Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
tr{ns"grES@n

Jakie to wydaje się dziwne

Polecane posty

Mężczyzna zdradza żonę z kochanką do końca swojego życia. Wie o tym wyłącznie jego siostra, która po latach stanie się osobą rozpoznawalną na całym świecie i to właśnie z jej notatek ludzie poznają tę historię. Dowiedzą się wszyscy, oprócz jego żony, która przez całe życie nie będzie świadoma zdrady męża. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czyli mąż nie żyje, jego siostra kuje sławę na gorącym kartoflu a żona się w nieświadomości starzeje, no ale przecież może przeczytać notatki jak inni, gdzie tu haczyk🤔

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, kabanosy napisał:

czyli mąż nie żyje, jego siostra kuje sławę na gorącym kartoflu a żona się w nieświadomości starzeje, no ale przecież może przeczytać notatki jak inni, gdzie tu haczyk🤔

Może wraz z mężem wąchają heliotropy. Nie ważne. Chodzi o sam fakt, że jako jedyna nie poznała prawdy.  Zresztą, przecież to normalne, że każdy wie o zdradzie tylko nie żona., ale w tym przypadku prawda rozeszła się po całym świecie. 

 

32 minuty temu, SzynkaBabkiBoni napisał:

Niektórzy nie chcą znać prady, nie dopuszczają jej do siebie, choć ją znają.

A może ona również miała kochanka? Zabawne jest to, że obie kobiety były sobie bardzo bliskie już od młodych lat zanim jej przyjaciółka dołączyła do rodziny. Rodzeńtwo też było bardzo zżyte, dlatego musiała zachować w tajemnicy to, czego dowiedziała się o swoim bracie 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, SzynkaBabkiBoni napisał:

Nie wiem. To scenariusz jakiegoś programu?

Nie 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, tr{ns"grES@n napisał:

Mężczyzna zdradza żonę z kochanką do końca swojego życia. Wie o tym wyłącznie jego siostra, która po latach stanie się osobą rozpoznawalną na całym świecie i to właśnie z jej notatek ludzie poznają tę historię. Dowiedzą się wszyscy, oprócz jego żony, która przez całe życie nie będzie świadoma zdrady męża. 

Trudne sprawy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Idę na seans. Mam nadzieję, że to będzie co najmniej niezły horror. 

Edytowano przez tr{ns"grES@n
trzymajcie kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

beznadziejna sprawa, typiara dorobiła się na ukrywaniu prawdy, co to za telenowela? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, KKeira napisał:

beznadziejna sprawa, typiara dorobiła się na ukrywaniu prawdy, co to za telenowela? 

Nie to miałem na myśli. Historia romansu brata nie ma nic wspólnego z zarobkiem czy rozpoznawalnością tej osoby  :]  To jest tylko ciekawostka wyciągnięta z jej życiorysu, 

Telenowela jak wiele innych, po której zastanawiam się, czy istnieją szczęśliwe małżeństwa, w których nikt nie dopuścił się zdrady. Życie, życie jest nowelą... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, tr{ns"grES@n napisał:

Może wraz z mężem wąchają heliotropy. Nie ważne. Chodzi o sam fakt, że jako jedyna nie poznała prawdy.  Zresztą, przecież to normalne, że każdy wie o zdradzie tylko nie żona., ale w tym przypadku prawda rozeszła się po całym świecie.

z dwojga złego i tak na tym źle nie wyszła, niektóre zdrady, a właściwie niemal wszystkie persaldo, są nikczemne, małostkowe i ogółem mają charakter zaspakajania niskich zwierzęcych instynktów, co owiewa je złą sławą, zaś w tym przypadku, jak mniemam, co śmiało można podkreślić z dumą, sława jest światowa, więc ów czyn się spotkał z aprobatą?? 🤔

Edytowano przez kabanosy
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, tr{ns"grES@n napisał:

Nie to miałem na myśli. Historia romansu brata nie ma nic wspólnego z zarobkiem czy rozpoznawalnością tej osoby  :]  To jest tylko ciekawostka wyciągnięta z jej życiorysu, 

Telenowela jak wiele innych, po której zastanawiam się, czy istnieją szczęśliwe małżeństwa, w których nikt nie dopuścił się zdrady. Życie, życie jest nowelą... 

Jakby przeżucic na papier ta historyje to by była rozpoznawalność, zarobek. Tym bardziej jak podpisze to czymś w stylu :na faktach autentycznych.

