Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Tekstylka

Jestem zaborcza

Polecane posty

Hej, usłyszałam ostatnio ze jestem zaborcza. Świetnie podniosło mnie to na duchu bo przez ostatnie miesiące próbowałam opanować moja zazdrość i wydawało mi sie ze dobrze mi idzie. Natomiast ostatnio znalazłam faceta drugi telefon a na nim profil randkowy (przez który się pokłóciliśmy kilka miesięcy temu bo tam wchodził) … Z jednej strony mam zaufanie bo daliśmy sobie ultimatum ze żadnego wchodzenia na portale ale z drugiej tak bardzo mnie to rozchwiało emocjonalnie ze zaczęłam go wypytywać czy używa drugiego telefonu i ze ma usunąć cały profil. Ponadto w trakcie znalezienia drugiego telefonu był tez … trzeci. 
Bardzo stary nie używany od ponad dwóch lat bo były aktualizacje sprzed tego czasu, na którym było mnóstwo zdjęć z byłą … ja w ataku silnych emocjo pousuwalam te zdjęcia, wolałabym tego nie widzieć, teraz widzę przed oczyma ich jacy byli szczęśliwi. 
Nie powiedziałam mu o tym wprost bo jak?? Weszłam ci na telefon i zobaczyłam coś …. No nie mogę. A z drugiej strony mam tak silne uczucie żalu, przygnębienia i tego ze poprzez moje lęki przed zdrada on mnie porzuci ze jestem w totalnej rozsypce. Słysząc ze jestem zaborcza i taki jest fakt rozsypalam się na milion kawałków i dalej nie mogę wstać ….

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zrób porządek że sobą i poszukaj sobie faceta przy którym nie będziesz miała wrażenia że jesteś opcją zapasową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No ! To mleko sie rozlalo.:) 

Jedyna szansa dla ciebie to przyznac mu sie do wszystkiego i wyjasnic szczerze jakie toba kierowaly motywy ze to zrobilas.Nie od\skarzac go tylko mowic o tym jakie targaja toba emocje.Poinformowac go o tym po prosotu.

Naruszylas jego prywatnosc  i wlasciwie nic cie nie tlumaczy.Ja bym sie mocno zastanowil nad kontynuowaniem zwiazku z toba.

Jesli facet . w "zwaizku"  szuka czegos na randkach to widac czegos mu brakuje w waszej relacji i warto by poprzez rozmowy wyjasnic to a nie niszczyc mu  archiwa z telefonu.Nie zmusisz nikogo do milosci.Mozesz tylko zachecic aby wszedl w to co mu dajesz ale to od niego zalezy czy to przyjmie.

Idz do psychologa  aby ci pomogl naprostowac swoja psychike  bo widac jasno ze nie dajesz sobie rady !I z kazdym facetem bedziesz miala podobny problem !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jeszcze musisz być bardzo wymagająca Ja bardzo lubię wymagające laski😵🖤

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Mariner0 napisał:

No ! To mleko sie rozlalo.:) 

Jedyna szansa dla ciebie to przyznac mu sie do wszystkiego i wyjasnic szczerze jakie toba kierowaly motywy ze to zrobilas.Nie od\skarzac go tylko mowic o tym jakie targaja toba emocje.Poinformowac go o tym po prosotu.

Naruszylas jego prywatnosc  i wlasciwie nic cie nie tlumaczy.Ja bym sie mocno zastanowil nad kontynuowaniem zwiazku z toba.

Jesli facet . w "zwaizku"  szuka czegos na randkach to widac czegos mu brakuje w waszej relacji i warto by poprzez rozmowy wyjasnic to a nie niszczyc mu  archiwa z telefonu.Nie zmusisz nikogo do milosci.Mozesz tylko zachecic aby wszedl w to co mu dajesz ale to od niego zalezy czy to przyjmie.

Idz do psychologa  aby ci pomogl naprostowac swoja psychike  bo widac jasno ze nie dajesz sobie rady !I z kazdym facetem bedziesz miala podobny problem !

