Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
X.Y.Z.

Czy zgadzacie się, że praca i inne obowiązki jest jak obiad, a seks jest jak deser?

Polecane posty

W tym sensie, że praca i inne obowiązki, takie jak sprzątanie, zakupy spożywcze są konieczne i najważniejsze i stanowią 95% życia, a przyjemności takie jak seks, są tylko jak deser, czyli stanowią tylko krótki miły przerywnik, ale to co jest kwintesencją życia to głównie te 95% czyli głównie praca zawodowa i inne konieczne obowiązki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, X.Y.Z. napisał:

W tym sensie, że praca i inne obowiązki, takie jak sprzątanie, zakupy spożywcze są konieczne i najważniejsze i stanowią 95% życia, a przyjemności takie jak seks, są tylko jak deser, czyli stanowią tylko krótki miły przerywnik, ale to co jest kwintesencją życia to głównie te 95% czyli głównie praca zawodowa i inne konieczne obowiązki?

I wynika z tego, że o wiele więcej uwagi i starań powinien wkładać w to, żeby mieć udane życie zawodowe niż w to żeby w ogóle uprawiać seks, albo w to, żeby ten seks był udany?
W końcu bez udanego seksu, a nawet w ogóle bez seksu żyje bardzo wiele osób i da się tak spokojnie żyć, natomiast bez pracy najczęściej człowiek stacza się na margines

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, X.Y.Z. napisał:

I wynika z tego, że o wiele więcej uwagi i starań powinien wkładać w to, żeby mieć udane życie zawodowe niż w to żeby w ogóle uprawiać seks, albo w to, żeby ten seks był udany?
W końcu bez udanego seksu, a nawet w ogóle bez seksu żyje bardzo wiele osób i da się tak spokojnie żyć, natomiast bez pracy najczęściej człowiek stacza się na margines

Mam tu na myśli zarówno seks, jak i w ogóle związki uczuciowe. Bez związku i seksu da się żyć i wiele osób żyje, a bez pracy i pieniędzy nie bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, X.Y.Z. napisał:

W tym sensie, że praca i inne obowiązki, takie jak sprzątanie, zakupy spożywcze są konieczne i najważniejsze i stanowią 95% życia, a przyjemności takie jak seks, są tylko jak deser, czyli stanowią tylko krótki miły przerywnik, ale to co jest kwintesencją życia to głównie te 95% czyli głównie praca zawodowa i inne konieczne obowiązki?

To bardzo jest zalezne od postawy swiatopogladowej osobnika 🙂 wiec pytanie jest zle postwione bo niby po co ci odpowiedzi? Prace piszesz i zbierasz material ?malo przekonywujace postawienie problemu!  

Dla hedonisty seks bedzie jak obiad a dla religijnego purysty seks sie nie liczy !To tylko ekstrema calej gamy postaw 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, marinero napisał:

To bardzo jest zalezne od postawy swiatopogladowej osobnika 🙂 wiec pytanie jest zle postwione bo niby po co ci odpowiedzi? Prace piszesz i zbierasz material ?malo przekonywujace postawienie problemu!  

Dla hedonisty seks bedzie jak obiad a dla religijnego purysty seks sie nie liczy !To tylko ekstrema calej gamy postaw 🙂 

Mam na mysli nie tylko seks, ale tez bycie w związku, a nawet posiadanie przyjaciol i zycie towarzyskie. Oczywiscie, ludzie sa rozni, ale jednak wiekszosc lubi i potrzebuje takich przyjemnosci jak seks, zwiazek, przyjaciele i zycie towarzyskie. Tylko ze te wszystkie rzeczy, nawet dla kogos kto je lubi, nie sa niezbedne do fizycznego przezycia, a praca jest niezbedna, bo bez niej nie bedzie pieniedzy ja jedzenie, mieszkanie, lekarstwa. Dlatego praca jest na pierwszym miejscu, a wszystko pozostale w zyciu na drugim miejscu, zgadzacie sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, X.Y.Z. napisał:

Dlatego praca jest na pierwszym miejscu, a wszystko pozostale w zyciu na drugim miejscu, zgadzacie sie?

