Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Anka91

Ania Bardowska

Polecane posty

9 godzin temu, Kokolino 3.0 napisał:

Ta Ania cały czas wydaje sie smutna. Nawet ktos jej napisal komentarz,  ze mimo, ze sie usmiecha to widac smutek w oczach. I cos w tym jest. Może usługiwanie i rodzenie dzieci Grześkowi nie dokonca jej pasuje, mimo ze ma kase dzieki temu

A co się dziwić? Wszystko na sprzedaż wystawione. Wakacje, święta, ślub pod kamerę ustawione, ba nawet romantyczne poznanie się w programie było zaplanowane. Żyjesz, mieszkasz, jesz i ubierasz się w rzeczy sponsorowane. Nic od siebie, trzeba brać co dają. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.09.2021 o 13:01, Hauayudoin napisał:

Z rolnika na pewno się nauczyła, jak siebie i dom pokazywać przed kamera, żeby wypaść korzystnie. Ale wiesz, jakby była taka skromniejsza, gospodarniejsza, to pokazałaby właśnie te brudne ciuchy po domu, czy rozciągnięty dres. A nie, post domowy, vlog domowy, a ta odstrojona. co vlog czy post to nowe ciuchy, nowe dresy, nowe wszystko.  Ona nie musi chodzić w starym dresie, bo u niej nowe, 3 razy założone i już stare:D  No śmiesznie, bo jednak jej praca to gospodarstwo i rzeczy w okol tego. Nie wiem, może ma taka misje, żeby udowodnić sobie i innym, ze gospodyni mająca gospodarkę, może wyglądać jak gwiazda.

 

 

Znam sporo osób , które mają gospodarstwo i bohaterka wątku w takim stroju i z takimi paznokciami raczej na gospodarstwie nie pracuje. Jej świat to raczej Ig .

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.09.2021 o 10:12, Anka91 napisał:

Ja osobiście lubię ją oglądać, często korzystam z przepisów które wrzuca. Co mi się nie podoba, to ciągle wyjścia bez dzieci. Może mnie tu zaraz za to pojedziecie, ale dla mnie to trochę dziwne. Ja rozumiem, że czasami trzeba, że łatwiej jest i szybciej np zrobić zakupy bez biegających dzieci, których musisz non stop pilnować żeby gdzieś nie wpadły, nie zgubiły się, nie zniszczyły czegoś. Ale kurczę, co dwa tygodnie do fryzjera, na paznokcie... trochę przesada jak dla mnie. Rozumiem np do lekarza, ale takie pierdoły...? Osobiście swoje dzieci zostawię z babcią kiedy naprawdę muszę, bo to nie jest darmowa niańka, tylko osoba która ma swoje życie i swoje sprawy. Paznokcie robię sobie, kiedy moje młodsze dziecko spi, tak samo jak np wtedy gotuje i ogarniam dom. Osobiście nie czuje potrzeby, by mieć idealne paznokcie, z piękna krzywa c czy jak to się tam nazywa, z wymyślnymi wzorkami. Nie wiem, może ona wbrew pozorom nie jest taka szczęśliwa, na jaką pozuje. 

Drugie co mi się nie podoba, to zaniedbana mowa u Janka. Dzieciak mówi okropnie, w tym wieku już raczej nie powinno się zastanawiać, co mowi bo tak sepleni. Niby chodzą do logopedy, lepiej późno niż wcale.

Podoba mi się relacją z mężem, ale nie wiedziałam że znali się przed programem😳 myślałam że to takie piękne love story, a tu wielka ustawka...? Jestem trochę rozczarowana😳

