Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
elisabeth122

Powiedzieć mu o tym romansie??

Polecane posty

 Kolega wyprowadził się od żony, czeka na rozwód. To bardzo dobry kolega, znamy się dłuuugie lata. Tymczasem ja zupełnie przypadkowo dowiedziałam się, że owa żona związała się z moim innym dość dalekim znajomym.
Powiedzieć o tym koledze, czy przemilczeć temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, elisabeth122 napisał:

 Kolega wyprowadził się od żony, czeka na rozwód. To bardzo dobry kolega, znamy się dłuuugie lata. Tymczasem ja zupełnie przypadkowo dowiedziałam się, że owa żona związała się z moim innym dość dalekim znajomym.
Powiedzieć o tym koledze, czy przemilczeć temat?

Jeśli rozwód jest z jego powodu, to informacja o niewierności żony pomogłaby mu wyrównać pozycję w trakcie rozwodu. Jeśli rozwód był z jej powodu i nie chodziło o niewierność to tez mu to pomoże. Stąd wniosek że jako przyjaciółka powinnaś mu powiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się, ale ów kolega żalił się nam, że po rozwodzie na jego IG zaczęły pojawiać się paskudne komentarze z anonimowych kont. Teraz jestem pewna, że to ten nowy koleś ex żony robił, bo z tego słynął już wczesniej. To świr i stalker.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, elisabeth122 napisał:

Zgadza się, ale ów kolega żalił się nam, że po rozwodzie na jego IG zaczęły pojawiać się paskudne komentarze z anonimowych kont. Teraz jestem pewna, że to ten nowy koleś ex żony robił, bo z tego słynął już wczesniej. To świr i stalker.

wtedy powiedzieć

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No więc powiedzialam, ale ów kolega potraktował mnie jak najgorszego wroga, aż mi się przykro zrobiło. Powiedziałam mu, że nie chcialam mu robić przykrości itd, ale strasznego focha strzelił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, elisabeth122 napisał:

No więc powiedzialam, ale ów kolega potraktował mnie jak najgorszego wroga, aż mi się przykro zrobiło. Powiedziałam mu, że nie chcialam mu robić przykrości itd, ale strasznego focha strzelił.

Nigdy nie gadać. Niech sobie łby urywają, nie mieszać się, nie mówić, nie wtajemniczać. Trzymać się od takich spraw z daleka.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Pisces napisał:

Powiedz, każdy zasługuje na prawdę!

dobre sobie, każdy zasługuje, a nikt nie chce jej znać 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, mistrzerotyki napisał:

Jeśli rozwód jest z jego powodu, to informacja o niewierności żony pomogłaby mu wyrównać pozycję w trakcie rozwodu. Jeśli rozwód był z jej powodu i nie chodziło o niewierność to tez mu to pomoże. Stąd wniosek że jako przyjaciółka powinnaś mu powiedzieć.

A guzik prawda. Skoro już dawno ustało pożycie to jaka zdrada ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, elisabeth122 napisał:

No więc powiedzialam, ale ów kolega potraktował mnie jak najgorszego wroga, aż mi się przykro zrobiło. Powiedziałam mu, że nie chcialam mu robić przykrości itd, ale strasznego focha strzelił.

Tak to się zawsze konczy. Bo ludzie nie lubią jak się wchodzi z butami w ich życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Zpaznokcilakier napisał:

Nigdy nie gadać. Niech sobie łby urywają, nie mieszać się, nie mówić, nie wtajemniczać. Trzymać się od takich spraw z daleka.

Brawo. Ja też tak powiedzialam i jestem ta najgorsza. Oni są dalej razem,a do mnie nie odzywają się oboje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Pisces napisał:

Powiedz, każdy zasługuje na prawdę!

Jedna prawda świata się nie zbawi. Taka prawda. Ludzie się oszukują,okłamują a my mówiąc to wychodzimy często gęsto na najgorszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, elisabeth122 napisał:

Zgadza się, ale ów kolega żalił się nam, że po rozwodzie na jego IG zaczęły pojawiać się paskudne komentarze z anonimowych kont. Teraz jestem pewna, że to ten nowy koleś ex żony robił, bo z tego słynął już wczesniej. To świr i stalker.

To czeka na rozwód, czy już rozwiedziony ? Bo wersja jakoś niespójna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, elisabeth122 napisał:

No więc powiedzialam, ale ów kolega potraktował mnie jak najgorszego wroga, aż mi się przykro zrobiło. Powiedziałam mu, że nie chcialam mu robić przykrości itd, ale strasznego focha strzelił.

Właśnie pisałam, że za takie zbawianie świata nie dostaje się wdzięczności. Wiem z doświadczenia.

Ale.. z jednej strony dobrze zrobiłaś. Jego reakcja pokazuje że raczej nie masz dobrego kolegi. Brak złudzeń wychodzi na dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Angel123456 napisał:

A guzik prawda. Skoro już dawno ustało pożycie to jaka zdrada ?

Tu nie chodzi o to co Ty czy ja czy ktokolwiek uważa że jest zdradą, a jedynie prawny punkt widzenia bo to się liczy w sprawie rozwodowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, mistrzerotyki napisał:

Tu nie chodzi o to co Ty czy ja czy ktokolwiek uważa że jest zdradą, a jedynie prawny punkt widzenia bo to się liczy w sprawie rozwodowej.

