Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
olcia16wr

Zdrada emocjonalna

Polecane posty

Przed chwilą, Makarą napisał:

realnej zdrady w łóżku nie ma mowy

Dla Ciebie to nic nie znaczy, dla innego to zdrada. Ja wolałabym seks bez zobowiązań z panną której facet nawet nie pamięta niż jedno szczere "tęsknię".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Makarą napisał:

Zarówno dla kobiety, jak i faceta takie smsy itd.. to szok, ale jak mówiłem, bez realnej zdrady w łóżku nie ma mowy o niczym innym. Pisać a robić coś, to ogromna przepaść. Przeszedłem trochę życia, więc lojalność i wierność znam jak własną kieszeń. Kwestia znalezienia kompromisu jesli dojdzie do takiej wymiany tekstów w necie lub przez tel.

No kurde pisanie to nie zdrada to a wierność i uczciwość to gdzie wtedy nie istnieje wobec swojej żony czy dziewczyny 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Electra napisał:

Są ludzie, którzy kochają się i wiedzą, że nie chcą nikogo innego. Ani teraz, ani potem. 

Któreś je wpuszcza, sam nikt nie wejdzie. Żeby włożyć nogę we futrynę to musisz uchylić drzwi. 

No wiadomo są takie małżeństwa co do grobowej deski ale kurde kiedyś no było portali randkowych FB czy innych tam to nie było możliwości a teraz to gdzie wejdziesz to można już flirtować i zdradzić 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, olcia16wr napisał:

można już flirtować i zdradzić 

Są ludzie szczęśliwi, kochający o kochani którzy tego nie potrzebują

1 minutę temu, Makarą napisał:

znaczy wiele

Wystarczy raz. O raz za dużo. 

1 minutę temu, Makarą napisał:

seksie bez zobowiązań.

Nie zrozumiałeś, ale nie szkodzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, lex napisał:

Gdyby moja zakochała się w facecie z ktorym ma częsty kontakt

No mi chodzi że można być z kimś a można się odkochać nawet jak wziął ślub. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Makarą napisał:

Wystarczy opanować się w porę i dogadać, jak widzę młoda jeszcze jesteś i masz prawo nie tolerować tego w twoim wieku

No tak młoda jestem i wpakowałam się w takie bagno że masakra teraz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Makarą napisał:

wystarczy

Nie dyskutuje, nigdy nie kochałam, nawet nie potrafię, ale z ogromną przyjemnością kibicuje tym, którzy prawdziwie kochają się. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Electra napisał:

Nie dyskutuje, nigdy nie kochałam, nawet nie potrafię, ale z ogromną przyjemnością kibicuje tym, którzy prawdziwie kochają się. 

A to co niechcesz być kochana , ja też każdemu kibicuje i się cieszę ☺️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Iskra* napisał:

Zdrada to zdrada. Ukrywanie kontaktu z osobą płci przeciwnej przed swoim facetem/kobietą gdy ten kontakt opiera się na pożądaniu, czy innych emocjach które nie są zw z relacjami rodzinnymi, to zdrada. Czy to kontakt w realu w postaci seksu, pocałunków samych lub umawianie się na randki, imprezowanie, czy kontakt wirtualny, telefoniczny typu: cyber-seks, przesyłanie fotek, nagrań, choćby flirt- wszystko to taka sama zdrada, choć każdemu inaczej przychodzi zareagować na ten czy inny rodzaj zdrady. Zatem nie dzielę generalnie zdrady na emocjonalną i nie-emocjonalną, bo choć facet mój może tak dzielić, bo w jednym wypadku będzie coś czuł do kobiety z którą mnie zdradza, a w innym np korzystając z prostytutki nie będzie, to ja będę czuła przy tym te same emocje, oraz bo te same uczucia moje on zdradził czy w ten czy w inny sposób. Czyli- choć w tych wymienionych formach zdrady raz coś jest między facetem a tą drugą, a raz nie ma, to zawsze jest to samo między mną a moim facetem. Stąd zdrada to po prostu zdrada.