Nie zgadzam się. Pracuję, bo chwilowo nie mam wyboru, ale to seks jest ważniejszy. Co z tego, że 95% czasu to praca i inne obowiązki? Ja żyję tylko dla tych 5%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.09.2021 o 14:33, X.Y.Z. napisał:

Mam na mysli nie tylko seks, ale tez bycie w związku, a nawet posiadanie przyjaciol i zycie towarzyskie. Oczywiscie, ludzie sa rozni, ale jednak wiekszosc lubi i potrzebuje takich przyjemnosci jak seks, zwiazek, przyjaciele i zycie towarzyskie. Tylko ze te wszystkie rzeczy, nawet dla kogos kto je lubi, nie sa niezbedne do fizycznego przezycia, a praca jest niezbedna, bo bez niej nie bedzie pieniedzy ja jedzenie, mieszkanie, lekarstwa. Dlatego praca jest na pierwszym miejscu, a wszystko pozostale w zyciu na drugim miejscu, zgadzacie sie?

Praca nie moze byc na pozycji nr 1 chyba ze zbieranie pozywienia uznac za prace 🙂 to wtedy tak bo co to za przyjemnosci jak nasza egzystencja jest zagrozona 🙂 

Ja bym uszeregowal to wg piramidy  potrzeb Masłowa ! Wtedy mamy jasnosc ! Seks i zycie towarzyskie  itp  na dalszych pozycjach 🙂 Praca zas nr 1 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, X.Y.Z. napisał:

W tym sensie, że praca i inne obowiązki, takie jak sprzątanie, zakupy spożywcze są konieczne i najważniejsze i stanowią 95% życia, a przyjemności takie jak seks, są tylko jak deser, czyli stanowią tylko krótki miły przerywnik, ale to co jest kwintesencją życia to głównie te 95% czyli głównie praca zawodowa i inne konieczne obowiązki?

Niestety, ale miłe chwile dla których warto żyć, to tylko...chwile

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A zresztą praca i obowiązki nie są jak żaden pyszny obiadek tylko jak stanie przy garach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Incelariusz napisał:

Warto żyć nie dla miłych chwil lecz po to, żeby zasłużyć sobie na Raj, który jest ... wieczny

A to przepraszam. Ja jestem przyziemna. Obietnica pośmiertnego raju nie powoduje u mnie wzrostu chęci życia. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Incelariusz napisał:

Bo chyba nie powinna wywoływać. Nie możesz być dobrą chrześcijanką kochając coś co ziemskie. Jeżeli sercem jesteś zwrócona ku ziemi to dusza będzie miała problem, żeby trafić do Raju.

Człowieku, skończ już z tym trollowaniem, bo średnio Ci to wychodzi. Już nawet w dziale „Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci” kobietom doopę zawracasz i pytasz czemu wybierają in vitro zamiast naprotechnologii 😄 Ile można?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Doktor Siurek Comeback napisał:

Człowieku, skończ już z tym trollowaniem, bo średnio Ci to wychodzi. Już nawet w dziale „Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci” kobietom doopę zawracasz i pytasz czemu wybierają in vitro zamiast naprotechnologii 😄 Ile można?

Takie buty? A wypowiadał się na temat cesarki? Że to bezbożne? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Onkosfera napisał:

Takie buty? A wypowiadał się na temat cesarki? Że to bezbożne? 

Do tego chyba jeszcze nie dotarł, ale dajmy mu czas 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Incelariusz napisał:

Jeżeli działalność ewangelizacyjną nazywasz trollowaniem to może wg ciebie misjonarze w Afryce też "trollują" xD

 

No akurat dział o ciąży, porodzie itd. to bardzo ważny dział, dotyczy bardzo ważnych kwestii i tam szczególnie potrzeba ewangelizacji i niesienia słowa Bożego. Poza tym po prostu ciekawi mnie dlaczego k0biety mając możliwość skorzystania z pewnej moralnie metody czyli naprotechnologii decydują się jednak na in vitro, które jest bardzo kontrowersyjne. Daje może minimalnie wyższą skuteczność, ale biorąc pod uwagę ewentualne skutki dla duszy ludzkiej lepiej z tego nie korzystać. Szatan da ci teraz kilka procent skuteczności więcej, ale Szatan głupi nie jest. Odbierze sobie potem z nawiązką po Sądzie Ostatecznym.

Pewnie dlatego, że on vitro działa, a naprotechnologii nie. Jest lista schorzeń przy których on vitro pomoże, a naprotechnologii stwierdzi, że jedynym wyjściem jest adopcja (jakby adopcja miała coś wspólnego z leczeniem niepłodności 😉 )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Incelariusz napisał:

Czemu bezbożne? Nigdy nie słyszałem, żeby KK krytykował cesarskie cięcie.