Moment ustania pozycia się liczy w sprawie rozwodowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Angel123456 napisał:

Moment ustania pozycia się liczy w sprawie rozwodowej.

Ekspertem nie jestem, ale jednak tak długo jak jest się w związku małżeńskim każdy seks pozamałżeński przez większość sędziów zostanie uznany za zdradę, lub przynajmniej coś na niekorzyść osoby która tego dokonała. A że rozwody to często walka na noże i pranie brudów, to argument że żona miała kogoś w czasie trwania związku jest na wagę złota. Bo ona na pewno wyciągnie na męża wszystko co ma żeby coś ugrać ze wspólnego budżetu. Dlatego jeśli jesteś przyjaciółką faceta, to powinnaś mu powiedzieć, żeby mógł się bronić. Jeśli mu nie powiesz, to pomagasz jego żonie, sama wybierasz w ten sposób stronę której pomagasz/szkodzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Sylwia1991 napisał:

Właśnie pisałam, że za takie zbawianie świata nie dostaje się wdzięczności. Wiem z doświadczenia.

Ale.. z jednej strony dobrze zrobiłaś. Jego reakcja pokazuje że raczej nie masz dobrego kolegi. Brak złudzeń wychodzi na dobre.

Przynajmniej masz jasną sytuację z kolegą. Ale może jak ochłonie i przetrawi to i skonfrontuje z żoną, to wróci Cię przeprosić. Często ciężko jest przyjąć coś co człowiek próbuje wyprzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, mistrzerotyki napisał:

Ekspertem nie jestem, ale jednak tak długo jak jest się w związku małżeńskim każdy seks pozamałżeński przez większość sędziów zostanie uznany za zdradę, lub przynajmniej coś na niekorzyść osoby która tego dokonała. A że rozwody to często walka na noże i pranie brudów, to argument że żona miała kogoś w czasie trwania związku jest na wagę złota. Bo ona na pewno wyciągnie na męża wszystko co ma żeby coś ugrać ze wspólnego budżetu. Dlatego jeśli jesteś przyjaciółką faceta, to powinnaś mu powiedzieć, żeby mógł się bronić. Jeśli mu nie powiesz, to pomagasz jego żonie, sama wybierasz w ten sposób stronę której pomagasz/szkodzisz.

No właśnie a jak udowodnić ten seks jak nie mamy dowodów? Wystarczy że kochanka się przyzna? A co jak ona się przyzna a on i tak się wyprze?

Edytowano przez Angel123456

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Angel123456 napisał:

No właśnie a jak udowodnić ten seks jak nie mamy dowodów? Wystarczy że kochanka się przyzna? A co jak ona się przyzna a on i tak się wyprze?

Jak już wie że coś było, to zawsze może ją zagonić w kozi róg i ona się przyzna. Poczucie winy maluje się na twarzy i to widać. Czasem nie trzeba dowodu a wystarczy poszlaka. Jak był romans i zdrada to ślady zawsze są, tylko trzeba o tym wiedzieć by ich szukać. Jeśli jedna ze stron romansu się przyzna to wiadomo że coś było. Ta druga osoba może się wypierać bo sama ma coś do stracenia i sądy o tym doskonale wiedzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Angel123456 napisał:

Jedna prawda świata się nie zbawi. Taka prawda. Ludzie się oszukują,okłamują a my mówiąc to wychodzimy często gęsto na najgorszych.

Tak. Bo mozemy my, jako postronni obserwatorzy ,nie wiemy tego,że para gra w jakąś swoją chorą grę ,że się zdradzają ,oszukują ,a później się godzą,do następnego razu. I tak im życie upływa, na dramatach rodzinnych, zdradach , na syfie i fałszu ,na demaskowaniu swoich niecnych sprawek. Że oni tym żyją i się wzajemnie napędzają, bo obcy jest im spokój i ład. Niektórzy bez takiego pie/RD/ololo nie potrafią wytrzymać miesiąca. On się stroi jak amant i wyrusza na łowy, ona puszcza za nim paparazzo albo innego detektywa ,po czym leją się , ubliżają sobie , trzaskaja cenne rodowe szło ,po to ,żeby się namiętnie pogodzić , a nie daj Boże,żeby się między takich kuku dostał ktoś trzeci i informował o wybrykach szanownego współmałżonka ,zrobią z takiego nieobliczalnego psychika ,który miesza się w nie swoje sprawy.  Nie mówić, nie excytowac się takimi ,zamilknąć i nie wyskakiwać przed orkiestrę. Jakkolwiek obrzydliwie by to z boku nie wyglądało ,to dać sobie spokój i najlepiej zaniechać kontaktu z takimi. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, DzinZbutelki napisał:

dobre sobie, każdy zasługuje, a nikt nie chce jej znać 

Tak, lepiej żyć w nieświadomości, a najbliższe osoby śmieją się z ciebie za plecami. Normalnie super !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, mistrzerotyki napisał:

Jak już wie że coś było, to zawsze może ją zagonić w kozi róg i ona się przyzna. Poczucie winy maluje się na twarzy i to widać. Czasem nie trzeba dowodu a wystarczy poszlaka. Jak był romans i zdrada to ślady zawsze są, tylko trzeba o tym wiedzieć by ich szukać. Jeśli jedna ze stron romansu się przyzna to wiadomo że coś było. Ta druga osoba może się wypierać bo sama ma coś do stracenia i sądy o tym doskonale wiedzą.

Poszlaka na pewno wystarczy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×