Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Laura099

Jak zagadać

Polecane posty

Cześć! Mam taki problem z pewnym Panem i nie wiem co robić. Od pewnego czasu w firmie pojawił się nowy pracownik. Jak tylko mijamy się na korytarzu to nie odrywa odemnie wzroku. Trwa to już dłuższy czas. Ciągle czekam jak się odezwie pierwszy, ale milczy i się gapi. Próbowałam też się w niego wpatrywać jak on we mnie, ale nie potrafię, bo zaraz się pesze. Jestem osobą nieśmiałą, co nie pomaga. Myślałam, że może się do niego uśmiechnę to dam znać, że jestem zainteresowana. Lecz w dobie noszenia maseczek, to średni pomysł. Pierwsza raczej nie odważę się odezwać. Chociaż czasem już tak mnie męczy i frustruje to jego patrzenie, że mam ochotę podejść i zapytać się o co chodzi. Pomóżcie, nie wiem co mam robić. Jeśli wpadłam mu w oko i stąd to jego spojrzenie. On też mi się podoba ☹ 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podejdź i się przedstaw jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś. Przedstawisz się, zapytasz o stanowisko, jak się czuje. Powiesz co ty robisz i ewentualnie czy będziecie współpracować.

I tyle- reszta należy do niego. Póki co to może się gapić bo nikt cię nie przedstawił.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może macie wspólnych znajomych w pracy to będzie wam łatwiej, możesz też poszukac go w social mediach. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

raczej  bedzie sie tak gapil jeszcze kilka lat, chyba ze zmieni prace, a jak sie juz zapoznacie to bedziesz rozczarowana ze znajomsoc wogole nie idzie naprzod, ot taki gapcio, jak nei wie jak rozpoczac znajomsoc to tym bardziej nie bedzie wiedzial co zrobic dalej

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, 84Michal84 napisał:

raczej  bedzie sie tak gapil jeszcze kilka lat, chyba ze zmieni prace, a jak sie juz zapoznacie to bedziesz rozczarowana ze znajomsoc wogole nie idzie naprzod, ot taki gapcio, jak nei wie jak rozpoczac znajomsoc to tym bardziej nie bedzie wiedzial co zrobic dalej

Hej, też myślałam o tym w ten sposób, że i tak nic z tego nie wyjdzie. Staram się go usprawiedliwić tym, że jak się mijamy to zawsze jestem w towarzystwie kogoś. Dobra jutro przejdę się sama, zobaczymy 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Koteu napisał:

Może macie wspólnych znajomych w pracy to będzie wam łatwiej, możesz też poszukac go w social mediach. 

Niestety nie wiem jak się nawet nazywa. Pracuje od niedawna, stalkowałam fejsa znajomych z firmy czy ktoś nie ma go w znajomych ale bez rezultatów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, marinero napisał:

Jesli macie stolowke albo jakas "mese" to po prostu dosiadz sie do niego i przedstaw sie.:) i czekaj az zagada.Wtedy jasno mu powiedz ze jego natarczywy wzrok wprawia cie w zaklopotanie i co  ma on znaczyc? Zapytaj z usmiechem bez oskazycielkiego tonu!  :czyzby to bylo nieme zaproszenie na kawe?! 

T samo mozesz zrobic na korytarzu gdy sie natkniesz na niego.Nie pekaj! Takie zachowanie daje ci prawo do zaczepienia go !  W ten spsob ruszysz jakos sparwe z miejsca  albo dowiesz  sie czegos wiecej 🙂

Mozesz tez kolezance polecic misje przekazania mu ze "czekasz na zaproszenie na kawe 🙂 i wtedy sobie pogadacie .jak nie bedzie zaproszenia na kawe to po 3 dniach zacznij odwracac wzrok od niego i patrzec na sciane przechodzac obok:) 

Dzięki za rady 🙂 Jutro wkraczam do akcji. Dziś miałam "zaatakować " to jak na złość go nie spotkałam 🙄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.10.2021 o 12:06, Laura099 napisał:

