Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Slenderofficial

Czy to jest normalne?

Polecane posty

Ej mam nietypową sytuację. Podoba mi się pewien chłopak. Serio szaleję na jego punkcie, jest fajny z charakteru i w dodatku przystojny. Mam z nim niezłą chemię. Kumplujemy się od jakiegoś czasu i należymy do tej samej paczki. Ciągle o nim myślę i śni mi się. Tylko jest taka dziwna sprawa... lecę na niego ale nie chciałabym być z nim w związku, wgl nie chciałabym być teraz z kimś(jestem całkiem świeżo po rozstaniu). Pasuje mi bycie singielką (mam 19 lat). Wzdycham do niego, jednocześnie w rozmowie z nim traktując jak kumpla(jakieś zwroty typu stary, mordo, chłopie, chodzenie na piwo itd itp). Sama chyba nie wiem czego chcę. Teoretycznie jak ktoś nam się podoba to marzymy żeby z tym kimś być a ja raczej stawiam tu na przyjaźń (jakoś niezręcznie bym się czuła w związku z nim, wgl swobodniej się czuję w przyjaźni z chłopakami a nie w relacjach romantycznych i też nie chcę psuć tak fajnej przyjaźni). On dawał mi jakieś sygnały że jest mną zainteresowany ale z czasem przekonuje się że jednak traktuje mnie jak koleżankę.

Wygląda to tak że jestem nim zauroczona ale z czasem coraz bardziej staje się dla mnie tylko jak kolega(a może robię tak żeby o nim zapomnieć, ale też im bliżej go znam tym bardziej przypomina mi ziomka a nie obiekt westchnień), sama nie wiem co się dzieje i co czuję. Niech ktoś powie mi czy oszalałam czy co się ze mną dzieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałam tak jak podoba się ktoś kto tak naprawdę do ciebie nie pasuje, (ale jest np. obiektywnie atrakcyjny). Wtedy przy bliższym kontakcie się okazuje że bardziej pasuje na kolegę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, lessiewroc napisał:

Miałam tak jak podoba się ktoś kto tak naprawdę do ciebie nie pasuje, (ale jest np. obiektywnie atrakcyjny). Wtedy przy bliższym kontakcie się okazuje że bardziej pasuje na kolegę.

Właśnie widzę że ten chłopak mega do mnie pasuje i świetnie nam się gada(dużo tematów do rozmów) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pam _
31 minut temu, Slenderofficial napisał:

Niech ktoś powie mi czy oszalałam czy co się ze mną dzieje

Po rozstaniu trzeba czasu. On Ci odpowiada. Ty jemu też. Dajcie sobie tylko czas. Powinien wiedzieć o tym.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Pam _ napisał:

Po rozstaniu trzeba czasu. On Ci odpowiada. Ty jemu też. Dajcie sobie tylko czas. Powinien wiedzieć o tym.   

Ale nie wiem czy on też coś do mnie czuje i czy coś z tego kiedykolwiek będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Slenderofficial napisał:

Ej mam nietypową sytuację. Podoba mi się pewien chłopak. Serio szaleję na jego punkcie, jest fajny z charakteru i w dodatku przystojny. Mam z nim niezłą chemię. Kumplujemy się od jakiegoś czasu i należymy do tej samej paczki. Ciągle o nim myślę i śni mi się. Tylko jest taka dziwna sprawa... lecę na niego ale nie chciałabym być z nim w związku, wgl nie chciałabym być teraz z kimś(jestem całkiem świeżo po rozstaniu). Pasuje mi bycie singielką (mam 19 lat). Wzdycham do niego, jednocześnie w rozmowie z nim traktując jak kumpla(jakieś zwroty typu stary, mordo, chłopie, chodzenie na piwo itd itp). Sama chyba nie wiem czego chcę. Teoretycznie jak ktoś nam się podoba to marzymy żeby z tym kimś być a ja raczej stawiam tu na przyjaźń (jakoś niezręcznie bym się czuła w związku z nim, wgl swobodniej się czuję w przyjaźni z chłopakami a nie w relacjach romantycznych i też nie chcę psuć tak fajnej przyjaźni). On dawał mi jakieś sygnały że jest mną zainteresowany ale z czasem przekonuje się że jednak traktuje mnie jak koleżankę.

Wygląda to tak że jestem nim zauroczona ale z czasem coraz bardziej staje się dla mnie tylko jak kolega(a może robię tak żeby o nim zapomnieć, ale też im bliżej go znam tym bardziej przypomina mi ziomka a nie obiekt westchnień), sama nie wiem co się dzieje i co czuję. Niech ktoś powie mi czy oszalałam czy co się ze mną dzieje

Może zastanów się czego chcesz tak naprawdę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Zepsuty napisał:

Może zastanów się czego chcesz tak naprawdę. 