Serio?? To ja mam być teraz winna bo naruszam jego prywatność a on ze ma portal randkowy to co…?!  Wiele razy się pytałam i nadal pytam czy czego nu brakuje w związku on mówi ze kocha i chce być ze mną i chce budować tylko przeszkadza mu brak zaufania z mojej strony. Mówi ze zainstalował sobie apke bo chciał „popatrzeć na dupy” bo był chory i leżał w domu. To go nie usprawiedliwia to wlansie przez to mam swoje schizy i wszędzie doszukuje się zdrady. 
Nie mogę się przyznać ze mu trzepalam telefony … przecież to będzie koniec . On powiedział mi ze jestem zaborcza już bez wiedzy o tym ze mi te telefony tezepalam 

mam dość 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Mariner0 napisał:

No ! To mleko sie rozlalo.:) 

Jedyna szansa dla ciebie to przyznac mu sie do wszystkiego i wyjasnic szczerze jakie toba kierowaly motywy ze to zrobilas.Nie od\skarzac go tylko mowic o tym jakie targaja toba emocje.Poinformowac go o tym po prosotu.

Naruszylas jego prywatnosc  i wlasciwie nic cie nie tlumaczy.Ja bym sie mocno zastanowil nad kontynuowaniem zwiazku z toba.

Jesli facet . w "zwaizku"  szuka czegos na randkach to widac czegos mu brakuje w waszej relacji i warto by poprzez rozmowy wyjasnic to a nie niszczyc mu  archiwa z telefonu.Nie zmusisz nikogo do milosci.Mozesz tylko zachecic aby wszedl w to co mu dajesz ale to od niego zalezy czy to przyjmie.

Idz do psychologa  aby ci pomogl naprostowac swoja psychike  bo widac jasno ze nie dajesz sobie rady !I z kazdym facetem bedziesz miala podobny problem !

Dlaczego piszesz ze byś się zastanowił nad związkiem ze mną co JA takiego robię ja nie mam postali randkowych i trzech telefonów a on nie rozumie ze to mnie zabija z dnia na dzień 

tak jestem na terapii.

Edytowano przez Tekstylka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Tekstylka napisał:

Dlaczego piszesz ze byś się zastanowił nad związkiem ze mną co JA takiego robię ja nie mam postali randkowych i trzech telefonów a on nie rozumie ze to mnie zabija z dnia na dzień 

tak jestem na terapii.

Zwiazek to ustawiczne negocjowanie, jak w handlu.Dwie strony wciaz negocjuja czy beda w zwiazku poprzez zaangazowanie czy body language  i swoj wklad w zwiazek.Jelsi nie ma rownowagi to trzeba sie wycofywac  ale powoli aby druga strona miala czas zareagowc i ewentualnie zmienic swoj wklad.Jak w kazdych negocjacjach wygrywa ten kto pokazuje ze jak mu sie warunki nie spodobaja to odejdzie .Ty tego nie robisz .Ty wrecz narzucasz swemu partnerowi swoje warunki zwiazku.

U was widac ze to ty inwestujesz i to bardzo  duzo ,az za duzo! a to ma dla faceta moc mega odpychajaca.Stajesz  sie nieatrakcyjna bo latwo osiagalna.Milosc to poczucie wolnosci.Kochasz ale chcesz czuc ze mozesz w kazdej chwili odejsc i wrocic.Ty tej szansy facetowi nie dajesz napierajac na niego emocjonalnie co go zniecheca  a nawet opycha od ciebie

Na twoim miejcu skonczylbym to napieranie i pokazal gosciowi  "prosze! chcesz odejsc? droga wolna".Zajmij sie jakas misja w zyciu , nie koncentruj swego zycia na facecie ! jelsi dasz mu wolnossc, przestrzen to nagle okaze sie ze zyc bez ciebie nie moze.Taka jest mechanika zwiazku ! Trzeba stworzyc proznie po  swoim zaangazowaniu aby odczul tesknote  i zapragnal wrocic do ciebie.Bedzie to "jego"emocja , nie wymuszona przez ciebie ! To jest wlasnie wolnosc jaka dasz facetowi! 

On musi czuc ze ty  w kazdej chwili mozesz sie z negocjacji wycofac, ze strata dla niego bo to ty tu jestes wartoscia !🙂 Zawsze kobieta jest wartoscia ! tylko nie chcecie tego przyjac do wiadomosci! 

Edytowano przez Mariner0
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Tekstylka napisał:

Dlaczego piszesz ze byś się zastanowił nad związkiem ze mną co JA takiego robię ja nie mam postali randkowych i trzech telefonów a on nie rozumie ze to mnie zabija z dnia na dzień 

tak jestem na terapii.

Jeśli jest nieuczciwy to nie masz do niego zaufania przez co cierpisz. Po co Ci człowiek przez którego cierpisz? Zawodzi i będzie zawodził. Nie potrzebujesz takiego człowieka.