Tam we vlogach przez jakis czas przewijała sie też taka młoda dziewczyna może to była niańka? Ogólnie mam wrażenie, że oni wszędzie wiecznie sami jeżdżą, a to do miasta a to gdzies na kilka dni. Teraz mają wygodnie bo sprowadza dzievi na dół i własciwie mogą zostawić z teściami, ciekawe jak będzie po wyprowadzce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odnosze dziwne wrażenie, ze Grzegorz za bardzo nie interesuje się tym co się dzieje poza gospodarstwem. Widac to w ostatnim filmie, i nie tylko, gdzie Ania mówi o konserwacji bramy. Może jemu sie tylko taki żarcik trzyma? A może wszystko co dotyczy domu, dzieci itp. ma spoczywać na jej barkach, dlatego ona taka bez życia jest i mało uśmiechnięta? Z tego co pamiętam to dużo rzeczy ona załatwia np. wyliczenie i zamówienie styropianu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że ona dobrze wiedziała na co się decyduje wychodząc za mąż, że jej życie to będzie ogarnianie domu i dzieci i tak ma dobrze z pomocą przy dzieciach bo z jej filmików i story wynika, że teściowa bardzo często bierze dzieci. Ja jak ją oglądam to jej nie zazdroszcze pomimo tych ciuchów, budowy i tego, że w sumie nie musi się wogóle martwić o pieniądze bo ma zapewnione utrzymanie przez męża. Do takiego życia jak ona prowadzi trzeba mieć powołanie, ciągle tylko siedzi w kuchni w garach, tylko dom i nakoło domu, dzieci, zakupy czyli rutyna, monotonia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.09.2021 o 20:15, Anka91 napisał:

Dom ma mieć chyba około 250m. Na filmie z wylewania posadzek mówili, że prawie 300m

300m2 ??? Nie sądzę, widziałam na żywo ta budowę, dałabym ok 150-170m2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Jolka22 napisał:

300m2 ??? Nie sądzę, widziałam na żywo ta budowę, dałabym ok 150-170m2

Wydaje mi się, że tak mówiła w którymś filmie, że pod 300m. Niby wstępnie miał mieć około 200-220m. Tak czy inaczej, ona teraz nie będzie miała pomocy ze strony teściowej, a do tej pory była bardzo odciążana przez nią w opiece, czasami miałam wrażenie że dzieci więcej czasu spędzają z babcią niż z nią. Ona podobno ma jakiś własny biznes. Ok, to wszystko wymaga czasu. Ten jej biznes, dzieci (których nie podrzuci juz w każdej chwili babci), Janek do logopedy, na basen, do szkoły, zrob zakupy, ogarnij dom z dwójką dzieciaków uwieszonych na nodze, ugotuj, posprzątaj... do fryzjera leć, do kosmetyczki... nie wiem, jak ona sama da sobie z tym radę, zwłaszcza że wcześniej miała Babcię do pomocy. Tym bardziej, że Grzesiek nie wydaje się typem faceta, który wroci ze swojej roboty i jeszcze pomoże żonie. Ani razu nie widziałam go, żeby zmywał, sprzątał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Anka91 napisał:

Wydaje mi się, że tak mówiła w którymś filmie, że pod 300m. Niby wstępnie miał mieć około 200-220m. Tak czy inaczej, ona teraz nie będzie miała pomocy ze strony teściowej, a do tej pory była bardzo odciążana przez nią w opiece, czasami miałam wrażenie że dzieci więcej czasu spędzają z babcią niż z nią. Ona podobno ma jakiś własny biznes. Ok, to wszystko wymaga czasu. Ten jej biznes, dzieci (których nie podrzuci juz w każdej chwili babci), Janek do logopedy, na basen, do szkoły, zrob zakupy, ogarnij dom z dwójką dzieciaków uwieszonych na nodze, ugotuj, posprzątaj... do fryzjera leć, do kosmetyczki... nie wiem, jak ona sama da sobie z tym radę, zwłaszcza że wcześniej miała Babcię do pomocy. Tym bardziej, że Grzesiek nie wydaje się typem faceta, który wroci ze swojej roboty i jeszcze pomoże żonie. Ani razu nie widziałam go, żeby zmywał, sprzątał...

Ale przecież oni będą niedaleko tych teściów mieszkać to jaki problem w tym aby dalej podrzucala te dzieci do nich 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Non stop kupuje nowe ciuchy, chyba tylko po to by na budowę jeździć i po domu jak gotuje zupę przed kamerą. Nie dziwię się że bierze każdą współpracę która wpadnie. W tych czasach budowa domu to studnia bez dna. Ciekawi mnie też jej podejście jako pedagoga do pokazywania dzieci w internecie i zarabiania na nich. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ich dom ma 222m2 😛 plus garaż 42 m2

Edytowano przez Hejhej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Truskawkowa97 napisał:

Ale przecież oni będą niedaleko tych teściów mieszkać to jaki problem w tym aby dalej podrzucala te dzieci do nich 

