Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
BoniBluButler

Przeminęło z wiatrem

Polecane posty

1 minutę temu, Nymphette napisał:

"Przepraszam, kochanie, ale nic mnie to nie obchodzi" 😉 Nie dał się jej  ostatecznie złamać, chyba jako jedyny mężczyzna w jej życiu. 

Tak, też mi się wydaje, że tak było. I ta jej niechęć do własnych dzieci. Ona potrafiła kochać chyba tylko Tarę, to jej wpoił ojciec...

Czy nie dal sie zlamac... mnie sie wlasnie wydaje, ze dal. I po tej milosci pozostal tylko popiol. Tak, wydaje mi sie, ze kochal juz tak mocno, jej wady, jej dziecinne nieliczenie sie z uczuciami innym, kochal ja tak długo, tyle czasu na nia czekal, na chocby okruch jej milosci, ze dal sobie spokoj.

"Jesteś bardzo brutalna w stosunku do tych, którzy cię kochają Scarlett. Bierzesz ich miłość i trzymasz ją nad ich głowami niczym bat"

Jej milosc do ziemi akurat rozumiem. Ziemia ktora dawala plony i utrzymywala przy zyciu. Stanowila kiedys byc czy nie byc tych ludzi i z dziada pradziada kazdy ja uprawial, wzrastala dzielem rak jej przodkow. Jak mozna nie kochac czegos co dalo jej zycie. Jedyna rzecz, ktora zostanie kiedy wszyscy juz odejda. Tara

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Nymphette napisał:

Haha 😄 Takie białe, jak wata niepodzielona na płatki kosmetyczne 😉 Mummy była fajna 🙂 

Ta aktorka, ktora grala Mummy (to ta jej opiekunka, tak?) dostala Oscara za te role, ale nie chciano jej zaprosic na gale rozdania nagrod ze wzgledu na kolor skory. Dopiero aktor grajacy Rhetta musial sie za nia wstawic i wtedy ja zaproszono. Zreszta on podobno takze byl mieszancem i wielkim przeciwnikiem segregacji rasowej. Na youtubie mozna znalezc nagranie gdy ta aktorka odbiera nagrode.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Zablokowany Czepek napisał:

A ja oglądałam kiedyś film o murzynie muzyku i normalnie człowiek sobie żył miał rodzinę i go porwali pod pretekstem grania w jakimś klubie gdzieś tam do niewolników handlarze. I on był 12 lat niewolnikiem naprawdę i zbierał bawełnę i nawet go boli masakra po 12 latach zobaczył rodzinę bo mu inny koleś pomógł i takie rz czy naprawdę się działy ale jaja

To jest film "12 years a slave", tez go ogladalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Zablokowany Czepek napisał:

A my potem zamknęliśmy w syztskich ludzi od środka na balkonie i nie mogli wyjść a my stałyśmy ii się smialysmy

Imprezy z Toba musza byc zabawne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Zablokowany Czepek napisał:

A keodys nekalam z koleżanką 40 latka przez 2 lata

Dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Zablokowany Czepek napisał:

A keodys nekalam z koleżanką 40 latka przez 2 lata

To zajebiscie. Masz się czym chwalić i jednocześnie innych ganić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Zablokowany Czepek napisał:

Ale ja byłam.pod wpływem osoby opetanej

Haha nie błaźnij się. Pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BoniBluButler napisał:

Haha nie błaźnij się. Pa.

Słodziutki!!!!