Tak sobie gdybam 😏

Wiesz takie telenowele niestety pisze nierzadko samo życie. Czy są małżeństwa bez takiego syfu? Tak, czy szczęśliwe? kto tam wie..trzeba by ich prześwietlić 😉

Jak seans? Co za cudo obejrzałeś? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

beznadziejna sytuacja z tym skrobaniem w pamietniku, dobrze chociaz ze zone sie nie dowiedziala, ale co do tego ma populanronosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, KKeira napisał:

Jak seans? Co za cudo obejrzałeś? 

Blair Witch 2016 🙂 Jest całkiem niezły, choć początek nie wzbudzał nadziei

8 godzin temu, 84Michal84 napisał:

beznadziejna sytuacja z tym skrobaniem w pamietniku, dobrze chociaz ze zone sie nie dowiedziala, ale co do tego ma populanronosc?

Gdyby nie stała się osobą rozpoznawalną, to nikt nie grzebałby w jej listach

 

Ciekawostką jest też to, że ona sama romansowała z dużo starszym od siebie, żonatym mężczyzną, przyjacielem jej ojca. Zmarła w rodzinnym domu, nigdy nie wychodząc za mąż. 

 

Aktualnie wszyscy nie żyją i mają się dobrze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, tr{ns"grES@n napisał:

Może wraz z mężem wąchają heliotropy. Nie ważne. Chodzi o sam fakt, że jako jedyna nie poznała prawdy.  Zresztą, przecież to normalne, że każdy wie o zdradzie tylko nie żona., ale w tym przypadku prawda rozeszła się po całym świecie. 

 

A może ona również miała kochanka? Zabawne jest to, że obie kobiety były sobie bardzo bliskie już od młodych lat zanim jej przyjaciółka dołączyła do rodziny. Rodzeńtwo też było bardzo zżyte, dlatego musiała zachować w tajemnicy to, czego dowiedziała się o swoim bracie 🙂 

Oczy nie widza serce nie boli ! a po co miala  niszczyc zludzenia przyjaciolce?! w imie czeg?/! Ja ja rozumiem i wspieram ! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, tr{ns"grES@n napisał:

Blair Witch 2016 🙂 Jest całkiem niezły, choć początek nie wzbudzał nadziei

Z tego co widziałam nie zebrał dobrych recenzji i ludzie pisali ze za bardzo kamera latała plus jedno wielkie darcie gęby. Ja widziałam pierwsza część i starczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, KKeira napisał:

Z tego co widziałam nie zebrał dobrych recenzji i ludzie pisali ze za bardzo kamera latała plus jedno wielkie darcie gęby. Ja widziałam pierwsza część i starczy. 

Nie był wybitny, ale jak na część trzecią wypadł nieźle. W przyjemniej "dwójce" można zaobserwować dziwne zachowania uczestników wyprawy sugerujące opętanie przez wiedźmę (niektórzy twierdzą, że to halucynacje wywołane przyjmowaniem narkotyków). Tutaj sprawa ma się podobnie, ale niektórzy z oceniających nie są w stanie tego zrozumieć. 

Najbardziej przeraziło mnie przeciskanie się bohaterki w ciasnym tunelu. Sama wiedźma nie wydała się tak straszna jak tamta scena nawiązująca do "Zejścia", w którym również jedna z kobiet utknęła w jaskini próbując przecisnąć się przez ciasną szczelinę  😁 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, tr{ns"grES@n napisał:

Nie był wybitny, ale jak na część trzecią wypadł nieźle. W przyjemniej "dwójce" można zaobserwować dziwne zachowania uczestników wyprawy sugerujące opętanie przez wiedźmę (niektórzy twierdzą, że to halucynacje wywołane przyjmowaniem narkotyków). Tutaj sprawa ma się podobnie, ale niektórzy z oceniających nie są w stanie tego zrozumieć. 

Najbardziej przeraziło mnie przeciskanie się bohaterki w ciasnym tunelu. Sama wiedźma nie wydała się tak straszna jak tamta scena nawiązująca do "Zejścia", w którym również jedna z kobiet utknęła w jaskini próbując przecisnąć się przez ciasną szczelinę  😁 

Można się nabawić klaustrofobii czytając ten opis. W ogóle czytałam że niektórzy twierdzili ze nie bylo tam wiedźmy a coś podobnego do niej i w ogóle to byli obcy. 😁

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak w ogóle zeszliśmy z tematu

Dnia 20.09.2021 o 18:51, tr{ns"grES@n napisał:

Ciekawostką jest też to, że ona sama romansowała z dużo starszym od siebie, żonatym mężczyzną, przyjacielem jej ojca. Zmarła w rodzinnym domu, nigdy nie wychodząc za mąż. 

 

Aktualnie wszyscy nie żyją i mają się dobrze. 