W sumie chcę skupić się głównie na sobie i na rozwoju mojej kariery oraz edukacji. Mam taki czas że potrzebuję postawić na siebie i mieć na to czas. Dlatego pewnie nie chcę być w związku i też jestem młoda więc póki co chce się "wyszaleć"(póki mogę) 

Wiem tylko że mam dużo dużo kolegów i na tym o którym wspomniałam w wątku mi mocno zalezy, jestem nim zauroczona. Nie ukrywam że czuje do niego coś silnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Slenderofficial napisał:

Właśnie widzę że ten chłopak mega do mnie pasuje i świetnie nam się gada(dużo tematów do rozmów) 

Może pasuje na kolegę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pam _
1 godzinę temu, Slenderofficial napisał:

Ale nie wiem czy on też coś do mnie czuje i czy coś z tego kiedykolwiek będzie

Dawał Ci sygnały tak mówiłaś.Widział dystans to przystopował. To ważne że lubicie se sobą być że rozmawiacie że jesteście przyjacoółmi.Solidna podstawa do bycia dobrą parą. Nie zmarnuj tego 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pam _
1 minutę temu, marinero napisał:

Juz sie w nim po tym doswiadczeniu nie zakochasz:) Natura ci zabroni 🙂  drugiejszansy z tym osobnikiem 

Od zauroczenia do zakochania jeden krok. Nie dołuj jej 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale ja serio coś do niego czuję tylko wypieram się bo boję się odrzucenia z jego strony(on może mieć każda dziewczynę) bo widzę że się zdystansował i zachowuje się jak mój ziomek

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Slenderofficial napisał:

Ale ja serio coś do niego czuję tylko wypieram się bo boję się odrzucenia z jego strony(on może mieć każda dziewczynę) bo widzę że się zdystansował i zachowuje się jak mój ziomek

 

Z drugiej strony ja postawiłam bardziej na dobre poznanie go, zaprzyjaźnienie sie na dobry początek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pam _
1 minutę temu, Slenderofficial napisał:

Z drugiej strony ja postawiłam bardziej na dobre poznanie go, zaprzyjaźnienie sie na dobry początek

Bardzo rozsądnie. Masz 19 lat. 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mówiąc o tym że wysyła mi sygnały miałam na myśli to że np na moje "co słychać" potrafi się nieźle rozpisac i wgl bardzo dużo i chętnie do mnie pisze(widać że nie na odwal),  czule do mnie mówi, np komplementy na temat mojej osobowości głównie, zdrabnia moje imię, zawsze mnie broni w towarzystwie, utrzymuje kontakt fizyczny chętnie i widać że mnie lubi ale to może też oznaczać że jestem tylko kumpelką

13 minut temu, Pam _ napisał:

Dawał Ci sygnały tak mówiłaś.Widział dystans to przystopował. To ważne że lubicie se sobą być że rozmawiacie że jesteście przyjacoółmi.Solidna podstawa do bycia dobrą parą. Nie zmarnuj tego 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, marinero napisał:

Daj sobie spokoj.Wlaczyl sie w tobie teraz mechanizm "odrzucenia" .To nie uczucie milosci.

Gdyby mu rzeczywiscie zalezalo to by sie naprwde postaral zwrocic twoja uwage a tu jak sam piszesz "odwrocil  sie'.Znaczy nie odwzajemnia uczuc.Blaganie o milosc kogos kto nam tej milosci nie chce dac jest ponizajace cie jako czlowieka i degraduje ! Na pewno okazujac mocno ze ci na nim zalezy nie wzbudzisz w nim wzajemnosc! .Natomiast okazywanie dystansu ma pewna szanse .Ten sam mechanizm zadziala u niego ktory dziala teraz u ciebie, czyli "odrzucenia " 🙂

Mechanizm odrzucenia? Co to? 

Nie no wiesz, znam go niecałe pół roku więc nadal go poznaję, ale relacja rozwija się ku jakiejś przyjaźni(w niedalekiej przyszłości) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, marinero napisał:

Daj sobie spokoj.Wlaczyl sie w tobie teraz mechanizm "odrzucenia" .To nie uczucie milosci.