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Zablokowany Czepek napisał:

Aha i jeszcze coś. Kiedyś jak byłyśmy w takim barze mlecznym zjeść z tą moja koelzanka to poznaliśmy 2 typów jeden mi położył na stoliku nr tel ( był mega niski karzeł go nazwalim) i my dla beki oddzwonilymsy . Koleś po 2 dniach dał nam klucze od domu

Znajdzie się jakiś morał, konkluzją, cokolwiek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Zablokowany Czepek napisał:

Przecież myśmy tyłu ludziom nadokuczay że ja przyjechałam.na wakacje do polski szłam po mieście idzie 2 typów i jeden krzyczy i na mnie palcem pokazuje że ja jestem popie rdolona

No coz Agatko, mysle, ze w tym przypadku akurat nie masz sie czym chwalic. Kazdy byl mlody i glupi, ale mam nadzieje, ze juz nikogo nie nekasz ani nie chodzisz do mieszkania podejrzanych kolesi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Zablokowany Czepek napisał:

No było dużo jej wydrukował 2000 stron samej nauki( studiowała medycynę ) a jeszcze dał drukarkę ale ja zgubilysmy gdzieś na mieście i np szłyśmy się najeść za darmo a on szedł gdzieś do firmy i zostawiał nas potem przyjeżdżał i płacił a my se zamawialiśmy co chciałyśmy

Bardzo chaotyczne są te twoje wypowiedzi. Ja odniosłem się do wątku, tych dwóch mężczyzn co cię zagadali, pisałaś że od jednego po dwóch dniach dostałaś klucze do mieszkania. Na tej informacji skończyłaś,  wyglądało to tak, jak by twoja wypowiedź była przerwana w środku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Kulfon napisał:

W Wielkiej Brytanii sa w sklepach, ale nigdy nie kupowalam, bo nie wiem co sie z tym robi. Moze powinnam znalezc jakis przepis i sprobowac.

Tak właśnie myślałam, że w krajach anglosaskich będą łatwiej dostępne 🙂 Podobno to coś całkiem innego, niż batat, wedle internetów 😄 Spróbuj koniecznie i daj nam znać 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Zablokowany Czepek napisał:

A ja oglądałam kiedyś film o murzynie muzyku i normalnie człowiek sobie żył miał rodzinę i go porwali pod pretekstem grania w jakimś klubie gdzieś tam do niewolników handlarze. I on był 12 lat niewolnikiem naprawdę i zbierał bawełnę i nawet go boli masakra po 12 latach zobaczył rodzinę bo mu inny koleś pomógł i takie rz czy naprawdę się działy ale jaja

Szkoda Go bardzo 😞 Teraz mamy czasy niemal odwrotne, w których ludzie reagują oburzeniem (!) na hasło "All lives matter", bo tylko "Black lives matter" jest wedle skrajnych lewaków okej 😕 - ale jednak faktycznie swojego czasu strasznie czarnoskórych traktowano - bardzo to przykre 😞 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Zablokowany Czepek napisał:

No na tydzień miałyśmy te klucze planowaliśmy dorobić sobie ale przeciagnelysmy sprawę i potem jego brat przyjechał z Włoch i jak poznał sytuację że on nam drukuje tą naukę jej kupuje np drukarkę i dał klucze od mieszkania to mu wybił to z głowy i on kazał te klucze oddać a my se tam siedzialysmy jak go nie było zamawialiśmy na jego ksozt jedzenie itd...

Jak to na jego koszt? W tej Skandynawii to można wystawić rachunek na adres mieszkania czy o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Zablokowany Czepek napisał:

Ale to było w Polsce to był wtedy koszt 12 zl za klucze. A jedzenie to miałyśmy nr karty i pin bo zostawiał nam

Kurde, niektórzy są naprawdę lekkomyślni. Ja bym dziewczynie nie zostawił, z którą bym nie zjadł przysłowiowej beczki soli, a co dopiero dwójcie jakichś obcych panien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
49 minut temu, Kulfon napisał:

Ta aktorka, ktora grala Mummy (to ta jej opiekunka, tak?) dostala Oscara za te role, ale nie chciano jej zaprosic na gale rozdania nagrod ze wzgledu na kolor skory. Dopiero aktor grajacy Rhetta musial sie za nia wstawic i wtedy ja zaproszono. Zreszta on podobno takze byl mieszancem i wielkim przeciwnikiem segregacji rasowej. Na youtubie mozna znalezc nagranie gdy ta aktorka odbiera nagrode.