Jesteśmy z kimś by było nam lepiej a nie gorzej. Inni ludzie też są z nami z tego powodu, jeśli męczysz, nagabujesz to też uciekną.

Najlepiej być wolnym. Akceptować fakt, że mogę być sama, nauczyć się tego, to daje wolność, pokochać siebie. To nie są banały, to ważne rzeczy. Jeśli sami się nie kochamy, nie akceptujemy, nie szanujemy to zawsze będziemy żebrać i nikt nam tego nie da. 

Fajnie być w fajnym związku ale w nie fajnym nie fajnie.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Takze jestem przeciwniczka sprawdzania czyichs telefonow, ale z drugiej strony nie dziwie Ci sie, ze czujesz sie niepewnie w tym zwiazku, bo facet ewidentnie leci w kulki. Tez sie zastanawiam po co sie tak męczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Mariner0 napisał:

Zwiazek to ustawiczne negocjowanie, jak w handlu.Dwie strony wciaz negocjuja czy beda w zwiazku poprzez zaangazowanie czy body language  i swoj wklad w zwiazek.Jelsi nie ma rownowagi to trzeba sie wycofywac  ale powoli aby druga strona miala czas zareagowc i ewentualnie zmienic swoj wklad.Jak w kazdych negocjacjach wygrywa ten kto pokazuje ze jak mu sie warunki nie spodobaja to odejdzie .Ty tego nie robisz .Ty wrecz narzucasz swemu partnerowi swoje warunki zwiazku.

U was widac ze to ty inwestujesz i to bardzo  duzo ,az za duzo! a to ma dla faceta moc mega odpychajaca.Stajesz  sie nieatrakcyjna bo latwo osiagalna.Milosc to poczucie wolnosci.Kochasz ale chcesz czuc ze mozesz w kazdej chwili odejsc i wrocic.Ty tej szansy facetowi nie dajesz napierajac na niego emocjonalnie co go zniecheca  a nawet opycha od ciebie

Na twoim miejcu skonczylbym to napieranie i pokazal gosciowi  "prosze! chcesz odejsc? droga wolna".Zajmij sie jakas misja w zyciu , nie koncentruj swego zycia na facecie ! jelsi dasz mu wolnossc, przestrzen to nagle okaze sie ze zyc bez ciebie nie moze.Taka jest mechanika zwiazku ! Trzeba stworzyc proznie po  swoim zaangazowaniu aby odczul tesknote  i zapragnal wrocic do ciebie.Bedzie to "jego"emocja , nie wymuszona przez ciebie ! To jest wlasnie wolnosc jaka dasz facetowi! 

On musi czuc ze ty  w kazdej chwili mozesz sie z negocjacji wycofac, ze strata dla niego bo to ty tu jestes wartoscia !🙂 Zawsze kobieta jest wartoscia ! tylko nie chcecie tego przyjac do wiadomosci! 

Bycie w związku to umiejetność której nie posiadam pozdrawiam 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, Tekstylka napisał:

Bycie w związku to umiejetność której nie posiadam pozdrawiam 

Mozna sie tego nauczyc 🙂 po" n" tym rozpadzie zwiazku 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Tekstylka napisał:

Hej, usłyszałam ostatnio ze jestem zaborcza. Świetnie podniosło mnie to na duchu bo przez ostatnie miesiące próbowałam opanować moja zazdrość i wydawało mi sie ze dobrze mi idzie. Natomiast ostatnio znalazłam faceta drugi telefon a na nim profil randkowy (przez który się pokłóciliśmy kilka miesięcy temu bo tam wchodził) … Z jednej strony mam zaufanie bo daliśmy sobie ultimatum ze żadnego wchodzenia na portale ale z drugiej tak bardzo mnie to rozchwiało emocjonalnie ze zaczęłam go wypytywać czy używa drugiego telefonu i ze ma usunąć cały profil. Ponadto w trakcie znalezienia drugiego telefonu był tez … trzeci. 
Bardzo stary nie używany od ponad dwóch lat bo były aktualizacje sprzed tego czasu, na którym było mnóstwo zdjęć z byłą … ja w ataku silnych emocjo pousuwalam te zdjęcia, wolałabym tego nie widzieć, teraz widzę przed oczyma ich jacy byli szczęśliwi. 
Nie powiedziałam mu o tym wprost bo jak?? Weszłam ci na telefon i zobaczyłam coś …. No nie mogę. A z drugiej strony mam tak silne uczucie żalu, przygnębienia i tego ze poprzez moje lęki przed zdrada on mnie porzuci ze jestem w totalnej rozsypce. Słysząc ze jestem zaborcza i taki jest fakt rozsypalam się na milion kawałków i dalej nie mogę wstać ….