 

Po pierwsze in vitro to nie jest żadne leczenie niepłodności, bo nic tam nie ulega uleczeniu. A po drugie naprotechnologia też jest skuteczna.

 

Adopcja nie jest - tak samo zresztą jak in vitro - leczeniem niepłodności, ale to piękny gest, który na pewno zostanie przez Boga wzięty pod uwagę na Sądzie Ostatecznym. Małżeństwo daje w ten sposób jakiemuś dziecku szansę na bycie wychowywanym w ciepłym domu z kochającymi rodzicami. I należy to na każdym kroku promować.

No jak to nie jest leczenie? Ludzie nie mogą mieć dzieci, robią on vitro i brzdęk - mają dzieci. Nie słyszałeś o „leczeniu objawowym” młotku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Incelariusz napisał:

Czemu bezbożne? Nigdy nie słyszałem, żeby KK krytykował cesarskie cięcie

To nienaturalna metoda przychodzenia na świat. Jeśli Bóg chcę żeby ktoś zmarł przy porodzie, to nie powinno się interweniowac. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Onkosfera napisał:

To nienaturalna metoda przychodzenia na świat. Jeśli Bóg chcę żeby ktoś zmarł przy porodzie, to nie powinno się interweniowac. 

To ja już 2 razy powinnam nie żyć 😱

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Incelariusz napisał:

To samo mógłbym powiedzieć o adopcji. Ludzie nie mogą mieć dzieci, robią adopcję i brzdęk - mają dzieci.

I nie pisz, że jestem młotkiem, bo mam dr przed nazwiskiem za kilka lat pewnie będzie dr hab., a ty nawet nie potrafisz prowadzić dyskusji w oparciu o merytoryczne argumenty. Odpowiadam ci tylko dlatego, że mi się nudzi i nie mam co robić.

Nie, nie mają dzieci - wychowują CUDZE dzieci 😉

U mnie też za jakiś czas będzie hab. Z chemii. Zastanawiam się, z jakiej dziedziny u Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Qwrty82 napisał:

To ja już 2 razy powinnam nie żyć 😱

A myślisz, że ja bym żyła? 😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie lubię deserów, a dania główne już tak. Zjadłabym kluchów, albo pierogów z mięsem. 

Co do reszty, to za klasykiem powtórzę: "życie to są chwile, chwile, tak ulotne jak motyle". I dobrze, bo gdyby składało się z samych deserów, to można by nabawić się niestrawności od nadmiaru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, X.Y.Z. napisał:

I wynika z tego, że o wiele więcej uwagi i starań powinien wkładać w to, żeby mieć udane życie zawodowe niż w to żeby w ogóle uprawiać seks, albo w to, żeby ten seks był udany?
W końcu bez udanego seksu, a nawet w ogóle bez seksu żyje bardzo wiele osób i da się tak spokojnie żyć, natomiast bez pracy najczęściej człowiek stacza się na margines

Mi praca i robienie zakupów też sprawia przyjemność. Jak wybieram w sklepie które ciasto kupić na weekend, to czuję się tak jakbym już je jadł...  Człowiek odczuwa przyjemności z wielu powodów, nie wyłącznie z powodu udanego seksu.

U mnie przez kilka ostatnich lat małżeństwa, seks wcale nie dawał zadowolenia, był nawet powodem stresu, a zadowolenie dawała praca, jakieś projekty w internecie, przyjaźnie, wyjścia do klubów, rozmowy, sport, a wcześniej nawet gry komputerowe.

Seks z odpowiednią osobą, i udany, daje zadowolenia na kilka dni i wtedy wszystko lepiej smakuje, układa się praca. Ale takich obowiązków które nie dają zadowolenia lepiej unikać i szukać innej pracy, czy stylu życia, bo szkoda go marnować. Wtedy patrzy się na życie inaczej, ma się pozytywne nastawienie do całego świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Incelariusz napisał:

Uważasz, że to coś gorszego mieć "cudze" dzieci? Dziecko to dziecko - każde tak samo zasługuje na miłość rodzica.

 

Nie wiem z jakiej. Dr mam z prawa, ale nie wykluczone, że habilitację zrobię z czegoś innego.