Czyli romanse stały się choroba zakaźna 

Najlepsze wyszło Ci to :nie żyją i mają się dobrze🤣

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.09.2021 o 07:55, tr{ns"grES@n napisał:

Nie był wybitny, ale jak na część trzecią wypadł nieźle. W przyjemniej "dwójce" można zaobserwować dziwne zachowania uczestników wyprawy sugerujące opętanie przez wiedźmę (niektórzy twierdzą, że to halucynacje wywołane przyjmowaniem narkotyków). Tutaj sprawa ma się podobnie, ale niektórzy z oceniających nie są w stanie tego zrozumieć. 

Najbardziej przeraziło mnie przeciskanie się bohaterki w ciasnym tunelu. Sama wiedźma nie wydała się tak straszna jak tamta scena nawiązująca do "Zejścia", w którym również jedna z kobiet utknęła w jaskini próbując przecisnąć się przez ciasną szczelinę  😁 

Nigdy nie miałem odwagi obejrzeć kolejnych części. Pierwsza część była wybitna i utorowała drogę foundfootage'owi w mainstreamowym kinie. Niestety kolejne części nie mogły się udać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KKeira napisał:

Tak w ogóle zeszliśmy z tematu

Czyli romanse stały się choroba zakaźna 

Najlepsze wyszło Ci to :nie żyją i mają się dobrze🤣

To mi się najbardziej spodobało: 

Nie lubiła opuszczać domu, poza tym nie cierpiała publicznych zgromadzeń. Relacjonując uroczystości z okazji otwarcia linii kolejowej, pisała do brata tak: "siedziałam w lesie, zobaczyłam, jak pociąg ruszył, po czym puściłam się pędem do domu ze strachu, że ktoś mógłby mnie zobaczyć albo zapytać, jak się miewam".

1 godzinę temu, witek napisał:

Nigdy nie miałem odwagi obejrzeć kolejnych części. Pierwsza część była wybitna i utorowała drogę foundfootage'owi w mainstreamowym kinie. Niestety kolejne części nie mogły się udać.

Skoro nie miałeś odwagi oglądnąć kolejnych części, to na jakiej podstawie możesz stwierdzić, że nie mogły się udać? 

Cieszy mnie fakt, że filmy, które lubię są tak mocno krytykowane w opinii publicznej. Uu, jak ja się cieszę. Byłoby gorzej, gdyby wszystkim się podobały. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, tr{ns"grES@n napisał:

To mi się najbardziej spodobało: 

Nie lubiła opuszczać domu, poza tym nie cierpiała publicznych zgromadzeń. Relacjonując uroczystości z okazji otwarcia linii kolejowej, pisała do brata tak: "siedziałam w lesie, zobaczyłam, jak pociąg ruszył, po czym puściłam się pędem do domu ze strachu, że ktoś mógłby mnie zobaczyć albo zapytać, jak się miewam".

Skoro nie miałeś odwagi oglądnąć kolejnych części, to na jakiej podstawie możesz stwierdzić, że nie mogły się udać? 

Cieszy mnie fakt, że filmy, które lubię są tak mocno krytykowane w opinii publicznej. Uu, jak ja się cieszę. Byłoby gorzej, gdyby wszystkim się podobały. 

Cóż… Rotten Tomatoes. 😄 a tak na serio, to faktycznie nie widziałem ich. Oceniam to raczej na podstawie moich widzowskich kompetencji. O ile pierwsza część, jak już pisałem, była świetna, to niestety nie rokowała urodzaju dobrych sequeli. Historia jest na tyle mocno ukierunkowana, że można było liczyć chyba tylko na tzw. odgrzewany kotlet. Do tego to był absolutny boxoffice. Zdrowy rozsądek podpowiadał, że jakieś duże studio chwyci tę krowę i postara się ją wydoić do granic możliwości. To nigdy nie wróży niczego dobrego. Do tego drugą i trzecią część kręcił już inny reżyser..,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, witek napisał:

Cóż… Rotten Tomatoes. 😄 a tak na serio, to faktycznie nie widziałem ich. Oceniam to raczej na podstawie moich widzowskich kompetencji. O ile pierwsza część, jak już pisałem, była świetna, to niestety nie rokowała urodzaju dobrych sequeli. Historia jest na tyle mocno ukierunkowana, że można było liczyć chyba tylko na tzw. odgrzewany kotlet. Do tego to był absolutny boxoffice. Zdrowy rozsądek podpowiadał, że jakieś duże studio chwyci tę krowę i postara się ją wydoić do granic możliwości. To nigdy nie wróży niczego dobrego. Do tego drugą i trzecią część kręcił już inny reżyser..,

Odgrzewany kotlet to był w części 3 i nawet zaspokoił mój głód. Wcześniej jednak wychodziły filmy "Rec" o których może słyszałeś lub czytałeś. Nigdy ich nie obejrzałem a podobno zgarnęły jakieś nagrody

Mam nadzieję że nie liczyłeś na pojawienie się efektów zaskoczenia, historii opartej na faktach itp.? W końcu to inny reżyser. 