U mnie w domu znajdziesz z 5 starych telefonów a na nich pewnie z 500 zdjęć z różnymi ludźmi. Po prostu sobie leżą w szafce i tyle. Równocześnie uważam, ze będąc w związku nie powinno się mieć kont na portalach randkowych. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Tekstylka napisał:

Słysząc ze jestem zaborcza i taki jest fakt rozsypalam się na milion kawałków i dalej nie mogę wstać ….

kazdy ma jakies wady, zacznij nad tym pracowac to komfort sie zwiększy a facet zauważy zmiane. skoki w bok czesto są wynikiem problemow miedzy ludzmi. gdyby chcial Cie zostawic pewnie by tak zrobil do tej pory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Tekstylka napisał:

Serio?? To ja mam być teraz winna bo naruszam jego prywatność a on ze ma portal randkowy to co…?!  Wiele razy się pytałam i nadal pytam czy czego nu brakuje w związku on mówi ze kocha i chce być ze mną i chce budować tylko przeszkadza mu brak zaufania z mojej strony. Mówi ze zainstalował sobie apke bo chciał „popatrzeć na dupy” bo był chory i leżał w domu. To go nie usprawiedliwia to wlansie przez to mam swoje schizy i wszędzie doszukuje się zdrady. 
Nie mogę się przyznać ze mu trzepalam telefony … przecież to będzie koniec . On powiedział mi ze jestem zaborcza już bez wiedzy o tym ze mi te telefony tezepalam 

mam dość 

Jesli raz go przyłapałaś na oglądaniu się za innymi to nic dziwnego że się tak zachowujesz, zaufanie łatwo nadszarpnąć, trudniej odzyskać w pełni. Sam jest sobie winien. A tłumaczenie z czasu choroby takie że nic tylko go spytać:" Gdy ja będę leżeć w łóżku chora, zrobię to samo. Pasuje Ci?" Odpowiedź byłaby może i twierdząca bo szedłby w zaparte ale myślałby co innego. 

Edytowano przez Iskra*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz nie pozostaje nic innego jak starać się o tym zapomnieć.  Ma pokasowabe te profile i obecał że nie założy nowych, to nie myśl już o tym i żyj dalej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, lex napisał:

kazdy ma jakies wady, zacznij nad tym pracowac to komfort sie zwiększy a facet zauważy zmiane. skoki w bok czesto są wynikiem problemow miedzy ludzmi. gdyby chcial Cie zostawic pewnie by tak zrobil do tej pory

Już się chyba tak „zaprogramowałam” kiedy siedzi przy lapku, pracuje  i z kimś pisze mnie skręca, czuje dosłownie fizyczne objawy powstające z emocji. Myśle ze pisze ze swoją byłą, z inna dziewczyna itp. Najchętniej wzięłabym tego lapka i go wyrzuciła przez okno.  ALE nie chce się go pytać wiecznie z kimś pisze bo znowu mi wyskoczy ze nie ma we mnie zaufania, ze mam paranoje, obsesje, jestem zaborcza. 
wiem ze ludzie borykają się z większymi problemami ale ten problem stał się mim całym światem. Co za shit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Kontratak Traxlera napisał:

Masz problemy zamiast sobie zdradzać samemu mieć przyjemność.

Co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Mariner0 napisał:

Jesli facet . w "zwaizku"  szuka czegos na randkach to widac czegos mu brakuje w waszej relacji i warto by poprzez rozmowy wyjasnic 

Nie. Jeśli facet cię nie kocha, to rozmawianie z nim o tym nie pomoże. Nie będziesz się mu podobać bardziej.

