Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Incelariusz

Związek z niekatoliczką

Polecane posty

Przed chwilą, Kulfon napisał:

Zielony Smok w latajacej filizance, udowodnij mi, ze tak nie bylo? Moja teoria jest w tej kwestii tak samo dobra jak Twoja.

No i już lepiej😉 Nagle okazało się że pewność ateisty co do braku Boga jest tylko wiarą...😁 Wię  dlaczego ma być ta wiara ponad wiarę w Boga? A tak cały czas ateiści twierdzą że są najmądrzejsi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Iskra* napisał:

Oooo już lepiej😉

Ale co już lepiej? Skąd dowód, że ten domniemany byt który stworzył ten świat to akurat ten sam, którego znamy z kart Biblii? 
Sam fakt istnienia wielu religii na świecie jest dowodem, że żadna z nich nie mówi prawdy 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Iskra* napisał:

No i już lepiej😉 Nagle okazało się że pewność ateisty co do braku Boga jest tylko wiarą...😁 Wię  dlaczego ma być ta wiara ponad wiarę w Boga? A tak cały czas ateiści twierdzą że są najmądrzejsi...

Nie jest to żadna wiara. Człowiek racjonalny zajmuje się rzeczami które są realne i ich istnienie można udowodnić. To że nie można udowodnić nieistnienia czegoś, to nie znaczy, że to coś istnieje. Masz pewne problemy z logicznym myśleniem 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Iskra* napisał:

Budowanie pomników nie jest sprzeczne z KK co każdy ksiąc wyjaśni. Bogatych Jezus też nie piętnował a ich postępowanie z ubogimi, choćby to że nie nakazywał by nie płacić podatków...W średniowieczu nie żyliśmy nie wiemy jak dokładnie było, czy straszyli tą RYCHŁĄ śmiercią czy nie. Bo że śmierć każdego spotka to gdy ktoś to mówi, to nie kłamie a po co ma milczeć? Zresztą i w Puśmie jest mowa o rychłym końcu którego jak widzimy nadal nie ma...

Pokrętnie to wyjaśniasz jak na uczęszczających do kościoła przystało. Niestety faktów historycznych nie przycmisz żadnymi tłumaczeniami. Ludzie zniszczyli wiarę i nawet słowa Chrystusa jeśli faktycznie istniał. Nie żyliśmy w średniowieczu ale Jezusa tez nie widziałaś, bo nie żyłaś w tamtych czasach. A co powiesz o umartwianiu, ascezie, wyprawach krzyżowych, celibacie mającym na celu uwłaszczenie majątku i zaprzecza naturalnym funkcjom człowieka? Czy to nie gryzie się z podejściem kościoła do homoseksualizmu? Przecież tez jest ‚nienaturalny’ mimo tego, że istnieje, uwaga, od zawsze w przyrodzie?

Edytowano przez MocnyFull
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, MocnyFull napisał:

Szczerze powiedziawszy przez lata wyrobiłem sobie własne spojrzenie na rzeczywistość i wiarę, które nie jest zerojedynkowe i odnosi się do każdej z większych religii. Problemem ukształtowanych religii jest to, że trzymają się sztywnych ram i nie ulegają rozwojowi w fazie poznania, a wszystko się rozwija, rośnie, nieskończenie. Czuje, że w ciągu całego swojego życia jeszcze nie raz zmienię zdanie i nie ma w tym nic złego. 

Gdyby dana religia ewoluowała sensu by nie miała. Bo co wtedy z tymi co przed daną zmianą wierzyli w to co teraz zmieniono, takim zasadami się kierowali których już nie ma? Kto miał rację? Poprzedni wierzący czy obecni? Religia każda opiera się na konkretnych filarach, gdyby je zmienić nie będzie tą samą religią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Iskra* napisał:

Nauka jak dotąd brak Boga nie stwierdziła, tak jak duszy i nie wytłumaczyła powstania świata, tylko głosi co róż nowe mhliste teorie na ten temat. I jak każdy wie nie raz teprię czy przyjęte za pewnik rzeczy zmie iała. Nauka jedynie tłumaczy zjawiska, nie jest w stanie wytłumaczyć sensu ich istnienia.

