Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Incelariusz

Związek z niekatoliczką

Polecane posty

Wystarczy, że z ludźmi rozmawiał którzy wierzą w Absolut, bo Bóg istnieje dopóki choć jedna osoba w niego wierzy. 

Co do kwestii co jest po śmierci, to skoro mamy energię po spaleniu drewna, to z człowiekiem podobnie może być. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Incelariusz napisał:

Podpowiem ci, że nie mogłeś widzieć prądu. Mogłeś widzieć jedynie efekty jego oddziaływania.

 

Pierwsze z brzegu: uzdrowienia, cuda, objawienia.

Jak nie mogłem widzieć prądu jak mogłem. I powiem Ci, że wielu innych ludzi też widziało 😉 

Co do objawień, to w jaki sposób je widziałeś?

Co do cudów/uzdrowień to jakoś dziwnym trafem zawsze okazuje się, że istnieje też racjonalne wytłumaczenie bez udziału siły wyższej. I jakoś wraz z rozwojem nowoczesnej nauki drastycznie zmalała liczba obserwowanych cudów 😜 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Incelariusz napisał:

Kolejny, którego religią jest nauka xD

Mądrość bez wiary nie jest prawdziwą mądrością. Po co mieć w głowie suche fakty o świecie jak nie rozumie się ich sensu?

Modły nie pomogą jak zachorujesz tylko nauka. W niewoli lepiej opracować plan ucieczki niż modlić się o przetrwanie. 😄 Nauka sprawiła, że teraz korzystasz z netu i sytuacji mogę mnożyć na kilka stron. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Doktor Siurek Comeback napisał:

Jak nie mogłem widzieć prądu jak mogłem. I powiem Ci, że wielu innych ludzi też widziało 😉 

Widziałeś tylko jakiś efekt jego istnienia typu błyskawica. Sam prąd jest zjawiskiem a nie rzeczą więc nie można go zaobserwować.

Równie dobrze ja bym mógł tu powiedzieć o gorejącym krzewie, przez który Bóg objawił się Mojżeszowi.

5 minut temu, Doktor Siurek Comeback napisał:

Co do objawień, to w jaki sposób je widziałeś?

Ja nie widziałem, ale dużo ludzi widziało. Są oczywiście objawienia, które zostały przebadane i się okazało, że nie były prawdziwe, ale jest długa lista objawień uznawanych przez Kościół.

 

6 minut temu, Doktor Siurek Comeback napisał:

Co do cudów/uzdrowień to jakoś dziwnym trafem zawsze okazuje się, że istnieje też racjonalne wytłumaczenie bez udziału siły wyższej.

Jakbyś się znał na cudach to wiedziałbyś, że cudami są te zjawiska, których nie da się wytłumaczyć inaczej niż poprzez nawiązanie do udziału w tym Boga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Wíďmo napisał:

Modły nie pomogą jak zachorujesz tylko nauka.

Czasami nauka(medycyna) nie pomaga i w tym sytuacjach jedynie cud w postaci uzdrowienia może pomóc.

2 minuty temu, Wíďmo napisał:

W niewoli lepiej opracować plan ucieczki niż modlić się o przetrwanie. 😄

Jedno nie wyklucza drugiego. Możesz modlić się do Boga o pomysł na plan ucieczki.

 

3 minuty temu, Wíďmo napisał:

Nauka sprawiła, że teraz korzystasz z netu i sytuacji mogę mnożyć na kilka stron. 

A Bóg sprawił, że w ogóle jestem na tym świecie i sytuacji też mogę mnożyć na kilka a nawet kilkaset stron.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Incelariusz napisał:

Czasami nauka(medycyna) nie pomaga i w tym sytuacjach jedynie cud w postaci uzdrowienia może pomóc.

Jedno nie wyklucza drugiego. Możesz modlić się do Boga o pomysł na plan ucieczki.

 

A Bóg sprawił, że w ogóle jestem na tym świecie i sytuacji też mogę mnożyć na kilka a nawet kilkaset stron.