Boże, jakaś makabra 😕 Biedna Kobieta 😞 Nie wiedziałam, że było aż tak źle - i to przecież już w dwudziestym wieku, film jest bodajże z lat trzydziestych (chyba pierwszy kolorowy film, w technikolorze?), więc to nie są aż tak zamierzchłe czasy - nasi dziadkowie i pradziadkowie już byli często wówczas na świecie przecież... Gable był okej, polecam jego ostatni film (w ogóle dość makabryczne jest jego zaplecze, bo trzech z czterech głównych aktorów zmarło w ciągu roku czy dwóch - albo nawet miesięcy - poza Gable'm zmarł także Montgomery Clift i Marilyn Monroe) - "Skłóceni z życiem". Monroe, która wychowała się bez ojca, długo nosiła jako dziecko zdjęcie Gable'a, powtarzając, że to jej Tata - niesamowite, że później spotkała się z nim na planie filmu, jako aktorka.

Edytowano przez Nymphette

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Poetka napisał:

Czy nie dal sie zlamac... mnie sie wlasnie wydaje, ze dal. I po tej milosci pozostal tylko popiol. Tak, wydaje mi sie, ze kochal juz tak mocno, jej wady, jej dziecinne nieliczenie sie z uczuciami innym, kochal ja tak długo, tyle czasu na nia czekal, na chocby okruch jej milosci, ze dal sobie spokoj.

"Jesteś bardzo brutalna w stosunku do tych, którzy cię kochają Scarlett. Bierzesz ich miłość i trzymasz ją nad ich głowami niczym bat"

Jej milosc do ziemi akurat rozumiem. Ziemia ktora dawala plony i utrzymywala przy zyciu. Stanowila kiedys byc czy nie byc tych ludzi i z dziada pradziada kazdy ja uprawial, wzrastala dzielem rak jej przodkow. Jak mozna nie kochac czegos co dalo jej zycie. Jedyna rzecz, ktora zostanie kiedy wszyscy juz odejda. Tara

Tak, pewnie na zawsze jakaś rysa - nawet w Nim, człowieku o tak silnym charakterze - została... Nie da się chyba tak całkiem pozbyć z serca tak szczególnego, wieloletniego uczucia. Z drugiej strony Rhett nie mógł już przy Niej zostać, bo tak bardzo pozostawanie z Nią, go wypalało...

Ona chyba nawet była zazdrosna o jego relację z Bonnie w pewien sposób...Tak, to prawda z tym ostatnim zdaniem 🙂 Pięknie napisane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Nymphette napisał:

Boże, jakaś makabra 😕 Biedna Kobieta 😞 Nie wiedziałam, że było aż tak źle - i to przecież już w dwudziestym wieku, film jest bodajże z lat trzydziestych (chyba pierwszy kolorowy film, w technikolorze?), więc to nie są aż tak zamierzchłe czasy - nasi dziadkowie i pradziadkowie już byli często wówczas na świecie przecież... Gable był okej, polecam jego ostatni film (w ogóle dość makabryczne jest jego zaplecze, bo trzech z czterech głównych aktorów zmarło w ciągu roku czy dwóch - albo nawet miesięcy - poza Gable'm zmarł także Montgomery Clift i Marilyn Monroe) - "Skłóceni z życiem". Monroe, która wychowała się bez ojca, długo nosiła jako dziecko zdjęcie Gable'a, powtarzając, że to jej Tata - niesamowite, że później spotkała się z nim na planie filmu, jako aktorka.

Film jest z 1939 roku, a segregacje rasowa w USA zniesiono dopiero w 1964 roku, wiec wcale nie tak dawno. Oczywiscie zniesiono ja oficjalnie, mentalnie nie da sie zmienic ludzi jednym aktem prawnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
10 minut temu, Kulfon napisał:

Film jest z 1939 roku, a segregacje rasowa w USA zniesiono dopiero w 1964 roku, wiec wcale nie tak dawno. Oczywiscie zniesiono ja oficjalnie, mentalnie nie da sie zmienic ludzi jednym aktem prawnym.