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Tekstylka napisał:

Już się chyba tak „zaprogramowałam” kiedy siedzi przy lapku, pracuje  i z kimś pisze mnie skręca, czuje dosłownie fizyczne objawy powstające z emocji. Myśle ze pisze ze swoją byłą, z inna dziewczyna itp. Najchętniej wzięłabym tego lapka i go wyrzuciła przez okno.  ALE nie chce się go pytać wiecznie z kimś pisze bo znowu mi wyskoczy ze nie ma we mnie zaufania, ze mam paranoje, obsesje, jestem zaborcza. 
wiem ze ludzie borykają się z większymi problemami ale ten problem stał się mim całym światem. Co za shit

Jak już ci świta, że jakaś inna osoba może cię zastąpić, bo jest lepsza od ciebie to już  źle.  Nie powinno cię obchodzić co on robi, bo powinnaś mieć pewność, że nie jesteś mniej atrakcyjna niż on, więc to będzie jego strata.

Edytowano przez lessiewroc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Tekstylka napisał:

Już się chyba tak „zaprogramowałam” kiedy siedzi przy lapku, pracuje  i z kimś pisze mnie skręca, czuje dosłownie fizyczne objawy powstające z emocji. Myśle ze pisze ze swoją byłą, z inna dziewczyna itp. Najchętniej wzięłabym tego lapka i go wyrzuciła przez okno.  ALE nie chce się go pytać wiecznie z kimś pisze bo znowu mi wyskoczy ze nie ma we mnie zaufania, ze mam paranoje, obsesje, jestem zaborcza. 
wiem ze ludzie borykają się z większymi problemami ale ten problem stał się mim całym światem. Co za shit

juz kilka osob napisalo, ze masz problem i sama to wiesz. nikt Cie nie ocenia czy oskarża, pytasz to ludki piszą. podobne sytuacje są tutaj często raz ze strony faceta raz kobiety. zwiazek to ciągle dopasowywanie sie na przemian z tarciem i znowu do przodu. skoro facet odcina sie znaczy przyjmuje najwygodniejszą dla siebie postawe, bo byc moze go naciskasz, stresujesz itp. widzisz ze masz z tym problem, wiec to trzeba ogarnąc by on mógl komfortowo byc przy Tobie. kazdy z nas walczy ze swoimi demonami, kazdy ma odpały na takim albo innym punkcie. nie da sie byc tzw. normalnym, pomimo tego co tutaj niektórzy purysci onaniści piszą. ten świat wymaga zbyt wiele od nas bysmy mogli to samemu ogarnąć. skoro wiesz gdzie jest problem, szukaj info w necie na ten temat lub idz do psychologa. ja polecam najpierw samemu próbowac narzucac sobie nowy mindset i pilnowac by nie wracac na stare tory, a bedziesz wracac bo tak to dziala. wtedy znowu zaczynasz pilnowac jak sie zachowujesz i jak masz myślec w danych sytuacjach. po ok 2-3miesiącach zaczniesz wyrabiac nawyk i już bedzie łatwiej. on zauważy zmiane i sie automatycznie dostosuje do Ciebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powinnaś nie brać pod uwagę wogóle tego że inne kobiety są lepsze od ciebie. Bo jak sądzisz że łatwo znajdzie lepszą, to znaczy że ty sama atrakcyjna nie jesteś. A to już początek końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Tekstylka napisał:

Już się chyba tak „zaprogramowałam” kiedy siedzi przy lapku, pracuje  i z kimś pisze mnie skręca, czuje dosłownie fizyczne objawy powstające z emocji. Myśle ze pisze ze swoją byłą, z inna dziewczyna itp. Najchętniej wzięłabym tego lapka i go wyrzuciła przez okno.  ALE nie chce się go pytać wiecznie z kimś pisze bo znowu mi wyskoczy ze nie ma we mnie zaufania, ze mam paranoje, obsesje, jestem zaborcza. 
wiem ze ludzie borykają się z większymi problemami ale ten problem stał się mim całym światem. Co za shit

Najlatwiej przywrocic czyjac atecje w zwiazku usuwajac wlasna.POjawia sie w drugiej osoba "proznia" po twojej atencji i pojawia sie niepokoj  o bucie porzyconym .Taki jest mechanizm pracy emocji w zwiazku.

Przekladajac to na "nasze"  🙂  sugerowalbym  wycofac swoje emocje  ktore mu poswiecasz.Okazac obojetnosc a nawet lekka niechec.Obojetnosc w sprawie jego smskow z tymi panaimi .

Pokazywac cala soba ze ci to "zwisa".Po tygodniu gwarantuje zrobi sie nagle sklodki i zacznie ci nadskakiwac.