Nawet udało Ci się mnie rozbawić tą beztroską wiarą w jakieś bóstwo. 😄 

Oczywiscie są przypadki, że medycyna była bezradna wobec jakiegoś bytu i nagle osoba ozdrowiała i nazwano to cudem, bo nie odkryto jeszcze tego co zaszło w organizmie i ile jest takich przypadków może kilka na cały świat. 

W miejscach gdzie wszystko zawiodło typu obozy koncentracyjne modły do kogoś i wiara w coś pomagała ludziom przetrwać psychicznie. Taka nadzieja, że zostaną wyzwoleni mogła trzymać przy życiu. 

A skąd wiesz czy nie obca cywilizacja zasiała gatunek ludzki i czy nie wymkneło im się to spod kontroli. Nauka przecież wyjaśnia jak powstało życie, bo rozumny człowiek nie uwierzy ci że wyskoczyłeś jak z kapelusza bo ktoś różczką machnął. 

Wiara niekoniecznie może być w jakieś bóstwo aby dodać sobie otuchy i nadziei. 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Wíďmo napisał:

Wiara niekoniecznie może być w jakieś bóstwo aby dodać sobie otuchy i nadziei.

Ale jak wierzysz w coś innego niż Bóg to daje to co najwyżej efekt placebo. Realne efekty może dać jedynie wsparcie ze strony Boga.

 

9 minut temu, Wíďmo napisał:

A skąd wiesz czy nie obca cywilizacja zasiała gatunek ludzki i czy nie wymkneło im się to spod kontroli. Nauka przecież wyjaśnia jak powstało życie, bo rozumny człowiek nie uwierzy ci że wyskoczyłeś jak z kapelusza bo ktoś różczką machnął. 

Stąd wiem, jak powstał gatunek ludzki, bo jest to opisane w Księdze Rodzaju. I nie ma tam ani jednego słowa o jakiejś obcej cywilizacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Incelariusz napisał:

Widziałeś tylko jakiś efekt jego istnienia typu błyskawica. Sam prąd jest zjawiskiem a nie rzeczą więc nie można go zaobserwować.

Równie dobrze ja bym mógł tu powiedzieć o gorejącym krzewie, przez który Bóg objawił się Mojżeszowi.

Ja nie widziałem, ale dużo ludzi widziało. Są oczywiście objawienia, które zostały przebadane i się okazało, że nie były prawdziwe, ale jest długa lista objawień uznawanych przez Kościół.

 

Jakbyś się znał na cudach to wiedziałbyś, że cudami są te zjawiska, których nie da się wytłumaczyć inaczej niż poprzez nawiązanie do udziału w tym Boga.

1. Iskra elektryczna jest najbardziej bezpośrednim dowodem istnienia prądu. Zastanów się, co to znaczy "zaobserwować"

2. Skoro sam nie widziałeś, to skąd wiesz, że ktokolwiek widział? Ludzie kłamią, zmyślają, mogą mieć zaburzenia psychiczne. Co do tego, że "dużo ludzi widziało" - słyszałeś o takim zjawisku jak zbiorowa histeria? Albo o zbiorowej sugestii? Pod drzewem będzie stało kilkunastu ludzi. Przyjdzie kolejna osoba i Ci co byli wcześniej zaczną jej pokazywać, że na drzewie jest wąż. Ona też go zacznie widzieć, mimo, że żadnego węża tam nie ma.

Co do "objawień uznanych przez kościół" - to nie znaczy, że ta osoba rzeczywiście widziała to co twierdzi, że widziała. To tylko znaczy, że kościół wierzy, że nie ściemnia 😄

3. To że jakiegoś zjawiska nie jesteśmy w stanie (jeszcze) wytłumaczyć naukowo, to nie znak, że to nadprzyrodzona boska interwencja. Kiedyś ludzie nie wiedzieli skąd się biorą pioruny i uważali, że to objaw gniewu bożego. Dziś wiemy, że to zwykłe wyładowania elektryczne - nic nadprzyrodzonego 😉

Nie zdarzyło się jak dotąd, żeby komuś w wyniku intensywnych modlitw w tej intencji odrosła kończyna, albo ustąpił niedorozwój umysłowy czy np. Zespół Downa...