Łał ale ty to napisałaś że tak dokładnie i tak dokładnie dziękuję kochana jesteś 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Makarą napisał:

Więc podziękuj chłopakowi, czy adoratorowi za takie coś i spadaj młoda 🙂 

Pamiętaj, życie jest jak koło fortuny 😉 

Ty taki mądry może książkę napisz o swoim życiu może będę jako pierwsza co przeczytam młody 🙄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, olcia16wr napisał:

A to co niechcesz być kochana ,

Nie mam parcia. 

7 minut temu, lex napisał:

Czy to prezent na dzień chłopaka?

Baaa. 

5 minut temu, Makarą napisał:

Więc życzę Ci byś znalazła miłość bez takich życiowych komplikacji.

Miłości nie znajdziesz. Nie czai się za rogiem, nie leży między gazetami w kiosku. To jest coś czym obdarzasz drugą osobę i to jest w nas. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, lex napisał:

No właśnie. Tego brakuje, kobiety wolą po najniższej linii oporu, bo wiedzą ze odciecie od sexu boli. Niektórzy od razu pójdą do agencji a niektórzy nie, bo mają staroświeckie przekonania. Troche sadystycznie to rozgrywają a podobno kochają albo kochały.

No, właśnie chyba, i to chyba słyszymy najczęściej. A może tego nie ma, jest tylko popęd, chemia i podświadoma potrzeba przedłużenia gatunku? I ludzie się potem męczą ze sobą po kilkadziesiąt lat, zaszczane życie bo nie wolno sie rozwodzic, nie wolno miec kochanki, nie wolno zdradzac. Bo jakiś podstarzały uzurpator moralny w czarnej spódnicy nie dopuści do cmentarza albo i chrztu dziecka, choc z tym mogę przesadzac. Fajnie by bylo w końcu robić to co czujemy ze jest dobre a nie to co inni nam mówią. Slyszalem o ukladzie, ze żona akceptuje kochanke męża bo wie ze on jest szczesliwy, tamta tez i żona też, bo mimo tego, że nie może mu dac sexu czy milosci to on nie odchodzi, bo po co skoro może mieć je dwie naraz. Tacy są faceci i sie nie dziw temu. Samiec który ma dużo samic przy sobie czuje bardzo męsko, testosteron wali do czachy i dzięki temu cala 3 na tym korzysta 

lex, ty pewnie masz kochanke i dlatego tak tlumaczysz ten swiat 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, lex napisał:

Bo taki jest świat, a dzis mam chooojowy dzien.

Taki jest swiat, a masz taki 😉 dzien, bo co? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Makarą napisał:

Jesteś młoda damo, więc kiedy Ty napiszesz swoją ''książkę'' to mnie na świecie nie będzie 😉

Powodzenia i nie łam się tak 🙂

Ale ja się nie łamie bardzo dobrze się miewam codziennie jestem uśmiechnięta ☺️🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, lex napisał:

No właśnie. Tego brakuje, kobiety wolą po najniższej linii oporu, bo wiedzą ze odciecie od sexu boli. Niektórzy od razu pójdą do agencji a niektórzy nie, bo mają staroświeckie przekonania. Troche sadystycznie to rozgrywają a podobno kochają albo kochały.

No, właśnie chyba, i to chyba słyszymy najczęściej. A może tego nie ma, jest tylko popęd, chemia i podświadoma potrzeba przedłużenia gatunku? I ludzie się potem męczą ze sobą po kilkadziesiąt lat, zaszczane życie bo nie wolno sie rozwodzic, nie wolno miec kochanki, nie wolno zdradzac. Bo jakiś podstarzały uzurpator moralny w czarnej spódnicy nie dopuści do cmentarza albo i chrztu dziecka, choc z tym mogę przesadzac. Fajnie by bylo w końcu robić to co czujemy ze jest dobre a nie to co inni nam mówią. Slyszalem o ukladzie, ze żona akceptuje kochanke męża bo wie ze on jest szczesliwy, tamta tez i żona też, bo mimo tego, że nie może mu dac sexu czy milosci to on nie odchodzi, bo po co skoro może mieć je dwie naraz. Tacy są faceci i sie nie dziw temu. Samiec który ma dużo samic przy sobie czuje bardzo męsko, testosteron wali do czachy i dzięki temu cala 3 na tym korzysta 

Ten świat jest pokręcony czasem niewidomi czy robimy coś źle czy dobrze a jak robimy dobrze to dla innych jest źle 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, lex napisał:

Nie o to chodzi. Mam taki dzienni dlatego zebralo mi sie na marudzenie. A świat własnie taki jest, szary i nijaki.