No właśnie przecież oni będą mieszkać w tej samej wsi myślę, że tak samo babacia będzie się zajmowała jak teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Anka91 napisał:

Wydaje mi się, że tak mówiła w którymś filmie, że pod 300m. Niby wstępnie miał mieć około 200-220m. Tak czy inaczej, ona teraz nie będzie miała pomocy ze strony teściowej, a do tej pory była bardzo odciążana przez nią w opiece, czasami miałam wrażenie że dzieci więcej czasu spędzają z babcią niż z nią. Ona podobno ma jakiś własny biznes. Ok, to wszystko wymaga czasu. Ten jej biznes, dzieci (których nie podrzuci juz w każdej chwili babci), Janek do logopedy, na basen, do szkoły, zrob zakupy, ogarnij dom z dwójką dzieciaków uwieszonych na nodze, ugotuj, posprzątaj... do fryzjera leć, do kosmetyczki... nie wiem, jak ona sama da sobie z tym radę, zwłaszcza że wcześniej miała Babcię do pomocy. Tym bardziej, że Grzesiek nie wydaje się typem faceta, który wroci ze swojej roboty i jeszcze pomoże żonie. Ani razu nie widziałam go, żeby zmywał, sprzątał...

Czy Ty w to wierzysz, że ona sobie nie weźmie Pani do sprzątania przynajmniej raz w tygodniu. Każdy kogo ja znam mający taki dom ma panią do sprzątania, która przychodzi raz w tygodniu albo w razie potrzeby i częściej. Babcię do pomocy będzie miała 10-15 minut drogi autem więc jaki to problem.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ta Ania -hmm… nie oglądam, bo wieje nudą, sprawy rolnicze też nie są w centrum moich zainteresowań.

Szanuję, że ktoś może prowadzić takie życie na jakie ma ochotę.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 25.09.2021 o 16:57, Hauayudoin napisał:

Hahahaha ta, to podaj źródło ze tak jest w Japonii, bo z tego co czytałam ja, to tam się mieszka w klitkach a nie domach wielopokoleniowych. 

Śmiejesz się chyba z siebie, ponieważ to wstyd mieć dostęp do Internetu, a jednak nie weryfikować przeczytanych informacji. Owszem, jak w każdym kraju niektórzy mieszkają w klitkach - w Japonii klitek jest więcej, bo i ludzi więcej (prawie 130 milionów), zwykłe prawo statystyki. W klitkach mieszkają zazwyczaj ludzie ubodzy, samotni i obcokrajowcy, którzy przyjechali pomieszkać na krótko (ci najczęściej robią filmiki na yt i tym samym wprowadzają świat w błąd). Najwięcej klitek jest w metropoliach jak Tokio czy Osaka, ponieważ zwłaszcza przybysze wolą się gnieździć, ale mieszkać w takich miastach. Im dalej od centrum, tym więcej domów. Domów jest więcej niż bloków, w niektórych miastach (nawet dużych) bloków i niższych budynków wielorodzinnych prawie nie ma. Jest dużo starych domostw wyglądających jak z historycznych filmów, jednak wciąż "na chodzie". A najwięcej jest normalnych, nowych domów o różnym standardzie. Takie, jaki budują Bardowscy, także są (bardzo podobne), zależy gdzie. 

toyotahome co jp , sibusawa-style com, clasishome jp , homify jp , kasha link , rhouse-seien jp , r-plus-house com , freedom co jp , ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.09.2021 o 22:47, Anka91 napisał:

nie wiem, jak ona sama da sobie z tym radę

vs.

Dnia 26.09.2021 o 22:51, Gość Gość Anna napisał:

Myślę, że ona dobrze wiedziała na co się decyduje

.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.09.2021 o 23:16, Gość Gość Anna napisał:

Czy Ty w to wierzysz, że ona sobie nie weźmie Pani do sprzątania przynajmniej raz w tygodniu. Każdy kogo ja znam mający taki dom ma panią do sprzątania, która przychodzi raz w tygodniu albo w razie potrzeby i częściej. Babcię do pomocy będzie miała 10-15 minut drogi autem więc jaki to problem.