Tak, choć z drugiej strony teraz idzie to chyba troszeczkę w drugą stronę...Jasne, nie ma co zaprzeczać - to, co wyrządzono czarnoskórym w USA, to jest autentycznie makabra - to całe wieloletnie, obrzydliwe pomiatanie drugim człowiekiem tylko z powodu koloru jego skóry - ale z drugiej strony, teraz niektóre czarnoskóre osoby wydają się wykorzystywać to poczucie winy, które zostało (niejako słusznie, ale ileż można) w białych ludziach, do uzyskiwania nie zawsze trafnych przywilejów - w USA na przykład są parytety osób czarnoskórych na studiach (zatem nawet, jeśli biała osoba napisze egzamin wstępny lepiej, to będzie musiała ustąpić miejsca osobie czarnoskórej z gorszym wynikiem, jeśli w danej grupie nie zostanie spełniony parytet). Prawdą jest też, że czarnoskórzy popełniają w USA znacznie więcej przestępstw, niż biali - i więcej Afroamerykanów ginie z rąk Afroamerykanów, niż białych. Trochę to chyba poszło w roszczeniowość dużej części tej grupy etnicznej (czy ktoś widział narzekającego wiecznie na dyskryminację Azjatę, na przykład Japończyka? Nie, oni własnym intelektem i talentem zdobywają, co chcą, choćby w dziedzinie high techu) - ale jednak krzywdzono tych Afroamerykanów okrutnie latami, to fakt 😞  - ogólnie ciężki, bardzo wielowątkowy temat. 

Edytowano przez Nymphette

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, BoniBluButler napisał:

To zajebiscie. Masz się czym chwalić i jednocześnie innych ganić.

Akurat Ty może niekoniecznie powinnaś się wymądrzać na temat nękania innych 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Nymphette napisał:

Tak, choć z drugiej strony teraz idzie to chyba troszeczkę w drugą stronę...Jasne, nie ma co zaprzeczać - to, co wyrządzono czarnoskórym w USA, to jest autentycznie makabra - to całe wieloletnie, obrzydliwe pomiatanie drugim człowiekiem tylko z powodu koloru jego skóry - ale z drugiej strony, teraz niektóre czarnoskóre osoby wydają się wykorzystywać to poczucie winy, które zostało (niejako słusznie, ale ileż można) w białych ludziach, do uzyskiwania nie zawsze trafnych przywilejów - w USA na przykład są parytety osób czarnoskórych na studiach (zatem nawet, jeśli biała osoba napisze egzamin wstępny lepiej, to będzie musiała ustąpić miejsca osobie czarnoskórej z gorszym wynikiem, jeśli w danej grupie nie zostanie spełniony parytet). Prawdą jest też, że czarnoskórzy popełniają w USA znacznie więcej przestępstw, niż biali - i więcej Afroamerykanów ginie z rąk Afroamerykanów, niż białych. Trochę to chyba poszło w roszczeniowość dużej części tej grupy etnicznej (czy ktoś widział narzekającego wiecznie na dyskryminację Azjatę, na przykład Japończyka? Nie, oni własnym intelektem i talentem zdobywają, co chcą, choćby w dziedzinie high techu) - ale jednak krzywdzono tych Afroamerykanów okrutnie latami, to fakt 😞  - ogólnie ciężki, bardzo wielowątkowy temat. 

Tak, to jest cięzki i skomplikowany temat i rasizm systemowy nadal istnieje niestety. Zajmie to pokolenia zanim roznice sie zatrą poniewaz sa to roznice mentalne i spoleczne. Afroamerykanie stanowia wiekszy procent wiezniow, ale miej na uwadze, ze sa karani surowiej za te same przestepstwa, poza tym pochodza ze srodowisk, ktore jeszcze niedawno nie mialy szansy na edukację lub dobrą pracę. Takie parytety starają sie te nierownosci zmniejszyc choc nie jestem pewna czy to najmadrzejszy sposob. W kazdym razie potrzeba czasu by te roznice spoleczne i rasowe przestały istnieć i szczerze mowiac nie wiem czy tego dożyję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×