Oczywiście rozsądnie będzie założyć, że jeżeli nie ma dowodów na istnienie czegoś bądź nieistnienie jakiegoś bytu, to jako gatunek rozwinięty należy założyć, że jakiś ułamek procenta daje szansę na istnienie czegoś co Ty nazwiesz Absolutem/Bóstwem/Bogiem. A ja to nazwę energią, bądź tworem cywilizacji bardziej rozwiniętej od ludzkiego gatunku. 

Przykładowo Ty stwierdzisz, że przecież jest spisane w Biblii jak choćby Christo zamienił wodę w wino, a ja powiem, że łebski koleś znalazł jakąś roślinę którą dodał do wody, czy zrobił z niej wywar i uzyskał trunek o działaniu psychoaktywnym. 

Albo, że wziął rybaków i nagle złapali pełne sieci ryb, to dla mnie nie był żaden cud i nauka to obecnie wyjaśnia gdzie pływa ogrom ryby. 😄 

Weźmy choćby kwestie kto wpuścił węża do raju i biblia to na swój sposób wyjaśnia, a nauka racjonalnie, że gatunek ludzki posiada odcinek DNA odpowiedzialny za nieczyste zagrywki, podłości i generalnie czynienie zła. Poeci czy twórcy muzyki z przekazem jeszcze inaczej to ubiorą w słowa. Rozumiesz chyba czy ni chúja? Bo już niżej nie zaniże już i tak prosty przekaz. 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Doktor Siurek Comeback napisał:

Ale co już lepiej? Skąd dowód, że ten domniemany byt który stworzył ten świat to akurat ten sam, którego znamy z kart Biblii? 
Sam fakt istnienia wielu religii na świecie jest dowodem, że żadna z nich nie mówi prawdy 😉 

A może każda religia mówi o tym samym lecz inaczej to opisuje?😉 Równie dobrze tak można mówić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Iskra* napisał:

Budowanie pomników nie jest sprzeczne z KK co każdy ksiąc wyjaśni. Bogatych Jezus też nie piętnował a ich postępowanie z ubogimi, choćby to że nie nakazywał by nie płacić podatków...W średniowieczu nie żyliśmy nie wiemy jak dokładnie było, czy straszyli tą RYCHŁĄ śmiercią czy nie. Bo że śmierć każdego spotka to gdy ktoś to mówi, to nie kłamie a po co ma milczeć? Zresztą i w Puśmie jest mowa o rychłym końcu którego jak widzimy nadal nie ma...

I sama sobie właśnie odpowiedziałaś ile prawdy jest w tym, co znajduje się w tym Puśmie(Piśmie) 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MocnyFull napisał:

Szczerze powiedziawszy przez lata wyrobiłem sobie własne spojrzenie na rzeczywistość i wiarę, które nie jest zerojedynkowe i odnosi się do każdej z większych religii. Problemem ukształtowanych religii jest to, że trzymają się sztywnych ram i nie ulegają rozwojowi w fazie poznania, a wszystko się rozwija, rośnie, nieskończenie. Czuje, że w ciągu całego swojego życia jeszcze nie raz zmienię zdanie i nie ma w tym nic złego. 

Religia jest oparta na zabobonach, a wiara w zabobony ma swoje wytlumaczenie w psychologii i ewolucji. Jest to myslowa droga na skroty i znajdowanie zwiazkow przyczynowo-skutkowych tam, gdzie niekoniecznie istnieja. To nam pozwala wyjasnic w jakis sposob swiat i uspokoic nerwy, bo najgorsze jest to nieznane i nieuporzadkowane.

Niestety droga myslowa na skroty oraz zgadywanie nie sa Himalajami intelektualizmu, nie ma co ukrywac, zwlaszcza w czasach gdy wiele z tych zjawisk zostalo juz wytlumaczonych naukowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Doktor Siurek Comeback napisał:

Nie jest to żadna wiara. Człowiek racjonalny zajmuje się rzeczami które są realne i ich istnienie można udowodnić. To że nie można udowodnić nieistnienia czegoś, to nie znaczy, że to coś istnieje. Masz pewne problemy z logicznym myśleniem 😉 

To ateiści twierdzą że brak ich dowodu na poparcie tezy o braku Boga nie jest potrzebny by tę tezę uznać za prawdziwą- oto brak logiki😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Iskra* napisał:

Gdyby dana religia ewoluowała sensu by nie miała. Bo co wtedy z tymi co przed daną zmianą wierzyli w to co teraz zmieniono, takim zasadami się kierowali których już nie ma? Kto miał rację? Poprzedni wierzący czy obecni? Religia każda opiera się na konkretnych filarach, gdyby je zmienić nie będzie tą samą religią. 