Nie wiem czy na wsi tak łatwo a panią do sprzątania, sporo osób ma swoje gospodarstwo i tym się zajmuje. Owszem babcia pewnie będzie pomagać ale jednak własny dom i organizacja wszystkiego samemu to troche co innego niż mieszkanie z kimś. Moze jestem sceptyczna bo taka sytuacja była u mojej koleżanki. Dopóki mieszkała z teściami to mogła wyjść kiedy chciała , zjeść obiad u nich itp, po wyprowadzce już tak nie było. A bohaterka wątku lubi a to fryzjera a to kosmetyczke to może być troche zaskoczona.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
3 godziny temu, Lusilinda napisał:

Nie wiem czy na wsi tak łatwo a panią do sprzątania, sporo osób ma swoje gospodarstwo i tym się zajmuje. Owszem babcia pewnie będzie pomagać ale jednak własny dom i organizacja wszystkiego samemu to troche co innego niż mieszkanie z kimś. Moze jestem sceptyczna bo taka sytuacja była u mojej koleżanki. Dopóki mieszkała z teściami to mogła wyjść kiedy chciała , zjeść obiad u nich itp, po wyprowadzce już tak nie było. A bohaterka wątku lubi a to fryzjera a to kosmetyczke to może być troche zaskoczona.

No właśnie... Teraz bez większych ceregieli po prostu bierze dzieci na dół, jak stoi. Bez przebierania, ubierania, dopilnowania siku, czy najedzeni, pakowania się do auta z jakimiś dodatkowymi niezbędnymi klamotami, zabawkami. 

Mi się wydawało, że ten dom to jednak spory kawałek dalej będzie a takie podrzucanie do dziadków to i tak wyprawa, jeśli chodzi o małe dzieci czy to blisko czy daleko. Teraz ma wszystko na miejscu. Z tego co widziałam to wszystko jest na jej głowie, cała organizacja. Grześkowi wszystko trzeba palcem pokazać bo się we własnym domu i przy wychowaniu dzieci gubi... 

Do tego biuro, maszyny, narzędzia, hale, pracownicy wszystko zostaje u rodziców, więc może się okazać, że ona będzie w tym nowym domu sama jak palec i bez pomocy, jedynie z dziećmi... a Grzesiek i tak dalej będzie najwięcej czasu u rodziców... A ta młoda dziewczyna to jakaś bliska kuzynka, która przychodziła trochę pobawić się z dzieciakami, zająć ich na trochę... Ania też chodziła chyba w tamtym roku do sadu bliskiej rodziny Grześka po jabłka... Więc wszyscy, z którymi miała do tej pory bliski kontakt z jego rodziny zostaną we wsi Grześka. Wiadomo każdy ma swoje zajęcia na co dzień i czym innym jest wyskoczyć sobie kilka domów, czy ulic dalej na godzinkę, półtorej a wyprawa do innej wioski to już jednak wymaga większego wysiłku...

 

Edytowano przez Kruszonka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Kruszonka napisał:

No właśnie... Teraz bez większych ceregieli po prostu bierze dzieci na dół, jak stoi. Bez przebierania, ubierania, dopilnowania siku, czy najedzeni, pakowania się do auta z jakimiś dodatkowymi niezbędnymi klamotami, zabawkami. 

Mi się wydawało, że ten dom to jednak spory kawałek dalej będzie a takie podrzucanie do dziadków to i tak wyprawa, jeśli chodzi o małe dzieci czy to blisko czy daleko. Teraz ma wszystko na miejscu. Z tego co widziałam to wszystko jest na jej głowie, cała organizacja. Grześkowi wszystko trzeba palcem pokazać bo się we własnym domu i przy wychowaniu dzieci gubi... 

Do tego biuro, maszyny, narzędzia, hale, pracownicy wszystko zostaje u rodziców, więc może się okazać, że ona będzie w tym nowym domu sama jak palec i bez pomocy, jedynie z dziećmi... a Grzesiek i tak dalej będzie najwięcej czasu u rodziców... A ta młoda dziewczyna to jakaś bliska kuzynka, która przychodziła trochę pobawić się z dzieciakami, zająć ich na trochę... Ania też chodziła chyba w tamtym roku do sadu bliskiej rodziny Grześka po jabłka... Więc wszyscy, z którymi miała do tej pory bliski kontakt z jego rodziny zostaną we wsi Grześka. Wiadomo każdy ma swoje zajęcia na co dzień i czym innym jest wyskoczyć sobie kilka domów, czy ulic dalej na godzinkę, półtorej a wyprawa do innej wioski to już jednak wymaga większego wysiłku...

