Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Arecibo

Czy przewagę u kobiety ma facet na żywo, czy z internetu?

Polecane posty

10 minut temu, Malutka92 napisał:

Pewnie on ma dziewczynę i chciał tylko poflirtować, podbudowac ego pisaniem. Są tacy co tylko poflirtuja mimo ze kogoś maja, inni zajęci na portalach beda zdradzać fizycznie. A masz jego fb? Ja specjalnie dosc szybko proponuje przejście na faceboka bo ,,tam lepiej sie pisze" i jesli gosc sie wykręca lub mówi ze on nie ma fb (jest taka mozliwosc ale baardzo rzadko to sie zdarza) to juz wiem ze on cos kreci i pewnie ma kogos, a na fb zobaczylabym przeciez ich wspólne zdjęcia, status. Jeśli facet nie ma.nic do ukrycia to chętnie poda Ci swojego fb. 

Ta , te jego dziewczyny, usmial by się koń, ta z Podkarpacia to dopiero niewypał , inne ta samą liga -obskórne, brudne, zaniedbanie i brzydkie bez klasy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Mariusz4 napisał:

Tak, internetowe pisanie często wszystko odwraca do góry nogami. Mi si e popsuł kontakt z koleżanką, którą znałem od początku na żywo. A pisaniem wszystko zepsułem. Chociaż tego nie wiem, ale tak podejrzewam, że pisanie i ona pomyślała, że mi na niej zależy.

 

I chociaż pisałoby się, mówię o portalach, całkiem fajnie i długo to nie, na żywo może się to zepsuć w 2 godziny. Po prostu trzeba to przetrawić. Jakiś czas pisać. Potem próbować utrzymać to na żywo. Ani za szybkie spotkanie ani za długie przeciąganie go nie są dobre. Dobra jest tylko decyzja o spotkaniu.

Wniosek generalnie wysuwa się taki, że warto połączyć obie metody. Bo w Intrrnecie łatwiej przejść do pewnych tematów, można nawet przygotować grunt pod następne spotkanie. Internet daje czas na zastanowienie się przed udzieleniem odpowiedzi, jeśli się pisze ze sobą to jest możliwość pokazania się od tej strony. Sam styl pisania potrafi zrobić dobre wrażenie lub odsiać kogoś kto zupełnie odstaje poziomem. Można się kontaktować dość często i zadawać pytania na które nie oczekuje się natychmiastowej odpowiedzi, lub takie, które ciężko zadać prosto w oczy.

A na żywo za to można się wykazać bliskością, manierami, zachowaniem i umiejętnościami typu taniec, złota rączka, zaradność w różnych nieprzewidzianych okolicznościach, szybkość reakcji na sytuacje, refleks, nawet jakieś sporty, które się chce razem uprawiać.

Kiedyś ludzie do siebie pisali listy dziś można korzystać z szybich wiadomości, ale system zotaje ten sam.

Edytowano przez mistrzerotyki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, KorpoSzynszyla napisał:

Przez internet można poznać dużo ciekawych ludzi . Jednak proza życia i tak premiuje realne kontakty. Czasami nam ktoś jest potrzebny tu i teraz . fizycznie . I tego się niestety nie przeskoczy.

To jest prawda i cel spotkań internetowych to zazwyczaj pzygotowanie się do spotkania na żywo. Dużym plusem Internetu jest zasięg, bo siedząc w Radomiu możesz sobie rozmawiać z kimś z Nowej Zelandii, a jeśli zaiskrzy to odległość da się pokonać i ktoś się przeniesie. Łatwiej też znaleźć ludzi o podobnym sposobie myślenia lub zaintersowaniach.

Możesz też wysłać wiadomość w biegu i odczytać w czasie krótkiej przerwy gdzie spotkanie na żywo zawsze wymaga trochę więcej czasu. Jak dla mnie Internet to dobre uzupelnienie relacji na żywo.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Malutka92 napisał:

Pewnie on ma dziewczynę i chciał tylko poflirtować, podbudowac ego pisaniem. Są tacy co tylko poflirtuja mimo ze kogoś maja, inni zajęci na portalach beda zdradzać fizycznie. A masz jego fb? Ja specjalnie dosc szybko proponuje przejście na faceboka bo ,,tam lepiej sie pisze" i jesli gosc sie wykręca lub mówi ze on nie ma fb (jest taka mozliwosc ale baardzo rzadko to sie zdarza) to juz wiem ze on cos kreci i pewnie ma kogos, a na fb zobaczylabym przeciez ich wspólne zdjęcia, status. Jeśli facet nie ma.nic do ukrycia to chętnie poda Ci swojego fb. 

