju. 

 Darmowa edukacja wyższa w Polsce ? Wolne żarty.  Na dobre bezpłatne studia dostają się dzieciaki z wysokim kapitałem kulturowym z dużych ośrodków akademickich bo po dobrych liceach. Nie ma tam Janków Muzykantów którym ktoś dał szanse ,bo uznał ,że akurat warto. Z moja córka na roku studiuje chłopak z Idaho . Wychował się na farmie ziemniaków chodził do słabego hs, ale miał pasje i dostał miejsce na dobrej uczelni. Sam uczył się niemieckiego nie znając nikogo kto ten język zna.  W Polsce nadal by sadził ziemniaki, bo wyników na te szkolę nie miał. W Stanach edukacja wyższa też może być darmowa.  Przykładem jest moja córka na przykład. Przecież gdyby studiowała w Warszawie a ja byłbym z Gdańska to też musiałaby gdzieś mieszkać i co jeść.  Też musiałby kupić książki i bilet miesięczny. Danie studentce 3 tys w PLN miesięcznie  nie byłoby niczym wyjątkowym, więc nie wiem czemu szokuje 30 tys dol rocznie? W Polsce nikogo by nie obchodziło skąd rodzina weźmie na to kasę .W Stanach ludzie o tym myśli i oszczędzają często od kołyski.  A jak nie pomyśleli biorą kredyt. Pisałam Ci o Fafsa poczytaj o tym.  I pamiętaj , że jeśli jesteś z rodziny która ma mniej niż 60 tyś dolarów rocznie a uda Ci się dostać do szkoły z pierwszej 20 to nie tylko na czesne , jedzenie, spanie i książki , ale też na buty i bilety do domu. Jest masa  programów wspierania środowisk mało na uczelniach do tej pory reprezentowanych oraz dla rodzin o niskich dochodach, dla tych co wychodzą z armii ,  lub planują w niej kariery w przyszłości. System naboru na studia tu inny  i studiuje się też inaczej .  Piszesz o bankowości sprzed 8 lat a ja mogę napisać ,że 8 lat temu mnie tu nie było. Teraz używam Zeli do przelewów i odbiorca ma kasę w sekundę . Nie muszę straszyć sprzedawcy by zapłacić kartą . Prawdę mówiąc nie przyszłoby by mi to do głowy. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Azja w Ameryce napisał:

 Darmowa edukacja wyższa w Polsce ? Wolne żarty.  Na dobre bezpłatne studia dostają się dzieciaki z wysokim kapitałem kulturowym z dużych ośrodków akademickich bo po dobrych liceach. Nie ma tam Janków Muzykantów którym ktoś dał szanse ,bo uznał ,że akurat warto. Z moja córka na roku studiuje chłopak z Idaho . Wychował się na farmie ziemniaków chodził do słabego hs, ale miał pasje i dostał miejsce na dobrej uczelni. Sam uczył się niemieckiego nie znając nikogo kto ten język zna.  W Polsce nadal by sadził ziemniaki, bo wyników na te szkolę nie miał. W Stanach edukacja wyższa też może być darmowa.  Przykładem jest moja córka na przykład. Przecież gdyby studiowała w Warszawie a ja byłbym z Gdańska to też musiałaby gdzieś mieszkać i co jeść.  Też musiałby kupić książki i bilet miesięczny. Danie studentce 3 tys w PLN miesięcznie  nie byłoby niczym wyjątkowym, więc nie wiem czemu szokuje 30 tys dol rocznie? W Polsce nikogo by nie obchodziło skąd rodzina weźmie na to kasę .W Stanach ludzie o tym myśli i oszczędzają często od kołyski.  A jak nie pomyśleli biorą kredyt. Pisałam Ci o Fafsa poczytaj o tym.  I pamiętaj , że jeśli jesteś z rodziny która ma mniej niż 60 tyś dolarów rocznie a uda Ci się dostać do szkoły z pierwszej 20 to nie tylko na czesne , jedzenie, spanie i książki , ale też na buty i bilety do domu. Jest masa  programów wspierania środowisk mało na uczelniach do tej pory reprezentowanych oraz dla rodzin o niskich dochodach, dla tych co wychodzą z armii ,  lub planują w niej kariery w przyszłości. System naboru na studia tu inny  i studiuje się też inaczej .  Piszesz o bankowości sprzed 8 lat a ja mogę napisać ,że 8 lat temu mnie tu nie było. Teraz używam Zeli do przelewów i odbiorca ma kasę w sekundę . Nie muszę straszyć sprzedawcy by zapłacić kartą . Prawdę mówiąc nie przyszłoby by mi to do głowy. 

Zamilcz proszę. Chyba ci się lata 90 i 80 myla z tym, co jest u nas obecnie. Życzyłam ci dobrze, ale widzę ze zwykły szur z ciebie, co na zmywaku haruje od 20 lat, ale rznie pana przed rodzina z polski. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×