Nie uważasz, że to zaprzecza ogólnemu rozwojowi? Ludzie, społeczeństwa i nawet wszechświat rozwijają się nieustannie. Na logikę. Pomyśl sobie, że kosmos nieustannie SIĘ POWIĘKSZA i rozwija. Kościół zmienił się przez lata, tak jak mu to pasowało, z tym się zgodzę. Nikt nie ma racji taka jest racja. Różnimy się od siebie diametralnie mimo podobieństw. Problemem religii jest czarno-białe postrzeganie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MocnyFull napisał:

Pokrętnie to wyjaśniasz jak na uczęszczających do kościoła przystało. Niestety faktów historycznych nie przycmisz żadnymi tłumaczeniami. Ludzie zniszczyli wiarę i nawet słowa Chrystusa jeśli faktycznie istniał. Nie żyliśmy w średniowieczu ale Jezusa tez nie widziałaś, bo nie żyłaś w tamtych czasach. A co powiesz o umartwianiu, ascezie, wyprawach krzyżowych, celibacie mającym na celu uwłaszczenie majątku i zaprzecza naturalnym funkcjom człowieka? Czy to nie gryzie się z podejściem kościoła do homoseksualizmu? Przecież tez jest ‚nienaturalny’ miko tego, że istnieje, uwaga, od zawsze w przyrodzie?

Słów Jezusa nikt nie zniszczy tak jak i Kościoła- on sam to zapowiedział że nic go nie przemoże i jesteśmy tego świadkiem- istnieje gdy inne wierzenia upadały.

Co gryzie się z podejściem Kościoła do homoseksualizmu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Doktor Siurek Comeback napisał:

I sama sobie właśnie odpowiedziałaś ile prawdy jest w tym, co znajduje się w tym Puśmie(Piśmie) 😉 

To była ironia😉 Wejdź w ów fragment w Piśmie a zrozumiesz dlaczego jeszcze nie ma końca mimo że Pismo o nim mówi że będzie rychły- tam jest wyjaśniona ta pozorna sprzeczność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kulfon napisał:

Religia jest oparta na zabobonach, a wiara w zabobony ma swoje wytlumaczenie w psychologii i ewolucji. Jest to myslowa droga na skroty i znajdowanie zwiazkow przyczynowo-skutkowych tam, gdzie niekoniecznie istnieja. To nam pozwala wyjasnic w jakis sposob swiat i uspokoic nerwy, bo najgorsze jest to nieznane i nieuporzadkowane.

Niestety droga myslowa na skroty oraz zgadywanie nie sa Himalajami intelektualizmu, nie ma co ukrywac, zwlaszcza w czasach gdy wiele z tych zjawisk zostalo juz wytlumaczonych naukowo.

To prawda aczkolwiek ja się chyba nauczyłem łączyć swoje ‚zabobonne’ myślenie z logicznym postrzeganiem. Po prostu nie neguje niczego nowego i nie poddaje się ścisłym schematom. Jeśli to w co wierze okazuje się być brednią, idzie do lamusa. Uważam, że w ‚wierze’, nie mowie tu katolicyzmie czy innych religiach, nie ma nic złego o ile nie jest się zamkniętym na rozwój. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Iskra* napisał:

Gdyby dana religia ewoluowała sensu by nie miała. Bo co wtedy z tymi co przed daną zmianą wierzyli w to co teraz zmieniono, takim zasadami się kierowali których już nie ma? Kto miał rację? Poprzedni wierzący czy obecni? Religia każda opiera się na konkretnych filarach, gdyby je zmienić nie będzie tą samą religią. 

Przeciez nauki Kosciola caly czas ewoluuja. Wystarczy porownac kosciol dzisiejszy z tym w Bizancjum.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Iskra* napisał:

No i już lepiej😉 Nagle okazało się że pewność ateisty co do braku Boga jest tylko wiarą...😁 Wię  dlaczego ma być ta wiara ponad wiarę w Boga? A tak cały czas ateiści twierdzą że są najmądrzejsi...

W ogole nie zrozumialas ironii, tak ateisci sa zwykle madrzejsi, co do tego nie ma watpliwosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Iskra* napisał:

Słów Jezusa nikt nie zniszczy tak jak i Kościoła- on sam to zapowiedział że nic go nie przemoże i jesteśmy tego świadkiem- istnieje gdy inne wierzenia upadały.