 

Dokładnie o tym mówię, wyprawa z dwójką dzieci w zimie gdzies tam żeby je podrzucić to juz jednak wyprawa. Taki duży dom to mnóstwo pracy . Co innego posprzatanie pokoju czy tam dwóch , kuchni i łazienki a co innego takiego wielkiego domu. Podejrzewam, że rachunki itd tez ogarniali tesciowie. Nie wiemy jak oni się zaopatrują na ich wyprowadzkę. Babcia moze juz okazac się nie tak skora do pomocy

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Laski bez przesady 🙄 Nie wyprowadzają się na drugi koniec Polski. Idąc waszym tokiem rozumowania, jak bardzo będzie miała źle i ogólnie koniec świata to myślę jak ja jeszcze żyje 🤔 Mąż za granicą non stop, chorujący przedszkolak, praca na etat, mieszkanie i tak samo jak oni budowa na głowie. Dziecko awaryjnie podrzucam do dziadków mieszkających też kilka km dalej i na co dzień nie mam nikogo do pomocy. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Heej2909 napisał:

Laski bez przesady 🙄 Nie wyprowadzają się na drugi koniec Polski. Idąc waszym tokiem rozumowania, jak bardzo będzie miała źle i ogólnie koniec świata to myślę jak ja jeszcze żyje 🤔 Mąż za granicą non stop, chorujący przedszkolak, praca na etat, mieszkanie i tak samo jak oni budowa na głowie. Dziecko awaryjnie podrzucam do dziadków mieszkających też kilka km dalej i na co dzień nie mam nikogo do pomocy. 

Super! Silna z Ciebie Babeczka! Szczerze podziwiam, że dajesz radę! 

Ale tu nie ma co porównywać. Rozmawiamy o konkretnym przypadku na podstawie tego, co widzimy.

Ania teraz też naprawdę dużo ogarnia. Ma bardzo dużo obowiązków czy to domowych, czy związanych z opieką nad dziećmi i ich wychowaniem- wiadomo, życie matki. Do tego własna działalność a nie praca na etacie, robiła ten kurs, żeby mieć uprawnienia państwowe, do tego na bieżąco działalność związana z SM, spotkania, wyjazdy.

Oczywiście, że zatrudniają pracowników (Kacper, księgowa) ale podejrzewam, że przeważnie ona musi pilnować wszystkiego, żeby trzymać rękę na pulsie.

Podejrzewam, że mieszkasz teraz w czymś mniejszym? Raczej nie w domu 300m2? To pytanie retoryczne i bez złośliwości z mojej strony. Grzenia jak mantrę powtarza, że to Ania ogarnia wszystko, co związane z budową... Czasem zaglądam też na jego kanał i widać, że pochłania go na całego praca w gospodarstwie plus praca związana z SM. Choćby ten konkurs z marką odzieży roboczej, który wygrał. To wszystko wymaga ogromu pracy. 

To nie jest małżeństwo, które kończy pracę o godzinie 15:30, zamyka okienko i cześć do następnego dnia. Żeby to wszystko się kręciło muszą się naprawdę nacharować, zaplanować logistycznie i mieć nadzieję, że wszystko pójdzie wg. ich planu.

Więc tak. Mam obawy, że kiedy zamieszkają oddzielnie i ona będzie sama w tym pałacu wyłożonym marmurem to będzie jej naprawdę ciężko.

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ledwo te dzieci oczy otworzą a ta już je nagrywa by mieć materiał do filmików. Ciekawe, co muszą czuć- matka non stop lata z telefonem dokumentując każdy krok (tak, wiem, że na razie tego nie rozumieją). Do tego opowiadanie o pierdołach typu "kupiłam owoce, wypiłam kawkę, jadę na zakupy, zrobiłam obiadek" itd. A pod filmami komentarze fanek ze ona jest bardzo potrzebna. No masakra, czy ludzie są tak nieporadni że bez jej filmików nie ogarną dnia codziennego?