Bedzie to trudne gdy sie wierzy ze nasze zaangazowanie powinno spotkac sie z podobnym zaangazowaniem strony przeciwnej.To mit! Zwiazek to wieczne negocjowanie  swegio wkladu, jak w handlu. Wygrywa ten ktory wchodzi w negocjacje=zwiazek z nastawieniem ze jesli mu sie  oferowane warunki nie spodobaja to odejdzie! Szkoda jego czasu! TY zas w tym zwiazku i w tej konkretnej sprawie wykladasz wszystkie karty jakie masz na stol ! A gdzie postawa"jesli mi sie warunki nie podobaja to odejde ?" Dlatego cierpisz, dlatego przegrywasz.No! I nic nie osiagniesz w zmianie jego postawy wobec ciebie! 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mariner0 napisał:

Najlatwiej przywrocic czyjac atecje w zwiazku usuwajac wlasna.POjawia sie w drugiej osoba "proznia" po twojej atencji i pojawia sie niepokoj  o bucie porzyconym .Taki jest mechanizm pracy emocji w związku.

Tak ale jeśli wogóle twoja osoba się liczyła. Bo jest jeszcze taka sytuacja, że komuś tak bardzo nie pasujesz, że poczuje tylko ulgę że się pozbył kłopotu.

 

1 godzinę temu, Mariner0 napisał:

 A gdzie postawa"jesli mi sie warunki nie podobaja to odejde ?" 

Nie może odejść, bo już by to zrobiła, musząc ciągle czuć taki dyskomfort. To takiej postawy trzeba mieć siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, lessiewroc napisał:

Tak ale jeśli wogóle twoja osoba się liczyła. Bo jest jeszcze taka sytuacja, że komuś tak bardzo nie pasujesz, że poczuje tylko ulgę że się pozbył kłopotu.

Nie może odejść, bo już by to zrobiła, musząc ciągle czuć taki dyskomfort. To takiej postawy trzeba mieć siłę.

Mowimy o konkretnym przypadku a tu widac ze skoro on jeszcze z nia jest to jakas grawitacja wciaz jest z jego strony.

Natomiast opinia ze (...)To takiej postawy trzeba mieć siłę.(...) wlasciwie pokazuje ze autorka nie ma szans na zadne rozwiazanie(!)  tego problemu  i nasze gledzenie jest tylko przelewaniem z pustego w prozne.Do kazdego rozwiazania trzeba miec  bowiem wewnetrzna sile 🙂 a tu widac ze ona chce sie tylko wyzalic a robic nic nie zamierza ! 

Ja swoje zdanie wyrazilem.Bedzie choc teoretycznie wiedziala ze mozna to jakos zalatwic 🙂 a co ona zrobi to juz jej bol glowy 🙂 

 

Edytowano przez Mariner0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Tekstylka napisał:

Już się chyba tak „zaprogramowałam” kiedy siedzi przy lapku, pracuje  i z kimś pisze mnie skręca, czuje dosłownie fizyczne objawy powstające z emocji. Myśle ze pisze ze swoją byłą, z inna dziewczyna itp.

Zrobiłaś z niego ołtarzyk i się do niego modlisz. Wykreowałaś sytuację, w której jesteś psychicznym niewolnikiem tego człowieka. Nie potrafisz bez niego żyć.

Wyobraź sobie co by było gdyby powiedział, że odchodzi. Przeżyła byś chyba tragedię. A pomyśl co się tak naprawdę stanie?. Nic, zupełnie nic. Oswój się z tą myślą to szybciej Ci przejdzie. To co robisz jest chore, on się do tego przyczynił dając ci powody, ale to Ty w to weszłaś i oddałaś duszę.

Cierpienie jest wtedy kiedy czujesz stratę. Kiedy pogodzisz się z tym, że go nie ma to Cię uzdrowi. On może być dalej z Tobą w związku ale Ty psychicznie pożegnaj jego stratę. To uzdrowi Ciebie i Twój związek.

Edytowano przez robięjaklubię
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, robięjaklubię napisał:

Zrobiłaś z niego ołtarzyk i się do niego modlisz.

No dokładnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Mariner0 napisał:

Mowimy o konkretnym przypadku a tu widac ze skoro on jeszcze z nia jest to jakas grawitacja wciaz jest z jego strony.

Wiem, ale proponuje jej by na wszelki wypadek pogodziła się też z tym że być może jak ona odejdzie to on za nią nie zatęskni (bo uważam za korzystniejsze jest też brać pod uwagę taka możliwość). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×