Mialam go w znajomych na fb. Sam zaprosił mnie do znajomych jako pierwszy i zaproponował przejscie na messengera. Lajkowal moje zdjęcia, to ja zakonczylam te znajomosc mimo, ze on nie chcial. Gdy stwierdzilam, ze moze bysmy sie poznali na zywo, bo takie pisanie jest nudne i bezcelowe to powiedzial, ze przykro mu, ze dla mnie to pisanie bylo bez sensu i ze spotkamy sie ale pozniej jak bedzie mial urlop, bo dzieli nas sporo kilometrow. Ale ogólnie on by nic nie zmieniał.

Edytowano przez Onija
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Onija napisał:

Mialam go w znajomych na fb. Sam zaprosił mnie do znajomych jako pierwszy i zaproponował przejscie na messengera. Lajkowal moje zdjęcia, to ja zakonczylam te znajomosc mimo, ze on nie chcial. Gdy stwierdzilam, ze moze bysmy sie poznali na zywo, bo takie pisanie jest nudne i bezcelowe to powiedzial, ze przykro mu, ze dla mnie to pisanie bylo bez sensu i ze spotkamy sie ale pozniej jak bedzie mial urlop, bo dzieli nas sporo kilometrow. Ale ogólnie on by nic nie zmieniał.

Tak jak i w realu, tak i w Internecie nie każdy kto rozmawia ma ochotę na jakąś relację a nawet jak ma to każdy ma inny limit odległości który jest gotowy pokonać by taka relacja miała sens. I to sobie trzeba określić na początku gdy się kogoś szuka do relacji stacjonarnej. Dla części ludzi relacje internetowe są uzupełnieniem ich życia i wymagają od takich relacji by pozostały internetowymi.

Co do FB i messanger'a to nie dziwi mnie niechęć to tych kanałów, bo facebook i prywatność to fikcja. Poza tym nie każdy podąża za tłumem tworząc sobie życie na facebooku zamiast skupić się na czymś prawdziwym. To że facebook jest lansowany jako centrum internetu i kontaktu z ludźmi to potrzeba samego facebooka żeby znać wszystkie relacje między ludźmi bo z tego są realne pieniądze, ale karmienie go tymi danymi to już wybór indywidualny i nie każdy się musi na to decydować. Świat byłby lepszy gdyby facebook miał dużą konkurencje, bo monopole zawsze powodują brak wyboru i stawianie użytkowników pod ścianą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Onija napisał:

Złapałam taką więź emocjonalną z osobą poznaną przez internet (sama byłam w szoku jak to w ogóle możliwe) chciałam się spotkać, niestety on chciał tylko pisać (cyt. Ja bym nic nie zmieniał) zniszczyło mnie to totalnie psychicznie,zmarnowałam sporo czasu i energii na tą fikcyjną relacje, do tej pory cierpię i nie mogę się z tego wygrzebać i takich historii jak moja jest multum. Dlatego uważam, że lepiej na żywo, szybciej można wyłapać czy ktoś udaje czy nie. 

 

Na żywo też różnie bywa, spotykasz się z kimś, myślisz że tą osobę znasz a nagle się okazuje że oprócz Ciebie jest stado innych, albo wychodzą jakieś nałogi, długi na sto lat, lub problemy o których nie miałaś pojęcia bo dobrze się maskował. Fakt w internecie łatwiej jest udawać niż w rzeczywistości, ale pisanie z kimś też wzmaga tworzenie więzi, co i sama zauważyłaś. To że to nie dotarło do końca to kwestia konkretnego przypadku. W internecie łatwiej złapać więź z kimś kogo powierzchowność na żywo by nas odpychała i blokowała jakąkolwiek relację w tym przyjacielską.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×