Gdyby mu rzeczywiscie zalezalo to by sie naprwde postaral zwrocic twoja uwage a tu jak sam piszesz "odwrocil  sie'.Znaczy nie odwzajemnia uczuc.Blaganie o milosc kogos kto nam tej milosci nie chce dac jest ponizajace cie jako czlowieka i degraduje ! Na pewno okazujac mocno ze ci na nim zalezy nie wzbudzisz w nim wzajemnosc! .Natomiast okazywanie dystansu ma pewna szanse .Ten sam mechanizm zadziala u niego ktory dziala teraz u ciebie, czyli "odrzucenia " 🙂

Tzn... odwrócił się to bym nie powiedziała, nadal bardzo dużo gadamy ale widać że to nie jest jakiś flirt itd tylko taka gadka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chociaż pewnie wszystko jest możliwe bo mój dawny przyjaciel  którego kochałam był mocno zakochany w kimś innym i myślałam że nie ma żadnych szans a jednak się w niej odkochal i byliśmy parą przez 2,5 roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę że bezpiecznie będzie nie robić sobie nadziei, nie czekać na nic i pozwolić relacji toczyć się we własnym tempie bo nie ma co niepotrzebnie się nakręcać, na dobre mi to nigdy nie wyszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Slenderofficial napisał:

Ej mam nietypową sytuację. Podoba mi się pewien chłopak. Serio szaleję na jego punkcie, jest fajny z charakteru i w dodatku przystojny. Mam z nim niezłą chemię. Kumplujemy się od jakiegoś czasu i należymy do tej samej paczki. Ciągle o nim myślę i śni mi się. Tylko jest taka dziwna sprawa... lecę na niego ale nie chciałabym być z nim w związku, wgl nie chciałabym być teraz z kimś(jestem całkiem świeżo po rozstaniu). Pasuje mi bycie singielką (mam 19 lat). Wzdycham do niego, jednocześnie w rozmowie z nim traktując jak kumpla(jakieś zwroty typu stary, mordo, chłopie, chodzenie na piwo itd itp). Sama chyba nie wiem czego chcę. Teoretycznie jak ktoś nam się podoba to marzymy żeby z tym kimś być a ja raczej stawiam tu na przyjaźń (jakoś niezręcznie bym się czuła w związku z nim, wgl swobodniej się czuję w przyjaźni z chłopakami a nie w relacjach romantycznych i też nie chcę psuć tak fajnej przyjaźni). On dawał mi jakieś sygnały że jest mną zainteresowany ale z czasem przekonuje się że jednak traktuje mnie jak koleżankę.

Wygląda to tak że jestem nim zauroczona ale z czasem coraz bardziej staje się dla mnie tylko jak kolega(a może robię tak żeby o nim zapomnieć, ale też im bliżej go znam tym bardziej przypomina mi ziomka a nie obiekt westchnień), sama nie wiem co się dzieje i co czuję. Niech ktoś powie mi czy oszalałam czy co się ze mną dzieje

Jeśli ktoś nam się podoba , to nam się podoba. W wieku 19 jak Ty ,to częste kryterium doboru i wyboru chłopaka. Ale ! Podobnie się i zauroczenie wyglądem to jedno. Drugie to właśnie to ,jak się przy nim czujesz ,czy on Cię rozczula, czy przy nim możesz być sobą, nie musisz maskować swoich wad i ukrywać ewentualnych niedociągnięć ,a te mają wszyscy. Czy on Cię rozwija , dowartosciowuje , czy stajesz się ,jak to się teraz mówi "lepsza wersja  samej siebie "? Poza tym masz dopiero 19 lat , to czas na różne próby i dochodzenie, do tego, co w życiu ważne. Na rozwój osobisty, na różne w tym i przypalowe sytuacje. Pamiętaj ! Młodość nie wieczność ! I nie nie zawriowalas , coś się w Tobie budzi.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Jeśli ktoś nam się podoba , to nam się podoba. W wieku 19 jak Ty ,to częste kryterium doboru i wyboru chłopaka. Ale ! Podobnie się i zauroczenie wyglądem to jedno. Drugie to właśnie to ,jak się przy nim czujesz ,czy on Cię rozczula, czy przy nim możesz być sobą, nie musisz maskować swoich wad i ukrywać ewentualnych niedociągnięć ,a te mają wszyscy. Czy on Cię rozwija , dowartosciowuje , czy stajesz się ,jak to się teraz mówi "lepsza wersja  samej siebie "? Poza tym masz dopiero 19 lat , to czas na różne próby i dochodzenie, do tego, co w życiu ważne. Na rozwój osobisty, na różne w tym i przypalowe sytuacje. Pamiętaj ! Młodość nie wieczność ! I nie nie zawriowalas , coś się w Tobie budzi.. 