Co gryzie się z podejściem Kościoła do homoseksualizmu?

A skąd wiesz, że Jezus istniał i dlaczego mi wrzucasz tu jakąś formułkę bez konkretnego potwierdzenia swoich słów? 
 

Od wielu lat mam szczerze gdzieś ich podejście gdyż z kościołem się nie identyfikuje ale mówienie, że się kogoś kocha i akceptuje przy tym wyznaczając mu granice, które naturalnie są nie do przebicia zakrawa o absurd, a nawet jest absurdem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Reszta_jest_miLczeniem napisał:

Oczywiście rozsądnie będzie założyć, że jeżeli nie ma dowodów na istnienie czegoś bądź nieistnienie jakiegoś bytu, to jako gatunek rozwinięty należy założyć, że jakiś ułamek procenta daje szansę na istnienie czegoś co Ty nazwiesz Absolutem/Bóstwem/Bogiem. A ja to nazwę energią, bądź tworem cywilizacji bardziej rozwiniętej od ludzkiego gatunku. 

Przykładowo Ty stwierdzisz, że przecież jest spisane w Biblii jak choćby Christo zamienił wodę w wino, a ja powiem, że łebski koleś znalazł jakąś roślinę którą dodał do wody, czy zrobił z niej wywar i uzyskał trunek o działaniu psychoaktywnym. 

Albo, że wziął rybaków i nagle złapali pełne sieci ryb, to dla mnie nie był żaden cud i nauka to obecnie wyjaśnia gdzie pływa ogrom ryby. 😄 

Weźmy choćby kwestie kto wpuścił węża do raju i biblia to na swój sposób wyjaśnia, a nauka racjonalnie, że gatunek ludzki posiada odcinek DNA odpowiedzialny za nieczyste zagrywki, podłości i generalnie czynienie zła. Poeci czy twórcy muzyki z przekazem jeszcze inaczej to ubiorą w słowa. Rozumiesz chyba czy ni chúja? Bo już niżej nie zaniże już i tak prosty przekaz. 😄 

Ah Ty tu teraz wstąpiłeś na ścieżkę totalnego relatywizmu... Ty to, ja tamto, tamten tego.. I tak można.😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Kulfon napisał:

Religia jest oparta na zabobonach, a wiara w zabobony ma swoje wytlumaczenie w psychologii i ewolucji. Jest to myslowa droga na skroty i znajdowanie zwiazkow przyczynowo-skutkowych tam, gdzie niekoniecznie istnieja. To nam pozwala wyjasnic w jakis sposob swiat i uspokoic nerwy, bo najgorsze jest to nieznane i nieuporzadkowane.

Niestety droga myslowa na skroty oraz zgadywanie nie sa Himalajami intelektualizmu, nie ma co ukrywac, zwlaszcza w czasach gdy wiele z tych zjawisk zostalo juz wytlumaczonych naukowo.

Brak dowodu na coś naztwasz zabobonem? No cóż wiara to wiara jaj sama bazwa wskazuje.  A wiara w teorię typu wielki wybóch gdy dowodów brak- nie jest to zabobon?🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie powiem Wam, że ja naprawdę mam wyebane kto i w co wierzy bądź czy nie wierzy wcale DOPOKI MI Z TYM CHŁAMEM NIE WJEŻDŻA Z BUTA, a kościół nadal ma do powiedzenia najwiecej w naszym kraju. To mnie wku’rwia niesamowicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Iskra* napisał:

Ah Ty tu teraz wstąpiłeś na ścieżkę totalnego relatywizmu... Ty to, ja tamto, tamten tego.. I tak można.😄

Gdzie Ty tu widzisz relatywizm? To, ze ktos stara sie w sposob racjonalny wyjasnic legende nie jest zadnym relatywizmem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Iskra* napisał:

To była ironia😉 Wejdź w ów fragment w Piśmie a zrozumiesz dlaczego jeszcze nie ma końca mimo że Pismo o nim mówi że będzie rychły- tam jest wyjaśniona ta pozorna sprzeczność.