Nie gorszego, ale ludzie chcą mieć swoje dzieci, takie z którymi łączy ich DNA 😉

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Incelariusz napisał:

W życiu jest dużo ważniejszych rzeczy niż jakieś tam DNA. Wielu ojców niestety latami wychowuje nie swoje dzieci i dopóki o tym nie wiedzą to jakoś im to nie przeszkadza.

Trzeba po prostu edukować społeczeństwo od najmłodszych lat, że adopcja jest najlepszym rozwiązaniem. Po co robić kolejne dzieci jak już na świecie są takie, które czekają na dom. Lepiej tamte przygarnąć.

A ile Ty przygarnąłeś? A może masz swoje? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Incelariusz napisał:

W życiu jest dużo ważniejszych rzeczy niż jakieś tam DNA. Wielu ojców niestety latami wychowuje nie swoje dzieci i dopóki o tym nie wiedzą to jakoś im to nie przeszkadza.

Trzeba po prostu edukować społeczeństwo od najmłodszych lat, że adopcja jest najlepszym rozwiązaniem. Po co robić kolejne dzieci jak już na świecie są takie, które czekają na dom. Lepiej tamte przygarnąć.

Ja wiem, że jako radykalny katolik lubisz sam siebie oszukiwać (tak jak i inni radykalni wyznawcy religii wszelkich), ale nie wszyscy ludzie mają tak jak Ty 😉

Poza tym obecnie w domach dziecka nie ma sierot biologicznych (matka i ojciec nie żyją), tylko dzieci rodziców pozbawionych praw rodzicielskich z powodu na przykład narkomanii, alkoholizmu itp. ogólnie ludzi z marginesu  nie radzących sobie z życiem. Ich potomstwo może z dużym prawdopodobieństwem np FAS. I co wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Incelariusz napisał:

Czemu bezbożne? Nigdy nie słyszałem, żeby KK krytykował cesarskie cięcie.

 

Po pierwsze in vitro to nie jest żadne leczenie niepłodności, bo nic tam nie ulega uleczeniu. A po drugie naprotechnologia też jest skuteczna.

 

Adopcja nie jest - tak samo zresztą jak in vitro - leczeniem niepłodności, ale to piękny gest, który na pewno zostanie przez Boga wzięty pod uwagę na Sądzie Ostatecznym. Małżeństwo daje w ten sposób jakiemuś dziecku szansę na bycie wychowywanym w ciepłym domu z kochającymi rodzicami. I należy to na każdym kroku promować.

Ożeń się,  adoptuj dziecko i wtedy zacznij pouczać innych. A jak na razie to gadasz głupoty! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Deserem to może być rejs prywatnym jachtem po Morzu Karaibskim. Seks to rozrywka dla szaraków. Tani wafelek, a nie tort szwarcwaldzki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zanim przeczytałam wszystkie odpowiedzi, zdążyłam zapomnieć,jaki jest tytuł tematu i co miałam zamiar napisać 😄 

Seks zaczyna się w głowie i w tej formie może być obecny wszędzie;w pracy czy podczas zajęć domowych 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Incelariusz napisał:

Nie przygarnąłem, bo uważam, że dziecko powinno się wychowywać w pełnej rodzinie, czyli OJCIEC i MATKA, a ja dziecku matki nie zastąpię.

 

Takie dzieci również zasługują na dom i opiekę. Chyba nie myślisz inaczej?

 

Nie ożenię się, bo jestem gejem. Innych pouczam nie na podstawie jakiejś swojej mądrości tylko na podstawie prawa boskiego.

To zajmij się swoim życiem,  bo geje w niebie są średnio mile widziani,  w dodatku ci co potepiaja innych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Incelariusz napisał:

Jak czytam twoje wypociny to jestem przerażony, że masz podobno doktorat. Jakby to ode mnie zależało to uzyskanie doktora zależałoby od zgody metropolity właściwego ze względu na miejsce zamieszkania. Dzięki temu nie byłoby tylu lewicujących "naukowców" w Polsce.

No to masz pecha misiu, bo jestem własne mocno „lewicującym naukowcem”, a jak w najbliższym czasie się zdecyduję, to znajdę jakąś inteligentną, temperamentną i niekoniecznie dobrze się prowadzącą przedstawicielkę płci pięknej i rozmnożymy się razem robiąc dwójkę a może nawet trójkę dzieciaków, obojętnie czy naturalnie, czy im vitro. I wychowamy je właśnie w mocno lewicującym duchu 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×