No podoba mi się jego wygląd ale przede wszystkim czuję się przy nim dobrze, swobodnie. On mnie motywuje i sprawia że mam ochotę się rozwijać i ulepszać siebie. Też mnie inspiruje. Raczej nie było sytuacji żeby on powiedział/zrobił coś co sprawiło że poczułam się gorzej, niedowartościowana, jakos nie maskuję wad bo chcę żeby znał mnie z nimi. Normalnie dawniej jak mi się jakiś chłopak podobał to strasznie się stresowałam przy nim, nie umiałam być sobą, starałam się super wrażenie zrobić i wgl nie czułam się z tym dobrze a teraz jest inaczej, co prawda cieszę się jak go widzę i uśmiech nie schodzi mi z twarzy ale nie ma niepotrzebnego stresu, podchodów, udawania. Jestem sobą i widzę że mogę być przy nim sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Slenderofficial napisał:

No podoba mi się jego wygląd ale przede wszystkim czuję się przy nim dobrze, swobodnie. On mnie motywuje i sprawia że mam ochotę się rozwijać i ulepszać siebie. Też mnie inspiruje. Raczej nie było sytuacji żeby on powiedział/zrobił coś co sprawiło że poczułam się gorzej, niedowartościowana, jakos nie maskuję wad bo chcę żeby znał mnie z nimi. Normalnie dawniej jak mi się jakiś chłopak podobał to strasznie się stresowałam przy nim, nie umiałam być sobą, starałam się super wrażenie zrobić i wgl nie czułam się z tym dobrze a teraz jest inaczej, co prawda cieszę się jak go widzę i uśmiech nie schodzi mi z twarzy ale nie ma niepotrzebnego stresu, podchodów, udawania. Jestem sobą i widzę że mogę być przy nim sobą

Nawet przy poprzednik chłopaku, jak byliśmy jeszcze razem to nie mogłam być do końca sobą, musiałam zawsze coś naciągać, był ten stresik żeby przypadkiem nie zniechęcił się do mnie i też nie widziałam że umiałby zaakceptować mnie w pełni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To znaczy, nie wiedziałam czy mogę reagować tak jak chcę i też powstrzymywałam niektóre np żarty i teksty 

11 minut temu, Slenderofficial napisał:

Nawet przy poprzednik chłopaku, jak byliśmy jeszcze razem to nie mogłam być do końca sobą, musiałam zawsze coś naciągać, był ten stresik żeby przypadkiem nie zniechęcił się do mnie i też nie widziałam że umiałby zaakceptować mnie w pełni

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Slenderofficial napisał:

Ale ja serio coś do niego czuję tylko wypieram się bo boję się odrzucenia z jego strony(on może mieć każda dziewczynę) bo widzę że się zdystansował i zachowuje się jak mój ziomek

 

Teraz sobie zaprzeczasz. Bo raz piszesz że coś do niego czujesz, ale masz taki czas że chcesz być sama a teraz to jak wyżej.

Zastanów się czego chcesz.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Sylwia1991 napisał:

Teraz sobie zaprzeczasz. Bo raz piszesz że coś do niego czujesz, ale masz taki czas że chcesz być sama a teraz to jak wyżej.

Zastanów się czego chcesz.

 

No mam mętlik w głowie bo czuję coś ale nie chcę się wiązać a równocześnie w głębi duszy chce żeby coś do mnie czuł i jest mi smutno na myśl o tym że mógłby z kimś być innym

Jesyem głupia hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Slenderofficial napisał:

No mam mętlik w głowie bo czuję coś ale nie chcę się wiązać a równocześnie w głębi duszy chce żeby coś do mnie czuł i jest mi smutno na myśl o tym że mógłby z kimś być innym

Jesyem głupia hahaha

Głupia nie jesteś. Po prostu musisz postąpić rozsądnie- tym się kieruj skoro masz emocjonalny mętlik w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Slenderofficial napisał:

To znaczy, nie wiedziałam czy mogę reagować tak jak chcę i też powstrzymywałam niektóre np żarty i teksty 

 

Oczywiście , może mieć każdą dziewczynę , to znaczy mógłby gdyby chciał ,ale są tacy ludzie,którzy nie chcą posiąść wszystkich! Wystarcza im ,że dokonają dobrego wyboru ,jednorazowego !  I to już całkowicie dobrze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Oczywiście , może mieć każdą dziewczynę , to znaczy mógłby gdyby chciał ,ale są tacy ludzie,którzy nie chcą posiąść wszystkich! Wystarcza im ,że dokonają dobrego wyboru ,jednorazowego !  I to już całkowicie dobrze. 

Chodzi mi o to że jest taki fajny że dużo dziewczyn na niego leci i mógłby mieć każdą którą zechce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Slenderofficial napisał:

Chodzi mi o to że jest taki fajny że dużo dziewczyn na niego leci i mógłby mieć każdą którą zechce

Analogicznie , powiedz sobie ,że Ty też jesteś na tyle fajna, że może niech on się postara ,bo Ty też mogłabyś mieć kogo se tam tylko zechcesz. To działa w obie strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×