Tzw. Armagedon w Biblii jest przedstawiony na swój sposób dający pole do interpretacji. A tymczasem koniec już się odbywa choćby przez niszczenie planety i konflikty zbrojne. Albo kataklizmy jak wielkie powodzie /tsunami /topnienia lodowców. 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Iskra* napisał:

Brak dowodu na coś naztwasz zabobonem? No cóż wiara to wiara jaj sama bazwa wskazuje.  A wiara w teorię typu wielki wybóch gdy dowodów brak- nie jest to zabobon?🤔

Słyszałaś o tzw. mikrofalowym promieniowaniu tła? To przemyśl sprawę albo też dostarcz jakiś weryfikowalny dowód na istnienie siły wyższej 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Iskra* napisał:

Brak dowodu na coś naztwasz zabobonem? No cóż wiara to wiara jaj sama bazwa wskazuje.  A wiara w teorię typu wielki wybóch gdy dowodów brak- nie jest to zabobon?🤔

Brak dowodow i wiara w cos pomimo braku tych dowodow to zabobon.

zabobon – bezpodstawna, uparcie żywiona i niewrażliwa na argumentację wiara w istnienie związku przyczynowo-skutkowego między danymi zdarzeniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Iskra* napisał:

Brak dowodu na coś naztwasz zabobonem? No cóż wiara to wiara jaj sama bazwa wskazuje.  A wiara w teorię typu wielki wybóch gdy dowodów brak- nie jest to zabobon?🤔

I tak - jeśli ktoś opowiada o czymś, na czego istnienie nie ma dowodu, jest to zabobon, vel ideologia 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Kulfon napisał:

Brak dowodow i wiara w cos pomimo braku tych dowodow to zabobon.

zabobon – bezpodstawna, uparcie żywiona i niewrażliwa na argumentację wiara w istnienie związku przyczynowo-skutkowego między danymi zdarzeniami.

Zaorano 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Iskra* napisał:

Brak dowodu na coś naztwasz zabobonem? No cóż wiara to wiara jaj sama bazwa wskazuje.  A wiara w teorię typu wielki wybóch gdy dowodów brak- nie jest to zabobon?🤔

Na Wielki Wybuch sa dowody, o czym Ty piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, MocnyFull napisał:

A skąd wiesz, że Jezus istniał i dlaczego mi wrzucasz tu jakąś formułkę bez konkretnego potwierdzenia swoich słów? 
 

Od wielu lat mam szczerze gdzieś ich podejście gdyż z kościołem się nie identyfikuje ale mówienie, że się kogoś kocha i akceptuje przy tym wyznaczając mu granice, które naturalnie są nie do przebicia zakrawa o absurd, a nawet jest absurdem.

Rodzice dzieci swoje kochają a mimo to granice im stawiają, tak samo dwie kochające się osoby stawiają sobie granice typu np " Nie wolno ci mnie zdradzić. " także granice nie przeczą miłości. 

Mamy źródła pisane gdzie mowa o Jezusie- pisane przez różnych autorów bo ewangelię jeden nie napisał. Rozumiem Twoją postawę wobec kościoła- on potępia homoseksualizm którego Ty nie masz za złe. Rozumiem to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MocnyFull napisał:

A skąd wiesz, że Jezus istniał i dlaczego mi wrzucasz tu jakąś formułkę bez konkretnego potwierdzenia swoich słów? 
 

Od wielu lat mam szczerze gdzieś ich podejście gdyż z kościołem się nie identyfikuje ale mówienie, że się kogoś kocha i akceptuje przy tym wyznaczając mu granice, które naturalnie są nie do przebicia zakrawa o absurd, a nawet jest absurdem.

Ale ten ich stosunek do homo jest przede wszystkim nierealistyczny i życzeniowy. Bajki. Nic więcej.

2 minuty temu, Iskra* napisał:

Brak dowodu na coś naztwasz zabobonem? No cóż wiara to wiara jaj sama bazwa wskazuje.  A wiara w teorię typu wielki wybóch gdy dowodów brak- nie jest to zabobon?🤔

Na wielki wybuch akurat są dowody, tylko trzeba wniknąć w zaawansowaną matematykę, fizykę kwantową itp. 

A Apokalipsa to bardzo poetyckie dzieło. Wartość literacką ma dużą. Ale jak wiele rzeczy w Biblii - to metafora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Kulfon napisał:

Przeciez nauki Kosciola caly czas ewoluuja. Wystarczy porownac kosciol dzisiejszy z tym w Bizancjum.

A konkretnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×