Jest takim jakim go widzisz. Inni widza kolory i ciesza sie jak male dzieci z "drobnych" rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, lex napisał:

IMHO pierwszym przykazaniem powinno byc, zeby przestac przejmowac sie co mówią inni. Drugim olewac co myślą o nas. Trzecim robic to co zaplanowaliśmy dla swojego rozwoju pomimo tego co o tym sądzą inni. Wielu nie daje rady życ wg tego i kręcą sie w kółko robią niepotrzebny zament i de facto stoją w życiowej doopie. Ty masz 16lat?cos za mądrze piszesz..

Ja czy MMA 16 lat więcej ooo więcej 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, lex napisał:

sadystycznie

Kobietę, która nie ma ochoty na figle, bo ma ochotę ale wystrzelić go w kosmos rozumiem. Kobietę, która z cudownej bliskości robi bat posłuszeństwa i oddaje się czasem z gestem i przy fanfarach "bierz i doceń" bo zasłużył już niestety nie. Potrafię zrozumieć jakie to dla mężczyzny poniżające i przykre. 

Faceta, który rozumie, że kobieta pada na pysk i nie ma ochoty robić za kłodę tylko woli poczekać albo jest zwyczajnie chora- podziwiam (raz za wyrozumiałość, a dwa za prawdziwy trud przepływu myśli nie przez 'majty'). Faceta, który strzela focha jak małe dziecko i tupie nogami "o Ty podła! to jakbym Ci już naprawił ten kran dzisiaj, a nie dasz jeszcze z tydzień to ja tej Kasi w pracy tak dogodzę, że zobaczysz" nie szanuję. 

6 godzin temu, lex napisał:

chyba

Chyba, bo opieram ją na domysłach, ale wierzę w nią. 

7 godzin temu, lex napisał:

Robić co czujemy

Oby tak zawsze było. 

7 godzin temu, lex napisał:

Slyszalem o ukladzie

Jeśli pasuje to prawdziwie wszystkim to nie mnie to oceniać. Ja tam wolę cieszyć się pięknem miłości -wspaniale patrzeć, że ludziom udaje się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, LenaN napisał:

Skąd pewność że nikt nie opętał moich myśli przesadzasz to chyba wszyscy by musieli zdradzać 

Z Twoich wypowiedzi. Jak opęta, to będziesz wiedziała o co chodzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, olcia16wr napisał:

Ale więc można przywiązać się do kogoś nawet przez pisanie całymi dniami i prawienie sobie miłych słówek ale jeśli ta osoba ma już żonę to w jakiś sposób

Po prostu najczęściej zdrada emocjonalna poprzedza fizyczną. Of niej już niedaleka droga. Jak ktoś się oprze i ogarnie - szacun - można wymazać zdradę 😜 ale to pozostawia taki niedosyt... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.09.2021 o 13:19, LimBoska napisał:

Dla mnie zdrada zazczyna się tam, gdzie jest tajemnica. Dopóki kontakt z drugą osobą jest taki, że bez problemu możemy pokazać (i robimy to!) wszystko partnerowi, to nie ma zdrady. Każdy rąbek tajemnicy jest już zdradą. 

Odbieram to tak z perspektywy czasu i kilkuletniego romansu. Mój się tak właśnie zaczaly, niby nic, ale... robiłam z tego tajemnicę. 

Opowiedz coś więcej o tym romansie? Byłaś w związku małżeńskim? Związku poza małżeńskim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Electra napisał:

Gdy kochamy inną osobę, a nie tą z którą jesteśmy. 

Gdy poświęcamy komuś przesadnie uwagę, myśli i czas, szukamy z tym kimś do przesady kontaktu i rozmowy, zwyczajnie mówiąc ten ktoś staje się dla nas "za ważny".

Tak- z jednym byłam, a w drugim byłam zakochana. Szukałam rozmowy z kumplami, a nie z mężem. 