 

Edytowano przez Doktor Siurek Comeback

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Incelariusz napisał:

Coś się popsuło z poprzednim tematem, więc zakładam nowy. Temat taki sam: ma to sens czy nie?

Moj maz jest katolikiem, ale nie nawiedzionym 😜 Ja jestem ateistka, a wiec zwiazek mozliwy.

Zyc i pozwolic zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Anielika napisał:

Moj maz jest katolikiem, ale nie nawiedzionym 😜 

Co masz na myśli? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Incelariusz napisał:

Czemu małe? To znaczy wiem, że JA mam małe przez prey-eyes, zakola i szpetny ryj, ale tobie chyba chodziło o to, że KAŻDY katolik ma małe szanse u ateistki.

Kazdy to raczej nie, bo wielu katolikow nawet nie chodzi do kosciola. Ale taki więrzacy to jest inna mentalność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Incelariusz napisał:

Jak wybierasz katoliczkę to jest MOŻLIWOŚĆ, że nie podąża ona za naukami Chrystusa

Chrystusa bym w to nie mieszala, Chrystus kazal milowac blizniego swego a to nie ma nic wspolnego z wiara katolicka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Kulfon napisał:

Chrystusa bym w to nie mieszala, Chrystus kazal milowac blizniego swego a to nie ma nic wspolnego z wiara katolicka.

A z jaką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Iskra* napisał:

A z jaką?

To raczej zalezy od indywidualnej empatii i przyzwoitosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Iskra* napisał:

A z jaką?

No to jest dobre pytanie, bo lista okrucieństw popełnionych przez katolików w imię „miłości Chrystusa” jest zatrważająca…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Kulfon napisał:

To raczej zalezy od indywidualnej empatii i przyzwoitosci.

A to przykazanie miłości nie jest wyznawanie przez KK?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Iskra* napisał:

A to przykazanie miłości nie jest wyznawanie przez KK?

 

A jest?

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Doktor Siurek Comeback napisał:

No to jest dobre pytanie, bo lista okrucieństw popełnionych przez katolików w imię „miłości Chrystusa” jest zatrważająca…

A lista okrucieństw popełnionych przez ludzi innej wiary czy ateistów jest mniejsza?

To raz, dwa- nie w imię miłości Chrystusa.

Edytowano przez Iskra*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Kulfon napisał:

A jest?

A na lekcję religii chodziłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mnie zastanawia że osoby nie zw z KK mają najwięcej o nim do powiedzenia🤔 To tak jakbym ja ciągle gadała o Buddyzmie...

Edytowano przez Iskra*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Iskra* napisał:

A lista okrucieństw popełnionych przez ludzi innej wiaty czy ateistów jest mniejsza?

To raz, dwa- nie w imię miłości Chrystusa.

Mówimy o katolikach, którzy podobno „kochają bliźniego swego jak siebie samego” - więc skąd wojny religijne? 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Doktor Siurek Comeback napisał:

Mówimy o katolikach, którzy podobno „kochają bliźniego swego jak siebie samego” - więc skąd wojny religijne? 😉 

 

3 minuty temu, Iskra* napisał:

A lista okrucieństw popełnionych przez ludzi innej wiary czy ateistów jest mniejsza?

To raz, dwa- nie w imię miłości Chrystusa.

 

8 minut temu, Kulfon napisał:

To raczej zalezy od indywidualnej empatii i przyzwoitosci.

A To nie jest czasem tak jak mówi Kulfon o miłowaniu?😉

To raczej zalezy od indywidualnej empatii i przyzwoitosci...

Wszak człowiek z natury grzeszy jest...I wolną wolę ma.

Edytowano przez Iskra*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Iskra* napisał:

Zawsze mnie zastanawia że osoby nie zw z KK mają najwięcej o nim do powiedzenia🤔 To tak jakbym ja ciągle gadała o Buddyzmie...