Cześć! Mam taki problem z pewnym Panem i nie wiem co robić. Od pewnego czasu w firmie pojawił się nowy pracownik. Jak tylko mijamy się na korytarzu to nie odrywa odemnie wzroku. Trwa to już dłuższy czas. Ciągle czekam jak się odezwie pierwszy, ale milczy i się gapi. Próbowałam też się w niego wpatrywać jak on we mnie, ale nie potrafię, bo zaraz się pesze. Jestem osobą nieśmiałą, co nie pomaga. Myślałam, że może się do niego uśmiechnę to dam znać, że jestem zainteresowana. Lecz w dobie noszenia maseczek, to średni pomysł. Pierwsza raczej nie odważę się odezwać. Chociaż czasem już tak mnie męczy i frustruje to jego patrzenie, że mam ochotę podejść i zapytać się o co chodzi. Pomóżcie, nie wiem co mam robić. Jeśli wpadłam mu w oko i stąd to jego spojrzenie. On też mi się podoba ☹ 

Przywitaj się i przedstaw jak ci sugerowano. Nie ma żadnej ujmy dla kobiety w tym że sama się przedstawi i zagada. Wpatrywanie się w siebie na odległość to mało, żeby kogoś sprowokować do kontaktu jeśli jest też nieśmiały. Poza tym nie prosisz go o rękę tylko chcesz go poznać więc nie stresuj się, za to nikt Cię nie odtrąci, a po pierwszej reakcji będziesz wiedziała czy on jest Tobą zainteresowany czy nie,

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sam miałem taką sytuację parę lat temu, z dziewczyną nie wyszło, później się poznaliśmy jakoś przypadkiem i zostaliśmy dobrymi kumplami. Zapytała dlaczego się na nią tak patrzyłem i nie zagadałem. Uznała że nie mam jaj. Odpowiedziałem że gdyby utrzymywała ze mną kontakt wzrokowy to na pewno bym się uśmiechnął i zagadał, ale w ogóle nie zwracała na mnie uwagi. Byłem w szoku kiedy powiedziala, że bardzo często się na mnie patrzyła... widocznie tego nie zauważyłem:D myślę, że część facetów, tak jak ja, po prostu slabo odczytuje mowę ciała. Kobiece sygnały są często bardzo subtelne. Fakt faktem, zwykle podrywałem dziewczyny pewne siebie, które utrzymywały ze mną intensywny kontakt wzrokowy i wtedy mogłem uznać to za jakieś zainteresowanie. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Fakajebaka napisał:

Sam miałem taką sytuację parę lat temu, z dziewczyną nie wyszło, później się poznaliśmy jakoś przypadkiem i zostaliśmy dobrymi kumplami. Zapytała dlaczego się na nią tak patrzyłem i nie zagadałem. Uznała że nie mam jaj. Odpowiedziałem że gdyby utrzymywała ze mną kontakt wzrokowy to na pewno bym się uśmiechnął i zagadał, ale w ogóle nie zwracała na mnie uwagi. Byłem w szoku kiedy powiedziala, że bardzo często się na mnie patrzyła... widocznie tego nie zauważyłem:D myślę, że część facetów, tak jak ja, po prostu slabo odczytuje mowę ciała. Kobiece sygnały są często bardzo subtelne. Fakt faktem, zwykle podrywałem dziewczyny pewne siebie, które utrzymywały ze mną intensywny kontakt wzrokowy i wtedy mogłem uznać to za jakieś zainteresowanie. 

No właśnie wydaje mi się, że nie daje mu jasnych sygnałów, że też jestem zainteresowana jego osobą. Gdy widzę, że spogląda to też staram się patrzeć, ale trwa to może z 3 sekundy 😂 Więcej nie jestem w stanie wytrzymać..Czuję się jakbym cofnęła się do szkoły podstawowej 🙄 Dorosła kobieta a tu takie "problemy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A on nie ma żadnych znajomych w tej pracy których znasz? Moze sprobuj z nimi zagadać i jakoś przypadkiem się poznacie. Albo przetrzymaj go wzrokiem kiedy będzie się patrzył, może się gapi, bo po prostu lubi się gapić na ludzi, dasz mu wtedy do zrozumienia, że to widzisz i przestanie. Jeśli zaczniesz go ignorować to tez przestanie.. za parę lat:D Jeśli mu się podobasz to może się chlopak ogarnie i zadziała i w końcu - jeśli się zawstydzi to miękki koleś... niektóre takich lubią:D 

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×