 

 

I jak sobie z tym poradziłaś? Jesteś dalej z mezem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, LimBoska napisał:

Z Twoich wypowiedzi. Jak opęta, to będziesz wiedziała o co chodzi. 

Jeszcze ma się rozum więc można zawsze się wycofać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Angel123456 napisał:

jak sobie z tym poradziłaś?

Ale nie wiem o co pytasz, bo wychodziłam za mąż zakochana w innym, a rozwodzi łamie się zakochana w kolejnym, więc... Poradziłam sobie, jestem sama. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, lex napisał:

No właśnie. Tego brakuje, kobiety wolą po najniższej linii oporu, bo wiedzą ze odciecie od sexu boli. Niektórzy od razu pójdą do agencji a niektórzy nie, bo mają staroświeckie przekonania. Troche sadystycznie to rozgrywają a podobno kochają albo kochały.

No, właśnie chyba, i to chyba słyszymy najczęściej. A może tego nie ma, jest tylko popęd, chemia i podświadoma potrzeba przedłużenia gatunku? I ludzie się potem męczą ze sobą po kilkadziesiąt lat, zaszczane życie bo nie wolno sie rozwodzic, nie wolno miec kochanki, nie wolno zdradzac. Bo jakiś podstarzały uzurpator moralny w czarnej spódnicy nie dopuści do cmentarza albo i chrztu dziecka, choc z tym mogę przesadzac. Fajnie by bylo w końcu robić to co czujemy ze jest dobre a nie to co inni nam mówią. Slyszalem o ukladzie, ze żona akceptuje kochanke męża bo wie ze on jest szczesliwy, tamta tez i żona też, bo mimo tego, że nie może mu dac sexu czy milosci to on nie odchodzi, bo po co skoro może mieć je dwie naraz. Tacy są faceci i sie nie dziw temu. Samiec który ma dużo samic przy sobie czuje bardzo męsko, testosteron wali do czachy i dzięki temu cala 3 na tym korzysta 

Zdrada jest dobra ? Co to za układ mąż,kochanka i on ? Nikt o zdrowych zmysłach nie zgodzi się na nic takiego chyba,że ma męża głęboko w ... jak się Kochana chce się byc tylko z ta jedyna osoba. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Electra napisał:

Ale nie wiem o co pytasz, bo wychodziłam za mąż zakochana w innym, a rozwodzi łamie się zakochana w kolejnym, więc... Poradziłam sobie, jestem sama. 

Dlaczego wychodziłaś za mąż zakochana w innym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Angel123456 napisał:

Dlaczego wychodziłaś za mąż zakochana w innym ?

Bo wyszłam z założenia, że jak serce tak ciu.lato wybrało to może rozum da rady lepiej. Przyszłemu mężowi podobałam się, wszyscy wkoło mówili jak to skrycie wzdycha do mnie. Był całkowicie inny niż ten który mnie nie chciał, przede wszystkim był mną zauroczony i... tak wyszło. Zawsze wiedziałam, że to nie to. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Electra napisał:

Bo wyszłam z założenia, że jak serce tak ciu.lato wybrało to może rozum da rady lepiej. Przyszłemu mężowi podobałam się, wszyscy wkoło mówili jak to skrycie wzdycha do mnie. Był całkowicie inny niż ten który mnie nie chciał, przede wszystkim był mną zauroczony i... tak wyszło. Zawsze wiedziałam, że to nie to. 

To szkoda było się w to pakować i mu życie marnować. Dla niektórych osób ślub jest ważny. A tego kościelnego nie weźmiemy 2 raz. 

Jestem zdania,że te pierwszy wybór musi być uważny. Choć mimo uwaznosci tez moze byc nietrafiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Angel123456 napisał:

mu życie marnować

Byłam wierna i oddana, dbałam, troszczyłam się, pomagałam, wspierałam, opiekowałam się i zazdrościłam wszystkim wkoło facetów, więc nie miał się tak źle, bo miał wszystko, a od siebie nic nie dawał 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

Byłam wierna i oddana, dbałam, troszczyłam się, pomagałam, wspierałam, opiekowałam się i zazdrościłam wszystkim wkoło facetów, więc nie miał się tak źle, bo miał wszystko, a od siebie nic nie dawał 🙂

Jak nie dawal to rozgrzeszam i rozumie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×