Może dlatego, że mimo to muszą na ten KK łożyć z własnych podatków i poddawać się ograniczeniom przez ten KK narzucanym? 🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Iskra* napisał:

A na lekcję religii chodziłaś?

Chodzilam, nawet na oaze, i pamietam, ze kosciol chetnie potepial ludzi i nadal potepia. A czym bardziej ktos ma konserwatywne poglady, tym bardziej boi sie innosci i ocenia innych. Moze jeszcze papiez Franciszek przyjal jakichs uchodzcow itd, przecietny Polak-katolik nie chce u siebie gejow, uchodzcow, feministek itd. Nie widze tej milosci do blizniego nigdzie ani w kosciele ani wsrod katolikow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Doktor Siurek Comeback napisał:

Może dlatego, że mimo to muszą na ten KK łożyć z własnych podatków i poddawać się ograniczeniom przez ten KK narzucanym? 🤔

Tak samo jak katolicy łożyć z podatków na cele nie odpowiadające ich przekonaniem...🤔 Dlaczego miałby ktoś tu być równy a drugi równiejszy? Tym bardziej że nawet ateiata a ma wolne w dni świąt katolickich... No tak nie może być...😉

Jakie ograniczenia?😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Iskra* napisał:

Zawsze mnie zastanawia że osoby nie zw z KK mają najwięcej o nim do powiedzenia

Jak to nie zwiazane? Przeciez wychowano mnie na katoliczke i swego czasu duzo chodzilam do kosciola. Poza tym to, co sie dzieje w KK to nie jest zadna tajemnica, bo glosza swe poglady publicznie, a w Polsce nawet trudno ich nie znac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Christo to akurat postać historyczna i ktoś taki chodził po ziemi, ale jak autor wierzy, że został stworzony przez bliżej nieokreślone bóstwo, to jest obraza nawet dla średnio rozgarnietego szympansa. Już sam fakt, że bóstwo istnieje dopóki ktoś w to coś wierzy powinno dać do myślenia. Zresztą to samo bóstwo w starym testamencie nie przebiera w środkach gdzie leje się krew, nawołuje do mořdobicia, a według poprawionej Biblii ta sama postać nastawia policzka. Czyli zmienia szaty ten sam byt swoją drogą spisany w księgach przez tylko ludzi. 😄 

Coś co nazywane jest przez religie duszą, według nauki jest energią. 

Nic nie mam do tego jeżeli komuś wiara w coś bliżej nie zbadanego pomaga w czymś w sensie dodaje otuchy, utrzymuje nadzieję i według poetów góry przenosi. Nauka to samo inaczej wyjaśnia bardziej racjonalnie na zasadzie fizyki/chemii jaka zachodzi w organizmach czy w przestrzeni. 

  • Like 1
  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie też rodzice próbowali wychować na katolika, niestety w pewnym wieku zacząłem zadawać pytania, na które wiara i kościół nie znały odpowiedzi więc się ze sobą nieodwracalnie pożegnaliśmy. Pani katechetka  w gimnazjum kazała mi iść na filozofie, a nie na religie. 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Kulfon napisał:

Chodzilam, nawet na oaze, i pamietam, ze kosciol chetnie potepial ludzi i nadal potepia. A czym bardziej ktos ma konserwatywne poglady, tym bardziej boi sie innosci i ocenia innych. Moze jeszcze papiez Franciszek przyjal jakichs uchodzcow itd, przecietny Polak-katolik nie chce u siebie gejow, uchodzcow, feministek itd. Nie widze tej milosci do blizniego nigdzie ani w kosciele ani wsrod katolikow.

Podaj mi nazwiska księży którzy na tej oazie takie rzeczy głosili, oraz katechetów co to samo robili. Raz, dwa- katolicy nie potępiają ludzi LGBT lecz tę ideologię którą chce się im narzucić, uchodźców się boją, a feministki im nie przeszkadzają póki nie chcą one zabijać dzieci...

Nie widzisz miłości bliźniego w Kościele bo nie spotykasz się z takimi ludźmi, ani nie chodzisz już do kościoła.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×