Już nie wspomnę o tym jej zakupoholizmie, na który zawsze ma wytłumaczenie. Dzieciak popyla 3 rok w tej samej kurtce podczas gdy ona ma swoich 15 i ciągle zamawia nowe🤦🤦🤦

 

Edytowano przez Bommie
  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest księżniczka żyjąca w bajce. Owszem, włozyła wysiłek, zeby urodzic dzieci i teraz sie nimi zajmuje, a to przesrane, ale ma kaskę z nieba od Grzeska na wszystko, wg mnie oderwana od rzeczywistosci.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozwaliło mnie jej obieranie ziemniaków- więcej do wyrzucenia niż do zjedzenia, bo tak grubo obiera i jeszcze się chwali, że mama zawsze ją o to upominała. Taka dobra gospodyni i nie wie o istnieniu obieraczki do warzyw?

Nie lubię marnować jedzenia, dlatego zapadło mi to w pamięci.

Dziewczyna ponoć ze wsi a boi się kur, więc po jajka nie pójdzie. Śmiech na sali😂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Bommie napisał:

Rozwaliło mnie jej obieranie ziemniaków- więcej do wyrzucenia niż do zjedzenia, bo tak grubo obiera i jeszcze się chwali, że mama zawsze ją o to upominała. Taka dobra gospodyni i nie wie o istnieniu obieraczki do warzyw?

Nie lubię marnować jedzenia, dlatego zapadło mi to w pamięci.

Dziewczyna ponoć ze wsi a boi się kur, więc po jajka nie pójdzie. Śmiech na sali😂

 

Byłam kiedyś u znajomych na wsi to specjalnie tak grubo obierali warzywa, bo resztki szły dla kur. Może o to chodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.09.2021 o 13:41, Lusilinda napisał:

Nie wiem czy na wsi tak łatwo a panią do sprzątania, sporo osób ma swoje gospodarstwo i tym się zajmuje. Owszem babcia pewnie będzie pomagać ale jednak własny dom i organizacja wszystkiego samemu to troche co innego niż mieszkanie z kimś. Moze jestem sceptyczna bo taka sytuacja była u mojej koleżanki. Dopóki mieszkała z teściami to mogła wyjść kiedy chciała , zjeść obiad u nich itp, po wyprowadzce już tak nie było. A bohaterka wątku lubi a to fryzjera a to kosmetyczke to może być troche zaskoczona.

Bez problemu można kogoś zatrudnić, nawet szybciej niż w mieście 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Anitella napisał:

Byłam kiedyś u znajomych na wsi to specjalnie tak grubo obierali warzywa, bo resztki szły dla kur. Może o to chodzi...

Takie resztki to raczej dla bydła czy świń, a u nich takich zwierząt nie ma. 

Ale wątpię, ona tak obiera i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 27.09.2021 o 20:46, Jojo999 napisał:

Non stop kupuje nowe ciuchy, chyba tylko po to by na budowę jeździć i po domu jak gotuje zupę przed kamerą. Nie dziwię się że bierze każdą współpracę która wpadnie. W tych czasach budowa domu to studnia bez dna. Ciekawi mnie też jej podejście jako pedagoga do pokazywania dzieci w internecie i zarabiania na nich. 

Wg mnie jest nieszczęśliwa i rekompensuje to sobie ciągłymi zakupami i epatowaniem bogactwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Bommie napisał:

Już nie wspomnę o tym jej zakupoholizmie, na który zawsze ma wytłumaczenie. Dzieciak popyla 3 rok w tej samej kurtce podczas gdy ona ma swoich 15 i ciągle zamawia nowe🤦🤦🤦

 

Rozbraja mnie to za każdym razem jak mówi, że Jasiowi nie potrzeba bo ma z zeszłego roku itp. I tak sobie myślę jak to możliwe bo u nas co sezon trzeba wymieniać garderobę, a córka nie należy do "dużych" dzieci 🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Heej2909 napisał:

Rozbraja mnie to za każdym razem jak mówi, że Jasiowi nie potrzeba bo ma z zeszłego roku itp. I tak sobie myślę jak to możliwe bo u nas co sezon trzeba wymieniać garderobę, a córka nie należy do "dużych" dzieci 🤔

Widocznie nie rosną😂 Ona ma z zeszłego roku 20 a w bieżącym dokupuje kolejnych kilka. Po co? Do filmów? Jasiek teź w nich się pojawia, może chciałby nowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×