Nie lubię takiego analizowania, siedzenia na "wikipedii" sugerowanie się opiniami innych osób i teksty typu: kiedyś to było lepiej. 

Ogladnij, ciesz się, wystaw beznadziejna opinie, i żyj dalej. Zresztą nie wygłupiaj się szkoda czasu lepiej snuć domysły 

 😐

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, tr{ns"grES@n napisał:

Odgrzewany kotlet to był w części 3 i nawet zaspokoił mój głód. Wcześniej jednak wychodziły filmy "Rec" o których może słyszałeś lub czytałeś. Nigdy ich nie obejrzałem a podobno zgarnęły jakieś nagrody

Mam nadzieję że nie liczyłeś na pojawienie się efektów zaskoczenia, historii opartej na faktach itp.? W końcu to inny reżyser. 

Nie lubię takiego analizowania, siedzenia na "wikipedii" sugerowanie się opiniami innych osób i teksty typu: kiedyś to było lepiej. 

Ogladnij, ciesz się, wystaw beznadziejna opinie, i żyj dalej. Zresztą nie wygłupiaj się szkoda czasu lepiej snuć domysły 

 😐

Cóż, można i tak. Przyjemność z kina można ciągnąć i ze spełniania swoich widzowskich oczekiwań. Ja jednak wolę, gdy jest pomysłowo. Tak pamiętam Rec. Po drodze był jeszcze paranormal activity, V/H/S i sporo innych. Mamy przecież też fenomenalnego netflixowego Creepa (druga część jest chyba nawet lepsza niż pierwsza, więc da się). Niestety większość z nich była hmm jak to mówią Amerykanie "one trick pony". 😉

Liczę na zwroty akcji, na pomysłowe prowadzenie historii, bo i kino gatunkowe głównego nurtu potrafi z powodzeniem zaskakiwać. Tu nie chodzi o: "kiedyś było lepiej". Kino grozy przeżywa aktualnie swój renesans. Dawno nie było takiego wykwitu ciekawych premier. Tu chodzi branie się za nawet najbardziej banalne tematy w nieszablonowy sposób. Wspomniany wcześniej Creep jest tego idealnym przykładem. Obie części opierają się na dokładnie tym samym schemacie narracyjnym, ale zamiast częstować nas zliftingowaną wersją pierwszej części Kack-Brice odświeża opowieść. A to co podobne czy wręcz takie same wykorzystuje w nowy sposób.

Może obejrzę, może nie. Zobaczymy.

Ja się ani trochę nie wygłupiam. Kino traktuję zawsze śmiertelnie poważnie.😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, witek napisał:

 Kino traktuję zawsze śmiertelnie poważnie.😉

Może troszkę wyluzuj. Przypominasz mi pewną osobę, która to w zwykłej rozmowie na temat muzyki/filmu serwowała zestawienia rankingów, opinii ekspertów, cytatów z wikipedii itp. Gdy w końcu zapytałem o napisy końcowe, czy podobała mu się muzyka, to odpowiedział że fimu nie oglądał 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
22 godziny temu, tr{ns"grES@n napisał:

Może troszkę wyluzuj. Przypominasz mi pewną osobę, która to w zwykłej rozmowie na temat muzyki/filmu serwowała zestawienia rankingów, opinii ekspertów, cytatów z wikipedii itp. Gdy w końcu zapytałem o napisy końcowe, czy podobała mu się muzyka, to odpowiedział że fimu nie oglądał 

 

 Hmm cóż, jest więcej niż jeden sposób przeżywania kina.

Jest taka książka Bayarda hmm Jak rozmawiać o książkach których się nie czytało. Nie czytałem jej. 

Edytowano przez witek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, witek napisał:

 Hmm cóż, jest więcej niż jeden sposób przeżywania kina.

Nie zrozumieliśmy się 

31 minut temu, witek napisał:

Jest taka książka Bayarda hmm Jak rozmawiać o książkach których się nie czytało.  

Sprawdzę. 

 

Miłego przeżywania kina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, tr{ns"grES@n napisał:

Nie zrozumieliśmy się 

Sprawdzę. 

 

Miłego przeżywania kina.

Nie podniecaj się dzieciakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, tr{ns"grES@n napisał:

Nie zrozumieliśmy się 

 

Skąd takie przekonanie?

Edytowano przez witek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Co tam? napisał:

Nie podniecaj się dzieciakiem.

Proszę mi tu podniecania nie psuć!😠

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×